4

@Criss18Barca nie ma co się podniecać - każdy może odbierać pewne zdarzenia na swój sposób. Ja miałem okazję kiedyś jeszcze w erze Małysza być na PŚ to w Sylwestra nawet tylu chlejusów nie widziałem - ale nie miałem z tym problemu - ważne że ludzie dobrze się bawili i była super atmosfera. Kibice skoków to przyjaźni ludzie (przynajmniej w tamtych czasach) a tylko jednostki to margines - czyli tak jak wszędzie. Nie ma co się denerwować.

11

@PatrykBarca nie mierz wszystkich jedną miarą - ja nie mam z tym problemu - przykładowo Dest, którego byłem wielkim zwolennikiem a był mi znany z turniejów młodzieżowych jak jeszcze miał 14-15 lat i miał wszystko aby być topem - oprócz talentu trzeba mieć jeszcze szczęście - Desta zjadły kontuzje i głowa - nie przewidzisz.
W przypadku Christensena to była oczywistość bo mówiliśmy o niemal gotowym piłkarzu, a historia jego kontuzji to były pierdoły. To była też fundamentalna postać sukcesu reprezentacji Danii na Euro i mało o tym osób mówi ale to też rekordzista prędkości biegu wśród obrońców na tym turnieju. Bardzo mało kibiców patrzy profilem piłkarza jaki jest wymagany w Barcelonie - on pasował idealnie w odróżnieniu do Kessiego i o tym też pisałem.

47

@ViscaBarca123 powiedzmy sobie szczerze - większość użytkowników na tym portalu nie wierzyła że da radę bo on gra efektywnie, a nie efektownie jak lubię kibice.
Ja mam satysfakcję bo uważałem go za jedno z lepszych wzmocnień od samego początku - miło wrócić do komentarzy sprzed połowy roku, aby dowiedzieć się czegoś o sobie np.: https://www.fcbarca.com/105326-sport-porownanie-statystyczne-christensena-i-rudigera,dyskusja-11841442.html#comment-11841442

9

Dobre te punkty - jakbym był dziennikarzem jeszcze kilka dodatkowych bym dopisał. To takie pisanie dla pisania - z każdym punktem można się zgodzić, ale o większości można "podyskutować" :)
Poczekajmy do końca sezonu z tym hajpem - styl w jakim wygraliśmy z Realem cieszy, ale to tylko i aż jeden mecz - kluczowa kwestia to zdrowie najważniejszych zawodników oraz powtarzalność dobrego grania. Jeśli madrycki Relevo widzi świetne pomysły realizowane przez Xaviego oraz jego elastyczność taktyczną to super - jestem spokojny i czekam na kolejne piękne zwycięstwa :)

0

@Bogan tak jak napisałem na początku swojego komentarza: "Zbyt piękne aby było prawdziwe" - Inter by się wręcz ośmieszył wymieniając go na Kessiego+Memphisa. Powiedzmy sobie szczerze - Brozovic to jakość piłkarska, doświadczenie i wielka odpowiedzialność - nikt takich zawodników nie sprzedaje oraz nie wymienia.

@Chlebek23391 daj spokój z forsowaniem tezy że Xavi znalazł idealny system - gdyby Real był w formie to w 100% Busi by nie nadążał i de Jong przez to również. Pedri z Gavim by się zajechali robiąc asekurację i tyle by z tego było. Brozović i tak nie trafi do Barcelony bo Inter musiałby upaść na głowę aby wymieniać go za pierwszego lepszego grajka - mówimy o światowej topce.

0

@Bogan Haha no z Ibrą się rozpędziłem - na szybko pisałem, przekaz mojego komentarza jest jednak jednoznaczny pomimo tego.

3

@SK bierzmy pod uwagę że Planes działał z niemal zerowym budżetem transferowym - on nie wyszukiwał zawodników, którzy byli crackami, a takich którzy posiadali potencjał aby nimi się stać. Wtedy gdy on pracował nie było tematów dźwigni finansowych, marzeń typu Lewandowski itd. - wyszukiwał darmowych lub półdarmowych zawodników - z własnego podwórka wiem że Desire Doue i Hugo Ekitike też byli dogadani jak jeszcze żaden z nich nie kosztował nawet 1mln euro.
Wiem od znajomych z futbolu młodzieżowego z Londynu że Charlie Patino i Brooke Norton-Cuffy, którzy mieli czekać do końca kontraktów na Barcelonę - uchodzą za mega talenty. W tym przypadku sporo swego czasu było informacji.
Nie licząc kilku piłkarzy którzy przewijali się w mediach z Ameryki Południowej wiem jeszcze o dużo mniej znanych zawodnikach jak: Facundo Buonanotte czy Jhilmar Lora - pierwszy teraz w styczniu zasilił Brighton, a drugi uchodził za wielki talent, lecz przy awansie do dorosłej piłki jego rozwój zwolnił.
Jak widzisz to nie są zawodnicy z topu - nie licząc Kamary - każdy w pewnym sensie był kotem w worku, ale Planes miał "to coś" i był wyjątkowo skuteczny zarówno w ich wyszukiwaniu jak i pozyskiwaniu.

