0

No tak, bo wszyscy już wiedzą, gdzie trafi Falcao... Pewnie posiadacie jakieś tajne informacje i tylko mnie one ominęły.

To, że chłopak ma głupiego ojca, który po zamknięciu okienka niszczy własnemu synowi jego opinię w aktualnym klubie (bo co gorszego mogą usłyszec kibice Atleti niże to, że ich główny napastnik jest madridistą?...) to już nie jest wina Radamela. I dobrze, że zawodnik powiedział wyraźnie - transfery zależą od niego a nie od tatusia. Szkoda mi chłopaka w tym wszystkim, bo sprawa zaczyna przypominac odyseję Kuna i jego rodziny z teściem na czele...
Ja osobiście w transfery topowych graczy na linii Atleti->Real nie wierzę. Maradona już ubierał zięcia w białą koszulkę i jakoś nic z tego nie wyszło. Cena dla rywala zza miedzy byłaby zwyczajnie za wysoka, nawet dla Królewskich. Tym bardziej, że jeśli tylko pojawią się (przy hipotetycznym zainteresowaniu Realu) także oferty z jakichkolwiek innych klubów za Radamela (a trudno wierzyc, że się nie pojawią) to do białej części Madrytu na pewno się nie przeniesie.

Zresztą ja mam nadzieję, że (jeśli nie przyjdzie do nas:> - wersja z gatunku baśni) to Falcao zostanie w tym Atleti na dłuższy czas. Mają skład na naprawdę wielkie rzeczy. Mam nadzieję, że pieniędzy starczy im na tyle, żbye nie pozbywac się swoich najlepszych zawodników, bo zawsze mi szkoda, kiedy hiszpańskie kluby masowo się wysprzedają... A LaLiga w tym okienku była chyba jedyną topowoą ligą europy, która na swoich transferach zarobiła. Co znaczy, że jest źle... Smutne by było gdyby z LL naprawdę zrobił się tani sklep dla Premier League.

0

duch toma joad

Są, jeżeli zastosowac bardzo szeroką definicję tego, co jest blaugrana:
http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRhXsu-h0-oOQwMtceTanqda5i0uPe9TIaLVPYZxXBBdOvAPbD

0

Geble
Ja już od jakiegoś czasu na mecze Argentyny w tych cudownych godzinach typu 3.25 praktykuję po prostu położenie się spac o normalnej godzinie i włączenie budzika. Chociaż z 1.10 już tak nie idzie zrobic... Ale ja mogę byc mądra jak na razie mam jeszcze wolne. Za co jednak jestem wdzięczna losowi, bo z Paragwajem może byc ciężko a z Peru może byc ładnie. Peru ma reprezentację o bardzo przyjemnej grze.

0

Gaspar
No jak to?! Jak! Nie zapłacisz 20 złotych w ppv?
Świat upada...

0

Gaspar
Ja wczoraj prowadziłam tamtą dyskusję przy poziomie mentalnym budyniu spowodowanym próbą ułożenia sobie planu rejestracji na kursy... Na przyszłośc: nie polecam pod tym względem UJtu;)

Fakt, mam wrażenie, że wczoraj chociaż może (na pewno!) nie do końca wyczerpało tematu to jednak zdołało w tej kwestii wyczerpac nas. Przynajmniej mnie. No ale oj tam... przerwa reprezentacyjna jest, nie?

0

Jest jeszcze jedna sprawa - sensowna europejska pretemporada, o jaką prawie modliłam się od lat. Pozostaje miec nadzieję, że jednak zaowocuje. Chociażby w październiku. Naprawdę by się to przydało.

0

Gaspar
Przecież to nie jest tak, że ja mówię "jest super!!11111". Swoje obawy chyba wyraźnie zasygnalizowałam i w sumie po całej linii zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Mówiąc o tym, co idzie w dobrą stronę mówiłam o decyzjach Tito, przynajmniej tych, które było nam już dane zobaczyc (choc to niewiele). Sensowne zmiany, wprowadzenie gry dłuższym podaniem, strzały z dystansu, rotacja - to są te rzeczy które uważam za dobre. Ale dobre nie musi znaczyc wystarczające. Fakt, Sociedad wlał w moje serce sporo nadziei. Pewnie dlatego, że jestem przekonana, że Tito wie, do czego dążyc. Że rozumie właśnie potrzebę zwiększenia płynności gry. Dlatego wolę byc spokojna i dac mu czas. Co nie znaczy, że nie widzę, tego co jest złe. Ale to, co złe ma głębsze korzenie niż osoba Tito i pozostaje tylko liczyc na to, że jemu uda się z tym uporac.
Na razie wszystko zależy od piłkarzy. Ale i im w tym momencie sezonu trzeba dac czas i kredyt zaufania.

