JarekS
Dołączył/a: wrzesień 2020
152 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@slayer dzięki wielkie!
5
Nominuję użytkownika @Rewolucja123 - jest wielu użytkowników których cenię za wiedzę, za wkład w życie portalu, za humor lub merytoryczne podejście. Wybieram "rewolucję" bo chłopak oprócz tego lubi dyskutować, lubi opierać swoje zdanie na jakiejś wiedzy lub poglądach oraz co jest rzadkością na plus - jego spojrzenie na futbol ewoluuje, widać że bardzo interesuje się piłką i rozwija się w tym kierunku, co można zaobserwować w komentarzach. Brawo!
2
@Cholewiński3 dzięki wielkie!
1
@tkankowski dzięki wielkie!
1
@Gangol dzięki wielkie!
1
@Rewolucja123 dzięki wielkie, bardzo mi miło!
2
@Łuki555 dzięki wielkie Łuki :)
2
@Comentateiro jeszcze 3-4 tygodnie i będzie widać różnice. Jeśli miałbym obstawiać to PSG w tym roku zdobędzie LM, a Real LaLiga i drobne puchary. Jakość piłkarską zawsze procentuje w najważniejszych meczach sezonu, dlatego już w styczeń może być bolesny dla Barcelony jeśli v szybko Xavi nie postawi linii pomocy do pionu.
5
@Comentateiro takie zespoły jak Real czy PSG w tym sezonie jadą na wstecznym - jedyne czego się jesienią od nich oczekiwało to wygrywać prestiżowe spotkania, a na wiosnę włącza 2-3 bieg. To ewidentny plan spowodowany Mundialem aby tych kilka pierwszych miesięcy sezonu było na większym luzie aby później mental i siły były odpowiednie.
Zauważ że całkowicie odwrotnie zrobiła Barcelona - od początku wszystlo na maksa, a nie wiemy czy uda ustabilizować się formę zespołu Xaviemu - wczorajszy mecz pokazał że linia pomocy będzie bardzo problematyczna do okiełznania a mental bez Pique nie musi być na najwyższym poziomie - teraz w szatni największe charaktery to de Jong, Roberto i Dembele - trochę mało spektakularnie to wygląda.
1
W pierwszej kolejności trzeba oddzielić aspekt finansowy od sportowego. Finanse to problem zarządu, a trofea to problem Xaviego i piłkarzy.
Faktem jest że Xavi dostał gigantyczny zastrzyk w postaci piłkarzy jakich chciał i musi obronić wizję drużyny, która została skomponowana wg jego preferencji. Letnie zakupy to nie były transfery na rozwój drużyny, a na wynik sportowy zatem należy oczekiwać że jakieś trofea Barcelona zdobędzie. Jeśli nie wygra nic to jasno będzie można powiedzieć że pieniądze zostały zmarnowane bo po to zrezygnowano z rozwijania młodych albo właściwie wydłużono czas ich rozwoju aby klub zdobywał jakieś łupy.
LaLiga jest najsłabsza od lat, zatem mamy szanse wygrywać trofea bo najważniejsze zespoły są w przebudowie lub w przededniu przebudowy. Laporta mówił że nie będzie w Barcelonie sezonów bez trofeów - zobaczymy czy dotrzyma słowa, a Xavi pokaże że zespół w jakikolwiek sposób jest w stanie rozwinąć. Skończyło się kupowanie, a zaczyna praca z zawodnikami - liczę na efekty tej pracy bo na ten moment 1:1 niemal wszystko się sprawdza co pisałem niemal rok temu. Niestety.
5
@Rewolucja123 ogólnie rzecz biorąc zgadzam się - dlatego warto mieć bardzo szerokie kadry i prioryteteować różne rozgrywki. Innego wyjścia nie ma, a im szybciej w Barcelonie zdadzą sobie z tego sprawę tym lepiej. Nie posiadamy kadry do walki na wszystkich frontach i to jest fakt.