2

Czekam na doniesienia że Barcelona interesuje się 10 lub 12-latkiem i jest gotowa zapłacić 12mln euro... Nie żartujmy sobie - to nowy Messi czy nowy Neymar za takie grosze :)

9

@JarekS Kessie nie jest dzieciakiem do ogrywania - to gotowy piłkarz, który nie pasuje do Barcelony. Zwróćmy uwagę na fakty:
1) Kessie to nie pomysł Xaviego
2) Gdyby Xavi w niego wierzył to by był wprowadzany do zespołu w sposób regularny, chociaż w formie gry ogonów.
3) Nie ma pozycji w Barcelonie której profilem pasuje Kessie.
4) Kessie pobiera grube miliony pensji - co sezon 9mln gwarantowane + 4mln bonusów (nie wiem co w nich jest zawarte).
5) Mówimy o piłkarzach w przypadku których są 4 lata różnicy - również 4 poziomy w zakresie jakości piłkarskiej.
6) Brozovic od lat był śledziony przez Barcelonę, 100% pasuje do profilu defensywnych pomocników Barcelony
7) Przy takim piłkarzu mogą rozwijać się dalej Pedri, de Jong czy Gavi bo nie będą musieli zasuwać w asekuracji. Real nie zawsze będzie bez formy jak wczoraj - obawiam się że Busi nie dałby rady w takim przypadku i Pedri zamiast napędzać akcje ofensywne zespołu musiałby go asekurować.
8) Defensywny pomocnik to nie jest pozycja dla świeżaków - nie ma topowych zespołów, w których na tej pozycji grają dzieciaki bo ta pozycja wymaga nieprzeciętnych umiejętności, przewidywania oraz skuteczności - to wszystko m.in. dzięki doświadczeniu gry na tej pozycji.

0

@Gracjan1234 i @cules100pro Po sezonie zostanie mu tylko rok kontraktu. Załóżmy że zapominamy że Real chce go kupić latem - argumenty po stronie Barcelony: 1) młodzi piłkarze Lyonu to fani Barcelony, 2) na rękę piłkarzomi może być dokończenie kontraktu z przyczyn finansowych, 3) jak zostanie w Lyonie to nadal ma pewne granie i rozwój, 4) pomimo różnych opinii to Lyon i Barcelona od transferu Umtitiego żyją w dobrych relacjach, zatem są płaszczyzny do współpracy.

5

@ArturS chłopcze odpłynąłeś - "młody" zespół Guardioli wygrywał LM grając 32l. Puyolem, 30l. Xavim, 30l. Abidalem, 28l. Ibrą, 28l. Villą czy 26l. Iniestą. Jedynymi piłkarzami pierwszej jedenastki poniżej 25 roku życia byli Messi, Pique i Busi, a i tak nie byli już nastolatkami.
"młody" zespół Lucho gdy wygrywał LM 34l. Xavim, 31l. Alvesem, 30l. Iniestą, 30l. Mascherano, 27l. Suarezem, , 27l. Messim, , 27l. Pique. Jedynym piłkarzem pierwszej jedenastki był Neymar, który był poniżej 25 roku życia.
W Europie wygrywają zgrane składy z zawodnikami którzy są w piku kariery, a pik w większości przypadków 25-32 lata w zależności od pozycji. W dzisiejszych czasach tendencja jest wzrostowa - piłkarze dłużej mogą grać na topie dzięki medycynie, ciężkiej pracy i ascetycznemu trybowi życia. Mamy świetne talenty, ale nie traktujmy ich jak gotowych piłkarzy - muszą zdobywać doświadczenie i dalej się rozwijać. Muszą przy kimś to robić. Jeśli Xavi chce Brozovicia to znaczy że chce powalczyć z Barceloną o coś więcej już teraz, pomimo tego że w zespole jest bardzo dużo dzieciaków.

30

Zbyt piękne aby było prawdziwe - Brozovic to światowa topka i element układanki, który idealnie pasuje do Barcelony walczącej w Europie. Ja bym za niego oddał i Memphisa i Kessiego razem. W tym przypadku jestem wielkim zwolennikiem wymiany.

