0

Cóż ten Betis klepie... Aczkolwiek wczesna ta bramka, boję się, że za wczesna.

gruhaFCB
Bo "ręka" to w tym sezonie ulubione słowo realizatorów z LL. Ot - taki fetysz.

0

Guardiola w ogóle ostatnio jest w świetnej formie konferencyjnej. Mnie osobiście nic tak dawno nie ujęło jak "wspomnę jeszcze o Pele żeby się nie obraził";)
Teraz na miejscu Mou pomyślałabym o tym co to tak właściwie znaczy miec jaja - bo raczej nie snuc insynuacje bez podania nazwisk. Jego "pewne drużyny" są już wręcz słynne. Za to wypowiedź Pepa - mocna i precyzyjna w każdym punkcie. Tak po męsku, panie Mourinho;)

0

To co się dzieje w tym sezonie w PD, to cytując naszego dobrego iworyjskiego przyjaciela "f*ckin' disgrace". Niech brną w to dalej, niech kompromitują się kolejnymi decyzjami, może w końcu ktoś się zorientuje jak bardzo coś tu nie gra. Abstrahując od tego, że Barca prawdopodobnie przegrała mistrzostwo swoimi legendarnymi wyjazdami ja jestem zwyczajnie zniesmaczona całym tym sezonem. To chyba czas najwyższy (a może już za późno) by zarząd zaczął reagowac. Wystarczy spojrzec na wypowiedzi zawodników Rayo po meczu z Realem. Przypadki w takim zagęszczeniu przestają już przypominac przypadki.

0

Nareszcie Ibi. Już się nie mogłam doczekac. Przy aktualnej formie Pedro każda wizja wzmocnienia z przodu jest cenna. Mam nadzieję, że Ibrahim da radę dojśc do formy po tak ciężkiej kontuzji. Będzie trudno ale cały czas w niego wierzę.

0

Jak dla mnie ocena Pedro perfekcyjnie oddaje jego grę. Nic dodac nic ując. Jedyne co bym zmieniła to dała taką samą Pique.

farcanever
To chyba tylko potwierdza katastrofalny poziom sędziowania arbitrów z LaLiga, nieprawdaż? A w tym sezonie licytowanie się głupimi błędami na rzecz Realu i Barcy jest dla kibiców Realu jednak trochę niebezpieczne...
Jedno mnie zastanawia. Czy jeżeli człowiek zarejestruje się na stronie pod jakimś głupio-prowokacyjnym nickiem to naprawdę sprawia jakąś perwersyjną przyjemnośc? Bo ciężko mi uwierzyc, ale jeśli tak to może warto spróbowac...

0

Ależ trzeba byc idiotą żeby to wymyślic. Tak, każdy trener, który zamierza zmienic klub daje to do zrozumienia nosząc szalik w barwach swojego nowego pracodawcy. Żeby się ludzie przyzwyczaili do niego w tych kolorach. Bogowie asgardcy...
Może dostał prezent. Może było mu zimno. A może jest kibicem Interu. Nie wolno?

0

Geble

Mnie wynik Milanu niezmiernie cieszy. Lubię tę drużynę i w tym sezonie rozgrywek CL po cichu na nią liczę. Niewiele zostało w fazie pucharowej drużyn, które w faktyczny sposób mogą powalczyc z Realem ale myślę, że Milan może byc jedną z nich. O ile nie jedyną obok Barcy. Wcześniej stawiałabym jeszcze na Bayern, ale nie dośc, że ich nie trawię to patrząc na ich ostatnie mecze w lidze bardzo ciężko to widzę. Ale gdyby Real trafił w 1/4 na Rossonerich to mogłoby byc bardzo ciekawie. Chociaż to tylko takie moje osobiste nadzieje;)

0

Pyrzo_Barca

"Grał" to zbyt wielkie słowo. W tym przypadku nawet "był" byłoby zbyt wielkie.

