FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@MesQueUnClub_87 I jeszcze jedno, ja nie walcze, ja tylko proszę. Walka z wiatrakami nie ma sensu
0
@MesQueUnClub_87 Nik jest bardzo popularnym sloganem dotyczącym FC Barcelony, więc przez wiele lat łatwo go było poznać i zapamietać, zresztą tak jak i twój.
2
Komentarz usunięty
0
Trzeba jeszcze umieć to tłumaczyć a nie wyzywać od leniwych
2
@Mns21 Witaj Xeneize:) Gdybym miał obstawiać to jakieś 2:1 dla Albicelestes. Jednak najważniejsze będzie zagrać w finale bez żadnych osłabień.
1
@JimMorrisonFCB Nie ma to dla mnie większego znaczenia Patrioto
3
Chciałem się zwrócić do redakcji z prośbą o usuwanie bądź tłumaczenie komentarzy w obcych językach. Widzę że jednak redakcja na to pozwala, więc zwracam się z prośbą do wszystkich użytkowników o całkowite przetłumaczenie obcego języka na Polski. To jest Polska strona a nie każdy jest poliglotą. Teraz rozumiem że redakcji to nie przeszkadza bo redakcja sama musi znać języki żeby wydawać artykuły prasy zagranicznej na Polski język.
1
@Crakitic Dzięki śliczne :) Głównie te wszystkie ciekawostki zaczerpuję z książki ,,366 dni wokół FC Barcelony" ale nie tylko bo z internetu również. Czasami również jak napisał uzytkownik Tridente2015 z książki ,,Barca- życie, pasja, ludzie".
7
Historia mrożąca krew w żyłach:
6 lipca 1936 roku został zamordowany ówczesny Prezydent FC Barcelony Josep Sunyol. Prezydent podróżował do Madrytu wraz z sekretarzem dyrektora generalnego ds. publicznych, milicjantem i szoferem. Według relacji miał przy sobie listy do ważnych działaczy politycznych i 25 tysięcy peset przeznaczonych na transfery zawodników z Oviedo. Szofer pomylił drogę i samochód znalazł się na drodze kontrolowanej przez wrogie frakcje. Podczas rutynowej kontroli na drodze w okolicach Sierra de Guaderrama, Sunyol postanowił rozprostować nogi i wyszedł z auta, krzycząc: ,, Niech żyje republika!’’. Kiedy odkryto że jest Prezydentem FC Barcelony i republikaninem, rozstrzelano go na miejscu wraz z pozostałymi pasażerami auta. Wiadomość dotarła do Barcelony dopiero po tygodniu.
Czasami mam nieodparte wrażenie że dyktatura tego zbrodniarza Franko nieustannie unosi się nad całą Katalonią niczym smog nad Krakowem.
Ponadto 6 lipca 1992 r. Barça zanotowała najwyższe zwycięstwo w historii klubu w meczu towarzyskim, w którym pokonała na przedsezonowym zgrupowaniu holenderską drużynę z miasteczka Smilde aż 1:20! Boisko na którym rozgrywano spotkanie nie miało trybun lecz mimo to zebrało się wokół 1500 widzów.
1
@LS Dzięki śliczne. Zawsze uważałem że to właśnie historia zbudowała FC Barcelonę i nas prawdziwych cules, przez co jednoczymy się i wspieramy nasz ukochany klub pod każdym względem.
0
@Uukasz_93 Zgodze sie z tobą w 1000%. Największy żal do Pepito mam właśnie za to iż nie widział Samuela jako idealnego ,,kilera" na tamtą chwile. Coś nie było między nimi po drodze a szkoda...