A ja wcale nie jestem tak wyrozumiała jak na to wygląda;)

0

part2
Wczoraj już trwała cholernie długa dyskusja na temat dziewiątek, skrzydłowych i Messidependencji. Jestem przekonana, że Tito dobrze zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, i kiedy będzie widac, że zespół naprawdę się sobą zachłysnął złapie ich za mordy wprowadzi ostrzejsze zmiany taktyki. Bo oni ewidentnie potrzebują zmian. Nie będę nawet próbowac wróżyc jakich ale one muszą zajśc żeby ekipa się rozwijała. Bo gdy się nie rozwija to stoi w miejscu. A inni gonią. Barca utrzymywała swoją nie tylko hiszpańską ale i europejską hegemonię, bo była krok przed resztą. Ale nie można uznawac innych za głupków, którzy nie mają oczu ani mózgów i nie uczą się. Nauczono się nas, w dużym stopniu i to niestety fakt. Innym faktem jest to, że Ci sami ludzie, na których patrzymy na okładce FourFourTwo (nooo, może zamiast Fabsa powinien byc Pedro;)) w swojej optymalnej formie, nie tylko fizycznej ale też psychicznej (tak, chce nam się tego dnia rozpierdolic kosmos) nadal potrafią to właśnie z kosmosem uczynic. Tą samą taktyką. Ale w zeszłym sezonie wypatrywaliśmy tej formy i nie doczekaliśmy się jej. Kij o bardzo wielu końcach...
Więc co trzeba zrobic. Sądzę, że na pewno dac czas Vilanovie. Niech jego maszynka zacznie działac, niech się potknie żeby mógł uczyc się na własnych błędach. To na pewno jest konieczne. Zmiany? Chyba także są nieuniknione. Mam tylko nadzieję, że naszym wystarczająco zimnej wody na łby wylał poprzedni sezon, żeby wreszcie przemoczyła ich urocze gradientowe koszulki i dała porządnego kopa. I, że żadna ulewa więcej nie będzie już do tego potrzebna.

0

part1
W mojej opinii ten kij, wbrew temu co wiemy o anatomii kija, ma co najmniej kilka końców.
Z jednej strony w pewnym stopniu rozśmieszyło mnie gdy w pierwszym (chyba) meczy o SH komentatorzy po jednej kolejce w lidze i presezonie stworzyli określenie "za Vilanovy". Ja nawet teraz nie powiedziałabym "za Vilanovy" bo zespół dopiero wskoczy na jakikolwiek poziom kondycyjny (to raz), trochę za mało spotkań o stawkę zagraliśmy by móc jasno określic kierunek zmian w pracy Tito (to dwa). Ja z jego wyboru cieszyłam się bardzo, bo wolę ewolucję niż rewolucję. Insza inszośc czy nasi zbiorą się w sobie żeby tę ewolucję przeprowadzic. W sumie w tym momencie, w którym jesteśmy, ja nie widzę powodu do narzekań - dlatego, że moim zdaniem zmiany wprowadzane przez Tito idą w dobrym kierunku.

0

Czepiacie się. Jurgen też marynarki nie ma.

Na tym zdjęciu rzeczywiście Colina wyszedł niepokojąco podobnie do Strejlaua. Chyba przez oświetlenie twarzy. Bo jakoś wcześniej nigdy nie wydawało mi się, że są do siebie podobni.

0

Ja jak patrzę na tabelę widzę "Madrid on 9"...

0

const
"Wyprzedzę Twój post. Odpiszę późnym wieczorem, albo jutro, bo teraz muszę spadać.
Pozdrawiam."
"Oto historia mojego życia"... W sumie dobrze, bo ja też spadam. Odpisz mi na priva, bo do jutra news wpadnie do archiwum.
cule80
Właśnie, właśnie, właśnie. I punto marmota!

