FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@konrad1661 Trzeba to było już dawno wyjebać pana Bartomeu przez socios!
2
Skład na Atletico niby optymalny ale jednak nieco ryzykowny i przewidywalny dla przeciwnika. Ja bym osobiście wystawił Araujo i Moribe. Nie wiem czy Dembele nie byłby jakimś zaskoczeniem od początku? Tak czy inaczej nie mamy jakości kadrowej aby zdobyć mistrzostwo Hiszpanii nie wspominając już o Lidze Mistrzów. Jeśli zdobędziemy majstra to będzie to głównie prezent od przeciwników.
3
Panie i panowie, swoje 61 urodziny obchodzi Franco Baresi, jeden z najwybitniejszych stoperów w historii futbolu. W wieku 14 lat wstąpił do szkółki Milanu, w drużynie seniorów zadebiutował 4 lata później 23 kwietnia 1978 roku w meczu z Veroną. Nigdy nie był silny fizycznie jak wielu środkowych obrońców, nie imponował szybkością, ale zawsze przez cały mecz zachowywał koncentrację, nie pozwalając by coś go rozproszyło. Miał też zdolność "czytania gry", umiejętność ustawienia się na boisku, dlatego też jego ulubioną pozycją był libero, skąd widział wszystko co działo się na polu gry. Właśnie "brak budowy typowej dla obrońcy" spowodował, że w lokalnym rywalu Interze nie poznali się na jego talencie, przez co nie trafił do tego klubu jak jego brat Giuseppe.W sezonie swojego debiutu wywalczył z Milanem scudetto i jak się miało okazać był to na dłuższy czas jedyny sukces Włocha. Przeżył on w Rossonerich dwie dekady: najczarniejszą i najpiękniejszą. Właśnie zaczynała się ta pierwsza. W roku 1980 wybuchnął skandal z ustawianiem meczów. Zamieszany był w to m.in. prezydent Rossonerich i kilku graczy. Wśród nich nie znalazł się Franco. Milan został karnie zdegradowany do Serie B. Już w następnym sezonie wrócił na najwyższy szczebel, ale ponownie spadł. Mimo to Baresi nie opuścił Mediolanu. Jego dobra gra zaowocowała mianowaniem go na kapitana drużyny, którą pełnił przez następne 14 lat. W Serie B rozegrał 61 spotkań (4 gole).Tego samego roku (1982) pojechał na Mistrzostwa Świata, ale był tam tylko rezerwowym i nie zagrał ani minuty. Trener reprezentacji Włoch Bearzot stawiał na innych a do takiej roli Baresi był nieprzyzwyczajony. Dlatego też oświadczył, że dopóki nie zmieni się trener, on w reprezentacji nie zagra; słowa dotrzymał. Kosztowało go to absencję również na MŚ 86. Mimo tego rok 1986 był dla Baresiego szczególny. W tym to roku prezydentem Milanu został Silvio Berlusconi, potentat medialny, który zainwestował w klub wielkie pieniądze. I tak dla ,,Rossonerich" i Baresiego rozpoczął się najwspanialszy okres w historii klubu. Obrona z Tassotim, Costacurtą, Maldinim i naszym głównym bohaterem stała się jedną z najlepszych, jeżeli nie najlepszą defensywą w dziejach piłki nożnej. W czasie tej dekady Milan zdobył wszystko co było do zdobycia. Z reprezentacją nie wiodło mu się tak jak na arenie klubowej. Najbliżej wielkiego sukcesu był na ostatnich dla niego MŚ 94, gdzie to w finale Włochy uległy Brazylii w rzutach karnych. To właśnie przestrzelone karne najpierw Franco a później Roberto Baggio zadecydowały o porażce. Zajął też 3 miejsce na MŚ 90. Łącznie w reprezentacji rozegrał 81 meczów, z czego 10 na MŚ, strzelił jednego gola. Franco, jako obrońca, nie strzelał zbyt wielu goli, ale może pochwalić się niezwykłym wyczynem. W sezonie 1989/90 podczas meczu z ACR Messiną w rozgrywkach o Coppa Italia Baresi zanotował hat-trick! Wprawdzie wszystkie trzy gole strzelił z rzutów karnych, ale to rzadki wyczyn - zwłaszcza dla defensora. W swej karierze rozegrał 470 spotkań w Serie A i zdobył 12 goli. Poza tym zanotował 61 spotkań w Serie B (4 gole), 97 w Pucharze Włoch, 69 w rozgrywkach o Europejskie Puchary, 5 w Superpucharze Włoch, 6 w Superpucharze Europy, 4 w Pucharze Interkontynentalnym, 1 baraż o miejsce w Pucharze UEFA i 3 spotkania w Mitropa Cup. Łącznie rozegrał 719 oficjalnych spotkań w barwach Milanu. Baresi zakończył karierę w 1997 roku. Na jego pożegnalny mecz przyszło ponad 50.000 tys. widzów, a transmisje przeprowadził między innymi Eurosport. W uznaniu zasług Silvio Berlusconi wręczył Beresiemu złotą piłkę oraz ogłosił, iż nikt więcej w Milanie nie założy koszulki z numerem 6. Przy okazji obchodów stulecia Milanu został wybrany najlepszych zawodnikiem w historii klubu. W sezonie 2002/03 rozpoczął samodzielną pracę trenerską jako opiekun primavery Milanu.