Po całej tej konferencji i tonie wypowiedzi było widac, że Guardiola jest zdecydowanie wkurzony na reakcje dziennikarzy. Ma rację - wymagania zmierzają do sześciu pucharów co sezon podczas gdy udało się to tylko raz, i to jego Barcie. To jest pełne prawo trenera, kiedy widzi, że nakładają się na siebie takie a nie inne sytuacje (kontuzje, forma, niestety - moim zdaniem przekombinowane mikrocykle) to trzeba ustalic priorytety i walczyc o to, o co się da. Też szkoda mi ligi, nawet bardzo. Ale jeśli miałabym do wyboru pogoń za Madrytem w LL kosztem wszystkich sił i z niewiadomym efektem a szanse na obronienie Champions nawet przy przegranej lidze, to wolę to drugie. Guardiola widzi tę drużynę lepiej niż my, i wie na ile może sobie pozwolic w tym sezonie. I jestem pewna, że wyciśnie z zawodników wszystko, co się da - ale ile to będzie? - zobaczymy. Mam nadzieję, że LM i CdR, a to byłoby nie mniej ni więcej niż znowu 5/6. Mało?
A poza tym, jakby się nie skończyło: rusza Liga Mistrzów! Cieszmy się tym:)

0

Abstrahując od wszystkiego:
cudowne uczucie kiedy otwiera się stronę i widzi w głównym newsie to niebieskie logo i tytuł: "Powrót Ligii Mistrzów". Już się nie mogę doczekac wieczora...

0

Mówienie, że Pep nie wie co robic, gdy przegrywany jest po tym meczu, delikatnie mówiąc, głęboko nierozsądne... Mnie też zaskoczył zarówno podstawowy skład jak i zmiany, ale porównując naszą grę w pierwszej jak i drugiej połowie te zmiany wyszły nam wyłącznie na dobre. Też spodziewałam się po przerwie Xaviego i Iniesty. Też nie do końca to rozumiem. Ale sprawę zawaliła defensywa, a nie linia pomocy, czy tym bardziej - ataku. Pep zrobił dobre korekty, zdjął tragicznego Pedro, wpuścił dwóch zawodników którzy dali nam ogromną szansę na wygranie tego meczu. Problem był z tyłu, nie z przodu. A z tym tyłem z powodów kadrowych zwyczajnie nie bardzo było co zrobic. W trakcie meczu byłam na Guardiolę wściekła. Ale oceniając wszystko na chłodno wygląda to zupełnie inaczej.

0

Będzie masakra w obronie w meczu z Valencią. A chyba nie wyobrażam sobie jeszcze większej niż była wczoraj... Chociaż zobaczymy, może przetasowanie całej obrony wcale na złe nie wyjdzie. Bo panowie wczoraj pokazali, że trzeba nimi porządnie potrząsnąc.

0

aschnu
A Inter? Betis? Sevilla?

0

shayba
Dla mnie, najsmutniejsze jest, (a oglądam w tym sezonie Real regularnie), że oni tak naprawdę mieszają solidne spotkania z naprawdę straszną padaką. Ale z tej padaki prawie zawsze wywożą zwycięstwa. Jak na przykład ostatnio z Getafe. Mają zadziwiającą regularnośc ale bardzo dobry mecz rozgrywają tak naprawdę raz na jakiś czas. W wielu się męczą, ale mają siłę wymęczyc jeszcze zwycięstwo. I to są chyba te jaja, których w tym sezonie zabrakło w LLidze Barcie.

0

/ciąg dalszy/
Mimo wszystko, mimo wyniku, mimo - nie ukrywajmy - straty szans na obronienie mistrzostwa o ile Levante nie sprawi cudu po raz kolejny, druga połowa pozostawiła mi zadziwiająco pozytywne wspomnienia. Taką właśnie wolę walki chciałabym widziec zawsze. I Cuenca i Tello sprawili bardzo dobre wrażenie. Z tej perspektywy jak dla mnie głównym błędem Pepa było wystawienie Pedro, którego postawa w tym meczu to cytując Drogbę "f*ckin' disgarce". Mając w pamięci sytuację kadrową i formę naszego ataku w ostatnich spotkaniach to ten mecz trzeba całej linii ofensywnej zapisac in plus. Z takim głodem zwycięstwa wyrwalibyśmy go, gdybyśmy nie mieli tak dużych strat do odrabiania. Niestety - mieliśmy. I to - niestety - na własne życzenie. Błędy defensywy pogrzebały dobrą postawę napastników. Bo Osa wbrew pozorom nie rozegrała jakichś oszałamiających zawodów. Ogólnie rzecz biorąc jest to dla mnie smutne, ale o dziwo nie czuję się zdegustowana tym meczem. Prawie na pewno "adios campeon" czy też raczej "adeu campion" ale w tym sezonie można osiągnąc jeszcze bardzo dużo i mam nadzieję, że drużyna będzie miała na to siłę wbrew wszystkim przeciwnościom.

