@Granto To że ja o nim słyszałem nie zmienia że jest anonimem. Nie miał ani wielkiej kariery piłkarskiej ani nie prowadził topowych zespołów. Nie ma żadnych papierów na to aby zyskać autorytet w szatni. Dlatego bardzo chcę żebym się mylił, bo niezależnie czy ktoś wierzy w niego, czy nie, to najważniejsze jest dobro klubu i nie mam żadnego problemu abym się pomylił gdyby to wyszło klubowi na dobre.
Podziwiam optymizm (a może naiwność i głupotę?) wielu, który mówią o "czystej karcie" albo o tym że wszystko zaczyna się od nowa i każdy ma równe szanse na grę. Ja tego w ogóle nie widzę że z miejsca Firpo zmieni Albę, Todibo (jeśli nie odejdzie) Piqué, a Puig będzie grał za Rakiticia. Szczerze chciałbym żeby tak było, ale wydaje się to niemożliwe że do, chyba najtrudniejszej na świecie, szatni przychodzi powiedzmy sobie szczerze anonim i sadza gwiazdy na ławę. Choć, jak już mówiłem wcześniej, błagam żebym się pomylił. Quique, zamknij mi mordę!
Niezliczoną ilość razy słyszałem że jestem dziwny. Bo tak rzeczywiście jest. Jestem też dziwny jeśli chodzi o kibicowanie Barçy. Otóż ja nie potrafiłem i nie potrafię być zły. Być zły na trenera czy na piłkarza. Całą Barçę traktuję jak moją rodzinę, gramy razem, wygrywamy razem, przegrywamy razem, gramy super razem, gramy fatalnie razem. Nie byłem nigdy zły na André Gomesa gdy mu nie szło, na Suáreza gdy marnował setki, na ter Stegena gdy przepuszczał szmaty, na Valverde gdy podejmował dziwne decyzje, na Messiego gdy miał słaby dzień, na Busiego gdy zawalił gola, na Alvesa gdy jego wrzutki mijały wszystkich, na Luisa Enrique gdy wariował i nie panował nad sytuacją, na Dembélé gdy doznawał kolejnej kontuzji, na Albę gdy grał świetne spotkania w decydujących meczach Ligi Mistrzów... Nie byłem zły na piłkarzy po klęskach z Bayernem, PSG, Juve, Romą, Liverpoolem... We wszystkich tych momentach było mi po prostu smutno. Nigdy nie zrozumiem wyzywania piłkarza gdy ten gra słabo. Wszyscy grają w naszym klubie, są naszymi zawodnikami, są w pewnym sensie rodziną. Wiem tylko że każdy na pewno się starał, a że mu nie wychodziło to nie z powodu lenistwa czy olania. Właściwie to jedyną osobą na którą byłem i jestem zły to ta która wyrządza najwięcej złego mojemu klubowi - prezydent, czy to Rosell czy Bartomeu, nieistotne. Oni z pełną świadomością robią to co robią. Z wyjątkowego klubu robią maszynę do robienia kasy, co im wychodzi oczywiście, na biznesie się znają, jednak nie mogę przeboleć co robią z tym niezwykłym niegdyś klubem. Wracając do tematu. Nie rozumiem radości z wyrzucenia Valverde. Czy ktoś chce, czy nie, ten człowiek przez 3 lata był w naszej rodzinie, poświęcał się dla nas. Starał się żeby było jak najlepiej, wiele znosił, próbował. Tak jak w przypadku piłkarzy nigdy nie byłem zły ani na Valverde, ani Martino ani Jordiego Rourę, mimo że sobie nie radzili. Wiem że robili wszystko co mogli i to że im nie wyszło jest smutne a nie powodujące mój gniew. Sam Valverde jest dużo lepszym trenerem niż to się przedstawia, mnóstwo bzdur się wypisuje na jego temat, dodatkowo wydaje się być bardzo miłym i sympatycznym człowiekiem. To tylko zwiększa smutek z powodu tego jak go potraktowano, bo tu nie chodzi o zwolnienie czy wyrzucenie, a o sposób w jaki to się stało. Podobnie jak z Neymarem, nie mam do niego żadnych pretensji że postanowił odejść, nigdy nie zapowiadał że zastanie tu na zawsze. Chodzi tylko o sposób w jaki odszedł i co robił potem. W jego przypadku też mi jest smutno, bo on był naturalnym następcą Messiego. On za kilka lat przejąłby numer 10, rozwijał by się pod okiem swojego mistrza i przyjaciela. Postanowił jednak odejść, trudno. Wiem że jestem dziwny, ale taki jestem i nie zamierzam się zmieniać. Zbyt emocjonalnie podchodzę do tego klubu żeby potrafić być zły na nich. Chciałem to wyrzucić z siebie bo smutno mi też z powodu tego co się dzieje na przykład tutaj, ile bzdur się tu wypisuje i ile po prostu niegrzecznych rzeczy. No ale z tym już nic nie zrobię. Ciekawe czy ktoś ma podobnie jak ja, czy dla was Barça to po prostu klub piłkarski który lubicie, a piłkarze to pracownicy którzy kopią piłkę za pieniądze. Dla mnie nie.
