9

No co Ty! Już od wczoraj czatuję pod kinem (w śpiworze) , przecie muszę dostać autograf od Rudolfa Valentino-Rossi, ciekawe czy ten filmosław będzie niemy? :)

20

Jezusie, już się nie mogę doczekać tej premiery filmosławawa o największym piłkarzu w historii bala, czyli filmosław pt. "Agent FBI 07- Grzmotomocny",wczoraj była premiera również w Londynie filmosława o przygodach Jamesa Blonda, czyli kolejny odcinek agenta w tajnej służbie zdrowia -Jej Królewskiej Mości pt. "Spectre "...tu agent 007,tu numer 7,co za dziwny zbieg okoliczności? Oczywicha, że na premierze będą obecne takie szychy społecznego establishmentu jak m.in.Królowa Elżbieta II i Jej gromadka czworonogów rasy Welsh corgi cardigan, książę William i księżna Kate Middleton,ciekawe czy księżna Kate znowuż będzie miała kreację bez stanika, tak jak chociażby na premierze "Spectre ",również zaszczyci swą obecnością premier Mongolii - Ma Kał Na Wardze czy polski ambasador RP - Andrzej Szczydomiski oraz premier Chin - Jądra Ma Chore, sama śmietanka towarzyska,jprdl. Oczywicha, że gdy Chris-Grzmotomocny będzie wchodził po czerwonym dywanie do kina, to będzie mu przegrywała kapela AC/DC do utworu pt. "Thunder-struck".Czy będzie to największy sukces kasowy w historii kina, czy przebije takie hiciory jak "Avatar ","Kraina Lodu", "CR7 - Iron Man 4" czy "CR7 - Mroczny rycerz powstaje " po prostu nie wiem, ale tak charyzmatyczny i wybitny specjalista ds.rzutów z wapna, to nie może przynieść klapy do sedesu i kompromitacji, mniemam, że to będzie hicior nad hiciorami, oby!Odtwórca tytułowej roli? Carrot Top lub Marty Feldman, się okaże? :)

3

Hę, widzisz, tj.tak jak człek zapoda na spontanie, bo przecie sam zapodałem ekipę Army Of Lovers, a Ty to ująłeś w skrócie... OMG! Ale beka ze mnie, istny shocking! Dobra, koniec spamowanie, acz na drugi raz, to postaram się tak dogłębnie przeanalizować wszyściuchne komentarze! No to narka i do zobaczyska przy następnej naszej konwersacji :)

3

Dżizas Krajst, że też się tego nie domyśliłem i nie obczaiłem, czyli że moje IQ ni stego, ni zowego spadło z 14-stu na 9 punktos,co ów jakże zaszczytny wynik stanowi i mieści mnie w ok.0,2% populacji ludzkiej ...My Name Is (Eminem) oraz My Name Luka (Suzanne Vega) oraz to, że jestem australopitkiem:/Masz na myśli coś a'la Dirka Digglera, gwiazdora porno-biznesu lat 70., na dodatek znakomita rola Marka Wahlberga, ale prawdę mówiąc to niech grają nawet poławiacze krabów i krewetek, byleby tylko były zajebiaszcze emocje. Dzięx za wyczerpującą odpowiedź! Pzdr

4

Mecz życia to rozgrywali, ale więźniowie takich obozów jak m. in. Auschwitz czy Theresienstad, gdzie wówczas grano meczory siedmiu na siedmiu, a gdy jeden portero obronił rzut karny wykonywany przez Helmuta z Waffen SS, to natychmiast został rozstrzelany, niestety:/Dobra, nie będę tu pitolił o tych strasznych czasach, tak więc życzę z głębi serducha, ażeby piłkarze z Villanovense wyszli z twarzą w dwumeczu z najlepszą drużyną na świecie, oby! Pzdr :)

5

W mordziabonga, ale mam dzisiaj sądny dzionek i szurum-burum, trza chyba odpalić Chanukę (czyt.świeczkę), a najlepiej by było, gdybym zapalił świeczkę w klopie, bo tyle dzieci w kanał puściłem! Nie czaję owej grupy, chyba że telekomunikacyjna, cosika czuję, że mnie w bambuko robisz? Również Pozdrowionka :)Gdybyś miał ochotę i czasiwo to przybliż tematos,wszakże jestem bardzo zainteresowany i zaintrygowany Twoim komentarzem niczym łamanie szyfru Enigmy?

