nsslook
Znasz to z autopsji? Aaaa zresztą, niech Was szlag /!/ miałam malowac ale faktycznie chyba pójdę oglądac jakiś film. Przerażająca siła perswazji;)
nsslook
Dziękuję! Otworzyłeś mi oczy na moją marną egzystencję... W głębi swojej kobiecej duszy zawsze marzyłam żeby tak właśnie spędzic dzień. Dzięki Tobie w końcu mam powód. (y)
Adeu!
nsslook
Jak przeczytałam to wiedziałam, że to zrobisz... Ech, oto historia mojego życia - nie dośc, że nie umiem pisac i mi się literki na klawiaturze mylą to jeszcze wychodzą mi tylko plagiaty... Chyba odejdę stąd w niesławie poprzeżywac to w samotności.
nsslook
Sopko. W sumie to co napisałam nie miało Cię przekonywac a jedynie rzuciłam argumentami na tak, względem Twojej wątpliwości. Falcao... no i teraz znowu będę załowac;)
Bogdinho
"nsslook,
Otóż nie masz w 100% racji, bo mamy: Messiego, Ville, Pedro, Alexisa, Tello, Cuence (oczywiście wiem że jest kontuzjowany, ale przecież kiedyś się wyleczy), to powinno wystarczyć."
Messi - wiadomo.
Villa - ? to się dopiero okaże, na razie nie wiadomo w jakiej jest formie.
Pedro - tu akurat na plus, aktualnie forma świetna.
Alexis - ...strach przed dryblingiem, irytujące nurkowanie, zwalnianie akcji podaniami do tyłu (w tym momencie).
Tello i Cuenka - bardzo niestabilna forma jednego i drugiego.
Na dodatek do tego chyba wszyscy pamiętamy, że zarówno David jak i Pedro byli w stanie zaliczyc fatalne obniżki formy w połączeniu z kompletną impotencją strzelecką. W tej układance pewnym punktem jest tylko Messi. A teraz wyobraźmy sobie, że (odpukac) Leo łapie jakąś kontuzję. Tych opcji jest mało, boleśnie mało. Messidependencia w zeszłym sezonie była porażająca, Leo pobił ten rekord, bo oprócz niego nie miał kto strzelac. A teraz? Czy tak wiele się zmieniło? Nie idzie z Osą? Kto nam musi wygrac mecz? Messi. To trochę straszne, bo takich meczów jak z Osą będzie jeszcze wiele. Może dzięki powrotowi Villi zacznie się jakaś konkurencja na skrzydłach, ale to na razie tylko "może". Przecież w zeszłym sezonie był taki okres, że prawie pół naszego składu było kontuzjowane. sześciu piłkarzy na 3 miejsca w ataku to wcale tak wesoło nie jest biorąc pod uwagę spadki formy. A na Iniestę na skrzydle patrzec już nie chcę, dobrze, że Tito zadeklarował, że dla Andresa jest środek pola.
Bogdinho
Bez urazy ale dla mnie Tello to trochę typ a'e Wallcott - cholernie szybki i... no właśnie. Fakt, że facet ma jeden zwód jest już wręcz legendarny i krążą o tym dowcipy. Nie mówię, że Tello trzeba się pozbyc - bynajmniej, są takie spotkania, w których to właśnie jest potrzebne. Ale przyznam, że nie rozumiem forsowania go na siłę w każdym spotkaniu. Tak samo nie rozumiem dlaczego nurkujący i podający wiecznie do tyłu Sanchez nie zostanie wysłany na ławkę żeby się nad swoimi wyborami zastanowił. Alexisa nawet lubię, wiem, że potencjał ma - ale jak nie idzie to powinien grac za niego zmiennik. Problem w tym, że na skrzydłach nie ma teraz u nas konkurencji. Sanchez jest pewny swojego miejsca i nie musi o nie walczyc. To źle. Przy obecnym składzie chciałabym żeby w podstawowym w meczu z Valencią wyszedł David (mam nadzieję, że formie z najlepszych czasów MVP). Sanchez jak dla mnie na ławkę - chocby dla odświeżenia.
nsslook
Dla mnie Drogba akurat (czy jakikolwiek napastnik o podobnej charakterystyce) to nowa opcja w ataku. Problem w tym, że na te autobusy Barca ma jeden sposób ale zdarza się, że on zawodzi. Bo i inne drużyny nas się uczą. Czasem też jest taki dzień, że coś się w grze nie klei i klepka po prostu nie wychodzi. Napastnik typu Drogba, Llorente etc. na którego można zagrywac wysokie piłki to zawsze jakieś novum jak dla nas. I utrudnienie dla przecienika względem dobrania taktyki na Barcę. Czasem mam wrażenie, że brakuje nam trochę nieprzewidywalności. Dlatego cieszy to co zaobserwowałam w ostatnich meczach pod wodzą Tito - coraz częstsze strzały z dystansu. Wcześniej było tego malutko, a kiedy do bramki nie da się wejśc to raczej dobry wybór.
Blokuje miejsce? Bardzo ciekawe jakie masz przykłady na poparcie tezy, że Ibrahim zagrał cokolwiek kosztem któregoś z wychowanków Barcy. Może Bojana, czyż nie?
Młodzi, perspektywiczni, wprowadzani do składu - to wszystko jest super, ale nie można opierac drużyny tylko na zawodnikach, którzy mają tych 19-21 lat. Niektórzy już przymierzają Delofeu. Debiut w pierwszej drużynie tak, ogrywanie się wtedy, gdy są po temu okazje również - ale nie zrzucenie tak wielkiej odpowiedzialności na tak młodego zawodnika. Cóż złego w tym, że Ibrahim ma 26 lat - tylko tyle, że jest już ukształtowany piłkarsko. Coś o nim wiadomo. Większośc wychowanków to jeszcze wielka niewiadoma i na pewno optymistyczne wersje jakoby wszyscy wypalili się nie spełnią. Ktoś napisał - 26 lat i nie jest na poziomie Messiego... A kto /k...a/ jest? To trochę niezdrowe wymagac, żeby wszyscy zawodnicy byli na takim poziomie. Dobrze, że klub myśli o przyszłości, to się tylko chwali. Dobrze, że stawiamy na wychowanków. Ale o teraźniejszości też trzeba myślec, a Ibrahim właśnie teraz jest (co najmniej) solidnym skrzydłowymi i pomocnikiem, który przydałby się (co najmniej) na ławce. W tym sezonie i w tej chwili. Ale to wszystko tylko moje, subiektywne i wypaczone przez osobiste sympatie zdanie. (Czyli zupełnie tak samo jak wszystkich z Was, bo obiektywny nie jest nikt.)
