2

@jordi70 Thurama jest super, lecz to zawodnik w piku swojej kariery - on by pasował do gotowego zespołu w którym brakuje tego jednego elementu. W Barcelonie Lewandowski jeszcze trochę pogra, a jego tranfer zablokowałby rozwój Torresa, Fatiego i potencjalnie Moukoko. Ze sportowego punktu widzenia tranfer się by obronił, ale z rozwojowego to wstrzymaniu rozwoju młodych zawodników z wysokimi pensjami i długimi kontraktami. Nie może być tak że w sytuacji gdy młodzi zawodnicy zaczną robić progres (przy założeniu że Xavi w końcu będzie grał zawodnikami na pozycjach na których grać powinni) to również zaczną im sie kończyć kontrakty.
Odnośnie Skriniara - świetny piłkarz - w meczach szczególnie w Europie jego jakość by była bardzo widoczna.

11

Tytuł jest trochę mylący - kara jest za przekroczenie limitu wynagrodzeń przy kontraktowaniu piłkarzy, a nie konkretnie za podpisanie kontraktu z Christensenem.
Jeśli były przewidziane kary za przekroczenie limitu wynagrodzeń to nałożone kary nie są niczym nadzwyczajnym - jak jedziesz samochodem i przekraczasz prędkość dostajesz mandat i tak było w tym przypadku.
Odnośnie zmian w procedurach odwoławczych mam wrażenie że to taki trend w różnych ligach, nie tylko LaLiga.

4

To dobra decyzja - wiedząc że dla Alemany'ego nie ma negocjacji bo to jest zerojedynkowy człowiek nie dziwi mnie zaangażowanie Laporty. Nie można tak prostej sprawy zawalić.

0

@Rarenzio To już pojechałeś z fantazją - Lewy będzie ukarany, a sąd nie ma kompetencji do interpretacji przepisów piłki nożnej - pozwolenie na grę, czyli uprawianie pracy przez Lewego to płaszczyzna cywilna.
Wyrok jest najbardziej bezsensowny z możliwych - został stworzony precedens, na podstawie którego teraz każdy klub piłkarski w Hiszpanii będzie mógł udać się do sądu przed ważnym meczem, jeśli będzie posiadał zawieszonego czerwoną kartką zawodnika i domagać się odwieszenia zawodnika. Jeśli taka procedura nie będzie powielona to każdy będzie mógł mówić że sądy idą na rękę Barcelonie, a wobec innych nie. Ta decyzja sądu była bezsensowna, krzywdząca Barcelonę, krzywdząca całe środowisko piłkarskie oraz ośmiaszające LaLigę. To także wina Barcelony bo zamiast brać zasłużoną karę na klatę to cyrkowała, a teraz jesteśmy w 4 literach bo kara i tak będzie, tylko nie wiemy jak duża oraz w jakim momencie sezonu.

0

@Elvisek dzięki wielkie!

0

@Tatazolwinia dzięki wielkie!

4

Pytanie po co negocjować jeśli Barcelona za dużo wydaje na pensje i będzie musiała zaciskać pasa. Logiczne jest że tacy zawodnicy jak Skriniar czy Tielemans z miejsca mogliby podnieść jakość piłarską drużyny, lecz śmiało można powiedzieć, że to zbyt drogie rozwiązania dla nas.
Jeśli zwracać uwagę na darmowych zawodników, z którymi Barcelona może negocjować i ma to jakikolwiek sens finansowy, sportowy oraz rozwojowy to powinniśmy zainteresować się:
1) Veltman - piekielnie dobry PO do grania, a do rozwoju w rezerwach Sadiki - można powiedzieć że za pensję Bellerina są to do zrobienia.
2) Ndicka - fenomenalny SO, podobny do Araujo ale potrafi grać piłką, nie łapie kontuzji, wiele sezonów w dorosłej piłce pomimo młodego wieku - fan Barcelony, to prorozwojowe i tanie rozwiązanie aby uzupełnić brak Pique. Świetna inwestycja jak kilka miesięcy temu Muani, którego Barcelona nie chciała za darmo, a dzisiaj ten Hag bierze go do MU za 60mln euro. Ndicka to będze ta sama historia - w niedalekiej przyszłości będzie jednym z najdroższych SO na świecie jeśli trafi do odpowiedniego klubu.
3) Z piłkarzy młodego pokolenia do rezerw bez zastanowienia brałbym 17-letniego Mbambę z Brugii - to może być piłkarz przyszłości.
4) Z piłkarzy młodego pokolenia do pierwszego zespołu do ogrywania - Moukoko - pytanie czy to kolejny piłkarz, którego Barcelona chce bo jest do wyciągnięcia za darmo, czy jest plan rozwojowy na piłkarza. Nie może być tak że sprowadzamy kolejnych Kessiech, a Xavi nie ma co z nim zrobić na boisku. Znaków zapytania jest wiele bo Xavi nie ma pomysłu na Torresa czy Fatiego, a Moukoko niczym się od nich nie różni - także musi sie rozwijać oraz także potrzebuje planu na bycie elementem zespołu. Profilem Torres przypomina Lewego, a Moukoko to zawodnik w stylu Griezmanna - tutaj musi być pomysł bo inaczej będzie to kolejna zamrożona pensja z talentem, którego nie rozwijamy.

