queridebarca
To, że zgadzam się z tym, co pisze Kimu to raz, a dwa dodałabym do tego jeszcze, że piłka nożna jest taką dziedziną, w której nie da się oddzielic od siebie klubów, reprezentacji, lig krajowych czy innych rozgrywek. O ile można by powiedziec, że na forum np. jakiegoś zespołu albo pisarza nie powinny się wypowiadac osoby, które ich/jego twórczością się nie interesują o tyle w tym przypadku jest to niemożliwe. Bo przecież madridiści i kibice innych zespołów interesują się de facto Barceloną przez to, że interesują się futbolem. Różny może byc poziom tego zainteresowania i tej wiedzy ale w przypadku kibiców Barcy jest tak samo. Taka próba odebrania komuś głosu ze względu na sympatie klubowe jest bezsensowna, a nawet wydaje mi się niebezpieczna. Wiadomo, że kibicując danemu klubowi będzie się na wszystkie sytuacje patrzec przez jego pryzmat, dlatego możliwośc porozmawiania z kimś, kto widzi to inaczej jest bardzo ważna. Taki kiszenie się we własnym sosie byłoby okropne. Tu nie są problemem madridiści, problemem jest poziom wypowiedzi wielu użytkowników. Z obu (a nawet więcej) stron. Ja bym zadała pytanie dlaczego tak mało inteligentnych kibiców Realu się tu wypowiada? Może miec to związek z tym, że minusy bądź bluzgi pod swoim adresem dostaje się za samą sympatię do Realu. Wtedy co mądrzejsi wolą się wycofac a zostają idioci i prowokatorzy. Byłoby miło gdyby podniósł się poziom wszystkich komentarzy i częściej dało się merytorycznie porozmawiac. A przydzielanie prawa do głosu na podstawie bycia kibicem danego klubu jest na poziomie przydzielania parytetów w parlamencie czy radach nadzorczych. Nie można popadac w takie skrajności i, hm... fanatyzm? Równie dobrze można by zakazac wstępu na stronę łysym, cyklistom i obywatelom Angoli. To miałoby tyle samo sensu.
Madridista22
Proszę bardzo, ja na wymianę poglądów jestem gotowa.
Nie zgodzę się nigdy, że "na chamstwo trzeba odpowiadac chamstwem". Takie łatwe poddawanie się prowokacjom albo zwyczajnie bezmyślnym wpisom niczym chwalebnym nie jest. Ja jakoś w imię obrony klubu nigdy na stronie Realu nie odpowiadałam na tego typu komentarze, a gdybym miała to zrobic to na pewno nie w taki sposób. I chyba przyznasz, że tam jest ich nie mniej niż tutaj.
Wiesz, ja akurat zrozumiałam o co w Twoim poście chodziło ale wszystko trzeba dostosowac i do odbiorcy i do sytuacji. Twoja idea konieczności zniżania się do poziom mnie nie przekonuje. Strach pomyślec jak będzie ten świat wyglądał jeśli wszyscy będą się zniżac do poziomu zamiast próbowac rozmówcę wyciągnąc na wyższy poziom. Ale Twój wybór. Zdawałeś sobie sprawę jak Twój post zostanie odebrany, jestem tego pewna. Jeśli lubisz się wdawac w puste pyskówki to już naprawdę Twój wybór.
I jeszcze jedna uwaga do Twojego ostatniego posta: jakie znaczenie w dyskusji ma to, jak długo ktoś danego klubowi kibicuje? Trochę to naciągane i na pokaz, nie sądzisz?
