0

Legendarni prezydenci:


8 kwietnia 1964 r. zmarł Agustin Montal Galobart, prezydent FC Barcelony w latach 1946-52. Stanowisko objął decyzją dyktatorów reżimu ale z perspektywy klubu był to dobry wybór. Za jego rządów liczba socios zwiększyła się z 20 do 30 tysięcy. 28 lipca 1948 r. zorganizował pierwsze zgromadzenie socios po 12 latach przerwy. W 1949 r. z okazji 50-lecia powstania Blaugrany zorganizował turniej będący hołdem dla Waltera Wilda i Joana Gampera, w którym uczestniczyły brazylijski Palmeiras i Boldklubben Kopenhaga. Mecz z Duńczykami uroczyście rozpoczął wnuk Gampera. Na turniej zaproszono byłego gracza Emilio Waltera, któremu Agustin przez kilka lat wysyłał paczki żywnościowe do Niemiec. Inne ważne decyzje mandatu Montala Galobarta to zatrudnienie Kubali i kupno terenów pod przyszłe Camp Nou.


Cześć i chwała wielkim osobistościom Dumy Katalonii!


0

Ogółem panie Maruszczak to rozegrano 271 Klasyków, mogłem sie pomylić co najwyżej do dwóch. Nie dawno policzyłem i o dziwo doliczyłem się 275 Klasyków. A jednak pomyliłem się aż o 4

4

Owszem defensorem był i jest niezłym. Natomiast jednocześnie był i będzie jednym z największych boiskowych ,,bandytów". Jedynie Gentile go pod tym względem nieco przewyższa. To co on wyrabiał na boisku to w przypadku innej federacji krajowej, byłby karany na wiele spotkań, a kto wie może i na cały sezon. Natomiast nie oszukujmy się, Real Madrid to pupilek RFEF od wielu lat i takiemu gnojowi zawsze się upiecze. Zawsze powtarzam że w Hiszpanii Barca będzie w większym czy też w mniejszym stopniu dyskryminowana i to się szybko nie zmieni, bo czy tego chcemy czy nie, Madrid rządzi...

2

Kalendarium:


7 kwietnia 1929 r. FC Barcelona rozegrała pierwsze w historii ligowe derby z Espanyolem. Duma Katalonii wygrała ten mecz 1:0 po golu Sastre. Bramki Espanyolu strzegł legendarny Ricardo Zamora, który zapobiegł utracie kolejnych goli.


7 kwietnia 1974 r. FC Barcelona zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpani. To był tytuł, który cules świętowali najmocniej w całej historii klubu. Katalończycy nie wygrali La Ligi przez 14 lat! a w tym samym czasie Real Madryt świętował tytuł aż dziewięciokrotnie. Blaugrana przypieczętowała sukces w Gijon z tamtejszym Sportingiem, gdzie grał Quini, o którym Michels mówił iż nie widzi dla niego miejsca w składzie gdyż zatrudnił już Claresa. Barça zaczęła sezon 1973/74 od miejsca w strefie…spadkowej! Dopiero transfer Cruijffa spowodował że nie przegrała 24 kolejnych spotkań i wygrała w tym okresie 19 meczów. W Gijon Duma Katalonii przegrywała już 2:1 lecz w ciągu 12 minut Marcial ustrzelił hattricka i zapewnił upragniony tytuł. Po meczu pytano Michelsa czy można porównać Barcelone do Ajaxu a ten odpowiedział: ,,To nie było by sprawiedliwe. Ajax ma kilka Pucharów Europy a Barça dopiero zaczyna”. Michels okazał się niestety prorokiem ponieważ FC Barcelona na kolejny tytuł czekała 11 lat.


5

Duma Katalonii dzień po dniu:



6 kwietnia 1966 r. zmarł nagle Julio Cesar Benitez. 27-letni Urugwajski piłkarz FC Barcelony zmarł w wyniku zakażenia przewodu pokarmowego po zjedzeniu zepsutych owoców morza. Tragiczne wydarzenie nastąpiło na 3 dni przed arcyważnym pojedynkiem z Realem Madryt w La Liga. 150 tysięcy ludzi uczestniczyło w ostatniej drodze Beniteza, który na Camp Nou występował od 1961 r. Grał przeważnie w obronie stając się z czasem ulubieńcem publiczności. Jego poświęcenie najlepiej oddają słowa wypowiedziane tuż przed śmiercią: ,, Do boju chłopaki! Pokonamy Real 2:0!”. Mecz z Królewskimi został przełożony o 2 dni lecz koledzy Urugwajczyka nie byli w stanie się pozbierać i zremisowali 1;1. Pod koniec tamtego sezonu Katalończycy wygrali jednak z Realem finał krajowego pucharu i zadedykowali trofeum zmarłemu koledze.


