Siael
Żadna w tym tajemnica: analizę Coxa prawdopodobnie przetłumaczy i zamieści każda strona klubu, którego analiza ta dotyczy. Jako że mecz był między Barceloną i Realem można się było domyślić, że tekst z zonalmarking pojawi się na stronach obu klubów.
"que mai ningu no ens podrà torcer"
We wtorkowym Klasyku miałam wrażenie jakby Realowi się w końcu udało. W pewne fazie meczu, przy 0:3 wyglądali jakby zupełnie odpuścili... Ale przyłączam się do wierzenia, bo co innego zrobić? Mam nadzieję, że to (czyt. ostatni Klasyk) jedynie pomoże w tej kwestii, choć nie jest tej nadziei dużo.
whatis
Transfer był w pesetach, w pesetach była też podana cena za klauzulę Munoza, więc wolałam trzymać się jednej waluty. Choć cena brzmi dziś kuriozalnie i z tego względu rzeczywiście podawało się je zwykle w USD.
meteuszch1991
Radzę spojrzeć na datę i godzinę publikacji oraz na źródło. Jeśli już to można by powiedzieć, że rm.pl skopiowało go stąd, bo tu pojawił się wcześniej - co jednak też nie miało miejsca ponieważ jest to tłumaczenie analizy z zonalmarking.net, co zresztą napisano powyżej.
Gdyby to było możliwe powinniśmy się zgodzić. Ja w tym żadnego przyjacielskiego poklepywania nie widzę. Raczej dowód na to, że nie każdy ma nagle "remont toalet" w takiej sytuacji. Byłby to punkt dla nas, no ale cóż...
Btw, największą głupotą i ryzykiem w kwestii blokad jest nie to, że takowa nie zadziała, ale, że zadziała aż za dobrze. Człowiek nie czuje wtedy, gdzie ma fizjologiczną granicę swoich motorycznych możliwości, a to najlepsza droga do bardzo poważnej kontuzji. Boli mnie, gdy np. zbyt wysoko podniosę nogę - odruchowo ją cofam. Na blokadzie takie odruchy są ograniczone lub nie ma ich w ogóle. Jak dla mnie decyzja zupełnie nie zrozumiała, tym bardziej, że akurat ci zawodnicy delikatnie mówiąc nie zaprezentowali się najlepiej w drużynie i byli dla nich zmiennicy.
Kapitan hawk
Powinna być raczej nagroda, bo chciałam użyć ich więcej.
Cochise
Myślę, że nikt wtedy o tym nie myślał, ja również nie myślałam. Jak wiemy z tą chorobą jest tak, że... właśnie nigdy nie wiadomo jak jest. Pierwsze informacje były optymistyczne, ale teraz, przedłużający się pobyt w NJ zaczyna mnie martwić - i nie tylko w kwestii tego, że nie mamy trenera na ławce, ale też w kwestii zdrowia Vilanovy.
To jest sytuacja bardzo trudna do rozwiązania po ludzku i nie zazdroszczę jej klubowi. Ale sytuacja w której nie ma osoby, którą pociągnie się do odpowiedzialności jest moim zdaniem zwyczajnie nie do przyjęcia.
Tak do wszystkich (nie będę już wymieniać), którzy mówią autorytarnie: "skład ustala Roura!" Albo: "skład ustala Tito!!!" Jedno drobne pytanie... skąd to wiecie? Skąd ta dziwna pewność? Bo mnie się wydaje, że nie mamy na ten temat żadnych informacji, kto tak naprawdę ma teraz największy wpływ na drużynę. Informacje o ciągłym kontakcie i telefony z ławki wskazują, że to jednak Tito nadal odpowiada za taktykę. Ale na ile jest to w stanie zrobić? Tego również nie wiemy.
Tak naprawdę nie mamy żadnych informacji na temat pracy naszego sztabu. Tak jak napisał wczoraj zonalmarking w analizie: ciężko winić trenera, który walczy z nowotworem i jego asystenta, który nie jest nikim więcej niż asystentem właśnie. Ale tego tematu ominąć się nie da, bo powiedzieć, że taktyka jest super i sama nam spadła z nieba, też się nie da...
