FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
33 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Safrani Masz racje, tylko że ja w tych kapciach na fotelu to nawet nie mogłem patrzeć na te warunki atmosferyczne, już nie mówiąc o grze Widzewa...
1
Vamos Carlitos! Vamos a ganar!!!
Cosz to zrobić żeby wygrał sympatyczny Iberyjczyk?
1
@Safrani No przecież o tym wczoraj pisałem, to generalnie wyśmiali mnie z tego powodu...
3
@FCBparasiempre
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360
13
Jubileuszowy gol Azulgrany:
1 lutego 2009 r. Lionel Messi strzelił gola numer 5000 dla FC Barcelony w Primera Division! Blaugrana grała słabo w wyjazdowym meczu przeciwko Racingowi Santander. W 56 minucie Marquez popełnił faul w polu karnym a Żigič wykorzystał rzut karny, dając gospodarzom prowadzenie. Trzy minuty później na boisku pojawił się Messi i odmienił losy meczu, zdobywając 2 gole. Zwycięski gol na 1:2, będący ligową bramką Barçy numer 5000, padł w 80 minucie. Messi przyjął piłke na klatkę piersiową, dynamicznie wbiegając w pole karne i prawą nogą uderzył z kilku metrów obok bezradnego golkipera Racingu. Piłka, którą strzelił tego gola, trafiła do klubowego muzeum.
Oto ten gol:
@Szalik
@Sysia11
@shaun
@Safrani
@Ogorinho1974
@MoralnyKarzel
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
5
@FCBparasiempre
@shaun
@Szalik
@MoralnyKarzel
11
Rekordy FC Barcelony:
1 lutego 1903 r. FC Barcelona rozgromiła FC X 13:0(!) w Copa Barcelona. W meczu tym aż 9 goli(!) strzela nie kto inny jak legendarny Joan Gamper, czym wyrównuje swój własny rekord klubowy sprzed 2 lat w meczu o stawke.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
0
@escarabajo Grania w piłke w styczniu! To są warunki do uprawiania sportów zimowych a nie letnich!
0
@MoralnyKarzel A to przepraszam! Najwidoczniej wisiało to u mnie rok czasu i nie sprawdziłem tego. Ale nie wykluczone że można gdzieś jeszcze na jutubie to znaleźć?
1
@MoralnyKarzel Tu mnie mocno zaskoczyłeś. No absolutnie nie mam zielonego pojęcia...!
1
@MoralnyKarzel Masz racje, absolutna racje! Bardzo niewiele chodziłem na mecze lokalnego Podlasia ale wystarczyło 2,3 mecze żeby się nasłuchać od czorta tych obelg na wszystkie strony...
Jutro ci odpisze na temat moich wpisów bo zaraz przygotowujemy się do meczu z Elche. O! Widze że twoja Lechia prowadzi na Bułgarskiej z moim sympatycznym Kolejorzem...
1
Jeśli tak ma wyglądać zarządzanie i transfery Widzewa, to ja z bólem serca musze stwierdzić że ja takiego Widzewa nie chce oglądać...
5
@FCBparasiempre
@Ogorinho1974
@Safrani
@shaun
@Symson
@Szalik
17
Dawniej w piłce nożnej nie było sędziów, gdyż nie byli potrzebni:
Czytając niezwykle interesujący artykuł Manuela Granady Palmy na temat ewolucji piłki nożnej a w szczególności postaci sędziego, można dojść do wniosku, że zaszły w tej dziedzinie duże zmiany i pod wieloma względami nie są one pozytywne. Na początek, człowiek jest zaskoczony, gdy czyta, że na początku, w połowie XIX wieku, w meczach piłkarskich nie było sędziego, ponieważ zakładano, że zawodnicy biorący w nich udział są uczciwi i rycerscy... brzmi dobrze, prawda? Najwyraźniej gra początkowo była całkowicie amatorska a wraz z jej rozwojem, obecność osoby, która zapewniłaby jej pewne uprawnienia, stała się niezbędna. W pierwszych, mniej lub bardziej poważnych meczach, obie drużyny ustalały zasady przed rozpoczęciem(oficjalny zbiór zasad nie został jeszcze opracowany) i przestrzegano ich bez większych problemów. Sędzia wciąż pozostawałby daleko. Jako krok wstępny wyłoniono postać kapitana (który w niczym nie przypominał współczesnych kapitanów) i pełnił on rolę swoistego „lidera”, który nawet nie grał meczu, lecz pozostawał poza boiskiem. W przypadku sporu i braku porozumienia między zawodnikami, co zdarzało się bardzo rzadko, obaj kapitanowie rozmawiali i podejmowali decyzję o kontynuowaniu gry. W 1850 roku powołano sędziów, termin wywodzący się ze starofrancuskiego słowa oznaczającego „samotnego człowieka”, co było trafne. O ile gracze byli już uznawani za szlachetnych i rycerskich, o tyle sędziowie, wybierani ze względu na swoją uczciwość i wysoką pozycję, mieli być jeszcze bardziej szlachetni. Zazwyczaj ustawiali się za bramką drużyny przeciwnej(ponieważ każda drużyna miała swoją własną), a ich głównym zadaniem było liczenie punktów i decydowanie, czy piłka przekroczyła linię bramkową, co nie zawsze było łatwe, ponieważ wielu graczy gromadziło się w polu karnym, niektórzy próbując wybić piłkę a inni zdobyć punkt. Ponownie, sędziowie prawie nigdy nie ingerowali w decyzje podejmowane w grze, ponieważ bardzo rzadko zdarzało się, aby gracze nie zgadzali się co do decyzji.