PS: na lewe skrzydło nie ma ciekawych opcji - powinniśmy całą energię wpompować w wyciśnięcie z Fatiego ile się da - tutaj nie ma dyskusji - to największy atakujący talent w Barcelonie od czasów młodego Messiego - trzeba zrobić wszystko aby jego kariera wróciła na właściwe tory. To nie będzie trwało kilka lat - jest tu i teraz - jeśli nie obudzimy w nim wielkiego piłkarza to za rok odejdzie na darmowe wypożyczenie przy pensji jaką posiada, a tego nikt nie chce.

1

@12Cule34 w Barcelonie są tylko psycholodzy z doskoku - to nie są członkowie sztabu, którzy identyfikują się z zespołem, zawodnikami, są ich blisko, motywują lub rozwiązują jakiekolwiek ważne z punktu widzenia zespołu problemy. To taka klasyka że piłkarz jak chce może pogadać. Z tego co wiem to tylko Real ma drużynowy mental support, a reszta klubów jest daleko pod tym względem w stosunko do innych krajów zachodnioeuropejskich.
Jak chodzi o tematy związane z Rennes, Hiszpanią itp to zapraszam na priv, bo nie chcę zaśmiecać wątku. PS: każdy w Rennes wymieniłby te zwycięstwo na zdrowie Terriera, wiele wskazuje że to będzie bardzo poważna kontuzja, eh...

