JarekS
Dołączył/a: wrzesień 2020
152 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
Pedri to talent absolutny i nie da się ukryć że te 100 meczów minęło niczym pstryknięcie palcami. Wielkie gratulacje dla niego - przed nim fantanstyczna kariera (w sumie już jest fantastyczna).
6 goli w bieżącym sezonie i efektywność strzałów to świetny wynik jak na 20-letniego pomocnika - wręcz chciałoby się zadać pytanie czy można było coś zmienić lub poprawić, aby mogło być jeszcze lepiej. Wg mnie gdyby Pedri nie musiał tak mocno asekurować Busiego i czasami de Jonga to statystyki miałby jeszcze lepsze. Wydaje mi się że odejście Busiego może nieco uwolnić jego talent (jeśli Busiego zastąpi szybki pivot który potrafi bronić).
Żeby nie było tak słodko to pragnąłbym zwrócić uwage na pewien aspekt który często jest pomijany - gole to kwestie kilku strzałów biorąc pod uwage skuteczność, a pomocnik przede wszystkim musi być pomocnikiem. W debiutanckim sezonie 20/21 Pedri posiadając pierwszy raz w życiu kontakt z prawdziwie dorosłym i profesjonalnym futbolem oraz piłką na poziomie LaLiga wygenerował 4 gole i 6 asyst. W swoim debiutanckim sezonie był absolutnie fundamentalną postacią zespołu - bronił, atakował, asekurował, ale również zarządzał wolnymi przestrzeniami i był KREATOREM.
Świetnie że Pedri strzela dzisiaj więcej goli, ale to jest piłkarz który gra już swój 3 sezon w pierwszej drużynie Barcelony i logiczne że w pewnych aspektach jest lepszy, ale uważam że nie do końca jest rozwijany jako kreator oraz mózg zespołu do czego jest stworzony.
PS: Z tego też względu że nie do końca rozwijany jest jako kreator i architekt gry zespołu to takich zawodników jak Bellingham czy Musiala wartość rynkowa rośnie szybciej. Za kilka tygodni będziemy mieli rocznicę od jego ostatniej asysty, a ludzie tutaj szampany otwierają ze bramki strzela pomocnik. Trochę w ostatnich tygodniach czy miesiącach nastąpiło pewnego rodzaju pomieszanie z poplątaniem - w pierwszej kolejności wymagajmy od napastników goli, a od pomocników asyst - wszelkie inne zdobycze to super dodatek. Oczywiście łatwiej by było Pedriemu kreować grę zespołu czy zdobywać asysty, gdyby Barcelona nie była aż tak bardzo uzależniona od ataku skrzydłami - ale to Xami musi pracować nad różnorodnością form ataku zespołu i wariantami taktycznymi od ponad roku... Do powrotu Dembele na boisko trochę brakuje - zobaczymy czego Xavi nauczył zespół, a nie miał okazji jeszcze tego wykorzystać na boisku.
1
@Recha_0684 czytaj ze zrozumienem - sam piszezsz że był przemęczony, a ja piszę że źle zarządzano jego minutami boiskowymi - czyli to też ma związem z przemęczeniem. Rzucanie na różne pozycje boiskowe zwiększa ryzyko kontuzji, a nie że jest to przyczyna. Podstwowa kwestia o której piszę to że gra za dużo i powinien być oszczędzany. Jeśli masz pisać pierdoły razem z @Explode to chociaż przeczytajcie o czym piszę.
5
@against_modern_football i @Greenalley aha czyli narzekania latami na ludzi odpowiedzialnych za zdrowie piłkarzy czyli lekarzy było bezpodstawne? Teraz gdy cięto koszty są de facto ci sami ludzie tylko w okrojonym składzie i jest też mniej fizjoterapeutów. Teraz nawet pomoc w postaci psychologów sportowych jest z doskoku ze względu na koszta.
Dembele zaliczył swój najdłuższy epizod bez kontuzji bo zmienił się mentalnie już w sezonie 20/21 roku i zatrudnił cały sztab ludzi, który dbał o niego. Wyniki sportowe już były bo tym sezonie zdobył 11 goli i 5 asyst. Złapał poważną kontuzję która trwała długo tylko ze względu na to że okres do wzmocnienia organizmu był relatywnie krótki, ale teraz za ery Xaviego można mówić o prawie 20 dobrze przepracowanych miesiącach. Ja rozumiem hajp bo kilku dziennikarzy napisało że za Xaviego Dembele jest lepszym piłkarzem, ale to nie dzieje się od pstryknięcia palami bo wielką prace wykonał w tym kierunku sam piłkarz długo wcześniej niż przyszedł Xavi - sam jeszcze o tym pisałem w 2021 roku w komentarzach że Dembele wraca, że potrwa to długie miesiące ale jest spora nadzieja na odzyskanie go. Zaraz ktoś napisze że jak nie strzela goli więcej to więcej asystuje - no spoko trudno aby przy Lewym nie miał więcej asyst. Nie do końca rozumiem dawanie przez media aż tyle zasług Xaviemu jeśli sam zawodnik zrobił największy krok aby nie łapać kontuzji, a za Koemana czy Valverde i tak miał większą częstotliwość strzelania goli. Na to warto zwrócić uwagę - co Xavi robi z napastnikami że przestają strzelać gole - nie licząc Lewego to każdy napastnik albo zaliczył regres, albo strzela mniej goli (to jak pomocnicy przestali asystować).
