11

Luzior, przecie żartowałem,ale jest git-majonez,że chociaż na Canale leci taki megahicior ;)

17

Nie czytaj głupot,bo kuźwa niektórzy userzy nic nie wiedzą na ten temat a zabierają głos w tej sprawie, tak więc meczor pomiędzy Barçą a Sevillą będzie transmitowany na Canale +,początek transmisji z Tbilisi (do rymu) od gdz.20:15... tylko musisz poszukać odnośnie tego, która to będzie godzina w GMT (Greenvich Mean Time) ew. czas środkowoeurepejski, z tego co mi wiadomo to to, że w Tbilisi są dwie godziny do przodu, czyli że w Polsce jest teraz godz. 7:04...a w Tbilisi jest na zegarze marki Rolex bądź Patek Philippe gdz. 9:04!That's all jak ode mnie w tej kwestii rozegrania owego meczora, no i oczywiście transmisji na polskim kanale ;)

27

Szczera prawda! Trzeba przyznać, że ekipa Barçy trafiła z tym meczorem przeciwko Fiorentinie w przysłowiową dziesiątkę - nie ma co, albowiem nad Florencją przeszła trąba powietrzna, podczas której spadło aż 35 litrów wody na metr kwadratowy, jprdl!Ponoć służby meteorologiczne odnotowały aż 3 tys.piorunów, lepsze fajerwerki niż podczas koncertu U2 360 tour, to nie dziwota, że nikt nie przywitał na lotnisku najlepszej ekipy na globie. Specjalnie z Florencji dla serwisu FC Barca. com - mówił Tomasz Zubilewicz,dziękuję Państwu, oby meczor odbył się w sprzyjających warunkach pogodowych, Dalibóg!

13

Senior rafkop8? Jeśli Senior ma czasiwo i ochotę to mam dla Seniora lekturkę na temat kariery Batigola, mniemam, że szacowny user Jim "The Lizard King "Morrison nie będzie miał żadnych przeciwwskazań, oby! ;)Zawsze byłem pod ogromnym wrażeniem gry Batigola, ale prawdę mówiąc to nigdy nie czaiłem i nie kumałem tego, dlaczego taki megacrack jakim bez cienia wątpliwości był Batistusta, to nie wybrał grę w jakimś renomowanym i znamienitym klubie europejskim, lecz wybrał bądź co bądź zadupie i wygwizdowo ciupając przez większość swojej kariery na Stadio Artemio Franchi, oto lufa pytanie?A może mam pogięte blachy i kłopoty na łączach, kto wie? Ale był, jest i dłuuugo będzie królem Florencji po wsze czasy, cześć pieśni!
http://weszlo.com/2015/06/30/tekst-czytelnika-batigol-krol-florencji-ktory-otarl-sie-o-kalectwo/

23

Dobra,żeby już niepotrzebnie męczyć kichy/kichę i drażnić userów oraz Redakcję, tak więc nagroda była przyznana we wtorek... a dzisiaj jest piątek! Koniec tematu. Pzdr

21

Masz jakiś ciekawszy news do skomentowania? Może codzienna dawka porcji, czyli Barto contra Lapcio. Żeby pisać na temat, tak jak prawisz, no to Ci napiszę, że dla mnie to może rządzić Barto ew. Lapcio, który może paradować w stringach i w butach na wysokim obcasie (czyt. szpilki) w takich, w jakich występują tancerze u Madonny bądź Lady Gagi, wszak najważniejsze jest to, żeby się cyrk kręcił i klub był transparentny, ot co! Głupi wpis? Przynajmniej szczery aż do bólu.

36

Głupoty mawiasz? Jeśli przyznanie nagrody dla Leo jest wg Ciebie głupotą to idź kibicować Rossonerim, zresztą oni są na dnie, to być może podniesiesz ich na duchu, Senior Cesare Maldini!

