MD dąży chyba do głoszenia propagandy sukcesu na miarę Trybuny Ludu.
Ledwie El Pais napisał o przeludnieniu w sztabie technicznym oraz tym, że trener nie uzyskał pozwolenia na włączenie do niego dwóch swoich ludzi, którym sam płaci: http://www.fcbarca.com/49819-ciasno-w-sztabie-technicznym.html , a już MD śpieszy z wizją tego jak jest cudnie, jakie są dobre odczucia, tęcza, różowe konfetti i jednorożce.
Sport też słodzi nie raz nie dwa, ale jak na razie do MD jeszcze mu dość daleko...
gandi
O ile uda mi się upewnić, że nie zostałam obiecana Odynowi.
MsScarlettkLove
Ja też nie za bardzo mogłam uwierzyć, ale przyciągnęła mnie irracjonalność dyskusji;) O tyłek? Ja tam noszę torebkę na ramieniu i chyba nigdy się szczególnie o mnie nie obijała, a już na pewno nie w tych regionach. Ale co kraj to obyczaj i jak komu wygodnie. Mnie osobiście noszenie torby w zgięciu łokcia nigdy się nie podobało. Tak zwyczajnie, estetycznie.
A kobiety prawdopodobnie dlatego malują paznokcie na czerwono, że potem można na nich walnąć granatowe paski i ma się blaugranę. Ja tak czasem robiłam - od wielkiego dzwonu i święta w lidze mistrzów lub GD.
BarcaForever24
Być może idziesz dobrym tropem. Skojarzenie z najstarszym zawodem świata może być jak najbardziej na miejscu. Chociaż ja osobiście kontestuję skojarzenia i maluję (często) na czerwono, bo lubię czerwony. A swoją drogą to tej plagi nie zauważyłam. Ona naprawdę istnieje?
Mnie zastanawia co innego: dlaczego kobiety noszą torebki w zgięciu łokcia. No bogowie asgardzcy, przecież to musi być strasznie niewygodne. Pomijając fakt, że chyba sobie odcinają dopływ krwi do dłoni. To jest dopiero plaga a wyjaśnienia jak dotąd nie poznałam.
I dobrze. System Pepa też był dobry i wyjątkowo player-friendly ale mnie się podoba to, że nawet w kwestiach czysto organizacyjnych Martino wniesie jakąś zmianę i odskocznię od ciepłej rutyny naszych zawodników. Liczyłam na to, że Tata wprowadzi ten system.
Polaco Blaugrana
Heh, nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się w pełni z tym, że obiektywizm to zaleta nieosiągalna. Mimo wszystko oczywiście staram się zachować go w takim stopniu, w jakim potrafię, a jak wiadomo nie zawsze jest to możliwe. Tu chodziło mi raczej o to, że po prostu z powodu z powodu niewłaściwego odbioru mojego tekstu moje intencje będą uznane za zupełnie odwrotne niż są.
Wyszło, jak wyszło. Może ostatecznie wcale nie najgorzej;)
W sumie cała sytuacja z niezrozumieniem w pewnym stopniu wyszła mi na dobre, bo sprowokowała mnie do napisania w końcu na temat, z którym nosiłam się od dłuższego czasu, ale nie byłam przekonana czy tego chcę. Fakt, było to napisane poniekąd w afekcie, ale widać musiało, inaczej bym się do tego nie zabrała.
Dodam tylko, że Twój odbiór poprzedniego artykułu naprawdę podniósł mnie na duchu, bo gdyby nie Ty i kilka innych osób mogłabym odnieść wrażenie, że inny tekst piszę a inny wyświetla się userom na ekranach... Za to moja szczerza wdzięczność, Pgla;)
Dla mnie osobiście następcy Xaviego po prostu nie będzie, ale wiesz, media lubią przerzucać się takim określeniami: "drugi Xavi", "drugi Ronaldinho", "drugi Maradona". Denerwujące, fakt, ale chyba od tego nie uciekniemy.
Wcześniej, wbrew pozorom, było o Sergim Roberto oraz Fabregasie. Thiago był zaledwie tłem i pretekstem.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
@Ledsbourne, Smutek
Dzięki Wam, za słowa wsparcia. Uspakajam, że ze szpitala już uciekłam, zostałam szczęśliwą właścicielką pompy insulinowej i chyba nie najgorzej daję sobie radę. Pozdrawiam!