Jego największe osiągnięcia: Mistrz Świata-1982 (Włochy) Zdobywca Pucharu Mistrzów i Ligi Mistrzów-1989, 1990,1994 (AC Milan) Zdobywca Pucharu Interkontynentalnego-1989 i 1990 (AC Milan) Zdobywca Superpucharu Europy-1989, 1990, 1994 (AC Milan) 6-krotny Mistrz Włoch: 1979, 1988, 1992, 1993, 1994, 1996 (AC Milan) Zdobywca Pucharu Włoch-1977 (AC Milan) Zdobywca Superpucharu Włoch-1988, 1992, 1993, 1994 (AC Milan)
7
Feliz cumpleaños Lucho!
Swoje 51 urodziny obchodzi dzisiaj Luis Enrique, ofensywny pomocnik, który swoją karierę zaczynał w Sportingu Gijon i z którego trafił do Realu Madryt. Na Santiago Bernabeu spędził 5 lat, lecz skłócony z zarządem zdecydował się na odejście do… FC Barcelony! Już w grudniu 1995 nastąpiły pierwsze kontakty Lucho z zarządem Blaugrany a 3 miesiące później przeszedł w tajemnicy testy medyczne w Madrycie. Luis rozbił aparat fotograficzny dziennikarza, który próbował mu zrobić zdjęcie w szpitalu i oświadczył że przechodził jedynie badania przed podpisaniem umowy ubezpieczeniowej. Oficjalne porozumienie nastąpiło dopiero 27 maja. Kibice Barçy początkowo byli sceptycznie nastawieni do jego osoby, jednakże w ciągu ośmiu sezonów stał się ulubieńcem cules a dzięki swojej charyzmie i waleczności został kapitanem drużyny. W 2004 r. zdecydował się na zakończenie kariery. Do klubu wrócił w 2008 r. obejmując stanowisko FC Barcelony B, z którą awansował do drugiej ligi hiszpańskiej. W 2011 r. został trenerem AS Romy, lecz po jednym sezonie podziękowano mu za współprace. Po roku przerwy trafił na ławke trenerską Celty Vigo, którą prowadził przez jeden sezon. Dalsze losy Lucho znamy chyba wszyscy bardzo dobrze?
3
Czy wiecie że...
7 maja 1986 r. FC Barcelona przegrała finał Pucharu Europy Mistrzów Klubowych po rzutach karnych. Przeciwnikiem na rozgrywanym Ramon Sanchez Pizjuan obiekcie był mistrz Rumunii Steaua Bukareszt. Mecz zakończył się wynikiem 0:0 a dogrywka również nie przyniosła goli. Potrzebne były zatem rzuty karne. Bohaterem tych karnych został Rumuński bramkarz Duckadam, który obronił wszystkie 4 ,,jedenastki”, strzelane kolejno przez Alexanco, Pedraze, Pichiego Alonso i Marcosa. Bramkarz Barçy Urruti wybronił ,,tylko” 2 karne i Steaua wygrała 2:0, wywołując rozpacz na trybunach zdominowanych przez kibiców Blaugrany.
