Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Mi się wydaje, że to była tak czy siak ściema z kontuzją Messiego, skoro widać było, jak ganiał na treningach. Lucho potwierdził, że jutro zagra, więc nie ma co robić w portki, Donie! ;)
13
Nie ma co, zapowiada się ciekawy weekend w La Liga - meczyk Barcy z porządnym rywalem, do tego przynajmniej jeden z dwójki Atletico - Real straci punkty :D
Jedyny minus taki, że Jagoda ma komentować mecz na C+, więc trzeba poszukać anglojęzycznej transmisji na Necie :P
1
Aj, czepiasz się słówek. Po prostu chodziło mi o to, że to nie była piłka na przeznaczona na strzał głową, a że szła górą czy dołem, mniejsza z tym - taki skrót myślowy. A z precyzyjnością to zupełnie mnie tu nie zrozumiałeś, chodziło mi o to, że JA dodaje, jako taki szczególik, że przed pole karne i to robię, żebym JA był precyzyjny w tej sytuacji :) Wrzutka precyzyjna jak najbardziej, strzał mógł być lepszy!
1
Ale na ile prób miał te 4 kluczowe dogrania? I z czego wynikała "asekurancka" gra Alby - u niego było żółto, podczas gdy Alvesowi wręcz celowo robili miejsce na jego flance.
Błędy w defensywie - te Alvesa jednak bardziej gryzą, bo był rzadziej angażowany w defensywie. Mecz w wykonaniu Alby nie był wybitny broń boże swoją drogą, przeciętny jak na niego. Alves z kolei źle nie zagrał, po prostu zwracam uwagę, że dużo więcej wymiernych korzyści przynosiły jego dogrania dołem niż górą.
A przez ten "klasyczny Alvesowy balon" miałem na myśli po prostu jedno z tych dośrodkowań górą, za które kibice mają do niego najwięcej pretensji - i w tym meczu nie były one specjalnie produktywne. Zwłaszcza, jeśli jego podania po ziemi naprawdę siały popłoch i z tym się zgodzę - gdyby próbował tego częściej, to może wpadłoby więcej goli :)
No to chyba starczy tej zaciekłej dyskusji, bo Donowi tam już się pewno popcorn kończy :D Pozdrówka!
1
Piłka w 19' minucie była zagrana za wysoko, żeby ktokolwiek do niej mógł doskoczyć - dlatego Pedro się zatrzymał. Przy sytuacji w 27' Messi się zbliżał, ale wybicie i tak asekuracyjne, myślę, że obrońca zdążyłby poczekać na kozioł i walnąć na aut. 45' - górna, owszem, ale spadła na nogę Rafinhy - i do tego przed pole karne, żeby być precyzyjnym.
Ale naprawdę ciekawe jest to, że Daniego właściwie nikt na tym skrzydle nie atakuje. Choćby przy tej sytuacji z 19', jak piłkę ma Rakitić - jeden idzie na niego, jeden asekuruje z tyłu, a jeden biega obok, ale Dani jest pozostawiony wolny i ma całe eony na dośrodkowanie.
3
To wszystko zależy, jaki wpływ na ligę mają hiszpańscy politycy. I co ci politycy właściwie będą chcieli osiągnąć - bo czy nawet naród hiszpański chciałby, aby po odłączeniu Katalonii nie było już klasyków? Nie było emocjonującej rywalizacji w La Liga? Jeśli zawistni politycy tak zdecydują, to na pewno zaimponują temu "patriotycznemu betonowi", ale stracą u szarych ludzi, którzy jednak chcieliby częściej obejrzeć mecze, czy też sami kibicują Barcelonie. No i straci na tym też Real czy Atletico - brak silnego konkurenta, mniejsze dochody z praw telewizyjnych (bo mniejsza atrakcyjność ligi) to spadek poziomu sportowego drużyn, które przecież dominują w Europie.