3

To że jakiś klub PL wyłoży takie pieniądze prędzej czy później to było uczywiste ze względu na kontrakt. Mnie dziwi, że w przestrzeni medialnej nic się nie mówi o Malo Gusto - to taki profil Alphono Daviesa, tyle że grający na prawej stronie, chłopak potrzebuje silnego klubu do dalszego rozwoju. Jego gra tym różni się od Arnau Martineza że on jest dobry przez cały czas jak gra, a piłkarz Girony to bardziej kompilacje na YT.

0

@MajkiYB Brak czasu, a to co miałbym naprawdę ciekawego do napisania to i tak muszę zostawić dla siebie. Multum osób mnie namawia na twittery itp., lecz tutaj mental support to praca bezpośrendia z zawodnikami, rodzinami, klubem, a nawet kibicami, często zdarza się nawet że kilkanaście godzin dziennie. Wtedy mam telefon i w wolnych chwilach coś sobie skrobnę tutaj na portalu, ale to bardziej hobbystycznie.

3

@MajkiYB Nie trenuję - pomimo tego że mam kursy trenerskie itd to ja robię mental support w Rennes.
@MajkiYB i @LewoSkrzydlowy11 to czy Alemany go obserwował wcześniej nie jest mi znane - z tego co pamiętam Raphinia o zainteresowaniu ze strony Barcelony dowiedział się w lutym 2022, a po transferze od ludzi ze sztabu szkoleniowego dowiedział się że nie mieli go na radarze, zatem jest to dowód na nie do końca fajne działania Alemany'ego. Tak jak napisałem - lepiej by było aby Alemany zajął się finansami, a w Barcelonie był dyrektor sportowy posiadający decyzyjność. Jordi Cruyff jest super moim zdaniem, ma nosa do talentów, ale traktowany jest w Barcelonie jak doradca - co z tego że Xavi czy Cruyff chcieli Doue i już latem by był w Barcelonie bo Planes klepnął go na długo przed wygraną Misztrzostw Europy U17 - jeśli ich głos się nie liczy to takie mamy efekty że lada dzień będzie zwiedzał Valdebebas bo Real bardzo poważnie się dzisiaj nim interesuje. Kończę teamt Alemany'ego - z tego co obserwuję media czy opinie to wydaje się że Laporta reaguje na jego pewne działania i nie będzie miał aż tak dużych mocy przy transferach - pożyjemy zobaczymy.

28

Jeśli w tym sezonie mamy z czego się cieszyć to się cieszmy - wygrana z Realem i Superpuchar Hiszpanii zawsze dobrze smakuje.
Widać było, że mecz z Atletico wzmocnił mental zespołu, liczę że po pięknej grze w finale będziemy jeszcze mocniejsi pod tym względem. Wiadomo że nie ma co hajpować pisząc głupoty że w następnym sezonie walczymy o LM, ale fajnie zobaczyć zespół Barcelony, który potrafi zagrać dojrzale, walecznie i jednocześnie skutecznie. Brawo!