4
Transferowe niewypały:
5 lipca 2010 r. Dmytro Czyhryński został sprzedany do Szachtara Donieck. Ukraiński środkowy obrońca był niespodziewanym transferowym niewypałem Pepa Guardioli pod koniec okna transferowego w 2009 r., krótko po meczu Superpucharu Europy z Szachtarem, w którym występował właśnie Czyhryński. Młody, mało znany zawodnik kosztował aż 25 milionów euro i zarówno prasa, jak i kibice dziwili się decyzji szkoleniowca, który miał nalegać na ten zakup. Ukrainiec rozegrał jednak tylko 14 spotkań przez cały sezon i pomimo nacisków Guardioli, Sandro Rosell zdecydował się przystać na propozycję odkupienia Czyhryńskiego przez Szachtar za 15 mln. aby wartość zawodnika nie spadła jeszcze bardziej. Co ciekawe po powrocie do Doniecka, Dmytro nie wywalczył sobie miejsca w pierwszym składzie. No cóż, jak widać nasz ,,Pepito” jak każdy z nas ma prawo się pomylić…
1
@KSSniper Polecam ci własnie książke Szczepłka ,, Mecze które wsztrzasneły światem" oraz ,,Mistrzowie bez tytułu. Legenda Złotej Jedenastki." Madziarzy byli wówczas przez 10 lat niezrównana potegą!
14
Mecze, które wstrząsneły światem:
4 lipca 1954 r. w finale V Mistrzostw Świata(nazywanym również cudem w Bernie) RFN pokonała Węgry 3:2(2:2). Oficjalnie ten mecz jest postrzegany jako jedna z największych sensacji w meczach finałowych. Jednak nie dla mnie! Bowiem ja postrzegam to wydarzenie jako największy przekręt finałów mistrzostw świata! Ówczesna ,,Złota węgierska jedenastka” gromiła wszystkich po kolei aż miło, nawet RFN w tych samych mistrzostwach w fazie grupowej w stosunku 8:3! Cóż więc takiego się stało? Przede wszystkim w tym wysoko wygranym przez Węgrów meczu grupowym Ferenc Puskas został brutalnie sfaulowany przez Liebricha. Było wówczas wiele głosów, że Niemiec zrobił to z premedytacją, by pozbawić Węgrów najlepszego zawodnika. W efekcie Puskas powrócił do składu dopiero w meczu finałowym, lecz z niezaleczoną kontuzją. Jednak w 87 minucie Puskas strzela gola wyrównującego i….. sędzia główny odgwizduje spalonego, którego zasygnalizował sędzia liniowy. Czy rzeczywiście był spalony? Teraz tego już się raczej nie udowodni. Jednak wielu naocznych świadków na stadionie twierdziło że liniowy ewidentnie się pomylił. Stefan Szczepłek opisuje w swojej książce(,,Mecze które wstrząsnęły światem”) iż któryś z kibiców, bodaj Niemiec, utrwalił na amatorskiej kamerze całe zdarzenie, które pokazuje iż Puskas nie był na spalonym. Co więcej, Niemiec Adolf(Adi) Dassler wymyślił na ten mecz wkręcane kołki. 4 lipca 1954 roku boisko w Bernie było grząskie i podmokłe od deszczu. Nowinka technologiczna, czyli wymienne kołki, okazała się super-bronią Niemców. Dzięki lepszym butom, w przeciwieństwie do Węgrów, utrzymywali równowagę i czuli się pewnie. Dassler, twórca Adidasa, siedział podczas finału na ławce Niemiec, w przerwie czyścił piłkarzom buty z błota i wstawiał dłuższe kołki. Oczywiście FIFA nie miała bladego pojęcia o czymś takim. Mało tego! Niemcy przed meczem szprycowali się dopingiem, po czym ośmiu z nich chorowało na żółtaczkę, co też jest opisane w książce pana Stefana. Z kolei historyk sportu Erik Eggers wraz z zespołem zajmował się badaniem tego przypadku na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. Orzekł on, iż istnieje „kilka mocnych przesłanek, które wskazują na wstrzykiwanie niektórym niemieckim piłkarzom Pervitinu, a nie witaminy C jak wcześniej twierdzono”. Pervitin był opartym na metamfetaminie stymulantem używanym wśród żołnierzy podczas II wojny światowej. Badania przeprowadzone przez Uniwersytet w Lipsku, które zostały później określone jako „Doping w Niemczech”, były finansowane przez Niemiecki Komitet Olimpijski.