Nie zgadzam się że ilość kontuzji w zespole za Xaviego spadła bo to właśnie głównie przez nie nie ma nas już w LM, gdzie blok obronny w kluczowych meczach był w rozsypce. Nie twórzmy historii że przy Xavim zawodnicy przestali łapać kontuzje bo to nie prawda - przy każdym trenerze łapali kontuzje i będą łapać kontuzje - kluczowa kwestia to unikanie ich, Messi był pod ochroną przez większość kariery bo był kluczowy - dzisiaj tacy piłkarze jak Araujo, Pedri czy Dembele również powinni być maksymalnie chronieni jeśli ich pobyt na boisku jest kluczowy i definiuje grę formacji oraz zespołu. Ja nie mam z tym problemu że Dembele zrobił sprint i nabawił się kontuzji - życie - mam problem z tym że źle zarządzamy ich zdrowiem ze względu na to że grają za dużo, a zmiennicy nie grają w ten sposób jak pierwszoplanowe postacie przez co Xavi niepotrzebnie rozszerza zakres obowiązków boiskowych kluczowym zawodnikom. Za tego złego Koemana jak pojawiał się nowy piłkarz w zespole to wiedział co ma grać oraz grał podobnie do zawodnika którego zastępował - przypomnijcie sobie pierwsze mecze w Barcelonie Pedriego, Moriby, Nico, Trincao, Minguezy czy Araujo - gdy pojawiali się na boisku to wszyscy grali zgodnie z koncepcją zespołu oraz nie stanowiło dla nich problemu zmiana wariantów taktycznych w trakcie meczu - nie wychodziło zawsze, ale wiedzieli co mają robić na boisku. Teraz gdy grają zmiennicy jest dużo więcej chaosu. Ja nie cisnę po Xavim - nie piszę obelg, ani nic w ten deseń - zwracam uwagę na kwestie które niepokoją lub są dziennikarską hipokryzją.
@mleczkoo to prawda - od samego początku Xavi walczy o wynik sportowy i to nie podlega wątpliwości.
@mekston no fajnie - właśnie odkryłem nową funkcję na tym portalu :)
6
@Comfortable_ Widziałem to z Betisem - przykro się na to patrzyło bo przed Mundialem również w 2 meczach na tym feralnym lewym skrzydle miał dolegliwości, ale przynajmniej Xavi się zlitował i zdjął go z boiska.
Cyrk to był w meczu z Getafe - w drugiej połowie nawet nie udawał że nie ma ochoty na grę czy atakować - co dostał piłkę to oddawał aby broń boże nie robić spritnów nawet w 2 sytuacjach gdzie aż prosiło się o zbudowanie przewagi na szybkości. To był największy tryb oszczędnościowy jaki widziałem od dobrych paru lat - zrobił co prawda jeden sprint po którym wyłożył piłkę Kessiemu na zamknięcie meczu, a tak to było mega bezpieczne poruszanie się po boisku. Domyślam się że Xavi go trzymał na boisku tylko na wypadek gdyby Barcelona straciła gola i Dembele musiałby włączyć tryb walki. Niestety biedak musiał dograć mecz do końca.
Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi z takim zarządzaniem siłami zespołu i Dembele - jakby rozłożyć na czynniki pierwsze styczniowe mecze oraz ilu zawodników potrzebuje różnego typu pomocy to za Chiny ludowe nie jestem w stanie połączyć kropeczek aby zrozumieć jakimi czynnikami się kieruje Xavi.
Nie pozostaje nam nic więcej jak wierzyc w Xaviego że wie co robi nawet jeśli tego nie rozumiemy. Przed nami ciężki miesiąc nawet jakby Dembele był zdrowy - to czas wielkiej weryfikacji pracy Xaviego i miejsca w którym jest zespół - mam pewne obawy, chyba że nauczę się bardziej cieszyć z rzeczy małych jak wygrana z Getafe czy Gironą :)
0
@czech_barca_fan To że tak powiedział to nijak ma się do tego ile realnie kosztuje klub łącznie za cały sezon "gry". Konstrukcja jego kontraktu to pewnie dopasowanie pod FFP - jak do pensji dodasz obowiązkowy na koniec sezonu bonus to wyjdzie wyższa kwota. Na prospektach sponsorskich Deloitte kwota jest podobna do Capology, a tam nie ma opcji picowania bo by była afera.