3

@LewoSkrzydlowy11 Z tego co orientuję się Correa był obserwowany kiedyś przez Barcelonę, ale to było dobrych parę lat temu, jeszcze za czasów Valverde. Dzisiaj trudno cokolwiek - ja nie mam pojęcia co ma w głowie Alemany - w każdym razie lepiej żeby on zajmował się finansami niż szykaniem zawodników do Barcelony czy negocjacjami.
@Kgorecki2500 Nie przesadzajmy z tym Alemanym że to najlepsze co spotkało klub bo zgodzić się mogę że pieniądze potrafi liczyć i jest mega kreatywny. Wielkiego wkładu w poprawę finansów Barcelony nie można mu odmówić, lecz pod względem kompleksów przy Planesie na płaszczyźnie transferowej nie można traktować go jak guru - nie mówmy że forsowanie transferów z pominięciem opinii sztabu szkoleniowego, rezygnowanie z zaklepanych wcześniej zawodników czy renegocjowanie dobrych umów lub zerojedynkowy styl negocjacji jest mocną stroną Alemany'ego - zdecydowanie nie. Nie bez powodu Laporta przejmuje teraz pałeczkę w przypadku kluczowych zawodników jak chodzi o przedłużenia kontraktów - teraz to nawet Yamal przechodzi przez Laportę.
@sila101 i @Kgorecki2500 Ja mam piekielnie mocne argumenty poparte konkretnymi zdarzeniami dowodzące że Alemany ma wielki problem z ego i miał kompleks Planesa (przypomnijmy że gdy pojawił się w klubie Ramon uchodził w klubie za bohatera - darmowe i półdarmowe transfery świetnych i perspektywicznych piłarzy oraz dogadane transfery na 2-3 okienka do przodu sprawiały że Alemany nie czuł władzy na jakiej mu zależało):
1) Enzo Fernandez - jak chłopak był zawodnikiem jeszcze RP i grał na wypożyczeniu w Defensie to był dogadany z Barceloną na transfer za 10mln euro plus 2mln zmiennych na lato 2022. Barcelona zwolniła Planesa, ale Alemany nie respektował umowy którą zawarł Planes z RP - chciał aby ten transfer szedł na jego konto i postanowił rozpocząć negocjacje od nowa licząc że uda mu się zbić cenę jeszcze bardziej. To był katastrowalny błąd bo połowa Europy nim sie oferowała i tym sposobem straciliśmy wielki talent. Można o tym przeczytać na zagranicznych portalach, a ja mam jeszcze gruby wrzut - w czasie gdy Planes zaklepywał go do Barcelony to Rennes również chciało go pozyckać, lecz temat został szybko ucięty - spóźniliśmy się bo zwodnik chciał przenieść się do Barcelony, a jego agent obwieścił że wszystko jest dogadane.
2) Boubacar Kamara - ten zawodnik również zaklepany został przez Planesa - znam go osobiście, wiem że jest fanem Barcelony i przez całą karierę inspirował się grą Busiego licząc że przejdzie do Dumy Katalonii. Tutaj również wszystko było dogadane, a zawodnik który latem 2023 zostanie wytransferowany lekko za 100mln euro z AV mógł grać w Barcelonie za darmo. W tym przypadku również negatywnie zadziałało ego Alemany'ego - nie mógł zdzierżyć że to zawodnik załatwiony przez Planesa, zatem zaproponował swoją alternatywę - Kessiego. Tutaj mógłbym napisać jeszcze sporo rzeczy bo z pierwszej ręki mam informacje o reakcjach różnych ze stron.
3) Umtiti - gdy był łączony z Rennes to mógł do nas trafić na dużo bardziej korzystnych dla Barcelony warunkach niż trafił do Lecce. Nie mogę wchodzic w szczegóły, ale negocjacje z Alemanym to był cyrk - szedł do ubikacji, wracał, zamkniętą umowę zmieniał wiele razy, ludzie myśleli że to jakiś prank. Śmiechu było co nie miara, bo nawet wychlapał jakimi młodymi piłkarzami Barcelona się interesuje.
4) Negocjacje z aktualnymi piłkarzami Barcelony - nie będę wchodził w tematy młodych piłkarzy bo część z nich nie ma jeszcze nic wspólnego z pierwszą drużyną, ale np. Dembele: Alemany jest zerojedynkowy w negocjacjach i robił wszystko aby nie przedłużyć umowy - gdy piłkarz godził się na warunki to je zmieniał, aby ostatecznie Barcelona go zakontraktowała na pierwotnych (grudniowych) warunkach, lecz mniej korzystnie bo z krótszym kontraktem i z zaliczeniem na kolejny sezon. Raphinią Barcelona nigdy się nie interesowała, a miał być to transfer Alemany'ego zamiast Dembele, gdzie zarówno piłkarz jak i sztab szkoleniowy chciał Francuza. Ja dobrze wiem jak było i że transfer Raphinii był kłopotem dla Xaviego z taktycznego punktu widzenia - wiem to od Raphinii... byłego piłkarza Rennes, z którym pracowałem przez pół roku. Wiem bardzo dobrze że Alemany liczył że jak zakontraktuje Raphinię to Xavi nie będzie nalegął na Dembele, a tu zonk.
Podsumowując - ja jestem zdania że Alemany powinien być dyrektorem finansowym - praca w Valenii również potwierdza że zna się na robocie, ale praca w Valencii jak i Barcelonie w zakresie dyrektora sportowego moim zdaniem jest słaba. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku dokonuje złych decyzji, które może mogą wynikać z dobrych intencji, ale nerwowość i porywczość tego człowieka psuje wszystko. On świetny jest do wymyślania strategii, ale niech z dala trzyma się od negocjacji bo ma talent do zrażania do siebie stron oraz niech trzyma się daleko od forsowania transferów na własną rękę. WIele wskazuje że Laporta nie da mu już tak duzej autonomii w tej kwestii, zatem szanujmy pracę wszystkich pracowików Barcelony, ale nie hajpujmy jeśli nie ma do tego powodu. Kompleksy w stosunku do Planesa w zakresie transferów sprawiają że dokonywane są złe decyzje - nie można tak robić że klub kilka lat obserwuje najlepsze talenty na świecie, a nagle wszystko wyrzucane jest do koszta i niczym pstryknięciem palców Alemany znajduje "coś super".

