KingLeonidas
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
29 obserwujących
13 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Challenger
Jakby nie patrzeć jestem tego samego zdania. Thiago orłem jeszcze nie jest, ten sezon miał średni. Szans dostawał sporo, był trochę kontuzjowany. Ile było meczów, w których zrobił różnicę? 2 - 3? Taki potencjał, tacy partnerzy do gry, tyle lat wychowania w szkółce. Chyba to za mało.
Absolutnie nie chciałbym, żeby Thiago odszedł. Ale też nie może być tak, że wszyscy będą na niego dmuchać i chuchać. Kiedyś okres ochronny się skończy i co wtedy? Chłopak jest bardzo perspektywiczny, ma znakomitą konkurencję w środku pola, nikomu nie jest trudniej przebić się do składu niż jemu.
Każdą decyzję jaką podejmie uznam za słuszną. Chciałbym, żeby został. Cierpliwość popłaca, a często nagłe decyzje potrafią skomplikować kariery.
0
Wielka szkoda, że odchodzi, ale tak już musi być. Jego czas niestety minął. Powodzenia.
0
Powodzenia w nowym klubie, a przede wszystkim dużo zdrowia. Najważniejsza jest rodzina i to ona powinna być na pierwszym miejscu.
0
A ja nie piję już od tygodnia ;) Też mi wydarzenie.
Żeby sobie uzmysłowić jaki to kiepski wynik podam tylko dwa rezultaty:
- rekord świata: 98,48m Jan Železný,
- rekord Polski: 86,77m Dariusz Trafas.
0
Płakałem tylko po jednym trenerze - Guardoli. Zrozumiałem, że już nic nigdy nie będzie takie samo.
Gdy Carles zawiesi buty na kołku również rzewnie zapłaczę. Barcelona już nigdy nie będzie miała takiego Kapitana, choć życzę klubowi jak najlepiej. Taka osoba jak Puyol zdarza się bardzo rzadko, może raz na 10, może raz na 50 lat. W jego sercu, w odróżnieniu od innych ludzi płynie krew w dwóch kolorach. Kto jeszcze nie widział niech sprawdzi.
0
Challenger
Na końcu felietonu pojawiły się wreszcie słowa, którym nikt o zdrowych zmysłach nie powinien się sprzeciwiać. Harmonia w reprezentacji, Messidependencja w Barcelonie. Selekcjoner z krwi i kości, trener awansowany z roli asystenta, w dodatku jeszcze chory i nieobecny. Jak najbardziej się zgadzam ze stwierdzeniem, że w układance piłkarskiej potrzebne są i gwiazdy i tzw. element dopełniający. Skoro już było nawiązanie do NBA, to tylko nadmienię, że ci "other players" mają swoją nagrodę "Sixth Man of the Year". Jest to spore wyróżnienie i każdy się z takim nagrodzonym liczy. Ale nie o tym miałem pisać.
Sezon najbliższy da nam odpowiedź co dalej z tą drużyną. Czy Tito zostanie godnym następca Pepa, czy odrodzi się Pedro, czy skończy się "formuła" gwarantująca sukcesy, czy drużynę zbawi Neymar? Pytań jest sporo, przyszłość pokaże, kto miał rację. Może nikt? Patrząc wstecz trzy6manie kogoś dodatkowy sezon, czy dawanie ostatniej szansy zazwyczaj kończyło się źle. Lecz pochopne decyzje bywają tak samo złe, jak i te mocno przemyślane.
Wg mnie formuła się wyczerpała. Potrzebne są zmiany, które mogą potrwać sezon, a mogą zająć kilka lat i nie dać żadnego efektu. Pedro w mojej układance nie ma. Tito i Pique mają ostatnie szanse. Alves, Villa potrzebują zmiany klubu. Xavi i Puyol kręgosłupem być już nie powinni, a już na na pewno nie w takim stopniu jak byli dotychczas i jak wszyscy tego od nich oczekują. Będzie to sądny sezon.
0
Strasznie gościa lubię, ale jego postawa w defensywie strasznie mnie martwi. Co z tego, że wyprowadza piłkę jak profesor. Albo się angażuje w akcje ofensywne. Skoro w najważniejszej kwestii na swojej pozycji jest bardzo słaby. Aż czasami żal na to patrzeć. Nigdy liderem w obronie nie będzie z takimi zachowaniami.
0
Nie chcę widzieć pojedynku Pique z Neymarem. Będzie się mu kręcić w głowie jak po słynnym sombrero.
0
Pique jest fatalny. Wczoraj w jednej akcji popełnił dwa błędy ustawienia i jeszcze dał się objechać.
0
Ale w jakiej formie odchodził do niego Bojan? Można powiedzieć, że bez formy. Rafa to zupełnie inny przypadek. To taki piłkarz, który weźmie na siebie grę zespołu, ma czynnik decydujący. Angażuje się w ofensywę jak Iniesta. No i jest cały czas w gazie. Zobaczysz jak wystrzeli w Celcie.