Zgadzam się. Zdaję sobie też sprawę, że jestem w tym momencie mocno rozgoryczona.
Jeśli chodzi o Songa, to zaliczył naprawdę dobry debiut w klasyku i to na dodatek wtedy, kiedy Sergio rozegrał fatalne spotkanie. Moim zdaniem między innymi z tego powodu gra Barcy wyglądała w pierwszej połowie tak źle. O dziwo - bo tak słabe spotkania na pozycji pivota Busquetsowi prawie się nie zdarzają a on naszą grę w sposób niezauważalny niebywale napędza. Natomiast w kwestii Alexa spodziewałabym się (czy może nie zdziwiłabym się) gdyby był przerabiany na stopera. Wydaje mi się to bardziej możliwe niż stały zmiennik Sergio (bo że go wygryzie - nie wierzę - również z przytoczonych przez Ciebie powodów). Szkoda by było jego potencjału w środku pola ale wiemy jak u nas ze środkiem obrony jest: Pique czasem sobie przypomina, że umie byc dobrym stoperem, Puyol niestety więcej "wraca" niż gra, i w sumie tylko na Masche można liczyc, a on przecież też przeszedł metamorfozę z DMa w stopera. Gdyby się tak złożyło to chyba byłoby najkorzystniejsze i dla Alexa i dla Barcy. Do Twoich modlitw ja też się po cichu przyłączam ale nadziei na to, że doczekamy się na pivocie rotacji Sergio-Song na razie sobie nie robię. Może mnie życie pozytywnie zaskoczy.
/koniec offtopu/
Mam mieszane uczucia. Bardzo lubię Ibrahima i dlatego poniekąd cieszę się, że będzie mógł grac, bo wolę to niżby cały sezon miał spędzic w Barcy na trybunach lub ławce. Ale jednak bardziej mi smutno, bo mam wrażenie, że tak naprawdę nie dostał u nas swojej szansy. Kupiony w połowie sezonu, kiedy wdrożył się do gry zagrał kilka końcówek i tyle. Wszystko posypało się wraz z kontuzją, bo teraz wielu mówi, że cóż on takiego zrobił skoro nic nie grał - a jak miał grac z zerwanymi więzadłami? Moim zdaniem Ibi nie dostał czasu i kredytu zaufania. Bardzo, bardzo szkoda. Bo piłkarzem umie byc naprawdę świetnym i pokazywał to nie raz, chocby w swojej reprezentacji. Tello dostaje kredyt zaufania, moim zdaniem o wiele większy niż sobie na to zasługuje. Alexis /!/ też go dostaje mimo faktu, że ostatnimi czasy jego gra wyglądała naprawdę źle. Nie rozumiem dlaczego pozbywamy się Afellay'a i zwężamy kadrę. Nie rozumiem też dlaczego w ostatnich spotkaniach był prawie całkiem odsunięty od składu. I ciężko mi uwierzyc, że chociażby w Superpucharze, nawet wchodząc jako zmiennik zagrałby gorzej niż nurkujący Sanchez czy jeździec bez głowy Tello. Wierzę, że gdyby Ibrahim dostał szansę bardzo by się przydał Barcelonie. Niestety jej nie dostał. Pewnie dlatego napisałam tak chaotycznie ten wpis, bo naprawdę mi przykro. Szczególnie dlatego, że nie wierzę żeby do nas wrócił... A jeśli tak to mam nadzieję, że w pełni rozwinie skrzydła w Schalke i pójdzie do innego, lepszego klubu. Dawno nie było mi tak smutno z powodu odejścia zawodnika...
Sempre sort, Ibrahim!
Mnie się podoba to zdjęcie: http://p.twimg.com/A1j9dUDCUAIuUiJ.jpg
Fakt, wczoraj Cristiano uroczą laurkę ku swojej czci stworzył na gali ale warto było posłuchac żeby usłyszec jego odpowiedz na pytanie jak mu się podoba grupa w CL.
Jedno mnie zastanawia: dlaczego na każdej gali stoi tak, jakby zaraz miał wolnego strzelec? Mam wrażenie, że nadrabia sztywnością za Leo, który dla odmiany musi się zawsze w stylu wolnym bujac na boki;)
\o/
Cudnie! Będę z całej siły trzymac kciuki za Malagę. Mam nadzieję, że oni i Milan wyjdą ze swojej grupy. Bardzo się bałam o Malagę po tym jak ją szejkowie osierocili ale już samo zakwalifikowanie się do LM będzie dla nich sporym zastrzykiem pieniędzy. Świetnie, że zakontraktowali Conejo. To moim zdaniem najlepsza dla nich droga - zainwestowac dobrze to, co się da a nie ciąc wydatki kosztem poziomu drużyny. Grupy nie mają jakiejś wyjątkowo łatwej ale szanse są. Miło, że w tym sezonie w LM będzie można patrzec na 4 hiszpańskie zaspoły. Oby jak najdłużej.