7

Co by Ci tu chapsnąć i tchnąć od siebie, żeby to miało ręce i nogi? Widzę, że czaisz temat, słynne tercety w futbolu, czyli takie jak chociażby Dieguito-Valdano-Burruchaga,Rijkaard-Gullit-van Basten, no i oczywicha, że tercet spod Wezuwiusza, tak więc Brazylijczyk Careca oraz Italianiec Bruno Giordano und El Diez, w skrócie MAGICA (od dwóch pierwszych liter nazwisk piłkarzy). Wiesz, nie wiedziałem owego tercetu w akcji, bo niby gdzie, przecie ówczesna tv to nie raczyła nas takimi rarytasami i mecyjami, dlatego teraz mogę tak na spokojnie luknąć na nieocenionym YouTube'a,za co chwała Ci Wiekuisty po wsze czasy. Ale i tak uważam, że najlepszym tercetem egzotycznym w historii futbolu był, jest i dłuuugo będzie tercet Leo-Don Andrés-Xavier, cześć pieśni! :)

5

Pewnie, że lepsza opcja... RvP = R.I.P rest in peace nad Bosforem!I to by było na tyle w tym temacie -IMO.

6

Oki-doki, któż by nie pamiętał Caniggii, ależ miałem wielki ból zadka, gdy Claudio z powodu żółtych kartek to nie mógł zagrać w finale MŚ '90 przeciwko reprze Deutschland, zapewne byłoby to inne spotkanie w wykonaniu repry Albicelestes, bowiem Caniggia był w takim gazie i na takim speedzie, że przyćmił na owych mistrzostwach samego Dieguito! Ale uważam, że "Wsza" miała większe pierdolnięcie z kopyta (Lamborghini!) niż Claudio :)

6

Lavezzi? Z deczka mi przypomina innego gracza Albicelestes, czyli Claudio Lópeza, Claudio to jeden z najszybszych graczy jakie kiedykolwiek widziały moje telepatrzydła, ale podobnie jak Ezequiel... czyli jeździec bez głowy. Ale nie powiem, wszak ochoczo i skwapliwie będę czekał na występ Ezequiela w barwach Blaugrany, albowiem zawsze cenię piłkarzy rodem z Arhentiny!

10

Szeryfie? Przecie to jest pół żartem, pół serio,kto napisał wpierw o murarzu i zamiataczach ulic, ja - czy Sport? Jeno dodałem od siebie chippendalesów, ponieważ bardzo mi się podoba taniec erotyczny i striptiz męski, sam kiedyś tańczyłem na rurze... wydechowej niczym Magic Mike, autentyko!

9

Otóż to! Kłania się trzecioligowy Alcoron z Jerzym Dudkiem w bramce :)

8

Jak już to "popsuło" mi się gg ...Czyżby następny freudysta i zwolennik Nietzschego?

15

Jezu drogi, aż strach się bać tej ekipy z Villanovense, wszak same megacracki europejskiego futbolu, bo nie dość, że mają murarza w swojej ofercie, no to wiadomo, że zacementują dostęp do swojej bramki to na dodatek dupną nam co najmniej z trzy bramki i będzie pozamiatane (czyt.zamiatacze ulic). Ja Cię kręcę, brakuje tylko przedstawiciela zakładu karnego i pogrzebowego oraz dwóch chippendalesów z Army Of Lovers!Ale nie można ich w żadnym wypadku lekceważyć i marginalizować, przecie Benzinho również z zawodu jest murarzem, a na jakiego wielkiego piłkarza wyrósł, wszak marzy mu się nawet Złota Gała!