Madridista22
Co do tej anonimowości i kwestii czy "można mówic co się chce" to nie sądzę żeby chodziło o aspekty prawne. Raczej o podstawowe zasady kultury osobistej. Można mówic co się chce, ale to chyba nie znaczy, że naprawdę powinno się to robic bez żadnych ograniczeń chociażby moralnych czy kulturowych. To samo tyczy się użycia ironii i sarkazmu, bo jeżeli wykorzystujesz ją w taki sposób, w jaki to zrobiłeś to nie dziw się reakcjom. Tym bardziej, że nie każdy musiał czytac post, na który odpowiadałeś. A ironia pięknie okraszona bluzgami znacznie traci na wartości i się zaciera, a w efekcie - wypada niezwykle blado. Tak jak już ktoś Ci tu napisał - próbując odpowiadac w ten sposób zniżasz się do poziomu osoby, do której wpis kierujesz. No chyba, że Ci takie zabawy odpowiadają, wtedy chyba ciężko cokolwiek na to poradzic...
messi564
Fakt. Można się wstrzymac z gratulacjami do czasu oficjalnych informacji, bo całkiem niedawno Puyol podobnie celebrował gola dedykowanego bodajże znajomym.
Zwycięstwo zwycięstwem, ale nareszcie przyjemnie mi się patrzyło na grę Albicelestes. Widzę światełko na końcu tunelu i zostaje mi tylko miec nadzieję, że to nie jest zbliżający się pociąg...
KamilDM
Oczywiście. Ja po prostu uważam, że jego gry w reprezentacji nie powinno się oceniac na podstawie ilości bramek. Więcej daje tej drużynie gdy może rozgrywac, a bramki są tylko miłym dodatkiem do tego. Bez Leo w środku nie wygląda to tak dobrze.
Ależ dużo osób jest chyba przewrażliwionych. Albo ja jestem dziwna, że nie odbieram tego jako ataku na defensorów Barcelony. To raczej próba zareklamowania Thiago dla naszego klubu i tu się w pełni z panem Sacchim zgadzam. Naszą obronę ciągle dręczą jak nie kontuzje (Puyol) to drastyczne spadki formy (Pique). Bo to, że teraz Gerard gra na dobrym poziomie nie znaczy, że nie zaliczy już nigdy takiego dołka jak na przełomie roku, a wtedy był w formie tragicznej. Musimy miec jakąś możliwośc rotacji na tych pozycjach. Wzmocnienie obrony jest konieczne zarówno na pozycji stopera jak i lewej stronie. A jeśli chodzi o środek Silva wydaje mi się idealnym kandydatem. Myślę, że byłoby warto, tym bardziej jeśli klub ma w tym sezonie rezerwy finansowe. Bo w przyszłym, miejmy nadzieję, przyjdą puchary, przyjdą premie i możliwości wzmocnienia będą mniejsze.
Moim zdaniem tego typu ranking to próba dążenia do nieosiągalnego ideału. Bo nie sądzę żeby dało się skonstuowac naprawdę obiektywne zestawienie. Nie wiem nawet czy dążenie do tego jest w ogóle potrzebne. Jak ktoś słusznie zauważył napastnicy wypadają w nim najlepiej a to znaczy, że tego typu statystyki zamazują obowiązki zawodnika na boisku. Bo w ten sposób jedynie jestem sobie w stanie wytłumaczyc niskie miejsca obrońców i rozgrywających. Rozgrywający jest chyba pod względem statystyk najbardziej niewdzięczną pozycją. Bo odwalona przez niego robota nie musi się przejawiac ani w golach, ani w odbiorach, ani NAWET w asystach. Sądzę, że kreacji gry nie da się opisac statystyką, ilością podań również. Na tej zasadzie, że nie każdy strzał jest sobie równy, podania także. Różna jest ich trudnośc, rożne wypracowanie albo przypadkowośc, rożne wykorzystanie i jego efekt. Poza tym (nie wiem, więc pytam) czy ten ranking uwzględnia w jakikolwiek sposób "poziom" drużyny przeciw, której gra zawodnik. Albo ogólnie poziom ligi? Wydaje mi się, że nie bo z tego co pamiętam jeszcze niedawno na drugim/pierwszym (?) miejscy był Henry.