A Barca sobie poradzi - do Ligue 1 ich przyjmą z pocałowaniem ręki, pewno bez żadnych konieczności gry w niższych klasach - bo to przecież zastrzyk prestiżu jak nic, od razu z podrzędnej ligi, która jest porównywana do rosyjskiej czy ukraińskiej, wskoczyliby na europejski piedestał.
1
No pomoc grała średnio - ale widzisz, Rakitić w dużej mierze musiał asekurować Alvesa, Busquets Iniestą nie będzie, Rafinha coś próbował w pierwszej połowie, dryblingami. Do tego Munir partaczył praktycznie każdą akcję, naprawdę, dopiero po powtórnym obejrzeniu zauważyłem, jak fatalnie grał. A Pedro był dosyć niewidoczny. Messi był w stanie jeden raz dośrodkować w pierwszej części, górą, i skończyło się strzałem głową Munira. Jest różnica? Poza tym Alvesowi zostawiali miejsce gracze VR - zobacz, ilu było po lewej, jak piłkę dostawał Alba, a ile miejsca miał Alves, przed nim to wręcz uciekali! :) Messi tę piłkę na głowę dostał na 16 metrze i w sumie bardziej odgrywał niż strzelał. A Rafinha strzelał nogą, chociaż faktycznie z powietrza - ale to nie był klasyczny Alvesowy "balon".
1
50 – dośrodkowanie D wybite przez obrońcę – ale po chwili D odzyskuje piłkę i rozgrywa na małej powierzchni z Messim
63 – D dośrodkowuje, głową wybija obrońca VR, J przejmuje i rozgrywa. D wywiera presję na graczu VR pod ich polem karnym, Rakitić przejmuje i zagrywa do D na skrzydle – tym razem dośrodkowanie D kończy się wybiciem obrońcy na aut
67 – doskonałe podanie przez prawie całe boisko D do Messiego, który wychodzi na spółę z Neymarem 2 na 2, ale kończy się z piłką wybijaną tuż sprzed linii bramkowej - tutaj przyznam, że dogranie było przednie, ale znowu, nie dośrodkowanie na głowę!
71 – dobre dośrodkowanie dołem D w okolice 8. metra, ale Neymar fatalnie pudłuje - po ziemi :)
76 – D znów dośrodkowuje na głowę obrońcy
77 – D dobrze znajduje piłkę w polu karnym i podaje (po ziemi!) do Messiego, który oddaje strzał. Po rożnym kolejne dośrodkowanie w pole karne D, tym razem znowu w głowę obrońcy - widzisz, znowu udane było zagranie... dołem!
89 – dobre dośrodkowanie D na głowę Neymara - jedyne (!) dośrodkowanie górą Alvesa, które skończyło się strzałem.
Zobacz, że całe zagrożenie jest, gdy podaje dołem - przy wrzutkach górą może nie traciliśmy piłki, bo były rożne, auty czy wybicia - ale nie bylo też strzałów aż do 90. minuty!
1
No to wkleję tutaj moje wypociny z tego raportu, na temat tych konkretnych sytuacji (D - Dani Alves, J - Jordi Alba):
2 – D dostaje piłkę na skrzydle, w promieniu +/- 10 m nie ma przy nim przeciwnika – dośrodkowanie w pole karne wybite na rzut rożny
6 – D rozgrywa na małej przestrzeni z Messim, mija jednego rywala, dostaje piłkę i dośrodkowuje po ziemi w pole karne, ale Munir przegrywa z obrońcą - to było dobre i było po ziemi!
13 – kolejna akcja polegająca na zwabieniu połowy drużyny VR na lewym skrzydle i przerzucie na prawe, D znów ma sporo miejsca – dośrodkowanie niecelne (wybicie głową obrońcy na aut)
19 – D dośrodkowuje w przysłowiowe „trybuny”, tzn. piłka wychodzi na aut bramkowy – miejsca miał sporo - strata. A to, że piłka nie pofrunęła gdziekolwiek w trybuny, to mało istotne - te dogrania w trybuny to przecież metafora!
