0

ngif
Zmienił Ci się sens wypowiedzi, bo zacytowałeś jedno zdanie za mało, spójrz na to, które jest przed rozpoczęciem Twojego cytatu. Reszta po kropce za wynikiem 5:0 odnosi się do meczu z Sevillą, oczywiście.

0

VillaMaravilla
Słowa "rezultat nie BYŁ dla nas korzystny" odnoszą się do tego, że Barca straciła bramkę i przegrywała. Później Leo wspomina, że udało im się odrobić straty. A więc rezultat 1:0 do przerwy korzystny nie był z pewnością, zaś 2:1 na koniec meczu - przeciwnie. I o to Messiemu chodziło.

0

piobyd1
Balotelli nie grał w meczu z Barcą nie z powodu kontuzji ani zawieszenia ale dlatego, że występował już w tej edycji Ligi Mistrzów grając dla Manchesteru City. Nie można grać dla dwóch klubów w tych samych pucharowych rozgrywkach europejskich w jednym sezonie, więc Mario już w żadnym meczu tej LM nie zagra. Najbliższym z Barcą również.

0

HarrOW
Prośba już nieaktualna. Już mi się udało znaleźć i poprawiłam.

0

HarrOW
Zwrot "uzasadnione powody po temu" nie jest błędem. http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=11014
Jeśli chodzi o literówkę w nazwisku Boatenga to byłoby miło gdybyś wskazał mi akapit. Bo tekst jest długi i mimo, że dwukrotnie go sprawdzałam nie jest w stanie tego namierzyć.

0

Rafał
Zrób zdjęcie to nam ukażesz;)
Spoko. Ja też mam patologiczną skłonność do szukania dziury w całym w sytuacji przesadnej zgodności, więc rozumiem.
PS. Nie karz klawiatury. Daruj jej jeszcze. Jak ją teraz oszczędzisz to będziesz się miał na czym wyżyć po rewanżu - zawsze dobrze jest mieć co rozbić ze złości, albo, miejmy nadzieję, z radości;)

0

Pyrzo
Ano, ale nie rzuciłam tego stwierdzenia w próżnię tylko podałam dodatkowo moim zdaniem skuteczne rozwiązanie. Więc...?;)

0

Pyrzo
No błagam Was, bo popadacie z Rafałem w skrajności. Gdzie ja powiedziałam, że podobnym jak ostatnio? W życiu Warszawy nie tym samym ani podobnym. Mam nadzieję, że tak nie będzie choć jednocześnie tego się obawiam.
Chodziło mi tylko o dodatkowe założenie jakie uważam za konieczne przy Twoim hipotetycznym składzie.

0

Rafał
A czy ja bym tego chciała? Odpowiem na pytanie retoryczne: nie;) O konieczności zmian paplam na prawo i lewo od dawna, niezależnie od tego czy wyniki się bronią czy nie. Bo widzę bezproduktywność i widzę różnicę względem czasów, gdy ten sam (prawie ten sam, bo w sumie trochę inny, trochę lepszy) system funkcjonował rzeczywiście. I to na dodatek cholernie widowiskowo.
Przymknięcie boków obrony (zwłaszcza jednego) to nie jest jakaś hiperdefensywna taktyka. Na pewno nie przy braku nominalnego pivota. I sądzę, że przy takim ustawieniu nie ograniczyłaby znacząco potencjału ofensywnego, a zapewniła minimalny poziom bezpieczeństwa.

Ale to i tak wszystko nasze akademickie dyskusje nad składem, którego prawdopodobnie nigdy nie zobaczymy, bo na boisko wyjdzie 4-6-0 /odpukać w niemalowane/.

"jak myślisz, że jesteś lepszy od Tito, to wyślij CV do Barcelony - pewnie się pojawią, bo przecież, to, że nie jesteś trenerem klubu, znaczy, że nie znasz się na futbolu, nic nie wiesz o taktycznych detalach"
Zapomniałeś o "nie zrobiłeś w życiu tyle co oni" albo "pewnie nigdy nie grałeś w piłkę". Teraz jest już chyba komplet;)

0

Pyrzo
Wiem, ale z drugiej strony każda dodatkowa wbita nam bramka jest de facto nie bramką a gwoździem do trumny. Napisałam "boki" obrony, ale w rzeczywistości lepszym rozwiązaniem byłoby chyba zamknięcie jednego boku. Mnie najbardziej podobałaby się sytuacja, w której w wingbacka bawiliby się na przemian Alba i Adriano, ale przy rajdzie jednego drugi zostawałby na swojej pozycji z tyłu. Ale to wszystko musiałoby oczywiście zależeć od tego z jakim nastawieniem wyjdzie Milan.