5

Nie ma co narzekać na skład - trzeba wygrać i to jest najważniejsze. Zagęszczenie środka pola ma sens bo Real ma mocną linię pomocy.
Ja dopiero wieczorem zobaczę retransmisję, zatem trzymam kciuki i życzę świetnej zabawy!

3

@Emhyr Nie mas zielonego pojęcia o czym piszesz - może ja też bym tak myślał gdybym nie wiedział jak to wygląda od strony praktycznej.
Xavi zmarnował Torresa zarówno dla Barcelony jak i reprezentacji. Zauważ że Enrique widzi Torresa tak samo jak Guardiola, czyli zawodnika balansującego pomiędzy środkowym i prawym napastnikiem, a w Barcelonie gra całkowicie co innego. Torres w tym sezonie strzlił 5 goli - wszystkie gdy grał minimalną liczbę minut tak jak w City czy reprezentacji, a nie na lewym skrzydle. Młodym zawodnikom, którym zmienia się co chwile pozycje trudno zrobić formę, a gdy robi się to jeszcze w tak amatorski sposób jak Xavi to zawodnicy cofają się w rozwoju. Sztab szkoleniowy chwali Torresa za świetną pracę na treningach, chłopak zasuwa aż miło, lecz pewnych głupot trenerskich nie da się przeskoczyć...

3

@Emhyr Torres w City nie był pierwszoplanową postacią, ale miał wybitny potencjał rozwojowy oraz przechodził dostosowywanie do pozycji, na której mógłby grać wybitnie, czyli przejście z prawego skrzydła na środek ataku.
Pomimo tego że w City był młodszy, grał w nowej lidze, która była dużo szybsza i dużo bardziej fizyczna oraz przechodził radykalną zmianę szkoleniową to strzelał więcej goli, a pod względem szczegółowych statystyk wręcz był wybitny przy dzisiejszym piłkarzu.
Gdy przychodził do Barcelony był niezwykle skuteczny - 1 mecz w EFL Cup i 1 gol, 4 mecze w Premier League i 3 gole i 1 asysta. Gdy grał już w Barcelonie to można powiedzieć że im dalej tym gorzej - jak rozłożysz na czynniki pierwsze jego występu w odstępach kilkutygodniowych to wyraźnie zauważalny jest regres - zmiana pozycji na lewe skrzydło przez Xaviego to strzał w kolano - paradoks tej sytuacji polega na tym że Xavi uwierzył że Torres może grać na lewym skrzydle tylko dlatego że strzelił kilka goli - no dramat.
PS: większość nawet największych talentów na świecie to średniaki - bez doświadczenia każdy jest średniakiem - Barcelona zapłaciła za piłkarza którym może być, a nie którym jest - zapłaciła za piekielnie rozwojowego piłkarza, który był prawoskrzydłowym, a ma największy potencjał na środku ataku. Xavi go marnuje - jak ma Moukoko wybrać Barcelonę widząc jakie cyrki od roku dzieją się z młodymi zawodnikami, a szczególnie atakującymi?

@Faro Zgadza się, przy czym jasno trzeba podkreślić - Xavi nie jest w Barcelonie od rozwijania młodych talentów, a od zrobienia sukcesu sportowego. Gdyby talenty miały być rozwijane to Koeman by został bo efekty pracy go broniły, a były wręcz najszybsze i najefektywniejsze w ostatnich 8-10 latach w klubach top5 lig w Europie.

7

@Rewolucja123 To kolejny dowód na to, o czym piszę od bardzo dawna - Xavi nie rozwija piłkarzy, a spora część z nich zalicza wręcz regres bo jest katastrofalnie prowadzona. Szczerze to cieszę się że Xavi nie przejął Barcelony wcześniej - po słymmym meczu z Bayernem - aż strach pomyśleć ile talentów by zmarnował.
Mamy XXI wiek, a w Barcelonie nadal jest przekonanie że każdy piłkarz sam przygotuje się fizycznie, sam przygotuje się psychicznie oraz sam zrobi formę do grania na każdej pozycji jaką sobie trener wymyśli w danym momencie...