3

Szczerze? Strzał w dziesiątkę odnośnie jakże trafnego Twojego komentarza, dlatego poszedłem po rozum do swojego czerepa i robię spadówę z tego żałosnego newsa. Dzięx :)

10

Widzisz, ja czaję i kumam patriotyzm lokalny, ale takie bezsensowne i absurdalne wypowiedzi to nic innego, jak haniebne zakłamywanie rzeczywistości tudzież historii! Ja również mogę napisać, że stolicą Polski jest Phnom Penh i że posiadamy dostęp do Oceanu Indyjskiego, a to przecie gówno prawda oprócz moczu! Wytrawnego gitarzystę można poznać nie po tym, że doskonale przebiera witkami po gryfie i najszybciej odwala solówki, ale po zgrabnych kompozycjach oraz odlotowych riffów (czyt.Hendrix czy Allman).Tak więc Leo to wirtuoz nad wirtuozami, a Ceerek...? ;)

18

Takie przepychanie rur i toalety odnośnie tego, który piłkarz jest lepszy czy Leo, czy Ceerek to chyba będzie do samego końca mojego lub jej (czyt. strony i Franz Maurer), tego się nie spodziewałem, że Roberto tak się zbłaźni i poszkapi tą jakże absurdalną wypowiedzią. No cóż, prawdę mówiąc to nie ma co się dziwić, wszak Roberto to były gracz kremowych, a poza tym Roberto to Brazol, a wiadomo nie od dziś, jak się kochają i miłują Brazole z Argentyńczykami, coś a'la Polak contra Helmut! Z tej wypowiedzi to doszedłem ( szczytowałem, podobnie jak moja flądra - nie chwaląc się) do takowego wniosku, że Ceerek niczym mizerotka i nieszczęśnik znoszący cierpliwie swój los - qurwa,drugi Hiob się znalazł, bowiem a to nie ma z kim grać zarówno w Los Blancos, jak i w reprze Portugalii?No, ale kto mu nie pozwoli zrobić takich baśniowych i kosmicznych akcji jak chociażby Leo w meczorach przeciwko Bilbao czy FC Frankfurterkom z Bawarii, no chyba, że się po prostu tego nie potrafi? Lionel jest w Barsie człowiekiem orkiestrą, prawdziwym dyrygentem, solistą i reżyserem wszystkich wielgaśnych spektakli, które z zapartym tchem podziwiają kibice na całym świecie niczym Enrico Caruso!Leo dowiódł, że posiada zjawiskową technikę, skomponowal mrowie i bez liku akcji zakończonych jakże ważnymi golami, które pomogły ekipie odnieść gargantuiczne sukcesy, tak więc Roberto - weź nie pierdol kocopołów,bo chyba cię dopadła kociarnia w łepetynie, Leo to można tylko i wyłącznie porównywać do Dieguito oraz Garrinchy, a nie do "Dżolera" z barów mlecznych!

3

Otóż to!!! Raczej miałem na myśli walki Arturo contra Micky Ward, ależ to była rzeźnia na szynach i szlachtuz, jprdl!!!De facto to każdy pięściarz po walce z Mayweatherem wygląda /wyglądał tak, jakby go spychacz czy buldożer przejechał... aż poleje się krew, czyli Arturo Gatti!Arbeit, mniemam, że gastarbeiterstwo, tak więc miłej pracy życzę :)

3

To już zdecydowanie wolę hekatomby w wykonaniu Arturo Gattiego,ależ on miał serce do walki niczym Sugar Ray Leonard contra Marvin Hagler, ale niestety jego współmałżonka postanowiła pozbyć się Arturo z tego świata, a to flądra i bździągwa jedna!!! :)

11

Gest Kozakiewicza? Summa summarum to może być, ale Jefectico mógł zastosować gest/odruch bezwarunkowy w wykonaniu takich piłkarzy jak m.in.Fowler, który po zdobyciu bramki dla The Beatles to udawał, że wciąga kreskę koki, paluszek- świntuszek w wykonaniu Effenberga lub Becksa ew.walenie bonkrety w wykonaniu Szczęsnego lub piękna capoeira w wykonaniu Cantony, po którym to strzale z całej pety to jeden z kibiców Crystal Palace był o krok od zgonu! Może wówczas uszłoby Mu to na sucho, kto wie? :)

