KingLeonidas
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
29 obserwujących
13 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Lucho podobno powiedział, że trenerem Barcelony w przyszłym sezonie nie będzie. Czyli zostajemy z Tatą albo Mamą. Nie wiem czy jest to dobra informacja.
0
Każdy z nich wyznaczył pewną epokę. Oby i Neymar zrobił sporo dla Barcelony.
0
Argument tak mocny, że aż wydaje się być najbardziej prawdopodobny.
0
Nie nam oceniać jego kandydaturę. Są osoby za to odpowiedzialne w strukturach klubu. To od nich zależy wybór odpowiedniego człowieka. Oby wybrali jak najlepiej.
Czy Lucho faktycznie sobie poradzi z ewentualnym prowadzeniem zespołu? Znam go nie od dziś. Potrafił zagrać na nosie Madrytowi i odejść za darmo do Barcelony. Ma chłop jaja, jako trener Barcy B potrafił sporo namieszać w Segunda Division. Pod jego wodzą grali chyba najlepiej. Będę mocno za niego trzymał kciuki jeśli faktycznie dostanie tą posadę.
0
cd
Na Tito wylano już ocean pomyj. Sporo wypowiedzi zionęło nienawiścią. Sam chciałem, żeby odszedł, przeczekał okres powrotu do normalności na niższym stanowisku. To nie jest tak, że nie jest osobą kompetentną na stanowisko trenera pierwszej drużyny. Po prostu nie sposób poświęcić wszystkiego zespołowi, gdy ma się problemy zdrowotne. Miało być dobrze, zarząd mu zaufał, pomyślałem może to i lepiej dla jedności w szatni. Ale historia znów zatoczyła koło i tym razem nie ma się co dziwić błyskawicznej reakcji. Kto by się na jego miejscu nie załamał? Chyba nikt. Wszystko potoczyło się tak szybko, bo ledwo co rozpoczęły się przygotowania do nowego sezonu i ktoś, kto zastąpi Vilanove będzie miał czas na uporządkowanie systemu.
Wypada tylko życzyć nowemu szkoleniowcowi dużo cierpliwości i sukcesów. A z Tito należy się solidaryzować i czekać na pomyślne informacje.
0
Najgorszy sen się spełnił. Choroba wróciła gwałtownie, co świadczy o dość poważnym problemie. Jedyna dobra informacja jest taka, że znów jest to wczesne stadium i będą się nim opiekować najlepsi specjaliści na świecie. Jest mi bardzo szkoda Tito. Po tylu perturbacjach w końcu miał pokazać światu, że pierwsza runda nie była dziełem przypadku, a Barcelona może szybko wskoczyć na utraconą pozycję lidera w Europie.
Jako, że wczoraj nieco świętowałem, informacja ta dotarła do mnie drogą smsową już w nocy. Szok i niedowierzanie. Przecież to facet, który ma kawał życia przed sobą. A Wy będziecie mu wypominać ogłoszenie nawrotu choroby w takim momencie? Bo odwołano mecz w presezonie? Widać jak na dłoni, że wszyscy stoją za nim murem w Barcelonie. Rosell powiedział, że to najgorszy dzień w jego życiu, a decyzja została podjęta przez piłkarzy. Wydaje mi się, że nie było żadnej dyskusji tylko przyszedł Puyol i powiedział, że meczu nie będzie. I chwała mu za to. Po co oglądać rezerwowy skład będący myślami przy trenerze i pragnący odbębnić tylko mecz? Ile wtedy posypałoby się negatywnych komentarzy. Mecz się odbędzie w innym terminie, może nawet zobaczymy wszystkich zawodników.
Niestety żyjemy w "polskim piekiełku", gdzie liczy się tylko egoizm i własne koryto, a każda wzniosła idea jest wyśmiewana przez durne media. Sterowane odgórnie, wymuszające na społeczeństwie określone zachowania. Poczytałem trochę komentarzy ludzi niezwiązanych z Barceloną i zauważyłem, że oprócz wsparcia dla Tito pojawia się wątek pieniędzy i prestiżu meczu. Nie wydaje mi się, aby ktoś myślał w ten sposób w stolicy Katalonii. Ale oczywiście Polacy wiedzą wszystko najlepiej. Mają zawsze rację.
cdn
0
Wydaje mi się, że wystarczyłoby, aby szybko złapał wspólny język z Neymarem i poprowadzili Barcelonę do wygrania wszystkiego, co możliwe. Osiągnięcia indywidualne nie są ważne.
0
I do tego Dawid Podsiadło, mniam ;)
0
Neymar w reprezentacji seniorskiej: 39 meczów i 24 gole
Marquinhos - równe 0.