0
Jak trafi do Celty, to Luis Enrique mu na pewno zaufa. Jak mu Luis zaufa, to będzie grał w pierwszym składzie. Jak będzie grał w pierwszym składzie, to zachwyci całą Hiszpanię i nie tylko. Będą się o niego biły różne kluby.
0
Dodam tylko jedno do Twojej wypowiedzi. Cofnijmy się pamięcią wstecz do najlepszego sezonu w historii, oraz do dwóch sezonów z wygraną w CL. W składzie byli zawodnicy agresywniejsi w grze, posiadający lepsze warunki fizyczne: Marquez, Toure, Henry, Eto'o, R10, Abidal. Patrzymy szybko na Bayern z tego sezonu, Są i zawodnicy o kiepskich warunkach, o bajecznej technice, jak i tzw. drwale. Sukces gwarantuje różnorodność.
0
Challenger
Artykuł (jak już zostało to zauważone) wyniosły, bo w końcu traktuje o pewnego rodzaju wartościach. Tych wartościach, które w obecnym świecie spychane są na boczny tor. Wszystko ładnie i pięknie, ale dla większości użytkowników wszelakie "ozdoby" i inne kwiatki stylistyczne powodują, że felieton szybko staje się niezrozumiały. Zresztą sam zaliczam się do tych osób, które szybko odrzucają tekst traktujący sprawę zbyt ogólnikowo.
Wartości towarzyszące Barcelonie tworzą ten niesamowity obraz instytucji niejako "świętej". Tu pomożemy, tam damy pieniądze, przetniemy wstęgę z uśmiechem, spełnimy czyjeś marzenie. Tylko ile w tym szczerości, a ile zwykłego i niejako sprytnego nabijania punktów PR.
Co to wszystko ma wspólnego z Pedro? A no tyle, że w opinii chyba całego barcelonismo jest on odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Oczywiście chodzi mi tutaj o kwestie głównie pozasportowe. Bo kontynuując rozważania i patrząc na jego formę boiskową w kontekście prawie 2 lat dojrzeć można szachowy pat. Sytuację bez wyjścia. Współpraca ok, pressing super, asekuracja także, komunikacja zdecydowanie na plus, gra w ciemno wg ustalonych zasad i pełne zrozumienie zadań. Idealny? No nie, przecież nie strzela, przecież z jego "pracy" efektów nie ma, mało asyst, chwilowe zaniki pamięci. Ale jest wychowankiem (słowo klucz w jego przypadku) i dostaje sporo minut na boisku. Może nawet więcej niż na to zasługuje. Wszyscy go szczerze popierają i chcą mu pomóc.
Broniłem go długo, teraz już nie widzę w nim przyszłości. Ale mam pewność, że zostanie on na kolejny sezon w Barcelonie i wiem, że da zespołowi więcej niż Villa. To będzie niejako sądny sezon. Dla trenera i dla części piłkarzy. W tej grupie jest i szanowny Pedro. Jego los w jego rękach, a może lepiej to zabrzmi w nogach.
0
Na jego miejscu aż tak bardzo bym się nie palił do tego spotkania. Hiszpanie to chodząca perfekcja pod batutą Sfinksa. Jak już dotrą do finału, to należy przypuszczać, że zagrają w nim koncertowo. To może być bolesne zderzenie z rzeczywistością dla nowego piłkarza Barcelony.
0
Takiego piłkarza nie powinno się wypuszczać z CN. Już niejedną obronę ośmieszył w La Liga.
0
Artykuł świetny, skłaniający do przemyśleń, zagorzała dyskusja w komentarzach prowadzona przez "starych" użytkowników, czego chcieć więcej?
Prośba do redakcji - kolejną osobą w kolejce niech będzie RAFKOP8. To taki nasz "spiritus movens". Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek przyczepił się do jego komentarza. Zawsze w pełni wyczerpuje temat i chwała mu za to.
0
Wróciłeś skromnie, ale z klasą ;)
0
Wspaniałe podsumowanie rzeczywistości.
0
cdn
Co ma to wspólnego z Abidalem i zarządem Barcelony? A no tyle, że Barcelona zachowała się wobec Abidala honorowo. Sam piłkarz jest na tyle spektakularny, że nie sposób za nim nie przepadać. Wielki bohater, wojownik i wspaniały człowiek. Ale czy też nie z deka szaleniec? Mówienie o żonie i córeczkach jako o największym skarbie, jaki posiada i chęć zawodowego uprawiania sportu w wieku prawie emerytalnym nie trzyma się kupy. Zawsze powtarzałem, że Eric po wyleczeniu i pomyślnym powrocie do normalności powinien zagrać mecz pożegnalny na Camp Nou i powiedzieć pas. Dzieci, żona, reszta rodziny, ciepła posadka w klubie (co zresztą zostało mu zaproponowane) i pełna amatorszczyzna w sporcie. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Przecież wszyscy do cholery chcą tylko i wyłącznie jego dobra i dożycia starości !!! Rozumiem decyzję zarządu, w pełni ją akceptuję. Rozumiem rozgoryczenie Abidala i chęć gry, ale przede wszystkim powinien się kierować zdrowym rozsądkiem. Może po tych wydarzeniach czuje się niejako nieśmiertelny, ale to może szybko minąć. Może kiedyś zrozumie, że dostał wielki dar, który powinien poświęcić. Ale nie klubowi, czy piłce nożnej, tylko właśnie bliskim, którzy tego najbardziej potrzebują.