4

Szeryfie? Ja to widziałem niezwykły i jakże osobliwy wałek odnośnie sędziowania, a było to na MŚ w '78,kiedy to bodajże sędzia walijski odgwizdał koniec meczora, gdy futbolówka po rzucie rożnym była w powietrzu... i już mondzioła i leszcza w czarnym gajerku nie interesowało, że piłka zatrzepotała w sieci. To był meczor Canarinhos contra Trzy Korony, wynik był wówczas 1:1,a w to mi graj - jeśli chodziło o reprę Albicelestes,ale wówczas była zadymka i chryja na całe majty, dlatego zapamiętałem ów fantasy i sextasy przekręt :)

4

Jakby co, to przynajmniej jest sto razy ładniejsza od mojego babsztyla i bździągwy, a to już jest wielgaśny "coś ",w moich snach erotycznych to zazwyczaj występuje Kate Moss, Adriana Lima, a zwłaszcza Gisele Bündchen oraz CR7!!! :)

4

Travolta? Przecie to dozgonny i dożywotni lew i król parkietu, jego wręcz epicki taniec w filmosławie pt. "Gorączka sobotniej nocy ",po którym to filmosławie ubierałam się w gajerek a'la Travolta i chyżo na okoliczną chamówę... po czym wizyta na OIOM-ie, niestety, bo lud pierwotny nie czaił moich wygibasów i zawijasów a'la Travolta! Lennon - WTF??? A gdzie chociażby Page, Clapton, Allman, Townshend czy Ray Vaughan... toć to już Harrison lepiej ciupał na bałałajce od Lennona, jeśli chodzi o The Beatles, autentyko! No, ale jeśli Jesteś pod wrażeniem gry Lennona, to już Twoja sprawa,dzielnicowego i gajowego Maruchy :)

5

Neysi? Ten jałowy spór można by rozwiązać jedynie na murawie, przebrać owych graczy w trykoty baletowe, ustawić naprzeciwko siebie, po czym rzucić im bala i kazać udowodnić kto ma rację, kto jest lepszy, co nie? ;) Nie chodzi o to,że mam bujną wyobraźnię i kłamię, bo nie pamiętam ery Pelego,pierwsze mistrzostwa świata,które dość dobrze pamiętam to były w '74 w Deutschland, ale z gazet i książek które mi dane było przeczytać to,że najlepszym debeściakiem w historii MŚ był Garrincha a nie Pelé.Przecież MŚ w '58 dopiero wejście Pelego w drugiej fazie turnieju - najjaśniejsza gwiazda owych mistrzostw Garrincha.W '62 kontuzja Pelego w meczorze z Pepiczkami - najjaśniejsze gwiazdy Amarildo i Garrincha.MŚ w '66 Pelé skopany na maksa i niemiłosiernie,Canarinhos przedwczesny wylot do ojczyzny.Dopiero w '70 to Edson pokazał tak naprawdę całe spektrum i arsenał swoich możliwości, ale również świetnie ciupali Rivelino, Tostão, a zwłaszcza Jairzinho. Dobrze, taki jest urok plebiscytów/porównań jednym się podobają,a drudzy kładą lachę na nie,dla mnie Numero Uno jest Leo (ex aequo z Dieguito) ,drugi Johan,trzeci Romario... później Nazario, Baggio,R10,Rossi,Schillaci,Deyna, Dunga, Zibi,Kaiser,Hagi,Don Andrés czy Christo. Najlepszy i bajkowy golkiper,którego to widziały moje patrzałki - Sepp Maier,drugi Zoff,a trzeci Iker ex aequo z Tomaszewskim,Chilavertem,Barthezem,Fillolem,oczywicha, że mam na myśli MŚ ,ale to i tak tylko zabawa :)