Mnie również jest głupio opierdalać Tito w związku z sytuacją w jakiej jest, ale tu można się najwyżej zastanowić dlaczego klub nie pomyślał o wsparciu dla Roury (Lucho np.? Taka luźna propozycja). Nie wiem czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby pozwolić Tito w spokoju wracać do zdrowia. Bo aktualna sytuacja prowadzi do tego, że za błędy nie można pociągnąć do odpowiedzialności. No bo i jak?
pep10
" przez jego humory nie gra Villa bo nie chce podawać Leo,gra natomiast Alexis bo mimo tego że nie trafia do pustej bramki to podaje do Messiego."
----->
"Co ciekawe Messi tak skomentował wpływ Villi na grę w meczu przeciwko Sevilli: „Z Villą na szpicy, w drugiej połowie gry, stoperzy Sevilli nie mogli wyjść do przodu, co zapewniło mi więcej przestrzeni". "
Ale co ja tam wiem, w końcu nie ma znaczenia, co powiedział. I tak "wszyscy" lepiej wiedzą, co kto w BCN myśli i co komu powiedział...
"mamy tu taką specyficzną odmianę demokracji :)"
Najlepszą z możliwych...
Dobra, odezwę się za jakiś czas do Was na priva (jeśli tego nie zrobię bardzo długu to niech mi ktoś przypomni;), wysondujemy możliwe miejsca i terminy i zobaczymy co się da z tego zrobić.
Pozdrawiam i spadam.
Nie no, panowie, na organizatora nie wybiera się osoby z zerowymi zdolnościami organizacyjnymi i chronicznie zajętej. A tak poważnie to myślę, że można by próbować coś ustawić na jakiś ważniejszy mecz, jeśli przyjdzie nam taki w tym sezonie jeszcze rozegrać. Zobaczymy.
Buzinga? Może nie pisze a czyta, ja tak miałam nie raz nie dwa, kiedy wiedziałam, że nie mam czasu dłuższą dyskusję.
Geble
Fakt, wszystkie zloty jakoś ciążą naturalnie w tym kierunku;) Ale tak na poważnie to gdybyście kiedyś chcieli się spotkać (jest jeszcze parę osób, które można by w to wciągnąć) to dajcie znać.
pax
vol 2
Po czwarte: nie każdy musi grać kombinacyjnie, klepać, podawać. Jeśli napastnik ma założenia, by przejmować każde podanie i próbować je zamienić w bramkę to jak można mieć do niego pretensje że strzela z 5-7 metrów? Takie bramki jakoś mniej się liczą?
Po piąte: większość Twoich zarzutów względem tego meczu anuluje wynik, przy jakim wszedł na boisko Villa. Wystarczy spojrzeć na nastawienie całej drużyny w tym momencie a dostaje się odpowiedź. Co do bramki - w analizie nie ma stwierdzenia, że padła dzięki Villi, ale spostrzeżenie, że takie właśnie zagrożenie Asturyjczyk mógłby tworzyć od początku.
Po szóste: nie da się uniknąć porównań. Nie będzie się przecież analizujący bawił w FMa i głowił, kogo kupić do Barcelony. Odpowiedz sobie sam: w tej chwili, spośród napastników, kto jest wydajniejszy niż Villa i zapewnia nam więcej jakości? Można obok niego postawić jeszcze Tello, ale ten też nie dostaje wyjątkowo wiele minut.
pax
vol 1
Jeśli tak stawiasz sprawę to oczywiście - za analizą zdecydowanie się zgadzam. Wybacz, że odpowiem Ci szybko, bo zaraz wychodzę z domu. Jeśli coś pominę dopiszę później.
Po pierwsze: powołujesz się na złą formę Villi przed kontuzją - jest to fakt. Ale zauważ, że zła forma wtedy wiązała się z indolencją strzelecką. Asturyjczyk po kontuzji wracał dość wolno (w pierwszych meczach nie umiał przyjąć sobie piłki!) ale teraz najwyraźniej jest już zdolny do gry. Ma świetne statystyki strzeleckie, jak na ilość rozegranych minut - to jest wydajność, która jest nam konieczna.
Po drugie: zarzut wobec Davida względem łapania na spalone. Villa zawsze (często) grał na linii spalonego. Sęk w tym, że raz na parę prób ktoś z obrońców się zapomniał, złamał linię i wiadomo co dalej... Co do złego ustawiania się w tym meczu to jest swego rodzaju błędne koło: piłkarz, który nie dostaje dużo minut traci w pewnym stopniu takie odruchy.