@Fake69 dzisiejszy mecz jest idealnym przykładem że nie da się wygrać meczu bez linii obronnej - dzisiaj absolutnie wszyscy słabo wyglądali - to nie dlatego że są słabi, a dlatego że nie ma balansu wiekowego i w sytuacji gdy 5 młodych piłkarzy jest jednocześnie w gorszej formie to nie potrafimy zdominować rywala. Dzisiaj najlepiej bronili obrońcy, piłkę rozgrywali obrońcy, a w ataku największe zagrożenie robili obrońcy. Tutaj żaden trener nic by nie zrobił - tak po prostu jest.
Brakuje nam doświadczenia i jakości piłkarskiej, która się z tym wiąże - najmłodszy piłkarz w Realu (Camavinga) jest traktowany jak piłarz rozwojowy do ogrania aby być topowym pomocnikiem - chłopak gra 5 sezon w dorosłej piłce, zatem o czym my tu mówimy. Nawet najbardziej utalentowani piłkarze świata potrzebują kilka sezonów aby mieć jakość piłkarską i tego Barcelonie brakuje jeśłi nie posiada nawet w pierwszej jedenastce 5-6 piłkarzy w wieku 26-31 lat.
1
@Filipppe , @enz1ce , @brd42 , @MajkiYB chyba jednak oceny odzwierciedlają to co pisałem. https://www.90min.com/posts/barcelona-1-1-espanyol-player-ratings-31-12-2022 Linia obronna to była najlepsza formacja, a najgorszą była linia pomocy bo właściwie nie istniała. Jak będą dokładniejsze statystyki pomeczowe to przekonacie się że minimum 80% podań de Jonga to była do obrońców.
Raphinia miał kila traficznych przerzutów, ale też kilka celnych, ale w złym momencie - jeśli zespół jest już odpowiednio ustawiony to nie robi się przerzutów tylko dlatego aby przerzucać - takie zagrania robi się tylko wtedy gdy zespół jest nieustawiony i potrzeba chwili aby odpowiednio się ustawił, a przy okazji żeby przeciwnik się pomęczył trochę. Jeśli przeanalizujecie decyzyjność w kluczowych ofernsywnych momentach oraz przeanalizujecie ustawienie kolegów to podejmował bardzo złe decyzje. Pewnie będzie sporo podcastów lub opinii EKSPERTÓW, którzy rozłożą na czynniki pierwsze jego grę - wtedy się przekonanie "ile" dał nam ten zawodnik.
Fati - ja nie napisałem że gra super, tylko że jego wejścia np. w strefę rogu pola karnego są zalążkiem tego co grał przed kontuzją. Wyraźnie napisałem że brakuje mu formy i czucia piłki, ale jego poruszanie po boisku budzi nadzieje na przyszłość.
Podsumowując - mecz pokazał (dwie połowy) że bez linii pomocy dalego nie zajedziemy - tutaj nie ma co winić indywidualnie nikogo - po prostu cała formacja linii pomocy nie działała i to jest efekt tylko i wyłącznie sinusoidalnośći formy, na którą jesteśmy narażeni bo brakuje nam jakości piłkarskiej i mentalności zwycięzców (z czasem ją nabędziemy).
@dawid230188 kolego coś ci się odkleiło - masz inne zdanie to podaj argumenty, po prostu nie rozumiesz moich wypowiedzi - jak mówię że bawię się klockami to mam na myśli klocki Lego, a nie kupę psa. Dużo nas dzieli intelektualnie i życiowo biorąc pod uwagę styl twoich wypowiedzi. Zostań w swojej norce i szukaj atencji gdzie indziej. Dużo zdrowia psychicznego w nowym roku życzę.
1
Jak na mecz po przerwie Mundialowej nie jest źle:
1) Najlepsi na boisku - linia obrony - Alba, Alonso, Christensen i Roberto - dobrze bronią, rozgrywają piłkę, wspierają pozostałe formacje, największe zagrożenie w ofensywie to dzięki nim.