35

Leoś powiadasz... hmmm? Lionel zdobywa jakże cenną i prestiżową nagrodę ESPY, czyli dla najlepszego międzynarodowego sportowca zeszłego roku, zresztą po raz drugi, dzięki czemu zrównał się z Usainem Boltem-Voltem, który to również dwa razy chapnął ową nagrodę. Oczywiście, że cichosza i cisza w eterze, ale pierdoły i kocopoły to gazetki potrafią pisać, już nie mówiąc o durnowatych i debilnych wypowiedziach chociażby redaktora magazynu "Łole" - Farinellego Ostatniego Kastrata czy Mamadony, o przepraszam, acz mały lapsus i chochlik się wkradł, tak więc Maradony. Ciekawe dlaczego Redakcja nie puściła na forum newsa o przyznaniu nagrody dla Leo, chyba że nie przywiązuje do tego żadnej/należytej uwagi, ot takie nic nie znaczące wyróżnienie coś a'la miss kostki brukowej, powaga - w mojej dziurze to jakiś mongoł, bezmózgowiec i frajer-pompka z Ratusza to wpadł na genialny pomysł, przeto ów Einstein wymyślił znamienity i ważki konkurs - Miss Kostki Brukowej niczym - "O tym, że dumać na paryskim/zawierciańskim BRUKU. Przynosząc z miasta uszy pełne stuku...". Szkoda słów, ale w ubiegłym roku ową nagrodę zdobył mięśniak, Pudzian i paker nad pakerami (Cris), to bodajże była wzmianka o tym? Dobra, bo zaraz dostanę w mordę za to, że jestem jęczyduszą i męczyduszą, co nie zmienia faktu, że chociaż Redakcja serwisu to powinna bzyknąć newsik na ten temat (tym bardziej że jest sezon ogórkowy, przecie to chyba nie jest aż tak ekscytujący news, że Bale będzie grał za dwójką napadziorów z Los Angeles-Blancos, co nie?) , chyba że był, a ja najzwyczajniej w świecie to przeoczyłem, co nie byłoby z mojej strony żadną ujmą, albowiem noszę binokle +10 dioptrii?

16

Diego jaki jest taki jest, inny nie będzie. Czy można brać Jego wypowiedzi na poważnie i na serio , ale z drugiej strony medalu to każdy ma prawo do swojego punktu widzenia na futbol. Przecież prawdę mówiąc to Dieguito nigdy nie darzył Leo jakąś wielką sympatią i inklinacją, czyż nie? A chociażby te Jego słynne zdania, gdzie wali bez ogródek np. "Moje gole były ładniejsze od Messiego", "Messi nie jest lepszy od Ronaldo" lub odnośnie ostatniej Złotej Gały - "Trzymam kciuki za Neura. On zrobił więcej niż pozostali i najbardziej zasługuje na to wyróżnienie", czyli nie ma to jak liczyć na wsparcie ze strony swoich pobratymców i ziomali - nie ma co. W tej torpedzie wypuszczonej przez Diego w stronę Leosia, to raczej nie ma nic takiego, co by było aż nadto bulwersujące i oburzające opinię publiczną, przynajmniej mnie Jego wypowiedź wcale a wcale nie rzuciła o glebę, mnie to wali, bo jestem na fali, abowiem teraz - to należałoby czekać na oficjalny komunikat z Watykanu czy Cristiny Fernández de Kircher?Poniżej są tekściory, że Diego ma opony mózgowe zżarte przez kokę czy herę, że ostatnio zdzielił z piąchy kobietę czy wykonał capoeirę na fotoreporterze po meczorze charytatywnym w Kolumbii, co ciekawe, ale ów meczor zwał się "Meczem dla pokoju" nic dodać, nic ująć. Ja tam nie chcę za bardzo gnoić Diego, przecie moimi idolami zawsze byli, są i będą takie ziółka i drapichrusty jak m. in. Śp. (niestety) Hendrix, Joplin, Morrison, Cobain, Riedel czy chociażby Laye Staley, otóż wszyscy Ci wymienieni przeze mnie megacracki muzy to nieźle dawali w kanał, podobnie jak Diego. Codzienność i zwykłość co do wypowiedzi na temat Leo, to już się staje naprawdę nudne i monotonne, a czy Leoś powinien wypiąć swą zgrabną pupcię i swe organy płciowe na kadrę Albicelestes? I tak, i nie - zresztą decyzja należy tylko i wyłącznie do Niego oraz Martino.

8

... Monty Python wiecznie żywy!