27 – niecelne dośrodkowanie D wybite baaaardzo asekuracyjnie na rzut rożny przez obrońcę VR (nie było przy nim ani za nim żadnych graczy Barcy, gdyby puścił, piłka wyszłaby poza boisko).
34 – dośrodkowanie D znowu wybite głową przez obrońcę, tym razem piłka pozostaje w boisku. Dobry przerzut J do D i podanie D do Pedro w pole karne, kończy się rożnym - to podanie do Pedro znowu było po ziemi i znowu po nim było zagrożenie największe
37 – kolejne dośrodkowanie D wybite na rzut rożny. D znowu miał całą flankę wolną, podawał po ziemi – ale moim zdaniem lepsze byłoby wycofanie trochę do Pedro zamiast granie na aferę w pole bramkowe.
45 – D ma cały pas startowy na skrzydle, dośrodkowuje do Rafinhy – ten oddaje strzał - to było dobre dośrodkowanie, znowu nie górą!
47 – Przerzut J do D, który nieudanie dośrodkowuje (w ręce bramkarza). D nawet przeprasza - strata
1
CD:
Wnioski:
1) Statystyki mi wyszły nieco inne niż na portalach sportowych, ale to zależy, jak kto co liczy.
2) Alves miał przez cały mecz duuuużo więcej miejsca po swojej stronie i może dlatego więcej był pod grą w ofensywie
3) Alba włączał się w rozegranie na połowie VR, ale rzadko bezpośrednio do akcji ofensywnej – jeżeli chcesz liczyć każdą sytuację, jak był wyżej od Rafinhy, to wiadomo, że wyjdzie tego od groma – ale to naprawdę były 4 wysokie i zdecydowane wejścia.
4) Gra Daniego w obronie wyglądała generalnie bardziej chaotycznie – jak wracał zbiegał bardziej do środka i zostawiał miejsce na flance, Jordi wracał za swoim na skrzydło. Do tego Jordi zaliczył kilka błyskawicznych powrotów na swoją pozycję, Alves jak już zostawał z przodu, to polegał na asekuracji. Do tego Rakitić spisywał się w defensywie lepiej od Rafinhy.
5) Ponad połowa dośrodkowań Alvesa była niecelna. W dodatku te celne to głównie podania po ziemi. Wrzutki górą skutkowały tylko chyba dwoma strzałami głową na bramkę i ewentualnie jakimś rożnym. Chociaż jak się próbuje 20 razy na mecz, to wiadomo, że jakiś efekt się osiągnie – ale naprawdę, większość z tych 8 udanych podań były po ziemi albo prostopadle do napastników.
6) Większość odbiorów Daniego miała miejsce na połowie przeciwnika. Alba zdecydowanie lepiej pracował w defensywie przy atakach Villarrealu.
Za chwilę Ci podeślę na priva dokładny, prawie, że minuta po minucie, raport z meczu, który przy okazji przygotowałem. Znaczy z gry bocznych obrońców. Nie chcę go tutaj wrzucać, bo zajął mi jakieś 3 strony w wordzie, ale jakby ktoś jeszcze chciał zobaczyć, to niech da znać, z chęcią się podzielę :)
1
Obejrzałem jeszcze raz mecz z Villarrealem i przeanalizowałem go minuta po minucie, serio – taki ze mnie no-lifer :D Nigdy więcej tego nie zrobię, bo zajęło mi to prawie 4 godziny... Statystyki podliczyłęm na tyle dokładnie na ile się dało – możliwe, że w zliczaniu podań się gdzieś walnąłem, szczególnie, że były momenty, gdzie realizator ciągle pokazywał powtórkę, a piłka była już w grze – ale błąd na pewno będzie większy niż jakieś 3%. Co do stref podań/strat – oceniałem to dosyć arbitralnie. Chodzi o to, gdzie piłka była kierowana, nie skąd zagrywana, do tego uwzględniałem poniekąd aktualne ustawienie poszczególnych linii – czyli np. jak Alba zagrywał do Mathieu, który był ostatnim obrońcą, ale stał 10 m za połową, to uznawałem to za zagranie w strefie obronnej. Przejęcia podań i odbiory przy asekuracji podliczałem dosyć szczodrze, stąd takie liczby.