2) Najsłabsza formacja - linia pomocy - nie licząc pojedynczych przebłysków to rozgrywają za nich obrońcy, a w dodatku dużo głupich strat i widać że forma nie jest najlepsza absolutnie każdego z trójki Pedri-Gavi-deJong
3) Największe rozczarowanie - Raphinia - przez niego gramy w 10 będąc w ataku pozycyjnych - dużo złych decyzji, 3 sytuacje były do zrobienia przewagi dzięki świetnemu ustawieniu Roberto to je zmarnował.
4) Największe pozytywne zaskoczenie - Fati - forma i czucie piłki jeszcze nie te, ale w końcu widać po nim że wie co chce grać, dobrze porusza się po boisku i widać ze jego powrot do formy sprzed kontuzji idzie w dobrym kierunku. Nie ma co patrzeć na jego straty - musi tak grać aby się odbudować i tutaj bym go nie krytykował - domyslam się że nawet Xavi pozwolił mu tak grać bo chce go jak najszybciej mieć w formie.
0
Oczywistym było że Roberto i Alba zagrają w pierwszym składzie, ale duże zaskoczenie że gra też Alonso i Raphinia. W każdym razie po zwycięstwo na koniec roku!!!!
0
Obstawiam że w pierwszym meczu po Mundialu Xavi wybierze najbezpieczniejsze opcje i na wahadłach zagrają Alba i Roberto, aby była pewność że Espanyol nie będzie miał wielu szans na grę piłką oraz w spokoju Christensen z Kounde będą wspierać młodych w linii pomocy. Nawet jeśli Espanyol będzie walczył z całych sił to piłkarsko nie będzie miał podjazdu.
17
Szczerze to szkoda, mogliśmy wyjść w prorozwojowym ustawieniu Fati-Torres-Dembele, a tak zagra Lewy, który mentalnie będzie na Sylwestrze, a znając życie kara będzie przywrócona przed jakimiś kluczowymi dla Barcelony momentami - np. przed meczem z Realem lub w ostatniej fazie sezonu.
To też błąd Barcelony - trzeba było brać na klatę karę która mu się należała, a nie zachowywać się jak panienki i płakać z byle powodu, aby tylko i wyłącznie mniej rozgarnięta część kibiców mogła iść w zaparte że Barcelona jest krzywdzona. Poważnie mam wrażenie że 1/3 decyzji w klubie jest podejmowana pod kątem kibiców, a nie dobra klubu.
2
Hahaha - zarząd zrezygnuje z transferu zawodnika który nie będzie grał.
Brzmi to śmiesznie, grotesokow i strasznie jednocześnie.
4
Również życzę Albie rozegrania dobrego 2023 roku - jego dobra gra dla Barcelony to także coraz lepszy Balde, który wielokrotnie wspominał, że bardzo mu pomaga się rozwijać i stawać się lepszym piłkarzem.
Mundial pokazał że Xaviego poniosła ułańska fantazja, a Alba ma bardzo wiele do zaoferowania. Rozwój Balde to także wspólna praca na treningach, obserwacja legendy Barcelony oraz jednoznacznie można już dzisiaj powiedzieć że wybory Xaviego to polityka uprawiana przez Laportę, a nie wybory stricte sportowe. Wywiad z Xavim, który wyraźnie sugeruje że na wiosnę będzie korzystał ze wszystkich dostępnych piłkarzy świadczy że na wiosnę można liczyć że trener będzie chciał walczyć o trofea i grać będą najlepsi na swoich pozycjach.