8
@pacior95 , @Arczi87 , @Kinginiesta , @Technik , @Recha_0684 , @fotohobby - czytajcie ze zrozumieniem - brak właściwej regeneracji czy częsta zmiana pozycji boiskowych zwiększa prawdopodobieństwo kontuzji. Dembele to chłopak który właściwie 3 lata leczył kontuzje i wracał po nich, a teraz gra właściwie non stop. Logicznym jest że grając co jakiś czas na lewej stornie narażona jest jego "czwórka" z prostego względu - łatwiej o szybki i niekontrolowany ruch, a obrońcy również atakują z innej strony jego nogi. Nawet przy przedsezonowych badaniach piłkarzy, w sytuacji gdy mięśnie są zregenerowane i wypoczęte nigdy startowa ocena wydolności mięśni dla każdej z nóg nie jest taka sama. Przy analizie biegu na ścieżce podometrycznej lewi skrzydłowi mają inne siły nacisku stóp od prawoskrzydłowych. Tak samo jest w przypadku oceny wydolności mięśni pod kątem utrzymania stabilnej pozycji nawet stania na jednej nodze, a nie mówiąc już o chodzie czy biegu. Ma olbrzymie znaczenie na jakiej pozycji gra dany zawodnik jeśli nie był w odpowiedni sposób do tego przygotowany lub po prostu jego mięśnie są niezregenerowane. Z reprezentacji wracają piłkarze kontuzjowani nawet ci którzy nie grali, a kontuzji lub urazów nabawili się w trakcie treningów - jedną z głównych przyczyn jest zmiana sposobu regularnego klubowego treningu. To samo tyczy się boiska i nie ma co brać pod uwagę tylko jednego sprintu a pewnego schematu wielokrotnie powtarzanego przez Xaviego. Nie interesuje mnie to czy ktoś ma inne zdanie od mojego w tej kwestii - fakt jest taki że powinien Dembele być oszczędzany gdy nie gra na prawej flance, a on nawet sprinty pod własne pole karne robił żeby asekurować Alonso (nie rozumiem co robił na boisku).
Gdy w klubie jest problem z budową formy jednego napastnika to często obwinia się piłkarza, gdy w klubie jest problem z budową formy u dwóch napastników to często zastanawia się jak zmienić metody szkoleniowe aby rozwiązać problem, lecz jeśli Xavi ma problemu ze zbudowaniem formy aż u trzech napastników to może warto się zastanowić dlaczego w tak wielu meczach tak wielu piłkarzy gra nie na swoich pozycjach? Nie może być tak że Dembele gra wszystko co jest możliwe i to jest usprawiedliwiane tylko tym że Xavi nic nie robi z Torresem, Fatim czy Raphinią. Jeśli plan był aby Raphinia dzisiaj miał grać na prawej stronie to powinien Dembele zacząć mecz na ławce i nie zgadzam się że Xavi nie miał kim grać na lewej stronie - może gdyby były ćwiczone jakieś warianty taktyczne...
4
@panczo to nie jest wałek - sam go widziałem na kilku turniejach młodzieżowych jeszcze kilka lat temu - chłopak pięknie się wyróżniał i miał wszystko jak na swój wiek aby odnieść sukces.
Coś nie pykło - z dzieciakami tak często bywa.
@Gaz Zanim Demir trafił do Barcelony to ja też bym wolał go od Collado. Wszyscy obserwatorzy uważali że Collado został zmarnowany poprzez przekwalifikowanie - wybór był prosty.
6
@Mateee93 No jeśli nie widzisz problemów w grze Barcelony, kontuzji Dembele czy w tym że linia pomocy zaczyna odjeżdżać fizycznie to gratuluję... Tu nie ma filozofii - to kwestie które widać gołym okiem, a terminarz jest przetrudny. Może dla Ciebie gra Alonso jest super, brak rotacji linii pomocy z Pedrim na czele też jest super, ale wybacz ja mam inne zdanie.
16
@lucca87 Wymienność pozycji to kwestia wypracowania standardów gry w zespole - przykładowo wracanie się do obrony nie ma nic wspólnego z atakowaniem na pełnej szybkości z danej pozycji - inaczej atakują boczni obrońcy, inaczej atakują wahadłowi, inaczej atakują skrzydłowi oraz inaczej atakują środkowi napastnicy - różnice robi też flanka.
Kolejny raz mi podskakujesz głupimi komentarzami - nie masz nic mądrego do napisania to nie komentuj.
17
@StephanosCrushes Wyraźnie napisałem genezę - po kartofliskach czy w meczach gdzie miał grać na lewym skrzydle mógł zaczynać mecze na ławce - po co grać zawsze i wszędzie? Gdzie tu zarządzaniem kadrą?
@kejdzi W meczu z Intercity Dembele nie powinien nawet minuty grać - jeśli masz kluczowych pilkarzy to w takich meczach się ich oszczędza. Wystarczyło grać napastnikami na swoich pozycjach, a nie cyrkować.
@fafera Śmiej się śmiej, lecz w trakcie każdego meczu dostaję przynajmniej kilkanaście smsów lub wiadomości na whatsappie od piłkarzy lub ludzi ze sztabów trenerskich którzy wiedzą że kibicuję Barcelonie i mają takie same spostrzeżenia jak ja. Dembele jest kluczowy i powinien być oszczędzany kiedy jest to możliwe.
@Barcelonista94 Terminarz mocno zweryfikuje Xaviego... (już napisałem w najepsze/najgorsze swoją opinię w tej kwestii).