1

@kejdzi Tebas i FFP - czemu kluby mają protestować? Przecież to najłatwiejszy sposób na zrobienie porządków z wydatkami, zminimalizowanie kosztów związanych z pensjami i pozbycie się niepotrzebnych zawodników. Gdyby nie FFP to wiele klubów by dzisiaj poszło z torbami. Kluby nie będą protestowały przeciwko rozwiązaniom, które pomagają zrestrukturyzować finanse i wydatki, szybciej wyjść z długów jeśli posiadają itd. Zespoły LaLiga pocierpią jeszcze 1-2 sezony i wszystkie z wyjątkiem takich klubów jak Barcelona będą miały w papierach czysto niczym w Bundeslidze. Największy problem LaLiga to niski wzrost zysków od praw z transmisji, sponsorzy którzy odeszli po Messim oraz brak nowych gwiazd, które są chociaż zbliżone do cienia Messiego. Azja odeszła z Messim, podobnie jak Ameryka Południowa. Ja widzę ile miliardów euro teraz jest pompowane w ligę francuską dzięki Messiemu - firmy, infrastruktura, absolutnie wszystkie kluby czerpią korzyści z takich gwiazd.
Transfery Realu - oni mądrze sprzedają i na każde wydane euro patrzą wiele razy. My wydaliśmy fortunę na piłkarzy aby grać w LE, gdzie bez tych wzmocnień i tak byśmy byli w tym samym miejscu, a Real powoli kompletuje zespół przyszłości z najmocniejszą linią pomocy we współczesnym futbolu - jeśli dojdzie do nich jeszcze Bellingham to śmiało można powiedzieć że nikt nie będzie miał tak silnej formacji nawet na ławce rezerwowych. Żeby było śmieszniej - kupili Tchouameniego, a bilans transferowy mają na plusie - jak kupią Bellinghama to znowu kogoś dobrze sprzedadzą i znowu będą na plusie. Tak Barcelona powinna bawić się w transfery, a nie kupować grajków na prawo i lewo, gdzie potem okazuje się że 1 na 3 coś gra, a i tak każdy jest przepłacony.
Monchi i transfery - ja piszę o bardzo wyróżniających się zawodnikach, którzy w perspektywie 1-2 sezonów mogą być crackami lub piłkarzami blisko takiego określenia -oni nie są zainteresowani grą w zespołach innych niż topowe lub Premier League. Po co takiemu Gvardiolowi czy Kamarze gra w Sevilli jeśli kluby w których grają gwarantują im rozwów i mają kontrakty z klauzulami proBarca i proReal. W Hiszpanii cisza, a Gvardiol prawdopodobnie będzie kolejnym piłkarzem Realu po Bellinghamie i to po obniżonej cenie. Zwróć uwagę że bardzo wielu piłkarzy można kupić bardzo tanio, ale piłkarze, którzy w krótkim czasie mogą być crackami mają świadomość swojej wartości i nie interesują ich przypadkowe kluby - albo rozwój albo od razu top - o nich Barcelona się nie stara. Objawienie Mundialu - Ounahi do wyciągnięcia z Angers wbrew temu co piszą dziennikarze jest latem za 5mln euro - gdyby Barcelona się nim zainteresowała to nie zgodziłby się na zimowy transfer i poczekał do lata, gdy Angers spadnie, a zawodnicy nie będą mogli być drożej sprzedani niż za 5mln euro. Tak można wymieniać w nieskończoność - Barcelona po prostu nie stara się o okazje rynkowe, a ci zawodnicy nie chcą grać w Sevillach jak mają dużo lepsze perspektywy niż Sevilla. Monchi stracił również renomę podobnie do Alemany'ego - uchodzi za ściemniacza, który zrobi wszystko aby sprowadzić zawodnika bez względu na jego dobro. Monchi miał swój pik - już w żadnym klubie nie powtórzy sukcesów sprzed lat, a smrodek ciągnie się latami.
Barcelona - na papierze wyglądamy bardzo słabo - wyciągnij zawodników którzy nie byli w wielkiej lub dorosłej piłce 3 lata temu, odejmij weteranów i zobacz ilu zawodników zostaje w pierwszej jedenastce. Jak pierwszy lepszy zespół w Europie ma nas nie pokonywać gdy w Europie procentuje doświadczenie, siła fizyczna i taktyka, a u nas brak balansu jakościowego, brak balansu wiekowego, brak rozwoju młodych zawodników od roku, brak stabilności gry na pozycjach na których zawodnicy są predysponowani, brak rozwoju zespołu z taktycznego punktu widzenia gdy gra nie wychodzi, a teraz odpadł największy charaker z szatni, czyli Pique. Bądźmy poważni.
Jednym z problemów jest psychika zawodników - tak jak Xavi mówił na pierwszej oficjalnej konferencji po Mundialu - zbyt mocno obciążyliśmy młodych piłkarzy. Dziennikarze i kibice żyją marzeniami - ci pierwsi piszą tak bo dobrze się to sprzedaje, a ci drudzy to często ciemna masa, która bezrefleksyjnie łyka wszystko jak pelikany. W Barcelonie brakuje zawodników, a przynajmniej liderów posiadających zwycięską mentalność - piłkarze Realu właściwie wszyscy bez wyjątku taką posiadają. Od siebie dodam że szkoleni są pod tym względem - tam dzieciaki nie grają bo mają się rozwijać na boisku - oni muszą udowodnić na treningach że zasługują na grę, a aby pojawić się w pierwszej drużynie to trzeba jak Valverde walczyć do upadłego. Nikt nie bierze pod uwagę opinii kibiców. Proszę nie pisz o szczęściu Realu - raz można mieć szczęście, ale oni regularnie powtarzają pewne schematy od kilku lat - odmładzają kadrę małymi krokami, niskim kosztem oraz starają się zachować balans jakościowy i sportowy. W Realu masz wszystko przemyślane - każdy wie co ma grać, każdy młody wie na jakiej pozycji się rozwija, każdy młody ma doświadczonych kolegów do podpatrywania. Mentalność zwycięzców to jedno, ale zawuaż jak szeroki wachlarz taktyczny posiadają formacje - mogą atakowac właściwie z każdej strony boiska - wyobraź sobie jak to będzie funkcjonowało za 2-3 lata gdy młode pokolenie będzie dobrze zgrane. Kosmos.

3

@12Cule34 mój konik to mental i ocena nastawienia piłkarzy do gry - moim zdaniem od początku meczu piłkarze jak i Xavi źle byli nastawieni oraz brakowało charakteru chociaż jednego piłkarza jakim był Pique. Prawie cała moja kariera to psycholog sportowy w sekcjach młodzieżowych różnych klubów na zachodzie Europy, a teraz drugi sezon robię mental pierwszej drużynie Rennes, aby m.in. młodzi zawodnicy łatwiej osiągali wyniki sportowe oraz aby lepiej współpracowali z dorosłymi kolegami. Ja od lat siedzę we wprowadzaniu młodych do dorosłej piłki, zatem to co się dzieje w Barcelonie z młodymi jest mi znane i widzę błędy Xaviego inaczej niż większość kibiców. Mam porobione różne kursy trenerskie aby lepiej rozumieć problemy zawodników i nie wspominając już o problemach sportowych widzę w Barcelonie nowy problem - brak liderów w szatni i na boisku. Po de Jongu widać że by chciał być, ale Xavi go blokuje tak jakby latem klub chciał go sprzedać. Fajnie że rozumiesz mój punkt widzenia - dla mnie przegraliśmy derby, a piłkarze nie zasłużyli na tak miłe przyjęcie przez "kibiców" na treningu - takie rzeczy wręcz szkodzą z psychologicznego punktu widzenia bo to jest wręcz nie zdrowe ze sportowego punktu widzenia.