0

Tak jak byłem pod ogromnym wrażeniem meczu na Anoeta, tak wczoraj mieliśmy ogromne szczęście że to wygraliśmy, ponieważ nie oszukujmy się, graliśmy słabo, zwłaszcza w pierwszej połowie . Czerwona kartka dla Plano totalnie z dupy! Przy rownym układzie sił mogłoby się to skończyć dużo gorzej. Osobiście jestem bardzo zdziwiony wczorajszą bardzo słabą grą Leo, przecież reprezentacja Argentyny nie grała meczów, więc Leo był w stu procentach wypoczęty. Jedyne konkretne plusy tego meczu to zmiany Koemana i gol Dembele, który po za golem kompletnie mnie nie przekonywał. Jeśli El Clasico zaczniemy tak jak z Valladolid to czarno to widze. Na szczęście to tylko ,,jeśli"...

2

Może przyjdzie Haaland, może przyjdzie Mbpaape, może przyjdzie Neymar a może przyjdzie Lautaro a może jeszcze ktoś Bóg wie kto? Ależ to pie******ie o Szopenie i jebanie o fortepianie! Przede wszystkim w obecnej sytuacji korzystajmy z jednej z najlepszych szkółek na świecie a mianowicie La Masii, to nam przyniesie w perspektywie dużo więcej korzyści...

2

Dzisiejsze zwycięstwo nad Realem Valladolid jest absolutnie priorytetem w alce o mistrzostwo Hiszpanii. Natomiast El Clasico może , lecz wcale nie musi rozstrzygnąć losów mistrzostwa. Przypomne tylko że w 35 kolejce ,,nasza" Barca podejmuje u siebie Atletico Madryt a Real Madryt podejmuje u siebie FC Seville i właśnie tutaj mogą
(choć też nie muszą) rozstrzygnąć się losy mistrzostwa. Wszystko jest jeszcze możliwe, oby nie okazało się że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta...

1

Świąteczne rekordy:


5 kwietnia 1925 r. FC Barcelona na Camp de Les Corts, rozgromiła Stadium Zaragoza(prawdopodobnie późniejszy Real Saragossa) aż 8:0! w ostatnim meczu grupowej fazy Copa del Rey i awansowała do półfinału. Jeśli się nie mylę było to najwyższe zwycięstwo z tą drużyną w Pucharze Króla. Gole strzelili: Arnau(4), Vincenc Piera(2) oraz Samitier(2). Jednak w półfinale Blaugrana bardzo męczyła się z Atletico Madryt i potrzebny był trzeci dodatkowy mecz z Rojiblancos ale o tym wspomnę w rocznice tego meczu dodatkowego a mianowicie 3 maja.


2

Każdy miał swoje problemy:


4 kwietnia 1993 r. FC Barcelona strzeliła gola po rzucie rożnym. I co z tego zapytacie?. Otóż zdobywanie goli po dośrodkowaniach z kornerów za trenera Cruijffa przychodziło Blaugranie niezwykle ciężko. Właśnie 4 kwietnia Katalończycy strzelili takiego gola po główce Bakero. Na kolejną taką okazje przyszło czekać… 20 miesięcy! Autorem gola w meczu Ligi Mistrzów był… ponownie Bakero. Ekipa Cruijffa potrzebowała w tamtym czasie średnio 162 rzuty rożne czyli mniej więcej 26 spotkań aby pokonać bramkarza rywali po bezpośrednim dośrodkowaniu.

No, no, skąd my to znamy? Te kornery to chyba stały się już niemal tradycją…


A tak przy okazji, WESOŁEGO ALLELUJA!!!

2

My cules pamiętamy:


Feliz cumpleaños panie Salvador! Z okazji 80-tych urodzin.

