auoan
Ja nie czekam i mam nadzieję (niewielką, ale mam), że nigdzie. To byłby wspaniały zawodnik do budowania stałej siły dla Malagi, a nie zmian kadrowych co roku.
sojer
Wiem, że wiesz i od tej całej wiedzy aż ociekamy mądrością;)
Przyłączam się do nadziei. Po przerwie najmocniej jak się da kibicujemy Maladze.
Pozdrawiam;)
sojer
Ale dlaczego my mamy fundować? Powiedz o tej zależności zawodnikom, jak się dowiedzą to pewnie masz murowany zapas do końca sezonu.
"Obiecuję, że sam będę otwierał. ;D"
Teraz trzymam Cię za słowo. W razie (tfu!) każdego potknięcia zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności.
Pgla
W sumie to biedacy z tych kardynałów. Podejrzewam, że mogli nie być zbyt skupieni na konklawe...
Geble
To są właśnie personalia, do których miałam (delikatnie mówiąc) poważne wątpliwości. Na papierze, z domyślną czwórką w obronie wyglądało to fatalnie, na szczęście na murawie... ;)
Też mam nadzieję, że te w sumie cztery mecze (Milan, Real, Real, Milan) nauczyły czegoś sztab trenerski.
Dziękuję niebiosom i Tito za ustawienie, jakim grali zawodnicy. To było to, co potrzebne i to, czego brakowało.
To było jedno z tych spotkań, które zapamiętamy pewnie do końca życia, Jacy oni muszą być teraz bezgranicznie szczęśliwi, chyba przy całej mojej radości nawet sobie tego nie wyobrażam;)
Powiem Wam, że tak dobrego Messiego nie widziałam chyba od ponad roku. A oprócz tego zawiesił mi się mentalny dysk. Idę się upijać ze szczęścia. Adeu, nois i noias!
LeB
Oczywiście, że tak. Też uważam, że powinni przycisnąć od początku, bo inaczej nic z tego nie będzie. Ale czasem mam wrażenie, że Barca traktuje defensywę jako jakąś nieprzyjemną dolegliwość - fajniej by było gdyby nie istniała, ale trzeba jakoś z tym żyć.
Mam nadzieję, że obrona wyjdzie ze świadomością, tym razem każda bramka może bardzo zranić. Bo zwykle preferują chyba postawę w stylu "eee, i tak strzelimy więcej od nich".
LeB
Nie mylę się. Pierwszy warunek do zachowania czystego konta to świadomość, że trzeba to zrobić - i o tym właśnie pisałam.
To, o czym piszesz Ty to pierwszy i oczywisty warunek awansu;)
W tej konfie cieszy mnie jedno - widać, że drużyna zdaje sobie sprawę, że trzeba zagrać na zero z tyłu. Nie znaczy to, że uda się to zrobić, ale pierwszy i najważniejszy krok już jest;)
Dla zainteresowanych napisałam robocze tłumaczenie puyolowej piosenki motywacyjnej, o tej:
"Powrócimy"
Gdy dotknąłeś nieba i jesteś o krok od piekła,
brniesz bez wiary, bez celu, bez mądrości.
Uciekając od tego, czego nie rozumiesz,
uciekając od teraźniejszości,
myśl o swoich pragnieniach – to jedyny sposób by móc nadal iść.
Będziemy znów wielcy, powrócimy,
gdy tylko skończy się ta burza,
w której kryjemy naszą twarz.
Jednak wiara mówi nam, że wrócimy.
Naprawianie błędów musimy zacząć od samych siebie.
Wracamy do korzeni, do marzeń, z którymi przyszliśmy na świat.
Nadszedł czas odwagi i pewności dla każdego serca i rozumu,
na tej ścieżce, którą idziemy nie chcemy już utracić nikogo.
Będziemy znów wielcy...
Za tymi chmurami jest słońce tak wielkie, że nikt nigdy już się nie ukryje.
Za naszymi wątpliwościami jest prawda,
uwierz mi – przyszłość jest w naszych rękach.
Będziemy znów wielcy...
Gdzieś mi uciekło jedno zdanie, które miało być kluczowe. Mianowicie, iż o tym wyniku (było nie było - historycznym) prawdopodobnie mało kto wie (w przeciwieństwie do legendarnych Aten). Więc z pewnością napisać warto.