0

@Malibu oj bardzo dużo piłkarzy takich było - zobacz przykład Philippe Coutinho - fenomenalny w LFC, a gra w Barcelonie wręcz go paraliżowała. Czynników powodzenia lub jego braku może być bardzo wiele, ale w miarę zdrowa praca "głowy" to absolutna podstawa.

1

@Safrani dzięki wielkie!

0

@waletpl I tak i nie - z racji tego że zanim trafiłem do Francji to właśnie w Anglii pracowałem jako psycholog sportowy w klubach piłkarskich, a konkretnie zajmowałem się młodymi zawodnikami to nie jest aż tak różowo jak może się wydawać. Kiedyś było coś w ten deseń co opisujesz, ale pandemia bardzo wiele zmieniła i aktualnie kluby umywają ręce - liczba odrzucanych piłkarzy jest teraz tak gigantyczna że nie dali by rady wszystkim pomóc. Aktualnie ze strony klubów 3 miesiące pomocy psychologicznej plus wsparcie edukacyjne jeśli to koniec z piłką i tyle, ale im bardziej na północ od Londynu tym pomoc mniejsza. Dużo zależy od lokalnych społeczności - supportersi częściowo przejęli część funkcji niegdyś klubowych, częściowo dostają jakieś grosze od klubów ale w ramach stowarzyszeń pomagają młodym, niestety często pod warunkiem że są to lokalne dzieciaki z biednych rodzin. To trudny temat bo widziałem przez kilkanaście lat sporo dramatów, wynikających również często z różnic kulturowych.

@slayer W dzisiejszym świecie trzeba być świadomym świrem - jeśli w dzisiejszych czasach 18-20 latek osiąga przykładowo sportowy top jak na swój wiek jak Pedri, Gavi czy wcześniej Mbappe lub lata temu Messi - nie da się być normalnym człowiekiem. Każdy człowiek jest inny i na inne bodźce reaguje - szoku o którym piszesz nie da się zamortyzować, najlepiej jest gdy balansuje się na granicy myślenia że piłkarz może grać lepiej i jest tego świadomy, a z drugiej strony żeby miał poczucie że zrobił wszystko co mógł. Depresja lub dołki mentalne często wynikają z myślenia że piłkarz mógł zrzobić więcej, zatem trzeba pracować odpowiednio wcześniej z piłkarzem aby miał bardzo wysoką samoocenę, ale jednocześnie miał świadomość swoich ograniczeń. Ja aktualnie pracuję z zawodnikami będąc wdrożony w sprawy piłkarskie - rozmawiam o kontuzjach, rehabilitacjach, problemach rodzinnych, problemach ze strzelaniem z dystansu, rozwiązuje problemy ze strachem, wstydem, dojrzałością itp itd., a w dodatku często jestem pośrednikiem pomiędzy klubem a piłkarzem. To jest gigantyczny obszar, ale dający mi kontrolę czy dany zawodnik dobrze się rozwija także mantalnie. Wiem że w Barcelonie tego nie ma, mamy XXI wiek, a klub nadal jest wiele lat nawet za klubami drugiej ligi francuskiej czy angielskiej pod tym względem. Do tego dochodzi jeszcze zarządzanie złością, frustracją itd - najlepiej by było aby wszystkie szkółki i rezerwy miały na stałę pracujących psychologów jak ja - fakty są jednak takie że nawet pierwsza drużyna Barcelony ma psychologa z doskoku, zatem o czym my tu mówimy. Hiszpania pod względem pomocy psychologicznej młodym zawodnikom jest bardzo daleko za czołówką Europy, a dzisiejszy świat piłki wymaga ich dużo więcej niż kiedyś. To bardzo trudny temat.

16

Nie ma co rzucać oskarżeniami - dziewczyn łaknących fejmu jest wiele na tym świecie.

4

Niech zawodnicy zaczną grać na swoich pozycjach i będzie dobrze.
To Xavi odpowiada za bezsensowne ustawienie linii ofenfywnej oraz rotacje.
Przepraszam bardzo:
Raphinia - w tym sezonie ma 2 gole i 4 asysty - nic z lewego skrzydła
Torres - 5 goli i 1 asysta - nic z lewego skrzydła
Fati - 3 gole i 3 asysty - wszystko z lewego skrzydła
Memphis - 1 gol - zdobyty z lewego skrzydła (prawie nic nie grał ale potrafi tam grać)

Wystarczy że Xavi nie będzie kombinował:
1) Prawe skrzydło - niech Dembele/Raphinia tam grają na maxa, a w ostateczności Torres
2) Środek ataku - niech Lewy gra te 70 minut na maxa i niech Torres rozwija się tak jak Guardiola go przygotowywał na środku, gdzie potencjał rozwojowy ma największy
3) Lewe skrzydło - jak Fati jest zdrowy i na tej pozycji ma wyniki to niech tam złapie w końcu formę i niech się dalej rozwija. Z doskoku niech wchodzi Memphis albo jakieś szaleńśtwo pokroju Balde i niech każdy zawodnik zna swoje miejsce, a nie co mecz jeśłi ktoś gra to na każdej pozycji po 15 minut - jak mają złapać piłkarze świetną formę jak co mecz jest jeden wielki eksperyment.