Szkoda, że nawet jeśli będą zmiany w składzie to prawdopodobnie nie takie, bo chciałabym zobaczyć jak funkcjonuje to na boisku.

0

Challenger
" Na whoscored oceny wystawia logarytm, ktory do poziomu 5 najbija sie chyba tym, ze zawodnik w ogole wyszedl na boisko:) "
Kiedy to nie żart. Na whoscored nawet nie piątka a szóstka (o ile mnie pamięć nie myli, a chyba nie myli) jest wyjściową oceną, z którą zaczynają mecz oba teamy i każdy zawodnik.

0

edit: obronę

0

Pyrzo
Drugi skład mi się podoba. Być może Leo miałby szansę wyciągnąć trochę obroną a jednocześnie nie tracilibyśmy jednego zawodnika w ataku. Fajny pomysł. Ale moim zdaniem wymagałby chyba przynajmniej częściowego przymknięcia boków obrony, bo inaczej kontry mogłyby nas zamordować na miejscu.

0

julian
Napiszę krótko i szybko bo o dziwo nagle zaszło na mnie natchnienie i zachciało mi się pisać pracę, więc nie mam wiele czasu;)
"tak jaką reakcje wywoła to spekulacje bo nikt wszak nie siedzi w czyjejś głowie, ale nie o to mi chodziło."
Ano właśnie. To chciałam zaznaczyć, bo być może różnie. I tak, i tak. A głębsza analiza tego, to już prawdopodobnie nasz własna nadinterpretacja.

"Nie chodzi mi o to, że każda setka zmarnowana to samo zło.Bo setka setce nierówna pewne korzyści mogą być, jeśli nie jest zmarnowana "epicko amatorsko nieudolnie" tak naprawdę wszystko zależy od sytuacji meczowej i zawodnika etc. etc. "
O właśnie, jeszcze jedna rzecz, której zapomniałam napisać wcześniej. My po prostu patrzy na inny etap, i przywiązujemy większą wagę do innego etapu akcji. Ty patrzysz na finalizację, która w istocie nie wnosi nic. A ja pisałam nie o samej finalizacji, ale o tym co dzieje się przed nią, i o wpływie tego właśnie na grę. I w sumie nie miałam zamiaru wdawać się w dyskusję na temat indolencji strzeleckiej Alexisa, tego ile setek marnuje itd., a jedynie zaznaczyć fakt do czego może się przydać ta patelnia. I dlaczego dobrze, że w ogóle jest. Punto i pelota.

"Ale jeśli to jest nie użyje teraz słowa "epickie" bo kojarzy mi się z oscypkiem ;)"
! Zjedz coś. Poważnie.
Pozdrawiam również.

0

vol 2
"mecz z Granadą niewykorzystana okazja Sancheza sam na sam idzie kontra i co 1:0 dla Granady. "
Tu się nie wypowiem o wpływ na mecz, ponieważ meczu z Granadą nie widziałam.
Ale jeśli już wspominasz o kontrach to nie sądzę by ktoś prowadził takie statystyki, ale naprawdę ze zmarnowanych setek rzadko powstają kontry. Już częściej z prób dryblingu w środkowej strefie boiska.

I na koniec: wydawało mi się, że zaznaczyłam to już w pierwszym poście, ale podkreślę jeszcze raz. Nie chodzi mi o to, że ze strzału na wiat są same korzyści, ale pewne mogą być, i tak naprawdę wszystko zależy od sytuacji meczowej, zadań zawodnika, etc. etc. A Twoja ocena żle/dobrze wydaje mi się naprawdę niesprawiedliwie powierzchowna.

0

vol 1
juliancarax
".Lub po porostu poślizgnięcie się) nikogo nie pieprznie tylko zapali czerwone światełko i wywoła jeszcze większą mobilizacje w szeregach obronnych
zaś w zespole który ją zmarnował wywoła zgoła odmienne nastroje - po prostu podcina skrzydła."
Albo w zespole który atakował wywoła rekcję: skoro wypracowaliśmy taką sytuację to jesteśmy w stanie i kolejną. A w zespole, który się borni "mobilizacja" nie zawsze musi się przekładać na lepsze uporządkowanie, często bywa wręcz przeciwnie, zwłaszcza, gdy napastnicy są ruchliwi. I co to udowadnia. Otóż nic. Jedynie to, że można sobie tak dowolnie wywracać kota ogonem na wszystkie strony i nic z tego nie wyniknie. Bo to jedynie pusta dialektyka.