Poniższe statystyki to dla mniej ogarniętych kibiców, bo ci co znają się na piłce wiedzą czym jest jakość piłkarska i płaszczyzny przy których Alba może pomóc się rozwinąć Balde. Przykładowo dane z LaLiga z bieżącego sezonu - liczby całościowe, a pamiętajmy że Alba w lidze grał mniej niż Balde:
Big chances: Alba 3, Balde 1
Key Passes: Alba 18, Balde 3
Chance creation: Alba 10, Balde 5
Expected Assists: Alba 3.39, Balde 2.22
Passes into the final 3rd: Alba 292, Balde 217
Passes into the box: Alba 58, Balde 14
PS: Balde być może już w przyszłym sezonie będzie lepszy od Alby, ale pamiętajmy że rozwój piłkarza to nie tylko granie i więcej minut na boisku. W Barcelonie większy wpływ na rozwój mają doświadczeni piłkarze od których młodzi mogą się uczyć niż sam Xavi, który skupia się na wyniku sportowym, a nie rozwoju indywidualnym. Torres będzie lepszym piłkarzem dzięki Lewandowskiemu i Dembele, w Gavi i Pedri będzie lepszymi piłkarzem dzięki de Jongowi i Busiemu, czy młodzi SO byli lepsi dzięki fenomenalnej pracy Pique. To dzięki doświadczonym piłkarzom młodziaki szybciej podnoszą umiejętności, szybciej dostosowują ciało do rutyny sezonowej oraz dzięki wskazówkom doświadczonych zawodników szybiej reagują na wydarzenia boiskowe. Lepiej aby Balde grał mądrze 60 minut co mecz, z pełną koncentracją i bez ryzyka kontuzji, a Barcelona miała 2 dobrych lewych wahadłowych w formie niż biegał bezproduktywnie jak przed Mundialem, a Alba był całkowicie bez rytmu meczowego. Tutaj kłania się logika zarówno rozwoju indywidualnego piłkarzy jak i zespołu - Xavi o tym zapomniał, oby widmo zwolnienia latem przez brak trofeow odblokowało jego możliwości trenerskie bez względu na niewątpliwe sugestie "z góry". Trener ma szkolić i trenować, a nie uprawiać politykę w imieniu klubu i bardzo na to liczę.
30
Pytanie kto ma większe kompleksy - Ancelotti, który nie powiedział że Messi nie jest najlepszy w historii tylko stwierdził "nie wiem", czy jednak garstka zakompleksionych kibiców, którzy wszędzie doszukują się g*wnoburz. To logiczne że tak powiedział - jeśli był piłarzem w latach 70, 80 i 90, a trenerem przez ostatnie 30 lat to logiczne jest, że ma szersze spojrzenie na futbol i nigdy nie będzie dewaluował lat, piłkarzy i futbolu, szczególnie z czasów kiedy był piłkarzem.
Można powiedzieć, że ten mały fragment wywiadu nie ma najmniejszego znaczenia dla kibiców Barcelony. Ja uważam go za piekielnie inteligentnego człowieka, on po prostu nie gada głupot, które łechtają ego gawiedzi. Można to przyjąć lub nie, ale ten człowiek nawet w 0,00001% nie ma i nie może mieć kompleksów zarówno jako piłkarz jak i trener.
1
@kejdzi Spoko, najważniejsze aby Barcelona się ogarnęła. Odnośnie wysokości kontraktów - wg mnie masz złe podejście - czemu porównujesz kontrakty Barcelony do Realu?
1) My nie mamy topowego zespołu, który walczy o wszystko w Europie.
2) My nie mamy młodych zawodników którzy mają minimum 4-5 sezonów w nogach - w Realu najmłodszy Camavinga gra już 5 sezon w dorosłej piłce.
3) My nie mamy nawet jednego zawodnika z pola w kadrze w wieku 26-30 lat, który ma pierwszy skład
4) Barcelona daje podpisuje na prawo i lewo wielomilionowe kontrakty z młodymi zawodnikami, którzy nawet 2 sezonów w dorosłej piłce nie zagrali, a są i tacy piłkarze, którzy nawet nie zagrali nawet połowy sezonu bez kontuzji. Problem polega na tym że młodzi piłkarze Barcelony dostają gigantyczne pieniądze, mają obiecane wielkie podwyżki bo teraz się "poświęcają". Przepraszam bardzo to ile milionów więcej będą zarabiali Gavi, Pedri, Balde i reszta jak będą mieli 24 lata i większe boiskowe doświadczenie? Można śmiało powiedzieć, że de Jong zarabia grosze przy tak skonfigurowanej drabince płacowej młodych zawodników.