Pozdrawiam
0
cd
Do czego zmierzam? Po przeczytaniu wszystkich komentarzy zauważam, że nie inaczej jest na forum Barcelony. Nie winię nikogo z redakcji, bo są to ludzie światli i świadomi tego, co robią. Chwała im za wszystkie tłumaczenia, ogół pracy i przede wszystkim za własne przemyślenia. Czy są one zgodne z moją opinią, czy nie - warto się z nimi zapoznać i głębiej zastanowić. Miałem nikogo nie wyróżniać, ale nie sposób pominąć osoby IceMana, którego spektakularny powrót niejako przywrócił do życia część użytkowników. Powrót okraszony tekstem rozdrapującym świeżo zagojone rany. Winą obarczam natomiast osoby nie umiejące posługiwać się własnym mózgiem i różnego typu synapsami przesyłającymi skomplikowane i zaszyfrowane dane. Redaktor napisze dziś, że mleko szkodzi i część przestanie je pić. Jutro drugi redaktor zdementuje wcześniejsza informację i gawiedź zaopatrzy się z powrotem w nabiał. Społeczeństwo sterowane, ludzie będący przyszłością narodu, żałośnie zapatrzeni w media robiące im sok buraczany pod czaszką. Społeczeństwo pejsbukowo-twiterowo-instagramowo-jakieśtam.
cdn
0
Cochise
Niezwykle barwny sposób pisania, połączony z niepodważalnymi argumentami sprawił, że artykuł/felieton czyta się bardzo dobrze. Wyszedłeś z założenia "trzeba bronić Drakulę" począwszy od tytułu aż do końca artykułu. Bez zbaczania na dziewicze lądy. Konkretnie, na temat, tunel w górach. Żadnym ekspertem wypowiedzi pisemnych nie jestem, ale czytam sporo i mam taką cichą nadzieję, że nie jest to ostatni Twój "wybryk" na tej stronie. To tyle w kwestii formalnej.
Teraz zagadnienie kluczowe. Zapewne znasz pana Laskowika z kabaretu Tey i jego słynne powitanie "W pierwszym rzędzie witamy wszystkich siedzących". Złożoność jednego zdania wypowiedzianego przez człowieka inteligentnego potrafi totalnie zakręcić w głowie większości społeczeństwa. Więcej powiem, im mniej znane słowo, tym mądrzejszy (przynajmniej tak się wydaje) wypowiadający/piszący. Boli mnie fakt braku własnych przemyśleń występujący u sporej grupy społeczeństwa. Może to domena naszego narodu, może tradycja historyczna. Chwytliwe hasło, zawołanie czy odezwa i naród ma już przygotowaną kosę na sztorc. Bij, zabij, bo ktoś nie zgadza się z czyjąś "prawdziwszą prawdą". Choć w tej kwestii należałoby wywołać do tablicy JULIANCARAXA. Może on bardziej rzeczowo wyjaśniłby te wszystkie nagonki i zakłamywanie rzeczywistości, bo jest osobą na wskroś uczciwą i mega patriotą.
cdn
0
Takie już nastały czasy. Lepiej się wyżalić publicznie niż dać komuś, kto na to zasłużył za przeproszeniem "w pysk".
0
Można powiedzieć o nim wiele złego, ale statystyki robią wrażenie. Ma chłop przeogromny talent i tyle. Jak dostanie już wymarzoną batutę, to będziemy mieli się z czego cieszyć.
0
Panie prezesie, melduję wykonanie zadania.
0
Jedno pytanie się nasuwa: czy wszyscy murem za Ikerem, czy wszyscy przeciwko Mourinho? Czy aż tak kochają "Swiętego", czy aż tak nienawidzą Jose?
0
Sergi Roberto już został dołączony do pierwszego zespołu. Tito nie będzie trzymał go na ławce, będzie chciał wszystkim udowodnić, że znalazł następcę Xaviego. Ucierpi na tym Thiago, niejako zmuszony do odejścia. Przyszłość pokaże, czy to dobra decyzja dla klubu.
0
Czyli wszystko w rękach samego Thiago. Nawet jak przyjdzie oferta zgodna z wysokością klauzuli, to ostateczną decyzje podejmuje sam piłkarz. Oby się dobrze zastanowił i wybrał najlepiej jak się da.
0
Nie takie przerwy ma już za sobą. I zawsze wracał bardziej zmotywowany. Nie inaczej będzie i tym razem. Sercem nadrabia wszystkie braki.
0
Plan taktyczny jest prosty: konsekwentnie, cały czas do przodu i staramy się.
0
A moimi zdaniem właśnie Tito będzie dawał mu sporo okazji. Roberto to jego oczko w głowie i recepta na zastąpienie Xaviego. Nie Thiago, nie Fabregas, ale właśnie Sergi. Szkoda, że kosztem odejścia Alcantary.