Ponadto pamiętajmy iż 7 maja 2002 r. w finale Pucharu Katalonii z FC Terrasa zadebiutował w pierwszej drużynie Barçy Andres Iniesta. 18-letni wówczas pomocnik wszedł na boisko w 49 minucie meczu przy stanie 1:1, lecz nie zdołał pomoc kolegom na tyle by zdobyć puchar. Barça przegrała ten finał rzutami karnymi 4:1.
0
Kiedy odchodził David Villa byłem bardzo zły na zarząd, który pozbywa się jednego z najlepszych ,,9'' na świecie. Natomiast jak odchodził Luis Alberto to nawet byłem zadowolony z takiego ruchu. Czas pokazał że w obydwu przypadkach było to bardzo złe posunięcie zarządu. Zarządu, któremu przewodził pan Bartomeu, a to chyba wszystko wyjaśnia...
4
Prawdziwi cules nigdy nie zapominają:
6 maja 1923 r. urodził się Josep Seguer, pomocnik, jedna z legend Dumy Katalonii. Josep Seguer całe swoje życie spędził grając w FC Barcelonie. W 1940 roku dołączył do młodzieżowych rezerw Barçy, zaś w 1943 roku awansował do pierwszej drużyny, gdzie spędził czternaście sezonów. Seguer występował najczęściej na pozycji pomocnika i zdobył wszystkie najważniejsze tytuły z Barçą w latach 40. Być może stało się to dlatego, że miał wielką zdolność do przystosowywania się do każdej pozycji. Ponadto był zarówno silny jak i utalentowany. Przeciwnikom zawsze bardzo trudno było przewidzieć jego następny ruch. Jego przydomek - Diesel - wziął się od niesamowitej ilości przebiegniętych kilometrów podczas każdego spotkania. Jego umiejętności i wytrzymałość sprawiły, że stał się filarem legendarnej drużyny ,,Pięciu Pucharów’’. W sezonie 1942/43 został wypożyczony do Granollers, sezon później wrócił do pierwszego zespołu Barcelony, w którym grał przez 14 lat (1943-1957), rozegrał 495 spotkań i zdobył 133 bramki. Josep Seguer z Barçą pięciokrotnie wygrywał ligę (1944/45, 1947/48, 1948/49, 1951/52 i 1952/53), czterokrotnie Puchar Hiszpanii (1950/51, 1951/52, 1952/53 i 1956/57), dwa Puchary Latynoskie (1948/49 i 1951/52) i dwa Copes Eva Duarte (1948/49 i 1951/52). W 1959 roku zakończył karierę piłkarską i rozpoczął pracę jako trener. Początkowo występował jako zastępca Salvadora Artigasa, jednak na początku sezonu 1969/1970 pierwszy trener został zwolniony i to właśnie Seguer objął to stanowisko.
To nie wszystko, bowiem 6 maja 2009 r. FC Barcelona dokonała ,,cudu”, remisując na Stamford Bridge z tamtejszą Chelsea FC 1:1 w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów. Podopieczni Guardioli przegrywali z londyńską Chelsea już od 9 minuty po kapitalnym uderzeniu z dystansu Essiena a od 65 minuty grali w dziesiątke po czerwonej kartce dla Abidala i kilkukrotnie byli bliscy straty drugiego gola. Chelsea jednak nie wykorzystała swoich szans. W ostatnich sekundach meczu rozpaczliwe dośrodkowanie w pole karne ,,The Blues” posłał Dani Alves, piłke zgraną przez obrońców źle przyjął Eto’o, próbujący wybić ją jak najdalej od własnej bramki Essien nie trafił czysto i futbolówka trafiła pod nogi Messiego. Argentyńczyk wyłożył ją nadbiegającemu Inieście, który strzałem zza pola karnego prawą nogą umieścił piłke tuż pod poprzeczką. Kataloński komentator krzyczał ,, Kaiserlslautern!, Kaiserslautern!, Kaiserslautern!” przypominając podobnie istotnego gola strzelonego niegdyś przez Bakero w Lidze Mistrzów. Po końcowym gwizdku piłkarze Chelsea długo nie mogli się pogodzić z wynikiem a kibice wypominali Norweskiemu arbitrowi kilka niepodyktowanych rzutów karnych dla gospodarzy. Powtórki pokazały iż londyńczykom należał się tylko jeden rzut karny, natomiast kibice Barçy przypominali brak rzutu karnego na Henry’m w pierwszym meczu na Camp Nou. Tak czy inaczej Duma Kataloni miała mnóstwo szczęścia w tym meczu ale jak to mówią ,,szczęście sprzyja lepszym”. Ja natomiast jak dziś pamiętam komentarz pana Szpakowskiego w chwili strzelenia gola przez Inieste, który brzmiał: ,, Tak to jest ta akcja, tak to jest Iniesta, tak to jest Barça, tak to jest ten cud!