PS: Real zapłaci Bellinghamowi 12mln netto za sezon bo chce mieć w swoich szeregach najlepszego pomocnika na świecie z młodego pokolenia, co sprawi że będą mieli najsilniejszą linię pomocy na świecie. W odróżnieniu od Pedriego, który stoi w miejscu, Bellingham ciągle się rozwija i jest rozwijany w klubie w którym gra, a w dodatku to już 4 sezon w dorosłej piłce.
PS2: Nikt Barcelonie nie karze dokonywać zakupów na wielkim ryzyku, ryzyko można minimalizować - dlatego takie kluby jak mój czy Benfika posiadają przynajmniej 90% transferów, które przynoszą zyski. Zauważ że Barcelona zainteresowała się poważnie Arnau Martinezem i jeśli będzie miała pieniądze to jest skłonna zapłacić fortunę aby sprowadzić kota w worku, który rozegrał 11 meczów ligowych meczów w Gironie... Przepraszam bardzo, a 3 razy tańszy jest Devyne Rensch, który gra 3 sezon w dorosłej piłce, a występów na poziomie klubowych rozgrywek na poziomie europejskim ma więcej... Też niby kot w worku, ale wydatek dużo mniejszy oraz perspektywa kolejnych wydatków też inna. Nawet nie wspominam o jeszcze lepszym rozwiązaniu czyli zakupie talentów w wieku 22-24 lat, którzy mają przynajmniej 4-5 sezonów w dorosłej piłce oraz którzy idealnie pasują profilem do potrzeb Xaviego. Możliwości jest wiele, a w Barcelonie wszystko wg jednego klucza, który opisałem jeszcze w styczniu...
4
@patrix211 Pytanie brzmi po co ma grać w Barcelonie - w Europie z RS wygra tyle samo co u nas, mniejsze ciśnienie, możliwość dalszego rozwoju, a w dodatku nie musi być zainteresowany kontraktem z "poświęceniami" finansowymi. Chłopak może nadal się rozwijać w RS mając pewne miejsce, a latem 2024 z pewnością pojawi się klub pokroju MU czy Chelsea, który zapewni mu bajeczną pensję. To że piłkarz nie chce przyjść do dzisiejszej Barcelony nie oznacza braku ambicji, a inny plan na rozwój.
3
@sk13 Martinez z pewnoscią by zarabiał więcej bo jest jedną z gwiazd LaLiga i jest bardzo dobrym obrońcą, a Alonso godzi się na niskie zarobki bo ma świadomość że to jego ostatni wielki klub w karierze. To wielka różnica.
Jak chodzi o pensje zaliczane do FFP - to wszystkie pensje - liczy się kwota jaką dany piłkarz zarabia na dany sezon - nie robi różnicy czy jest to transfer definitywny czy przedłużenie lub wypożyczenie na sezon. Limit pensji to suma wszystkich pensji jakie klub płaci swoim zawodnikom.
1
@Rewolucja123 haha, mam covid i jestem uziemiony, ale spokojnie to dopiero początek:)
5
I wyjaśniło się dlaczego Barcelona tak walczy do ostatnich sił o Busiego...
Szczerze to bym wolał świeżą krew Kante, którego bardzo cenię, a zmuszanie naszej legendy do gry w Barcelonie jest już nie na miejscu. Szkoda jego legendy, zaczynam się zastanawiać czy Busi powoli nie staje się ofiarą zaległości finansowsych klubu, bo to o co walczy Barcelona nie ma już nic wspólnego ze sportem w jego przypadku.