Jak dla mnie piłka nożna jest na tyle intuicyjnym sportem, że niestety najbardziej miarodajne są odczucia osób oglądających spotkania a nie tego typu statystyki. Wiadomo, że te odczucia prawie nigdy nie będą obiektywne, ale zestawienie wielu może już dawac jakiś obraz. A na pewno są rzeczy, których nie da się opisac liczbami.
marcin~fcb
A z jakiego to powodu? Czy trzeba byc cały czas zadowolonym, nawet kiedy jest źle? To ma świadczyc o czymś dobrym, bo moim zdaniem może raczej świadczyc jedynie o głupocie. I nie mówię wcale, że ten sezon był zły, ale każdy ma prawo do własnej oceny. A kwestia zadowolenia, z tego, co się widziało jest jeszcze bardziej indywidualna.
Nie mam też pojęcia czemu służy użycie capsa w słowie "sezonowcy", które samo w sobie było dla mnie zawsze nieco tajemnicze...
Van Marwijk obiecał i na szczęście obietnicy dotrzymał. Już gdzieś na przełomie roku wypowiadał się, że Ibrahim pojedzie na Euro niezależnie od formy.
Chociażby tylko dla Afellaya będę się starała dostac na trening.
Kozaxus
Karne były tylko niestety TV3 już ich nie transmitowało. Zresztą po zakończeniu spotkania spiker mówił, że będzie rozstrzygnięcie w karnych. Drużyna Pepa wygrała ostatecznie 11:9.
Zaczynam sądzic, że przy wzmocnieniu obrony i ustabilizowaniu się formy możemy nie potrzebowac żadnego transferu do ataku. Na tym sezonie okrutnie odcisnęła się najpierw tragiczna forma a potem kontuzja Villi i niemoc strzelecka (i w ogóle piłkarska) Pedro. Było tridente, nagle się załamało i został samotny Messi. Moim zdaniem ilośc strzelonych przez niego bramek w tym sezonie to nie tylko efekt skali jego umiejętności ale też konieczności. Nie miał kto strzelac - Leo musiał. Z tej perspektywy messidependencja była przerażająca. Iniesta i Alves są moim zdaniem opcją na skrzydło tylko w najwyższej konieczności. Za dużo tej konieczności było w tym sezonie. Dani jest najskuteczniejszy kiedy może się rozpędzic z głębi boiska. Bez Iniesty w środku zespół ogromnie dużo traci. Zawiodły skrzydła. Bo chociaż moim zdaniem Alexis jako skrzydłowy się sprawdził to całe swoje umiejętności będzie mógł pokazac kiedy rozegra sezon nie przerywany co chwilę kontuzjami. Zdrowy Alexis, Pedro w formie, byc może Villa i oczywiście rezerwa w postaci Ibrahima, Tello i Cuenki może nam dac wystarczającą siłę rażenia w ataku. Jeżeli dopisze nam szczęście (a chyba powinno, bo limit pecha wyczerpał się w tym sezonie) to ja przewiduję tridente AMP - Alexis-Messi-Pedro. To mi w tym momencie najbardziej obiecująco wygląda. Zobaczymy jak się sprawy ułożą.
Trochę na wyrost takie ogólnikowe sądy jak "nikt" czy "prawie nikt". Ja akurat ten mecz pamiętam na tyle żeby móc porównac oceny z własnymi spostrzeżeniami. I mimo wszystko chyba wypadałoby chociaż docenic czyjąś pracę a nie wyjeżdżac z tekstami "darujcie sobie". Jak kogoś w tym momencie oceny z ten mecz nie interesują to nie musi przecież ich czytac. Ale na pewno są i tacy, którzy przeczytac będą chcieli, nie zależnie od tego z jakim opóźnieniem się pojawiły.