27
Feliz cumpleaños Dani! Jeden z najwybitniejszych prawych obrońców w historii Blaugrany kończy dziś 38 lat! Za cudne przeżycia z tobą pięknie dziękujemy!
6
Historie z piekła rodem:
5 maja 1984 r. FC Barcelona przegrała w finale Copa del Rey 0:1 z Athletic Bilbao. Tego dnia doszło do bodaj największej bijatyki w historii piłki nożnej. Jednym z antybohaterów był Diego Maradona, który w następstwie swojej brutalności musiał opuścić Barcelonę. To nie był udany występ Maradony, który nie dość, że znów był faulowany przez rywali, to na dodatek musiał nasłuchać się ksenofobicznych i rasistowskich obelg ze strony baskijskich kibiców. Barcelona przegrała 0:1, a po końcowym gwizdku Argentyńczyk nie wytrzymał. Najpierw stanął oko w oko z rezerwowym rywali Miguelem Angelem Solą, a gdy ten zaczął go wyzywać, został zdzielony ciosem głową w twarz. Następnie Maradona uderzył jeszcze łokciem innego piłkarza Athleticu, a kolejnego powalił na murawę kopniakiem w głowę. Na odpowiedź Basków nie trzeba było długo czekać. Sygnał do odwetu dał Goikoetxea, który kopnął Argentyńczyka w klatkę piersiową. Awantura rozgorzała na dobre, emocjom dali się całkiem ponieść także kibice, którzy zaczęli rzucać różnymi rzeczami w piłkarzy, trenerów i fotografów. Mniejsze lub większe obrażenia odniosło 60 uczestników zamieszek. Przypominam iż nieco ponad pół roku wcześniej Andoni Goikoetxea złamał nogę Diego Maradonie wejściem wślizgiem obiema wyprostowanymi nogami. Chyba nikogo nie muszę uświadamiać jakimi rzeźnikami są Baskowie? Prowokatorami zresztą też.
5
Feliz cumpleaños Cesc! Fabregas kończy dzisiaj 34 lata. Sylwetki tego piłkarza nie muszę chyba wam przedstawiać?
Ponadto 4 maja 1960 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Birmingham City FC 4:1 w finałowym dwumeczu(pierwszy mecz rozegrano 29 marca) Pucharu Miast Targowych. Gole dla Barçy zdobyli: Eulogio Martinez, Zoltan Czibor(2) oraz Luis Coll. To był drugi z rzędu wywalczony Puchar Miast Targowych.
1
Duma Katalonii dzień po dniu:
3 maja 1925 r. FC Barcelona pokonała w Saragossie Atletico Madryt 2:1 w ramach półfinału Pucharu Króla. To był trzeci dodatkowy mecz, który wyłonił finaliste Copa del Rey. Barça miała szczęście ponieważ w pierwszym meczu wygrała tylko 3:2 a w rewanżu przegrała 2:1, jednak wówczas nie brano pod uwagę goli strzelonych na wyjeździe i w efekcie doszło do trzeciego starcia. Gole dla Blaugrany strzelili Arnau oraz Sagi Barba.
