cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Spójrzcie na to od drugiej strony - jeśli znieśliby nam zakaz transferowy, to nie chce mi się wierzyć że Zubi nagle dokonałby wspaniałych transferów, skoro mając w tym roku całe lato nie potrafił sprowadzić porządnego stopera światowej i prawego obrońcy. Tutaj raczej nic by się nie zmieniło.
A plus tej sytuacji jest taki, że obecny Zarząd nie ma chyba już niczego na swoją obronę, więc każdy normalny socio nie zagłosuje na nich w przyszłych wyborach, bo tak to jeszcze istniałoby ryzyko że skoro załatwili zniesienie zakazu to w sumie nie są tacy źli ;)
3
Zwłaszcza, że praca Diego jest doceniana nawet po porażce w Lidze Mistrzów. Kto by teraz nazywał Ancelottiego najlepszym trenerem świata gdyby nie ta szczęśliwa główka Ramosa w ostatnich sekundach meczu?
1
No okej, Luis Enrique miał więcej wolnej ręki niż Tata Martino, tu pełna zgoda. I właśnie na tym polega bezcelowość porównywania tych dwóch trenerów, że tak naprawdę pierwszy z nich nigdy nie mógł pokazać, na co go stać, bo miał zwyczajnie zbyt mało czasu.
Ale też nie jest tak że Lucho jest zupełnie słaby, bo kilka pozytywnych zmian wprowadził - odzyskał najlepszego Messiego (to zaliczam jemu, bo to pod jego rządami Leo aktywnie włącza się do pressingu i biega po całym boisku), ponadto wymusił na zawodnikach stosowanie pressingu i przede wszystkim próbuje coś zmieniać, a nie grać cały czas tym samym ustawieniem i tymi samymi nazwiskami. Chyba ja z kolei Tobie nie muszę przypominać, jak za kadencji Taty Martino męczyliśmy się i traciliśmy punkty z Granadami, Valladolidami, Osasunami i innymi ogórkami? Skład można było przewidzieć na 3 dni przed meczem, i w każdym z nich nie było żadnego planu B, żadnej zmiany, po prostu klepanie do przysłowiowej usranej śmierci. Enrique jest w stanie podjąć większe ryzyko i to też jest jego plus. Poczekajmy na efekty jego pracy do maja zamiast oceniać go już teraz.
1
No dobrze, Ty wiesz że gość który siedzi w piłce nożnej przez całe życie nie ma pojęcia o taktyce. Ja rozumiem że można go nie lubić, ale takie komentarze trudno nazwać inaczej niż idiotyzmami.
17
Śmieszne, jak wszyscy teraz chwalą Tatę Martino. Szkoda tylko, że tak mało było głosów o jego pozostaniu w momencie, kiedy odchodził - bo o ile mnie pamięć nie myli, to wtedy pod adresem Argentyńczyka padały określenia typu "trener bez jaj", "nie miał pomysłu na grę" , "zawodnicy go nie słuchali" itd., a na palcach dwóch rąk można było policzyć użytkowników którzy otwarcie pisali, że chcą aby Tata został na drugi sezon. A co jeśli odejdzie Luis Enrique? Za rok też będziecie pisali, jaki to dobry trener był?
Radzę wyciągnąć wnioski - trenera nie zwalnia się po jednym roku kadencji. I to się tyczy również Lucho, który jest często obrażany na tej stronie, a przecież da się napisać na jego temat kilka pozytywów w stosunku do jego poprzednika. Nie od razu Kraków zbudowano, a drugiego Guardioli już nie będzie, do niektórych kibiców musi to w końcu dotrzeć.
5
Jak zwykle świetny felieton. Mówi dobitnie o tym, co jest aktualnie problemem dzisiejszej Barcelony, a jednocześnie po raz n-ty tłumaczy kibicom zapyziałym w swoim narzekaniu na obecny styl gry, że to co teraz mamy nie jest tiki-taką. Klepanie wszerz boiska bez podejmowania żadnego ryzyka, bez większego ruchu zawodników, bez tworzenia słynnych trójkątów Guardioli to nędzna imitacja tiki-taki. Podsumowując - styl na pewno jest dobry, ale aktualnie jest źle wykonywany.
P.S. Trochę nietrafiony przykład z tym Edisonem panie Mateuszu - on nigdy niczego nie wynalazł ;) polecam poczytać o Nikoli Tesli oraz o tym, jak Edison dorabiał się fortuny przejmując cudze patenty.