Drapik
Ja Ci mogę spróbowac odpowiedziec na tyle, na ile wydaje mi się, że mogę rozumiec różnicę w wymiarze kary: otóż Coentrao i Punal to zawodnicy a Vilanova jest trenerem. Niby nie powinno to miec znaczenia ale jednak ze względu na różne funkcje także poziom odpowiedzialności za drużynę jest inny. Pewnie dlatego Tito nie dostał 4 meczów zawieszenia. Z tego, co pamiętam w LL kary dla trenerów za tego typu akcje nigdy nie były aż tak wysokie. Kara indywidualna jest też zawsze w jakiś sposób karą dla klubu, a to chyba pewien sposób zmniejszenia odpowiedzialności zbiorowej. Ale to tylko amatorska interpretacja by Eoren.
Nie wiem czy jestem tu jedyną osobą, którą cieszą takie decyzje (nie wiem, bo nie przeczytałam od deski do deski wszystkich wpisów, strasznie dużo jadu w większości...). Dobrze, że komisja wreszcie przywala kary równo i ostro. Tito się nic nie stanie, my przeżyjemy dwie kolejki a nasz nowy Mister będzie miał okazję się zahartowac i przyzwyczaic do tego, że nawet w najgorszych sytuacjach trzeba zachowac chłodą głowę. Mecze a'la Koszmar z Pampeluny jeszcze się zdarzą niestety. Teraz chciałabym żeby wraz z twardszymi karami za wykroczenia przeciwko sędziom poszły także takie same zmiany chroniące zawodników. A gdyby jeszcze poziom sędziowania w
LL stał się wyższy... nieee, chyba mam za duże wymagania jak na jeden dzień;)
KingLeonidas
A ja może nie głowę, może nie rękę ale paznokcie dam sobie obciąc za to, że to facet. Aczkolwiek istnieją takie otchłanie głupoty, że lepiej do nich nawet nie zaglądac w obawie co można tam znaleźc... Więc proponuję: nie zaglądajmy już więcej.
W anatomii określenia kośc policzkowa nie ma ale jest na tyle przyjęte w języku potocznym (niefachowym, drodzy fachowcy), że nie wydaje mi się żeby jego użycie mogło byc jakimś rażącym błędem. Tym bardziej, że każdy wie o co chodzi. I to na pewno lepiej zostało zrozumiane przez szerszą publicznośc, niż gdyby napisano "kośc jarzmowa", bo raczej nie każdy anatomii się uczył. A tak jest informacyjnie konkretnie, intelektualnie bezinwazyjnie i na pewno nie rażąco stylistycznie. Podsumowując - trochę za dużo czepialstwa.
Kij ma dwa końce - z jednej strony takie są przepisy i każdy piłkarz, który planuje taką celebrację w pełni zdaje sobie sprawę, że dostanie zarówno żółtą kartę jak i karę pieniężną (i szczerze mówiąc, patrząc na to perspektywicznie to żółty kartonik jest bardziej dotkliwy od grzywny). Jeśli ktoś się na to decyduje to znaczy, że dedykacja, którą takim napisem chce przekazac jest dla niego ważniejsza niż jakiekolwiek kary - i bardzo dobrze. Z drugiej strony sam fakt karania kogoś za podziękowania dla rodziny, która wspierała w trakcie trwania kontuzji, złożenie hołdu zmarłemu koledze czy życzenia urodzinowe dla mamy wygląda dośc kuriozalnie, zwłaszcza gdy federacja, która takie kary nakłada przymyka oko chociażby na skrajnie niebezpieczne faule zagrażające zdrowiu zawodników (bo przecież napisy na koszulce są ważniejsze...). Szczerze mówiąc nie wiedziałam, że istnieje precedens z Ramosem i dedykacją dla Puerty. Jeśli tak, to postępowanie powinno byc jasne - sędzia ma psi obowiązek dac żółtą kartkę za podniesienie koszulki, ale jeżeli, jak to ładnie ujęto napis wyraża „szczery hołd wyrażony w wyjątkowych okolicznościach" to komisja powinna nie nakładac kary i cofnąc kartkę. Inaczej dochodzi do pewnej paranoi - przecież ten przepis ma zapobiegac przemycaniu reklamy. Nie pamiętam już nawet w tym momencie czy Messi dostał karę za "reklamę" fundacji na rzecz chorych z zespołem łamliwego chromosomu X... Ale wydaje mi się, że też dostał.
O bogowie asgardzcy... nie dośc, że pod newsem o nowym zawodniku trwa znowu pusta dyskusja o Sandro i Laporcie (kogo bardziej kochasz - tatusia czy mamusię?) to jeszcze... jak, no jak (?) można nie zrozumiec takiej w sumie prostej rzeczy jak podstawy działania rynku? Gdyby Barcelona z powodu zadłużenia nie inwestowała (bo to nic innego jak inwestycja) w nowych zawodników to dopiero w miłym miejscu byśmy się znaleźli. Nie da się całego składu skompletowac z wychowanków. A Sergi Roberto czy Bartra nie są na tyle dojrzali piłkarsko by nagle zrzucic na nich PEŁNĄ odpowiedzialnośc za grę w lidze czy CL.
@Wierny Cules
Naprawdę dziwnie wyglądają Twoje tezy postawione w jednej parze ze świętym oburzeniem na temat mistrzostwa dla Realu (nie chodziło Ci przypadkiem o utratę mistrzostwa przez Barcelonę? Bo to też trochę pomieszanie pojęc...). Z pewnością zachowali byśmy to mistrzostwo gdyby nie było np. transferu Macherano. Na pewno. Łatwo jest krytykowac wszystkie decyzje o rozszerzaniu kadry a potem gdy dopadnie ją plaga kontuzji pomstowac, że jest zbyt wąska. Pomstowac na Rosella oczywiście (czytaj Antychrysta, Bestię zwaną Smokiem, Wielkiego Adwersarza, Księcia Ciemności i Ojca Zła Wszelakiego). Bo po to w końcu są transfery, by udowodnic, że Sandro Kłamie (tm).
@bazinga
Widzę, że jak zwykle wszyscy Cię zrozumieli;) "Just ordinary people"...
Jak patrzę na ten terminarz to mam wrażenie, że jest ułożony tak żeby na linii Real-Barca nie było żadnych zarzutów o różny poziom trudności w danym miesiącu. Bardzo często rywal jednego z tych klubów gra z drugim w następnej kolejce. Już dawno nie widziałam takiego rozłożenia.