Jasne, że nie da się zadowolić wszystkich, ale nawet tego nie próbuję. Nie ukrywam, pisałam odrobinę w afekcie, i zrobiłam to dlatego, że lubię żeby nie było niedomówień. Myślę, że nie stało się źle, że jednak ten tekst napisałam, mimo że nie spodziewałam się tego z początku.
Ani to "pretensje" ani do "Ciebie";) Po prostu pod odpowiedzią do Ciebie dodałam też wzmiankę do innych, bo niektórzy już 10 felietonów o Thiago naliczyli. Co mnie dziwi, bo ja tylu nie pamiętam. Nie chciałam rozbijać wypowiedzi na dwa komenty - mea culpa;)
Jak wspominam na początku do tego testu sprowokowały mnie jedynie reakcje Czytelników, na poprzedni art, tak naprawdę nie tyczący się Thiago. Ten felieton w pierwotnych planach nie miał powstać. Powstał, bo naprawdę nie lubię, gdy odwraca się i przekręca moje opinie. Zresztą kto to lubi?;)
Widzę, że już pojawiają się opinie jakoby zbyt wiele było artów o Thiago, tymczasem ja przypominam sobie mój przedwczorajszy (tak naprawdę nie o Thiago) i tekst Challengera opublikowany na długo przed transferem. Więc gdzie reszta, chyba, że mnie pamięć zawodzi?
Cóż, w sumie nie muszę się już wypowiadać, bo wydaje się, że Pgla jasno wytłumaczył wszystko, choć nie urywam, że bardzo mnie to dziwi, naprawdę dziwi, że tacy userzy jak duch toma joad czy desto nie zrozumieli tego, co przeczytali? Czy naprawdę przeczytaliście, czy zatrzymaliście się tylko na tytule, który (to również zaznaczę, bo chyba muszę) jest w formie pytania i odnosi się do opinii, które w ostatnich dniach przedstawiało wielu. Jeśli się tekst przeczyta to jasny powinno być, że tak jak nie uważam Roberto za "następcę" tak nie uważam Thiago za "zdrajcę", naprawdę wydawało mi się, że jest to klarowne. Nazywanie Thiago zdrajcą uważam za zwyczajnie śmieszne i infantylne, a było ono ostatnio na porządku dziennym, stąd określenie "zdrajca" jest NAWIĄZANIEM do tej kuriozalnej sytuacji. W żadnym razie nie moją opinią. Powtórzę się raz jeszcze - naprawdę myślałam, że jasno to wynika z tekstu i nie chce mi się wierzyć, że można go było nie zrozumieć
Jeszcze jedna dygresja do duch toma joad: wspomniałeś o Pepie. Jakkolwiek to pewnie niestosownie zabrzmi, ale wolę gdy moje intencje są jasne, kiedy wybuchła cała afera z transferem Thiago tylko ja napisałam na tym portalu artykuł, który brał Pepa w obronę. O tym, że robiłam to niemal w każdym komentarzu już nie wspomnę, bo ich nikt nie musi czytać. Od całej tej fali nienawiści zarówno w stosunku do Pepa (zwłaszcza do niego) jak i do Thiago był mi wręcz niedobrze i autentycznie przykro. Przykro mogłoby mi być także dlatego, że zupełnie odwróciłeś moje intencje. Mam jedynie nadzieję, że faktycznie wynikało to z niezrozumienia, choć jak do tego mogło dojść jest już dla mnie zagadką...
Wiem, staram się pogodzić... Tylko, że ciężko mi się pogodzić z ugrzecznieniem tytułów po to żeby zawierały całą treść. Cóż, Ci którzy przerwali na tytule będą żyć w błędzie:)
Nie jesteś sam - nie Ty jeden skończyłeś czytać na tytule. Myślę, że szkoda, bo nie dość, że ze znakiem zapytania to jest on zupełnie odwrotny do treści. Ale pewnie łatwiej się obrazić na tytuł niż czytać tekst... Cóż - życie.