Alves/Alba
Podania (celne): 120(96)/92(82) – czyli 80%/89%
W strefie obronnej: 11(11)/13(12)
W środku pola: 48(45)/51(48)
Pod bramką rywala: 61(40)/28(22)
Odbiory bezpośrednio od przeciwnika: 0/1
Przerwanie groźnych akcji przeciwnika (odbiór/wybicie/blok przy sytuacji, gdy Villarreal miał piłkę w strefie obronnej Barcy lub atak w przewadze/stosunku 1:1): 0/3
Przejęcia podań przeciwnika: 10/9
Asekuracja/podwojenie zakończona odbiorem kolegi: 4/4
Straty: 4/2
W strefie obronnej: 1/0
W środku pola: 0/1
Pod bramką rywala: 3/1
Udane dryblingi: 1/2
Podania w pole karne (celne): 20(8)/4(1)
Strzały (celne): 1(0)/0
2
A wiesz, że Thiago to (stosowana częściej w portugalskim) odmiana Diego (które skądinąd wywodzą się od Iago/Santiago)? Czyli najpopularniejsze imię w... Atletico Madryt :)
3
A w krajach portugalskojęzycznych Silva i Santos należą do najpopularniejszych ;)
4
Może chodziło mu o to:
Dwie interwencje klasa światowa! W sumie, to Suarez broni częściej niż Bravo w tym sezonie, póki co... :D
1
Posiadanie, nie pozycję! :P
8
Trzeba liczyć na to, że nie tylko nie podłożą się, ale też nie postawią autobusu, tylko zagrają z nami w piłkę. Nawet Villarreal, który słynie z tej "barcelońskości" tylko się bronił praktycznie, w pierwszej połowie był zamek hokejowy. Ale Bilbao na ten moment to bez wątpienia czwarta siła w Hiszpanii i chyba mają za dużo tej baskijskiej dumy, żeby wyjść bojaźliwie z dziesięcioma obrońcami.
No cóż, liczę, że z formą Baskowie trafią dopiero na środę, kiedy grają w LM, a w sobotę mimo wszystko sobie poradzimy z nimi :)
0
Ale wtedy jak jest długa piłka i blokujesz, to go nie "dispossesionujesz", bo on tej piłki nie miał :P Faktycznie jak na aut to chyba clearance po prostu i szukam drugiego dna. Pewnie chodzi po prostu o to, że jeden robi wślizg czy coś, a piłkę przejmuje kolega - tak jak Dani z Messim na spółę przejęli z VR jak padła brama :)
2
O widzisz, o to mi chodziło. Ale generalnie wynika z tego, że te statystyki są trochę bez sensu, skoro "Dispossessing an opponent, whether the tackling player comes away with the ball or not" - czyli rozumiem, że wybicie w aut też byłoby uznane jako "tackle"? No nic, ściągnąłem sobie cały meczyk w ładnej jakości i dzisiaj obejrzę i odnotuje dokładnie wszystko odnośnie gry Alvesa i Alby :P
4
Faktycznie, teraz Alves ma "2" przy tackles, byłem przekonany, że poprzednio jak patrzyłem miał tam "0". Chociaż dalej nie jestem do końca pewien, jak oni to wszystko zaliczają i rozróżniają, znalazłem tylko objaśnienie ocen, ale nie co dokładnie wliczają jako "tackle", "interception" czy "clearance". To jest jak dla mnie ten problem ze statystykami. Zobacz, Messiemu nie dodali asysty, o czym jest dyskusja w komentarzach tam - wytłumaczone, że próbował strzelać i bramkarz dotknął piłki. Jak dla mnie to jest trochę dzielenie włosa na czworo już :)
Może dlatego Alba był bardziej defensywny, że nie było Iniesty, z którym najlepiej się rozumie? Inną sprawą przy ocenianiu jest właśnie to, że na dobrą sprawę nie wiemy, kto miał jakie zadania od trenera i jak się z nich wywiązał. Dlatego oceny zawsze będą nacechowane subiektywizmem. Zresztą, jakkolwiek jestem wielkim zwolennikiem szeroko pojętych "metod naukowych", tak akurat w piłce nie do końca jestem przekonany, że wszystko może zmierzyć "mędrca szkiełko i oko". Ale do oceny tych ocen trzeba by się naprawdę zagłębić w sposób dostarczania statystyk dla poszczególnych serwisów - na whoscored piszą, że biorą pod uwagę 200 parametrów, algorytmy, które uwzględniają skutki akcji i miejsce na boisku... Ale wszystkiego się nie da tak przewidzieć, czy ktoś ocenia wzajemną asekurację, czy jeśli przeciwnik jest podwojony, to tylko ten, który odbierze piłkę dostaje punkty, a pomagający nie?