3 kwietnia 1941 r. w L’Arboç urodził się Salvador Sadurni, legendarny bramkarz. Salvador Sadurni charakteryzował się potężną sylwetką i był ubrany niemal zawsze na czarno. Obok Ramalletsa i Zubizarrety prawdopodobnie największa legenda jaka stała w bramce FC Barcelony. Jako jedyny z tej trójki był wychowankiem Dumy Katalonii i nigdy jej nie opuścił (nie licząc rocznego wypożyczenia do Mataró). Jego idolem był Ramallets, który dał mu szansę, a do jego rozwoju przyczynił się również ówczesny trener Barçy- Kubala. Dzisiaj wspomina, że był on „najważniejszym trenerem w jego karierze”. Jako jeden z niewielu stosował specjalne treningi dla golkiperów. Sadurní trzykrotnie zdobył Trofeo Zamora ale miał również szansę na czwarte trofeum, lecz jego trener, Olsen, zdecydował się nie wystawić go w ostatnim spotkaniu. By zdobyć nagrodę zawodnik musiał rozegrać przynajmniej 22 mecze w sezonie. Po przyjściu Cruyffa, Sadurní zdobył z Barceloną jedyne mistrzostwo Hiszpanii. Miało to miejsce w sezonie 1973/74 i co ciekawe bramkarz opuścił pamiętne zwycięstwo 5:0 na Bernabéu z powodu kontuzji. Ostatni sezon spędzony w Barcie był najgorszy w całej karierze. Tak oto go wspomina: ,,trener Weisweiler nie chciał nawet o mnie słuchać i dał mi szansę jedynie pod koniec sezonu, gdy graliśmy w różnych wsiach. Tak źle to zniosłem, że nie chciałem już nic słyszeć o piłce nożnej’’. Salvador Sadurni rozegrał dla Dumy Katalonii 500 spotkań w tym 247 w La Liga. 1 września 1976 r. odbył się pożegnalny mecz Sadurniego, Rife oraz Torresa na Camp Nou przeciwko Stade Rennes wygrany 2:0.



Dziękujemy serdecznie za oddanie i wierność FC Barcelonie.


0

Po meczach reprezentacji polecam obstawiać przeciwko tzw. potęgom, najlepiej 1X. Na ogół się sprawdza. Osobiście postawie na Lipsk 1 zakład bez remisu a na Arsenal 1X, itd.

4

Kalendarium Blaugrany:


2 kwietnia 1969 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou FC Köln 4:1 w rewanżowym meczu półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów i awansowała do finału. Pierwszego gola w tym spotkaniu strzelił Marti Filosia. Natomiast hattrickiem w tym meczu popisał się znakomity pomocnik i kapitan Josep Maria Fuste.


Również 2 kwietnia, lecz 2013 r. FC Barcelona rozegrała mecz numer 500 w rozgrywkach międzynarodowych o stawke. Blaugrana zremisowała te spotkanie 2:2 w Paryżu z tamtejszym PSG w ramach ćwierćfinałowego starcia Ligi Mistrzów. Bilans wszystkich meczów wyniósł 279 zwycięstw, 114 remisów i 107 porażek. Ten bilans nadal mamy bardzo korzystny i niech już tak zostanie na zawsze.


4

Ciekawostka z przed lat:


1 kwietnia 1977 r. Rinus Michels odsunął od drużyny Rexacha i Marciala. Hiszpanie postanowili więc wynająć boisko za 600 peset i trenowali indywidualnie przez 90 minut. Powodem problemów obu piłkarzy były wydarzenia z wcześniejszego weekendu. FC Barcelona przegrała w Burgos tracą praktycznie szanse na tytuł mistrzowski a Rexach, Marcial i Neeskens udali się do Madrytu, mając na to zgode trenera Michelsa. W jednej z dyskotek Marcial spoliczkował gościa lokalu, który wykonał piłkarzom zdjęcie bez ich zgody. Hiszpan twierdził iż ,,nie uderzył go zbyt mocno i sam też oberwał ale nie pamięta od kogo bo w starciu uczestniczyło mnóstwo ludzi”. Marcial lamentował również że uderzona osoba poszła ,,wypłakać się na komisariat a on nawet nie zdążył wypić zamówionego whiskey”. Pikanterii sprawie dodawał fakt iż zarówno Marcial, jak i Rexach negocjowali nowe umowy w klubie. Dla pierwszego z nich oznaczało to koniec gry w Blaugranie i przejście do Atletico Madryt. Marcial Manuel Pina Morales(tak brzmi jego pełne nazewnictwo) jest jedynym piłkarzem w historii Primera Division, który strzelał gole Realowi Madryt w czterech różnych klubach. Udało mu się nawet strzelić 2 gole w jednym meczu z rzutów wolnych zarówno lewą jak i prawą nogą.