Pamiętajmy również że 3 maja 1961 r. Barça po raz pierwszy w historii awansowała do finału Pucharu Mistrzów. Stało się to dzięki zwycięstwu w trzecim, dodatkowym spotkaniu z HSV Hamburg. Po zwycięskich dwumeczach z Koninklijke Lierse, Realem Madryt oraz Hradec Kralove na drodze do finału w Bernie stanęli mistrzowie Niemiec. Blaugrana wygrała w pierwszym spotkaniu u siebie 1:0 po golu Evaristo ale w rewanżu przegrywała 0:2 i dopiero trafienie Sandora Kocsisa w ostatniej minucie doprowadziło do wyrównania stanu rywalizacji. W tamtych czasach nie obowiązywała zasada iż gole na wyjeździe liczą się podwójnie. O awansie miał rozstrzygnąć dodatkowy pojedynek na Brukselskim Heysel(brak rozstrzygnięcia mógł skutkować rzutem monetą). Jednak Duma Katalonii wygrała 1:0 po golu Evaristo i awansowała do finału, lecz w nim przegrała niestety z silną wówczas Benficą 2:3.
7
KALENDARIUM:
2 maja 1935 r. urodził się Luis Suarez, jeden z najwybitniejszych snajperów w historii hiszpańskiego futbolu. Wielka legenda Blaugrany, jedyny Hiszpan, który został nagrodzony Złotą Piłką France Football. FELIZ CUMPLEAÑOS panie Luis! Dziękujemy za wspaniałe chwile jakie zgotowałeś wszystkim cules.
5
Kochani, 1 maja to bardzo miła data w historii ,,naszego” klubu:
1 maja 1957 r. jedna z legend Barçy, znakomity napastnik Eulogio Martinez ,,huknął’’ 7 goli w jednym meczu! Wydarzyło się to w meczu 1/8 Pucharu Króla z Atletico Madryt, wygranym aż 8:1 i jest do dziś absolutnym rekordem w tych rozgrywkach. Wyczyn Martineza jest wprost nieziemski, a przecież w tym meczu grał również genialny Kubala.
Również 1 maja 1958 r. FC Barcelona zdobyła pierwsze prestiżowe trofeum w Europie a mianowicie Puchar Miast Targowych(późniejszy Puchar UEFA). Zwycięzcy trzyzespołowych grup utworzyli pary półfinałowe. W jednym z półfinałów ,,Duma Katalonii’’ stoczyła niezwykle zażarty dwumecz z Birmingham City. Barca przegrała w Anglii 4:3, wygrała u siebie 1:0(po golu Kubali w końcówce) a w dodatkowym spotkaniu pokonała anglików 2:1. W finale rywalem była reprezentacja Londynu. Blaugrana w pierwszym meczu zremisowała na wyjeździe 2:2 a w rewanżu rozgromiła rywali 6:0! Po dwa gole zdobyli Luis Suarez oraz Evaristo a po jednym trafieniu dołożyli Eulogio Martinez i Verges.
Ponadto 1 maja 2005 r. Leo Messi strzelił swojego pierwszego gola w La Liga. Niespełna 18-letni wówczas Argentyńczyk pojawił się na boisku w 87 minucie meczu z Albacete. Po dwóch minutach otrzymał świetne podanie od Ronaldinho i przelobował bramkarza lecz sędzia boczny zasygnalizował spalonego-jak wykazały powtórki, niesłusznie. Zaledwie 60 sekund później Ronaldinho ponownie wspaniale podał piłke za plecy obrońców i Messi strzelił niemal identycznego gola, tym razem uznanego przez arbitra.
0
@wroclawianin89 Trzeba jeszcze mieć ten Polsat Sport a nie każdy go ma!
0
A kto przy takiej grze i podejściu mentalnym zagwarantuje nam że wygramy z Valencią a zwłaszcza z Atletico? Wcale bym się nie zdziwił gdyby to FC Sevilla zgarneła majstra, ponieważ to ona gra najrówniej ze wszystkich.