0

Szczerze mówiąc mam wyjątkowo ambiwalentne odczucia po tym meczu. Z jednej strony pierwsza połowa była fatalna, bardzo... tchórzliwa? Prawie jakby zawodnicy bali się dotknąc piłki. Nie wiem czy wynikało to rzeczywiście ze śliskiej murawy ale jestem w stanie uwierzyc, że w dużym stopniu tak. Tym bardziej byłam zwyczajnie wściekła na Pepa o rzucenie na tak trudne warunki Thiago i Roberto w wyjściowym składzie. Tak samo zareagowałam kiedy zobaczyłam zmiany. Cuenca i Tello? Serio Pep? Jednak po drugiej połowie muszę przyznac, że to nie przez eksperymentalny skład przegraliśmy. Przynajmniej nie w głównym stopniu. Nadal nie rozumiem składu wyjściowego Pepa, głównie dlatego, że nie wprowadzał on spokoju do drużyny. Ale podsumowując całośc - nie przegraliśmy przez nieistniejącą prawie w pierwszej połowie linię pomocy, ale przez defensywę. Całą. Która rozegrała chyba najgorsze zawody odkąd pamiętam. Z Pique na czele. I tu nie można mówic o problemie z murawą, bo jeśli stoper nawet nie wykonuje ruchu żeby spróbowac zatrzymac piłkę to ciężko to nawet komentowac.
/Ciąg dalszy nastąpi.../

0

Dużo rzeczy się nawarstwiło w tym sezonie, bardzo dużo. Kontuzje, spadek formy (czy my w ogóle mieliśmy zwyżkę formy?), pomyłki sędziowskie, eksperymenty taktyczne i personalne Guardioli. To wszystko się nałożyło i jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. To znaczy 7 punktów za Madrytem. Możliwe do odrobienia? Kto wie. Zasłużone? Z pewnością. Real prezentował ostatnio wysoką formę. Ale na przestrzeni tej części tego sezonu, nie raz nie dwa (nie wiem czy nie częściej) prezentował też formę tragiczną. Ale nawet wtedy - wygrywał. Można mówic o punktach uratowanych przez sędziów i to też będzie prawda. Ale moim zdaniem Real wygrywał, bo zwyczajnie miał jaja. I to jest ta różnica. Nam w tym sezonie jaj brakuje. Czy jak kto woli - motywacji. Nie mają jej żeby dobic przeciwnika, nabierają dopiero gdy na łeb na szyję muszą pędzic ratowac punkty. W Madrycie ostatnio też nie jest wcale jakoś wesoło. Też ślamazarnie wchodzą w mecz, szybko tracą bramkę ale to im właśnie daje przewagę. Stracona bramka ich mobilizuje i zaczyna się dobrze a kończy jak zwykle. Jeśli przegramy tę ligę to na własne życzenie. Jeśli ją przegramy, to wierzę też że będzie to dobry impuls dla drużyny. Co nie zmienia faktu, że trudno byłoby mi się z tym pogodzic, bo dla mnie obecny sezon jest zawsze tym jedynym, który i istnieje czuję się jakby nie było żadnych poprzednich sukcesów ani nie będzie przyszłych.
Mimo wszystko mam nadzieję i chcę wierzyc, że już niebawem wszystko zmieni się na lepsze.

0

Wolałabym Tello do pierwszej drużyny zamiast Cuenki. Przynajmniej w tej chwili obraz tych dwóch zawodników maluje mi się w taki sposób, że styl gry Cristiana bardziej mi się podoba. Jego debiut w LL to jedyny pozytyw wczorajszego spotkania. Grał szybko, ambitnie i bez kompleksów. Będzie z niego pociecha.

0

natall11

Tylko, że to nie jest nawet kwestia wiary ale zwykłego rozsądku. Jak można wieścic koniec chłopakowi w wieku Pedro z powodu chwilowego spadku formy i paru kontuzji mięśniowych? Teraz ma przykurcz mięśnia, przykurcz mięśnia - od tego się nie umiera....
Co do Villi ja się we wróżkę nie bawię, bo nią nie jestem, ale można zrozumiec opinie o tym, że napastnik w jego wieku po takiej kontuzji nie wróci już do formy. Są ku nim przynajmniej jakieś podstawy. Ale żeby w tym momencie mówic coś takiego o Pedro to chyba trzeba się naprawdę legitymowac niezłą ignorancją.