Zniesmaczony
A ja cały czas czekam aż ktoś z takich jak Ty medycznych ekspertów poda mi link do tych tajnych wyników badań na temat cudownego działania zewnętrznie przyjmowanej somatotropiny. Poważnie mówię, to fascynujące a jakoś nigdy się z tym nie spotkałam. Ale oczywiście, nie śledzę na bieżąco wszystkich odkryć w dziedzinie endokrynologii jak z pewnością Ty to robisz więc była bym wdzięczna za podanie źródła Twoich informacji.
Po zakończeniu tego sezonu, ze wszystkimi jego konsekwencjami i rozstrzygnięciami, jestem w stanie przyznac, że sądzę, iż był on potrzebny. Informacja o decyzji Guardioli była dla mnie bardzo niespodziewana i zwyczajnie smutna. Ale teraz wydaje mi się, że to była dobra decyzja, dobra dla drużyny. Oczywiście zobaczymy jak będzie, wszystko się dopiero okaże ale to, co się wydarzyło obudziło we mnie głód kolejnego sezonu. I to taki, jakiego dawno już nie miałam. Nie mogę się doczekac zagadki i wyzwania jaką będzie prowadzenie drużyny przez Tito. I ataku na wszystkie trofea z pozycji tych, którzy próbują je odzyskac a nie obronic. To coś nowego i chyba tego też brakowało od jakiegoś czasu zawodnikom. Zmiany się przydadzą. Barcelona, która wciąż wygrywa zaczyna się nudzic sama sobą. Za to Barcelona, którą coś zdenerwuje wchodzi na zupełnie inny poziom. Liczę na to, że ten sezon zdenerwował ją tak bardzo jak tylko mógł. Nie mam zamiaru teraz analizowac przyczyn porażek w tym sezonie, bo parę razy już to pisałam. Ale jednego jestem pewna - możliwości są. Są nadal, na pewno nie mniejsze niż były w sezonie sześciu pucharów. Jeżeli pojawi się jeszcze coś, co sprawi, że zawodnicy znów będą głodni zwycięstwa i dopisze im ta konieczna odrobina szczęścia to drużyna może zrobic co zechce. Niech Cristiano mówi o końcu cyklu i dominacji Madrytu. To woda na nasz młyn. Coś się kończy na pewno ale też zaczyna coś innego. I naprawdę wierzę, że nie będzie to gorsze. Zgodnie ze słowami Pepa - ja nie odpinam pasów.
Zinesmaczony
Gdyby nie te syntetyzowane hormony mnie "nie było by dane" życ. Jaka szkoda, że ta medycyna poszła tak do przodu, nie? Tyle niesprawiedliwości przez to na świecie...
kamilo0066
Z kimś się tu nawet o tych spadkowiczów zakładałam, żebym teraz wiedziała z kim:/
Swoją drogą dobre miejsce wywalczyła też w tym sezonie Osasuna. Też należy pogratulowac, bo to głównie wynik ich odwagi i konsekwencji w grze.
Saragossie tak posłużyła zmiana trenera, bo to co grali wcześniej było naprawdę straszne.
Zły sezon Villarreal zemścił się na nim chyba bardziej niż ten klub sobie zasłużył. Cholera, naprawdę mam nadzieję, że w przyszłym roku wrócą bez wielkich strat personalnych. Ale będzie o to strasznie ciężko.