4
Rzadko komentuje mecze Barçy w tym sezonie. W sezonie tzw. postBartomeuowskim, który jest bardzo trudny pod każdym względem. To co nam zostawił poprzedni prezydent, nie da się naprawić w ciągu jednego sezonu, mam tu na myśli zwłaszcza nierozsądne transfery i zaniechanie korzystania z La Masii przez poprzednich trenerów. Co do wczorajszego meczu to bardzo smutne jest to że przegrywamy z Granadą i to bodaj pierwszy raz w historii z tym przeciwnikiem na Camp Nou. Jeszcze bardziej smutna a zwłaszcza kompletnie niewytłumaczalna jest ta domowa porażka, biorąc pod uwagę poprzednie wysokie zwycięstwa na Camp Nou. W obecnej sytuacji zdobycie mistrzostwa Hiszpanii będzie fartem stulecia! Zresztą w ogóle tych ,,farcików” w tym sezonie trochę było, ale również dobrej gry też nie brakowało. Po prostu nasza Barça była w tym sezonie bardzo nieregularna, no i brakowało jakości w całej kadrze. Cała nadzieja w panu Laporcie że bardzo rozsądnie zagospodaruje taką kadrą jaką posiadamy obecnie. Osobiście podziękował bym takim piłkarzom jak Sergi Roberto, Junior Firpo, Pjanic, Umtiti, Puig, Braithwaite czy nawet Dembele. Taki klub jak FC Barcelona zasługuje na zdecydowanie większą jakość. Jeśli nie poprawimy jakości kadry to nie będziemy zdobywać trofeów a już na pewno nie Ligi Mistrzów. Ronalda Koemana pozostawiłbym jednak na następny sezon dając mu kredyt zaufania. Taka jest moja subiektywna opinia o klubie mego życia.
0
Barça wpierjod!!! pobieżdat w La Ligu!!!
0
@Transu96 xd? a co to k***a w ogóle znaczy!?
6
Pamiętamy!
Panie i Panowie, dzisiaj mija 94 rocznica urodzin jednego z najwybitniejszych polskich piłkarzy w historii a mianowicie Gerarda Cieślika. Był wielką legendą chorzowskiego Ruchu. Strzelił dla "Niebieskich" 167 goli w ekstraklasie. Od 6 do 14 pracował, potem szedł na trening. Najchętniej przyjmował życzenia zdrowia i zdobycia przez ukochany Ruch 15. tytułu mistrza Polski. Bywał często na meczach „Niebieskich”, był zawsze zapraszany na wszystkie klubowe uroczystości, Ruch urządzał urodzinowe spotkania swojego najbardziej znanego zawodnika. Pytany o swoje życiowe wybory mówił dla PAP: "Gdybym zaczynał życie jeszcze raz, też zostałbym piłkarzem. Chyba nie ma nic lepszego".Cieszył się do końca życia ogromnym szacunkiem kibiców Ruchu. Kilka lat temu spotkanie z kibicami odbywało się w niewielkiej salce domu kultury. Kilkudziesięcioosobowa grupa fanów zachowywała się dość swobodnie czekając na dawny gwiazdę. Wreszcie Cieślik przyjechał. Był zdecydowanie najniższy spośród obecnych. "Wstawać! I żeby mi przypadkiem któryś nie ważył się usiąść, zanim siądzie pan Gerard" - instruował kibiców ich przywódca. Gość mówił cichutko, bez mikrofonu. Na sali panowała zupełna cisza. Gerard Cieślik urodził się w 29 kwietnia 1927 w Hajdukach Wielkich. Do Ruchu trafił mając 12 lat. Zadebiutował w pierwszej drużynie chorzowian w 1945 roku w A-klasie. Barw "niebieskich" bronił w pierwszej lidze w latach 1948-59. Rozegrał 237 spotkań zdobywając 167 goli. W reprezentacji zagrał 45 razy i strzelił 27 bramek.Po jego dwóch golach biało-czerwoni pokonali w 1957 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie Związek Radziecki 2:1, co było wówczas wielkim wydarzeniem sportowym i politycznym. Cieślik był o siedem lat młodszy od swojego ukochanego klubu, założonego 20 kwietnia 1920 r. Do końca życia mieszkał niedaleko stadionu w Chorzowie. W klubie mówiono o nim zwykle "pan Gerard".