Wystarczył jeden(i to za zgodą trenera) wyskok aby usunąć z drużyny naprawdę wartościowego pomocnika. Szkoda że tak to się potoczyło.


2

Hiszpania zagra na Euro 2021 z Polską na stadionie Śląskim oraz pozostałe mecze grupowe. A to ci niespodzianka...

0

@Ghotti No przecież w kościele wszyscy klekamy...

3

Cóż to na La Rambla jakieś komentarze o klękaniu wypisujecie? jakaś religijna sekta z was czy co?

5

Kartka z kalendarza:


31 marca 1946 r. FC Barcelona w dramatycznych okolicznościach straciła mistrzostwo Hiszpanii. W ostatnim meczu Duma Katalonii podejmowała FC Seville na Les Corts i potrzebowała zwycięstwa aby wyprzedzić swoich rywali w tabeli. Goście niespodziewanie objeli prowadzenie ale w 63 minucie do remisu doprowadził Jose Bravo Dominguez dając Blaugranie nadzieje. Katalończycy zamknęli rywala w polu karnym lecz nie zdołali zdobyć zwycięskiego gola. Mistrzostwo Hiszpanii powędrowało do Sevilli, jako jedyne w jej dotychczasowej historii.


0

Wirus Covid-19 miał uniemożliwić gre naszych najlepszych reprezentantów w meczu z Anglią. Jednak nieoczekiwany zwrot akcji sprawił że to zupełnie inny, nieco zapomniany już wirus pokrzyżował plany a mianowicie wirus FIFA! Swoją drogą ta FIFA to niezły z niej wirusek skoro w eliminacjach do MŚ brakuje systemu VAR a w naszej ,,Ekstraklapie" używa się go na dobre...

0

Tak jak w przeszłości pan Laporta zatrudnił z Barcy B niejakiego...Josepa Guardiole, tak niech w niedalekiej przyszłości(po zakończeniu pracy Koemana) zatrudni Garcie Pimiente, najlepiej w pakiecie z Xavim.

2

Znowu pogłoski, znowu plotki, znowu jakieś brukowce i znowóż ta nieszczęsna Pani Julia musi to wszystko wrzucać........................??????????
Żałosne!

4

Wspomnienia sprzed lat:


30 marca 1988 r. FC Barcelona po raz 21 w historii zdobyła Copa del Rey. Na Estadio Santiago Bernabeu pokonała Real Sociedad San Sebastian 1:0. Zwycięskiego gola zdobył kapitan Blaugrany Jose Ramon Alexanco w 61 minucie. Dume Katalonii prowadził wówczas legendarny Luis Aragoñes.



Dokładnie rok później(30 marca 1989 r.) FC Barcelona zakontraktowała Julio Cesara Romero. Paragwajczyk popularnie zwany Romerito, był najbardziej nieudanym zakupem w erze Cruijffa i jednym z najgorszych w historii Dumy Katalonii. Johan postawił na niego dzięki świetnym występom we Fluminense, gdzie Romerito został wybrany najlepszym piłkarzem Ameryki Południowej. Brazylijski klub miał ogromne długi wobec piłkarza, więc Blaugrana spłaciła te zobowiązania i pozyskała w ten sposób nowego napastnika. Dwa lata po przylocie do stolicy Kataloni Cruijff wystawił Paragwajczyka w miejsce Linekera w El Clasico. Pojedynek odbył się w dniu reelekcji Nuñeza na prezydenta i zakończył się bezbramkowym remisem a najlepszych okazji nie wykorzystał właśnie Romerito. Z każdym tygodniem Paragwajczyk grał mniej kończąc występy w Barcelonie po 7 spotkaniach i jednym golu w meczu o pietruszkę z Malagą. W 2011 r. został wraz z reprezentacją Paragwaju pierwszym mistrzem Świata w footvalley-jednej z odmian siatko-nogi. Jak widać nikt nie jest nieomylny a Romerito bardziej sprzyjała inna dyscyplina sportu.


0

@barcelonaLM Rekord Świata należy do Australii. Australia - Samoa Zachodnie 31-0(2001 r.) Archie Thompson strzelił 13 goli(również rekord Świata).