Po trzecie: grę tworzy się nie tylko zagrywając do kolegów, co w analizie dość ładnie i dobitnie opisano.
King
No jasne. I mówię serio, puściłabym. Bo wolałabym nie prowokować sytuacji, w której mąż uznałby, że on mnie również nie puści. Zresztą - zwyczajnie nie widzę powodów po temu.
u99artur
Jedną rzeczą jest ława dla Messiego a drugą jest to, że Argentyńczykowi też można zmienić pozycję na boisku. Abstrahując od obniżonej formy Leo, to aktualnie ustawianie go jako fałszywej dziewiątki zwyczajnie mija się z celem. Taktyka każdego zespołu, który z nami gra zawiera wykluczenie z gry Messiego. I problemem nie jest tu fakt, że to on - ale my de facto tracimy przez to jedynego napastnika. To jest paranoja. Myślę, że pojedynczy błąd własny piłkarza naprawdę miał dla przebiegu całego spotkania mniejsze znaczenie niż fakt, że gdy wybiegał do przodu było przy nim czterech obrońców, i żadnych partnerów przed nim, lub po bokach. W takiej sytuacji nic się zrobić nie da, bo nawet w swojej najlepszej formie nie dałby rady się z tego wydostać.
Kolejną rzeczą jest fakt, że mówimy o tym, że Leo się nie da przestawić. A skąd my to wiemy, siedząc sobie wygodnie w Polsce? To są tylko słowa, opnie funkcjonujące wśród ludzi, ale tak samo funkcjonują teorie typu "Guardiola to wuefista" i "Barcę poprowadziłaby nawet sprzątaczka". Co z tego, że tak się mówi? Jeśli Messi wspomina sam, że ma więcej miejsca gdy Villa gra przed nim (Sevilla), gdy Messi schodzi sam na skrzydło - to widać, że rozpaczliwie szuka miejsca gdzie będzie mógł grać. I znalezienie mu tego może być moim zdaniem kluczowe. Tak jak kiedyś kluczowe było zrobienie z niego fałszywej dziewiątki. Leo przygasł zdecydowanie - ale wystarczy porównać taktykę jaką gra się z nami teraz, do tej sprzed jakichś dwóch sezonów i jej efekty.
Podsumowując - Messi, nie Messi, to może być nawet nieszczęsny Fabs - mam miliard razy mniejszy żal do zawodników niż do ludzi, którzy ich wpierdolili na minę taktyczną. Zgadzam się w pełni z faktem, że jeśli zawodnik nie jest w formie wystawia się zmiennika, który jest.
pax
Masz poważne problemu z ustaleniem adresata wypowiedzi. Pragnę zwrócić uwagę, na informacje pod tekstem:
Źródło: zonalmarking.net
Dla jeszcze jaśniejszego wytłumaczenia: to jest przetłumaczona na polski analiza taktyczna z portalu zonalmarking.net zajmującego się tworzeniem tychże.
Mario
Aguero do wyjęcia był tak naprawdę rok później, wtedy kiedy kupiliśmy Alexisa.
Swoją drogą tego typu pretensje pod adresem Villi uważam nawet nie za złośliwość, bo należałoby użyć ostrzejszego słowa. Facet wrócił do gry po kontuzji, po której mógł zakończyć karierę. I wywiązuje się ze swoich obowiązków. Problem w tym, że praktycznie nie dostaje na to szansy. Czego można wymagać od zawodnika, który wchodzi parę razy na końcówki meczów? Czego można wymagać od napastnika, który jest wpuszczany na boisko, gdy trzeba odrobić trzy bramki? To jest właśnie kpina.
Co do tego, że teraz wszystkim przeszkadza brak dziewiątki (polemizowałabym, nie tylko teraz) to cóż... w piłce nożnej chyba chodzi o zwycięstwa? A brak dziewiątki, czy też szans dla Villi, przeszkadza między innymi właśnie w spotkaniach o stawkę i z trudnymi rywalami - bo wtedy jak widać od dłuższego już czasu sobie nie radzimy. Wtedy jest potrzebna nowa opcja. Nie wiem jak można się dziwić reakcjom ludzi w takiej sytuacji. To hurraoptymizm jest teraz śmieszny, bo nie chodzi tu o porażkę z Realem i CdR, rzeczywiście najmniej ważny z pucharów. Chodzi o głębszy problem, a Milan i Real jedynie go obnażyły - nic więcej.
