cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
6
Ciekawe, jakie kryteria są brane pod uwagę przy ustalaniu tej punktacji. Może ktoś posiada taką wiedzę i zechce się podzielić?
10
Racja, ale skoro nawet moderator potrafi pisać takie rzeczy, to znaczy, że Redakcja daje ciche przyzwolenie na obrażanie i wyśmiewanie zawodników. Ciekawe, jak to się ma do punktu regulaminu o zakazie prowadzenia nagonki na piłkarzy i trenera.
2
To, co napisałeś w ostatnim akapicie, też jest dla mnie niepojęte. Czasem odnoszę wrażenie, że tacy ludzie bardziej wolą podzielić się ironicznymi uwagami z innymi, niż obejrzeć wydarzenia na boisku. A potem u takich "jednoocznych" widzów są oceny : że Busquets zagrał słabo, że Suarez nic nie daje w ataku, że Alves gra tragicznie i wiele innych niesprawiedliwych głupot ;)
5
Mnie jakiś czas temu przerażał ten poziom, a teraz już się przyzwyczaiłem, że tę stronę opanowały głupkowate dzieciaki. Skoro nawet moderatorom udzielają się takie teksty, to znaczy że już naprawdę jest źle, więc trzeba to olać.
Przy okazji, jeśli (odpukać) zaliczymy kolejny sezon bez trofeów, to przynajmniej plus będzie taki, że część z nich opuści tę stronę, bo jak na razie to tutaj można ze świecą szukać normalnych ludzi do dyskusji, którzy nie mają zerojedynkowego spojrzenia na piłkę nożną.
2
Chodziło o to, że Douglas to NASZ zawodnik, więc od NAS należy mu się szacunek, a nie chamskie obśmiewanie gdy dostanie kontuzji. Kto ma go szanować, jeśli nie MY? Może madridistas?
Słowa-klucze napisałem dużymi literami, żebyś zwrócił na nie uwagę i wyciągnął wnioski.
7
Podbijam zdanie kolegi wyżej, poza tym Bravo a Valdes to dwa różne charaktery. Claudio jest spokojny, wręcz chłodny, natomiast Victor zawsze był wybuchowy i reagował ze złością na błędy kolegów. Ale Bravo kiedy trzeba to też potrafi coś powiedzieć, choćby wczoraj przy jednym z rzutów rożnych pokrzykiwał coś do Pique żeby się lepiej ustawił ;)
3
A mimo to zawodnicy którzy przechodzą z ligi hiszpańskiej do Premier League, najczęściej grają lepiej i notują lepsze statystyki niż w La Liga. Di Maria, Aguero, Costa, Fabregas, Alexis Sanchez - przykładami można sypać jak z rękawa.
38
Bravo wczoraj pokazał po raz kolejny, że posiada cechę najważniejszą dla bramkarza Barcelony : był kompletnie bezrobotny przez większość meczu, ale w jedynej groźnej akcji przeciwnika zachował koncentrację i wybronił sytuacyjny strzał z bliskiej odległości. Statystyki w pełni zasłużone, brawo!
1
W sumie kolega FkubaC już Ci odpowiedział za mnie, a ja jeszcze dorzucę pytanie - ile Neymar miał asyst i goli po 3 miesiącach gry w zeszłym sezonie, a ile teraz ma Suarez?
2
"W angielskiej jest trudniej ze względu na to że każdy może wygrać z każdym" - to się zgadza, ale moim zdaniem jest tak dlatego, że te najlepsze zespoły wcale nie są takie dobre. Coś jak równanie w dół, jeśli wiesz o co mi chodzi. Spójrz na europejskie puchary, jak radzą sobie kluby z BPL, a jak z La Liga. Jeśli dajemy liczbowe przykłady to proszę bardzo - ile bramek strzelił Bale/Suarez w lidze angielskiej, a ile w hiszpańskiej? Ile Alexis Sanchez strzelał w hiszpańskiej, a ile teraz strzela w Arsenalu?
W Hiszpanii gra się o wiele bardziej technicznie, futbol jest trudniejszy. Jestem przekonany, że Barca czy Real w lidze angielskiej poradziłyby sobie bez najmniejszego problemu, zwłaszcza że większość drużyn idzie tam na wymianę ciosów. Kilka dobrych, koronkowych akcji i poskładaliby tam każdego.
1
Oczywiście, dlatego napisałem, że Suarez powinien odpalić wcześniej. Inna sprawa, że nie grał w piłkę przez 4 miesiące, nawet nie miał profesjonalnych treningów, więc to był duży cios dla jego poziomu gry. Ponadto w takiej drużynie jak Barcelona bardzo rzadko się zdarza, żeby nowy zawodnik od razu "załapał", jak się gra.