MESSIah16
Weź pod uwagę, że tego typu informacje to raczej ciekawostki pojawiające się "w związku z...". Przed każdym ważniejszym meczem pojawiają się odwołania do historii, ale przecież nikt chyba nie sądzi, że może mieć to jakiś wpływ na przebieg spotkania, czyż nie?
Co do 0:4 to jest to chyba wynik powszechnie znany (tym bardziej, że miał miejsce w finale). Powyżej opisano najwyższy wynik w pucharowych starciach między Barca a Milanem na korzyść Barcy. W ramach ciekawostki, głębsze analizy nie są tu potrzebne;)
Trochę śmiesznie wygląda "dyskusja", w której ta sama osoba wypomina innym brak obiektywizmu jednocześnie opierając się na argumentach typu "więcej osób uważa". Skąd te dane? Ktoś przeprowadzał badania? I czy te osoby, które uważają w ogóle oglądają futbol? Pytania można mnożyć w nieskończoność...
A trafny pozostaje niestety pratchettowski opis niejakiego sierżanta Colona, który ukończył Uniwersytet Facet-W-Barze-Mi-Mówił a potem robił doktorat w zakładzie Przecież-Wszyscy-Wiedzą. Tu można dodać jeszcze jeden cytat z Pratchetta (bowiem tak się składa, że cytaty z Pratchetta pasują zawsze): "ignorancja dzielona to ignorancja mnożona". A ja mam wrażenie, że społeczeństwo wręcz uwielbia taplać się we własnej ignorancji.
To wszystko tak na marginesie dyskusji, nie dotykając jej tematu a jedynie (mocno wątpliwej) jakości.
Na stornie ASa, na której pojawił się zapis tej konferencji, tuż pod tekstem ktoś napisał komentarz odnoszący się do Depor: "ci zawodnicy nie zdają sobie sprawy jaką koszulkę noszą". Smutne prawda patrząc na przeszłość i teraźniejszość Depor...
Alicjo
"Ale co tam, lepiej dać bana na tydzień za wyrażenie swojej opinii, która była w dodatku prawdziwa. "
Trzeba się zdecydować. Albo prawdziwa, albo opinia.
Przychylam się do wypowiedzi Silver. Uwaga o stratach słuszna, tylko, że ja jestem w stanie wybaczyć straty, które wynikają z odważnej gry. Thiago potrafi świetnie przyspieszać, nie można od niego wymagać żeby się nie mylił, bo wtedy zawsze już będzie grał zachowawczo. Mam wrażenie, że Thiago może nam teraz dać to, czego od jakiegoś sezonu brakuje niestety Xaviemu. Odważniejsze decyzje, przesuwanie gry do przodu, szukanie trudniejszych rozwiązań. Bez tego się niestety nie obejdzie. Najpoważniejszy zarzut jaki osobiście wysunęłabym pod adresem Alcantary to fakt, że potrafi rozegrać świetne spotkania a zaraz po nim bardzo kiepskie. Ale to taki zarzut na siłę, bo ciężko mieć pretensje do zawodnika, który nie gra wiele o niestabilną formę. Przy całym moim uwielbieniu dla Xaviego widzę potrzebę powolnej ale zdecydowanej zmiany warty. I to nie tylko dlatego, że Hernandez stracił trochę swojego blasku. Thiago jest już w takim wieku, że musi brać na siebie odpowiedzialność. Może w kolejnych spotkaniach ligowych będzie więcej szans na zobaczenie obu tych zawodników na boisku, tym bardziej, że Fabs sprawia wrażenie jakby walki o podstawową jedenastkę postanowił wyeliminować się sam...
0
auoan
Daj się łudzić;) Wczoraj się łudziłam, e Barca awansuje, więc pozwolę sobie pozostać przy swoich naiwnych nadziejach;)
0
shon
Patito to nawet taki mały kaczorek;)
0
auoan
Ja nie czekam i mam nadzieję (niewielką, ale mam), że nigdzie. To byłby wspaniały zawodnik do budowania stałej siły dla Malagi, a nie zmian kadrowych co roku.
0
sojer
Wiem, że wiesz i od tej całej wiedzy aż ociekamy mądrością;)
Przyłączam się do nadziei. Po przerwie najmocniej jak się da kibicujemy Maladze.
Pozdrawiam;)
0
sojer
Jak pisałam jeszcze nie było (drugiego!!). Isco wstrzelił się akurat w mój komentarz;)
0
Co arbiter zabrał odda Isco! Będę częściej narzekać:D Jest pięknie.