7

Feliz cumpleaños Marc!


Dzisiaj swoje 48 urodziny obchodzi Marc Overmars, jeden z najlepszych prawonożnych lewoskrzydłowych w historii piłki nożnej. Podczas swojej bogatej kariery, Overmars błyszczał na boisku, jak nikt inny. Nieważne czy było to Go Ahead Eagles, Willem II, Ajax, Arsenal czy wielka Barcelona. Właśnie w tych klubach cieszył świat swoimi dryblingami. Dobry technicznie, szybki, wydawałoby się, że płuca miał ze stali. Jako prawonożny zawodnik, wystawiany był najczęściej na lewym skrzydle, co przynosiło spory efekt. Łamanie akcji do środka i oddawanie strzałów ze swojej teoretycznie lepszej nogi sprawiło, że Overmars strzelił w swojej karierze kilka ważnych bramek w ten oto sposób. W drużynie Dumy Katalonii Overmars grał przez cztery sezony. W 2001/02 był podstawowym zawodnikiem w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W tej historii są również polskie akcenty. W jednym z meczów Champions League, pokonał Jerzego Dudka na Anfield Road, a w ćwierćfinale rozgrywek odprawił Panathinaikos Ateny. W drużynie Koniczynek występowali wówczas: Krzysztof Warzycha oraz Emmanuel Olisadebe. Podczas pobytu w Hiszpanii, nie zdobył żadnego trofeum. Na domiar złego, przez liczne urazy kolan i kostek, został zmuszony do zakończenia swojej przygody z profesjonalnym futbolem – w wieku 31 lat.


4

Czy wiecie że...

28 marca 1958 r. wmurowano kamień węgielny pod budowę Camp Nou. To był ten sam kamień, którego Joan Gamper użył przed powstaniem słynnego Les Corts. Na uroczystość przybyło aż 60 tysięcy ludzi. Stadion został oddany do użytku 3,5 roku później. Podczas rozbudowy Camp Nou, pamiątkowy kamień odkopano i obecnie znajduje się w klubowym muzeum.

5

Dzisiaj swoje 47 urodziny obchodzi Marek Citko, 10-krotny reprezentant Polski(2 gole, jeden na Wembley przeciwko Anglii, drugi przeciwko Brazylii w meczu towarzyskim) oraz dwukrotny mistrz Polski z Widzewem Łódź. Swego czasu zagraniczne kluby zainteresowały się młodym talentem z Polski. Najkorzystniejszą ofertę przedstawiło Blackburn Rovers. Cztery miliony funtów, które mogły zasilić konto Widzewa i milion pensji wpadający co roku na konto Marka brzmiał jak oferta nie do odrzucenia. Niestety, Citko po krótkim prywatnym pobycie w Anglii zdecydował się odpuścić. Nie zainteresowała go gra w klubie, który walczył o utrzymanie w lidze. To był prawdziwy koszmar dla łódzkich działaczy, transfer stulecia nie doszedł do skutku. 21- latkiem zainteresował się także telefon z Liverpoolu, w maju Citko miał polecieć do Anglii. W tym momencie, u szczytu popularności, w okresie potoku ofert płynących z europejskich klubów, Marek Citko doznał bardzo poważnej kontuzji.

Piłkarz skarżył się na ból nogi wcześniej, jednakże po wizytach u lekarzy i masażach dalej podejmował grę na boisku. Wstrzykiwany steryd jedynie łagodził objawy, nie eliminując przyczyny. Podczas meczu Widzewa z Górnikiem Zabrze, piłkarz doznał zerwania Achillesa. Wydawało mu się, że był to faul przeciwnika. Ból wynikał jednak nie ze starcia na polu gry, a z wielokrotnie odnawianego urazu. Citko wspomina:

,,Prezesi w Widzewie oczekiwali, że zarobią na mnie miliony, a jak przytrafiła się kontuzja, nikt nie chciał zainwestować pieniędzy w operację. Zostałem sam".

Religijność piłkarza stała się ważnym tematem w kolorowej prasie. Piłka nożna odeszła w cień. Na temat duchowości białostoczanina nakręcona dwa krótkometrażowe filmy. Marek Citko głośno wypowiada się także o swoim sprzeciwie wobec aborcji.