0
queridebarca
To, że zgadzam się z tym, co pisze Kimu to raz, a dwa dodałabym do tego jeszcze, że piłka nożna jest taką dziedziną, w której nie da się oddzielic od siebie klubów, reprezentacji, lig krajowych czy innych rozgrywek. O ile można by powiedziec, że na forum np. jakiegoś zespołu albo pisarza nie powinny się wypowiadac osoby, które ich/jego twórczością się nie interesują o tyle w tym przypadku jest to niemożliwe. Bo przecież madridiści i kibice innych zespołów interesują się de facto Barceloną przez to, że interesują się futbolem. Różny może byc poziom tego zainteresowania i tej wiedzy ale w przypadku kibiców Barcy jest tak samo. Taka próba odebrania komuś głosu ze względu na sympatie klubowe jest bezsensowna, a nawet wydaje mi się niebezpieczna. Wiadomo, że kibicując danemu klubowi będzie się na wszystkie sytuacje patrzec przez jego pryzmat, dlatego możliwośc porozmawiania z kimś, kto widzi to inaczej jest bardzo ważna. Taki kiszenie się we własnym sosie byłoby okropne. Tu nie są problemem madridiści, problemem jest poziom wypowiedzi wielu użytkowników. Z obu (a nawet więcej) stron. Ja bym zadała pytanie dlaczego tak mało inteligentnych kibiców Realu się tu wypowiada? Może miec to związek z tym, że minusy bądź bluzgi pod swoim adresem dostaje się za samą sympatię do Realu. Wtedy co mądrzejsi wolą się wycofac a zostają idioci i prowokatorzy. Byłoby miło gdyby podniósł się poziom wszystkich komentarzy i częściej dało się merytorycznie porozmawiac. A przydzielanie prawa do głosu na podstawie bycia kibicem danego klubu jest na poziomie przydzielania parytetów w parlamencie czy radach nadzorczych. Nie można popadac w takie skrajności i, hm... fanatyzm? Równie dobrze można by zakazac wstępu na stronę łysym, cyklistom i obywatelom Angoli. To miałoby tyle samo sensu.
0
Madridista22
Proszę bardzo, ja na wymianę poglądów jestem gotowa.
Nie zgodzę się nigdy, że "na chamstwo trzeba odpowiadac chamstwem". Takie łatwe poddawanie się prowokacjom albo zwyczajnie bezmyślnym wpisom niczym chwalebnym nie jest. Ja jakoś w imię obrony klubu nigdy na stronie Realu nie odpowiadałam na tego typu komentarze, a gdybym miała to zrobic to na pewno nie w taki sposób. I chyba przyznasz, że tam jest ich nie mniej niż tutaj.
Wiesz, ja akurat zrozumiałam o co w Twoim poście chodziło ale wszystko trzeba dostosowac i do odbiorcy i do sytuacji. Twoja idea konieczności zniżania się do poziom mnie nie przekonuje. Strach pomyślec jak będzie ten świat wyglądał jeśli wszyscy będą się zniżac do poziomu zamiast próbowac rozmówcę wyciągnąc na wyższy poziom. Ale Twój wybór. Zdawałeś sobie sprawę jak Twój post zostanie odebrany, jestem tego pewna. Jeśli lubisz się wdawac w puste pyskówki to już naprawdę Twój wybór.
I jeszcze jedna uwaga do Twojego ostatniego posta: jakie znaczenie w dyskusji ma to, jak długo ktoś danego klubowi kibicuje? Trochę to naciągane i na pokaz, nie sądzisz?
0
Madridista22
Co do tej anonimowości i kwestii czy "można mówic co się chce" to nie sądzę żeby chodziło o aspekty prawne. Raczej o podstawowe zasady kultury osobistej. Można mówic co się chce, ale to chyba nie znaczy, że naprawdę powinno się to robic bez żadnych ograniczeń chociażby moralnych czy kulturowych. To samo tyczy się użycia ironii i sarkazmu, bo jeżeli wykorzystujesz ją w taki sposób, w jaki to zrobiłeś to nie dziw się reakcjom. Tym bardziej, że nie każdy musiał czytac post, na który odpowiadałeś. A ironia pięknie okraszona bluzgami znacznie traci na wartości i się zaciera, a w efekcie - wypada niezwykle blado. Tak jak już ktoś Ci tu napisał - próbując odpowiadac w ten sposób zniżasz się do poziomu osoby, do której wpis kierujesz. No chyba, że Ci takie zabawy odpowiadają, wtedy chyba ciężko cokolwiek na to poradzic...