0

const
"Podbała Ci się manita z Realem? Takich mneczów będzie więcej. :) tak możemy się licytować"
Możemy tylko teraz się zastanów - kiedy ostatnio zagraliśmy mecz będąc całą drużyną w tamtej manitowej formie. A kiedy (i ile) spotkań to forma Koszmaru Pampeluńskiego.
"Ironią wypowiedzi" Nadal przesadzasz. I rozczulasz się nad Alexisem niczym moja mam dzisiaj;)
"Czemu nikt nie ma pretensji do Fabregasa, który ludzi znał, a i systemy nie były mu obce?"
Ej, ej, ej. Nikt? Piszesz do mnie konkretnie, więc moje zdanie co do Fabsa chyba znasz.
"Ja pamiętam mecze, w których Messi fizycznie nie grał i Barca grała tak jak zawsze... i wygyrwała."
Ale jak już słusznie zauważyłeś nic nie wyniknie z szukania takich pojedynczych spotkań.
"nie, ale Ty np. mówisz o Falcao, który by siedział na ławie. Kun? Może jest lepszy od Alexisa, ale co z tego, skoro nie byłby lepszy na skrzydle? Nie wyobrażam sobie jego zapieprzającego tak jak Pedro."
Kun był opcją kiedyś. Teraz już niestety nie jest. Falcao nie musiałby siedziec na ławie, przynajmniej nie w dosłownym znaczeniu bycia rezerwowym. Od tego jest rotacja. Poza tym to nawet nie jest kwestia Falcao, nie Falcao. Mniejsza o wykonawcę byle było to zadowalający poziom. Chodzi o opcję takiego systemu gry w ataku.

0

const
"Odnoszę się cały czas do pomysłu "Messi i skrzydło". Nie widzę żadnego logicznego powodu na taki ruch."
Opcja! Możliwośc. Do wykorzystania. Serio, nie widzisz, że czasem Barca wpada w pułapkę wciąż takiej samej gry? Podobał Ci się z naszej strony mecz z Osą chociażby. Tego było zatrważająco dużo w poprzednim sezonie.

0

constantine
"Wiesz co... myślałem, że w trakcie rozmowy z Tobą nie muszę wypisywać oczywistości. Sugerujesz, że Barca gra takim samym, albo podobnym system do Udine, zawodnicy Udine są tak dobrzy jak ci w Barcie, presja, oczekiwania na tym samym poziomie? No oczywiście gra już tutaj parę ładnych lat, jest największą, pewną siebie gwiazdą i gra na swojej ulubionej pozycji. :)"
Przeginasz. Czym to sugerowałam, lizakiem?;) Alexis jak na zaadaptowanie się dostał całkiem sporo czasu żeby wymagac do niego czegoś. I przecież wiesz dobrze, że ja akurat nie jeżdżę sobie po Alexisie, bo takie mam hobby. Nie mam do niego złego nastawienia i naprawdę liczę na chłopaka, tym bardziej, że w meczu z Valencią widac było powrót z dalekiej podróży. Ale fakty są fakty. U mnie prywatnie Sanchez ma taki sam kredyt zaufania jak cała reszta.
"Masz tylko wrażenie. Ile meczów Barca bez Messiego przegrała? :)"
Parę takich w których był tylko ciałem ale chyba nie duchem. A czasem jeden mecz kosztuje mistrzostwo. Przyzwyczajamy się do luksusu, serio. Ja teraz też nie wyobrażam sobie jak by to funkcjonowało bez Leo.
" już mam jedno wzmocnienie za 40 mln na ławce, nie chcę kolejnego, droższego na jeszcze dalesze miejsce na ławce... na szczęście Tito też nie chce. "
Zaraz poczuję się obrażona. Insynuujesz, że ja go chciałam?

0

"Coz, jedyny problem jesli chodzi o Messiego, to fakt ze Barca zbyt od niego sie uzaleznila."
Touche!
Panowie tutaj (constantine! :>) mocno odwróciliście kota ogonem względem tego o czym pisłam ja i cule80. Bo nikt, nie stwierdził, że problem jest z Messim. Problem jest z resztą ataku a fakt, że Messi to nadrabia tylko tuszuje sytuację.