Dobra, bo już zaczynam powoli odpływać - generalnie chodzi mi o to, że przy tej różnicy ocen, która jest naprawdę nieduża, nie ma co wyciągać jednoznacznych wniosków.
3
Z Elche się może trochę zapędziłem, ale tam na dobrą sprawę w defensywie nie trzeba było się specjalnie naprodukować, bo przez pierwszą połowę był zamek hokejowy, a w drugiej Elche miało podcięte skrzydła po 2 minutach.
Z Villarrealem nawet statystyka odbiorów/"tackles" (nie jestem pewien, czy tu chodzi o próby bezpośredniego odbioru czy wślizgi) Alvesa odstawała od pozostałych obrońców (widniał 1 odbiór przy nim z tego co pamiętam, ale sprawdzałem to z tydzień temu i na whoscored, zresztą jak dobrze pamiętam to też przy okazji dyskusji z Tobą). Alba 4 razy się bodajże w ogóle podłączył, zresztą zdecydowana większość akcji szła stroną Alvesa + Lucho mu zwracał uwagę, żeby grał z tyłu. Rakitić faktycznie dobrze asekurował pozycję Alvesa.
Najlepiej byłoby tę kwestię wyjaśnić jakimiś heatmapami ich pozycji na boisku - jak już tak wyszukujesz statystyk, to możesz spróbować to znaleźć, jeśli oczywiście chce Ci się. Ja się przy niczym nie upieram, bo nie oglądam po 5 razy każdego spotkania i nie analizuje osobno gry każdego zawodnika - za to musieliby mi płacić przynajmniej tyle co tym asystentom Lucho od kamerek :P
4
Większość Basków jest w RSSS, w Bilbao wszyscy są Baskami - chociaż zdarzyło im się dwóch francuskich Basków, Laporte i Lizarazu :)
3
Popraw mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, whoscored.com są oparte wyłącznie na statystykach. A statystyki mogą być ok, jeśli chcemy na szybko coś sprawdzić, czy porównać dwóch zawodników mających podobne zadania na boisku i widać zdecydowaną różnicę w ich ocenach, a nie kilka dziesiątych czy setnych. Oglądając mecz można też wizualnie ocenić gracza i zwracać uwagę na rzeczy, których nie widać w statystykach.
Co do Daniego Alvesa, to porównywanie go do pozostałych obrońców w tym sezonie nie ma sensu, bo Alves nie grał w tych dwóch spotkaniach jako obrońca, tylko boczny pomocnik czy nawet skrzydłowy. Zresztą w tamtym sezonie też. Ma zupełnie inne zadania od Alby, którego wreszcie Lucho ustawił tym razem jako tego "defensywnego" bocznego obrońcę do pary z Alvesem i co póki co przynosi dobre efekty (mniejsze zagrożenie pod naszą bramką). Jak dla mnie to jest optymalne wykorzystywanie Daniego, bo dużo lepiej mu idzie gra z przodu niż bronienie, potrafi szybko rozegrać piłkę na małej przestrzeni i rozumie się z Messim.