5
* "podsumował 2023" - chyba jednak 2022 rok podsumował :)
Pytanie zasadnicze brzmi - czy Barcelona poważnie podchodzi do rozwoju Torresa i chce go rozwijać zgodnie z predyspozycjami jakie posiada. Jeśli tak - to nie ma zlituj - powinien dostawać regularnie chociaż te 20 minut co mecz zmieniając Lewandowskiego oraz okazjonalnie powinien pojawiać się na prawym skrzydle (i tak latem Raphinia odejdzie bo jednak Dembele jest kilka poziomów wyżej i do tego kocha Barcelonę).
Skończmy pisać bajki że Torres będzie kiedyś wielkim lewoskrzydłowym - nawet Guardiola widział w nim największy potencjał na środku ataku i miał 100% rację. Można powiedzieć że Torres jest odbiciem lustrzanym Lewego sprzed 10 lat - jedyne czego brakuje to tego aby Xavi zaczął dawać mu regularnie szanse, a nie raz na 10 spotkań (granie na wymyślonych dla niego pozycjach to strata czasu i trudno nawet zaliczyć to do spotkań, w których w jakikolwiek sposób może się rozwijać - to minuty a nie rozwój).
Rok kończymy meczem z Espanlyolem - jeśli Xavi w pierwszej kolejności miałby postawić na rozwój młodych piłkarzy i zespołu nie widzę innego zestawienia linii ataku niż Fati-Torres-Dembele - żadnego Raphinii na lewej czy Fatiego na środku tłukącego się z agresywnymi środkowymi obrońcami w derbach. Koniec kropka.
8
Bądźmy realistami - to nie tak że Barcelona rezygnuje z Martineza, po prostu to kwestia braku funduszy i niekorzystnego ratio w FFP.
Czy ze sportowego punktu widzenia przybycie Martineza miałoby sens? TAK
Czy z punktu widzenia rozwoju młodych obrońców jego przybycie miałoby sens? TAK
Czy Martinez to jeden z najlepszych obrońców LaLiga? TAK
Podsumowując - wystrzelaliśmy się latem, zakładane przychody się zmniejszyły, a koszty utrzymania kadry rosną lawinowo pomimo odejścia Pique. Fakty są taki,e że gdyby w Barcelonie były większe możliwości finansowe Martinez by był już w Barcelonie (przynajmniej zaklepany po odejściu Pique), a Alonso już teraz w zimowym oknie transferowym był na wylocie. Przedłużoenie umowy z Alonso to tylko i wyłącznie finansowy pragmatyzm, a nie czynnik stricte sportowy.
1
@Gall Potencjał rozwojowy to nie rozwój dokonany - Barcelona nie zapłaciła przykładowo za Desta czy Torresa gigantycznych pieniędzy za piłkarza jakim jest, a jakim może być. Tak samo jak spada potencjał rozwojowy Araujo przez liczne kontuzje tak spadł również Desta i to jest kwestia niepodważalna.
Jeśli oceniać piłkarza jakim był Dest w Ajaxie - jaki szybki robił progres oraz jaki wachlarz umiejętności posiadał robiąc przeskok do dorosłej piłki wiele wskazywało że może być super obrońcą i tak również uważali eksperci bo wszystkie 6 czynników, które mają wpływ na rozwój piłkarza się zgadzało. To samo można powiedzieć o Arnau Martínezie z Girony, którym interesuje się Barcelona - on ma nawet 5 z 6 czynników, które mają wpływ na rozwój - nie można wykluczyć, że będzie to za kilka lat klasa światowa oraz nie można wykluczyć że nikt o nim nie będzie już pamiętał. Tak po prostu jest z młodymi piłkarzami - nie ma gwarancji, dlatego dużo bardziej bezpieczne dla Barcelony jest sprowadzanie młodych piłkarzy, którzy są w wieku 22-24 lata i posiadają 4-5 sezonów w dorosłej piłce w nogach, a takich latem było bardzo dużo i w bardzo przystępnych cenach, a część nawet była wolnymi zawodnikami czekającymi na ruch Barcelony.