Szkoda jest mi Ibiego okrutnie, bo chłopak ma wspaniałe umiejętności i, tak jak pisał Geble, do czasu tej kontuzji błyszczał w Bundeslidze. Szkoda, że nawet gdy dojdzie do zdrowia prawdopodobnie nie dostanie szans u nas, bo nie ten typ gry i tak dalej (bla, bla, bla) choć prawda jest taka, że przydałby się nam skrzydłowy-rezerwowy.
Nienawidzę sytuacji, w której zdolnego piłkarza niszczą kontuzje...
Sanchis
Parafrazując za Pratchettem: a jeszcze inni pytają: "Co to jest? To jest w ogóle moja szklanka?! Moja szklanka była pełna! I większa!"
"gdyby nie z Realu to czemu nie, choć mamy wszystko dobrze obsadzone"
No bo przecież dokładnie o to chodzi. Ja też odczytuję to właśnie tak. Ale ponieważ jest tam właśnie to "czemu nie" to nie widzę tu niedocenienia zawodników tylko raczej zaznaczenie, że transfery na linii Real - Barca to często większy problem niż pożytek. W sumie ciężko się nie zgodzić: jasne, fajnie było by mieć niektórych graczy z RM, ale kiedy pomyślę o całej otoczce wokół tego jaka z pewnością by się wywiazała to naprawdę się odechciewa, nie sądzisz?
"Fajna filozofia, nie zazdroszczę Twojej pewnie przyszłej żonie/mężowi, bo życie będzie utrapieniem."
Wytykasz błąd logiczny Daniemu a sam adresując wypowiedź do konkretnej osoby zakładasz a priori, że to ona, osobiście, nazywa graczy RM debilami i hipokrytami. Rozumiem, że odnosisz się ogólnie do sytuacji, którą widzisz (że dużo osób, tak właśnie mówi) ale nie pojmuję - skąd założenie, że jest to akurat user, który napisał te słowa o Danim? No, chyba, że odnosisz się do konkretnej sytuacji mającej miejsce, w co jednak (niestety) szczerze wątpię.
Co do niekonsekwencji wypowiedzi Daniego - polemizowałabym. Łatwo to odczytać jako "mamy na tyle dobrze obsadzony skład, że nie potrzebujemy uciekać się do transferów z RM". I nie jest to też żadna szpila ani ujma dla Madrytu, bo jasno wynika z tej wypowiedzi, że nie chodzi o jakość graczy (która jest wysoka) ale raczej o kontrowersje jakie transfer by wywołał. A przy obecnej kadrze przyniosłyby one większe szkody niż zyski (zarówno zawodnikowi, jak i obu klubom). Kiedy nie kupuje się piłkarza od największego ligowego rywala sytuacja wygląda jednak trochę inaczej...
Madziu
Problem w tym, że nikt Ci nie odpowie, bo nikt oprócz Mou (a i to nie jest pewne;) tego składu nie zna. Składy obu drużyn są podawane na około godzinę przed meczem.
Geble
U nich to się bardziej rzuca w oczy bo grają w białych strojach.
Wejdą do tego finału czy nie, ale tak naprawdę chciałabym widzieć u nich po prostu zaangażowanie, jakiego nie było od dawna. Takie, z jakim Madryt wychodzi na nas co mecz, wiedząc, że ma coś do udowodnienia. Nasi też mają, i to sporo. Więc ma murawę i udowadniać, panowie!
0
Siael
Żadna w tym tajemnica: analizę Coxa prawdopodobnie przetłumaczy i zamieści każda strona klubu, którego analiza ta dotyczy. Jako że mecz był między Barceloną i Realem można się było domyślić, że tekst z zonalmarking pojawi się na stronach obu klubów.
0
"que mai ningu no ens podrà torcer"
We wtorkowym Klasyku miałam wrażenie jakby Realowi się w końcu udało. W pewne fazie meczu, przy 0:3 wyglądali jakby zupełnie odpuścili... Ale przyłączam się do wierzenia, bo co innego zrobić? Mam nadzieję, że to (czyt. ostatni Klasyk) jedynie pomoże w tej kwestii, choć nie jest tej nadziei dużo.