3
Historia zawsze żywa:
29 kwietnia 1998 r. FC Barcelona tryumfowała w Copa del Rey po raz 22 w historii pokonując w finale Mallorce po rzutach karnych. Tylko raz w historii zdarzyło się tak aby Barça potrzebowała rzutów karnych aby sięgnąć po Puchar Hiszpanii. Mallorca już w 3 minucie objęła prowadzenie po golu Stankovicia. W 66 minucie wyrównał Rivaldo i pomimo późniejszej dogrywki i dwóch czerwonych kartek dla graczy Mallorki więcej goli z gry już nie padło. Rzuty karne trwały aż 8 serii. W pierwszej z nich solidarnie pomylili się Rivaldo oraz Ivan Rocha a w trzeciej Celades i Ivan Campo. W szóstej serii strzał Luisa Figo został obroniony więc przed wielką szansą stanął Stankovič ale przestrzelił. Wreszcie w ósmej serii trafił Reiziger a następnie strzał Xaviego Eskurzy(byłego piłkarza Blaugrany) obronił Ruud Hesp i Duma Katalonii wygrała 5:4 zdobywając Puchar Hiszpanii.
3
Jubileusze Barçy:
28 kwietnia 1999 r. z okazji obchodów stulecia klubu został rozegrany specjalny mecz na Camp Nou. FC Barcelona zagrała towarzysko z reprezentacją Brazylii w obecności 60 tysięcy widzów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. Gole dla Barçy strzelili Luis Enrique oraz Cocu, natomiast dla Brazylii Rivaldo i Ronaldo. Co ciekawe w przerwie meczu Pepa Guardiole zmienił wówczas nastoletni Xavi.
0
@SkilledHydra16 Śmiem stwierdzić ze gdyby został i dodatkowo wcześniej pozegnałby sie z posadą prezydenta Bartomeu, to zgarnelibyśmy te 3 Ligi Mistrzów predzej czy później.
5
Kalendarium:
27 kwietnia 1994 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou FC Porto 3:0 w półfinałowym starciu Ligi Mistrzów i awansowała do finału. Gole dla Barçy strzelili: Stoiczkow(2) oraz Ronald Koeman. W tamtej edycji Ligi Mistrzów mecz półfinałowy był rozgrywany tylko jeden.
Ponadto równo 10 lat temu(27 kwietnia 2011 r.) FC Barcelona pokonała na Santiago Bernabeu Real Madryt w pierwszym półfinałowym starciu Ligi Mistrzów. Kluczowa dla losów spotkania okazała się sytuacja z 61 minuty, gdy Pepe wszedł wyprostowaną nogą w Daniego Alvesa. Portugalczykowi takie sytuacje w przeszłości uchodziły płazem, więc ani on ani ławka rezerwowych Los Blancos na czele z Jose Mourino nie mogli uwierzyć, gdy sędzia pokazał czerwoną kartke. Duma Katalonii w dalszym ciągu grała zachowawczo a cały mecz nie obfitował w wiele klarownych sytuacji bramkowych. Wreszcie w 77 minucie wprowadzony chwile wcześniej Afellay zdecydował się na solowy rajd, minął marcelo, dośrodkował piłke w pole karne a Messi z bliskiej odległości pokonał Cassillasa. Trzy minuty przed końcem Messi otrzymał piłke blisko linii środkowej boiska i wykonał wspaniały rajd, mijając kilku piłkarzy Realu i w pełnym biegu prawą nogą posłał piłke obok bezradnego golkipera rywali. W ten sposób Blaugrana praktycznie zapewniła sobie awans do finału już po pierwszym meczu. Tak na marginesie to równo rok później Josep Guardiola ogłosił swoje odejście z klubu, pomimo prób przekonania go do pozostania.
0
@lucca87 Na te chwile nie mam wiadomości na temat jego dymisji, ale jak tylko się gdzieś dowiem to dam znać. Pozdrawiam, Visca el Barca!
2
Z kart historii:
26 kwietnia 1886 r. urodził się Roma Forns, Katalończyk z krwi i kości. Roma Forns w barwach Blaugrany grał jako napastnik w latach 1903-1913. Przeszedł do historii jako pierwszy strzelec gola na Camp de la Industria(pierwszy własny stadion FCB). Roma Forns jako pierwszy Kataloński trener prowadził również Dume Katalonii w sezonie, w którym zdobyła pierwsze w historii mistrzostwo Hiszpanii, jednak w marcu 1929 podał się do dymisji wraz z prezydentem Arcadi Balaguerem. Sezon dokończył jako asystent trenera Jamesa Bellamy’ego. Warto dodać że sezon wcześniej Roma Forns(jego pierwszy sezon) zdobył z Blaugraną Puchar Króla, pokonując w meczu finałowym silną wówczas ekipe Realu Sociedad San Sebastian 3:1.