Xavi kurde, co z tobą! Obudź się :) Tutaj nie ma wielkiej filozofii - niech każdy gra i rozwija się na swoich pozycjach i nie będzie tematu "Lewy-dependencii". Lewy też więcej by bramek zdobywał gdyby wiedział jak jego partnerzy będą grać co mecz - dlatego regularne granie na swoich pozycjach jest tak kluczowe.

0

@Gaz Źle mnie zrozumiałeś - nie napisałem, że zawodnicy grający na Mundialu są bez formy tylko ogólnie zawodnicy bez formy.
Nie oceniam formy piłkarzy na Mundialu bo to nie ma sensu, zobacz że Hiszpania odpadła z turnieju blisko miesiąc temu. To w jakiej formie są przykładowo hiszpańscy piłkarze nie ma związku z Mundialem.

1

@Rewolucja123 - zgadzam się - nieprzemyślane transfery niszczą rozwój zespołu, a nowi zawodnicy nie są nawet w 50% odpowiendnio wykorzystywani.
Po to piłarze przygotowywani są do gry przez kilkanaście lat aby będąc już w dorosłej piłce grać na swoich pozycjach.
@Emhyr , @partymaker , @kulek22 Pamiętajmy że Pedri, Gavi, Balde i reszta dzieciaków do wieku 24-26 lat mają jeszcze trochę czasu. Jeśli mamy wielu bardzo młodych zawodników, którzy przez kilkanaście lat mają stanowić o sile Barcelony to tylko i wyłącznie rozwojowo powinien być traktowany zespół. Rozwojowi zawodnicy których Barcelona sprowadziła po to grają od kilkunastu lat w piłkę na swoich pozycjach aby w dorosłej piłce ich potencjał był możliwie mocno widoczny. Zauważcie że transfery Laporty dla jednego będą złe, a dla innego dobre jeśli brać pod uwagę spojrzenie stricte sportowe i spojrzenie stricte rozwojowe.
1) Torres - nie podnosi sportowo jakości zespołu, ale rozwojowo ma potencjał do bycia topowym napastnikiem w stylu Lewego - Barcelona nie zapłaciła za niego gigantycznych pieniędzy za piłkarza jakim jest, a jakim może być. Gdyby wchodził za Lewego chociaż na 20-30 minut jak przygotowywał go Guardiola to można by było mówić że rozwija się - tak nie jest.
1) Kessie - zmarnowana pensja bo brak pomysłu na piłkarza - ani sportowo, ani rozwojowo się nie broni bo nic nie wnosi.
2) Kounde - sportowo i rozwojowo wszystko się zgadza - jest świetnym SO, a może być genialnym i jednym z najlepszych na świecie SO. Wszyscy eksperci - nawet na ostatnim podcaście UTDLR boją się że marnowany będzie na dobrego PO.
3) Raphinia - kupiony najbardziej defensywny skrzydłowy świata do zespołu który chce być najbardziej ofensywny, a gra często na lewym skrzydle, gdzie jego efektywność jest zerowa. Nie jest to zakup ani rozwojowy ani stricte sportowy bo dublujemy pozycje.
4) Bellerin - zmarnowana pensja, piłkarza brak
5) Alonso - trzeci lewy obrońca powinien być do ogrywania, a na środku Chadi Riad - kolejna zmarnowana pensja i potencjał rozwojowy.
6) Nico - został wypożyczony tylko dlatego że przyszedł Kessie, zmarnowany rok w Valencji biorąc pod uwagę kontuzję której teraz się nabawił.
7) Christensen - jego przybycie broni się w 100% - przy nim obrońcy mogą się rozwijać, a sam już teraz reprezentuje godny poziom.
8) Lewandowski - jego przybycie broni się w 100% ze sportowego punktu widzenia, ale jest bezsensowne z punktu widzenia rozwoju zespołu - nie mamy wyróżnionego przez Xaviego zawodnika na 9, który przy nim powinen być szkolony, domyślnie jest to Torres, ale nie jest traktowany jako zmiennik Lewego, a skrzydłowy. Jeśli już na wiosnę 2022 był plan sprowadzenia Lewego to rozwojowo trzeba było szkolić Torresa na jego zmiennika oraz zostawić Jutglę. Posiadając jedną z najlepszych 9 na świecie i nie rozwijać zawodników na tej pozycji to grzech.
Odnośnie Moukoko - ja jestem fanem jego talentu, pamiętam go jeszcze z turniejów młodzieżowych jak miał 12-13 lat - super dzieciak już wtedy z mentalem zwycięzcy itd, ale pamiętajmy o najważniejszym - sportowo on nie zapewni nam więcej niż Fati czy Torres - oni wszyscy muszą się rozwijać i to na swoich pozycjach, do których byli latami przygotowywani. Na każdego zdolnego piłkarza musi być plan rozwojowy - nie może być jak z Kessiem że klub bierze bo za darmo, a Xavi nie wie gdzie go wstawić. Jeśli nie będzie pomysłu na Moukoko jak z pozostalymi 5-7 młodymi piłkarzami którzy są blisko pierwszego zespołu to wiele nie wniesie do zespołu. Najważniejsza kwestia, z którą Lewandowski by musiał się pogodzić to fakt że musiałby grać mniej, chyba że z Moukoko zrobią cofniętego Griezmanna. Ja już pisałem o Moukoko dlaczego uważem że jego agent nie będzie zachęcał do gry w Barcelonie, ale jeśli jakimś cudem wybierze nasz klub to będzie super, lecz bez planu na zawodnika będzie to kolejny marnujący się super-talent.