P.S. Suarez przyszedł DO najmocniejszej ligi, a nie Z ;)
10
Bez przesady z tym Suarezem, maksymalnie kolor żółty - i to maksymalnie. I tak gra znacznie lepiej, niż grał Neymar w zeszłym sezonie. Przewidywałem, że krytyka przeniesie się wkrótce z Rakiticia na Suareza, ale Urugwajczykowi to na pewno nie pomoże. Należy trzymać kciuki, żeby odpalił nam na dobre, a że grał już w Europie i jest dojrzalszym piłkarzem niż Ney, to przewiduję, że maksymalnie do końca marca Suarez zacznie nas cieszyć swoją najlepszą wersją ;)
29
Na zdjęciu grupa ciężkich przestępców transferowych ;)
11
"Po pierwsze z dość oczywistego powodu: jego oddanie i pracę. Ale również dlatego, że bardzo ciężko jest znaleźć drugiego prawego obrońcę o jego poziomie i który miałby taki pozytywny wpływ na szatnię."
Niestety większość zrozumie to dopiero, gdy Dani odejdzie - podobnie, jak było z Tatą Martino.
3
Cieszę się, że ktoś na tej stronie próbuje się przebić przez tę lawinę pesymistycznych narzekań. Fakt że Barca gra znacznie lepiej u siebie niż na wyjazdach, ale Elche rozjechali 0:4, gdzie połowa składu z tamtego meczu nawet nie gra w pierwszej lidze. Czas na przełamanie słabej passy na wyjazdach i wierzę, że to będzie właśnie jutro :)
6
" Wydaje się, że stan boiska nie będzie perfekcyjny i jest to przeszkoda. I jest rywal, który rozgrywa dobry sezon, starając się opuścić trudne pozycje w tabeli. "
Czy powyższa wypowiedź równa się takiej : "Stan boiska będzie przeszkodą", zważając na jej wydźwięk ? Ja rozumiem że tytuł ma być chwytliwy, ale ten już pachnie Onetem. Zaraz się posypie nieuzasadniona fala hejtów na trenera.
2
To o czym napisałem, nie zmienia się praktycznie w żadnym meczu. Widoczne dla większości kibiców jest dopiero wtedy, gdy wygrywamy. Na wyjazdach czasem brakuje skuteczności ataku i kreatywności linii pomocy (na co szkoleniowiec już tak średnio ma wpływ), dlatego lecą hejty po Enrique.
1
Bardzo fajny ten filmik, gratuluję. Tylko jedna uwaga z mojej strony - po tytule spodziewałem się jakichś dwójkowych lub nawet trójkowych akcji wspomnianych zawodników, i czasem tak było, ale czasem nie :) tak że na przyszłość albo inny tytuł filmu, albo inny dobór akcji :) pozdrawiam!
1
Najprościej na stronie rojadirecta.me .
19
No pewnie, że nie ma żadnej myśli w grze. Messi na prawym skrzydle ustawił się sam bo rządzi klubem, Suarez na środku ataku również, a Neymar gra ustawiony bliżej środka bo tak jakoś mu się chce. Do tego pressing jest także dziełem przypadku, a po stałych fragmentach gry tracimy o wiele mniej bramek tylko dlatego, że mamy szczęście.
A tak poważnie - nie ujmuję nic Menottiemu, ale ten wywiad jest chyba sprzed kilkunastu tygodni, bo oglądając dwumecz z Elche czy spotkanie z Atletico sprzed 6 dni po prostu nie da się wygadywać takich bzdur na serio.
27
3
Z przymrużeniem oka :
http://www.fcbarcelona.es/futbol/primer-equipo/detalle/galeria-de-imagenes/entrenamiento-16-1-14?gallery_index=7
Javier Mascherano wygląda na tym zdjęciu, jakby nie miał rąk ;)
1
Pytanie, czy mamy przeprowadzać te próby w trakcie meczów o punkty, gdzie każdy wolny jest na wagę złota, czy na treningach. Jeśli Messi strzela wolne, to znaczy że na treningach prezentuje się w tym aspekcie najlepiej, więc jest najwyższa szansa że to akurat po jego strzale piłka wyląduje w siatce.
3
Rafinha bardziej ma profil Messiego, niż Iniesty. Jest znacznie odważniejszy w swoich poczynaniach, dużo drybluje (z powodzeniem), próbuje niekonwencjonalnych podań i zagrań, ale też notuje dość dużo strat. Choć to ostatnie akurat mu rozgrzeszam, bo bez ryzyka ciężko jest strzelić gola dziesięciu obrońcom.