0
whatis
Transfer był w pesetach, w pesetach była też podana cena za klauzulę Munoza, więc wolałam trzymać się jednej waluty. Choć cena brzmi dziś kuriozalnie i z tego względu rzeczywiście podawało się je zwykle w USD.
0
meteuszch1991
Radzę spojrzeć na datę i godzinę publikacji oraz na źródło. Jeśli już to można by powiedzieć, że rm.pl skopiowało go stąd, bo tu pojawił się wcześniej - co jednak też nie miało miejsca ponieważ jest to tłumaczenie analizy z zonalmarking.net, co zresztą napisano powyżej.
0
Szkoda mi jest go cholernie. Tym bardziej, że widać jak chłopak sytuację przeżywa, naprawdę ciężko mu się dziwić...
0
Gdyby to było możliwe powinniśmy się zgodzić. Ja w tym żadnego przyjacielskiego poklepywania nie widzę. Raczej dowód na to, że nie każdy ma nagle "remont toalet" w takiej sytuacji. Byłby to punkt dla nas, no ale cóż...
0
Btw, największą głupotą i ryzykiem w kwestii blokad jest nie to, że takowa nie zadziała, ale, że zadziała aż za dobrze. Człowiek nie czuje wtedy, gdzie ma fizjologiczną granicę swoich motorycznych możliwości, a to najlepsza droga do bardzo poważnej kontuzji. Boli mnie, gdy np. zbyt wysoko podniosę nogę - odruchowo ją cofam. Na blokadzie takie odruchy są ograniczone lub nie ma ich w ogóle. Jak dla mnie decyzja zupełnie nie zrozumiała, tym bardziej, że akurat ci zawodnicy delikatnie mówiąc nie zaprezentowali się najlepiej w drużynie i byli dla nich zmiennicy.
0
Kapitan hawk
Powinna być raczej nagroda, bo chciałam użyć ich więcej.
Cochise
Myślę, że nikt wtedy o tym nie myślał, ja również nie myślałam. Jak wiemy z tą chorobą jest tak, że... właśnie nigdy nie wiadomo jak jest. Pierwsze informacje były optymistyczne, ale teraz, przedłużający się pobyt w NJ zaczyna mnie martwić - i nie tylko w kwestii tego, że nie mamy trenera na ławce, ale też w kwestii zdrowia Vilanovy.
To jest sytuacja bardzo trudna do rozwiązania po ludzku i nie zazdroszczę jej klubowi. Ale sytuacja w której nie ma osoby, którą pociągnie się do odpowiedzialności jest moim zdaniem zwyczajnie nie do przyjęcia.
0
Smutne to, ale artykuł trafny.
Tak do wszystkich (nie będę już wymieniać), którzy mówią autorytarnie: "skład ustala Roura!" Albo: "skład ustala Tito!!!" Jedno drobne pytanie... skąd to wiecie? Skąd ta dziwna pewność? Bo mnie się wydaje, że nie mamy na ten temat żadnych informacji, kto tak naprawdę ma teraz największy wpływ na drużynę. Informacje o ciągłym kontakcie i telefony z ławki wskazują, że to jednak Tito nadal odpowiada za taktykę. Ale na ile jest to w stanie zrobić? Tego również nie wiemy.
Tak naprawdę nie mamy żadnych informacji na temat pracy naszego sztabu. Tak jak napisał wczoraj zonalmarking w analizie: ciężko winić trenera, który walczy z nowotworem i jego asystenta, który nie jest nikim więcej niż asystentem właśnie. Ale tego tematu ominąć się nie da, bo powiedzieć, że taktyka jest super i sama nam spadła z nieba, też się nie da...
Mnie również jest głupio opierdalać Tito w związku z sytuacją w jakiej jest, ale tu można się najwyżej zastanowić dlaczego klub nie pomyślał o wsparciu dla Roury (Lucho np.? Taka luźna propozycja). Nie wiem czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby pozwolić Tito w spokoju wracać do zdrowia. Bo aktualna sytuacja prowadzi do tego, że za błędy nie można pociągnąć do odpowiedzialności. No bo i jak?