7

W jakimś stopniu można powiedzieć że to brutalna rzeczywistość - granie w szkółce czy rezerwach dużego klubu to już jest wyróżnienie, ale aby osiągnąć sukces trzeba mieć jednocześnie bardzo dużo zdrowia, szczęścia, talentu, wytrwałości i nieustępliwości oraz odporności na pokusy.
Mam świadomość że spora część kibiców Barcelony to kibice sukcesu, ale warto spojrzeć też na futbol od czasu do czasu szerzej. Wg mnie każdy kibic powinien znać chociaż zarys pojedynczych historii piłkarzy ze szkółki czy rezerw, aby mieć świadomość jak daleka droga jest od bycia piłkarzem w szkółce po możliwość pojawienia się chociaż na chwilę w pierwszej drużynie. Lata ciężkiej pracy i wyrzeczeń wielkiej liczby osób. Mało osób wie co może czuć 19-latek, który po 10 latach poświęceń dowiaduje się, że jest za słaby na pierwszą drużynę, mental mu mówi aby pracował dalej i nie poddawał się, a po kilku latach w wieku 25-27 lat stwierdza grając gdzieś w 3 lidze hiszpańskiej, że jednak nie będzie reprezentował swojego kraju czy grał w wymarzonym klubie. Często taki piłkarz kontynuuje swoją karierę bo wydaje mu się, że to najlepsza rzecz jaką jest w stanie w życiu robić, czyli grac w piłkę, lecz procent piłkarzy z depresją wywołaną brakiem sukcesów sportowych z roku na rok jest coraz większy i nie mówi sie o tym wiele.
Dobrym przykładem jest Guillem Jaime, który nie tak dawno temu wygrał Ligę Młodzieżową UEFA, zdaniem niektórych obserwatorów miał potencjał aby dostać szansę gry w pierwszej drużynie Barcelony, a jednak teraz po 8 latach poszedł do Intercity - z punktu widzenia kibica "był za słaby" - z punktu widzenia psychologa "był 8 lat w bańce wypełnionej marzeniami która pękła". Pisząc o takich piłkarzach liczę na to, że chociaż część kibiców zwróci uwagę na podstawowe kwestie - 99% to profesjonaliści od dzieciństwa, która prowadzi wręcz ascetyczny tryb życia i wszystko jest podporzadkowane tylko jednemu, pozostałe 0.999% to piłarze jak Riqui Puig, którzy osiągnęli wszystko i przestali ciężko pracować, a 0,001% to piłarze z topu (nie kilku topowych zespołów, a grający w pierwszych ligach).
Trzeba mieć bardzo dużo szczęścia, szczególnie w tak mocno sprofesjonalizowanej piłce, gdzie piłkarze zaczynają przypominać maszyny już w wieku 24-26 lat.

12

Komunikat Komitetu Rozgrywkowego zamyka temat - nie będzie żadnych walkowerów.
Fakt jest jednak taki że wyrok sądu pozwalający Lewandowskiemu grać w meczu z Espanyolem jest bardzo niefortunny bo wiadomo że na 100% przynajmniej na 1 mecz i tak będzie zdyskwalifikowany. To jedna z najgłupszych decyzji o jakich słyszałem w piłce w ostatnich latach. Szkoda że Barcelona wojowała "dla zasady", bo jak założymy że za kilka/kilkanaście tygodni w Barcelonie nie będzie już walki o żadne puchary, a Lewy dostanie dyskwalifikację na 3 mecze to wyjdzie że będzie miał miesiąc bez grania w piłkę, a być może i mecz z Realem mu przepadnie. Eh...

