1

@pt9 Warto pamiętać że NBA to "amerykańsko-kanadyjska liga koszykarska, o charakterze profesjonalnym" - słabe zespoły zawsze są w lidze, w której nie ma rotacji. Tak jak napisałem - to ładnie opakowane show, dlatego europejska koszykówka, gdzie liczy się czysty sport bez dopingu zyskuje bardzo na popularności.
PS: Urlep to legenda, świat się zmienia, a on nadal top:)

2

@pt9 Brawo - bardzo mądry komentarz - NBA jest ładnie opakowana ale strasznie nudna, miliard gwizdków co przekłada się na małą ilość walki, a zawodnicy w ostatnich latach to bardziej celebryci niż wojownicy parkietu. W rozgrywkach europejskich jest nieporównywalnie więcej walki i jest to prawdziwa koszykówka, przy której młodzież zakochuje się w tym sporcie.
Często na La Rambli widziałem jak kibice podniecali się w komentarzach meczami koszykówki, a pewnie nie widzieli meczu na żywo - miałem okazję być na kilku meczach i szczerze blisko 20 lat temu trybuny Śląska Wrocław były nieporównywalnie głośniejsze gdy na parkiecie szalał legendarny Zieliński i Wójcik. Na meczach NBA nie stać mnie było na bilety przy parkiecie, ale w sektorach w których siedziałem głośniej darli się głodni ludzie niż kibicujący haha - magia telewizji:)
PS: Europejska koszykówka wychodzi powoli z cienia - https://www.mvpmagazyn.pl/artykul/europa-w-cieniu-nba-to-dawno-przestala-byc-prawda

4

@kejdzi i @FCBurnley - panowie nie ma co się denerować - wszyscy kibicujemy Barcelonie i martwimy się o przyszlość finansową i sportową klubu. W nowym roku życzę wszystkim dużo merytoryki i zdecydowanie mniej spin. Szczerze to nie chciałbym mieć satysfakcji z tego że miałem rację pisząc wiele miesięcy temu jak to się skończy. Laporta podjął wielkie ryzyko i przegrał - nawet ludzie na podcastach UTDLR, który hajpowali wszystko "co nowe" dzisiaj zauważają że chcieliby chociaż pod koniec sezonu zobaczyć światło w tunelu związane z rozwojem zespołu i stylem drużyny. Regres młodych zawodników jest niepodważalny - mają gorsze statystyki pomimo tego że są bardziej doświadczeni, lepiej przygotowani fizycznie itd. Wraz z przyjściem Xaviego pojawił się niepokojący trend zbyt szybkiego końca rozwoju zespołu, na rzecz trendu szukania gotowych piłkarzy zapominając że młodzież nadal musi się rozwijać. Takie są fakty, takie są statystyki oraz tak należy ocenić sprowadzanie zawodników z łapanki lub układów, którzy godzą się tymczasowo mniej zarabiać.

1

@Emhyr Na prawej obronie Roberto zjada Kounde i każdego innego piłkarza Barcelony grającego na tej pozycji. Podałem ci aż 7 argumentów wynikających ze statystyk oraz 2 argumenty wynikające z doświadczenia i zgrania. Takie są fakty - zatem przyjmujesz rzeczywistość jaka jest albo wkładasz głowę w piasek i smyrasz się po jajkach z innymi "ekspertami z labambli". Kounde jest najlepszy w tym sezonie jak gra na SO, może zburzę ci spojrzenie na świat, ale to nie jest tak że dobrego piłkarza postawisz gdziekolwiek na boisku to będzie grał dobrze - idąc twoim tokiem myślenia Kounde równie dobrze może grać na ataku za Lewego lub na bramce za ter Stegena. Bezsens totalny - po to piłkarze uczą się grać na "swoich" pozycjach aby grać w sposób najbardziej efektywny i to statystyki pokazują. Kounde ma predyspozycje do gry zadaniowej, zatem na pojedynczy mecz może przygotować się do gry pod konkretnego przeciwnika jak ma odpowiednio dużo czasu (patrz Sevilla), ale to gościnne występy na tej pozycji.
Statystyki również pokazują że Raphinia i Dembele grający na lewym skrzydle nie są tak efektywni jak na prawym - rozumiem że to też dla ciebie szok i każda logicznie myśląca osoba musi się teraz "stuknąć w łeb"....