6

Nasser Al-Khelaifi to obrzydliwy gość, ale Perez też jest cynikiem - jego Superliga to g*wno zawinięte w piękny papierek i sprzedawane jako cukierek. Ja rozumiem, że Perez ma ochotę zostawić coś po sobie, ale świat futbolu ma gdzieś jego pomysły - bez najważniejszych klubów i bez kibiców to będzie najwyżej rozszerzony Puchar Bernabeu o przybiedzoną Barcelonę i tyle. Smutne jest że Barcelona dała się w to wciągnąć - wczoraj pieniądze od Arabów nie śmierdziały, dzisiaj nie śmierdzą pieniądze Rosjan, w jutro... pensja od Pereza.
PS: ja obstawiam że jeśli SL powstanie będzie ligą młodzieżową, składającą się z młodych zwodników, którzy nie są zarejestrowani ani do LM, ani do LE oraz nie są reprezentantami dorosłych reprezentacji krajowych. Chodzą plotki że Perez dogaduje się na takie rozgrywki z UEFA/FIFA, które nie będą kolidowały z typowo sportowymi ligami krajowymi i rozgrywkami europejskimi. To byłby sposób na to na czym zależy Perezowi czy teraz też Laporcie, czyli gigantycznych pieniądzach z pożyczki, a kibicom spoza Europy i tak nie robiłoby różnicy kto gra w danych zespołach bo liczy się marka klubu i show, zatem każdy by był zadowolony.

1

@jamesbond6 Sąd cywilny nie ma kompetencji do oceny zasady "70-15-15" bo to warunki pożyczki - w mojej ocenie temat jest tak samo oczywisty jak w sytuacji gdy Barcelona odwoływała się w sądzie cywilnym w przypadku Lewandowskiego. Wtedy przy okazji sąd cywilny jednoznacznie określoł swoje kompetencje. LaLiga respektowała dźwignie finansowe, na które Barcelona się zdecydowała i tak samo LaLiga respektowała brak wyboru pożyczki CVC. Sąd cywilny na logikę oddali pozew Barcelony bo nawet nie ma punktów zaczepienia. Koszty to koszty, a zyski to zyski - zasady co do czego jest zaliczane jest powszechne i transparentne. Czy dany klub by brał pożyczkę od CVC czy jakąkolwiek inną to z księgowego punktu widzenia wygląda to tak samo. Może twoje "interpretacje pozwu" są lepsze od moich, czas pokaże, dzisiaj dla mnie ten pozew jest idiotyczny.

@martin3131 Gigant węglowy Peabody Energy Corp ogłosił upadłość, gigant turystyki zorganizowanej Thomas Cook ogłosił upadłość, gigantyczna sieć sklepów Sears ogłosiła upadłość. Bycie gigantym nie daje gwarancji nieśmiertelności jeśli jest źle zarządzane.
Ja nie jestem handlowcem, nie jestem prawnikiem oraz nie jestem lekarzem - znam się na psychologii i dokształcam się w zakresie "zarządzania sportem" czy w tematyce klubowo-piłkarskiej mam w mojej ocenie spore doświadczenie. Ja również zgadzam się z opinią, że Barcelony nie stać na okresy przejściowe i budowanie młodej drużyny, lecz równiez uważam że nie stać nas na tym bardziej na posiadanie gotowej drużyny. Czym jest gotowy zespół mogący wygrywać europejskie trofea? To mieszanka doświadczenia i jakości, w większości przypadków piłkarzy w najlepszym piłkarskim czasie swoich karier. Biorąc pod uwagę że nie mamy pieniędzy to lepiej rozwijać zespół 2-3 lata, niż przedłużać w nieskończoność rozwój młodych zawodników dokonując transferów na dużym ryzyku. Możesz wymienić chociaż 10 piłkarzy Barcelony, którzy mają te 300 meczów w nogach w dorosłej piłce i nie są po 30? Tutaj jest problem - posiadanie drużyny walczącej o wszystko to minimalizacja czasu rozwoju naszych największych nadziei - nie ma innego wyjścia.