0
messi564
Fakt. Można się wstrzymac z gratulacjami do czasu oficjalnych informacji, bo całkiem niedawno Puyol podobnie celebrował gola dedykowanego bodajże znajomym.
0
Zwycięstwo zwycięstwem, ale nareszcie przyjemnie mi się patrzyło na grę Albicelestes. Widzę światełko na końcu tunelu i zostaje mi tylko miec nadzieję, że to nie jest zbliżający się pociąg...
0
Komentator twierdzi, że Kun ma dziś 24 urodziny. Czyli u nas już miał, jakkolwiek się o tym względem czasu powinno myślec.
0
Żaden karny, Kun się położył. Niestety.
0
Barcaparasiempre
Ostatecznie zdecydowałam się na tę łagodniejszą wersję. W sumie nie wiem czemu...;)
0
KamilDM
Oczywiście. Ja po prostu uważam, że jego gry w reprezentacji nie powinno się oceniac na podstawie ilości bramek. Więcej daje tej drużynie gdy może rozgrywac, a bramki są tylko miłym dodatkiem do tego. Bez Leo w środku nie wygląda to tak dobrze.
0
KamilDM
Gra wygląda dużo lepiej gdy Messi gra w środku. Nie musi byc odpowiedzialny za strzelanie. Argentyna ma wystarczająco snajperów.
Strzelił, akurat jak pisałam, skubaniec;)
0
Igła:)
0
No i w końcu. Messi + Kun to jest bardzo przyjemne zestawienie.
0
Ależ dużo osób jest chyba przewrażliwionych. Albo ja jestem dziwna, że nie odbieram tego jako ataku na defensorów Barcelony. To raczej próba zareklamowania Thiago dla naszego klubu i tu się w pełni z panem Sacchim zgadzam. Naszą obronę ciągle dręczą jak nie kontuzje (Puyol) to drastyczne spadki formy (Pique). Bo to, że teraz Gerard gra na dobrym poziomie nie znaczy, że nie zaliczy już nigdy takiego dołka jak na przełomie roku, a wtedy był w formie tragicznej. Musimy miec jakąś możliwośc rotacji na tych pozycjach. Wzmocnienie obrony jest konieczne zarówno na pozycji stopera jak i lewej stronie. A jeśli chodzi o środek Silva wydaje mi się idealnym kandydatem. Myślę, że byłoby warto, tym bardziej jeśli klub ma w tym sezonie rezerwy finansowe. Bo w przyszłym, miejmy nadzieję, przyjdą puchary, przyjdą premie i możliwości wzmocnienia będą mniejsze.
0
Brak mi słów żeby to opisac. Może skomentuję wiele mówiącym: ...
0
Moim zdaniem tego typu ranking to próba dążenia do nieosiągalnego ideału. Bo nie sądzę żeby dało się skonstuowac naprawdę obiektywne zestawienie. Nie wiem nawet czy dążenie do tego jest w ogóle potrzebne. Jak ktoś słusznie zauważył napastnicy wypadają w nim najlepiej a to znaczy, że tego typu statystyki zamazują obowiązki zawodnika na boisku. Bo w ten sposób jedynie jestem sobie w stanie wytłumaczyc niskie miejsca obrońców i rozgrywających. Rozgrywający jest chyba pod względem statystyk najbardziej niewdzięczną pozycją. Bo odwalona przez niego robota nie musi się przejawiac ani w golach, ani w odbiorach, ani NAWET w asystach. Sądzę, że kreacji gry nie da się opisac statystyką, ilością podań również. Na tej zasadzie, że nie każdy strzał jest sobie równy, podania także. Różna jest ich trudnośc, rożne wypracowanie albo przypadkowośc, rożne wykorzystanie i jego efekt. Poza tym (nie wiem, więc pytam) czy ten ranking uwzględnia w jakikolwiek sposób "poziom" drużyny przeciw, której gra zawodnik. Albo ogólnie poziom ligi? Wydaje mi się, że nie bo z tego co pamiętam jeszcze niedawno na drugim/pierwszym (?) miejscy był Henry.