Jednak różnica jest ;)
0
A niech sobie go biorą z pocałowaniem ręki. Może i spory talent, ale bez żadnego doświadczenia w rozgrywkach na wielkim poziomie. Kot w worku za ogromne pieniądze.
0
rafkop8
Neymar jest przyszłością i nadzieją na lepsze jutro. Czy samba w końcu powróci na Camp Nou?
PS. Skoro Ciebie już wywołałem do tablicy to teraz pasuje "namaścić" kogoś następnego. Geble - Twoja kolej.
0
Był Villa, teraz go nie ma. Pytanie kto zagra ewentualnie na środku ataku. Cesc, Pedro, Alexis? Nie wiem czy Icardi by się zgodził na permanentną ławkę. Zresztą poczekam jeszcze i popatrzę jak mu pójdzie w Interze.
0
skubi07
Powtarzam, że ''barcelońska myśl szkoleniowa uznała go za słabego na zespół rezerw".
0
wpwelement
Z tego co wiem za Ville dostaniemy 2,1 mln euro. Plus to co przyniesie przyszłość. Icardi poszedł za 0,4 mln i zero praw do kasy z późniejszych transferów, bo był za słaby na Barce B. teraz będzie strzelał w Interze.
Dla porównania: MU kupuje Garaya z Benfiki za ok. 20 baniek. Real dostanie 50% tej kasy.
0
Zagadka nie związana z Thiago: Jakim cudem 20-letni napastnik ponoć za słaby na Barcelonę B trafia do Interu Mediolan z Sampdorii Genua (33 mecze w Serie A i 11 bramek w ciągu jednego sezonu) za kasę nieporównywalnie większą niż Barcelona otrzymała za Davida Ville?
0
Ale tutaj na razie takiej wolności nie dostanie. Zresztą nawet po odejściu Xaviego okazać się może, że Thiago nadal będzie okupował ławkę. Musi zrobić krok w przód. Albo inny klub, albo Barcelona i 2x większe zaangażowanie.
0
Nie znasz żadnych szczegółów odejścia Cesca i myślisz, że sytuacja Thiago jest taka sama jak z Fabsem w 2003 roku. Inna bajka, inni aktorzy, inny scenariusz.
0
Nie staję po niczyjej stronie, ale wydaje mi się, że Thiago dostał dużo szans na pokazanie się. I w mojej opinii nie wykorzystał ich w pełni. Nie jest jeszcze zawodnikiem na pierwszy skład, ani tu ani w BM. Powinien jeszcze poczekać z decyzja o odejściu. Chyba, że Tito powiedział mu wprost - będziesz siedział na ławce. Wtedy faktycznie lepiej niech odejdzie.
0
Jeśli faktycznie odejdzie do Bayernu to trudno. Jego kariera, jego wybór. Żeby tylko później nie żałował.
0
Pamiętam schyłek jego kariery piłkarskiej w Barcelonie, grę we Włoszech i niemały przecież skandal dopingowy. Początki na ławce Barcy B i powierzenie mu pierwszej drużyny przez Laportę, co było sporym zaskoczeniem. Czteroletnie pasmo sukcesów, łzy radości, a czasami i smutku.
Przestańcie już opowiadać głupoty, że Pep nie jest członkiem barcelonismo. Od dziecka dawał wszystko, co mógł klubowi z Katalonii. Będąc trenerem pracował chyba najdłużej z wszystkich pracowników klubowych. Od rana do późnego wieczora. Był kapitanem w czasach wielkiego odrodzenia się Barcelony.
Pojawiły się różnice nie do zaakceptowania między nim a Rosellem i postanowił odejść. Sytuacja adekwatna do czasów, gdy był jeszcze aktywnym piłkarzem Blaugrany. Chciał odpocząć, zarząd postawił go w niezręcznej sytuacji. Tito zachorował, trzeba było pomóc ukochanemu klubowi. Obiecał rodzinie, że poświęci dla nich cały rok i słowa dotrzymał. Troche to ubodło prezydenta, ale przecież taka sytuacja na ławce trenerskiej nie zdarza się co kilka lat, czy nawet kilkanaście. Wyjątkowy przypadek, zwrócił się o pomoc do Guardioli. Każdy na jego miejscu zrobiłby to samo.
Teraz chyba najważniejsze: jeśli jest to tylko próba zasiania chaosu, wejście w rozgrywki polityczne, a przy okazji wyciągnięcie Thiago, to Pep musi bardzo uważać. Jeśli już raz wejdzie do jednego "koryta", to musi z niego jeść do końca. To jest jak miecz obosieczny. Raz pomoże, raz zaszkodzi. A pamięć kibiców lubi być wybiórcza i krótka.