Dług długiem, pieniądze pieniędzmi, ale dobrze, że Pique chociaż wspomina co jest w naszych presezonach nie tak. Przecież Barca naprawdę grała ze strasznym szrotem, sparingi presezonewe z prawdziwego zdarzenia miał Real czy Bayern, Barca niestety zaliczyła raczej wiejskie potupaje. Jasne, można pojechać przed sezonem na jeden mecz ze słabym przeciwnikiem do miejsca gdzie można trochę zarobić, ale przydałoby się postarać o chociaż ze trzy sparingi z rywalami z prawdziwego zdarzenia. Zwłaszcza, gdy kuleje się w obronie.
Ani ze strony Silvy ani Luiza ani razu nie spotkałam się z jakąkolwiek deklaracją, że chcą przejść do Barcy, chyba, że coś po prostu przeoczyłam. W związku z tym nie wiem na jakiej podstawie mam sądzić, że Silva w ogóle jakąkolwiek presję wywierał (mając na uwadze kontrakt, czy też nie) i że będzie tak w wypadku Luiza.
Zainteresowanie Barcelony też wydaje mi się niebezpiecznie iluzoryczne - kwoty, które pojawiają się w mediach są zwyczajnie śmieszne i wiadomo, że za tyle nikogo nie wyciągniemy. Jak na razie to wszystko tylko spekulacje medialne i żadnych twardych faktów w tej sprawie nie mamy. Stopera też nie mamy... Chyba pójdę walić głową w stół, może to pomoże w negocjacjach;)
0
Liga Typerów będzie, w nowej odsłonie.
0
MD dąży chyba do głoszenia propagandy sukcesu na miarę Trybuny Ludu.
Ledwie El Pais napisał o przeludnieniu w sztabie technicznym oraz tym, że trener nie uzyskał pozwolenia na włączenie do niego dwóch swoich ludzi, którym sam płaci: http://www.fcbarca.com/49819-ciasno-w-sztabie-technicznym.html , a już MD śpieszy z wizją tego jak jest cudnie, jakie są dobre odczucia, tęcza, różowe konfetti i jednorożce.
Sport też słodzi nie raz nie dwa, ale jak na razie do MD jeszcze mu dość daleko...
0
Jak zwykle, zawsze jak trzeba to odpowiedź nie zadziała...
Komentarz do fascynującej dyskusji poniżej.
0
gandi
O ile uda mi się upewnić, że nie zostałam obiecana Odynowi.
MsScarlettkLove
Ja też nie za bardzo mogłam uwierzyć, ale przyciągnęła mnie irracjonalność dyskusji;) O tyłek? Ja tam noszę torebkę na ramieniu i chyba nigdy się szczególnie o mnie nie obijała, a już na pewno nie w tych regionach. Ale co kraj to obyczaj i jak komu wygodnie. Mnie osobiście noszenie torby w zgięciu łokcia nigdy się nie podobało. Tak zwyczajnie, estetycznie.
A kobiety prawdopodobnie dlatego malują paznokcie na czerwono, że potem można na nich walnąć granatowe paski i ma się blaugranę. Ja tak czasem robiłam - od wielkiego dzwonu i święta w lidze mistrzów lub GD.
0
BarcaForever24
Być może idziesz dobrym tropem. Skojarzenie z najstarszym zawodem świata może być jak najbardziej na miejscu. Chociaż ja osobiście kontestuję skojarzenia i maluję (często) na czerwono, bo lubię czerwony. A swoją drogą to tej plagi nie zauważyłam. Ona naprawdę istnieje?
Mnie zastanawia co innego: dlaczego kobiety noszą torebki w zgięciu łokcia. No bogowie asgardzcy, przecież to musi być strasznie niewygodne. Pomijając fakt, że chyba sobie odcinają dopływ krwi do dłoni. To jest dopiero plaga a wyjaśnienia jak dotąd nie poznałam.
0
I dobrze. System Pepa też był dobry i wyjątkowo player-friendly ale mnie się podoba to, że nawet w kwestiach czysto organizacyjnych Martino wniesie jakąś zmianę i odskocznię od ciepłej rutyny naszych zawodników. Liczyłam na to, że Tata wprowadzi ten system.
0
Christo
Parafrazując Eowynę: "nie jestem chłopem", więc jeśli już "kobieto";)
0
I to najważniejsze, panowie;)
0
Polaco Blaugrana
Heh, nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się w pełni z tym, że obiektywizm to zaleta nieosiągalna. Mimo wszystko oczywiście staram się zachować go w takim stopniu, w jakim potrafię, a jak wiadomo nie zawsze jest to możliwe. Tu chodziło mi raczej o to, że po prostu z powodu z powodu niewłaściwego odbioru mojego tekstu moje intencje będą uznane za zupełnie odwrotne niż są.