Jak dla mnie piłka nożna jest na tyle intuicyjnym sportem, że niestety najbardziej miarodajne są odczucia osób oglądających spotkania a nie tego typu statystyki. Wiadomo, że te odczucia prawie nigdy nie będą obiektywne, ale zestawienie wielu może już dawac jakiś obraz. A na pewno są rzeczy, których nie da się opisac liczbami.
0
Motyl7
A ślub to jedyna forma wybrania swojej życiowej drogi? Niech to szlag... :/
0
marcin~fcb
A z jakiego to powodu? Czy trzeba byc cały czas zadowolonym, nawet kiedy jest źle? To ma świadczyc o czymś dobrym, bo moim zdaniem może raczej świadczyc jedynie o głupocie. I nie mówię wcale, że ten sezon był zły, ale każdy ma prawo do własnej oceny. A kwestia zadowolenia, z tego, co się widziało jest jeszcze bardziej indywidualna.
Nie mam też pojęcia czemu służy użycie capsa w słowie "sezonowcy", które samo w sobie było dla mnie zawsze nieco tajemnicze...
0
Van Marwijk obiecał i na szczęście obietnicy dotrzymał. Już gdzieś na przełomie roku wypowiadał się, że Ibrahim pojedzie na Euro niezależnie od formy.
Chociażby tylko dla Afellaya będę się starała dostac na trening.
0
Nie ma za co;)
0
Kozaxus
Karne były tylko niestety TV3 już ich nie transmitowało. Zresztą po zakończeniu spotkania spiker mówił, że będzie rozstrzygnięcie w karnych. Drużyna Pepa wygrała ostatecznie 11:9.
0
La Pulga
Marc Bartra.
0
Zaczynam sądzic, że przy wzmocnieniu obrony i ustabilizowaniu się formy możemy nie potrzebowac żadnego transferu do ataku. Na tym sezonie okrutnie odcisnęła się najpierw tragiczna forma a potem kontuzja Villi i niemoc strzelecka (i w ogóle piłkarska) Pedro. Było tridente, nagle się załamało i został samotny Messi. Moim zdaniem ilośc strzelonych przez niego bramek w tym sezonie to nie tylko efekt skali jego umiejętności ale też konieczności. Nie miał kto strzelac - Leo musiał. Z tej perspektywy messidependencja była przerażająca. Iniesta i Alves są moim zdaniem opcją na skrzydło tylko w najwyższej konieczności. Za dużo tej konieczności było w tym sezonie. Dani jest najskuteczniejszy kiedy może się rozpędzic z głębi boiska. Bez Iniesty w środku zespół ogromnie dużo traci. Zawiodły skrzydła. Bo chociaż moim zdaniem Alexis jako skrzydłowy się sprawdził to całe swoje umiejętności będzie mógł pokazac kiedy rozegra sezon nie przerywany co chwilę kontuzjami. Zdrowy Alexis, Pedro w formie, byc może Villa i oczywiście rezerwa w postaci Ibrahima, Tello i Cuenki może nam dac wystarczającą siłę rażenia w ataku. Jeżeli dopisze nam szczęście (a chyba powinno, bo limit pecha wyczerpał się w tym sezonie) to ja przewiduję tridente AMP - Alexis-Messi-Pedro. To mi w tym momencie najbardziej obiecująco wygląda. Zobaczymy jak się sprawy ułożą.
0
Trochę na wyrost takie ogólnikowe sądy jak "nikt" czy "prawie nikt". Ja akurat ten mecz pamiętam na tyle żeby móc porównac oceny z własnymi spostrzeżeniami. I mimo wszystko chyba wypadałoby chociaż docenic czyjąś pracę a nie wyjeżdżac z tekstami "darujcie sobie". Jak kogoś w tym momencie oceny z ten mecz nie interesują to nie musi przecież ich czytac. Ale na pewno są i tacy, którzy przeczytac będą chcieli, nie zależnie od tego z jakim opóźnieniem się pojawiły.