4

@jedrek7000 każdy rozumie słowa w taki sposób jaki chce zrozumieć - kwestia dobrych intencji lub ich braku.
Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć że alkoholik uzależniony od hazardu z licznymi próbami samobójczymi może w końcu skutecznie tego dokonać. Twoja interpretacja wypowiedzi Stano dosyć mocno przekracza to co przekazał. Stano jest jaki jest, ale to oczytany człowiek, posiadający umiejętność szerszego spojrzenia na różne tematy. Jako psycholog mogę powiedziec tylko tyle - kto ma szersze spojrzenie lub wyżej rozwiniętą inteligencję emocjonalną to jego wypowiedź jednoznacznie zinterpretuje i nie będzie w tym niczego nadzwyczajnego. Z drugiej strony bezmózgie buractwo zrobi mu zasięgi bo nie zrozumie tak banalnie prostego przekazu.

4

@Emhyr i @daniel32778 Bądźmy poważni - Roberto w tym sezonie zagrał w kilku spotkaniach aby się odbudować po kontuzji i wygenerował najlepsze statystyki na BOKU OBRONY. Kounde poza meczem z Sevillą (2 asysty) grając na boku obrony z żadnym przeciwnikiem niczego nie pokazał.
Roberto grając na boku zrobił 2 gole, 2 asysty, a w pozostałych statystykach, które są kluczowe dla oceny gry na boku obrony wręcz nokautuje każdego zawodnika z naszej kadry: kluczowe podania, wielkie szanse, kreowanie okazji, uskrzydlanie akcji ofensywnych, oczekiwane asysty itd. Kounde można zadaniowo ustawić na jeden ważny mecz, ale regularna gra na boku to marnowanie jego potencjału (i dowód na to że źle zostaly zaplanowane transfery latem). Można powiedzieć że to taki sam bezsens jak granie 2 prawymi skrzydłowemi po dwóch stronach boiska, gdy na lewej stronie efektywność gry jest daleka od optymalnej Raphini czy Dembele. Tak samo Kounde wspiera ofensywę bardziej wyprowadzając piłkę ze środka lub atakując w polu karnym przy dośrodkowaniach niż grając na wahadle - jeśli tego nie widzicie lub nie rozumiecie to kończę merytoryczną dyskusję i zostawiam was do dyskusji z "ekspertami z labambli".

6

@Emhyr Roberto jest taki przeciętny że grając kilka meczów w sezonie wygenerował lepsze statystyki grając na prawej obronie niż Kounde, zdobył więcej asyst niż Pedri przez całą kadencję Xaviego czy zjada liczbami tak zachwalanego Gaviego w tym sezonie.
Xavi potrzebuje jakiegoś zawodnika który generuje liczby - gole, asysty i potrafi włączyć się do akcji ofensywnych. Biorąc pod uwagę że na prawej obronie nie może grać wiecznie połamany Araujo, posiadający gorsze statystyki na tej pozycji Kounde czy nie istniejący Bellerin to zdrowy Roberto wydaje się wręcz crackiem na tej pozycji przy zawodnikach jakich posiadamy.
W dodatku zawodnik należy do bardzo wąskiego grona zawodników który robi atmosferę w szatni (większość to ciche myszki), a na boisku wnosi jakby nie patrzeć doświadczenie. Jak Xavi go chce i ma mało zarabiać to nie ma co śmieszkować - przy takiej ilości lat gry dla Barcelony można zachować odrobinę szacunku.
PS: Roberto potrafi grać z Dembele - to też plus.

0

@FCBurnley nie ma co się obrażać - ja każdego szanuję kto chce dyskutować - kolega ma jakiś punkt widzenia, a są tacy którzy nie powiedzą nic konstruktywnego a obrażają jak ktoś ma inne zdanie. Może gdybym nie siedział w piłce i pracował w klubie który specjalizuje się we wprowadzaniu młodych zawodników do dorosłej piłki to bym miał inne zdanie, ale fakt jest jednak taki że Laporta i Xavi wstrzymali lub wydłużyli lata powrotu Barcelony na top - działali w dobrej wierze ale w jednym i drugim przypadku poniosła ich fantazja. Zmiana pokoleniowa w Bayernie trwa już 4 sezon, a ludzie liczą na cudy w Barcelonie która nie dość że kupuje niepotrzebnych zawodników jeśli z ich usług nie korzysta to jeszcze nie rozwija młodych, a daje im kosmiczne kontrakty.