Wyszło, jak wyszło. Może ostatecznie wcale nie najgorzej;)
0
W sumie cała sytuacja z niezrozumieniem w pewnym stopniu wyszła mi na dobre, bo sprowokowała mnie do napisania w końcu na temat, z którym nosiłam się od dłuższego czasu, ale nie byłam przekonana czy tego chcę. Fakt, było to napisane poniekąd w afekcie, ale widać musiało, inaczej bym się do tego nie zabrała.
Dodam tylko, że Twój odbiór poprzedniego artykułu naprawdę podniósł mnie na duchu, bo gdyby nie Ty i kilka innych osób mogłabym odnieść wrażenie, że inny tekst piszę a inny wyświetla się userom na ekranach... Za to moja szczerza wdzięczność, Pgla;)
0
Dla mnie osobiście następcy Xaviego po prostu nie będzie, ale wiesz, media lubią przerzucać się takim określeniami: "drugi Xavi", "drugi Ronaldinho", "drugi Maradona". Denerwujące, fakt, ale chyba od tego nie uciekniemy.
0
Wcześniej, wbrew pozorom, było o Sergim Roberto oraz Fabregasie. Thiago był zaledwie tłem i pretekstem.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
@Ledsbourne, Smutek
Dzięki Wam, za słowa wsparcia. Uspakajam, że ze szpitala już uciekłam, zostałam szczęśliwą właścicielką pompy insulinowej i chyba nie najgorzej daję sobie radę. Pozdrawiam!
0
Czasem odpowiedź nie zadziała ale znalazłam post. Dzięki;)
0
Jasne, że nie da się zadowolić wszystkich, ale nawet tego nie próbuję. Nie ukrywam, pisałam odrobinę w afekcie, i zrobiłam to dlatego, że lubię żeby nie było niedomówień. Myślę, że nie stało się źle, że jednak ten tekst napisałam, mimo że nie spodziewałam się tego z początku.
0
Z mojej strony w najbliższym czasie z pewnością żaden się już nie pojawi. To, że wolałabym żeby i te nie musiały się ukazać, chyba mogę pominąć;)
0
Ani to "pretensje" ani do "Ciebie";) Po prostu pod odpowiedzią do Ciebie dodałam też wzmiankę do innych, bo niektórzy już 10 felietonów o Thiago naliczyli. Co mnie dziwi, bo ja tylu nie pamiętam. Nie chciałam rozbijać wypowiedzi na dwa komenty - mea culpa;)
0
Niestety jak sam wiesz informacje nieoficjalne pozostają nieoficjalnymi. Nikt nam ich nie potwierdzi, choć to pewnie ogromnie dużo by rozjaśniło.
0
Jak wspominam na początku do tego testu sprowokowały mnie jedynie reakcje Czytelników, na poprzedni art, tak naprawdę nie tyczący się Thiago. Ten felieton w pierwotnych planach nie miał powstać. Powstał, bo naprawdę nie lubię, gdy odwraca się i przekręca moje opinie. Zresztą kto to lubi?;)
Widzę, że już pojawiają się opinie jakoby zbyt wiele było artów o Thiago, tymczasem ja przypominam sobie mój przedwczorajszy (tak naprawdę nie o Thiago) i tekst Challengera opublikowany na długo przed transferem. Więc gdzie reszta, chyba, że mnie pamięć zawodzi?
0
A czy są to argumenty? To opis smutnej rzeczywistości, w której przyszło nam żyć.