0
Boże, czyżby nareszcie presezon w Europie (bo Maroko się nie liczy, za blisko od Katalonii;)? Już myślałam, że tego nie dożyję...
0
Zniesmaczony
A ja cały czas czekam aż ktoś z takich jak Ty medycznych ekspertów poda mi link do tych tajnych wyników badań na temat cudownego działania zewnętrznie przyjmowanej somatotropiny. Poważnie mówię, to fascynujące a jakoś nigdy się z tym nie spotkałam. Ale oczywiście, nie śledzę na bieżąco wszystkich odkryć w dziedzinie endokrynologii jak z pewnością Ty to robisz więc była bym wdzięczna za podanie źródła Twoich informacji.
0
Po zakończeniu tego sezonu, ze wszystkimi jego konsekwencjami i rozstrzygnięciami, jestem w stanie przyznac, że sądzę, iż był on potrzebny. Informacja o decyzji Guardioli była dla mnie bardzo niespodziewana i zwyczajnie smutna. Ale teraz wydaje mi się, że to była dobra decyzja, dobra dla drużyny. Oczywiście zobaczymy jak będzie, wszystko się dopiero okaże ale to, co się wydarzyło obudziło we mnie głód kolejnego sezonu. I to taki, jakiego dawno już nie miałam. Nie mogę się doczekac zagadki i wyzwania jaką będzie prowadzenie drużyny przez Tito. I ataku na wszystkie trofea z pozycji tych, którzy próbują je odzyskac a nie obronic. To coś nowego i chyba tego też brakowało od jakiegoś czasu zawodnikom. Zmiany się przydadzą. Barcelona, która wciąż wygrywa zaczyna się nudzic sama sobą. Za to Barcelona, którą coś zdenerwuje wchodzi na zupełnie inny poziom. Liczę na to, że ten sezon zdenerwował ją tak bardzo jak tylko mógł. Nie mam zamiaru teraz analizowac przyczyn porażek w tym sezonie, bo parę razy już to pisałam. Ale jednego jestem pewna - możliwości są. Są nadal, na pewno nie mniejsze niż były w sezonie sześciu pucharów. Jeżeli pojawi się jeszcze coś, co sprawi, że zawodnicy znów będą głodni zwycięstwa i dopisze im ta konieczna odrobina szczęścia to drużyna może zrobic co zechce. Niech Cristiano mówi o końcu cyklu i dominacji Madrytu. To woda na nasz młyn. Coś się kończy na pewno ale też zaczyna coś innego. I naprawdę wierzę, że nie będzie to gorsze. Zgodnie ze słowami Pepa - ja nie odpinam pasów.
0
Zinesmaczony
Gdyby nie te syntetyzowane hormony mnie "nie było by dane" życ. Jaka szkoda, że ta medycyna poszła tak do przodu, nie? Tyle niesprawiedliwości przez to na świecie...
0
Spokojnie. Wypowiedzi zawodników dopiero będą.
Zespół się nazywa Terapia de Shock.
0
fan798
Dostałeś minusa od kibica Barcelony. Nie musisz dziękowac.
0
kamilo0066
Z kimś się tu nawet o tych spadkowiczów zakładałam, żebym teraz wiedziała z kim:/
Swoją drogą dobre miejsce wywalczyła też w tym sezonie Osasuna. Też należy pogratulowac, bo to głównie wynik ich odwagi i konsekwencji w grze.
Saragossie tak posłużyła zmiana trenera, bo to co grali wcześniej było naprawdę straszne.
Zły sezon Villarreal zemścił się na nim chyba bardziej niż ten klub sobie zasłużył. Cholera, naprawdę mam nadzieję, że w przyszłym roku wrócą bez wielkich strat personalnych. Ale będzie o to strasznie ciężko.