W taki oto podstępny sposób szwabskie cwaniaczki pozbawiły ziszczenia się marzeń cudownej ,,Złotej jedenastki” Węgier.
1
O tym się wspomina, o tym się pisze:
4 lipca 1971 r. FC Barcelona wygrała swój ostatni Puchar Hiszpanii pod egidą Copa del Generalismo. Pod tą nazwą funkcjonował krajowy puchar w latach 1939-75, na cześć generała Franco. W tamtych czasach zakazane było używanie katalońskich nazw własnych, stąd drużyna Blaugrany nazywała się ,,Club de Futbol Barcelona” i dopiero rok przed śmiercią dyktatora w 1975 r. wróciła do nazwy FC Barcelona. Finał z Valencią CF na Santiago Bernabeu miał bardzo dramatyczny przebieg. Barça po 50 minutach przegrywała 0:2, lecz gole Fuste oraz Zabalzy doprowadziły do dogrywki. Pedro Zabalza wyprowadził Blaugrane na prowadzenie w 99 minucie, jednak dwie minuty później wyrównał Oscar Valdez. W 112 minucie zwycięskiego gola zdobył środkowy napastnik Barçy Ramon Alfonseda.
1
Sen trwa i to coraz głębszy. Pytanie tylko gdzie się podział ich dynamit? Pod poduszką?
0
Jakim cudem Martin Braithwaite jest środkowym napastnikiem Barcy? Przecież on jest największym kaleką wśród napastników! I on ma być dalej naszym napastnikiem?
3
@Janiama Zgadza się, chodziłem wtedy do podstawówki a pamiętam to do dziś! Zresztą to były mistrzostwa jednego ,,Boga" futbolu, wiadomo kogo...
4
Tak daleko i tak blisko:
3 lipca 1974 r. odbył się tzw. „Mecz na wodzie” na Waldstadion we Frankfurcie nad Menem gdzie Polska przegrała z gospodarzem Mistrzostw Świata RFN 0-1. Spotkanie rozegrano w bardzo trudnych warunkach pogodowych, przed meczem przeszła ulewa nad stadionem i w trakcie gry boisko było mocno namoknięte. W 53. minucie meczu Jan Tomaszewski obronił rzut karny wykonywany przez Uli Hoeneßa lecz w niczym to nie pomogło. Zwycięskiego gola strzelił Gerd Müller w 76 minucie. To był mecz grupowy, decydujący o wejściu do finału Mistrzostw Świata.
2
Ku pamięci legend:
3 lipca 1927 r. rozegrano drugi mecz w hołdzie dla genialnego Paulino Alcantary. Rywalem była reprezentacja Hiszpanii, która pokonała Blaugrane 2:1. Przed pierwszym gwizdkiem lokalny dziennikarz i pilot Josep Canudas zrzucił piłke na boisko ze swojego samolotu. W czasie wojny Paulino Alcantara wstąpił do organizacji ,,Czarne strzały”, wysłanej przez Mussoliniego na pomoc generałowi Franco. Paulino nie walczył na froncie, lecz pracował w szpitalu jako lekarz. Po wojnie zajmował się urologią aż do swojej śmierci w 1964 r. W 2007 r. FIFA wybrała Filipińczyka najlepszym piłkarzem azjatyckim w historii.
3
Kalendarium FCB:
2 lipca 1960 r. na Camp Nou zagrał słynny FC Santos z Pele w składzie. Była to druga wizyta brazylijskiego klubu w Barcelonie. Rok wcześniej Santos pokonał Blaugrane aż 1:5 a Pele strzelił 2 gole, choć pamiętajmy iż Barça grała wówczas mocno rezerwowym składem. W swoistym rewanżu Duma Katalonii wystąpiła w najsilniejszym składzie i pokonała najmocniejszy wówczas na świecie Santos 4:3, dzięki dwóm golom Luisa Suareza oraz po jednym Kubali i Villaverde. Pele także wpisał się na liste strzelców.
0
@Kluivert_P Służe uprzejmie :)
8
Feliz cumpleaños Patrick! Z okazji 45 urodzin!