4

@kejdzi Proponuję to samo co pisałem i latem i zimą, czyli powinniśmy rozwijać zespół.
Jeśli w szerokiej kadrze masz 6-8 dzieciaków bez dużego doświadczenia w dorosłej piłce oraz weteranów to trzeba w pierwszej kolejności określić perspektywę 3/4-letnią oraz dokonywać wzmocnień na pozycjach, na których weteranów już nie będzie. Na prawej obronie czy na pozycji pivota nawet nie podjęto starań aby zastąpić weteranów, a były dostępne za darmo przekoty, które lada dzień będą grały na światowym poziomie i które same pukały do bram Camp Nou.
W Barcelonie transfery zostały przeprowadzone całkowicie bezsensownie - zdublowane lub potrojone zostaly pozycje zawodników do rozwijania na tych samych pozycjach, a efekty mamy takie że rozwój naszej młodzieży wydłużyliśmy lekko o 2 sezony z 2 powodów: 1) Xavi nie rozwija młodych bo nie ma na to czasu, gdyż liczy się wynik sportowy, 2) pozycje się dublują, a grają tylko piłkarze, na które klub dużo wydał.
Barcelona nie jest teraz topowym klubem - jest mocnym średniakiem grającym na poziomie LE, zatem powinniśmy płacić dużo mniej, a w szczególności młodym zawodnikom (aktualnie dostają takie pensje jakby mieli 25-26 lat i byli crackami). Nie może być tak że Araujo czy Balde jest dogadany na dużo niższą pensję z klubami PL niż daje Barcelona i jeszcze trwają negocjacje aby wyciągnąć jak najwięcej. Klub nie może być zakładnikiem ciemnej masy o nazwie socios, gdzie pierwszy lepszy szczaw dyktuje warunki takiemu klubowi jak Barcelona tylko dlatego że jak klub nie przedłuży umowy to będzie "jechane".
Zauważ że Christensen i Kessie nie są wykorzystywani odpowiendio - pieniądze się marnują, Raphinia i Dembele marnują potencjał grając na zmianę na lewej stronie, gdzie tego pierwszego znam osobiście i bardzo go lubię, ale to zmarnowane pieniądze biorąc pod uwagę że nie mamy jeszcze nawet spłaconego Ferrana. Jak już jesteśmy przy Torresie to nie dostaje właściwie minut na środku ataku, a Fati prawie nie gra, już nawet nie mówię o lewej stronie. Łącznie mamy taki efekt że z wyjątkiem Lewego każdy młody atakujący przestał strzelać gole, a każdy młody pomocnik przestał asystować (Pedri ostatnia asysta w lutym). Jak dodasz do tego złe zarządzanie zdrowiem Araujo, któremu Xavi nie ufa na środku obrony oraz Balde, którego zweryfikował Mundial - mamy taki efekt że młodzież przez ostatnie pół roku zaliczyła gigantyczny regres do tego stopnia że ludziom podoba się teraz gra de Jonga, który również właściwie przestał asystować.
Ja jestem zwolennikiem transferów, ale przemyślanych, które rozwiązują problemy kadrowo-taktyczne oraz jednocześnie pomagają rozwijać zespół. Jest olbrzymia ilość zawodnikót, którzy mogą podnieść jakość piłkarską Barcelony i są to wręcz śmieszne wydatki. Jeśli prześledzisz moje archiwum, gdy pisałem o piłkarzach którzy chcieli za darmo lub sami oferowali się Barcelonie za śmieszne pieniądze to zauważysz że było aż 6 piłkarzy, którzy dzisiaj by mogli grać lub ocierać się o pierwszy skład. Łącznie by byli tańsi niż koszt utrzymania Roberto i Bellerina... Nowe zasady odnośnie dźwigni finansowych są dobre - bo rozwiązują problemy finansowe klubów, a gdyby obowiązywały wtedy, do bardzo możliwe że byśmy w Barcelonie mieli mniej długów oraz mniej zobowiązań wobec agentów na zasadzie "masz niższą pensję, ale za rok kup tego i tego". Bądźmy realistami - wiele wskazuje że kolejne wzmocnienia Barcelony to nie będą najlepsi piłkarze na rynku tylko ci którzy są powiązani z agentami obecnych zawodników.