25
Zbliżający się miesiąc pokaże, ile dały rotacje Luisa Enrique. Nie jest wielką tajemnicą, że okres styczeń-luty to od kilku sezonów czas najsłabszych występów Barcy, najczęściej wynikających z zadyszki fizycznej poszczególnych piłkarzy - wyżej wspomniane rotacje powinny wyeliminować ten efekt.
W dodatku czekają nas 2 bardzo trudne mecze - pierwszy już w najbliższą niedzielę, gdzie zmierzymy się z Sociedad na pechowym dla nas Anoeta, a następne starcie już po tygodniu z Mistrzem Hiszpanii. Do tego dochodzą 3 mecze z Elche, które może nie jest tak trudnym przeciwnikiem jak dwie wyżej wspomniane ekipy, ale kondycyjnie będzie to prawdziwy maraton.
Nadchodzi czas prawdy, w którym okaże się, czy jesteśmy w stanie aspirować do wszystkich trzech trofeów w tym sezonie ;)
12
Zabawne są docinki na temat tego, że Xavi (i nie tylko on) grał w reprezentacji Hiszpanii. Osobiście nie widzę w tym żadnej hipokryzji, Generał nigdy nie wypowiadał się negatywnie na tematy polityczne, a że miał możliwość gry w reprezentacji to ją wykorzystał, co w tym złego? Przecież skorzystały na tym obie strony. Gdyby nie kataloński trzon drużyny La Furia Roja, to Hiszpanie mogliby pomarzyć o dwukrotnym mistrzostwie Europy i Pucharze Świata.
2
Klasyfikację obrońców wygrywa defensywny pomocnik, a pomocników - półemerytowany Xavi. Dobrze, że chociaż w kategorii napastników będzie wszystko na swoim miejscu ;)
1
Myślałem tutaj bardziej o Albie, który marnuje patelnie od Messiego notorycznie w tym sezonie.
5
"Asysta" Fabregasa to podanie, których Messi zalicza średnio 4-5 na mecz. Tyle, że adresatem podań Leo nie jest Hazard, który potrafi objechać 2 stoperów;)
1
Jak widzę Schalke na siódmym miejscu w tym zestawieniu (i to jeszcze po awansie), to już wiem co mniej więcej sądzić o takim rankingu.
4
Ja bym powiedział, że widać różnicę między Iniestą a Xavim i Busim. Andres to robił z taką lekkością i nonszalancją, jakby piłkę przerzucał rękami a nie nogami, dosłownie magia ;)
1
Ja głosowałem na Mascherano, a nie uważam żebym to zrobił bezmyślnie. Parę bramek padło z jego winy, to prawda (ale który obrońca nie zawalił żadnej w tym roku?), i sam nie rozumiem oślego uporu z jakim Luis Enrique wystawia go częściej na pozycji stopera niż defensywnego pomocnika, choć w porównaniu do poprzedniego trenera i tak nastąpiła poprawa w tej kwestii.
Czy tego chcesz czy nie, Masche jest tytanem obrony, statystyki mówią same za siebie - ma przygniatająco najwięcej odbiorów w całej drużynie, na ziemi jest praktycznie nie do przejścia, zawodnik o takich skillach defensywnych w drużynie to skarb. Nie bez powodu El Jefecito otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika Barcy ubiegłego sezonu, bo eksperci docenili jego ogromną pracę na boisku. Fakt, że gdyby było to głosowanie w kategorii pomocnika to byłbym bardziej przekonany co do wyboru, bo dłuższy czas wahałem się między Albą, Pique i Mascherano, ale ostatecznie wybrałem tego ostatniego.
1
No tak, ale zważając na to że te dwie drużyny mogą się ze sobą spotkać najwcześniej na przełomie marca/kwietnia (w co i tak wątpię, patrząc na ostatnie losowania), to jeszcze się może wiele zmienić do tego czasu w ich formie ;)
1
Wrodzona złośliwość sprawia, że chciałbym zobaczyć pojedynek Realu z Chelsea w Lidze Mistrzów. Te przedmeczowe napinki i gierki słowne, ach... nic, tylko brać popcorn i oglądać ;)
4
Choć bardzo trudny mecz z Sociedad gramy już 4.stycznia, czyli 2 dni po powrocie Messiego, to nawet dobrze że Leo tam zostanie na dłużej. Z Argentyny wraca zawsze pozytywnie naładowany, a potrzebujemy go w formie na finiszu rundy jesiennej :)
1
Ja sobie nie wyobrażam, żeby w starciu z Mistrzem Hiszpanii nie było kompletu publiczności i dopingu odpowiedniego do rangi spotkania.