Patrick Kluivert to był napastnik typowy dla holenderskiej szkoły futbolu. Poza siłą fizyczną cechowała go wspaniała technika oraz doskonały przegląd gry dzięki czemu oprócz strzelania goli potrafił popisać się celnym podaniem i zaliczyć asystę. Do historii FC Barcelony przejdzie jako jeden z najlepszych strzelców klubu! Mając 7 lat Patrick rozpoczął treningi w klubie Schellingwoude a już rok później był piłkarzem Ajaxu Amsterdam. Obecność gwiazd w amsterdamskim klubie bardzo motywowała młodego Kluiverta do ciężkiej pracy. Obserwując rozwój kariery swoich dwóch wielkich idoli-Van Bastena i Rijkarda, młody Patrick również chciał być sławnym piłkarzem. Z takim nastawieniem czynił regularne postępy i szybko wspinał się po drabinie na szczyt piłkarskiej kariery. W 1994r. w końcu doczekał się powołania do pierwszej drużyny Ajaxu. Po sukcesach w Ajaxie zaczęły się nim interesować największe kluby w Europie co zaowocowało transferem do AC Milan. Jednakże Kluivert nie potrafił się przystosować do stylu włoskiej Serie A. Po Mundialu we Francji Patrick otrzymał ofertę od Barçy, gdzie od roku swoją drużynę budował Luis van Gaal. Kluivert miał tylko jeden dzień na podjęcie decyzji. Z uwagi na osobę szkoleniowca z którym zawsze dobrze mu się pracowało oraz niezwykłość klubu ze stolicy Katalonii, Patrick zdecydował się na transfer. Za ponad 2 800 peset został w ostatniej chwili włączony do składu FCB. Działacze Blaugrany nie zdążyli jednak zgłosić Patricka do Ligi Mistrzów więc nie mógł on uczestniczyć w tych rozgrywkach sezonu 1998/99. W FCB Kluivert od razu stał się zawodnikiem podstawowego składu i już w swoim premierowym sezonie strzelił 15 goli w La Liga a w drugim swoim spotkaniu pokonał bramkarza Celty dwukrotnie! Holender szybko zaaklimatyzował się i w pierwszym sezonie gry w Katalonii zdobył z Blaugraną mistrzostwo Hiszpanii. Niestety kolejny sezon był dla Barçy zwiastunem gorszych czasów. Obchodzący setną rocznicę istnienia klub nie zdobył żadnego trofeum plasując się na drugim miejscu w lidze i odpadając w półfinale Ligi Mistrzów. W atmosferze skandalu z klubu odszedł Luis van Gaal. Natomiast Patrick po raz drugi z rzędu zdobył 15 goli w La Liga ale tym razem mógł także zaprezentować swoje umiejętności w Lidze Mistrzów trafiając do siatki 7 razy. W sezonie 2000/2001 Duma Katalonii musiała radzić sobie bez Luisa Figo, który zdradził ją na rzecz Realu Madryt. Opiekę nad drużyną objął Lorenz Serra Ferrer. Kluivert wraz z Brazylijczykiem Rivaldo stworzyli niezwykle groźny i bramkostrzelny atak przez niektórych fachowców uznawany za najlepszy duet napastników na świecie! Niestety Azulgrana grała w kratkę i po raz kolejny nie zdobyła żadnego trofeum. Duma Katalonii odpadła w fazie grupowej Ligi Mistrzów i nie sprostała Liverpoolowi w półfinale Pucharu UEFA. Z kolei w Primera Division Katalończycy dopiero w ostatnim spotkaniu zagwarantowali sobie 4 miejsce, które pozwoliło na grę w eliminacjach Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Patrick zakończył sezon z 25 trafieniami na koncie. Taki sam wynik uzyskał w kolejnym sezonie, lecz Barça 3 sezon z rzędu(tym razem pod wodzą Rexacha)nie zdobyła nic zajmując 4 lokatę w lidze i docierając do półfinału Ligi Mistrzów, w którym nie sprostała Realowi Madryt. Przed sezonem 2002/2003 stanowisko trenera Blaugrany objął po raz kolejny van Gaal. Wydawało się iż Barça nie może już grać gorzej a tymczasem w styczniu 2003r. FCB była