0
To niestety jest prawda i Thiago nie zobaczymy w przyszłym sezonie w Blaugranie. Dziś pewnie ogłoszą transfer.
0
Coś czuję, że redakcja będzie miała pełne ręce roboty z komentarzami do tego artykułu.
0
I tutaj mogę Cię poprzeć w pełni. Miłość do klubu bez względu na nazwiska w zarządzie, na ławce czy w szatni. Szacunek.
0
maradona19
Nigdy Pepa za świętego nie uważałem. I się nic w tej kwestii nie zmieniło. Te jego słowa trochę mnie niepokoją i dziwią. Poza tym nie podoba mi się ton wypowiedzi i zarzuty. Ale szanuje gościa za to co zrobił dla klubu.
0
Wczoraj zbawiciel, dziś zdrajca. Pamięć ludzka jest krótka i wybiórcza.
0
Tak jak napisałem niżej Barcelonie potrzebny jest lider obrony. Ramos, Silva Subotić - jak najbardziej. Od siebie dorzuciłbym jeszcze Johna Terry, Vincenta Kompany, ewentualnie Rio Ferdinanda. Szkoda, że wszyscy są nie do wyjęcia, a pierwszy i trzeci już trochę wiekowi.
0
Przeczytałem artykuł i większość komentarzy, nasuwa się szybki wniosek: jest problem w obronie. Niepodważalny fakt, który zauważył chyba każdy kibic. Dotyczy to zarówno liczby zawodników, jak i jakości piłkarzy tworzących formację defensywną. Patrzenie czysto statystyczne na liczbę straconych bramek również nie napawa optymizmem. Już dawno nie było tak źle. W Lidze Mistrzów również sporo goli Barcelona straciła, na nieszczęsnym 0-7 kończąc. Odszedł Abidal i Muniesa. Nie ukrywam, że gdzieś tam z tyłu głowy liczyłem na to, że jeden z nich nagle wskoczy na pozycję stopera i choć na chwilę odmieni okrutną sytuację. Co z tego, że jeden stary i po chorobie, a drugi młody, niedoświadczony i "szklany"? Nie raz historia potrafiła już zaskakiwać. Ale tak się nie stanie i potrzebny jest transfer obrońcy. Środkowego obrońcy. Lidera i przywódcy. Nie "uzupełniacza" jak Pique czy Mascherano. Kogoś, kto poukłada wszystkie elementy. Żaden substytut, tylko lider.
Kwestia poboczna takich wyników defensywy to postawa bramkarza i defensywnego pomocnika. Ale biorąc to łącznie do kupy daje to może 15-20% wszystkiego. Reszta to już tylko i wyłącznie obrona.
0
Niby terminarz nie jest najważniejszy, ale jednak gdzieś tkwi możliwość przekalkulowania nawet przed sezonem układu meczów. Przygotowanie fizyczne na dany okres, ograniczenie treningów, przerwy reprezentacyjne i możliwy wirus FIFA - materiał na niezłą partię szachów. Oby ktoś przygotował dobry program "ramowy", bo tego co się wydarzy podczas sezonu oczywiście nie da się przewidzieć, ale potrzebny jest jasny i sprecyzowany plan działań. Coś jak harmonogram prac budowlanych. Tak na boku ostatnio widziałem taki 'zachodni' nowoczesny harmonogram, który praktycznie nie różnił się niczym od naszych polskich. Praktycznie, bo wszystko było podzielone na 5 etapów nazwanych "FIRST, SECOND, etc. MILESTONE". Rzucało się to w oczy jak cholera. Rozgraniczenie kroków milowych, zakładanego planu. Może i w Barcelonie przydałoby się zaplanować konkretne cele np. w okresach miesięcznych (choć wg mnie miesiąc to za krótki czas). Założenie powiedzmy 22 pkt w 8 kolejkach, minimum to np. 17 i jakieś rozliczanie czy rozmowy po zakończeniu tego etapu. Ile osiągnęliśmy, czemu tak, albo tyle, co należy zmienić, udoskonalić, na co zwrócić baczniejsza uwagę.
Dwa lata temu każdy narzekał na terminarz, bo w 1/2 CL zabrakło pary Realowi i Barcelonie. Nastąpiły znaczne zmiany i znów historia się powtórzyła. Może nie tędy droga. I w tym momencie czytamy znów pierwszy akapit ;)
0
Poczekamy, poczekamy. Świat się przez godzinę nie zawali. Chyba, że dla niektórych użytkowników poniżej ;) Brawo za czyszczenie strony.
0
Tyle kasy za takiego zawodnika? To już przestaje być śmieszne. Nie jest wart więcej niż 25.