7

Oki-doki, mój słodki motylku, masz rację bytu, wszak "Oddajcie cesarzowi, co cesarskie, a Bogu to, co Boskie "...co innego miałem na myśli, czyli te jakże absurdalne i niedorzeczne porównywania odnośnie, a chociażby piłkę nożną z lat 70.do obecnej kopanej, tak samo może zapodać Mark Spitz, że jest królem królów basenu, Björn Borg królem kortów, Carl Lewis królem lekkiej atletyki, Muhammad Ali królem ringu (bo dalej jest!), Torvill i Dean królami łyżwiarstwa figurowego czy Michael Jordan królem parkietu (zawsze będzie) wraz z Travoltą lub Hendrix królem gitary po wsze czasy. Wiesz, nienawidzę już tych wszystkich zbiorczych zestawień danych co do ówczesnych czasów a obecnych, bo jak porównać moje pierwsze telepatrzydło - Saturn 201 czy wymysł sowieckiej inżynierii - Rubin "Carter " 714 p... do obecnych telewizorów LG 4K, przecie to jest przepaść na Orlej Perci. Salomonowy wyrok w tej sprawie? Kiedyś królami futbolu byli Péle, Garrincha i Cruyff, później nastąpiła era Dieguito, a XXI wiek upływa pod dyktando Leo Messiego, a kto był z nich najlepszy? Dla mnie bez cienia wątpliwości był, jest i chyba zawsze będzie Leo, ale dla innych fanatyków i pasjonatów futbolu, to może być z goła inny grajek, taki urok wszelakich porównań homeryckich by tak rzec ;)

13

Pelé narcystyczny i zakochany w sobie, czemu mnie to nie dziwi? Ciężko powiedzieć, ale ponoć na MŚ w '70 to był w swojej optymalnej i szczytowej formie, wówczas to Polish tv po raz pierwszy transmitowała ówczesne MŚ i to na dodatek w kolorze, oczywicha, że nie pamiętam tego, bo dopiero raczkowałem i chodziłem w obsranych pieluszkach, wszak byłem ofiarą przemocy domowej i zapłodnienia in vitro, co za psi los garbatego Żyda! To, że czasami forum traktuję jako poligon w skojarzenia i wspominkowo- wspomnieniowo,to nie może się obyć bez takiej gratki,jak nie pyknąć cosika na temat legendarnej ekipy z tego magicznego miasta,czyli New York Cosmos.Wówczas na kontynencie amerykańskim to futbol był taką abstrakcją jak dzisiaj Conchita czy obrazy Pollocka.Ale pojawiły się ogromne pieniążki,to pojawiły się megacracki ówczesnej piłki z Pelé na czele.Gdy Pelé przechodził do NY Cosmos to w Brazylii była taka zadyma,że musiał interweniować rząd w tej sprawie,żeby nie doszło do zamieszek na ulicach,Pelé to był największy skarb Kraju Kawy,czyli nie na sprzedaż,a jednak dularki zrobiły swoje i Pelé pojawił się u Jankesów,z mega rekordowym jak na ówczesne czasy wynagrodzeniem - ponad melon baksów.W ogóle to spotkali się na boiskach amerykańskich wspaniali gracze m.in. Neeskens,Kaiser,Chinaglia,Mueller - FL Strikers czy mój ulubiony grajek George "the Best" w LA Aztecs.Pele zamiast się skupić na grze,to się skupił na mordobiciu z Chinaglią i zwiedzał nocne kluby Nowego Jorku,kręcąc swoim kuprem do ówczesnych hiciorów takich grup jak Bee Gees czy Earth Wind and Fire,ponoć zaliczył tyle panienek,ile huknął goli - 1283,ja cię kręcę,ale kto królowi zabroni :) Ale berło i i wszelakie insygnia władzy królewskiej przejął Leo, no to o co kaaaman?