9

Wiesz co? Niekiedy to Cię po prostu nie rozumiem (ale czy muszę?), bowiem ciągle masz jakieś halo odnośnie ekipy Los Blancos? Przecież są skromni i zawsze aż nadto powściągliwi w swoich działaniach, albowiem nawet teraz - to udają się na tournée do krajów kangurów i misiów koala/koali jakże skromnym samolotem, przecież An - 225 Mrija ma "tylko" długość kadłuba 84 metry, a rozpiętość skrzydeł wynosi 88,4 metra, a poza tym to w jego ładowni zmieściłby się kadłub Boeinga 737...Chyba że lecą bardzo maciupeńkim samolotem, czyli Boeingiem 747-8,który może zabrać na swój pokład tylko ok. 600 pasażerów, ale jak się nie mylę, to tyle wynosi kadra Los Blancos wraz z oficjelami i VIP-ami? Kto wie - czy nie będzie trzeba uszczuplić i okroić na full wypas załogę Boeinga, ażeby cała kadra Blancos dostała się na Antypody, zresztą gdyby nie, to zawsze można wyczarterować następny lilipuci i pigmejski samolocik, czyli Airbusa A380,doprawdy, ale problem jest aż nader złożony? Ów wyjazd Los Blancos daje świadectwo o tym, że są wręcz ascetyczni i arcyskromni, że nie cierpią na gigantomanię i monumentalizm, ot co! Hała Madrid!

11

Czemu nie, wszak po to jest forum, by wymieniać pomiędzy sobą poglądy, ale teraz to już wybieram takie newsy, które są aż nadto interesujące, a dlaczego? Bowiem moderacja zaostrzyła i spotęgowała regulamin zabijania, chyba wszystko przez tych mudżahedinów i terrorystów z Tunezji, którzy to pociągnęli z kałacha Bogu ducha winnych turystów, tfu! Czyli mamy na forum czwarty stopień zwiększonego i przewidywalnego zagrożenia działalnością terrorystyczną lub aktem sabotażu... przybyszów z fioletowej, po prostu moderacja dmucha na zimno, tak więc sam widzisz, że można się załapać na niepotrzebnego banika! 3mej się ;)

15

No cóż mogę powiedzieć? Tylko OhYeah! Miło z Twojej strony, ale ja tylko sobie piszę, ot tak po prostu, i tyle ;)

15

A właśnie, że tak! ;) No co Ty, przecież ja prawie codziennie gwałcę użytkowników swoimi długimi perorami, przecie one są jak festiwal felietonów.

19

Strzał w dziesiątkę! Należy Ci się od Redakcji kubek z autografem Munira lub pościel satynowa bądź fluorescencyjna z podobizną Leo ;) Tak, efekt placebo (fajna kapela) działał za każdym razem, a niczego nieświadomy Diego wierzył w cudowną regenerację swojego organizmu, po czym grał jak natchniony, a powera i kopa miał takiego, że śmiało mógł wystąpić w programie TVN Turbo!

20

Prawdę mówiąc to już mam dość śpiewania czastuszki na temat Leo contra Diego, bo już mi styki puszczają i ciemiączko siada, ileż można wałkować ten temat? Obaj Ci piłkarze byli/są wyjątkowi, dlatego należy ich czcić i wielbić, oczywiście, że w granicach zdrowego rozsądku, ale co by nie mówić i co by nie pisać to Dieguito jest w pewnym sensie synonimem sextasy, extasy, klonów, dopingu, libacji alkoholowych czy damskiego tai chi, a Leo? Oto lufa pytanie? :)

29

Od razu zaznaczam, że nie mam najmniejszego zamiaru ani adwokatować Leo, ani niszczyć Dieguito, albowiem obaj Ci genialni piłkarze są moimi idolami, oczywiście, że w pewnym sensie to bardziej cenię dokonania Leo niż Diego, może dlatego, że z Dieguito to obejrzałem raptem kilkanaście meczorów, a z Leo to widziałem kilkaset meczorów. Oczywicha, że El Pelusa jest uważany przez kibiców i fachowców na całym świecie za jednego z najlepszych piłkarzy w historii. W Argentynie jest żywą legendą, obiektem kultu, mężczyźni widząc Go przed swoimi oczyma mdleją, a kobiałki piszczą i mają kisiel w swoich stringach z podniecenia. Mimo przygody z klonami i twardymi narkotykami, uzależnienia i detoksu pozostaje/pozostał narodowym autorytem, to prawda.Jeśli chodzi o umiejętności stricte czysto piłkarskie to uważam, że są ex aequo, ba!, nawet myślę, że Leo jest po prostu lepszym killerem i bombardierm od Diego, zresztą staty nie kłamią. W dwóch meczorach finałowych MŚ przeciwko reprze Helmutów, to de facto Diego nie istniał, bo kto jak kto, ale Niemiaszki każdemu potrafią wybić piłkę z dyńki, ale za to na Estadio Azteca to Diego wyręczyli odnośnie zdobywania goli Brown, Valdano i El Burru, a kto miał wyręczyć Leo, no kto?Za co również tak czczony i wielbiony jest Diego? Może za to, że zastował capoeirę na Batiście podczas MŚ w '82,za vendettę na Goiko po finałowym meczorze PK w' 84,za strzelanie z wiatrówki do fotoreporterów, jako smakosz koki to bywało, że przed meczorami pod Wezuwiuszem bardzo narzekał na bóle czy ogólne zmęczenie, opiekujący się Nim lekarz po wysłuchaniu skarg Diego, wyciagał z apteczki strzykawkę, po czym robił Mu zastrzyk... z wody ;) A gdzie dyskwalifikacje Diego? Temat rzeka.