W sumie Pimienta to nie musi być zły wybór. Pracuje z chłopakami więc dobrze ich zna. Wie na co kogo stać i będzie miał łatwiej jeśli chodzi o wprowadzenie ich do pierwszego składu. Pytaniem pozostaje jak zostanie przyjęty w szatni. Czy będzie miał w niej autorytet czy skończy się jak z Martino, czyli dopóki wszystko gra to nie ma problemu, ale gdy coś się nie spodoba zawodnikom to już trener odsunięty na bok.
@emeu Przyznam że nie wiedziałem o jaką reprezentację chodzi, po prostu gdy napisałeś że obecna nazwa lub dawna no to sama się odpowiedź nasuwa :D @KamQiX Też to miałem :D miało być RFN
Uważam że receptą na nasze problemy jest poprawienie naszej gry zarówno w defenzywie, jak i ofenzywie. W związku z tym proponuję na stanowisko Adama Nawałkę.
0
@TheNekro94 Autokorekta pewnie, lepszy jest franki
2
@IronSanHybrid Było, ale co to za tytuł?
3
@Janiama W 2014 nie zdobyliśmy żadnego tytułu.
0
@Granto To że ja o nim słyszałem nie zmienia że jest anonimem. Nie miał ani wielkiej kariery piłkarskiej ani nie prowadził topowych zespołów. Nie ma żadnych papierów na to aby zyskać autorytet w szatni. Dlatego bardzo chcę żebym się mylił, bo niezależnie czy ktoś wierzy w niego, czy nie, to najważniejsze jest dobro klubu i nie mam żadnego problemu abym się pomylił gdyby to wyszło klubowi na dobre.
6
@scorpion93 ja czekam na pierwsze #valverdeback
1
@contowsky A byłem pewny że tak: leimzrt
0
@robsesh Patrząc na komentarze, to nie jestem tego taki pewny.
4
Podziwiam optymizm (a może naiwność i głupotę?) wielu, który mówią o "czystej karcie" albo o tym że wszystko zaczyna się od nowa i każdy ma równe szanse na grę. Ja tego w ogóle nie widzę że z miejsca Firpo zmieni Albę, Todibo (jeśli nie odejdzie) Piqué, a Puig będzie grał za Rakiticia. Szczerze chciałbym żeby tak było, ale wydaje się to niemożliwe że do, chyba najtrudniejszej na świecie, szatni przychodzi powiedzmy sobie szczerze anonim i sadza gwiazdy na ławę. Choć, jak już mówiłem wcześniej, błagam żebym się pomylił. Quique, zamknij mi mordę!
0
@Rewolucja123 Pewnie Valverde obiecał mu część z tych 27 milionów za to żeby tak napisał.
1
@Chwytliwy Zgadzam się z pierwszą częścią. Z drugą nie wiem bo nie ogladalem Francji.
0
@Deny06 Co? Łysy odchodzi?
1
@Chwytliwy Barça za Valverde też trochę bramek strzeliła, a z każdej strony pojawiają się zarzuty że gramy defensywnie.
17
Niezliczoną ilość razy słyszałem że jestem dziwny. Bo tak rzeczywiście jest. Jestem też dziwny jeśli chodzi o kibicowanie Barçy. Otóż ja nie potrafiłem i nie potrafię być zły. Być zły na trenera czy na piłkarza. Całą Barçę traktuję jak moją rodzinę, gramy razem, wygrywamy razem, przegrywamy razem, gramy super razem, gramy fatalnie razem. Nie byłem nigdy zły na André Gomesa gdy mu nie szło, na Suáreza gdy marnował setki, na ter Stegena gdy przepuszczał szmaty, na Valverde gdy podejmował dziwne decyzje, na Messiego gdy miał słaby dzień, na Busiego gdy zawalił gola, na Alvesa gdy jego wrzutki mijały wszystkich, na Luisa Enrique gdy wariował i nie panował nad sytuacją, na Dembélé gdy doznawał kolejnej kontuzji, na Albę gdy grał świetne spotkania w decydujących meczach Ligi Mistrzów... Nie byłem zły na piłkarzy po klęskach z Bayernem, PSG, Juve, Romą, Liverpoolem... We wszystkich tych momentach było mi po prostu smutno. Nigdy nie zrozumiem wyzywania piłkarza gdy ten gra słabo. Wszyscy grają w naszym klubie, są naszymi zawodnikami, są w pewnym sensie rodziną. Wiem tylko że każdy na pewno się starał, a że mu nie wychodziło to nie z powodu lenistwa czy olania. Właściwie to jedyną osobą na którą byłem i jestem zły to ta która wyrządza najwięcej złego mojemu klubowi - prezydent, czy to Rosell czy Bartomeu, nieistotne. Oni z pełną świadomością robią to co robią. Z wyjątkowego klubu robią maszynę do robienia kasy, co im wychodzi oczywiście, na biznesie się znają, jednak nie mogę przeboleć co robią z tym niezwykłym niegdyś klubem.