Co jak co ale Anna wyglądała pięknie. Dawno nie widziałam takiej oryginalnej i jednocześnie ładnej sukienki ślubnej. Stylizacja na lata dwudzieste genialna. Choc i tak najładniejszy samochód;)
patryk
Tak, koniecznie trzeba wymazac, najlepiej żelazem i ogniem. "Początkowo świat obiegła informacja" tak się to zdanie zaczyna i w związku z tym naprawdę niczego nie trzeba "wymazywac" ani robic sprostowania, bo chyba jasno jest napisane - za sezon 5,6.
A mnie szkoda - raz ze względów sentymentalnych, po tylu latach zawsze jest dziwnie kiedy zawodnik opuszcza klub. Dwa - Keita naprawdę przysłużył się drużynie, chociaż wiem, że niektórzy nigdy nie będą chcieli tego przyznac. To jeden z niewielu zawodników, którzy w Barcy dysponowali tak mocnym uderzeniem z dystansu. Ogólnie charakterystyka mało barcelońska i moim zdaniem dlatego właśnie przydatna. Nie każdy musi byc fenomenalnym technikiem, a nawet w tym sezonie Seydu rozegrał kilka spotkań, w których tak świetnie asekurował obronę, że spokojnie można powiedziec, że był najlepszy na boisku. Ogólnie zawodnik naprawdę przydatny, ale inną sprawą jest, że nie zawsze wpuszczany przez Pepa we właściwym momencie. Obecnośc Keity w składzie zwykle zwalniała grę niż przyspieszała a jeśli wchodził żeby pomóc utrzymac jednobramkowe prowadzenie (jak na przykład na Emirates) to nie zawsze kończyło się to dobrze. Nie przychylę się nigdy do opinii jakoby Keite by "za słaby na Barcę". W świecie potrzebni są i artyści i rzemieślnicy.
Z drugiej strony ciekawa jestem jak Tito poukłada zespół na przyszły sezon. Jak by nie było zapowiada się, że będzie bardzo, bardzo interesująco.
A ja mam nadzieję, że taka forma już nie powróci. No do jasnej cholery - presezon jest dla piłkarzy i ich przygotowania do rozgrywek a nie tylko po to żeby na nim zarabiac pieniądze. Nie sobie znajdują środki finansowania jakie chcą ale nie kosztem wyników sportowych. A źle skonstruowany presezon może się na to przekaładac.
denying
W kwestii ostatniego posta - miesza się dwa pojęcia: troll/prowokator i dziecko. Wiadomo, to się czasem łączy, ale często niestety (nie każdy troll to dziecko) i na szczęście (nie każde dziecko to troll) łączy. W internetowej mentalności to zlało się w jedno. Mnie zawsze wyjątkowo bawi kiedy ktoś próbuje kogoś obrazic nazywając "dzieciakiem". Zwykle to znaczy, że sam ma jakiś poważny problem z akceptacją własnego wieku.
Trolli jest pełno, fakt. Współczuję takiej znajomości. Ale z moich obserwacji takich ludzi przyciąga popularny temat - sport, cóż więcej chciec? Ja udzielamsię (czy też w tym momencie raczej udzielałam się) na pewnym forum dotyczącym pisarza i muszę przyznac, że tam poziom dyskutujących (i to często w luźnej formie i o wszystkim) zabił wszelki trolling. Jeden taki osobnik przetrwał długo, wracał kilka razy ale stał się żywą legendą. Na szczęście już go nie ma - pewnie jak sam twierdził w końcu naprawiono mu kablówkę.
buzinga
To trochę przerażające. Hordy... ;) Tylko, że między mądry/inteligentny a "Messi to steryd" jest jeszcze bezbrzeżna przepaśc pełna całkiem zwykłych lepszych lub gorszych ludzi. Jest, prawda? Mam szczerą nadzieję, że jest... I, że nasza, za przeproszeniem, publiczna telewizja dla równowagi puści kiedyś "Sherlocka";)
Może ci, którzy pragną RvP przeczytali opinię pana Wengera, który głosił jakoby był on najlepszym napastnikiem na Euro, tylko obserwatorzy nie umieli tego docenic.
denying
Taka jedna uwaga, co do tych spostrzeżeń na temat poziomu komentarzy i poziomu użytkowników w ogóle. Ja sądzę, i chyba chcę sądzic, że taka a nie inna rzeczywistośc nie wynika z tego, że takich ludzi jest dużo tylko, że po prostu mają większą siłę przebicia. Ktoś, kto swoje poczucie własnej wartości buduje na zasadzie ja mam sześc lat a ty tylko pięc, ja kibicuję Barcy a ty Realowi (i vice versa) czy ja zarabiam tyle a ty tyle będzie o tym rozpowiadac na prawo i lewo, skoro to właśnie sprawia, że czuje się lepszy/ważniejszy/itp. Ci, którzy nie mają takiej potrzeby często nawet nie zaangażują się w taką (nadużyjmy tego słowa) "dyskusję". Sama wiem po sobie, że czasem miałabym ochotę odpowiedziec na czyjąś ewidentną głupotę ale nie robię tego tylko i wyłącznie dlatego, że z góry wiem, że wymiana zdań z kimś takim nie będzie miec sensu. Dlatego mam nadzieję, że ilośc komentarzy, na które natknąc można się w internecie typu "Messi to steryd" czy "Ronaldo to pedał" znacznie zawyża rzeczywiste proporcje idiotyzmu w społeczeństwie. Naprawdę mam taką nadzieję.
0
nsslook
Znasz to z autopsji? Aaaa zresztą, niech Was szlag /!/ miałam malowac ale faktycznie chyba pójdę oglądac jakiś film. Przerażająca siła perswazji;)
0
nsslook
Dziękuję! Otworzyłeś mi oczy na moją marną egzystencję... W głębi swojej kobiecej duszy zawsze marzyłam żeby tak właśnie spędzic dzień. Dzięki Tobie w końcu mam powód. (y)
Adeu!