bliska strefy spadkowej. W konsekwencji pracę stracił van Gaal a jego stanowisko zajął Radomir Antič. Za nim to się jednak stało, Kluivert na krótko uratował swojemu ulubionemu trenerowi posadę strzelając 3 gole na Mallorce w zwycięskim meczu z miejscowym Realem ale drużyna nadal grała w kratkę. Był to bardzo burzliwy rok dla Dumy Katalonii, gdyż do dymisji podał się również prezydent Joan Gaspart. Patrick mimo iż zdobył 16 goli w La Liga był jednym z najbardziej krytykowanych zawodników w drużynie z powodu nieregularnej formy strzeleckiej. Po zakończeniu nieudanego sezonu nowy prezydent Blaugrany-Joan Laporta zaczął odbudowę klubu zarówno od strony sportowej jak i finansowej. W nowej Barcelonie Kluivert miał pełnić nową rolę. Holenderski napastnik przed rozpoczęciem rozgrywek obiecał strzelić 25 goli więc oczekiwania wobec niego były bardzo duże. Tymczasem Patrick po słabym początku sezonu usiadł na ławce rezerwowych a jego miejsce w podstawowym składzie zajął Saviola. Pierwszego gola strzelił dopiero w 11 kolejce. W grudniu 2003 r. doznał kontuzji kolana, przez którą omineło go kilka spotkań. Powrót na boisko był dla Patricka szczęśliwy gdyż strzelił gola w meczu przeciwko Athletic Bilbao. Niestety pod koniec stycznia 2004r. kontuzja odnowiła się i Holender do gry wrócił dopiero w kwietniu. W El Clasico na Santiago Bernabeu zdołał jeszcze strzelić wyrównującego gola i jak się później okazało była to ostatnia bramka jaką strzelił dla granatowo-bordowych. Jego team zajął 2 miejsce w Primera zapewniając sobie tym samym start w Championes League bez eliminacji. Jednak zaledwie 8 goli strzelonych przez Kluiverta w połączeniu z zarzutami o niesportowy tryb życia i przytłaczającą krytyką ze strony prasy oraz kibiców ostatecznie przesądziły o jego odejściu z klubu. Patrick chciał pozostać w Katalonii lecz klub zakomunikował mu iż nie będzie liczył na jego usługi w kolejnym sezonie. ,,To był trudny sezon ponieważ sporo czasu spędziłem na leczeniu kontuzji i nie mogłem grać tak wiele jak bym chciał i jak chciałby tego klub’’-przyznał później. W FCB Patrick miał wielu zajadłych przeciwników ale jednocześnie wielu zwolenników. Holender nadal pozostaje socio klubu nr. 124064 i posiada swoją restaurację w mieście. Jak sam zadeklarował-FC Barcelona na zawsze pozostanie w jego sercu i do końca życia będzie ,cule’!
4
Ciekawostki z życia Barçy:
30 czerwca 1983 r. ,,Papi” Anguera zakończył pracę w FC Barcelonie. Przez 26 lat był pracownikiem klubu. Na początku zajmował się zespołami juniorskimi. Jak sam mawiał ,,był wtedy delegatem, masażystą, opiekunem wszystkiego, gdyż na mecze jeździł tylko on z trenerem”. W 1953 r. zaproponowano mu pracę opiekuna sprzętu sportowego. Był bardzo lubiany przez piłkarzy. Po zdobyciu La Liga w 1974 r. Cruijff od razu po meczu udał się do najbliższego baru, kupił piwo i przyniósł je do szatni, bo wiedział że ,,Papi” lubi świętować sukces z kuflem w ręce. W sezonie 1978/79 po meczu z Anderlechtem piłkarze Barçy uciekli z boiska ponieważ zostali zaatakowani przez kibiców belgijskich. Gdy z trudem dotarli do szatni, masażysta Angel Mur krzyknął: ,,zapomnieliśmy o Papim!”. Wtedy cała drużyna wróciła po niego na boisko, gdzie Anguera stał otoczony szalejący tłumem kibiców Anderlechtu. ,,Papi” miał swoją wizje piłkarza idealnego: ,,Wybrałbym inteligencje Kubali, strzał głową Cesara Rodrigeuza, siłę Neeskensa, prawą nogę Rexacha, lewą Maradony i serce Migueliego”.
