PJ777
Dołączył/a: sierpień 2014
Warszawa
7 obserwujących
1 obserwowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
TAK!!! Oby togo odblokowało mentalnie, bo potrzebujemy El Pistolero z powrotem :D
18
Alena wniósł mnóstwo świeżości, co naprawdę cieszy przy obecnej kondycji zespołu.
0
Pewnie wtedy, kiedy Coutinho złapie formę.
0
Pomyślałem i zauważyłem, że obrona Pique-Lenglet działa super, więc nie trzeba się spieszyć z Umtitim kosztem potencjalnych porażek.
7
Bardzo ciężko jest dziś bronić Valverde. Sevilla to trudny rywal, ale czekają nas w tym tygodniu 2 mecze z Realem. Przydałaby się rotacja, więc nie rozumiem, dlaczego nie gra dziś Malcom i Alena, a akurat gra Umtiti. Jeśli Valverde tak bardzo boi się tracić bramek, to własnie obrony się nie zmienia na takich rywali. A ten wstawił 3 defensywnych pomocników i obrońce po kilkumiesięcznej kontuzji. No naprawdę ciężko to zrozumieć, Francuz powinien być wprowadzany stopniowo. O Suarezie już szkoda pisać, to samo o Coutinho. Obu przydałyby się trybuny na kilka spotkań.
1
Różnica jest taka, że jak Sevilla idzie z kontrą to chcą strzelić jako drużyna i podaje do niekrytego zawodnika, a u nas jak Coutinho biegnie z kontrą to na siłę próbuje sam strzelić. No tak się nie wygrywa w piłce nożnej.
0
Super porównanie :D
54
Bardzo fajny pomysł, doświadczony, zna ligę, wybiegany i pracowity. Mandy byłby ok, ale nas nie stać na kupienie w jednym okienku Jovica, de Ligta i Mendy'ego. A na pewno 9-ka jest priorytetem, de Ligt prawdopodobnie kolejnym, a LO to można ściągnąć i za sezon, 2 jakiegoś młodego. A kto wie - może do tego momentu Miranda będzie już realną opcją na pierwszy zespół.
5
No i bardzo fajnie :D
3
Tak sobie myślę, że przy całej krytyce zespołu i Valverde (wydaje się, że słusznej, patrząc na ostatnie mecze i wyniki) warto się zatrzymać i pochylić nad ter Stegenem. Naprawdę - ten koleś jest niewiarygodny. Każdy wiedział jaki ma potencjał, kiedy do nas przychodził, ale przez pierwsze sezony popełniał tak kretyńskie błędy, wynikające z takiej boiskowej próżności, że naprawdę zadawałem sobie pytanie czy kiedykolwiek dojrzeje. No i proszę - dla mnie absolutny top 3 bramkarzy świata, z potencjałem na numer 1. Jego koncentracja jest fenomenalna, nieważne która minuta - zawsze podejmie dobrą decyzję. Valdes był dobry, ale ter Stegen już w tym momencie go przerósł, moim zdaniem. Trzeba się cieszyć z takiej skały w naszej bramce, świetna sprawa.
0
Dobrze napisane ;)
1
Ciężko bronić Suareza po ostatnich występach, bo to jest obecnie karykatura piłkarza. Natomiast dotychczas bardzo często było tak, że Suarez się zacinał i nagle w ważnym meczu ładował dwie bramy, które zaskakiwały wszystkich (nie w LM, to fakt, niestety). On jest, i zawsze był, strasznie nieprzewidywalnym zawodnikiem co jest i zaletą, i wadą, a jedną z jego wyjątkowych cech jest umiejętność zrobienia czegoś z niczego. Podejrzewam, że dlatego Valverde uparcie na niego stawia.
0
No to już inna sprawa i tego faktycznie nie rozumiem. Zdecydowanie uważam, że Malcom jest bardzo niesprawiedliwie traktowany, bo w El Clasico zagrał naprawdę porządnie, po czym na murawie pojawił się całe zero minut. Ogólnie Valverde podejmuje wiele decyzji, z którymi się nie zgadzam, akurat w tej sytuacji nie widzę nic złego w publicznym chwaleniu zawodników.
5
Ludzie spokojnie - znacie zasadę "publicznie chwalić, prywatnie ganić"? Większość dobrych szefów właśnie tej zasady się trzyma. Jestem pewien, że Valverde już nie raz rozmawiał z Suarezem o jego formie, ale wie, że publiczne szkalowanie swojego podopiecznego nie jest w porządku. I ma rację. Oczywiście też chciałbym usłyszeć jakąś pikantną wypowiedź, bo to ekscytuje, ale to są jednak żywi ludzie ze swoimi emocjami i zadaniem trenera jest umieć nad tymi emocjami zapanować w najtrudniejszych chwilach. A nakładanie dodatkowej presji wypowiedziami w stylu "Suarez gra do dupy, Coutinho nie ma formy, Leo nie umie trafić w bramkę" na pewno nie da nam LM.
3
No trudno - Lyon zagrał w obronie doskonale, nie wierzę, że u nas to powtórzą. Zauważcie, że w drugiej połowie ich okazje bramkowe znacznie zmalały i to była cena za zneutralizowanie nas, w szczególności Leo. Camp Nou jest bardzo duże, ciężko tam grać zwartą defensywę, a jeszcze ciężej pogodzić ją ze efektywnym atakiem. Co do meczu - brak skuteczności, po prostu. A jeśli chodzi o Valverde to mam tak naprawdę żal o jedno - wprowadzenie Coutinho za Dembele. Przykro to znów mówić, ale Brazylijczyk naprawdę nie wnosi nic do naszej gry (choć dziś wszedł w momencie, gdy mecz był już bardzo, bardzo zamknięty, więc brak okazji to też nie tylko jego wina). Natomiast Francuz to zawodnik, który robi sporo wiatru gdziekolwiek się nie pojawi. Podejrzewam jednak, że ta decyzja spowodowana jest powrotem po kontuzji. Osobiście, jeśli już miałbym ściągać Ousmane, to wprowadziłbym Malcoma. Ale to też niewiadoma.