0

constantine
"Oczywiśćie jest naj;lepszy z najlepszych, ale problemem w tamtym sezonie były skrzydła, a nie Messi. "
True.
"Czyli co? Gdy Barca przegrywa to nagle stwierdza "o ku*wa, muszę wsadzić hat tricka" i leci z tematem?"
No mniej więcej;) Tylko, że raczej nie hattriki a rozpaczliwe jedynki wbite wtedy, kiedy trzeba było ciągnąc wynik. I nie chodzi o to, że jest źle gdy strzela. Chodzi o to, że dążymy do sytuacji, w której gorszy dzień Messiego będzie oznaczac do Barcy przegrany mecz. Bo na innych napastników nie będzie można liczyc. Wyjmijmy z Realu CR i każmy im grac bez niego. Na pewno nie stracili by tak wiele jak my przy absencji Messiego. ME-SSi-DE-PEN-DEN-CJA!
"Zresztą 20 Alexisa + 20 Messiego byłoby lepsze niż 30 Messiego + 10 Alexisa? Nie czaję... bramka to bramka. "
Bo źle liczysz, zgubiłeś jednego skrzydłowego;) Nie chodzi o matematykę, chodzi o to, że jak Messi dostanie kataru, będzie chciał pojechac na urodziny mamy albo nie daj Bóg zjawi się kontuzja to będzie atak, na którym można polegac. Na razie mam wrażenie, że go nie mamy.
"Alexis jest młody i trafił do krainy czarów, więc proponuję dać mu święty spokój. :)"
Uhm. Lizaka żeby nie płakał, poklepac po główce i dac duże pole karne do nurkowania;)

Ogólnie rzecz biorąc piszemy trochę o czym innym. Bo ja mówiłam o wzmocnieniach ataku, a nie o tym żeby zrobic Leo straszną przykrośc i kazac mu iśc na skrzydło. Skrzydło to opcja, którą można włączyc. Tak samo jak Messi mediapunta przy obecności napastnika na boisku.

0

constantine
Ale Messi na skrzydle to opcja w sytuacji, w której mielibyśmy napastnika strzelającego na luzie tych 20 bramek w sezonie. A nie Alexisa z jedenastoma. Messi strzela 70 bramek na sezon dlatego, że musi. I to jest problem. Nie chodzi o to, żeby go na silę wywalac na skrzydło. Ale to duży plus, że Leo jest zawodnikiem, którego można ustawic praktycznie wszędzie.

0

Ano właśnie. Z pojedynków 1v1 słynął i Sanchez w Udine. A ja teraz mogę zgrywac mądrą i mówic, że wolałam wtedy Kuna.
Toteż i pisałam o Falcao. Co do ceny, to się okaże. Paradoksalnie dobrze by było by Real włączył się do walki, im bardziej będą go chciec tym prędzej Atleti będzie skłonne obwiązac go bordowogranatową wstążeczką i dac nam w prezencie.
Ale to wszystko tylko opcje, które ładnie wyglądają na papierze póki się ich nie sprawdzi.
Z Villą martwi mnie to, że na razie zagrał parę minut i nie widac, żeby Tito miał zamiar po niego sięgnąc nawet w kiepskiej sytuacji. A fakt, że do końca nie wiem dlaczego tylko i wyłącznie mnie niepokoi...

0

cule80
W sumie nie mam się do czego przyczepic. Może z małą adnotacją, że te spotkania Messi+Fabs=jedna mediapunta były w sumie tylko na początku zeszłego sezonu. Potem Cesc zaczął się gubic.
I drugą adnotacją - jestem mocno nieprzekonana co do Neymara za takie pieniądze. Realia obrony w lidze brazylijskiej to kompletnie inna bajka niż u nas. Po prostu sumy, o których mowa nie licują mi z ryzykiem transferu.
"Zresztą możemy tu dyskutować a Vilanova i tak swoje."
Claro. Co nie oznacza, że nie warto dyskutowac.

0

cule80
Zgoda, to się w dużym stopniu pokrywa z tym co pisałam tu już wcześniej. Ale w wariantach, o których piszesz dochodzi jeszcze jedna kwestia - forma wykonawców. Ja w tym momencie naprawdę nie wiem czego możemy spodziewac się w tym sezonie po Villi. Mam nadzieję, że Alexis zacznie dobrze rokowac. Co do Tello i Cuenki ja osobiście wielkich nadziei z nimi nie wiążę.
Jak dla mnie w dużym stopniu problem jest w tym jak funkcjonują skrzydła. Bo było sporo spotkań gdzie próbowaliśmy grac chyba w piłkę ręczną. Krąży sobie ta piłka po obwodzie, krąży i (o dziwo!) wiele z tego nie wynika. A tak było prawie zawsze gdy farma zespołu spadała. Nie było innej, ratunkowej opcji.
PS. Co do Villi, to nasza dziewiątka, która jako dziewiątka nie gra przede wszystkim nie jest już taka młodziutka, miała ciężką kontuzję i jej forma jest zagadką a na dodatek chyba wszyscy pamiętamy, że i ona mogła się totalnie zablokowac.
Jak dla mnie jeśli robic wzmocnienia do ataku to wolałabym powitac dziewiątkę i probowac z Messim na skrzydle lub podwieszonym pod napastnika. Po prostu bardziej widzę tę opcję niż nowego skrzydłowego.