2
@Rewolucja123 dużo w tym prawdy - ale gdyby Barcelona dokonywała przemyślanych transferów to nie byłoby problemu utrzymywania zawodników z rozsądku, a nie ze względu na czynniki sportowe. Jeśli Benfika co sezon potrafi wydać 60mln euro na transfery patrząc jednocześnie na każde euro z dwóch stron to Barcelona tym bardzeij powinna to robić.
O czym my tu mówimy jeśli Barcelona płaci za najbardziej defensywnego napastnika świata (piłkarza skrojonego do gry w zespołach dołu tabeli które większość czasu się bronią) w zaokrągleniu 60mln oraz dając mu kolejne 60mln w kontrakcie. Jeśli Barcelona kupuje Torresa za podobne pieniądze dając mu podobny kontrakt, a w dodatku wiedząc że kupuje zawodnika do rozwijania przez 3-4 lata to nie dziwmy się że nie stać nas na kupno zawodników.
Benfika za 60mln kupuje co sezon 4-8 zawodników, gdzie w niemal każdym przypadku już po pierwszym sezonie gry ci zawodnicy nie dość że rozwijają się to jeszcze ich wartość rynkowa rośnie. Czemu Barcelona tak nie robi? Biorąc pod uwagę jakich zawodników Barcelona mogła mieć latem to drugą jedenastkę byśmy zmontowali za koszt Raphinii, dlatego uważam że pieniądze są niemiłosiernie marnowane.
Każdy logicznie myślący zgodzi się, że dźwignie uratowały finanse Barcelony, ale nieprzemyślane transfery zawodników mają swoje konsekwencje - jeśli nie stać nas na kupowanie cracków, a w kadrze mamy wielu piłkarzy do rozwijania to trzeba było skupić się na rozwoju zespołu i kupować zawodników, z których można zrobić cracków. Ja pisałem że Raphinia, Bellerin czy Kessie nie pasują do Barcelony, pisałem że Torres będzie potrzebował kilku lat aby grać na poziomie potencjału jaki ma oraz również pisałem że Traore przegra rywalizację nawet z jedną nogą Dembele. To nie była tylko moja opinia, a ludzi siedzących w piłce, którzy oceniają więcej aspektów niż statystyki na ekranie. Trzeba było wszystkie ruchy transferowe dużo lepiej przemyśleć.
2
@kejdzi Odnośnie większości kwestii to w archiwum jest sporo rozwinięć tematów odnośnie dlaczego uważam że kadra indywidualnie się nie rozwija. Szczegółowo można sprawdzić kto i dlaczego przestał się rozwijać oraz w jakich aspektach nastąpił regres.
W kwestii wprowadzania młodzieży - z punktu widzenia dorosłej piłki połowa dzisiejszej kadry Barcelony to no-name'y które pojawiły się znikąd lub ze szkółki/rezerw. Przepraszam bardzo ale Gavi, Pedri, Jutgla czy jakikolwiek piłkarz, który 2 lata temu nie istniał w dorosłym futbolu to zawodnicy, którzy nie mieli wyrobionych nazwisk. Zawodnicy jak Pedri czy Gavi pojawili się w pierwszym zespole i stali się gwiazdami zespołu, zatem biorąc pod uwagę że Barcelona nie jest stricte topowym zespołem to jest wielka szansa, że kolejni zawodnicy mają możliwość pójścia tą ścieżką, ale teraz już tylko teoretycznie bo Xavi przestał rozwijać zawodników bo na to po prostu nie ma już czasu.
