0

Raczej Rakieta ;)

9

Piłkarze Hłeski ten mecz już przegrali w głowach, a jak będą wychodzić na murawę Camp Nou, to resztki woli walki z nich odpłyną jak krew z całego ciała w pewien narząd na widok pięknej kobiety. Barcelona wygra kilkoma bramkami, a jutro gazety odtrąbią powrót wielkiej Blaugrany i docenią wyciąganie wniosków oraz zmysł taktyczny Lucho. Hip, hip, hurra.

2

Lucho powinie mieć ksywę "Rotator". Jego decyzje są przede wszystkim niekonsekwentne (oprócz Montoyi). Zagrasz dobrze i lądujesz na ławce, albo na trybunach. Ma swoich ulubieńców, krótką ławkę i mało wartościowych zmienników. Musi to ogarnąć.
Mundo się zbłaźniło nie po raz pierwszy. Liczba karnych dla Realu wynika przede wszystkim z szybkiej i dynamicznej gry. Nie nadążysz, to musisz faulować. Łatwiej też wtedy o błędną interpretację zagrania i błąd sędziego , ale to tak zupełnie z innej beczki. Sytuacja adekwatna do spalonych Barcelony z ery Guardioli. Barcelona grała za szybko dla bocznych arbitrów i często gwizdali spalone, których nie było, albo puszczali grę gdy był ofsajd.
Mnie tam liczba goli Cristiano nie szokuje. Nawet przy porównaniu do Barcelońskiego tria. Bardziej bym się zajął liczbą asyst pomocników, bo tutaj to jest kolosalna różnica. Stąd się bierze cały problem Barcelony.

1

Na 100% nie zagra też Montoya, także Lucho ma niewielki wybór. Czy zobaczymy w akcji cracka z drogerii?

17

Zaraz, zaraz. Przecież to Barcelona, a tu się o sędziach nie mówi. Żenująca sytuacja, gdy szuka się winy u arbitra zamiast wystawić "czerwony sygnał" całej linii pomocy za nieumiejętność wykreowania choćby jednej sytuacji bramkowej. Trochę honoru.

7

Dokładnie, dokładnie. Neymar w tym sezonie praktycznie od początku stara się bardzo wziąć ciężar gry na siebie. Wiadomo, że Messi ostatnio go nieco przyćmił z powodu wielu bramek, ale Neymar nadal gra na fantastycznym poziomie. Mocniej pracuje w defensywie i zaczyna już robić sobie rajdy znane z brazylijskich boisk. Wystarczy przypomnieć sobie mecz z PSG i liczbę fauli na Neyu. Coraz ciężej go zatrzymać. Z korzyścią dla Barcelony ;)
Boję się, że jak już Suarez odpali, to mecze Barcelony będą nudne. Przynajmniej te w La Liga z dolną częścią tabeli. Jedyną rozrywką będzie obstawianie wysokości wyniku. A tak na serio trzeba mu jeszcze dużo czasu na jego najlepszą wersję. Z PSG nie uznali mu bramki, którą zdobył w swoim "starym Liverpoolowskim" stylu. Przyjął i huknął jak z armaty. Luty/marzec i Suarez w pełnym gazie. Tego bym chciał.

1

A sytuacją z tego meczu się nie zajęli?

3

Wydaje mi się, że będziemy żałować tej decyzji. Montoya to zawodnik, który zna Barcelonę i jej styl od podszewki.
Za Taty zagrał 1584 minuty i miał 6 asyst. Tyle samo co Alves, który grał o wiele więcej. Brazylijczyk poza tym dołożył jeszcze 4 bramki.
Za Tito 1684 minuty, bilans to 1 bramka i 2 asysty.
Guardiola awansował go do pierwszej drużyny w swoim ostatnim sezonie i dał mu 643 minuty. Jedna bramka i jedna asysta.
Ewidentnie zarząd i sztab trenerski muszą mieć przecieki o odwołaniu bana transferowego albo szykują w tajemnicy nowy kontrakt dla Alvesa. W przeciwnym razie są idiotami.PS. Powodzenia Martin. Szkoda marnować czas w Barcelonie, lepiej odejść i grać. Opcja transferu definitywnego z możliwością pierwokupu bardzo mi się podoba. Może jeszcze kiedyś Montoya tu wróci.