0
nsslook
Jak przeczytałam to wiedziałam, że to zrobisz... Ech, oto historia mojego życia - nie dośc, że nie umiem pisac i mi się literki na klawiaturze mylą to jeszcze wychodzą mi tylko plagiaty... Chyba odejdę stąd w niesławie poprzeżywac to w samotności.
0
No i nie umiem pisac:
*spoko :)
0
nsslook
Sopko. W sumie to co napisałam nie miało Cię przekonywac a jedynie rzuciłam argumentami na tak, względem Twojej wątpliwości. Falcao... no i teraz znowu będę załowac;)
Bogdinho
"nsslook,
Otóż nie masz w 100% racji, bo mamy: Messiego, Ville, Pedro, Alexisa, Tello, Cuence (oczywiście wiem że jest kontuzjowany, ale przecież kiedyś się wyleczy), to powinno wystarczyć."
Messi - wiadomo.
Villa - ? to się dopiero okaże, na razie nie wiadomo w jakiej jest formie.
Pedro - tu akurat na plus, aktualnie forma świetna.
Alexis - ...strach przed dryblingiem, irytujące nurkowanie, zwalnianie akcji podaniami do tyłu (w tym momencie).
Tello i Cuenka - bardzo niestabilna forma jednego i drugiego.
Na dodatek do tego chyba wszyscy pamiętamy, że zarówno David jak i Pedro byli w stanie zaliczyc fatalne obniżki formy w połączeniu z kompletną impotencją strzelecką. W tej układance pewnym punktem jest tylko Messi. A teraz wyobraźmy sobie, że (odpukac) Leo łapie jakąś kontuzję. Tych opcji jest mało, boleśnie mało. Messidependencia w zeszłym sezonie była porażająca, Leo pobił ten rekord, bo oprócz niego nie miał kto strzelac. A teraz? Czy tak wiele się zmieniło? Nie idzie z Osą? Kto nam musi wygrac mecz? Messi. To trochę straszne, bo takich meczów jak z Osą będzie jeszcze wiele. Może dzięki powrotowi Villi zacznie się jakaś konkurencja na skrzydłach, ale to na razie tylko "może". Przecież w zeszłym sezonie był taki okres, że prawie pół naszego składu było kontuzjowane. sześciu piłkarzy na 3 miejsca w ataku to wcale tak wesoło nie jest biorąc pod uwagę spadki formy. A na Iniestę na skrzydle patrzec już nie chcę, dobrze, że Tito zadeklarował, że dla Andresa jest środek pola.
0
Bogdinho
Bez urazy ale dla mnie Tello to trochę typ a'e Wallcott - cholernie szybki i... no właśnie. Fakt, że facet ma jeden zwód jest już wręcz legendarny i krążą o tym dowcipy. Nie mówię, że Tello trzeba się pozbyc - bynajmniej, są takie spotkania, w których to właśnie jest potrzebne. Ale przyznam, że nie rozumiem forsowania go na siłę w każdym spotkaniu. Tak samo nie rozumiem dlaczego nurkujący i podający wiecznie do tyłu Sanchez nie zostanie wysłany na ławkę żeby się nad swoimi wyborami zastanowił. Alexisa nawet lubię, wiem, że potencjał ma - ale jak nie idzie to powinien grac za niego zmiennik. Problem w tym, że na skrzydłach nie ma teraz u nas konkurencji. Sanchez jest pewny swojego miejsca i nie musi o nie walczyc. To źle. Przy obecnym składzie chciałabym żeby w podstawowym w meczu z Valencią wyszedł David (mam nadzieję, że formie z najlepszych czasów MVP). Sanchez jak dla mnie na ławkę - chocby dla odświeżenia.
0
nsslook
Dla mnie Drogba akurat (czy jakikolwiek napastnik o podobnej charakterystyce) to nowa opcja w ataku. Problem w tym, że na te autobusy Barca ma jeden sposób ale zdarza się, że on zawodzi. Bo i inne drużyny nas się uczą. Czasem też jest taki dzień, że coś się w grze nie klei i klepka po prostu nie wychodzi. Napastnik typu Drogba, Llorente etc. na którego można zagrywac wysokie piłki to zawsze jakieś novum jak dla nas. I utrudnienie dla przecienika względem dobrania taktyki na Barcę. Czasem mam wrażenie, że brakuje nam trochę nieprzewidywalności. Dlatego cieszy to co zaobserwowałam w ostatnich meczach pod wodzą Tito - coraz częstsze strzały z dystansu. Wcześniej było tego malutko, a kiedy do bramki nie da się wejśc to raczej dobry wybór.
0
Bogdinho
Blokuje miejsce? Bardzo ciekawe jakie masz przykłady na poparcie tezy, że Ibrahim zagrał cokolwiek kosztem któregoś z wychowanków Barcy. Może Bojana, czyż nie?
Młodzi, perspektywiczni, wprowadzani do składu - to wszystko jest super, ale nie można opierac drużyny tylko na zawodnikach, którzy mają tych 19-21 lat. Niektórzy już przymierzają Delofeu. Debiut w pierwszej drużynie tak, ogrywanie się wtedy, gdy są po temu okazje również - ale nie zrzucenie tak wielkiej odpowiedzialności na tak młodego zawodnika. Cóż złego w tym, że Ibrahim ma 26 lat - tylko tyle, że jest już ukształtowany piłkarsko. Coś o nim wiadomo. Większośc wychowanków to jeszcze wielka niewiadoma i na pewno optymistyczne wersje jakoby wszyscy wypalili się nie spełnią. Ktoś napisał - 26 lat i nie jest na poziomie Messiego... A kto /k...a/ jest? To trochę niezdrowe wymagac, żeby wszyscy zawodnicy byli na takim poziomie. Dobrze, że klub myśli o przyszłości, to się tylko chwali. Dobrze, że stawiamy na wychowanków. Ale o teraźniejszości też trzeba myślec, a Ibrahim właśnie teraz jest (co najmniej) solidnym skrzydłowymi i pomocnikiem, który przydałby się (co najmniej) na ławce. W tym sezonie i w tej chwili. Ale to wszystko tylko moje, subiektywne i wypaczone przez osobiste sympatie zdanie. (Czyli zupełnie tak samo jak wszystkich z Was, bo obiektywny nie jest nikt.)