28

Hahaha... leżę i kwicę, albowiem co taki dziadzio z podagrą jak Wenger,to może robić z taką super-dupencią jak Rihanna, chyba tylko siąść na pępku i w pusi/kuciapce nogi moczyć... a poza tym, to zaś ją Chris Brown zlutuje na maksiora, w ogóle to z tymi wszystkimi Brownami, to jest coś nie halo, przecie Bobby Brown walił po masce Śp.Whitney Houston czy James Brown, no - ten muzyczny bóg muzy "Funky Drummer " - to się nie obcyndalał w tańcu,bowiem zlutował swoje trzy żony w sposób artystyczny i hiphopowy. Ciekawe, czy Czesław Niemen to nie pyknął plagiatu odnośnie Jego przeboju wszech-czasów "Dziwny jest ten świat... w Los Blancos ",bo bardzo podobny jest utwór Browna, czyli "It's Man's Man's Man's World "...dobra, to już było poza konkursem. Cipkozaur (czyt. Arsène Wenger) skończy niczym Strauss-Kahn :)Widzę, że tam na Twitterze to ktoś ma w swoim avku samego Lemmy'ego Kilmistera z Motörhead, Ohyeah i Yahoo!!!

2

Wiesz, to nie jest atak personalny na Twoją osobę, broń Boże, powinienem cedzić i ważyć słowa, ale niekiedy po prostu nie potrafię się powstrzymać, ot co! Mnie raczej chodzi o to, że jak walczyć z czymś, czego się w sobie nie widzi... wiem, wiem że to jest tak potocznie i rutynowo, czyli ta walka z nowotworem, ale z deczka wkurzające -IMO , zresztą moje motto życiowe brzmi:"Kiedyś, z jakiejś przyczyny, każdy z nas musi odejść, jesteśmy tylko gośćmi na naszej Ziemi ".Trochę to zalatuje sztampą i oklepanym frazesem, ale tak właśnie myślę, oczywicha, że należy życzyć Johanowi rychłego powrotu do zdrowia, przecie nikt nie chce się wybierać do krainy wiecznych łowów! Pzdr

5

Jezu, jak mnie to wkurwia na full wypas, gdy czytam, że ktoś walczy z tym paskudztwem,to znaczy, że co... że jak się przegra, to było się słabym i cienkowarstwowym człeczyną, istny shocking. Nic nie można zrobić, tylko patrzeć na to, jak cytostatyki zalewają Twój organizm, oczywicha, że są ludzie, którzy po prostu w pewnym stopniu to poddają się -bez podania przyczyny, ale wiadomo o co chodzi, wszak chodzi o te jakże cholerne skutki uboczne chemio i radioterapii. Skutki uboczne, takie jak mdłości czy wypadanie włosiwa, występują ponieważ chemioterapia niszczy zarówno niektóre komórki zdrowe jak i komórki nowotworowe. Niekiedy ludzie uważają, że jeśli nie występują u nich skutki uboczne - leki nie działają, lub jeśli występują u nich skutki uboczne - leki działają poprawnie, a to gówno prawda oprócz moczu, bowiem skutki uboczne różnią się w zależności od osoby i od rodzaju stosowanych leków. Dostajesz przykładowo porcję neulasty w brzuszydło albo bleomecynę,po czym jesteś w całodobowym uścisku swojego kibla, czyli rigoletto, jprdl! À propos Johana to wszystko zależy od tego, czy ma NDRP czy DRP, oby miał nowotwór niedrobnokomórkowy (NDRP), albowiem rokowania na przeżycie są bardzo optymistyczne.Nie ma co szpanować i kręcić kuprem, wszak - gdy się dowiadujesz - że masz to szkaradztwo w swojej powłoce cielesnej, to Ci z deczka nogi podcina, ale medycyna poszła tak do przodu, że szanse na wyjście z tej choroby są naprawdę bardzo duże! Pamiętam, jak na ławce trenerskiej kopcili big smołki Menotti czy Shön,Menotti to dmuchał szlugary niczym lokomotywa.

12

Nie ma Leo, nie ma hasła do bramo(fonu), ale z tymi Tulipankami to mnie pozytywnie zakręciłeś, istna kręcioła tv :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?