0

Jeszcze jedno co do Pedro - jak to "za kogo"? A to my mamy jakąś jedną żelazną jedenastkę?

0

"Wielu pewnie powie, ze kolejna kontuzja Rodrigueza sprawi, że na zawsze pożegna się z 1 składem"
Słucham? (!) Skąd informacje o istnieniu takich ludzi i to w dużych ilościach?...

Mam nadzieję, że dziś Pique pójdzie pogrzac ławkę kosztem Masche. Wydawało się, że Gerard wraca już do formy ale taka maniana jaką odwalał w obu (!) meczach z Realem tylko na ławkę zasługuje. Puyol ostatnio tez niestety trochę pod formą i moim zdaniem grając w parze z Javierem da nam teraz dużo większe bezpieczeństwo niż z Pique.

Do ataku dałabym Adriano i Fabsa albo Tello. Chciałbym żeby Tello dostał szansę. Tym bardziej, że Cuenca w styczniu na boisku tylko był. A i to nie jest takie pewne... Mam nadzieję, że i on pokaże niedługo, że umie więcej niż wymuszac karne z Hospitalet, skoro dostaje awans do pierwszej drużyny. Ale skoro już mamy taką rzeź w ataku to pewnie jedna z niewielu szans, które mógłby dostac Tello w lidze. A Alexis niech siedzi na ławce i nawet się z niej nie rusza, bo jeśli się doszczętnie uszkodzi to dopiero będzie problem... Teraz każde spotkanie jest o wszystko, ale żadne nie jest warte tyle żeby ryzykowac poważną kontuzję jakiegokolwiek zawodnika.

0

Jak nic, razem z Fabsem musiał przyleciec do Barcelony sztab medyczny Arsenalu...

0

Oj bogowie, którzyście pozostali w Asgardzie...
Jak ja lubię takie wzajemne rzucanie "sezonowcami" (śmieszne słowo, swoją drogą...) i udowadnianie sobie kto jest lepszy, kto jaką szkołę skończył i gdzie to nie był...
Co jest złego/dziwnego w tym, że ktoś boi się Realu? Ja się boję przed każdym GD, bo nikt do meczu nie przystępuje znając wynik, a zwyczajnie zależy mi na tej drużynie. Tak samo boję się przed meczami w lidze. Bo nigdy nie wiadomo jaka mała ekipa urwie nam punkty. Pewnie nie mam racji, bo co ja tam wiem, ale to chyba i zdrowsze i logiczniejsze podejście niż "jesteśmy zajebiści, przejedziemy się po wszystkich!". No ale cóż...

Józek Guardiola
Zgadzam się całkowicie. Także liczę na dwumecz.

0

Widzę, że rządkiem za porządkiem w hiszpańskiej stolicy wszyscy starają się trzymac poziom... Szkoda tylko, że to jakieś dwa metry mułu. Minimum.

0

Jeżeli prawdą okażą się te pogłoski jakoby Teixeira miał zostac odsunięty od sędziowania meczów Realu to chyba będzie już ostateczny upadek hiszpańskiej federacji.

Po obejrzeniu powtórek nie jestem w stanie pojąc tego, co zrobił Ramos przy nieuznanym golu. Naprawdę, nie wygrałby pojedynku w powietrzu z... Alvesem? Serio? To sprowadzanie Daniego do parteru było tak głupie, tak bezsensowne... że jak z początku autentycznie było mi żal Realu z powodu anulowania tego gola (głównie dlatego, że grali dobrze i zwyczajnie sobie na bramkę w tym spotkaniu zasłużyli), tak później doszłam do wniosku, że bezmyślnośc tego zagrania była niepojęta.

Real grał naprawdę dobrze. Namarnował setek, niech dziękuje Igle. I moim (nie tak znowu) skromnym zdaniem także Mou, który nie uznał za stosowne wypuścic Benzemy w podstawowym składzie. Kolejna rzecz, której nie rozumiem, ale to w końcu nie ja jestem TSO... Madryt utwierdził mnie w jednym przekonaniu - nadal nie wytrzymują presji. Potrafią grac, jak zobaczyliśmy dobrze, ale tylko wtedy gdy wychodzą na luzie ze świadomością "aniechsiędziejecochce". Sądzę, że zabija ich też trivote z Barcą, i tchórzliwa (bo inaczej chyba tego nie da się nazwac) taktyka trenera, który uważa, że nie są w stanie podjąc równej walki. Tym razem tak samo jak w CL, ofensywny skład zobaczyliśmy dopiero gdy Real był już pod ścianą. Obwinianie sędziów przy takich decyzjach w spotkaniu (dwumeczu?) jest już zwyczajnie bardziej niesmaczne niż śmieszne.