0
pep10
" przez jego humory nie gra Villa bo nie chce podawać Leo,gra natomiast Alexis bo mimo tego że nie trafia do pustej bramki to podaje do Messiego."
----->
"Co ciekawe Messi tak skomentował wpływ Villi na grę w meczu przeciwko Sevilli: „Z Villą na szpicy, w drugiej połowie gry, stoperzy Sevilli nie mogli wyjść do przodu, co zapewniło mi więcej przestrzeni". "
Ale co ja tam wiem, w końcu nie ma znaczenia, co powiedział. I tak "wszyscy" lepiej wiedzą, co kto w BCN myśli i co komu powiedział...
0
"mamy tu taką specyficzną odmianę demokracji :)"
Najlepszą z możliwych...
Dobra, odezwę się za jakiś czas do Was na priva (jeśli tego nie zrobię bardzo długu to niech mi ktoś przypomni;), wysondujemy możliwe miejsca i terminy i zobaczymy co się da z tego zrobić.
Pozdrawiam i spadam.
0
Nie no, panowie, na organizatora nie wybiera się osoby z zerowymi zdolnościami organizacyjnymi i chronicznie zajętej. A tak poważnie to myślę, że można by próbować coś ustawić na jakiś ważniejszy mecz, jeśli przyjdzie nam taki w tym sezonie jeszcze rozegrać. Zobaczymy.
Buzinga? Może nie pisze a czyta, ja tak miałam nie raz nie dwa, kiedy wiedziałam, że nie mam czasu dłuższą dyskusję.
0
Geble
Fakt, wszystkie zloty jakoś ciążą naturalnie w tym kierunku;) Ale tak na poważnie to gdybyście kiedyś chcieli się spotkać (jest jeszcze parę osób, które można by w to wciągnąć) to dajcie znać.
0
u99artur
Aż miło, że ktoś się zgadza, bo jak z rok temu o tym wspominałam to reakcje zwykle były inne.
"moja absolutnie nie rozumie jak mogę to samo oglądać co 3 dni... przecież tak samo kopią non stop ;) "
?! Nie rozumiem kobiet... :(
0
pax
vol 2
Po czwarte: nie każdy musi grać kombinacyjnie, klepać, podawać. Jeśli napastnik ma założenia, by przejmować każde podanie i próbować je zamienić w bramkę to jak można mieć do niego pretensje że strzela z 5-7 metrów? Takie bramki jakoś mniej się liczą?
Po piąte: większość Twoich zarzutów względem tego meczu anuluje wynik, przy jakim wszedł na boisko Villa. Wystarczy spojrzeć na nastawienie całej drużyny w tym momencie a dostaje się odpowiedź. Co do bramki - w analizie nie ma stwierdzenia, że padła dzięki Villi, ale spostrzeżenie, że takie właśnie zagrożenie Asturyjczyk mógłby tworzyć od początku.
Po szóste: nie da się uniknąć porównań. Nie będzie się przecież analizujący bawił w FMa i głowił, kogo kupić do Barcelony. Odpowiedz sobie sam: w tej chwili, spośród napastników, kto jest wydajniejszy niż Villa i zapewnia nam więcej jakości? Można obok niego postawić jeszcze Tello, ale ten też nie dostaje wyjątkowo wiele minut.
0
pax
vol 1
Jeśli tak stawiasz sprawę to oczywiście - za analizą zdecydowanie się zgadzam. Wybacz, że odpowiem Ci szybko, bo zaraz wychodzę z domu. Jeśli coś pominę dopiszę później.
Po pierwsze: powołujesz się na złą formę Villi przed kontuzją - jest to fakt. Ale zauważ, że zła forma wtedy wiązała się z indolencją strzelecką. Asturyjczyk po kontuzji wracał dość wolno (w pierwszych meczach nie umiał przyjąć sobie piłki!) ale teraz najwyraźniej jest już zdolny do gry. Ma świetne statystyki strzeleckie, jak na ilość rozegranych minut - to jest wydajność, która jest nam konieczna.