0

@waletpl Profesjonalni piłarze grają w profesjonalnych klubach, które uczestniczą w danych rozgrywkach. Jeden piłarz może grać w jednym klubie i uczestniczyć w jednych rozgrywkach. Oddziel okres działania kontraktu od rejestracji zawodnika na dany sezon w danych rozgrywkach - masz tysiące przypadków w Polsce, Europie i na Świecie, gdzie pół sezonu piłkarz gra w klubie X, a pół sezonu w klubie Y. Zawodnik może zawrzeć tylko jeden kontrakt definitywny na ten sam czas obowiązywania, ale jeśli zawiera kontrakt definitywny będąc wolnym zawodnikiem to nie robi to problemu (chyba że dane rozgrywki limitują skakanie z kwiatka na kwiatek np. do 2 klubów w ciągu jednego sezonu w ramach jednych rozgrywek).
PS: ja nie wiem jak jest Polsce bo nie mieszkam tam prawie od 20 lat, ale zakładając że ludzie nie prostują bananów to tak na logikę - po co w Polsce styczniowe okno transferowe jeśli przykładowo Legia miałaby nie mieć możliwości kupić piłkarza Piasta i móc nim grać na wiosnę:) Legia mogla by również przygarnąć piłkarza, który na jesieni grał w Górniku ale stał się wolnym zawodnikiem - on też może grać przecież na wiosnę w Ekstraklasie:).

19

@AllBundy Piszesz o legendzie Barcelony, która w każdym z ostatnich sezonów była najlepszym SO w drużynie... aż z ciekawości wszedłem zobaczyć kto polubił ten debilny wpis...

1

@waletpl Wczytaj się w szczegóły regulaminów, a nie w nagłówki. Wszędzie w internecie masz szczegółowo to opisane krótkie kontrakty - wiele klubów korzysta z takich krótkich kontraktów aby oszczędzić, zatem to normalne i na porządku dziennym. Jak w kontrakcie będzie zapis że danemu zawodnikowi kontrakt kończy się w lutym 2023, albo dzień po meczu z Malagą 15 kwietnia 2023 to tak będzie. Nie ma co tutaj filozofować.

7

Szkoda że rok temu nie było tych zasad - nie byłoby tego szaleństwa aby wydawać setki milionów na piłkarzy i ich kontrakty aby udawać że to coś sportowo zmieni... Pieniędzy byśmy nie zmarnowali, z pewnością byśmy byli dużo mniej zadłużeniu, a niepotrzebnych zawodników łatwiej by było się pozbyć. Zobaczymy na wiosnę w jakim kierunku klub będzie szedł.

5

Za 3 miesięce będzie miał już 24 lata - oby chłopakowi zdrowie zaczęło dopisywać i niech zagra chociaż pół sezonu bez kolejnych kontuzji. Trzeba trzymać kciuki bo talentu ma prawie tak dużo co genialny Thomas Vermaelen, lecz te kontuzje...

0

@JordiAlbion to jak Lewandowski w drugą stronę stronę - życie:)

23

@Nazio87 Luka Modrić - no nie da się go nie lubić, wielki mistrz, wielki profesjonalista, nigdy nie robił dram, a o Barcelonie i jej piłkarzach zawsze wypowiadał się z najwyższym szacunkiem (piłkarze Barcelony również zawsze darzyli go wielkim szacunkiem).

0

@Bogan Za kilka tygodni będziemy wiedzieli więcej - moim marzeniem jest przyjechać z Rennes na Camp Nou zatem muszą się postarać haha:) Ja widzę spore szanse, eksperci również, podobnie bukmacharzy. Wystarczy że Xavi będzie grał to samo co w lidze i na MU starczy.

0

Charakteru Pique w szatni również będzie brakowało - biorąc pod uwagę że top3 "atmosfericzów" aktualnej kadry jest Pedri, Dembele i Roberto to zdecydowanie brakuje takiej rasowej alfy, która ryknie, zagrzeje do boju, poklepie kogo trzeba, wydobędzie waleczność i koncentrację z innych. Gigantyczna ilość naszych zawodników to ciche myszki - od młodego Gaviego po doświadczonego Busiego. Tutaj ważną rolę musi odegrać Xavi - jeśli nie ma w szatni tak mocnego charakteru to musi albo wydobyć go z pojedynczego zawodnika (np. z de Jonga zrobić pyskatą wersję Alby) albo sam musi mocno wjeżdżać w zawodników (mentalnie i nie tylko).