2
No dobrze, Messi rekordu Zarry i Raula nie pobił w roku 2014, ale tak samo ja mogę powiedzieć że Ronaldo nie został królem strzelców LM ani La Liga strzelając gole tylko w tym roku. Tak samo można powiedzieć, że Mistrzostwa Świata też nie powinny zaliczać się tylko do roku 2014, bo przecież były jeszcze eliminacje które pozwoliły się tam dostać Niemcom. Tak można podciągać i podciągać, co nie zmienia faktu że kiedyś te trofea/rekordy/osiągnięcia musiały paść, i powinno się moim zdaniem je przypisywać do roku w którym padły. Do reszty dyskusji się nie wcinam bo w zasadzie się tylko kłócicie i przekrzykujecie, chciałem Ci tylko zwrócić uwagę żebyś stosował tę samą zasadę w dwie strony.
2
Super, ostatnio nie mogłem obejrzeć meczu z Cordobą i trochę się zmartwiłem że przegapię taką miłą ceremonię, a jednak ją przełożyli na spotkanie z Atletico :) zawsze się robi ciepło na sercu jak nasz zawodnik jest uhonorowywany, a co dopiero taką nagrodą :)
6
Wiesz co... gdybym miał się przejmować tym co powiedzą o Leo, to bym nie chciał żeby wygrywał jakiekolwiek nagrody. Ludzie o niewielkiej inteligencji obrażają zdobywcę danej nagrody, a nie wyborców którzy mu tę nagrodę przyznali. Trzeba mieć to w czterech literach, jak to mówią "haters gonna hate", "psy szczekają, karawana jedzie dalej" itd. ;)
2
No cóż, to jest cecha mało inteligentnych ludzi - śmieją się wiele razy z tego samego żartu ;)
1
Też przez moment pomyślałem o Pique, ale wydaje mi się, że jego znakomita gra w obecnym czasie przysłania niezbyt dobry początek roku oraz beznadziejny Mundial. Jego forma była istną sinusoidą, koszmarne mecze przeplatał ze znakomitymi. Do tego dochodzą mało przyjemne incydenty pozasportowe, które po prostu nie mogą się przydarzać piłkarzowi takiego formatu.
Gdybyśmy mieli wybierać najlepszego obrońcę obecnie trwającego sezonu, to mój głos bez namysłu powędrowałby do Piquenbauera, ale w kontekście całego roku to Mascherano był wg mnie najlepszy - zresztą dostał nagrodę dla najlepszego piłkarza Barcy, więc eksperci docenili jego ciężką pracę. A sprzedawaniem nie warto się przejmować, wiadomo jaki jest poziom komentarzy na tej stronie ;)
3
Teoretycznie Alba mógłby zostać najlepszym obrońcą 2014 bo prezentował równy, solidny i wysoki poziom, a słabe spotkania w jego wykonaniu można policzyć na palcach jednej ręki.
Ale zanim wybrałem jego nazwisko, to przypomniałem sobie te wszystkie zmarnowane patelnie, głównie po genialnych podaniach Messiego - gdyby Jordi wykorzystał choć część z nich, to miałby spokojnie z 4-5 goli na swoim koncie. Niestety, ale w Barcelonie nawet obrońca musi mieć dobre wykończenie sytuacji bramkowych - pod tym względem choćby Dani Alves zjada Albę na śniadanie, bo sam wielu dogodnych sytuacji nie miał, ale te najważniejsze wykorzystał bez trudu (2 razy z Manchesterem City).
Z tych względów głos ode mnie wędruje do Javiera Mascherano, choć bardziej byłbym przekonany do tego wyboru gdyby kategorią był pomocnik, a nie obrońca. Mimo wszystko statystyki mówią same za siebie, El Jefecito jest tytanem defensywy i nie bez powodu został wybrany najlepszym piłkarzem Barcy ubiegłego sezonu, do tego dochodzi świetny Mundial - nic, tylko pogratulować dobrego roku Argentyńczykowi :)
5
Nie sądzę, żebyśmy "zostali w tyle" za Realem. To fakt że teraz są w gazie i nie popełniają błędów w żadnej formacji, ale przypomnę Ci że na początku sezonu ich obrona była gorsza niż nasza w zeszłym sezonie - a to już naprawdę jest osiągnięcie. Notorycznie tracone gole ze stałych fragmentów gry, Casillas wpuszczający wszystko co leciało w światło bramki, istny obraz nędzy i rozpaczy.