0
Geble
Zgadzam się. Zdaję sobie też sprawę, że jestem w tym momencie mocno rozgoryczona.
Jeśli chodzi o Songa, to zaliczył naprawdę dobry debiut w klasyku i to na dodatek wtedy, kiedy Sergio rozegrał fatalne spotkanie. Moim zdaniem między innymi z tego powodu gra Barcy wyglądała w pierwszej połowie tak źle. O dziwo - bo tak słabe spotkania na pozycji pivota Busquetsowi prawie się nie zdarzają a on naszą grę w sposób niezauważalny niebywale napędza. Natomiast w kwestii Alexa spodziewałabym się (czy może nie zdziwiłabym się) gdyby był przerabiany na stopera. Wydaje mi się to bardziej możliwe niż stały zmiennik Sergio (bo że go wygryzie - nie wierzę - również z przytoczonych przez Ciebie powodów). Szkoda by było jego potencjału w środku pola ale wiemy jak u nas ze środkiem obrony jest: Pique czasem sobie przypomina, że umie byc dobrym stoperem, Puyol niestety więcej "wraca" niż gra, i w sumie tylko na Masche można liczyc, a on przecież też przeszedł metamorfozę z DMa w stopera. Gdyby się tak złożyło to chyba byłoby najkorzystniejsze i dla Alexa i dla Barcy. Do Twoich modlitw ja też się po cichu przyłączam ale nadziei na to, że doczekamy się na pivocie rotacji Sergio-Song na razie sobie nie robię. Może mnie życie pozytywnie zaskoczy.
/koniec offtopu/
0
ulki10
Z małą poprawką, że "wyjęłam". Ale dużo osób się tak myli.
0
Mam mieszane uczucia. Bardzo lubię Ibrahima i dlatego poniekąd cieszę się, że będzie mógł grac, bo wolę to niżby cały sezon miał spędzic w Barcy na trybunach lub ławce. Ale jednak bardziej mi smutno, bo mam wrażenie, że tak naprawdę nie dostał u nas swojej szansy. Kupiony w połowie sezonu, kiedy wdrożył się do gry zagrał kilka końcówek i tyle. Wszystko posypało się wraz z kontuzją, bo teraz wielu mówi, że cóż on takiego zrobił skoro nic nie grał - a jak miał grac z zerwanymi więzadłami? Moim zdaniem Ibi nie dostał czasu i kredytu zaufania. Bardzo, bardzo szkoda. Bo piłkarzem umie byc naprawdę świetnym i pokazywał to nie raz, chocby w swojej reprezentacji. Tello dostaje kredyt zaufania, moim zdaniem o wiele większy niż sobie na to zasługuje. Alexis /!/ też go dostaje mimo faktu, że ostatnimi czasy jego gra wyglądała naprawdę źle. Nie rozumiem dlaczego pozbywamy się Afellay'a i zwężamy kadrę. Nie rozumiem też dlaczego w ostatnich spotkaniach był prawie całkiem odsunięty od składu. I ciężko mi uwierzyc, że chociażby w Superpucharze, nawet wchodząc jako zmiennik zagrałby gorzej niż nurkujący Sanchez czy jeździec bez głowy Tello. Wierzę, że gdyby Ibrahim dostał szansę bardzo by się przydał Barcelonie. Niestety jej nie dostał. Pewnie dlatego napisałam tak chaotycznie ten wpis, bo naprawdę mi przykro. Szczególnie dlatego, że nie wierzę żeby do nas wrócił... A jeśli tak to mam nadzieję, że w pełni rozwinie skrzydła w Schalke i pójdzie do innego, lepszego klubu. Dawno nie było mi tak smutno z powodu odejścia zawodnika...
Sempre sort, Ibrahim!
0
Mnie się podoba to zdjęcie: http://p.twimg.com/A1j9dUDCUAIuUiJ.jpg
Fakt, wczoraj Cristiano uroczą laurkę ku swojej czci stworzył na gali ale warto było posłuchac żeby usłyszec jego odpowiedz na pytanie jak mu się podoba grupa w CL.
Jedno mnie zastanawia: dlaczego na każdej gali stoi tak, jakby zaraz miał wolnego strzelec? Mam wrażenie, że nadrabia sztywnością za Leo, który dla odmiany musi się zawsze w stylu wolnym bujac na boki;)
0
\o/
Cudnie! Będę z całej siły trzymac kciuki za Malagę. Mam nadzieję, że oni i Milan wyjdą ze swojej grupy. Bardzo się bałam o Malagę po tym jak ją szejkowie osierocili ale już samo zakwalifikowanie się do LM będzie dla nich sporym zastrzykiem pieniędzy. Świetnie, że zakontraktowali Conejo. To moim zdaniem najlepsza dla nich droga - zainwestowac dobrze to, co się da a nie ciąc wydatki kosztem poziomu drużyny. Grupy nie mają jakiejś wyjątkowo łatwej ale szanse są. Miło, że w tym sezonie w LM będzie można patrzec na 4 hiszpańskie zaspoły. Oby jak najdłużej.
0
Drapik
Ja Ci mogę spróbowac odpowiedziec na tyle, na ile wydaje mi się, że mogę rozumiec różnicę w wymiarze kary: otóż Coentrao i Punal to zawodnicy a Vilanova jest trenerem. Niby nie powinno to miec znaczenia ale jednak ze względu na różne funkcje także poziom odpowiedzialności za drużynę jest inny. Pewnie dlatego Tito nie dostał 4 meczów zawieszenia. Z tego, co pamiętam w LL kary dla trenerów za tego typu akcje nigdy nie były aż tak wysokie. Kara indywidualna jest też zawsze w jakiś sposób karą dla klubu, a to chyba pewien sposób zmniejszenia odpowiedzialności zbiorowej. Ale to tylko amatorska interpretacja by Eoren.