34

Jeszcze about Leo. Oki, mogę być do końca swej marnej egzystencji fanboy'em Leosia, zresztą sto razy lepiej być fanboy'em Lionela niż być nekrofilem, koprofilem czy zoofilem, co nie? Już kiedyś Leo był pod ścianą odnośnie repry Albicelestes, a było to wtedy, kiedy repra Albicelestes wślizgnęła się na mundial do RPA przez dziurkę od klucza, bowiem w ostatnim meczorze eliminacyjnym to musieli pokonać reprę Urusów, i tak też się stało, ale gola na wagę awansu strzelił nie Leoś, lecz Bolatti. Oczywiście, że kibice oszaleli z radości, tylko ponoć Leo nie zrobił cieszynki, co niby ów fakt zauważyli/zauważyły skunksy i kocmołuchy z magazynu "Łole", naturalnie, że Leo zdementował i zaprzeczył wszystkiemu, ale było już za późno, czyli zrobił się niesamowity raban i harmider wokół tej sprawy. Dlatego też Leoś się wkurwił, po czym złapał za telefon i zadzwonił do Dieguito oświadczając, że kładzie lachę na grę w drużynie narodowej! Po owej wolcie Leosia to Dieguito wsiadł do jumbo jeta i czym prędzej udał się do Barcelony, by w błagalnym tonie prosić Leo o powrót do kadry. Dlaczego to piszę? Ponieważ niektóre łachudry i kołki rozporowe w Argentynie to zapomnieli o tym, że przed pojawieniem czy objawieniem się w futbolu Lionela, to repra Albicelestes od mundialu w '90 była nie bez kozery nazywana reprą ćwierćfinałów, bo to była "ulubiona" runda Arhentiny, podobnie jak onegdaj repry England czy Olympique Lyon. Reasumując? Jeszcze nigdy nie widziałem w futbolu takiej, bądź co bądź kuriozalnej i groteskowej sytuacji, żeby na barkach jednego człowieka (kosmity) spoczywała taka gargantuiczna odpowiedzialność, takie brzemię, jednak świat jest podupcony jak Bolka trampki! Nie każdy piłkarz wkłada dyńkę tam, gdzie inny nogi nie wsadzi,mam na myśli tzw. mięsień diabła u Lionela, ot co!

13

Świetny komentarz!

145

Asior? Brukowiec i zwykły szmatławiec, ciekawe dlaczego obesrołki i obszczypłoty nic a nic nie pisali wtedy, kiedy ich bożyszcze (Cerekwicka) zniknęła na plażach Copacabany, że trzeba go było szukać wykrywaczem do metalu? Został Leoś MVP turnieju - został! Został wybrany do jedenastki turnieju - został! To paszoł won od Niego, swoją drogą to kibice w Argentynie są nad wyraz specyficzni i wyjątkowi, bowiem Leoś zostaje po raz czwarty z rzędu laureatem Złotej Gały, a te lamy andyjskie wybrały na sportowca roku boksera (Martineza) oraz kajakarkę górską, to się w pale nie mieści - OMG i WTF! Dobra, szkoda się denerwować z samego rańca, lepiej iść na plażę i pooglądać młode cipciuśki hehe ;) Na razie sezon się zakończył, teraz czas na dżamprezki i technoparty, czyli chlanie na umór i do upadłego!