Po drugie: zarzut wobec Davida względem łapania na spalone. Villa zawsze (często) grał na linii spalonego. Sęk w tym, że raz na parę prób ktoś z obrońców się zapomniał, złamał linię i wiadomo co dalej... Co do złego ustawiania się w tym meczu to jest swego rodzaju błędne koło: piłkarz, który nie dostaje dużo minut traci w pewnym stopniu takie odruchy.
Po trzecie: grę tworzy się nie tylko zagrywając do kolegów, co w analizie dość ładnie i dobitnie opisano.
0
King
No jasne. I mówię serio, puściłabym. Bo wolałabym nie prowokować sytuacji, w której mąż uznałby, że on mnie również nie puści. Zresztą - zwyczajnie nie widzę powodów po temu.
0
King
Nie żartuj - kobieta by Cię nie puściła na spotkanie z kumplami? To już jest poważna forma pantofla;/
0
u99artur
Jedną rzeczą jest ława dla Messiego a drugą jest to, że Argentyńczykowi też można zmienić pozycję na boisku. Abstrahując od obniżonej formy Leo, to aktualnie ustawianie go jako fałszywej dziewiątki zwyczajnie mija się z celem. Taktyka każdego zespołu, który z nami gra zawiera wykluczenie z gry Messiego. I problemem nie jest tu fakt, że to on - ale my de facto tracimy przez to jedynego napastnika. To jest paranoja. Myślę, że pojedynczy błąd własny piłkarza naprawdę miał dla przebiegu całego spotkania mniejsze znaczenie niż fakt, że gdy wybiegał do przodu było przy nim czterech obrońców, i żadnych partnerów przed nim, lub po bokach. W takiej sytuacji nic się zrobić nie da, bo nawet w swojej najlepszej formie nie dałby rady się z tego wydostać.
Kolejną rzeczą jest fakt, że mówimy o tym, że Leo się nie da przestawić. A skąd my to wiemy, siedząc sobie wygodnie w Polsce? To są tylko słowa, opnie funkcjonujące wśród ludzi, ale tak samo funkcjonują teorie typu "Guardiola to wuefista" i "Barcę poprowadziłaby nawet sprzątaczka". Co z tego, że tak się mówi? Jeśli Messi wspomina sam, że ma więcej miejsca gdy Villa gra przed nim (Sevilla), gdy Messi schodzi sam na skrzydło - to widać, że rozpaczliwie szuka miejsca gdzie będzie mógł grać. I znalezienie mu tego może być moim zdaniem kluczowe. Tak jak kiedyś kluczowe było zrobienie z niego fałszywej dziewiątki. Leo przygasł zdecydowanie - ale wystarczy porównać taktykę jaką gra się z nami teraz, do tej sprzed jakichś dwóch sezonów i jej efekty.
Podsumowując - Messi, nie Messi, to może być nawet nieszczęsny Fabs - mam miliard razy mniejszy żal do zawodników niż do ludzi, którzy ich wpierdolili na minę taktyczną. Zgadzam się w pełni z faktem, że jeśli zawodnik nie jest w formie wystawia się zmiennika, który jest.
0
*problemy
0
pax
Masz poważne problemu z ustaleniem adresata wypowiedzi. Pragnę zwrócić uwagę, na informacje pod tekstem:
Źródło: zonalmarking.net
Dla jeszcze jaśniejszego wytłumaczenia: to jest przetłumaczona na polski analiza taktyczna z portalu zonalmarking.net zajmującego się tworzeniem tychże.
0
MassiBois
Oficjalna strona nie zamieściła.
0
Mario
Aguero do wyjęcia był tak naprawdę rok później, wtedy kiedy kupiliśmy Alexisa.
Swoją drogą tego typu pretensje pod adresem Villi uważam nawet nie za złośliwość, bo należałoby użyć ostrzejszego słowa. Facet wrócił do gry po kontuzji, po której mógł zakończyć karierę. I wywiązuje się ze swoich obowiązków. Problem w tym, że praktycznie nie dostaje na to szansy. Czego można wymagać od zawodnika, który wchodzi parę razy na końcówki meczów? Czego można wymagać od napastnika, który jest wpuszczany na boisko, gdy trzeba odrobić trzy bramki? To jest właśnie kpina.