0

czyżby BN chcieli o sobie przypomnieć?

3

Czapki z głów Panowie. Momentami musiałem się upewniać, że to naprawdę Barcelona na boisku. Pressing, podwajanie, dużo ruchu bez piłki, agresja w oczach i walka o każdy centymetr, strzały z dalszej odległości - rzadko można to zobaczyć od pewnego czasu. Oby jak najczęściej piłkarze Blaugrany raczyli nas takimi widowiskami.
Ma ktoś link to całej sytuacji Marca "Puyola" Bartry? Ale ma serducho chłopak. Niech gra częściej. Wypada także pochwalić Pique za ogarnięcie się i Busquetsa. Gdyby nie głupie straty mógłby tym meczem chwalić się dzieciom.

2

Pedro Pedritoo zwany geniuszem dziś udowodni swoją wartość.

2

A co na to Arwena?

1

Ani Montoya ani D.A.Glass. Adriano na prawej lub Bartra. A może Pedro lub Masche?

1

"ale wierzę bardzo w Boga i ostatecznie to nie była moja droga" - Luiz nie czuje, że rymuje? Poza tym, co ma do tego wiara? Chyba nie wie kto jest właścicielem PSG i nie wychodzi po zmroku na opłotki Paryża.
Nie zniósłbym tej gęby w Barcelonie chyba, że by przyszedł za darmo. Przereklamowany zawodnik..

2

Kurs na PSG prawie 7 złotych, Kusząca propozycja, bo na Camp Nou wszystko się może wydarzyć. Może być gładkie zwycięstwo dla Barcelony, a równie dobrze mogą być męki i gol w końcówce spotkania.

1

Powiedział to, co dla większości kibiców jest oczywiste. Neuer przesunął pewne granice, jak kiedyś Kaiser Beckenbauer na swojej pozycji.

0

Jestem w szoku. Bravo gra tak jak na Mundialu. Chyba mnie do siebie przekonał ;)

5

Szanse dano również Bojanowi, Fontasowi, dos Santosom i wielu wielu innym, których już nie ma w Barcelonie. Nie wykorzystali ich, ktoś ich nie widział w składzie, byli słabsi - teraz to już nie ważne. Ale mieli okazje, żeby się pokazać. Ale nie pamiętam takich jaj jak są z Montoyą. Absolutny nr 2 na tej pozycji, nr 1 jest na równi pochyłej i odchodzi, a Martin gnije na trybunach.

13

To teraz już Montoya nawet na ławce nie usiądzie. Wyleci z hukiem na trybuny. Tam nikt już nie podbiegnie po strzelonej bramce.
Wielkość Barcelony polegała na tym, że klub zdecydowanie postawił na wychowanków mimo tego, że nie byli od razu megatalentami czy megagwiazdami. Konsekwentnie dawano im szanse, szczególnie jak już zawitali do pierwszej drużyny. Czasami grali nawet czyimś kosztem. Opłaciło się. A teraz Bartra jest czwartym stoperem (gdyby TV - L4 był zdrowy to pewnie Marc grałby tylko w Pucharze Króla), największe odkrycie XXI wieku Munir gra kosztem o niebo lepszego Sandro (obydwaj to wychowankowie, ale dziwnie to wygląda jak lepszy jest odsyłany do rezerw), Montoya nie gra, bo nawet jakiś amator z Brazylii jest od niego wyżej w hierarchii, Masip miał dostać tyle samo szans co inni, nieoceniony Sergi Roberto również. Ktoś za dużo obiecał.