20

W rękach? Powiedzmy, że wszystko w Jego nieziemskich i astralnych kopytkach, Jezu, już się nie mogę doczekać meczora z Chile ;)

17

Chętnie przeczytam, z góry dziękuję ;)

25

Coś tam mogę spłodzić, o ile Albicelestes zdobędzie pucharek, wtedy będę miał niesamowitą wenę i zapał twórczy, oby! ;)

21

Nie chwaląc się, ale repra Albicelestes to mój konik, a co do reszty to niekiedy podpieram się Wikipedią czy YouTube, wszystkiego nie da się spamiętać :)

32

Dokładnie wręcz z chirurgiczną dokładnością to Albicelestes zdobyła CA, a było to 4 lipca 1993 roku, wówczas repra dowodzona przez Alfio Basile orżnęła w finale ekwadorskiej edycji reprę Meksyku 2:1 po dwóch golach Batigola. Tak pokrótce - czyli w '95 to Passarella niczym "Nie zadzieraj z fryzjerem" kazał ściąć włosiwo m. in. Batistuście, Ortedze czy Redondo, Redondo powiedział,że Gabriel mu może skoczyć na pukiel i nie dał sobie ściąć grzywki, po czym wyleciał z repry, Albicelestes odpadają z turnieju w ćwierćfinale po serii rzutów karnych przeciwko reprze Canarinhos (jednego karniszona to przeputał Simeone). W Boliwii w' 97,gdzie powinno się grać w butlach tlenowych, rakach czy czekanach to Albicelestes również odpada w ćwierćfinale z reprą Peru, co ciekawe, ale ów meczor Albicelestes kończyła w ósemkę, taki to był chamski meczor! W '99 w Paragwaju to tradycyjnie repra Albicelestes odpada w ćwierćfinale w meczorze przeciwko Canarinhos, ale ten turniej przejdzie do historii jako niebywały wyczyn Martina Palermo, ponieważ w meczorze przeciwko reprze Kolumbii to przeputał aż trzy rzuty karne, w ogóle to sędzia podyktował aż pięć karniszonów, z czego tylko jeden był ewidentny, brak słów! W 2007 roku w końcu repra Albicelestes dowodzona przez Bielsę dotarła aż do finału, ale przegrała wygrany meczor, bowiem w ostatniej sekundzie wyrównał Adriano i zaś karniaki, i zaś wtopa. W Wenezueli 2007 roku to naprawdę Albicelestes mieli mocarną pakę, albowiem Basile przywiózł takich cracków jak Tévez, Jefectico, Crespo czy Leo (kapitalna bramka w meczorze z reprą Meksyku), ale tym razem przegrali z kretesem w finale z reprą Canarinhos (0:3).W 2011 roku na ziemi ojczystej to niewyobrażalna wtopa Albicelestes w ćwierćfinale przeciwko Urusom, mimo że Albicelestes grała przez 45 minut w przewadze, ale w serii rzutów karnych to pomylił się Apache!Leoś - teraz albo nigdy!

10

Mario Bros? Można czekać na Godota bądź apokalipsę, a ja czekałem na te/to info, teraz można iść spokojnie w objęcia Morfeusza, dzięki!

16

Eee tam, może być worek z asystami, wszak najważniejsze jest to, żeby Leoś poprowadził Albicelestes po upragniony pucharek, czyli wraz z Jefectico to mieliby czwarty puchar w tym sezonie, osiągnięcie wprost monstrualne i nie z tej ziemi, oby do tego doszło ;) Lion - "Urodzony 4 lipca".

21

Powaga? Hahaha... Lionel czteropak odnośnie MOTM na Copa América, to jest Monster-Crack, nie mam więcej pytań! A jakiś kiep i bezmózgowiec z fioletowej to napisał, że Cris jest bardziej wszechstronniejszy, bardziej uniwersalny i że ma lepszy przegląd pola oraz drybling... niż Lion, jprdl!

10

Czy równoległobok to prostokąt? Otóż Nie! Prostokąt to równoległobok ;)

12

A gdzie wczoraj była megagwiazda światowego futbolu, czyli Michael Jackson-Martinez? Miał chociaż jeden udany kontakt z piłką, dokładnie to nie wiem, bo mi prąd odcięli (niezapłacone rachunki), dlatego go wczoraj z gromnicą szukałem i musiałem flarę odpalić, by go znaleźć/dojrzeć na boisku, w ogóle to on grał czy człowiek-widmo, a może Harry Potter-Houdini, tak czy siak to obrona Albicelestes była niczym Wielki Mur Chiński, czyli nie do przejścia, chociaż kiedyś to Copperfield przeszedł przez Mur Chiński... ani jednego babola w ich wykonaniu, dobry prognostyk na kolejne meczory.Leosiowi jak na razie to nie chce "wlyź", ale "wlyzie" w odpowiednim momencie, zapewne!

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?