1

@ELBARCAVISCA dzięki wielkie!

1

@kejdzi Ja tak samo uważam że wszystko winą jest Bartomeu, tak samo uważam że Laporta zastał Barcelonę w dużo gorszej kontycji finansowej niż się spodziewał, tak samo uważam że kroki jakie zostały podjęte to były potrzebne aby klub mógł funkcjonować.
Tak jak można pochwalić Laportę co do ratowania Barcelony, tak uważam że przy zakupie zawodników nie przemyślano tych zakupów. Nie rozumiem po co wszystko wrzucasz do jednego worka - to że krytykuję klub za bezsensowną politykę transferową to nie znaczy że nie doceniam dobrych ruchów na płaszczyźnie ratowania Barcelony. Krytyka i chwalenie nie wyklucza się jeśli dotyczy różnych płaszczyzn. Polityka transferowa jest bez sensu prowadzona bo każdy robi co innego - co innego chce Xavi, co innego Alemany i co innego Laporta. Barcelony nie stać na piłkarzy z którzy będą grać na innych pozycjach niż są stworzeni do danych pozycji:
1) Kessie - zmarnowana pensja bo brak pomysłu na piłkarza
2) Kounde - kupiony genialny SO, a przerabia się go na średniego PO
3) Raphinia - kupiony najbardziej defensywny skrzydłowy świata do zespołu który chce być najbardziej ofensywny, a gra często na lewym skrzydle, gdzie jego efektywność jest zerowa.
4) Bellerin - zmarnowana pensja, piłkarza brak
5) Alonso - trzeci lewy obrońca powinien być do ogrywania, a na środku Chadi Riad
6) Nico - został wypożyczony tylko dlatego że przyszedł Kessie
7) Christensen - jego przybycie broni się w 100%
8) Lewandowski - jego przybycie broni się w 100% ze sportowego punktu widzenia, ale jest bezsensowne z punktu widzenia rozwoju zespołu - nie mamy wyróżnionego przez Xaviego zawodnika na 9, który przy nim powinen być szkolony, domyślnie jest to Torres, który wykorzystywany jest w nieumiejętny sposób. Jeśli wiadomo było od wielu miesięcy że jest plan aby Lewy mógł grać w Barcelonie to nigdy w życiu nie powinien być sprzedawany za totalne grosze Jutgla.

Jak widzisz pieniądze można wydać na wiele sposobów - jeśli Barcelona lekką ręką rezygnuje z takich zawodników jak Boubacar Kamara (0 euro), Enzo Fernandez (12mln euro) itp. piłkarzy - przecież Raphinia z kontraktem to jakieś 120mln euro - za tym można było bez problemu kupić 4-5 genialnych piłkarzy w wieku 20-24 lat, którzy w niedalekiej przyszłości będą crackami, a tych kilka sezonów mają w nogach. Sam pisałem o wielu ciekawych piłkarzach, których znam i czekają na ruch Barcelony, a potem okazywało się że Barcelona zainteresowana jest tylko piłkarzami od wybranych agentów. To nie jest zdrowe tak samo jak rezygnacja z genialnych piłkarzy przez Alemany'ego, a których zaklepywał jeszcze jego poprzednik (dzisiej to aż 4 gwiazdy po Mundialu). Ja co sezon mam w drużynie 6-8 nowych zawodników i absolutnie każdy nie dość że się rozwija to ich wartość rynkowa rośnie - w przypadku Barcelony trudno znaleźć piłkarzy, których wartość rośnie lub ich jakość piłkarska wzniosła się na wyżyny.
Kolejne 3 okienka - nie wróżę że coś się wydarzy wielkiego - klub w końcu musi zacząć rozwijać piłarzy jakich posiada. Jeśli nadal będziemy ładować setki milionów w piłkarzy którzy mają grać na nie swoich pozycjach to nie liczę na cuda. Jak już najbardziej charakterni piłkarze zaczynają podważać decyzje trenera/klubu to nie jest tak dobrze jak by mogło się wydawać jeśli chodzi o kierunek rozwoju zespołu. Zainwestowaliśmy jak w zespół który ma walczyć o trofea, a nie się rozwojać - jak widać nie wyszło bo trofea po styczniu już mogą poodpadać, a rozwoju zawodników nie widać.