PS: Jeśli ktoś ze szkółki Rennes awansuje do pierwszego zespołu to niczym nie różni się od zawodnika ze szkółki Barcelony, który awansuje do pierwszego zespołu. Z punktu widzenia dorosłej piłki to wszyscy są no-name'ami. Na dzień dzisiejszy szkółka w Rennes współpracuje z Barceloną od wakacji - to Barcelona obiecuje karierę młodym piłkarzom Rennes i zaprasza ich do Katalonii. Ja sam z aż 7 zawodnikami zawitam w Katalonii teraz w styczniu - wszyscy grają na pozycjach których Barcelona od lat nie jest w stanie wychować na tych pozycjach. Fakty są takie że w różnych grupach wiekowych mamy kilkunastu reprezentantów takich krajów jak Francja czy Belgia, a wielu z nich są już teraz utytułowani - np. młodzieżowi Mistrzowie Europy itd. To wysłannicy Barcelony uważają Lambourde za talent większy od Yamala i robią wszystko aby go zaklepać od razu do drużyny rezerw z gwarancją treningów z pierwszym zespołem, to wysłannicy Barcelony na wypadek wypożyczenia Fatiego jeśli nie odbuduje się na wiosnę będą chcieli postawić na Doue, a także to wysłannicy Barcelony obiecują Ugochukwu walkę o pierwszy skład w perspektywie 2-3 sezonów. Podsumowując - Barcelona interesuje się gigantyczną ilością zawodników pod kątem wejścia do rezerw i pierwszego zespołu Barcelony w krótkiej perspektywie i wierzą że mogą to być piłkarze kluczowi z punktu widzenia ksztaltu kadry która się buduje - problem polega jednak na tym że zamiast to robić to Barcelona wplątuje się równolegle w niepotrzebne układy z agentami, którzy chcą robić biznesy w pakietach i niejednokrotnie szantażują Barcelonę. Nie możesz wykluczyć że ci piłkarze trafiając do Barcelony nie mogą stać się gwiazdami zespołu. Barcelony nie stać na kupno craców - jeśli ma już zawodników, którzy dopiero za kilka lat będą posiadali idealny stosunek doświadczenia do jakości piłkarskiej to tak również powinna być budowana kadra, z uwzględnieniem tych czynników. Ja bardzo dobrze wiem jak działa skuteczne budowanie zespołu opartego na młodych zawodnikach i w przypadku Barcelony niczym się to nie różni. Rozwój musi być zrównoważony - i zespół musi się rozwijać i indywidualnie młodzi zawodnicy. Aktualnie zespół stoi w miejscu, czekamy na wiosnę licząc że Xavi się ogarnie, a młodzi zawodnicy zamiast poszerzać wachlarz umiejętności to skupiają się na zadaniach boiskowych, które muszą wypełnić z punktu widzenia dobra wyniku sportowego. Jak ma Pedri czy Gavi nagle zacząć asystować jeśli jednemu traner karze zabezpieczać Busiego, a drugiemu tylko pressować. Jak ma Balde grać coś więcej niż nauczył go Koeman na treningach jeśli trener karze mu jechać tylko na intuicji. Jak ma Torres/Fati się rozwijać lub budować formę jeśli nie mają ciągłości chociaż 15 minut na jednej pozycji. Tutaj pojawia się totalne abecadło szkolenia młodzieży - młody zawodnik może się rozwijać wypracowując jedną rzecz po drugiej, a nie na zasadzie to za 3 mecze dostaniesz na swojej pozycji 10 minut, a teraz sobie pobiegaj gdzie indziej. Po pierwszych wypowiedziach Xaviego po Mundialu mam nadzieję na spore zmiany i mam nadzieję że kolejne pół sezonu nie zostanie zmarnowane.
1
@ViscaBarca123 no zobaczymy co z tego będzie - to że Barcelona go obserwuje to nie znaczy że działa i że może coś zdziałać. Znam dwa kluby które się o niego pytały i dostały zwrotną informację że jest klepnięty przez Real. Rolando Zarate jest byłym piłkarzem Realu i ponoć jeszcze przed Mundialem wszystko zostało ustalone. Zobaczymy co się wydarzy, dzieciak jest godny uwagi.