Ostatnio bawiłem się w fantasy menedżera na UEFA.com - wiesz, dobiera się skład, który punktuje za różne rzeczy w kolejnych spotkaniach LM, do tego każdy zawodnik ma jakąś "cenę" - Alves był zdecydowanie "łakomym kąskiem", bo dużo nie kosztował, a w poprzednim sezonie punktował najwięcej za obrońców. Punkty są przyznawane za różne rzeczy, ale warto zaznaczyć, że obrońca otrzymuje więcej punktów za bramkę od napastnika czy pomocnika - i tutaj jest ten trik z wzięciem Alvesa, który punktuje jak obrońca, a na obronie nie gra :P
1
No wiem, że nie kwestia rodzaju, po prostu tak mi się skojarzyła odmiana Sojera. Dobrze, że wyjaśniłeś sprawę, dzięki - w takich momentach czujesz, że wybrałeś dobre studia, co? :P
4
Gdyby UEFA kiedyś przypadkiem wprowadziła przepis, że w wyjściowej jedenastce ma być iluś (powiedzmy 5 czy 6) wychowanków, to przez pierwsze kilka lat zapewne tak by wyglądał każdy finał LM :P
6
Celownik to "Athleticowi" chyba, "Athleticu" to miejscownik :P A forma dopełniacza zależna jest od rodzaju - Ty mówisz "to Athletic", więc "3:1 dla Athletica", ale jakby dać rodzaj męski, to jest "3:1 dla Athleticu", tak jak "nie widzę u niego tego tiku nerwowego"? Hmmm, Endless, wyjaśnij!
1
I do tego ile lat bez sponsora na koszulkach byli! A mimo to nigdy nie spadli do niższej ligi, a teraz sobie postawili zarąbisty stadion... Nic tylko ich podziwiać i życzyć im jak najlepiej w LM!
3
Nie wina Femenii, wg Wiki zagrał tylko 5 spotkań póki co w Castilli :( Ale przynajmniej gra w swoim wymarzonym klubie, jakby zapiski z jego kontraktu z nami się ziściły, to tego lata byśmy pewnie go próbowali upchać gdziekolwiek na wypożyczenie, bo trafiłby wcześniej do pierwszej drużyny ;)
A Real tak czy siak ma bardzo utalentowaną młodzieć w pierwszym zespole, choćby taki Illarramendi! Kosztował tylko nieco ponad 30 baniek i sam powiedz, wyszkoliłbyś taniej? :)
2
W SPH z Atletico też do najsolidniejszych nie należała, w pierwszym meczu przy golu 4 obrońców (!) się minęło z piłką, w drugim Atletico mogło więcej nastrzelać. Ja tam liczę, że na mecz z nami dalej to będzie tak wyglądało :)
4
A ja bym go wystawił na ten mecz od pierwszej minuty. Suarez może ma nierówno pod sufitem, ale to nie znaczy, że wychodząc na taki mecz od początku znowu kogoś użre, bo musiałby być naprawdę chory psychicznie i tępy, żeby coś takiego próbować.
Po 4 miesiącach bez gry, Suarez będzie rwał się do gry, to nie jest powrót po kontuzji, chociaż faktycznie pierwszy mecz w nowej drużynie - ale jeśli tylko Lucho uzna, że prezentuje dobrą formę, to niech go jak najbardziej wystawi. Na Mundialu z Anglią wracał po sporej przerwie i okazał się decydujący, w poprzednim sezonie pauzował pierwsze 5 meczy w Liverpoolu i po powrocie od razu zaczął ładować bramy aż miło.
Myślę, że nie można na Suareza aż tak chuchać i dmuchać, bo wtedy nie wystawialibyśmy go w żadnym meczu, bo a nuż ktoś sprowokuje. Jest w stanie dać więcej niż Pedro i Munir tak czy siak, więc ja bym go rzucił od razu na głęboką wodę i obserwował, jak wyjątkowo dziurawa póki co obrona Realu nie wie, kogo kryć.
7
Trzech młodych z Realu w reprezentacji, no proszę! Skauci Getafe już pewno zacierają ręce :P