7

@jamesbond6 , @pt9 , @bartus303 , @martin3131 , @QuentinTarantino Pamiętajmy przeciwko czemu Barcelona walczy w tym przypadku. Równie dobrze Barcelona mogłaby pozwać UE za to że wydała miliardy euro na pożyczki obrotowe na sfinansowanie wynagrodzeń pracowników firm w krajach należących do UE, które były poszkodowane przez covid. To nie ma sensu - zwróćmy uwagę na fakty:
1. Przez covid większość klubów piłkarskich 1 i 2 ligi hiszpańskiej było w bardzo złej sytuacji finansowej - same nie mogły sobie pomóc bo nie były tak stabilne finansowo jak kluby niemieckie, czy angielskie. LaLiga zorganizowała pomoc i znalazła kontrahenta, który z góry wyłoży pieniądze i pomoże klubom w formie pożyczki, aby mogły normalnie funkcjonować. Aby zminimalizować ryzyko bankructw i niewypłacalności klubów stworzono ramy wydatkowania aby środki pieniężne się nie marnowały (70-15-15, a proporcje mogłby być różne - tak po prostu to skalkulowano aby każda ze stron czuła się bezpiecznie). Gdyby nie umowa z CVC to 1/3 klubów pilkarskich w Hiszpanii mogłoby już nie być bo nie miały zaplecza finansowego lub aktywow do upłynnienia.
2. Każdy z klubów 1 i 2 ligi MÓGŁ, a nie musiał przystąpić do pożyczki - zasady były proste i każdy mógl skorzystać z pomocy. To działa jak pożyczki pomocowe z UE - korzysta kto chce i potrzebuje.
3. Pozytywny wpływ pożyczki CVC na FFP niczym nie różni się od pozytywnego wpływu wynikającego z dźwigni finansowych Barcelony. Różnica polega na tym że w pierwszym przypadku to pożyczka, a w drugim sprzedaż majątku własnego. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku otrzymane pieniądze generują pozytywny bilans finansowy. Kluby biorące pieniądze z CVC zobowiązane są także do rozsądnego wydatkowania środków zgodnie z zasadą "70-15-15", a Barcelona mogła pieniądze z dźwigni wyrzucić w błoto (pośrednio tak zrobiła z dużą ich częścią).
4. To Barcelona zrezygnowała z pieniędzy z CVC twierdząc, że im się to nie opłaca - przekalkulowali sobie i zdecydowali, że sprzedaż majątku to lepsze rozwiązanie, zatem w czym problem.
5. Problemem Barcelony jest to że zamiast oszczędzać pieniądze i rozwijać młody zespół zdecydowali się na wielkie transfery z rozmachem (1/3 transferów LaLiga to wydatki tylko Barcelony). Zamiast skupić się na oszczędzaniu pieniędzy, dalszej redukcji pensji oraz godnym pożegnaniu weteranów to jak chłopcy w krótkich majtkach stoimy pod oknem na podwórku i krzyczymy, żeby mama dała pieniądze na loda. Teraz to są desperackie zagrywki bo wraz z odpadnięciem z LM i innymi nieszczęściami (np. kara za Fernandesa) nie mamy wyjścia. Zły Tebas miał rację mówiąc abyśmy pracowali nad zmiejszeniem kosztów i pozyskiwaniem nowych przychodów. Firmy z którymi Barcelona się dogadywała w ostatnich miesiącach, a umowy nie były sfinalizowane mają nas w garści - jesteśmy pod ścianą i weźmiemy każdy ochłap. Laporta podjął wielkie ryzyko wszystko stawiając na wynik sportowy - na dzień dzisiejszy przegrał bo odpadliśmy z LM, co będzie jutro to tego nie wiemy.

3

@Explode CVC to pożyczki celowe dla klubów piłkarskich które mogą zainwestować "70% na infrastrukturę, 15% na spłatę zadłużenia, a kolejne 15% na wydatki sportowe".
Barcelona nie wzięła tej pożyczki, lecz domaga się dodatkowych 15% na wydatki sportowe co z jednej strony jest debilne, a z drugiej strony powołuje się na "brak elastyczności LaLigi w zakresie ograniczeń płacowych". Podobnie działały dźwignie finansowe, które Barcelona uruchamiała latem - tutaj nie ma bonusów, umowa z CVC po prostu określa na co mogą być wydane pieniadze i tyle. Barcelona nie skorzystała z umowy z CVC bo nie chciała wydawać pieniędzy z tej umowy wg zasad wydatkowania pożyczki celowej.
Nigdzie nie widziałem informacji że CVC daje dodatkowe bonusy, które mogą coś dawać klubom więcej niż wynika z kwot pieniężnych jakie otrzymują kluby. Jeśli znajdziesz gdzieś taką informację to daj znać :)

1

@MikeBajson To nie ma związku z moją wypowiedzią - nie widziałem w tym konkrentym meczu "świetnych dośrodkowań" Raphinii. Było jedno dobre dośrodkowanie i to na flance, która sportowo była dużo słabsza niż ta po której grał Dembele. W mojej ocenie Brazylijczyk mógł pokazać dużo więcej bo znam jego możliwości jeszcze z jego gry w Rennes.