@BARCA1899Messi W derbowym meczu Xavi nie powinien bawić się w robienie louda Raphinii - jeśli Xavi "MUSIAŁ" grać 3 napastnikami to na prawym skrzydle powinien grać Dembele, a na lewym przykładowo Fati, Balde, Alba lub Alarcon. Było kim grać - mógł dać zagrać po 45 Raphinii i Dembele - to też by miało sens, a teraz mamy zajechaną linię pomocy, brak Dembele i następni rywale w postaci Betis, Sevilla, Bilbao/Osasuna/Real, Villarreal, MU - liczmy na to że wylosujemy Real bo mecz będzie przełożony.
@Granto Xavi miał kim grać i nie musiał grać też 3 atakującymi zwiększając przez to siłę linii pomocy, a tak mamy tą formację zajechaną a przed nami Betis, Sevilla, Bilbao/Osasuna/Real, Villarreal, MU... W profesjonalnej piłce tak jest że jak nie gra się na swoich pozycjach to ryzyko kontuzji, ryzyku spadku formy, ryzyko utraty morale jest dużo większe. Wyraźnie napisałem genezę problemów wynikających z przerwami na reprezentacje. Zobacz jak kontuzjogenne jest lekkie cofnięcie środkowego napastnika który w klubie np. gra wysunięty, a w reprezentacji jest inaczej. Dembele to zawodnik robiący sprinty - przepraszam bardzo ma znaczenie z której strony atakujesz nawet ze względu na układ mięśni w momencie wchodzenia w pole karne (w jednym przypadku masz wyrobiony latami układ mięśniowy, a w drugim przypadku robisz czynność sporadyczną). To gigantyczna różnica. Nie bez powodu Araujo/Kounde często mają problemy po meczach na prawej obronie - Xavi po prostu jedzie na dużym ryzyku bo boi się innych rozwiązań np. gry 3 obrońcami.
@martin3131 Xavi nie kupił Raphinii - kupił go Alemany, a Xavi i Dembele od miesięcy mówili że Francuz zostaje. Alemany zrobił wszystko aby Dembele odszedł, ale nie udało się. Ja swoje wiem w tej kwestii z wiadomych względów. Xavi dzisiaj musi wypić piwo którego nawarzył bo zamiast eksperymentować trzeba było budować formę napastników, a jak w Playstation ustawiać na chybił trafił na pozycjach ma których nigdy nie grali. To wina Xaviego że nawet jeden skrzydłowy nie jest w formie poza Dembele, a mamy kim grać.
15
Z najlepszymi i najgorszymi się zgadzam, ale jest pewna kwestia która mnie przeraża i chyba do najgorszych bym dodał weryfikację pracy Xaviego. Nie ma co się oszukiwać - to jest czas aby pokazać jakieś umiejętności trenerskie bez dziennikarskiego hajpu. Najbliższe tygodnie pokażą:
1. Czy Xavi rozwija zespół (moim zdaniem zespół jako całość się nie rozwija, a zawodnicy nie wiedzą co grać jeśli wypada kluczowy zawodnik - np. Pedri czy Dembele).
2. Czy Xavi po kilkunastu miesiącach pracy ma jakieś warianty taktyczne które może zastosować w trakcie meczu (moim zdaniem nie - od początku do końca każdego meczu gramy to samo bez względu na wynik, różni się tylko efektywność - nie ma różnorodności form ataku, które u nowych trenerów nawet po kilku tygodniach są widoczne).
3. Czy Xavi skupi się na kwestiach sportowych, a nie polityce (mają grać najlepsi dostępni, a nie w nagrodę że podpisali nowy kontrakt czy ci którzy coś negocjują z klubem).
4. Czy Xavi będzie miał jaja grać zawodnikami na swoich pozycjach bo jego zabawy rodem z Playstation zajeżdżają fizycznie i psychicznie zawodników którzy mogliby grać dużo lepiej - Fati nigdy nie będzie środkowym napastnikiem (to nie pozycja na poprawienie motoryki), Torres i Raphinia nigdy nie będą lewymi skrzydłowymi itd. Jeśli Xavi chce zaskoczyć rywala to niech gra zawodnikami na pozycjach na ktorych czują się najbardziej komfortowo i są najbardziej skuteczni...
5. Czy Xavi ma jakiś plan zarządzania zdrowiem zawodników - nie można przez cały sezon bać się rotacji lub stawiania na wypoczętych zawodników.
Podsumowując w dzisiejszym meczu mimika Xaviego w końcówce pierwszej połowy oraz w końcówce meczu nie pokazywała złości trenera, a jednoznacznie strach. Szczerze jestem przerażony jak mogą wyglądać kolejne mecze, bo nawet jeśli Lewy wróci to ktoś musi go obsłużyć, a brak rotacji w meczach o nic czy nawet w meczu z Getafe pokazuje że wszystko będzie miało swoje konsekwencje. Linia pomocy jest zmęczona i przez to pozwalamy przeciwnikom dochodzić do sytuacji bramkowych, a teraz straciliśmy zawodnika który nawet grając słaby mecz to i tak napędzał akcje. Przed nami Betis, Sevilla, Bilbao/Osasuna/Real, Villarreal, MU - pozostaje się pomodlić abyśmy wylosowali Real i mecz będzie przełożony bo terminarz jest morderczy...
37
Brawo Xavi - świetne zarządzanie kadrą i zdrowiem zawodników.