0

Marca w ciekawy sposób zaczyna korzystac ze swojej opiniotwórczości. Frustracja musiała w redakcji osiągnąc niewiarygodne pułapy, bo od paru dni ewidentnie próbują zrobic jedno - dac do zrozumienia, że trzeba zwolnic Mou. Tą analizą przecież promadryckiej gazety ucinają mu właściwie wszystkie wymówki. Bardzo, bardzo dziwne...

0

Paskudna sytuacja kadrowa, nie ma się co oszukiwac. Jeżeli uda nam się z tego wyjśc bez żadnej straty punktów w lidze to będzie ogromny sukces. I na to liczę.

0

Dr_Lubitch
Xabi bardzo dobrze zrobił. Pokazał mu od czego jest na boisku - gry a nie pyskówek w kierunku sędziego. I tak uważam, że Lahoz wczoraj bardzo pobłażliwie Ronaldo potraktował. Tym bardziej biorąc pod uwagę to urażone wymachiwanie rękami...

0

Pyrzo
Trochę mnie dziwią Twoje porównania do Messiego. Styl Alexisa a Messiego to kompletnie inna bajka, tak też było w Udinese. Alexis w swoich dryblingach kiedy się w nie bawi już bardziej przypomina mi CR, tym bardziej, że chodzi tu właśnie o pojedynki 1 na 1 a nie mijanie n przeciwników. Fakt, Alexis ma teraz tego mniej ale nie sądzę żeby był to dla niego jakiś minus. Gra inaczej niż się spodziewałam ale dla mnie to pozytywne zaskoczenie. Alexis odwala kawał roboty, odbiera, świetnie odciąga uwagę obrońców a jednocześnie strzela gole. O mądrych podaniach do kolegów nie wspomnę. Jakbyśmy tak wszystkich porównywali do Messiego to jeszcze by się okazało, że nie ma prócz niego dobrych zawodników...

Dlaczego dostajesz minusy? Smutna specyfika tej strony, na którą wiele razy zwracałam już uwagę. Zwykle bezskutecznie... Oprócz tego zaobserwowałam, że kiedy ktoś już ma komentarz oceniony na minus jeden, niezależnie dlaczego, to kolejne minusy jakoś same się mnożą. Podejrzewam, że n % osób oceniających komentarze nawet ich nie czyta.

0

pogromcaprostakow
To, że jest skrzydłowym to wiadomo, ale z drugiej strony można powiedziec, że Higuain ma mniej zagranych minut, czyż nie?
I wiadomo też, że karnego trzeba jeszcze wykorzystac - ja tego nie podważam. Ten ze spotkania z Sevillą będzie się za Messim jeszcze ciągnął i ciągnął jak widzę... Wiadomo również, że trzeba karnego wywalczyc, ale tutaj można by spytac ile z tych karnych faktycznie wywalczył Ronaldo. To jest wszystko prawda, tylko mi chodzi o coś trochę innego - Real karnych dostaje dużo. Bardzo dużo. I nie będę się nawet wdawac w dyskusje, które z nich były słuszne a które nie. Ronaldo bije wszystkie. Tak jak napisał miszczu2006, wczoraj też byłam prawie pewna, że ten jeden odda Karimowi, nosz do cholery - to on strzelił anulowaną bramkę! To wszystko trochę zamazuje obraz umiejętności snajperskich CR. Wczoraj dobrego spotkania nie zagrał ale kończył je z dubletem. Przykro mi, ale w mojej prywatnej i w pełni subiektywnej opinii kosmiczne statystyki bramkowe, w których prawie połowa (!) goli to karne nigdy nie będą równoważne z golami z gry. Messi też w Barcie ma monopol na karne ale tu chodzi o kwestię proporcji. 9 do 14? Parafrazując klasyka "wstydziłabym się wygrac pichichi w taki sposób";) Jeśli te proporcje się utrzymają to CR zgarnie Złotego Buta zasłużenie, wszak strzeli najwięcej. Ale dla mnie to i tak odrobinę śmieszne.

0

rozwad
Dzięki, bo można było uwierzyc, że Valdes nie wie w jakich rozgrywkach gra. A oficjalna z błędami ostatnio szaleje z tego, co zauważyłam;)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?