Nie wiem czy jestem tu jedyną osobą, którą cieszą takie decyzje (nie wiem, bo nie przeczytałam od deski do deski wszystkich wpisów, strasznie dużo jadu w większości...). Dobrze, że komisja wreszcie przywala kary równo i ostro. Tito się nic nie stanie, my przeżyjemy dwie kolejki a nasz nowy Mister będzie miał okazję się zahartowac i przyzwyczaic do tego, że nawet w najgorszych sytuacjach trzeba zachowac chłodą głowę. Mecze a'la Koszmar z Pampeluny jeszcze się zdarzą niestety. Teraz chciałabym żeby wraz z twardszymi karami za wykroczenia przeciwko sędziom poszły także takie same zmiany chroniące zawodników. A gdyby jeszcze poziom sędziowania w
LL stał się wyższy... nieee, chyba mam za duże wymagania jak na jeden dzień;)
0
KingLeonidas
A ja może nie głowę, może nie rękę ale paznokcie dam sobie obciąc za to, że to facet. Aczkolwiek istnieją takie otchłanie głupoty, że lepiej do nich nawet nie zaglądac w obawie co można tam znaleźc... Więc proponuję: nie zaglądajmy już więcej.
0
KingLeonidas
Przecież to trolling. Nawet kiepsko zakamuflowany:)
0
W anatomii określenia kośc policzkowa nie ma ale jest na tyle przyjęte w języku potocznym (niefachowym, drodzy fachowcy), że nie wydaje mi się żeby jego użycie mogło byc jakimś rażącym błędem. Tym bardziej, że każdy wie o co chodzi. I to na pewno lepiej zostało zrozumiane przez szerszą publicznośc, niż gdyby napisano "kośc jarzmowa", bo raczej nie każdy anatomii się uczył. A tak jest informacyjnie konkretnie, intelektualnie bezinwazyjnie i na pewno nie rażąco stylistycznie. Podsumowując - trochę za dużo czepialstwa.
0
Kij ma dwa końce - z jednej strony takie są przepisy i każdy piłkarz, który planuje taką celebrację w pełni zdaje sobie sprawę, że dostanie zarówno żółtą kartę jak i karę pieniężną (i szczerze mówiąc, patrząc na to perspektywicznie to żółty kartonik jest bardziej dotkliwy od grzywny). Jeśli ktoś się na to decyduje to znaczy, że dedykacja, którą takim napisem chce przekazac jest dla niego ważniejsza niż jakiekolwiek kary - i bardzo dobrze. Z drugiej strony sam fakt karania kogoś za podziękowania dla rodziny, która wspierała w trakcie trwania kontuzji, złożenie hołdu zmarłemu koledze czy życzenia urodzinowe dla mamy wygląda dośc kuriozalnie, zwłaszcza gdy federacja, która takie kary nakłada przymyka oko chociażby na skrajnie niebezpieczne faule zagrażające zdrowiu zawodników (bo przecież napisy na koszulce są ważniejsze...). Szczerze mówiąc nie wiedziałam, że istnieje precedens z Ramosem i dedykacją dla Puerty. Jeśli tak, to postępowanie powinno byc jasne - sędzia ma psi obowiązek dac żółtą kartkę za podniesienie koszulki, ale jeżeli, jak to ładnie ujęto napis wyraża „szczery hołd wyrażony w wyjątkowych okolicznościach" to komisja powinna nie nakładac kary i cofnąc kartkę. Inaczej dochodzi do pewnej paranoi - przecież ten przepis ma zapobiegac przemycaniu reklamy. Nie pamiętam już nawet w tym momencie czy Messi dostał karę za "reklamę" fundacji na rzecz chorych z zespołem łamliwego chromosomu X... Ale wydaje mi się, że też dostał.
0
ddaber
I tak i nie, "mister" nie odnosi się tylko do trenerów FCB. To ogólnie przyjęty w Hiszpanii zwrot grzecznościowy w stosunku do każdego trenera.
0
O bogowie asgardzcy... nie dośc, że pod newsem o nowym zawodniku trwa znowu pusta dyskusja o Sandro i Laporcie (kogo bardziej kochasz - tatusia czy mamusię?) to jeszcze... jak, no jak (?) można nie zrozumiec takiej w sumie prostej rzeczy jak podstawy działania rynku? Gdyby Barcelona z powodu zadłużenia nie inwestowała (bo to nic innego jak inwestycja) w nowych zawodników to dopiero w miłym miejscu byśmy się znaleźli. Nie da się całego składu skompletowac z wychowanków. A Sergi Roberto czy Bartra nie są na tyle dojrzali piłkarsko by nagle zrzucic na nich PEŁNĄ odpowiedzialnośc za grę w lidze czy CL.
@Wierny Cules
Naprawdę dziwnie wyglądają Twoje tezy postawione w jednej parze ze świętym oburzeniem na temat mistrzostwa dla Realu (nie chodziło Ci przypadkiem o utratę mistrzostwa przez Barcelonę? Bo to też trochę pomieszanie pojęc...). Z pewnością zachowali byśmy to mistrzostwo gdyby nie było np. transferu Macherano. Na pewno. Łatwo jest krytykowac wszystkie decyzje o rozszerzaniu kadry a potem gdy dopadnie ją plaga kontuzji pomstowac, że jest zbyt wąska. Pomstowac na Rosella oczywiście (czytaj Antychrysta, Bestię zwaną Smokiem, Wielkiego Adwersarza, Księcia Ciemności i Ojca Zła Wszelakiego). Bo po to w końcu są transfery, by udowodnic, że Sandro Kłamie (tm).
@bazinga
Widzę, że jak zwykle wszyscy Cię zrozumieli;) "Just ordinary people"...