Jeszcze mocniejszym składem trzeba było wychodzić na Intercity (114min Dembele) czy częściej marnować jego czas na boisku na lewym skrzydle. Jeśli Raphinia dostaje szansę na prawym skrzydle to Dembele powinien odpoczywać, a nie biegać dla biegania. Bezsensowsne granie nie na nominalnej pozycji na boisku ma swoje konsekwencje - to dlatego w przerwach na reprezentacje zawodnicy częściej łapią kontuzje bo często właśnie w reprezentacjach nie grają tak ustawieni jak w klubach - chodzi o automatyzmy i sposób poruszania sie po bosiku. Jak Xavi rzuca zawodnikiem na różnych pozycjach to czujnosć spada i wyryko urazów czy mikrourazów rośnie. Biorąc pod uwagę jak dzisiaj bardzo cenny jest Dembele to taki sposób zarządzania kadrą to dramat.
1
@czech_barca_fan nie wiem skąd masz takie info jak nawet legitne źródła jak Capology podają że 2.5mln euro brutto za każdy sezon.
3
Bardzo dobra wiadomość - miesiące mijają i nadal uważam tak samo - to był absolutnie bezsensowny koszt bo nie ma z niego jakiegokolwiek pożytku. Można powiedzieć że kolejne miliony wydane na pensję w błoto - transfer dla transferu i nic więcej.
27
Fajnie że Pedri ma szansę odpocząć oraz że dostał minuty Garcia - w ostatnim meczu jak wszedł na boisko to grał bardzo dobrze - trzeba podtrzymać jakoś jego formę.
2
@ViscaelBarca2007 Wg mnie zbyt dużo do powiedzenia przy transferach ma Alemany - nie mówmy że Alonso kalkuluje się Barcelonie pod kątem pensji jak nawet moje Rennes prowadziło negocjacje z Ndicką i wiem że chłopak nie ma dużych roszczeń finansowych. Nie mogę mówić o szczególach ale u nas nie wskoczyłby do top5 najlepiej zarabiających. Nawet jeśli w Barcelona by mu zaoferowała 2 razy więcej to i tak by było mniej niż zarabia Alonso.
13
Limit płacowy przekroczony o 200mln euro a potem kibice się dziwią że zła LaLiga nie pozwala zarejestrować zawodnika w pierwszym zespole. Ostatnio zacząłem się interesować tematem to z tego co się orientuję kluby mają oprogramowie dystrybuowane przez LaLigę (LaLiga Manager), które na bieżąco aktualizowane daje wszelkie parametry związane z FFP. Tutaj nie ma niespodzianek - jeśli Barcelona zwraca się do LaLiga o rejestrację danego piłkarza to znaczy że chce ustępstw wykraczających poza regulamin który obowiązuje wszysktie kluby.
Warto pamiętać że limity płacowe to nie tylko pensje - to też kwestie okołopłacowe jak zaległości wobec zawodników, amortyzacje itp kwestie. Trochę mamy do czynienia ze spychologią - odkładaniem problemów na później - walka klubu o takich zawodników jak Alonso, Roberto i Busi to nie są czynniki sportowe - to kwestia kosztów, które odkładane są na później. Ja nadal uważam że zbyt mocno poszaleliśmy latem na rynku transferowym - pieniądze z dźwigni, które poszły na transfery powinny w części zostać wykorzystane na spłatę zobowiązań wobec piłkarzy, tak aby sezon 23/24 mógł realnie otwierać nową erę, wybrano inaczej i tak będziemy męczyć się możliwe że jeszcze kilka lat dłużej. Nie można mieć zastrzeżeń że Barcelona sprowadziła za darmo Christensena czy Kessiego, ale z trójki Kounde-Raphinia-Lewandowski powinien przyjść jeden piłkarz, a pozostałe wzmocnienia powinny być dokonane również wolnymi piłkarzami, a było bardzo dużo ciekawych nazwisk na rynku.
Pozostaje trzymać kciuki że Laporta z Alemanym udźwigną temat bez robienia gnoju wizerunkowego w mediach jak było np. z de Jongiem. Jakby się głębiej zastanowić to sprzedaż BarcaTV wydaje się niemal pewna.
3
@12Cule34 Jeśli nie brać pod uwagę finansów i skupić się tylko i wyłącznie na profilu pasującym do Barcelony to wśród gotowych piłkarzy widziałbym Reece'a Jamesa, a wśród talentów Malo Gusto i Tino Livramento.
Z darmowych opcji latem: 1) Traore, 2) Coufal
Z darmowych opcji jako inwestycja to dzieciaki z Belgii, gdzie bocznych obrońców potrafią dobrze wyszkolić - np. Noah Sadiki świetnie się zapowiada.
2
@PatrykBarca i @Darkin Sam jeszcze latem byłem zwolennikiem Azpiego, ale z tego co widzę i słyszę po Hiszpanie bardzo widać trend zniżkowy, czas reakcji oraz parametry stricte piłkarskie mocno mu spadają. Jeszcze rok temu mógłbym sobie wyobrazić Azpiego zatrzymującego bardzo szybkich przeciwników dzięki doświadczeniu, a dzisiaj już nie.