W końcu, w 1863 roku, w Londynie założono Związek Piłki Nożnej( FA Association ), spisano pierwsze oficjalne przepisy a wkrótce potem, w 1871 roku, pierwsi sędziowie zostali użyci w pierwszych oficjalnych rozgrywkach w historii, Pucharze Anglii (FA Cup ). Sędziowie nadal stali za bramkami, ale byli już neutralni, a główny sędzia obserwował mecz spoza boiska. Ale teraz najlepsze. Okazuje się, że rzut karny został wymyślony i wprowadzony w 1891 roku, a żeby go przyznano… zawodnik, który został sfaulowany, musiał się odwołać! Zdarzało się to rzadko, ponieważ było to źle widziane. Pomyślcie o tym przez chwilę w porównaniu z tym, co przywykliśmy oglądać w dzisiejszych meczach. Oczywiście, chęć osiągnięcia poziomu szlachetności, rycerskości a nawet tego, co niektórzy mogliby nazwać sentymentalizmem, jest zupełną utopią, ale nie zaszkodzi, jeśli za każdym razem, gdy szalejemy na punkcie meczu piłkarskiego lub rzucamy wszelkiego rodzaju obelgi w stronę sędziego lub zawodników drużyn przeciwnych, spojrzymy wstecz i pomyślmy o prawdziwym duchu, z jakim powstał ten piękny sport.
@Adran360
@Arkon
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@MoralnyKarzel
0
@Katalończyk 99 Przecież wystarczy że zaczną pod koniec lutego i spokojnie się wyrobią do czerwca. Bądźmy poważni, takie warunki to są do uprawiania hokeja a nie piłki nożnej....!
0
@aldewir W takim razie jedni i drudzy są całkowicie niepoważni i tyle w temacie.
1
@Luciano99 Za twoich czasów powiadasz? To ile ty masz lat? 3,4 latka? Bo wcześniej nie było czegoś tak pojebanego!
0
@directedbyfcb A niby pod czyją kuratelą są te rozgrywki?
0
@marcin62 A kibice to niby tak chętnie przyjdą na takie warunki? To jest nienormalne! Przez 100 lat czegos takiego nie było w tej strefie geograficznej...
0
@Czyhrynski A dlaczego by nie!? To jest całkowicie odpowiedni miesiąc dla takiej dyscypliny. Styczeń jest przeznaczony na sporty zimowe i basta!
1
Ten PZPN to jest jedno wielkie k******* Żeby grać w styczniu w 15-20 stopniowym mrozie, to trzeba być(delikatnie mówiąc) poważnie niepoważnym.......!!!!