Co do tego, że teraz wszystkim przeszkadza brak dziewiątki (polemizowałabym, nie tylko teraz) to cóż... w piłce nożnej chyba chodzi o zwycięstwa? A brak dziewiątki, czy też szans dla Villi, przeszkadza między innymi właśnie w spotkaniach o stawkę i z trudnymi rywalami - bo wtedy jak widać od dłuższego już czasu sobie nie radzimy. Wtedy jest potrzebna nowa opcja. Nie wiem jak można się dziwić reakcjom ludzi w takiej sytuacji. To hurraoptymizm jest teraz śmieszny, bo nie chodzi tu o porażkę z Realem i CdR, rzeczywiście najmniej ważny z pucharów. Chodzi o głębszy problem, a Milan i Real jedynie go obnażyły - nic więcej.
0
Undertaker777
Prawda. Zła ilość minut - błąd ze strony oficjalnej. Zaraz to poprawię.
0
Szkoda jest mi Ibiego okrutnie, bo chłopak ma wspaniałe umiejętności i, tak jak pisał Geble, do czasu tej kontuzji błyszczał w Bundeslidze. Szkoda, że nawet gdy dojdzie do zdrowia prawdopodobnie nie dostanie szans u nas, bo nie ten typ gry i tak dalej (bla, bla, bla) choć prawda jest taka, że przydałby się nam skrzydłowy-rezerwowy.
Nienawidzę sytuacji, w której zdolnego piłkarza niszczą kontuzje...
0
Sanchis
Parafrazując za Pratchettem: a jeszcze inni pytają: "Co to jest? To jest w ogóle moja szklanka?! Moja szklanka była pełna! I większa!"
"gdyby nie z Realu to czemu nie, choć mamy wszystko dobrze obsadzone"
No bo przecież dokładnie o to chodzi. Ja też odczytuję to właśnie tak. Ale ponieważ jest tam właśnie to "czemu nie" to nie widzę tu niedocenienia zawodników tylko raczej zaznaczenie, że transfery na linii Real - Barca to często większy problem niż pożytek. W sumie ciężko się nie zgodzić: jasne, fajnie było by mieć niektórych graczy z RM, ale kiedy pomyślę o całej otoczce wokół tego jaka z pewnością by się wywiazała to naprawdę się odechciewa, nie sądzisz?
0
"Fajna filozofia, nie zazdroszczę Twojej pewnie przyszłej żonie/mężowi, bo życie będzie utrapieniem."
Wytykasz błąd logiczny Daniemu a sam adresując wypowiedź do konkretnej osoby zakładasz a priori, że to ona, osobiście, nazywa graczy RM debilami i hipokrytami. Rozumiem, że odnosisz się ogólnie do sytuacji, którą widzisz (że dużo osób, tak właśnie mówi) ale nie pojmuję - skąd założenie, że jest to akurat user, który napisał te słowa o Danim? No, chyba, że odnosisz się do konkretnej sytuacji mającej miejsce, w co jednak (niestety) szczerze wątpię.
Co do niekonsekwencji wypowiedzi Daniego - polemizowałabym. Łatwo to odczytać jako "mamy na tyle dobrze obsadzony skład, że nie potrzebujemy uciekać się do transferów z RM". I nie jest to też żadna szpila ani ujma dla Madrytu, bo jasno wynika z tej wypowiedzi, że nie chodzi o jakość graczy (która jest wysoka) ale raczej o kontrowersje jakie transfer by wywołał. A przy obecnej kadrze przyniosłyby one większe szkody niż zyski (zarówno zawodnikowi, jak i obu klubom). Kiedy nie kupuje się piłkarza od największego ligowego rywala sytuacja wygląda jednak trochę inaczej...
0
Madziu
Problem w tym, że nikt Ci nie odpowie, bo nikt oprócz Mou (a i to nie jest pewne;) tego składu nie zna. Składy obu drużyn są podawane na około godzinę przed meczem.
0
@Kapitan hawk
Dziękuję;) Miło, że ktoś docenia pracę.
0
Geble
U nich to się bardziej rzuca w oczy bo grają w białych strojach.
Wejdą do tego finału czy nie, ale tak naprawdę chciałabym widzieć u nich po prostu zaangażowanie, jakiego nie było od dawna. Takie, z jakim Madryt wychodzi na nas co mecz, wiedząc, że ma coś do udowodnienia. Nasi też mają, i to sporo. Więc ma murawę i udowadniać, panowie!