Dzisiaj Traore czy Coufal są dużo lepszymi piłkarzami i w czasach gdy nie posiadamy wielkich możliwości finansowych np. na Malo Gusto to mogą być solidnym rozwiązaniem na 2-3 sezony. Traore kilka razy był już blisko Barcelony, teraz latem Xavi też go chciał, a ja widząc co potrafi na co dzień wiem że dałby radę. Coufal zaś jest jednym z najbardziej niedocenianych prawych obrońców - skille zanim postanowił nie przedłużać umowy z WHU i odejść z Premier League https://breakingthelines.com/wp-content/uploads/2021/03/image5-67.png - ma chłopak kilka asów w rękawie, które z punktu widzenia potrzeb Barcelony mogły by być kluczowe.
7
Ten moment kiedy masz świadomość że Barcelona nie może szastać pieniędzmi, a chce i tak wydać je na zawodnika, w przypadku którego alternatywne DARMOWE opcje są ciekawsze. Przepraszam bardzo dzisiaj Azpi nie ma podjazdu do Traore czy Coufala.
5
Szkoda, liczyłem po cichu na przechwycenie Evana Ndicki.
1
@sk13 Pytanie jaki to ma związek z tym co napisałem? Gdyby mecz Real-Atletico odbył się 2 tygodnie temu to nie byłoby nawet 50% walki która była wczoraj bo fizycznie piłkarze wyglądają teraz dużo lepiej. Nie mam zielonego pojęcia dlaczego porównujesz pojedyncze mecze Barcelony z Realem i Atletico bo to nie ma związku z tym o czym pisałem - bardziej miarodajne jest porównie po 5 ostatnich spotkań Realu i Atletico, a wniosek może być i tak tylko jeden - forma Realu i Atletico rośnie bo wyglądają dużo lepiej fizycznie. Powiedzmy sobie szczerze - po Mundialu grali padakę, zawodnicy byli rozregulowani pod względem fizyczności i nie potrafili grać na dużej intensywności pomimo tego że mają skład stosunkowo mocno zgrany - widać że idzie to w dobrym kierunku. Fizyczność czy intensywność zespołu ocenia się na podstawie kilku spotkań, a nie na podstawie przykładowo 45 minut bo takie oceny nie są miarodajne. Jeśli poczytasz sobie o tym jak zespoły z Madrytu celowały w budowaniem formy na pierwszą połowę lutego czy opinie dotyczące ekspertów od przygotowania to sam przekonasz się że boisko to potwierdza w ostatnich meczach a w tym wczorejszym meczu zdecydowanie.
Logicznym było że Real i Atletico nie będą wiecznie bez formy i gra po Mundialu prędzej czy później zacznie się kleić poprzez zrównoważenie cyklu przygotowań do dalszej części sezonu (podobnie jak większości topowych zespołów po przerwie turniejowej) - mnie cieszy że oba zespoły się piekielnie wymęczyły w tym spotkaniu bo z pewnością taki wysiłek zaburza przygotowowania do dalszej części sezonu, ale doceniam to co pokazały na boisku - każdy mógł wygrać ten mecz, walka była na całym obszarze boiska - nie było zawodników którzy przeszli obojętnie obok spotkania, a trudno grać futbol oparty na fizyczności i jednocześnie stosunkowo sporo atakować od jednej bramki do drugiej w takim momencie budowania formy. Porównałem to spotkanie do meczu Barcelony z Interem na Camp Nou bo tamto spotkanie również było wyjątkowe pod tym samym względem. Po prostu robi na mnie wrażenie trend formy tych zespołów w ostatnich dniach i tyle - często formę buduje się dużo dłużej, eksperci uważali że przykładowo Real mocno spóźnił się z przygotowaniami po Mundialu, ale trend to koryguje - wczoraj oba zespoły dały show bez względu na to kto wygrał, kto gonił wynik czy jacy piłkarze popelniali błędy taktyczne lub indywidualne - to był po prostu bardzo dobry mecz. Forma tych zespołów rośnie i z pewnością rywalizacja w LaLiga nabierze rumieńców patrząc obiektywnie.
1
@sk13 Dzisiaj Real i Atletico zrobiły bardzo dużo kilometrów, gra od bramki do bramki, a do tego sporo walki w każdej strefie boiska. Jeśli obydwa zespoły stworzyły sobie 35 sytuacji bramkowych to mecz był bardzo dynamiczny, co jednoznacznie pokazuje że forma tych zespołów zdecydowanie rośnie poprzez poprawę fizyczności. Nie wszystko im jeszcze wychodzi ale progres jest zauważalny bardzo wyraźnie.
Robi to olbrzymie wrażenie biorąc pod uwagę że jeszcze nie tak dawno temu zarówno Real jak i Atletico było całkowicie bez formy. Barcelona w tym sezonie tylko jeden mecz miała równie inwensywny w sensie walki na całym boisku oraz z licznymi sytuacjami bramkowymi dla obydwu zespołów, czyli mecz z Interem na Camp Nou.