0
Ktoś mi właśnie okradł Malagę i Saviolę z gola. Nie bawię się tak...
0
sonek
Już poprawione.
0
michał
Prawda, dzięki za zwrócenie uwagi. ZM wrzuciło infografikę, w której wszędzie jest wpisana 17, ale zaraz spróbuję ją zmienić.
0
sojer
Ale dlaczego my mamy fundować? Powiedz o tej zależności zawodnikom, jak się dowiedzą to pewnie masz murowany zapas do końca sezonu.
"Obiecuję, że sam będę otwierał. ;D"
Teraz trzymam Cię za słowo. W razie (tfu!) każdego potknięcia zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności.
Pgla
W sumie to biedacy z tych kardynałów. Podejrzewam, że mogli nie być zbyt skupieni na konklawe...
0
Geble
To są właśnie personalia, do których miałam (delikatnie mówiąc) poważne wątpliwości. Na papierze, z domyślną czwórką w obronie wyglądało to fatalnie, na szczęście na murawie... ;)
Też mam nadzieję, że te w sumie cztery mecze (Milan, Real, Real, Milan) nauczyły czegoś sztab trenerski.
0
To Sojera nie tłumaczy. Pić mu nikt nie kazał, tylko otworzyć. Następnym razem choćby się waliło o paliło, Sojer, masz piwo sam otwierać.
0
Dziękuję niebiosom i Tito za ustawienie, jakim grali zawodnicy. To było to, co potrzebne i to, czego brakowało.
To było jedno z tych spotkań, które zapamiętamy pewnie do końca życia, Jacy oni muszą być teraz bezgranicznie szczęśliwi, chyba przy całej mojej radości nawet sobie tego nie wyobrażam;)
0
sojerrr
To co robiłeś w obu meczach z Realem i pierwszym z Milanem? Tłumacz się.
0
Powiem Wam, że tak dobrego Messiego nie widziałam chyba od ponad roku. A oprócz tego zawiesił mi się mentalny dysk. Idę się upijać ze szczęścia. Adeu, nois i noias!
1
Z wczorajszej Crackovii, która przeraża mnie coraz bardziej:
0
LeB
Oczywiście, że tak. Też uważam, że powinni przycisnąć od początku, bo inaczej nic z tego nie będzie. Ale czasem mam wrażenie, że Barca traktuje defensywę jako jakąś nieprzyjemną dolegliwość - fajniej by było gdyby nie istniała, ale trzeba jakoś z tym żyć.
Mam nadzieję, że obrona wyjdzie ze świadomością, tym razem każda bramka może bardzo zranić. Bo zwykle preferują chyba postawę w stylu "eee, i tak strzelimy więcej od nich".
0
LeB
Nie mylę się. Pierwszy warunek do zachowania czystego konta to świadomość, że trzeba to zrobić - i o tym właśnie pisałam.
To, o czym piszesz Ty to pierwszy i oczywisty warunek awansu;)
0
Dzięki, Ice;)
0
juliancarax
Nie ma za co. To dwie minuty pisania a radości ile;)
0
W tej konfie cieszy mnie jedno - widać, że drużyna zdaje sobie sprawę, że trzeba zagrać na zero z tyłu. Nie znaczy to, że uda się to zrobić, ale pierwszy i najważniejszy krok już jest;)
0
I standardowo uciekło mi ważne słówko:
edit "na tej ścieżce, którą idziemy NIE chcemy już utracić nikogo."
0
Dla zainteresowanych napisałam robocze tłumaczenie puyolowej piosenki motywacyjnej, o tej:
"Powrócimy"
Gdy dotknąłeś nieba i jesteś o krok od piekła,
brniesz bez wiary, bez celu, bez mądrości.
Uciekając od tego, czego nie rozumiesz,
uciekając od teraźniejszości,
myśl o swoich pragnieniach – to jedyny sposób by móc nadal iść.
Będziemy znów wielcy, powrócimy,
gdy tylko skończy się ta burza,
w której kryjemy naszą twarz.
Jednak wiara mówi nam, że wrócimy.
Naprawianie błędów musimy zacząć od samych siebie.
Wracamy do korzeni, do marzeń, z którymi przyszliśmy na świat.
Nadszedł czas odwagi i pewności dla każdego serca i rozumu,
na tej ścieżce, którą idziemy nie chcemy już utracić nikogo.