0

@tbas , @Bogan Ponoć Barcelona to klub który walczy o LaLigę i ma zamiar być w niedalekiej przyszłości uznawana za topowy klub, a nie kolejnych X sezonów być średniakiem z mocną marką.
Z punktu widzenia zawodników jakich posiada MU to lepszy przeciwnik dla Barcelony niż moje Rennes bo w każdej formacji Barcelona może zbudować przewagę przy odpowiednim pressingu, a jeśli w każdej formacji jest w stanie zbudować przewagę to pokonanie MU jest bardzo prawdopodobne. Piłkarze MU nie potrafią grać przeciwko przeciwnikom grającym wysoko i szybko się gubią, nie są na tyle zgrani - wystarczy że Barcelona nie pozwoli im grać piłką i naturalnie będą się gubić popełniając indywidualne błędu. MU na PL dobre wyniki bo kluby z PL budują kadry pod nowoczesną piłkę, a jak stykają się ze starą szkołą to nie wiedzą co ze sobą robić. Zobaczcie sobie ich ostatni mecz a AV czy MC - zespołami które nie grają w brytyjskim stylu - nie potrafią grać z takimi zespołami, dlatego oceniam ich szanse bardzo marnie w konfrontacji z nami.

0

@Cotutajsiedzieje Testem dla Xaviego będą całe rozgrywki LE oraz wygrana LaLiga.
Co sam dwumecz z MU może pokazać? Że Barcelona potrafi wygrać z od lat źle zarządzanym klubem, który podobnie do Barcelony lata świetności ma za sobą? Biorąc pod uwagę jak czołówka PL na wiosnę będzie uciekać MU to można powiedzieć że na dzień dzisiejszy jest to bardzo mocny średniak z Premier League. Wydaje mi się że Barcelona aspiracje ma jednak większe niż MU.

0

@waletpl A w czym jest problem przy kontrakcie na pół sezonu? Wolny zawodnik podpisuje z klubem kontrakt na pół roku i po tym czasie znowu jest wolnym zawondikiem:) Wszystko jest kwestią do dogadania na linii klub-zawodnik - Barcelona to bardzo kreatywny klub jeśli chodzi o rozliczenia z piłkarzami -nie ma problemu. Problemem dla Barcelony domyślam się jest wypłacenie zaległych pieniędzy i dlatego klub chce aby został dłużej.

4

Nie wiem jak mam podchodzić do artykułów "wizerunkowych". No fajnie że Barcelona była w głowie Lewego i nikt inny hehe:) Biorąc pod uwagę że w chciał grać w Hiszpanii, a w Bayernie zrobił się kwas to zbyt wielu opcji nie miał - w Realu tłok, a równie medialny klub (Barcelona) nie posiada 9 takiej klasy i w perspektywie dopiero kilkuletniej dopiero wychowa albo zakupi kolejnego cracka do ataku. Słoneczna Katalonia na last dance z łącznym kontraktem powyżej 80mln euro oraz gigantycznie większymi możliwościami marketingowo-reklamowymi - nie ma lepszego miejsca dla piłkarza, który wygrał wszystko w piłce klubowej.

0

Genialny piłarz, ale jego poziom gry zjeżdża już 2 sezon - jeśli Barcelona liczy że kogoś odbuduje to powinna stawiać na pewniaki wiedząc że piłkarz będzie grał dużo lepiej niż w obecnym klubie (patrz Auba czy Vanderson, który lada dzień wystrzeli).

9

Busi powinien z honorami na jakie zasługuje zostać pożegnany, a nie nakłaniany do gry w nieskończoność.
Szkoda że Barcelona jest w dużym stopniu uzależniona od układów z agentami, którzy wciskają nam Nevesów itp., których nawet sztab szkoleniowy nie chce. Mam nadzieję że latem do Barcelony trafi Kante, który odbuduje się na wiosnę w Chelsea oraz jakiś talent, który sam będzie chciał grać w Barcelonie.
Rok temu Kamara walczył o grę w Barcelonie - klub go nie chciał, a dzisiaj kluby które przegrają walkę o Bellinghama ruszą właśnie po niego. Tak zostawię tylko poniższego tweeta - tak wygląda chłopak który gra swój pierwszy mecz po długiej kontuzji, która zabrała mu możliwość gry na Mundialu (dla mnie to był idealny następca Busiego):
https://x.com/GretigreTreize/status/1607496173287538688
Takich następców Busiego jest kilku, których Barcelona może sprowadzić i w bardzo krótkim czasie zrobić z nich topowych piłkarzy - pytanie czy klub będzie potrafił wyjść z układów na zasadzie "ja ci załatwię niską pensję tego piłkarza jeśli kupisz za rok tamtego".