3
Wiesz co... trudno mówić, że zabrakło trochę szczęścia, jeśli to "trochę" oznacza 3 bramki ;) Atletico bardzo wyraźnie zwyciężyło w dwumeczu. Poza tym, Real dał przeciwnikowi 2 prezenty, po jednym na początku każdej połowy, i Rojiblancos wykorzystali to z zimną krwią, a myślę że zespół średniej klasy niekoniecznie zamieniłby te akcje na gole. To Real grał u siebie, to Real gonił wynik i to Real musiał pokazać, że jest lepszy, i tego nie pokazał, więc zasłużenie odpadł.
8
To prawda, Real jest drużyną której zawsze trzeba się obawiać. Ale można powiedzieć, że paliwo w ich silniku zaczyna się kończyć, i jeśli Ancelotti szybko go nie doleje, to skutki mogą być opłakane. W zeszłym roku z dumą prezentowano passę dwudziestu kilku zwycięstw, tymczasem w styczniu przyszły 3 mecze z poważnymi drużynami (Valencia plus 2 razy Atletico) i Real zdołał uciułać zaledwie 1 punkt z 9 możliwych. To oczywiste, że osłabli w stosunku do poprzednich miesięcy, co zresztą udało mi się przewidzieć 2 tygodnie temu :
http://www.fcbarca.com/60953-podsumowanie-2014-roku-najlepsze-wydarzenie,dyskusja-3178101.html#comment-3178164 ;)
5
Pierwszy mecz z Atletico już w środę 21.stycznia, gramy u siebie i bardzo mnie ciekawi, czy drużyna Luisa Enrique zdoła powtórzyć rezultat z zeszłej niedzieli. Jeśli będą grali z taką samą pasją i zaangażowaniem, to raczej będę spokojny o wynik, aczkolwiek Simeone to świetny strateg i powinien odrobić pracę domową. Na pewno dużym plusem jest krótki odstęp czasu pomiędzy niedzielnym a przyszłym meczem, bo ostatnio wygraliśmy i mamy przewagę psychologiczną.
P.S. Tak jak prowokacje katalońskich i madryckich gazet stoją zazwyczaj na bardzo niskim poziomie, tak dzisiaj okładka Mundo Deportivo się udała ;)
4
No cóż, na tej stronie bardzo często nazwisko mocno rzutuje na ocenę gry. Czyli czego nie zrobiłby np. Sergi Roberto czy Douglas, z automatu sypią się ironiczne docinki. Fakt, że ja sam z tym drugim wielkich nadziei nie wiążę, ale dopóki pokazuje na boisku waleczność, szydził z niego nie będę. Natomiast o Roberto można z czystym sumieniem powiedzieć, że wykorzystywał każdą szansę którą otrzymywał od Luisa Enrique i nie schodził poniżej pewnego poziomu. Zabawne, że Munir który zagrał 1 (słownie : jeden) dobry mecz od sierpnia, a reszta spotkań w jego wykonaniu była słaba, bardzo słaba lub wręcz tragiczna, nie jest krytykowany adekwatnie do swoich boiskowych poczynań - za to gdyby taki Sergi Roberto dostawał tyle minut co Marokańczyk z hiszpańskim paszportem i marnował praktycznie wszystkie, to hejtom i złośliwym uwagom użytkowników tej strony nie byłoby końca.
Kolejny jaskrawy przykład - Adama Traore, vel "dzik". Gimbaza jest tak podniecona jego muskulaturą i warunkami fizycznymi, że zdaje się nie dostrzegać tego, że czarnoskóry młodzian zachowuje się częściej jak jeździec bez głowy, niż jak inteligentny zawodnik godzien pierwszego składu Barcy. Osobiście zapamiętałem tylko jedną dobrą akcję w jego wykonaniu, gdzie na linii pola karnego zszedł z prawego skrzydła na lewą nogę i silnym strzałem przy ziemi minimalnie chybił. Reszta akcji wyglądała mniej więcej tak samo - próby dryblingów z zejściem do skrzydła i dośrodkowaniem, i udawało mu się to, ale obrońcy Elche prezentowali taki poziom, że Rafinha objeżdżał sobie dwóch-trzech w jednej akcji. W starciu z silniejszym przeciwnikiem Adama byłby kompletnie bezproduktywny grając w ten sposób. No, ale musi przyjść taki mecz, żeby większość użytkowników przejrzała na oczy ;)
7
Mózg mówi Real, ale serce - Atletico. Po prostu nie jestem w stanie im życzyć zwycięstwa, nie umiem się przełamać, nawet za cenę gry w ćwierćfinale z zespołem kopiącym piłkę a nie nogi.