Po 16 miesiącach rehabilitacji powrócił na boisko. On powrócił ale nigdy nie powróciła jego wielka forma. Tułał się po klubach, zarówno w Polsce jak i za granicą, ale nigdzie nie zakotwiczył na dłużej. Karierę piłkarską zakończył w Polonii Warszawa, podobnie jak Radosław Majdan. Citko nigdy już nie odzyskał dawnej sprawności, szybkości i precyzji. W 2007 roku w wieku 33 lat ogłosił definitywne zakończenie piłkarskiej kariery. Mogliśmy jeszcze dwa lata temu wypatrzyć go na stadionie Wisły Kraków, pełnił w klubie funkcję dyrektora sportowego. Odcinając się od właściciela – Jakuba Meresińskiego, który został oskarżony o wyłudzanie podatku VAT , definitywnie rozstał się z biznesem oscylującym wokół futbolu.

Najdobitniej całą historię podsumowuje zdanie Kazimierza Górskiego wypowiedziane w 2000 roku: ,,Ostatnio nie mam w Polsce ulubionego piłkarza. To znaczy bardzo podobał mi się Marek Citko, do momentu kontuzji. Miał wszystko czego potrzebuje klasowy napastnik. Wyobraźnię, drybling, szybkość, strzał, nie najgorszą technikę.

Ale zerwanie ścięgna to bardzo poważna kontuzja i nie dziwię się że ten sam Citko zgasł jak meteor. On może jeszcze długo grać w piłkę, życzę mu tego, ale z chorej nogi człowiek się tak nie odbije jak ze zdrowej…"


Teraz wiemy, że Citce zabrakło profesjonalnej opieki zdrowotnej. Bardzo możliwe, że w dzisiejszych czasach do tak fatalnej kontuzji w ogóle by nie doszło, a na pewno nie wiązałaby się ona z tak długą przerwą w grze.

Pozdrawiam wszystkich sympatyków Widzewa :)

1

@FC1899Barca Z tym Alissonem Beckerem to bym nie przesadzał, Wojtek od niego wcale nie gorszy a chwilami nawet lepszy! Zresztą nawet Courtois jest lepszy.

0

Ten bufon jeszcze ma czelność się stawiać? Z takim poziomem to niech wraca do swojej Bośni, tylko tam może się popisywać...

7

Legendy:


27 marca 1932 r. urodził się Sigfrido Gracia Royo, najlepszy lewy obrońca w historii FC Barcelony. To był niezniszczalny piłkarz, który rozgrywał w trakcie sezonu nawet 50 spotkań!(a przypomnę że La liga liczyła wówczas tylko 16 zespołów). Gracia niespodziewanie przebił się do pierwszego zespołu z drużyny rezerw i z dnia na dzień stał się kluczowym zawodnikiem. Jego styl budził wielki podziw widowni. Sigfrid zawsze poświęcał się na boisku i słynął z tego iż zawsze dawał z siebie wszystko. Regularne występy i nieustannie wysoka dyspozycja spowodowała że Gracia był królem swojej pozycji i mógł czuć się w zespole niezagrożony. Podczas zmian trenerów każdy kolejny szkoleniowiec zawsze rozpoczynał ustalanie składu właśnie od Sigfrida. Grał na wszystkich frontach stąd zdumiewająca liczba rozegranych spotkań na sezon(50). Całkowicie poświęcił się karierze w Dumie Katalonii. Był kochany i szanowany przez wszystkich zawodników i zarząd zespołu z miasta Gaudiego. Wyznawał zasadę że gdy dasz z siebie wszystko na boisku to nie będziesz miał do siebie nigdy pretensji. Podczas swojej kariery Gracia rozegrał 525 spotkań. Z Duma Katalonii zdobył 3 mistrzostwa Hiszpanii, 4 Puchary Hiszpanii, 3 Puchary Miast Targowych oraz Puchar Evy Duarte.


Cześć i chwała legendom FC Barcelony!


58

Wydarzyło się coś, co nigdy nie powinno się wydarzyć w takim klubie jak Barça:


26 marca 2010 r. Johan Cruijff został ogłoszony honorowym Prezydentem FC Barcelony. Decyzja zarządu Joana Laporty została później cofnięta przez Sandro Rosella, który twierdził że statut klubu nie przewiduje takiej funkcji. Cruijjf zwrócił prezydenckie insygnia i przestał pojawiać się na Camp Nou.

Pomyśleć że ci socios przez tyle lat pozwalali rządzić takim sukinsynom jak Rosell i Bartomeu…


Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?