RosjaninBut
Dołączył/a: maj 2014
świętokrzyskie/wielkopolskie
16 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Kondziubarca Fundamentaliści zawsze się znajdą. W tym wypadku z domieszką egocentrycznego żywiołu pana Brauna. W UK jak pamiętam też był jakiś typ który negował Holokaust, więc pionierem Gszegosz nie jest.
0
Zaragoza z gry nie wygląda źle, ale statystyki to ma cieniutkie.
7
W Izraelu nikt nie wpadnie na to, żeby kopać samego siebie po kostkach.
0
Historia 16 latka mordercy z biblioteki, ciekawy materiał.
"In today's true crime documentary, we're covering the case of Nathaniel Jouett."
8
Rok 2025.
2
"Obecnie żołnierz znajduje się poza obozowiskiem i nie wykonuje czynności na granicy. Jego stan jest stabilny, jednak w wyniku odniesionych ran jego oko stało się na tyle spuchnięte, że jeszcze nie widzi zbyt dobrze (...) On cały czas jest w służbie, natomiast tu na pograniczu nie wykonuje czynności służbowych - powiedział Błażej Łukaszewski."
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-07-14/atak-na-granicy-z-bialorusia-zolnierz-zostal-ranny/
0
Pożyjemy zobaczymy.
1
@PatrychoO Uśmiechnięte monstrum intelektu.
2
Słowo na niedzielę.
0
Trampek szczuje Chińczyka - ciekawa nitka.
0
@draxidox Nizinkiewicz to łajza jakich mało w dziennikarstwie, a "Rzeczpospolita" to kibel należący do Sorosa.
1
Radosław Markowski – polski socjolog, politolog, nauczyciel akademicki i publicysta, profesor nauk społecznych. Może się tego ZOMO doczeka, zobaczymy.
0
Barca chce dać nieakceptowalne dla Liverpoolu pieniądze i dodatkowo tak naprawdę nie może kupić Diaza ze względu na brak powrotu 1:1. Co może pójść nie tak?
7
Miłość do klubu nie jest większa niż do pieniędzy.
0
Niezbyt patriotyczna piosenka na niedzielę, ale jakże prawdziwa.
1
@Encore Wimbledon jest specyficzny i czasem łatwo się tam wygrywa, jednak pisanie o kimś konkretnym w ten sposób jest nieetyczne, więc h..j w du.ę Gilbertowi.
0
@addept Rashford to jeden wielki znak zapytania. U Angoli w lidze wygląda to tak, że kupujesz sobie dużego, w miarę dobrego technicznie i mocnego fizycznie murzyna i zazwyczaj jest z niego pożytek. W Barcelonie takie schematy nie działają i równie dobrze taki Rashford może zderzyć się ze ścianą. Barca to nie EPL i już raz się o tym przekonaliśmy.
Trzeba jednak przyznać, że Flick to kawał cwaniaka i z niejednego średniaka zrobiłby pewnie pożytek. Coś mi się zdaje, że skończymy z wypożyczeniem Rashforda na dość drogich warunkach, bo nie ma możliwości na duży transfer.
Na razie do dupy to okienko, bramkarz niekoniecznie na dzień dobry będzie wielkim wzmocnieniem, obrona nie ruszona, księgowość nie pozwala na większy transfer do ataku. Zupełnie inaczej sobie to wyobrażałem.
1
@Rastafarnianin Ten ostatni punkt nie ma sensu, wojna to wojna. Czasem potrzeba 700 tyś ludzi, a takiej armii nie da się utrzymać.
8
Gdzie ten obiad?
0
@MsBarca Może i tak, ale trzaskanie ogonem kilkudziesięciokilogramowego suma na płyciznach Wisły o poranku jest nie do pobicia.
0
@AlexDark00 Do Żukowskiej jakoś nie wiem czemu ma słabość, mimo wszystko jest sympatyczna.
0
Uśmiechnięci chyba dostali faks z Berlina - Pileckiego zaorać, bo kłuje w oczy.
6
Portal randkowy dla inżynierów lub lekarzy.
1
@Ghostface Nie ma Messiego i Cr to średniaki mają swoje 5 min.
0
@Roobo Wybitna polity-czka.
0
@Safrani Do wyborów jeszcze wiele się wydarzy, te obecne sondaże nijak się będą miały do tych właściwych. Nawet wojna może pierd...nąć u Bałtów do tego czasu.
0
@clyde Maleńczuk, Podsiadło, Hey,
0
@Luciano99 No ale jak się zdaje tamci też w większości długo pograli.
3
@Tasde Jak się zdaje ludzie głosowali na Gszegosza bardziej pomimo jego niektórych wynaturzeń, niż ze względu na nie. Poza tym biorąc pod uwagę np. podrygi sekcji Giertycha, to poziom absurdu i zohydzenia może i został przez Gszegosza wczoraj przebity, ale nie wygląda żeby startował sam w tej dyscyplinie, dodatkowo nie jest w ekipie rządowej.
1
Może i tak.
Strach Polaków przed kompromitacją:
"Strach przed kompromitacją w Polsce ma charakter kulturowy, nie jednostkowy. Nie wynika z indywidualnych cech psychologicznych, ale z głęboko zakorzenionych wzorców społecznych. Wstyd, ośmieszenie, porażka – te zjawiska nie są traktowane jako część procesu uczenia się, ale jako trwałe piętno. Polska kultura nie odróżnia błędu od kompromitacji – każda pomyłka jest odbierana jako dowód niekompetencji, a nie jako normalny element działania.
Mechanizm ten jest wzmacniany przez presję społeczną. Wychowanie opiera się na lęku przed oceną: „co powiedzą inni?”, „nie rób wstydu”, „bądź grzeczny”. Działanie jest filtrowane przez wyobrażenie o cudzym spojrzeniu, a nie przez ocenę racjonalną. To prowadzi do unikania ryzyka, zwłaszcza w przestrzeni publicznej. W efekcie wielu Polaków woli milczeć, nie angażować się, nie wychylać – bo każda ekspozycja to potencjalne ośmieszenie.
Do tego dochodzi fałszywy kult profesjonalizmu i formy. Ważniejsze, żeby „dobrze wyglądało” niż żeby działało. Ludzie uczą się mówić „ładnie”, niekoniecznie sensownie. Powstaje powierzchowna kultura, w której forma przesłania treść, a byle stylizowana wypowiedź ma większą wagę niż trudne pytanie. W takiej atmosferze przyznanie się do błędu czy braku wiedzy jest traktowane jako słabość.
Polacy panicznie boją się śmiechu. Nie krytyki – tylko śmiechu. Kpina, ironia, żart z błędu są silniejszym mechanizmem wykluczającym niż jakakolwiek formalna sankcja. To tłumaczy agresywny ton debaty publicznej: lepiej wyprzedzić śmiech, niż zostać wyśmianym.
Ten lęk przed kompromitacją paraliżuje. Zabija inicjatywę. Blokuje innowacyjność. Skłania do asekuracji i udawania. Jest jednym z powodów, dla których w Polsce jest tak mało konstruktywnej debaty, a tak dużo retoryki obronnej. W świecie, który premiuje eksperyment i ryzyko, jest to ciężar, który hamuje rozwój.
Nie zarzuca się samej winy, błędu czy złej woli, lecz to, że ktoś nie dostosował się do obowiązującego schematu."