0
Jak patrzę na ten terminarz to mam wrażenie, że jest ułożony tak żeby na linii Real-Barca nie było żadnych zarzutów o różny poziom trudności w danym miesiącu. Bardzo często rywal jednego z tych klubów gra z drugim w następnej kolejce. Już dawno nie widziałam takiego rozłożenia.
0
Co jak co ale Anna wyglądała pięknie. Dawno nie widziałam takiej oryginalnej i jednocześnie ładnej sukienki ślubnej. Stylizacja na lata dwudzieste genialna. Choc i tak najładniejszy samochód;)
0
patryk
Tak, koniecznie trzeba wymazac, najlepiej żelazem i ogniem. "Początkowo świat obiegła informacja" tak się to zdanie zaczyna i w związku z tym naprawdę niczego nie trzeba "wymazywac" ani robic sprostowania, bo chyba jasno jest napisane - za sezon 5,6.
0
Czym się zajmuje Pep w wolnych chwilach -
0
A mnie szkoda - raz ze względów sentymentalnych, po tylu latach zawsze jest dziwnie kiedy zawodnik opuszcza klub. Dwa - Keita naprawdę przysłużył się drużynie, chociaż wiem, że niektórzy nigdy nie będą chcieli tego przyznac. To jeden z niewielu zawodników, którzy w Barcy dysponowali tak mocnym uderzeniem z dystansu. Ogólnie charakterystyka mało barcelońska i moim zdaniem dlatego właśnie przydatna. Nie każdy musi byc fenomenalnym technikiem, a nawet w tym sezonie Seydu rozegrał kilka spotkań, w których tak świetnie asekurował obronę, że spokojnie można powiedziec, że był najlepszy na boisku. Ogólnie zawodnik naprawdę przydatny, ale inną sprawą jest, że nie zawsze wpuszczany przez Pepa we właściwym momencie. Obecnośc Keity w składzie zwykle zwalniała grę niż przyspieszała a jeśli wchodził żeby pomóc utrzymac jednobramkowe prowadzenie (jak na przykład na Emirates) to nie zawsze kończyło się to dobrze. Nie przychylę się nigdy do opinii jakoby Keite by "za słaby na Barcę". W świecie potrzebni są i artyści i rzemieślnicy.
Z drugiej strony ciekawa jestem jak Tito poukłada zespół na przyszły sezon. Jak by nie było zapowiada się, że będzie bardzo, bardzo interesująco.
0
A ja mam nadzieję, że taka forma już nie powróci. No do jasnej cholery - presezon jest dla piłkarzy i ich przygotowania do rozgrywek a nie tylko po to żeby na nim zarabiac pieniądze. Nie sobie znajdują środki finansowania jakie chcą ale nie kosztem wyników sportowych. A źle skonstruowany presezon może się na to przekaładac.
0
denying
W kwestii ostatniego posta - miesza się dwa pojęcia: troll/prowokator i dziecko. Wiadomo, to się czasem łączy, ale często niestety (nie każdy troll to dziecko) i na szczęście (nie każde dziecko to troll) łączy. W internetowej mentalności to zlało się w jedno. Mnie zawsze wyjątkowo bawi kiedy ktoś próbuje kogoś obrazic nazywając "dzieciakiem". Zwykle to znaczy, że sam ma jakiś poważny problem z akceptacją własnego wieku.
Trolli jest pełno, fakt. Współczuję takiej znajomości. Ale z moich obserwacji takich ludzi przyciąga popularny temat - sport, cóż więcej chciec? Ja udzielamsię (czy też w tym momencie raczej udzielałam się) na pewnym forum dotyczącym pisarza i muszę przyznac, że tam poziom dyskutujących (i to często w luźnej formie i o wszystkim) zabił wszelki trolling. Jeden taki osobnik przetrwał długo, wracał kilka razy ale stał się żywą legendą. Na szczęście już go nie ma - pewnie jak sam twierdził w końcu naprawiono mu kablówkę.
0
buzinga
To trochę przerażające. Hordy... ;) Tylko, że między mądry/inteligentny a "Messi to steryd" jest jeszcze bezbrzeżna przepaśc pełna całkiem zwykłych lepszych lub gorszych ludzi. Jest, prawda? Mam szczerą nadzieję, że jest... I, że nasza, za przeproszeniem, publiczna telewizja dla równowagi puści kiedyś "Sherlocka";)
0
Może ci, którzy pragną RvP przeczytali opinię pana Wengera, który głosił jakoby był on najlepszym napastnikiem na Euro, tylko obserwatorzy nie umieli tego docenic.
0
denying
Taka jedna uwaga, co do tych spostrzeżeń na temat poziomu komentarzy i poziomu użytkowników w ogóle. Ja sądzę, i chyba chcę sądzic, że taka a nie inna rzeczywistośc nie wynika z tego, że takich ludzi jest dużo tylko, że po prostu mają większą siłę przebicia. Ktoś, kto swoje poczucie własnej wartości buduje na zasadzie ja mam sześc lat a ty tylko pięc, ja kibicuję Barcy a ty Realowi (i vice versa) czy ja zarabiam tyle a ty tyle będzie o tym rozpowiadac na prawo i lewo, skoro to właśnie sprawia, że czuje się lepszy/ważniejszy/itp. Ci, którzy nie mają takiej potrzeby często nawet nie zaangażują się w taką (nadużyjmy tego słowa) "dyskusję". Sama wiem po sobie, że czasem miałabym ochotę odpowiedziec na czyjąś ewidentną głupotę ale nie robię tego tylko i wyłącznie dlatego, że z góry wiem, że wymiana zdań z kimś takim nie będzie miec sensu. Dlatego mam nadzieję, że ilośc komentarzy, na które natknąc można się w internecie typu "Messi to steryd" czy "Ronaldo to pedał" znacznie zawyża rzeczywiste proporcje idiotyzmu w społeczeństwie. Naprawdę mam taką nadzieję.