0

part2
Poza tym piszesz o autobusach i obronie Częstochowy. To o czym mówiłam ja (czyli zakup dziewiątki) to właśnie opcja na takie sytuacje. Drużynie nie idzie, widac, że tiki taka jest nieskuteczna? Nie wchodźmy do bramki. Wpuścmy dziewiątkę. Taka nagła zmiana systemu gry siałaby spustoszenie a wcale nie byłaby dla naszych trudna do opanowania. Przecież to wszystko już było. Nie mówię o definitywnej zmianie systemu. Mówię o jego rozwoju przez wprowadzanie nowych elementów. Na szczęście zaczęły się częściej pojawiac strzały zza pola karnego. I o to chodzi - niech przeciwnik nigdy nie wie jaki system ataku wybierze Barca. Niech ma problem za uporządkowaniem obrony. Ale to tylko moje, prywatne marzenia względem naszej drużyny.

0

part1
skubi07
Nie mogę się zgodzic. Plaga kontuzji, błędy sędziowskie - oczywiście, to niepodważalne. Ale z perspektywy składu i taktyki powinny byc poniekąd wliczone w sezon.
Ale nie zgodzę się przede wszystkim z mitem na temat obrony Częstochowy. Czy Barca w zeszłym sezonie traciła punkty z drużynami, które rozpaczliwie się broniły przed jej huraganowymi atakami? Raczej nie. Taka Osa potrafiła nas zajechac kondycyjnie ostrym pressingiem. Problemy Barcy zaczęły się pojawiac w meczach z przeciwnikami, którzy poniekąd przestali się nas bac i odważniej atakują. Bo Barca sama świetnie zakłada pressing, ale z pressingiem drugiej drużyny już różnie sobie radzi. Mecz, w których traciliśmy punkty to był zwykle efekt naprawdę złej gry Barcelony i przede wszystkim indolencji strzeleckiej. Ileż setek zmarnował chociażby Fabs? W jak fatalnej formie długo był Pedro. 91 punktów to dużo, ale na mistrzostwo nie wystarczyło. Smutne może byc to, że Real nie rozegrał wcale wiele lepszego sezonu niż my (też w wielu meczach grał piach) ale Mou miał do dyspozycji co najmniej trzech ludzi, którzy mogli strzelic bramkę, gdy gra się nie kleiła (Cristiano, Benzema, Higuain). A my? Prócz pomocy z innych formacji niż ofensywna jedynie Messiego.

0

czarny20
Czasami trzeba się cieszyc, że jest się uznanym za niegodnym pewnego poziomu - zwłaszcza wtedy gdy poziom ten (jak widac na załączonym obrazku) jest jaki jest... Chwilami to prawie jak wyróżnienie.

0

The Sun... złamanego grosza bym nie dała za rewelacje The Sun. Tym dziwniejsze, że takie informacje pojawiają się w parę dni po zamknięciu okienka transferowego.

Abstrahując od kwestii rzekomego zainteresowania United, uważam ceny pojawiające się we wszystkich plotkach o Neymarze za zdecydowanie chore. Brazylijczyk jest wielka niewiadomą i nie wiem czy tylko ja mam wątpliwości w kwestii tego czy sprawdziłby się w Barcy. Ale mam. Za takie pieniądze można by wyciągnąc klasowego, sprawdzonego już w Europie napastnika, jak chociażby (wałkowany miliard razy od Superpucharu z Chelsea temat) Falcao albo (teraz już raczej niemożliwa opcja) Kuna. Nie wiem czy Neymar wniósłby jakiś progres do drużyny. Jeśli by się odnalazł, to jakośc na pewno ale rozwój... Mam wrażenie, że Barca jest coraz bliżej zatrzymania się w miejscu i bica głową (czyt. Messim) w mur (czyt. defensywę 90% klubów LL, które już się nas nauczyły). Ja jednak widziałabym świeżośc w zespole w postaci klasycznej dziewiątki. Jak widzę panowie niżej z rozrzewnieniem wspominają Samuela i właśnie kogoś w jego typie prędzej chciałabym do wzmocnienia ataku. Messi jest labilny, jego naprawdę zawsze da się gdzieś upchnąc na boisku, bo jak nie skrzydło to może byc mediapuntą podwieszoną pod dziewiątkę. Choc sądzę, że powrót na skrzydło nie musiałby byc złym pomysłem. W każdym razie mnie w ataku brakuje teraz nieprzewidywalności, brakuje opcji awaryjnych. Czegoś tak starego, że aż nowego. Sądzę, że Neymar, gdyby wypalił byłby jakościową poprawą aktualnego systemu. Czy wypali? Nie wiadomo. Czy właśnie tego potrzebujemy? Mam wątpliwości. Jak dla mnie to trochę zbyt wiele wątpliwości w porównaniu do wysokości kwot, które łączy się z tym nazwiskiem.