0

@HarveySpecter Uważaj jak chcesz - nie pytałem cię o zdanie. Wyraziłem się na temat fanów/gapiów/kibiców którzy przyszli na trening i tyle. Logiczne jest że ze sportowego punktu widzenia wygrana to wygrana, a remis to remis, logiczne również że ze strony fanowskiego to również remis, lecz ja nie pisałem o aspekcie sportowym, a aspekcie kibicowsko-supporterskim - dla tej części kibiców to porażka.
Gdyby w Barcelonie byli kibice w rozumieniu kibicowskim czy supporterskim to na treningu o którym mówimy to zespół słyszałby "gniew" spowodowany brakiem wygranych derbów, a nie zadowolonych fanów i gapiów, którzy mogą sobie zrobić fotkę smartfonem z trybuny. Spokojnie, w ciszy, żeby broń boże nie przeszkadzać w treningu. Być może piszę o czymś czego nie rozumiesz, zatem zamykam temat - bo to inne spojrzeznie zarówno na futbol jak i na część kibiców, których Barcelona niewątpliwie posiada. Barcelona potrzebuje zarówno głośnych i walecznych kibiców, jak i takich samych piłkarzy.

1

@HarveySpecter Ja prawie od 20 lat pracuję w różnych klubach w wielu ligach europejskich - od Luksemburga po Belgię, Holandię, Anglię czy teraz Francję zawsze zasady były takie same - przy bramkowym remisie derby wygrywa drużyna przyjezdna, a jedyna opcja braku zwycięzcy derbów to bezbramkowy remis. Lata temu jak mieszkałem w Polsce nie miałem styczności z piłką nożną w wydaniu kibicowskim, zatem się nie wypowiadam.

1

Trochę to nauczka dla Barcelony - lepiej było wypożyczyć Nico do takiego zespołu jak Girona, gdzie miałby pierwszy skład i niemal w każdym meczu zdobywał cenne doświadczenie. Połasili się za kilka euro mniejszej do opłacenia pensji, a chłopak spadł tak nisko fizycznie jak i mentalnie że głowa mała. Dziwię się że nikt nie pomyślał że w Valencii młodzi pilkarze z Barcelony na wypożyczeniu nie są traktowani na równi z innymi - trzeba być wyraźnie lepszym aby wygrać rywalizację, a kibice również nie patrzą przychylnie na takie osoby. Sezon zaczynał na równi z Guillamonem, a dzisiaj ten drugi go wręcz deklasuje - teraz śmiało można powiedzieć że cały sezon został zmarnowany bo jak wróci po kontuzji to będzie się jedynie odbudowywał i pewnie będzie trwało to do wakacji. Wielka szkoda.

1

Masakra - równie dobrze Barcelona powinna zamieścić na stronie komunikat że sędzia dobrze prowadził zawody i że w derbach postanowiliśmy sprezentować punkt Espanyolowi aby ich kibice też mieli trochę radości...

1

@12Cule34 Takie są kibicowskie zasady w całej Europie - nie ma znaczenia co robił sędzia - liczy się wynik. Jako fan Barcelony oczywiście uważam że Barcelona jest tysiąc razy lepsza, ale jako kibic boli mnie to dużo bardziej niż zwykłego fana czy sympatyka. Wbrew powszechnej opinii - w Barcelonie są nadal ruchy kibicowskie i dla nich ten mecz miał duże znaczenie, dużo większe niż mecz z Atletico czy Getafe.
Barcelona może przegrać lub zremisować z każdym - ale w prestiżowych i derborych starciach powinna walczyć - ja w ostatnich minutach nie widziałem szaleńczego dążenia do zwycięstwa, nawet nie widziałem zalążka zwycięskiej mentalności i to w takim meczu. Dodatkowy karny trening to nie za zremisowanie pierwszego lepszego meczu, a za fakt że zawiedli swoich kibiców. Brakuje takich charakterów jak Pique - z nim by charakteru, motywacji i koncentracji nie zabrakło.

1

@Bogan dzięki wielkie!

1

Pytanie czy jest to 15tyś gapiów czy jest ich dużo aby powiedzieć kilka cierpkich słów zawodnikom i sztabowi szkoleniowemu, przez których Espanyol będzie rządził przez kolejne miesiące w Barcelonie...

2

Szanse wynoszą 50% - albo uda się odwołać albo nie - bardziej martwi mnie fakt, że wielu zawodników po Mundialu wygląda jakby byli bez formy.

2

@Rewolucja123 dzięki, bardzo jestem dumny z nominacji, lecz szczerze to wątpię abym wygrał lub był w czołówce - przez ostatnie miesiące pisałem sporo gorzkich komentarzy jak widzę pewne kwestie w Barcelonie bez "pucowania" - wiem że ludzie tego nie lubią, jakaś tam "moja prawda" nie jest tak atrakcyjna jak komentarze wesołe lub hajpujące wszystko i wszystkich. Pożyjemy zobaczymy, w każdym razie nominacja ode mnie w 100% przemyślana i zasłużona wędruje do Ciebie.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?