Ja zwróciłam uwagę na to, że sytuacja nie jest tak czarno-biała jak zdajesz się ją widzieć. Bo wydaje mi się, że zmarnowana setka jest w Twojej opinii grzechem śmiertelnym, którego nic nie jest w stanie odkupić i od którego nic nie jest ważniejsze. Wskazałam zastosowanie patelni, na której nie da się nic usmażyć i chyba ciężko się z tym kłócić, że takie właśnie może ono być. A czepianie się słowa "każda" to jak już wspomniałam - dialektyka bez pokrycia i bez potrzeby.

0

whatis
Raki to chyba w ramach handicapu dla Barcy, ze względu na średni wzrost zawodników.
Ale zgadzam się, wybór odpowiedniego typu łyżew to niezwykle ważka kwestia. Nam do wyjazdowych strojów najlepiej pasowałyby figurówki, ale Sevilla może zaprotestować. w końcu im pasowałyby do Negredo jak pięść do nosa*. Pozostaje mieć nadzieję, że spotkanie nie opóźni się ze względu na te ustalenia.
*Która nawiasem mówiąc w niektórych przypadkach pasuje wręcz perfekcyjnie.

0

StrangeFriut
Wiem, że jestem. Jak sobie pomyślę o ich historii to nawet bardzo okrutna. Ależ... przecież... to zwyczajnie za wysokie progi w aktualnym momencie. Zrazili mnie do siebie ostatecznie grą w sezonie 10/11.

0

whatis
Ależ ja jestem przekonana, że nie ma przepisu zakazującego gry na łyżwach. Z pewnością. Nigdy nie słyszałam by był tak zakaz w piłce nożnej. Więc prawdopodobnie Sevilla już ostrzy sobie łyżwy o Alvaro Negredo.

0

WitekR
No niestety, ale jak parę centymetrów śniegu spadnie w Krakowie i (o zgrozo!) będzie jeszcze z 5 stopni na minusie to zwrotnice tramwajom zamarzają i centrala (cud nad cudy, podobało mi się najbardziej) każe im się "ustawić w kolejce". A wtedy próbuj człowieku dotrzeć na uczelnię, która jest bodajże z sześć-siedem(?) kilometrów od centrum.
Także nie obraziłabym się gdyby i u nas był jakiś NEUCAT, a przynajmniej gdyby komunikacji za każdym razem nie paraliżowały jakże zaskakujące pojawienie się zimy zimą.

0

juliancarax
Abstrahując trochę od głównego tematu za to trzymając się paraleli patelniowej:
""co z trzech patelni na których nie idzie nic usmażyć""
Ano to, że można nimi kogoś porządnie pieprznąć w głowę, jeśli jest taka potrzeba.

Każda okazja, nawet ta epicko zmarnowana jest cenna, bo w pewnym stopniu daje szansę na dezorganizację obrony. O tym, że z takiej patelni czasem i stały fragment gry wyjdzie nawet już nie wspominam.
I żeby było zrozumiałe: nie podważam tego, że brak skuteczności, jest okropnym błędem, na dodatek często brzemiennym w skutki w kwestii wyniku. Ale sam fakt dochodzenia do sytuacji bramkowych mimo wszystko sporo wnosi do gry. Oczywiście dużo wnieść do gry można też grając bez piłki, nie mając żadnej sytuacji i rozciągając obronę. Nawet ogromnie dużo. Tylko, że wszystko zależy od taktyki w danym meczu i obowiązków zawodnika. Dlatego nie sądzę, żeby dało się tak łatwo rozdzielić oceny na: zawodnik nie ma żadnej zmarnowanej okazji (bo nie miał żadnej w ogóle) - super!, zawodnik kreuje sobie okazje, ale je marnuje - powiesić co za... ratuszem!

0

whatis, Chudini
Bilbao nie spadnie. Rzekłam;) Strasznie cienko ciągną w tym sezonie, ale mecz z rewelacyjnym z kolei ostatnio Sociedadem nie jest zbyt miarodajny. Zwłaszcza, że to derby. Ich pozycja sama w sobie jest tragedią, ale jestem przekonana, że spadku nie będzie.

Za to Depor rzeczywiście jest już na wylocie i mam nadzieję, że Real załatwi im ostatecznie bilet do Segunda. Ta drużyna w ostatnich latach jest bolesną porażką w pierwszej lidze. Po prostu nie da się ich oglądać, i żadne argumenty o 4:5 z Barcą, w meczu po idiotycznych błędach własnych Barcelony ich nie uratują. A Segunda!

Szkoda trochę Mallorki, która prawdopodobnie również się nie utrzyma. Szkoda, bo zawsze przykro kiedy klub upada przez problemy finansowe. Mam ogromną nadzieję, że Maladze dzięki charakterowi uda się w przyszłości uniknąć ścieżki Mallorki.

Nie zdziwiłabym się gdyby trzecim spadkowiczem zamiast Celty okazała się Saragossa, bo moim zdaniem tu jest jeszcze wszystko możliwe. Choć to pewnie bardziej moje prywatne preferencje względem Celty i myślenie życzeniowe.