0

Santana10

Na tym właśnie bardzo często polega depresja. Tak, nie każdy smutek musi miec przyczynę. A przynajmniej nie taką, z której człowiek świadomie zdaje sobie sprawę.
A tyle czasu była w mediach kampania na temat tego, że depresja jest chorobą. I tak jak wiele chorób może się pojawic bez żadnych jasnych przyczyn zewnętrznych. Bo za poziom neuroprzekaźników niestety nikt świadomie nie odpowiada.

Nie wiem czy tyczy się to CR czy nie, ale stwierdzenie, że smutnym bez powodu nie można byc jest niestety bez sensu.

0

FanRealu90
Moim zdaniem problem w tym, że jednak odpowiedział, bo gdyby na pytanie o brak celebracji nie powiedział nic to prbly całej sprawy by nie było. A tak pojawiała się "kwestia zawodowa" i "w klubie wiedzą". Media rozdmuchały to do granic niemożliwości ale im (mediom) prężnie pomagają obecni i byli zawodnicy, oraz inne osoby zwiazane z futbolem (vide Charly) i szczerze mówiąc większośc z nich pierdoli od rzeczy. Trochę nie rozumiem zachowania CR w takiej sytuacji, bo skoro dwa słowa już padły to widząc paniczną reakcję mediów dodałabym jeszcze te dwa kolejne, chociażby "wszystko jest pod kontrolą, nie mam zamiaru odchodzic z klubu." A tak, zamiast to szybko uciąc, pozwala na mnożące się niczym bakterie w cieple hipotezy.

0

Rexach, Freixa, Arbeloa, Kaka, Roberto Carlos, Xabi Alonso, Mendes, Mourinho... aż się zastanawiam czy i ja nie powinnam wydac jakiegoś komunikatu w sprawie Cristiano żeby byc na bieżąco w tej branży:/
True story, z ciekawości zajrzałam dziś na Marcę i chyba 8/10 najczęściej czytanych artykułów traktuje o samopoczuciu psychicznym Cristiano. Ja rozumiem, można miec depresję lub stan depresyjny, z jakiegoś powodu albo i bez niego... ale z tym się idzie do bliskich albo do lekarza a nie do mediów. A jeśli to "sprawa zawodowa" to jest tatuś Mou albo tatuś Perez żeby porozmawiac i rozwiązac problem. A tak, dzięki raźnemu zaangażowaniu hiszpańskich (i nie tylko) mediów cała sprawa jakkolwiek może byc mocno niewesoła stała się zwyczajnie śmieszna. W swojej sensacyjnej otoczce.

To był mój osobisty komunikat sobre Cristiano jako, że chcę uchodzi za liczącą się w świecie futbolowym osobistośc; podpisano
Eoren.

0

Ludzie błagam: ATLETICO. Tam nie ma w nazwie żadnego "h". Naprawdę, ani jednego. Nawet takiego malutkiego.

0

AT-LE-TI! Mam nadzieję, że zmiażdżą Chelsea tak, że będzie wstyd na długie lata.
Falcao ma perfekcyjny instynkt strzelecki, ale niżej ktoś napisał, że on to aktualnie 50% wartości Atleti. To jednak mocne niedocenienie tej drużyny. Fakt, Radamel strzela dla nich zdecydowaną większośc bramek także dlatego, że gra idzie na niego. Tacy zawodnicy jak Adrian czy Arda Turan to naprawdę świetni grajkowie. Jak patrzę teraz na grę Atleti to poważnie się zastanawiam jak to możliwe, że tak "słabo" radzą sobie w LL. Z takim składem powinni równo walczyc o mistrzostwo.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?