27

Ja mam mieszane uczucia. Paradoks tej sytuacji polega na tym, że Barcelona pozywa LaLigę za to, że stworzyła instrument, który nie pozwala klubom LaLiga na zadłużanie się i popadanie w ruinę. Pozywanie ze względu na "brak elastyczności LaLigi w zakresie ograniczeń płacowych" brzmi trochę jak żart i walka z wiatrakami bo zasady są dla wszystkich takie same. Założenia i działanie CVC również były znane od dawna.
Gdyby ktoś nie wiedział to FFP UEFA od FFP Laliga różni się tym, że model hiszpański jest dokładniejszy oraz działa do przodu (ruchy finansowe z bieżącego sezonu mają wpływ na kolejny sezon). Jeśli Barcelona by chciała skutecznie walczyć z FFP LaLiga i zmusić ligę do do wersji UEFA to musiałaby nakłonić pozostałe kluby 1ligi- i 2-ligi, aby mieć większość. Problem w tym że większość hiszpańskich klubów jest zadowolonych z FFP LaLiga bo dzięki temu mają pretekst do redukowania kosztów, ustabilizowania finansów klubowych po covidzie, a dzięki CVC mogą inwestować w rozwój klubu. Dla mniej zorientowanych w wielu ligach istnieje dyskusja aby wprowadzić hiszpański model FFP, a coraz więcej klubów domaga się wręcz wprowadzenia progów rentowności oraz przejścia z kar finansowych na wykluczanie z europejskich rozgrywek.
Moje mieszane uczucia polegają na tym, że jeśli nie mamy w budżecie pieniędzy na zakup nowych zawodników, nie stać nas na rozstanie się z niepotrzebnymi zawodnikami (zaległości), a polityka transferowa klubu sprawia wrażenie przypadkowej, nieprzemyślanej oraz opierającej się nie na wyborach sportowych, a wyborach wynikających z układów to ja się cieszę że Barcelona nie może dalej się zadłużać poprzez niepotrzebne transfery takich zawodników jak Morata, Olmo, Neves i innych za setki milionów euro. Większość klubów LaLiga wykonała wielką pracę aby uzdrowić finanse po covidzie - bardzo możliwe że za 1-2 sezony będą już świetnie działać i wrócą do zwiększonego wydatkowania, ale Barcelona również powinna szanować pieniądze - ktoś powie że są darmowe transfery, a ja widzę koszty - jeśli Raphinia i Torres razem z obsługą kontraktów kosztują klub ćwierć miliarda euro, a Kessie podpisuje kontrakt na kilkadziesiąt milionów i właściwie nie dostaje szans na grę i wkomponowanie się w zespół to cieszę się że są ograniczenia wynikające z FFP bo nadal byśmy byli najbardziej zadłużonym klubem świata, ale nasze długi by były jeszcze większe.

6

Generalnie zgadzam się z najlepszymi/najgorszymi, ale nie podoba mi się:
1) "Niezłe spotkanie rozegrał Dembélé i to na lewym skrzydle, na którym zwykle czuje się gorzej." - po ter Stegenie najjaśniejszy punkt gry Barcelony w tym meczu oraz fundamentalna postać z punktu widzenia gry ofensywnej zespołu.
2) "Kilka świetnych dośrodkowań miał Raphinha" - kilka sugeruje liczbę mnogą - można prosić o informację w której minucie miał Raphinia świetne dośrodkowanie nie licząc sytuacji ze spalonym golem? Ja widziałem sporo prostych strat piłki oraz dośrodkowań do nikogo. Dodatkowo notę obniża mu sytuacja w której mógł zamknąć mecz podając do Torresa, lecz zrobił to niechlujnie podając do bramkarza.

0

@blakkudium nie mogłem każdego wyróżnić - mógłby mieć asystę ale nie robi tyle problemów obrońcom Betisu co Dembele. Biorąc pod uwagę że ma dużo słabszą flankę przeciwko sobie to mógłby bardziej zamieszać.

4

Fajnie się mecz ogląda, nie jest nudno i te pierwsze 45 minut szybko minęły.
1) Ter Stegen - klasa światowa
2) Linia obronna - trochę chaosu jest wynikającego z braku powrotów pomocników (za duża przestrzeń pomiędzy formacjami jest w ostatnich 15 minutach). Strata Kounde bardzo zaniża mu notę, na wielki plus Araujo bo wyczyścił sytuację, na nieco mniejszy plus Roberto bo też wyczyścił 2 sytuacje które mogły być setkami
3) Linia pomocy - w końcu jest większy ruch, w końcu Pedri nie musi asekurować najbardziej cofniętego pomocnika. Generalnie każdy pomocnik gra lepiej niż z Atletico, ale powinni wracać się przy kontrach bo w ostatnich 15 minutach powinni być bliżej obrońców.
4) Linia ataku - można powiedzieć że jest Dembele show - niesamowicie rośnie mu forma, bawi się wręcz - powinien mieć te 2 asysty na koncie, ale super że Lewy strzelił i tak gola.

Myślałem że bardziej prawą stroną będziemy atakować, bo tam mają dziurę jakościową, a tu taka niespodzianka. Brawa dla zespołu, liczę na kolejne gole.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?