0
Cóż, w sumie nie muszę się już wypowiadać, bo wydaje się, że Pgla jasno wytłumaczył wszystko, choć nie urywam, że bardzo mnie to dziwi, naprawdę dziwi, że tacy userzy jak duch toma joad czy desto nie zrozumieli tego, co przeczytali? Czy naprawdę przeczytaliście, czy zatrzymaliście się tylko na tytule, który (to również zaznaczę, bo chyba muszę) jest w formie pytania i odnosi się do opinii, które w ostatnich dniach przedstawiało wielu. Jeśli się tekst przeczyta to jasny powinno być, że tak jak nie uważam Roberto za "następcę" tak nie uważam Thiago za "zdrajcę", naprawdę wydawało mi się, że jest to klarowne. Nazywanie Thiago zdrajcą uważam za zwyczajnie śmieszne i infantylne, a było ono ostatnio na porządku dziennym, stąd określenie "zdrajca" jest NAWIĄZANIEM do tej kuriozalnej sytuacji. W żadnym razie nie moją opinią. Powtórzę się raz jeszcze - naprawdę myślałam, że jasno to wynika z tekstu i nie chce mi się wierzyć, że można go było nie zrozumieć
Jeszcze jedna dygresja do duch toma joad: wspomniałeś o Pepie. Jakkolwiek to pewnie niestosownie zabrzmi, ale wolę gdy moje intencje są jasne, kiedy wybuchła cała afera z transferem Thiago tylko ja napisałam na tym portalu artykuł, który brał Pepa w obronę. O tym, że robiłam to niemal w każdym komentarzu już nie wspomnę, bo ich nikt nie musi czytać. Od całej tej fali nienawiści zarówno w stosunku do Pepa (zwłaszcza do niego) jak i do Thiago był mi wręcz niedobrze i autentycznie przykro. Przykro mogłoby mi być także dlatego, że zupełnie odwróciłeś moje intencje. Mam jedynie nadzieję, że faktycznie wynikało to z niezrozumienia, choć jak do tego mogło dojść jest już dla mnie zagadką...
0
Tak, tak, Panowie - Xavier to pełne imię naszego Generała.
0
"Europa" też napisał małą literą, ale kontynent nie wygląda na szczególnie obrażony.
0
To dlaczego Thiago zdecydował się na odejście to materiał na zupełnie inny tekst i to chyba nawet sporo dłuższy.
0
Wiem, staram się pogodzić... Tylko, że ciężko mi się pogodzić z ugrzecznieniem tytułów po to żeby zawierały całą treść. Cóż, Ci którzy przerwali na tytule będą żyć w błędzie:)
0
Nie jesteś sam - nie Ty jeden skończyłeś czytać na tytule. Myślę, że szkoda, bo nie dość, że ze znakiem zapytania to jest on zupełnie odwrotny do treści. Ale pewnie łatwiej się obrazić na tytuł niż czytać tekst... Cóż - życie.
0
Polecam przeczytać odrobinę więcej niż tylko tytuł;) Choć i przy nim wiele mówić powinien znak zapytania.
0
Dług długiem, pieniądze pieniędzmi, ale dobrze, że Pique chociaż wspomina co jest w naszych presezonach nie tak. Przecież Barca naprawdę grała ze strasznym szrotem, sparingi presezonewe z prawdziwego zdarzenia miał Real czy Bayern, Barca niestety zaliczyła raczej wiejskie potupaje. Jasne, można pojechać przed sezonem na jeden mecz ze słabym przeciwnikiem do miejsca gdzie można trochę zarobić, ale przydałoby się postarać o chociaż ze trzy sparingi z rywalami z prawdziwego zdarzenia. Zwłaszcza, gdy kuleje się w obronie.
0
Sant
Ja się tak wciągnęłam, że teraz oglądam filmiki z wróżką Salomeą:D
0
Uprzedziłeś mnie o kilka sekund. Aż się chce oglądać tę telewizję żeby dowiedzieć się takich rzeczy:)
0
Ani ze strony Silvy ani Luiza ani razu nie spotkałam się z jakąkolwiek deklaracją, że chcą przejść do Barcy, chyba, że coś po prostu przeoczyłam. W związku z tym nie wiem na jakiej podstawie mam sądzić, że Silva w ogóle jakąkolwiek presję wywierał (mając na uwadze kontrakt, czy też nie) i że będzie tak w wypadku Luiza.
Zainteresowanie Barcelony też wydaje mi się niebezpiecznie iluzoryczne - kwoty, które pojawiają się w mediach są zwyczajnie śmieszne i wiadomo, że za tyle nikogo nie wyciągniemy. Jak na razie to wszystko tylko spekulacje medialne i żadnych twardych faktów w tej sprawie nie mamy. Stopera też nie mamy... Chyba pójdę walić głową w stół, może to pomoże w negocjacjach;)