Poza tym równo 60 lat temu(25 kwietnia 1961 r.) FC Barcelona przegrała rewanżowe starcie w Hamburgu z tamtejszym HSV 2:1 w ramach półfinału Pucharu Mistrzów. Honorowego gola uderzeniem głową zdobył w ostatnich sekundach meczu Sandor Kocsis. W pierwszym meczu na Camp Nou Blaugrana wygrała z Niemcami 1:0. Wówczas nie liczyła się zasada zdobytego gola na wyjeździe jako podwójnie liczona. W efekcie UEFA zarządziła rozegranie trzeciego dodatkowego meczu. Jak się później okazało ten ,,honorowy gol” Kocsisa był bezcenny ponieważ Duma Katalonii wygrała ten trzeci mecz, o czym napisze przy okazji właśnie dodatkowego meczu(03.05.1961).
0
@mikael To prawda, jednak celowo pominąłem ten fakt ponieważ był on już tutaj kilkukrotnie zamieszczany.
10
Gdyby żył, wszyscy składalibyśmy mu życzenia. Kochani cules dzisiaj przypada 74 rocznica urodzin ś.p. Johannesa Hendrika Cruijffa. Pochylmy się w zadumie ku czci wielkiej legendy…
Poza tym 25 kwietnia 1901 r. Bartomeu Terradas i Brutau został drugim w kolejności prezydentem FC Barcelony, zastępując na tym stanowisku Waltera Wilda. Terradas, były pomocnik i aż do tamtej chwili skarbnik organizacji jest pierwszym w historii katalońskim prezydentem FCB. To właśnie Terradas poszukał właściwego miejsca aby drużyna mogła rozgrywać swoje mecze po opuszczeniu boiska przy hotelu Casanovas. Terradas znalazł odpowiednią działke w pobliżu domu Can Sabadell, usytuowaną przy skrzyżowaniu ulic Horta i Pinar del Rio, przy Guinardo. W tym rejonie futbol był już zakorzeniony dzięki takim klubom jak Iberia i Catalonia FC. Założył je i kierował nimi Ricardo Cabot, który w 1921 r. został jednym z dyrektorów Barçy. Bartomeu Terradas był jednym z najbardziej utalentowanych prezydentów w historii FC Barcelony. Podczas swojej kadencji, Bartomeu walnie przyczynił się do powstania Katalońskiego Związku Piłki Nożnej, który skupiał ówcześnie wszystkie kluby z regionu katalońskiego z wyjątkiem Espanyolu i Internacionalu. Zespoły te dołączyły do katalońskiej organizacji dopiero później. To właśnie za rządów Bartomeu Terradesa powstała pierwsza Komisja Sportowa Klubu, w skład której wchodzili Gamper, Meyer i Widerkehr. Wtedy też zostały utworzone druga i trzecia drużyna Blaugrany.
Ponadto 25 kwietnia 1979 r. FC Barcelona pokonuje na wyjeździe SK Beveren 1:0 w ramach rewanżowego spotkania półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów i awansuje do finału(w pierwszym meczu Blaugrana również wygrała 1:0). Jedynego gola z rzutu karnego zdobył Krankl. W drużynie z Beveren występował wówczas genialny Jean Marie Pfaff, jednak przy rzucie karnym był bez szans.
2
Robert Lewandowski strzelając dzisiaj gola wyprzedził w klasyfikacji strzelców ligowych m.in. Ferenca Bene i zrównał się z Maksimem Gruznowem. Do ,,Gucia" Warzychy traci już tylko 6 goli.
0
@Seledynowy A gdzie oni razem komentują? skoro Borek pracuje w TVP a Ćwiakała w konkurencyjnej stacji.
0
@lukaszbarca15 Akurat w Bundeslidze nie mam. Co innego w Premiere League, bo tam kibicuje ,,The Cityzens"