Będziemy znów wielcy...
Za tymi chmurami jest słońce tak wielkie, że nikt nigdy już się nie ukryje.
Za naszymi wątpliwościami jest prawda,
uwierz mi – przyszłość jest w naszych rękach.
Będziemy znów wielcy...
0
Chwytliwy jest ten kawałek od Puyola.
Ja powtórzę za Miquelem Marti i Polem oraz naszym Pepem: " tot està per fer i tot és possible".
0
Gdzieś mi uciekło jedno zdanie, które miało być kluczowe. Mianowicie, iż o tym wyniku (było nie było - historycznym) prawdopodobnie mało kto wie (w przeciwieństwie do legendarnych Aten). Więc z pewnością napisać warto.
0
MESSIah16
Weź pod uwagę, że tego typu informacje to raczej ciekawostki pojawiające się "w związku z...". Przed każdym ważniejszym meczem pojawiają się odwołania do historii, ale przecież nikt chyba nie sądzi, że może mieć to jakiś wpływ na przebieg spotkania, czyż nie?
Co do 0:4 to jest to chyba wynik powszechnie znany (tym bardziej, że miał miejsce w finale). Powyżej opisano najwyższy wynik w pucharowych starciach między Barca a Milanem na korzyść Barcy. W ramach ciekawostki, głębsze analizy nie są tu potrzebne;)
0
Trochę śmiesznie wygląda "dyskusja", w której ta sama osoba wypomina innym brak obiektywizmu jednocześnie opierając się na argumentach typu "więcej osób uważa". Skąd te dane? Ktoś przeprowadzał badania? I czy te osoby, które uważają w ogóle oglądają futbol? Pytania można mnożyć w nieskończoność...
A trafny pozostaje niestety pratchettowski opis niejakiego sierżanta Colona, który ukończył Uniwersytet Facet-W-Barze-Mi-Mówił a potem robił doktorat w zakładzie Przecież-Wszyscy-Wiedzą. Tu można dodać jeszcze jeden cytat z Pratchetta (bowiem tak się składa, że cytaty z Pratchetta pasują zawsze): "ignorancja dzielona to ignorancja mnożona". A ja mam wrażenie, że społeczeństwo wręcz uwielbia taplać się we własnej ignorancji.
To wszystko tak na marginesie dyskusji, nie dotykając jej tematu a jedynie (mocno wątpliwej) jakości.
0
*stronie
0
Na stornie ASa, na której pojawił się zapis tej konferencji, tuż pod tekstem ktoś napisał komentarz odnoszący się do Depor: "ci zawodnicy nie zdają sobie sprawy jaką koszulkę noszą". Smutne prawda patrząc na przeszłość i teraźniejszość Depor...
0
Alicjo
"Ale co tam, lepiej dać bana na tydzień za wyrażenie swojej opinii, która była w dodatku prawdziwa. "
Trzeba się zdecydować. Albo prawdziwa, albo opinia.
Przychylam się do wypowiedzi Silver. Uwaga o stratach słuszna, tylko, że ja jestem w stanie wybaczyć straty, które wynikają z odważnej gry. Thiago potrafi świetnie przyspieszać, nie można od niego wymagać żeby się nie mylił, bo wtedy zawsze już będzie grał zachowawczo. Mam wrażenie, że Thiago może nam teraz dać to, czego od jakiegoś sezonu brakuje niestety Xaviemu. Odważniejsze decyzje, przesuwanie gry do przodu, szukanie trudniejszych rozwiązań. Bez tego się niestety nie obejdzie. Najpoważniejszy zarzut jaki osobiście wysunęłabym pod adresem Alcantary to fakt, że potrafi rozegrać świetne spotkania a zaraz po nim bardzo kiepskie. Ale to taki zarzut na siłę, bo ciężko mieć pretensje do zawodnika, który nie gra wiele o niestabilną formę. Przy całym moim uwielbieniu dla Xaviego widzę potrzebę powolnej ale zdecydowanej zmiany warty. I to nie tylko dlatego, że Hernandez stracił trochę swojego blasku. Thiago jest już w takim wieku, że musi brać na siebie odpowiedzialność. Może w kolejnych spotkaniach ligowych będzie więcej szans na zobaczenie obu tych zawodników na boisku, tym bardziej, że Fabs sprawia wrażenie jakby walki o podstawową jedenastkę postanowił wyeliminować się sam...