8
Historia, którą każdy cule powinien znać:
29 czerwca 1928 r. FC Barcelona po raz siódmy w historii sięgnęła po Puchar Króla. Do wyłonienia tryumfatora Copa del Rey potrzebny był dodatkowy(trzeci) mecz finałowy z Donostią FC, ponieważ dwa pierwsze zakończyły się remisami 1:1. W decydującym trzecim finale rozgrywanym na El Sardinero w Santander, Barça pokonała Donostie(obecnie Real Sociedad) 3:1. po golach Samitiera(8 m.), Arochy(21 m.) oraz Sastre(25 m.). Po tym meczu kapitan Blaugrany Josep Samitier, z balkonu Parlamentu na słynnym Plaça Sant Jaume, zwrócił się do zebranego tłumu, wygłaszając płomienną przemowę i jednocześnie potrząsając pucharem: ,,Przed wyjazdem obiecaliśmy wam że wygramy. A więc dziś przynosimy wam trofeum!”. To była pierwsza w historii Barçy tak wielka celebracja zdobytego tytułu.
Ponadto 29 czerwca 1952 r. FC Barcelona pokonała na Parc de Prince w finale Copa Latina(Puchar Łaciński) OGC Nice 1:0 i tryumfowała po raz drugi w tym turnieju. Zwycięskiego gola zdobył w 79 minucie genialny snajper Cesar Rodriguez. Przypominam iż Copa Latina była prekursorem Pucharu Europy Mistrzów Klubowych.
0
Komentarz usunięty
8
FC Barcelona dzień po dniu:
28 czerwca 1959 r. FC Barcelona po raz pierwszy w swojej historii zagrała mecz ze słynnym Santosem FC. Brazylijczycy na Camp Nou rozgromili w towarzyskim meczu Blaugrane 5:1! Oczywiście w składzie Santosu zagrał sam Pele, który strzelił 2 gole.
Poza tym 28 czerwca 1998 r. FC Barcelona B pokonała Real Madryt B i awansowała do Segunda Division. Mecz odbył się na Santiago Bernabeu przed 30-tysięczną widownią. Kluczowa dla losów spotkania była czerwona kartka dla Rodriego w 54 minucie. Później Blaugrana strzeliła 2 gole i kontrolowała przebieg spotkania. Prezydent Królewskich Lorenzo Sanz stracił w końcówce panowanie nad sobą, opuszczając trybunę honorową przed końcem spotkania i zwymyślał cieszącego się Luisa Van Gaala mówiąc do niego: ,,Idź pyskować w swoim domu”.