Wracając do tematu. Nie rozumiem radości z wyrzucenia Valverde. Czy ktoś chce, czy nie, ten człowiek przez 3 lata był w naszej rodzinie, poświęcał się dla nas. Starał się żeby było jak najlepiej, wiele znosił, próbował. Tak jak w przypadku piłkarzy nigdy nie byłem zły ani na Valverde, ani Martino ani Jordiego Rourę, mimo że sobie nie radzili. Wiem że robili wszystko co mogli i to że im nie wyszło jest smutne a nie powodujące mój gniew. Sam Valverde jest dużo lepszym trenerem niż to się przedstawia, mnóstwo bzdur się wypisuje na jego temat, dodatkowo wydaje się być bardzo miłym i sympatycznym człowiekiem. To tylko zwiększa smutek z powodu tego jak go potraktowano, bo tu nie chodzi o zwolnienie czy wyrzucenie, a o sposób w jaki to się stało. Podobnie jak z Neymarem, nie mam do niego żadnych pretensji że postanowił odejść, nigdy nie zapowiadał że zastanie tu na zawsze. Chodzi tylko o sposób w jaki odszedł i co robił potem.
W jego przypadku też mi jest smutno, bo on był naturalnym następcą Messiego. On za kilka lat przejąłby numer 10, rozwijał by się pod okiem swojego mistrza i przyjaciela. Postanowił jednak odejść, trudno.
Wiem że jestem dziwny, ale taki jestem i nie zamierzam się zmieniać. Zbyt emocjonalnie podchodzę do tego klubu żeby potrafić być zły na nich. Chciałem to wyrzucić z siebie bo smutno mi też z powodu tego co się dzieje na przykład tutaj, ile bzdur się tu wypisuje i ile po prostu niegrzecznych rzeczy. No ale z tym już nic nie zrobię. Ciekawe czy ktoś ma podobnie jak ja, czy dla was Barça to po prostu klub piłkarski który lubicie, a piłkarze to pracownicy którzy kopią piłkę za pieniądze. Dla mnie nie.
2
W sumie Pimienta to nie musi być zły wybór. Pracuje z chłopakami więc dobrze ich zna. Wie na co kogo stać i będzie miał łatwiej jeśli chodzi o wprowadzenie ich do pierwszego składu. Pytaniem pozostaje jak zostanie przyjęty w szatni. Czy będzie miał w niej autorytet czy skończy się jak z Martino, czyli dopóki wszystko gra to nie ma problemu, ale gdy coś się nie spodoba zawodnikom to już trener odsunięty na bok.
0
@TR3YWAY Naiwny jesteś.
0
@TheNekro94 Mi już się telefon rozładował, tyle odświeżam tego cholernego Twittera.
1
@emeu Unia Chorzów 1950/51
0
@Avada Kedavra No, niestety widzimy.
0
@Elosek No brawo. Wiadome to jest od jego odejścia.
0
@jeyx77x Moderacja czuwa :)
1
@emeu Przyznam że nie wiedziałem o jaką reprezentację chodzi, po prostu gdy napisałeś że obecna nazwa lub dawna no to sama się odpowiedź nasuwa :D
@KamQiX Też to miałem :D miało być RFN
1
@emeu Republika Federalna Niemiec
1
@Avada Kedavra Widzę zmieniłeś kobiece piersi na męskiego członka.
2
@kerouac No to niezły ten kadrowy top3 na świecie. Bez prawego obrońcy ani lewoskrzydłowego.
17
@Janiama Statystyki ma świetne bo za jego kadencji przegraliśmy potwornie mało meczów. Pech tylko że głównie te pojedyncze najważniejsze.
7
Uważam że receptą na nasze problemy jest poprawienie naszej gry zarówno w defenzywie, jak i ofenzywie. W związku z tym proponuję na stanowisko Adama Nawałkę.
0
@macio_944 Nie jestem pewny o co ci chodzi ale vestuario to znaczy szatnia
2
@Grubson06 Rano z Valverde, wieczorem z Pimientą.
6
@Pogba I to jest smutne.
1
@Veb1233 Podobno przyjechał Alfą Romeą, a wyjeżdża BMW?