1
Pewnie masz rację, ale ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że dziś to zawodnicy zawiedli. Wg mnie Valverde zawalił ściągając Dembele.
2
Słuchajcie, ja rozumiem, że nie jesteście fanami Valverde, ale spójrzcie ile sytuacji zmarnował dziś sam Leo. Czy to jest wina trenera? Lyonowi też trzeba oddać co ich - takiej gry w obronie nie widziałem dawno.
1
Stary, większość tego posiadania to było klepanie na 40 metrze, a jak próbowali przeć do przodu to im odbieraliśmy piłkę w większości sytuacji. Poza tym czemu mamy się cieszyć, że nie przegrywamy? A ile okazji my mieliśmy? Jeśli my możemy tak powiedzieć, to Lyon tym bardziej.
0
A gdyby nie Lopes i Denayer to byłoby 5:0, tak to se można pisać - po to się ma Pique i ter Stegena, żeby czyścili i bronili. Lyon miał parę okazji, ale ogólnie to ich neutralizujemy na 25 metrze.
0
Rakitić póki co najwięcej "zbiórek", w życiu bym go nie zmienił po pierwszej połowie. Właśnie dzięki niemu Busi sobie dziś pozwala na więcej, Vidal jest dużo bardziej chaotyczny, a Alena z kolei ofensywny.
4
Kurcze, powiem tak - Valverde miał naprawdę dobry pomysł na ten mecz. Zauważcie, jak solidnie gramy niskim pressingiem, co zupełnie zneutralizowało Lyon, do tego Sergi Roberto zamyka kompletnie prawą flankę z Semedo. Odbieramy im piłkę na własnej połowie, a Messi lub Suarez już czekają, żeby ją dostać po podaniu mijającym całą pomoc Lyonu. Naprawdę mądrze to EV poukładał i to nie jego wina, że piłkarze są mega nieskuteczni. Lyon oczywiście miał swoje okazji, bo to właśnie Lyon, a nie Legia, ale ogólnie niewiele mają do powiedzenia w tym meczu. Naprawdę szkoda, że nie zdobyliśmy bramki, bo na pewno druga połowa będzie wyglądać inaczej. No ale nic - trzeba za nich trzymać kciuki, bo zasługujemy dziś na wygraną.
0
Chyba bardziej obawa jest o to, że nagle gra na ŚP, gdzie praktycznie nie występował od kilku sezonów, a gramy na wyjeździe z Lyonem, który jest w gazie.
0
Bardzo lubię Roberto i uważam, że może być naprawdę dobry na pozycji pomocnika. Niestety, jakoś nie mogę się wyzbyć wrażenia, że może się czuć niepewnie na pozycji, na której praktycznie nie występuje. Trochę się tego obawiam, prawdę mówiąc. Poza tym cieszy Semedo na PO i Dembele na LS. Suarez - no cóż, on jest nieprzewidywalny i jeśli dziś strzeli hat-tricka to się nawet nie zdziwię :P
1
Dziś to chyba najgorszy występ tego sezonu póki co, oni w ogóle wyglądają na fizycznie spuchniętych. A Messi dobrze, że strzelił, ale niestety - dziś gra tragicznie.
0
Po to, żeby mieć balans między obroną i atakiem.
3
Albo Semedo oszczędza na Lyon, albo jest po prostu ślepo i niereformowanie przekonany do Roberto. Semedo ostatnimi występami naprawdę dał podstawy, by być pierwszym wyborem, więc liczę mocno na pierwszą opcję. Fajnie, że gra Boateng, rewelacyjnie, że wraca Dembele.
0
Kluczowe będzie zwycięstwo z Realem w lidze, wtedy nie tylko powiększymy swoją przewagę do 9 punktów, ale zapewnimy sobie korzystny bilans dwumeczów z głównym rywalem do tytułu. No i do tego byłby to spory zastrzyk motywacyjny - pokonać Real na fali.
1
Wygrała bardziej doświadczona drużyna, ale głównie dzięki szczęściu, nie doświadczeniu. Akurat w tym przypadku.
0
A moim zdaniem jedyne czego dziś im zabrakło to zwykłego szczęścia. Świetnie udźwignęli ten mecz, siedzieli na Realu praktycznie 70% meczu.
1
Eh, no trudno - jedni mówią, że szczęście sprzyja lepszym, inni, że głupi ma zawsze szczęście. Niech każdy se wybierze swoje. Najbardziej boli mnie to, że Real - ponownie - pokazuje bardzo, bardzo przeciętny futbol, ratują go zewnętrzne czynniki, niezależne zupełnie od ich determinacji czy umiejętności (poprzeczka, spalony, system VAR), a i tak komentatorzy są pod wrażeniem wielkiego Realu, które pewnie zmierza po 4 LM z rzędu. Ale nie zapominajmy, że to jednak Real Madryt - prędzej czy później VAR wykaże coś co zrobił Ramos, albo cofnie im bramkę, albo przyzna karnego rywalom. Nie wierzę, że Real nie straci na wideo weryfikacji, a im później tym bardziej bolesne będzie pożegnanie z ich ulubionym turniejem. I tego im życzę z całego serca :P