19
Prawdę powiedziawszy po tym meczu widać gołym okiem że forma zarówno Realu jak i Atletico rośnie - indywidualnie do wielu piłkarzy można się przyczepić, ale pod względem fizyczności i intensywności gry zespołów widać gołym okiem gigantyczny progres w stosunku do ostatnich tygodni.
Liczę że 120 minut Realu będzie miało wpływ na ich ciężki mecz ligowy, który ich czeka.
Mam nadzieję że Barcelona przemyśli jeszcze tego Carrasco - dzisiaj grał na pozycji, która potencjalnie by go czekała u nas, czyli lewe skrzydło i powiem szczerze że szału nie ma - bardzo dużo złych wyborów, a kilka razy został ograny przez obrońców Realu jak dziecko. Ja bym miał wątpliwości czy brać go za darmo ze względu na limit pensji, a tu jeszcze mówi się o kilkunastu milionach euro.
3
@Krzysztof1987 To tylko pokazuje że nigdy nie uprawiałeś jakiegoś sportu bo nie wiesz o czym piszesz - takie porównania nie mają nic wspólnego ze sportem na przykładzie piłki nożnej. Firmy które działają na zasadach rynkowych nie utrzymują latami gotowych do pracy pracowników, którzy nie zarabiają na siebie. Z punktu widzenia piłki nożnej niczym nie różni się "pracownik" darmowy transfer do pierwszego zespołu od przykładowo zawodnika za 100mln euro - w każdym przypadku może być transfer udany lub nie. To że kluby piłkarskie chcą aby inwestycja w piłkarzy im się zwróciła to normalne, ale nie róbmy k*rwy z logiki pisząc że wywalanie w błoto pieniędzy sprawia że za kogokolwiek zapłaci się dużo to gwarantuje sportowo cokolwiek. Jeśli mówimy o perspektywicznym dzieciaku który łapie kontuzje i ma problemy o których wiedziała to mówimy wręcz o działaniu przez zarząd na szkodę klubu bo kupiła bardzo drogiego piłkarza z perspektywami na wielkiego piłkarza, ale nie będącego topem w chwili zakupu. To BVB dobrze zarobiło, a nie Dembele, zatem nie wiem czemu się czepiasz piłkarza. Przecież kwota jaką zapłaciła Barcelona BVB nie ma związku z historią jaką Dembele napisał w Barcelonie. Te wydane miliony nie mają wpływu na asysty czy gole.
Gdyby Barcelona chciała kupić następcę Neymara, który miałby być liderem projektu sportowego od momentu przyjścia do klubu to by wzięła piłkarza który chociaż grając w swoim poprzednim klubie by był crackiem, a tak nie było. Barcelona zapłaciła za marzenie o wielkim piłkarzu, a nie gotowego i kompletnego cracka - jeśli można do kogoś mieć pretensje to do Bartomeu - Real pokazał że nie trzeba wydawać pod presją kibiców fortuny, a dorzucać wielką liczbę triumfów w LM.
Za chwilę Barcelona będzie kupować nastolatków z kategorii wiekowych niczym odstawionych od cycka za grube miliony (np. Estevao czy Roque) - każdy lekko może kosztować dziesiątki milionów - tu masz jeszcze większe ryzyko zmarnowanych pieniędzy. Fati ma ostatnie miesiące szansy na udowodnienie że wróci u niego szybkość, a jak się nie uda to do 2027 roku będziemy go wypożyczać jak dzisiaj Umtitiego bo nikt nie przejmie jego wysokiego kontraktu. Taki jest sport - nie jest sprawiedliwy i pieniądze nie gwarantują niczego jeśli robi się zakupy na dużym ryzyku lub podpisuje takie kontrakty.
0
@Greenalley Chwila chwila - piłkarz który jest jeżdźcem bez głowy to zawodnik który z piłką wykonuje 2-3 manewry oparte atakowaniu dla atakowania bez względu na taktykę oraz ustawienie kolegów z boiska. Jeźdźcy bez głowy w grze bez piłki są także bezproduktywni i bardzo źle się ustawiają z taktycznego punktu widzenia.
Po Vinim było od samego początku widać że chłopak myśli na boisku - a jedyna rzecz której mu brakowało to było wykończenie oraz doświadczenie. Chłopak dochodził do sytuacji bramkowych, ale nie wykańczał akcji - to nie ma nic wspólnego z byciem jeźdźcem bez głowy bo jego sposób poruszania się po boisku był inteligentny i widać było że ma talent.
Abde przy dobrych wiatrach może będzie gwiazdą jakiegoś zespołu środka tabeli LaLiga, ale szczerze wątplię aby w wieku 21 lat zrobił tak wielki progres będąc na ławce Barcelony ostatnim napastnikiem. Od kilkunastu lat zajmuję się młodymi piłkarzami i na palcach jednej ręki mógłbym podać przykłady piłkarzy którzy zrobili tak wielki progres jakiego potrzebuje Abde aby zaistnieć na poważnie w pierwszym zespole, a to i tak były przypadki co grały praktycznie wszystko w swoich zespołach. Jeśli przy Xavim Torres, który jest jednym z najbardziej utalentowanych młodych napastników w Barcelonie zaliczył tak wielki regres to nie wiem co będzie z Abde. Mimo wszystko wydaje mi się że jak trafi do klubu oferta na poziomie 8-10mln euro to chłopak zostanie wytransferowany.