10

Martin nie był, nie jest i pewnie nie będzie nigdy legendą prawej obrony. Nigdy nie będzie wybitny, ale jak dostawał szanse, to grał solidnie, odpowiedzialnie i przede wszystkim myślał o defensywie.
Do Waszej oceny pozostawiam kwestię czy to odpowiedni poziom na FC Barcelonę, bo każdy ma prawo do własnego zdania. Wg mnie gdyby po prostu ktoś mu zaufał, to mielibyśmy solidnego zawodnika pierwszej drużyny. Takiego z głową na karku.
Ale jak już temat zbacza na pewien poziom, to nie gwarantuje go ani Douglas, ani szklany Adriano przestawiony na nie swoją pozycję. Pomijam fakt, że uwielbiam Adriano i powinien zostać w Barcelonie jak najdłużej, z zastrzeżeniem, że będzie zmiennikiem Alby, a na prawej obronie zagra tylko w razie kataklizmu.
Podsumowując: ktoś popełnia błąd z Montoyą. Latem obiecali mu złote góry i przedłużył kontrakt oczekując przynajmniej szansy na pokazanie, że może być numerem jeden po odejściu Diabła, Mógł spokojnie wejść w sezon rywalizując z Alvesem, co na pewno podniosłoby jakość gry na prawej stronie. Ktoś zadecydował inaczej, trudno.
Osobiście szkoda mi Martina, a dodatkowo boję się, że Barcelona obudzi się z ręka w nocniku.

26

Koperta na stół i ban tylko na najbliższe zimowe okienko. Tak to załatwi JMB.

3

Kilku spraw zupełnie nie rozumiem. Montoya za to, że został, wiernie czeka i przedłużył kontrakt zostaje potraktowany jak piąte koło u wozu. Munir jest na siłę ciągnięty za uszy do gry. Niczego mu nie odmawiam, ale wolałbym częściej oglądać Sandro. Wszystko stało się za szybko. O wiele za szybko. No i kwestia co dalej z Adriano? Zmiennik Alby, przyszły prawy obrońca czy może out?

5

Sasha, a ja proponuję Arturo Vidala vel Human Dynamo.

0

1

Jak Montoya dziś nie wyjdzie od pierwszej minuty, to ja na jego miejscu od razu poprosiłbym o wystawienie na listę transferową.

3

Żałosne komentarze. Muller nie skrytykował Messiego, wysilcie się i przeczytajcie cały tekst. Powiedział tylko, że w jego miejscu widziałby kogoś innego. Obstawia swoich kolegów? Każdy tak robi. W internecie można sprawdzić jak głosowali w poprzednich plebiscytach ZP światowej sławy trenerzy i znakomici kapitanowie. Przeważnie umieszczali swoich podopiecznych i kolegów z drużyn. Ale banda zaślepionych Messim kibiców wie przecież wszystko lepiej. Muller jest wolnym człowiekiem, ma prawo wypowiedzi, żyje w wolnym kraju, zapytany kulturalnie wyraził swoje zdanie, bo ma do tego prawo - nie znajduję winy w tym człowieku, choć myślę nieco inaczej. Ogarnijcie się.

0

Mnie się nie podobały zupełnie, ale to kwestia gustu.

1

A czy stroje z sezonu 12/13 (gradient) nie złamały już umowy z 1899 roku? Pionowy układ pozostał, ale nie były to PASY.

5

Ten hiszpański wcale nie jest taki trudny: Messi, finalista por octava vez. A po polsku:
1. Finalista (ZP, przyp. redaktor) Messi weź pora do (Skody, przyp. redaktor) Octavii.
2. Finalista (ZP, przyp. redaktor) Messi weź pora na oktawę (np. Bożego Ciała, przyp. redaktor) .

2

Ciężko się nie zgodzić z faktem, że wyłoniona trójka zasłużyła na nagrodę. Robili fenomenalne rzeczy na boisku. Jeden strzela jak z automatu, drugi czaruje na boisku, a trzeci broni jak w transie. O kosmicznej grze na przedpolu nie zapominając. Siódmy i ósmy raz w finałowej trójce pod rząd daje jasny sygnał, że żyjemy w czasach panowania dwóch geniuszy piłkarskich, którzy niesamowicie się wzajemnie nakręcają i co rusz windują poziom rywalizacji w górę. Właśnie w parze Cristiano - Lionel widzę faworytów do zgarnięcia trofeum.
Najbardziej szkoda mi Zlatana. Facet wyprawia cuda na boisku, niejednokrotnie ciągnie w pojedynkę swój wózek, a przy okazji i całą resztę drużyny. Chyba już go nie zobaczymy w finałowej trójce. Nie wiem co musiałby zrobić, żeby się w niej znaleźć. Świetnie grał Di Maria, Suarez czy chociażby Toure. Zresztą większość nominowanych do 11 roku znalazła się w niej słusznie. Ale podium ZP jest obecnie poza zasięgiem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?