0

FCB-Anek
Śmichy chichy śmichami chichami, ale ja naprawdę chciałbym kiedyś zobaczyć Pique z zadaniami ofensywnymi. Facet ma zadziwiający zmysł do strzelania bramek i o dziwo umiejętności techniczne, których niejeden napastnik by się nie powstydził. Szkoda, że ze względu na jego pozycję i wartościowość na niej prawdopodobnie nigdy go w takiej roli nie zobaczę.

0

No, w końcu miałam czas ten felieton przeczytać i moje odczucia się względem niego nie zmieniły. Zgadzam się chyba z całością, dobrze oddaje to o czym myślę i wspominam już od dłuższego czasu. Dzięki, Challenger.

0

Wchodzę właśnie z domu więc nie mam czasu przeczytać od deski do deski, zrobię to jak wrócę, ale z tego przed chwilą pobieżnie przejrzałam wynika, że z większością wniosków się zgadzam.
Zwłaszcza z tym na temat Iniesty. Pomysł Iniesty na skrzydle to są chyba jakieś szatańskie podszepty. Nie wiem skąd to się bierze. Gdy konieczność kadrowo pchnie ku temu, okej, nie ma wyjścia... Ale z własnej woli decydować się na to. Przecież to automatyczna strata jakości i na skrzydle i w środku.

Smutna prawda - polegliśmy taktycznie. Jeszcze smutniejsza - nie bardzo wierzę, że w najbliższym czasie cokolwiek w kwestii koncepcji taktyki ulegnie zmianie.

0

Sandu!
Mnie się widzi, że nie jest to problem przebojowości naszych skrzydłowych ale zwyczajnie koncepcji skrzydeł w Barcelonie. To jest po prostu wyjątkowo niewdzięczna, i przy aktualnych założeniach mało wydajna pozycja.
Villa też prawdopodobnie zbawienia nie przyniesie. Przede wszystkim dlatego, że niestety nie jest w swojej najwyższej formie. Oczywiście na więcej minut zasługuje, może gdyby je dostawał to było by z tym lepiej. Ale po kontuzji nie wrócił zupełnie do siebie.
A nawet gdyby wrócił, to problem jest w tym, że najlepszy Villa gra na środku. Ba, najlepszy Alexis jest wtedy, gdy może zagrać na środku.
Leo ze skrzydła strzelałby prawdopodobnie mniej. Ale nie sądzę, że skandalicznie mniej. Gdyby odbyło się to w niektórych meczach, a dodatkowo dało bonus w postaci bramek napastników to sądzę, że warto. Dlaczego Leo i dlaczego skrzydło? Bo to jedyny nasz stricte ofensywny gracz, który przy dziewiątce rozrywającej pole karne (a każda w pewnym stopniu to robi, nawet najmarniejsza) jest w stanie stworzyć ze skrzydła ogromne i realne zagrożenie.
To jest tylko jeden z pomysłów, mnie chodzi głównie o to, by w tej drużynie było więcej zmienności. Więcej nieprzewidywalności. Jak w tych mnie lub bardziej skutecznych (zwykle bardzo) niespodziankach od Pepa dla Madrytu na klasyki. Trochę świeżości, nic więcej nie chcę.

0

Alert
A nie ma za co. Tylko sprostowałam;)

0

Alert
Eoren pisała;)

juliancarax
Strzelić jak strzelić. To jedno i samo w sobie będzie trudne. Ale ja zwyczajnie nie widzę tego utrzymania czystego konta. Z Twojego posta najbardziej zgadzam się z tym elementem zawierającym mizerię. Bo to mizeria była faktycznie. Niestety.

0

hoeniker
Ale gdzie tu praktyczny sposób rozwiązania problemu? Bo ja go jakoś nie widzę. Z kogo zrobisz tych trzech napastników wyłączając Leo? Za to widzę problem na przykład w tym, że po raz kolejny wychodzi Iniesta w titular na skrzydle. Jak Pep tego próbował to mnie bolały zęby, w ten sposób tracimy i na skrzydle i w środku pola.
Alert
Fakt, zgadzamy się w tej kwestii po całej linii;)

0

Alert
Dorzucę jeszcze jedno i może uda mi się wyczerpać temat;) Widziałabym to nie jako stałe przesunięcie Leo na skrzydło, ale pewną wymienność, także w trakcie jednego meczu. Ale to wymagałoby zakupu dziewiątki trochę tańszej niż Falcao i bez rozbuchanego ego, która pogodziłaby się z tym, że nie w każdym meczu gra, ewentualnie, że czasem trzeba też zagrać na skrzydle.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?