1
@Awtameok_Klana może dziennikarze już zlitowali się nad Barceloną bo mają świadomość że wiedzą powszechną staje się że nie mamy pieniędzy. Chociaż zdania są podzielone - przykładowo wg laramblowych ekspertów Barcelona ma pieniądze, a zła LaLiga nie pozwala ich nam wydawać hahaha:)
Zdecydowanie powroty z wypożyczeń będą wzmocnieniami w postaci zawodników, których nie uda nam się sprzedać, wypożyczyć lub po prostu pozbyć. Latem nie spodziewam się wielkich nazwisk z prostego względu - musimy i tak jeszcze bardziej zredukować pensje, a ewentualność kolejnych dźwigni aby finanse się zgadzały to trochę dramat. Widziałem wczoraj na la rambli dyskusję np na temat Leao w Barcelonie, zatem o czym my tu mówimy - moim marzeniem które jest realne to Brozović za Busiego - już to wydaje mi się czymś mega wielkim jak na lato.
4
@Krzysztof1987 , @Gaz To zadajmy sobie pytania:
1) Czy Barcelona kupiła gotowego piłkarza? NIE
2) Czy Barcelonie ktoś kazał wydawać tyle pieniędzy na jednego piłkarza? NIE
3) Czy Barcelonie były znane problemy związane z Dembele? TAK
4) Czy wielkie pieniądze wydawane na piłkarzy gwarantują ich sukces? NIE
Ja również oceniam całokształt piłkarza, ale oceniajmy obiektywnie - w okresie czasu kiedy był zdrowy i miał jakąś ciągłość gry po okresie proporcjonalnym do długości absencji wynikającej z kontuzji. Idąc tokiem rozumowania całokształtu Alejandro Balde już 3 razy był poza klubem przez kontuzje - właściwie to cud że nadal jest w Barcelonie biorąc pod uwagę że w trakcie ponad 2 lat kontuzji i powrotów po nich miał wywalone na Barcelonę i robił dużo poważniejsze rzeczy niż Dembele, a o walce o pieniądze z Moribą to nawet nie wspomnę - też oceniacie go przez pryzmat całokształtu? Tak po prostu jest że jak piłkarz, a w szczególności młody jest kontuzjowany przez długie miesiące i lata to ma mindfuck i wielkie problemy z dyscypliną oraz sportowym reżimem. To nie kwestia przypadku, a zjawiska, które dotyczy niemal wszystkich piłkarzy w takiej sytuacji.
Bardziej zwróciłbym uwagę na nowe transfery do Barcelony - przykładowo Torres i Raphinia z kontraktami będą kosztować klub ćwierć miliarda euro - ich nikt Barcelonie nie wciskał na siłę - Barcelona sama sobie ich wybrała i zapłaciła. Sport to nie są tabelki w excelu i nie da się przewidzieć wszystkiego, lecz ocenianie piłkarza przez pryzmat idiotów co zapłacili za niego taką fortunę to głupota.
10
Nic dodać nic ująć - chciało by się wyciągnąć z archiwum kilka nicków, które jechały po mnie gdy pisałem jeszcze w drugiej połowie 2021 roku, że Dembele małymi krokami wraca i będzie starał się być liderem Barcelony.
Mało ludzi docenia Dembele bo patrzy przez pryzmat wydanych pieniędzy, a nie pracy jaką musiał wykonać aby wrócić na szczyt po piekielnie poważnych kontuzjach. Brak regularnej gry przez ponad 3 lata, presja i multum różnych historii które przeszedł sprawiły, że dzisiaj w pewnych momentach na boisku jest jak maszyna bez układu nerwowego. To jest jego pierwszy sezon w Barcelonie bez kontuzji - Xavi mówi że przez jego 12 lat gry w Barcelonie nie widział takiego skrzydłowego, Raphinia jak trafił do Barcelony wysłal mi smsa że w Premier League takiego kozaka nie widział.
Tak zostawię tutaj bardzo stary fragment wypowiedzi Xaviego na temat Dembele z początku jego przygody trenerskiej w Barcelonie - to pokazuje też ile czasu i na jak wielu płaszczyznach piłkarze po kontuzjach potrzebują pracować aby wrócić na odpowiednie tory (dotyczy to również takich piłkarzy jak Fati czy Torres). Ja nadal wierzę, że Dembele z czasem będzie jeszcze dużo lepszy i nie poznaliśmy jeszcze jego najlepszej wersji.
11
Nie dopisujmy tutaj historii że Abde to jakiś wybór sportowy - to bardziej pokazuje że latem Barcelona nie dokona żadnego wielkiego transferu i będzie oszczędzała bo jest tani w utrzymaniu.
To kolejny świetny ruch transferowy Planesa, lecz w tym wypadku mowa bardziej o inwestycji 2mln euro i możliwości sprzedania kilkukrotnie drożej. Abde to jeżdziec bez głowy niczym David Odonkor. Pozostaje trzymać kciuki, lecz bardzo wątpię czy kiedykolwiek wskoczy na poziom wymagany w pierwszym zespole Barcelony.