4
Nie tylko dla prawdziwych cules:
27 czerwca 1920 r. w siedzibie Autonomicznego Centrum Handlarzy i Przemysłodawców(CADCI) odbyło się zgromadzenie ogólne socios FC Barcelony. Początkowo miało zostać zorganizowane przy ulicy Aribau, jednak znaczny wzrost liczby zarejestrowanych członków klubu, których było już 4 tysiące, spowodował iż przeniesiono je do lokalu CADCI. Budynek usytuowany pod numerem 10 przy Rambli Santa de Monica został przejęty przez stowarzyszenie w 1913 r. od klubu sportowego Reial Cercle Equestre. Miejsce to stało się siedzibą stowarzyszenia założonego w 1903 r. przez grupę urzędników i handlarzy. Tam właśnie Barca zwołała członków aby zorganizować jedno z najważniejszych zgromadzeń w swojej historii. Prezydent klubu Ricard Graells odszedł ze stanowiska ale wcześniej zaproponował aby nabyć tereny pod budowę nowego stadionu(Camp de Les Corts), mając na uwadze fakt że obiekt przy ulicy Industria zrobił się zdecydowanie za mały. W tym celu powstała komisja złożona z wielu ważnych postaci barcelonismu, takich jak Arthur Witty, Gaspar Roses czy sam Joan Gamper, który podjął się znalezienia odpowiedniego terenu, najlepiej w centrum miasta aby uniknąć niedogodności dla kibiców. Jednak projekt nabrał rozpędu dopiero wtedy, gdy stworzono drugą komisje pod przywództwem Gampera. Na tym samym zgromadzeniu jednogłośnie przyjęto również 43 artykuły, które utworzyły nowy statut FC Barcelony. Postanowiono też podnieść miesięczną składkę socios z dwóch do trzech peset. Niedługo potem, podczas dyktatury Primo de Rivery lokal CADCI został skonfiskowany i stał się siedzibą Wolnego Związku Zawodowego aż w 1931 r. wraz z proklamowaniem Republiki wrócił w ręce poprzednich właścicieli. Relacje między Barcą a CADCI nie kończą się jednak wraz z tym historycznym zgromadzeniem. W tamtym okresie w sali teatralnej tegoż budynku odbywały się inne spotkania i zgromadzenia socios Barcy, jak to z 10 lipca 1921 r., czy to z 16 lipca 1934 r., kiedy na prezydenta wybrano Estevego Salę, zaś Anna Maria Martinez Sagi, wyróżniająca się lekkoatletka, została pierwszą kobietą piastującą dyrektorskie stanowisko w klubie.
3
@lucca87 Zdecydowanie lepsze! Zwłaszcza Brazylia kadrowo była najlepsza wówczas na świecie. Jednak na początku lat 90-tych najlepiej kadrowo wyglądała Argentyna na czele z wielkim kapitanem Roberto Ayalą, jak również z Diego Simeone, kiedy to dwukrotnie zdobywali Copa America(1991 i 1993).
2
Wspaniała historia ,,naszego”klubu, którą należy kultywować:
26 czerwca 1949 r. FC Barcelona pokonała Stade Reims 5:0 w półfinale Copa Latina(Puchar Łaciński). Tydzień później Blaugrana sięgnęła jako pierwsza w historii po ten puchar, pokonując w finale na Estadio de Chamartin, Sporting Lizbone 2:1. Rozgrywki Copa Latina były prekursorem Pucharu Europy Mistrzów Klubowych. Rozgrywano je w latach 1949-1957 i brało w niej udział po jednym przedstawicielu krajów tak zwanej ,,Europy Łacińskiej” a mianowicie Francji, Hiszpanii, Włoch oraz Portugalii. Ze względu na wysokie koszty podróży turniej rozgrywano w jednym miejscu a co roku zmieniał się gospodarz zawodów.
Również 26 czerwca ale 3 lata później(1952) FC Barcelona rozegrała swoje pierwsze w historii spotkanie z Juventusem Turyn. Mecz był rozgrywany w Paryżu w ramach(bardzo prestiżowego wówczas) półfinału Pucharu Łacińskiego a zakończył się wygraną Blaugrany 4:2 po dwóch golach Basory i po jednym Kubali i Manchona. Juventus nie był wówczas taką potęgą jak w latach 60-tych czy 80-tych aczkolwiek była to już uznana marka.
Ponadto 26 czerwca 1983 r. kibice na Estadio Santiago Bernabeu oklaskiwali Diego Maradone. Miało to miejsce w pierwszym meczu finału Pucharu Ligi z Realem Madryt. W 12 minucie drugiej połowy Barça wyprowadziła kontrę z własnej połowy a Carrasco podał Maradonie piłke na czystą pozycje. Argentyńczyk minął bramkarza Agustina i zaczekał na linii bramkowej na obrońcę Juana Jose, który wykonał rozpaczliwy wślizg. Maradona ograł go zwodem i skierował piłke do pustej bramki na oczach kibiców Realu, którzy wiwatowali na jego cześć, doceniając grę najlepszego piłkarza na świecie.