9

Pytanie czy dzieciak będzie chciał mniej zarabiać od swoich kolegów w podobnym wieku wiedząc że Barcelona płaci grube miliony każdemu młodemu, który kopnie piłkę prosto kilka razy.
Jak ktoś interesuje się dlaczego chłopak raczej nie trafi do Barcelony oraz dlaczego jego agent będzie nakłaniał go do gry w PL zapraszam do archiwum.

0

@Bogan i @Rewolucja123 też liczę że Neves do nas nie trafi, ale specjalista tym różni się od polityka że ten drugi kalkuluje nastroje wśród kibiców. Pamiętajmy że socios to ciemna masa której można wmówić wszystko - lubiana młodzież musi zostać nawet kosztem dziesiątek milionów bo inaczej klub będzie musiał się tłumaczyć z braku efektów sportowych. Barcelona od początku pojawienia się Laporty kontrakty podpisuje pakietowo, zatem jeśli zastanawiamy się kto latem przyjdzie do Barcelony to najbardziej prawdopodobni niestety są zawodnicy representowni przez tych samych agentów których piłkarzy już posiadamy. To przez takie relacje Barcelona rezygnowała z darmowych i pół darmowych kotów, o których Europa dzisiaj mówi i pisze.

9

Tak jak pisałem już parę miesięcy temu - być może Barcelona jest szantażowana przez Mendesa na zasadzie "Przedłużamy umowę Balde jeśli sprowadzicie Nevesa" - innego wytłumaczenia obecnej sytuacji być nie może jeśli Xavi go nie chce, a sztab szkoleniowy ma takie samo zdanie...

1

@KrwawiaceoczyVEB , @Nano22 , @Romario87 Ja to zdarzenie tak interpretuję, że za sam atak na przeciwnika powinno być bezpośrednie czerwo i dyskwalifikacja na kilka spotkań. Wydaje mi się że gdyby nie błąd sędziego (danie drugiej żółtej i w konsekwencji czerwoną kartkę, zamiast bezpośredniej czerwonej) to dorzucono "gesty" aby oddać sprawiedliwość w rozliczeniu zawinienia Lewandowskiego. Gdyby Lewandowski dostał bezpośrednią czerowną kartkę to nie było by kary za fochy. Miałkie to, ale to Lewy zrobił podkładkę swoim frajerskim zachowaniem, aby móc wykorzystać obowiązujące przepisy do oddania boiskowej sprawiedliwości. Obiektywnie jako kibice Barcelony powinniśmy przyjąć karę na klatę - to Lewy zawinił, a Barcelona przez to cierpi i takie są fakty.

2

@mint Faulować też trzeba potrafić - Lewemu mózg odcięło i to atak był bezpośredni na przeciwnika.

@KrwawiaceoczyVEB Nie za faul tylko za ewidentny atak na przeciwnika bez piłki. Był sfrustrowany i chciał przywalić przeciwnikowi, który świetnie go krył od początku spotkania. Kara zasłużona bo Lewy nawet nie udawał że walczy o piłkę tylko wjechał w przeciwnika i tyle (chociaż za co innego wg dokumentacji).

@Bogan Zgadza się - trudno o bardziej ewidentny atak na przeciwnika bez piłki.

2

@Comentateiro Też mi się wydaje że Lewy był sfrustrowany brakiej elastyczności taktycznej Xaviego, ale również brakiem dobrej gry kolegów. Ja nie mam dobrego zdania o Xavim, ale liczę że się chłopak odrodzi - Mundial spadł mu z nieba - to bardzo dużo czasu aby wszystko przemyśleć i przeanalizować. Trenerzy nie mają tyle czasu nawet w trakcie letnich okien transferowych, zatem tutaj upatruję szansy, że zespół będzie podążał w jakimś określonym kierunku.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?