2
@FCBparasiempre
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360
17
Dzień, w którym Ronaldo został przyłapany na uprawianiu seksu z dwiema kobietami w loży VIP na Camp Nou:
Przybycie Ronaldo Nazario do FC Barcelona latem 1996 roku wywołało ogromne poruszenie. Był jednym z największych transferów w La Liga, jak nazywała się wówczas hiszpańska liga, po transferze z holenderskiego PSV Eindhoven. Jego występy na boisku były spektakularne, strzelił 34 gole w lidze (zagrażając wynikowi Hugo Sáncheza), niektóre z nich były tak piękne, że przeszły do historii mistrzostw. Ronaldo miał jednak zaledwie 20 lat i uchodził za osobę dość aktywną seksualnie. Według Lluisa Lainza w książce „Za zamkniętymi drzwiami”, brazylijski napastnik był zamieszany w dość osobliwy incydent w swoim pierwszym i jedynym sezonie w FC Barcelonie. Pewnej nocy dotarł na Camp Nou, zaparkował samochód na parkingu i poszedł na kolację. Kilka godzin później wrócił, ale tym razem w towarzystwie dwóch pięknych kobiet. Cała trójka przywitała się z ochroniarzem i wróciła na parking, żeby odebrać samochód i odjechać. A przynajmniej tak myślał pracownik FCB. Po chwili, widząc, że pojazd nie odjechał, ochroniarz postanowił zejść na dół i sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Po dotarciu na miejsce zastał samochód wciąż w tym samym miejscu, całkowicie pusty, więc założył, że Ronaldo oprowadza swoich towarzyszy po szatniach. Wyobraźcie sobie jego zdziwienie, gdy wchodząc do loży VIP Camp Nou, zastał piłkarza i kobiety uprawiające seks na jednej z sof w salonie. Następnego dnia pracownik zgłosił incydent prezesowi FC Barcelony Josepowi Lluísowi Núñezowi, który po prostu powiedział mu: „Czy nie rozumiesz, że on ma 20 lat i jest już wystarczająco dorosły, żeby się dobrze bawić?”. W ten sposób sprawa została rozwiązana a Ronaldo mógł kontynuować strzelanie goli w tym sezonie, choć prawdopodobnie byłby bardziej powściągliwy, jeśli chodzi o zapraszanie kobiet na Camp Nou.
@Szalik
@shaun
@Safrani
@Ogorinho1974
@MoralnyKarzel
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
7
@FCBparasiempre
@Safrani
@shaun
@Szalik
16
Egipt z rekordem:
31 stycznia 2010 roku Egipt po raz siódmy( i jak dotąd ostatni raz) w historii wygrał Puchar Narodów Afryki. W stolicy Angoli Luandzie wygrał z Ghaną 1:0 a gola zdobył Geddo w 85 minucie. Egipcjanie triumfowali w tej imprezie po raz trzeci z rzędu i siódmy w historii. W decydującym meczu spotkały się drużyny, które do tej pory spisywały się znakomicie w obronie. Nic więc dziwnego, że do 85. minuty na boisko działo się niewiele. Piłkarzom Ghany nie pomogła nawet aktywna gra Asamoaha Gyana, zdobywcy trzech (z czterech) goli dla reprezentacji jego kraju w tamtym turnieju. Jedyna bramka padła pięć minut przed końcem, po wzorcowej akcji Egipcjan. Wystarczyły dwa szybkie podania, dzięki którym wprowadzony niedługo wcześniej na boisko Mohamed Nagui "Gedo" wbiegł w pole karne i strzelił efektownie z około dziesięciu metrów. Gedo został również królem strzelców turnieju. W sumie zdobył pięć goli, co jest imponującym wyczynem jak na rezerwowego zawodnika. Siódmy triumf Egiptu to absolutny rekord PNA. Poprzednio "Faraonowie" zwyciężali w latach: 1957, 1959, 1986, 1998, 2006 i 2008.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@MoralnyKarzel
@Ogorinho1974
1
@addept Generalnie się z tobą zgodze. Ja po prostu wyjątkowo nie dzierże tej całej Sabalenki, więc głównie dlatego się ucieszyłem ze zwycięstwa Rybakiny...
0
@Gary No tak, tak! Umkneło mi to zagadnienie. W tamtych latach co trenował Widzew, to ja byłem zakochany w Barcuni i nie śledziłem Ekstraklasy, zwłaszcza że nie miałem możliwości jej oglądać...
4
Tak jest!!! Jelena Rybakina. Super śliczna pikna dziewczyna! O! nawet mi się zrymowało? Kapitalna zawodniczka z silnym charakterem. Wcale się nie dziwie że nasza kochana Igunia z nią poległa...
1
@Safrani Ale zaraz! Przecież on nie grał w naszym Widzewie!?
3
@FCBparasiempre
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Adran360