Teraz się poprawili, ale po co o tym piszę? Ano po to, żeby Ci pokazać że na poziomie taktycznym jak najbardziej możliwa jest solidna poprawa, i ja uważam że tak się stanie. Po pierwsze druga połowa sezonu drużyn Luisa Enrique jest najczęściej o wiele lepsza od poprzedniej, a po drugie negatywy które napisałeś wynikały głównie z eksperymentów trenera (dziury z PSG, złe ustawienie z Realem), który chyba już poszedł po rozum do głowy.
Nie oczekuję komentarzy takiego typu jak napisałeś na końcu, ale fajnie by było gdyby nie składały się one z samych narzekań, bo to jest kuriozalne że mamy lepszą obronę niż w zeszłym sezonie a wiary jest o wiele mniej.
1
Pełna zgoda. Być może mnie nie zrozumiałeś. "Ogromny minus dla dyrekcji sportowej" nie jest za to, że sprowadzili Mathieu, ale za to, że jest on jedynym wzmocnieniem na ten sezon ;) bo Douglasa i Vermaelena z przyczyn oczywistych nie liczę.
6
Porażkę 3:2 nazywasz oblaniem z kretesem? Co do Realu, to równie dobrze ja mogę powiedzieć że o mało co nie mieliby wyniku 0:2 na tablicy po 20 minutach meczu. Liczmy bramki które padły a nie te, które mogłyby paść.
Oczywiście ja nie twierdzę że nasza obrona to mur nie do przejścia, ale trochę irytuje mnie to, że na tej stronie prawie każdy artykuł chwalący Barcę momentalnie jest zasypywany pesymistycznymi komentarzami które deprecjonują grę naszej drużyny. Straciliśmy mniej goli niż Atletico będące wzorem solidnej defensywy, a już prawie mamy półmetek w lidze (gdzie z silnych przeciwników zostali nam właśnie Rojiblancos) - ale co tam, to źle, to źle i tamto też źle. Ludzie, trochę wiary w swój zespół, jesteście kibicami w końcu...
26
Ja uważam, że mamy zauważalnie lepszą defensywę niż w zeszłym sezonie. I nie sposób nie przypisać za to zasług Luisowi Enrique, bo zawodników mamy praktycznie tych samych - jedynym wzmocnieniem okazał się 31-letni doświadczony Mathieu, za co ogromny minus idzie dla dyrekcji sportowej, niemniej jednak nie zmienia to faktu że gramy lepiej w tym aspekcie.
Zapomnieliście już, jak drżeliśmy przy każdym dośrodkowaniu w nasze pole karne? A ile goli po stałych fragmentach gry straciliśmy w tym sezonie? Ja pamiętam tylko główkę Pepe w Gran Derbi i gol Verrattiego w przegranym meczu z PSG (choć akurat ten wynikał z grubego błędu ter Stegena). Tak że w tym aspekcie jest solidnie.
Kolejna rzecz - nie dostajemy palpitacji serca za każdym razem, gdy bramkarz (czyt.Pinto) jest przy piłce. Ter Stegen prezentuje iście "neuerowskie" wyprowadzenie piłki, a Bravo może tak znakomitym technikiem nie jest, ale baboli nie popełnia i potrafi dobrze podać. Do tego obaj golkiperzy bardzo dobrze bronią na linii, w szczególności Bravo który uratował nas już parę razy w tym sezonie (ostatnio choćby w meczu z Getafe).
Argumenty, że "obrona dziurawa z lepszymi przeciwnikami" do mnie nie trafiają. Przecież to niemożliwe, żeby drużyny pokroju Realu, Valencii czy PSG nie stwarzały sobie sytuacji bramkowych, i to bardziej wynika z ich siły ognia w ataku niż z nieudolności naszej obrony. Jak dla mnie w bloku defensywnym nastąpiła bardzo duża poprawa.
10
Sprawa Sampera jest bardzo ciekawa i skomplikowana zarazem. Wg mnie ma papiery na to, żeby zacząć na dobre przygodę w pierwszej drużynie - zagrał tam parę meczów w tym sezonie i zaprezentował się co najmniej przyzwoicie.
Z drugiej strony należy pamiętać, że niesamowicie trudno będzie temu chłopakowi przebić się do wyjściowej jedenastki w jakimkolwiek spotkaniu. Busquets pomimo obniżki formy jest nadal nie do wygryzienia (choć czasem naprawdę zachodzę w głowę, jakim cudem), no i jest też Javier Mascherano który moim zdaniem znajduje się w ścisłej światowej czołówce na pozycji defensywnego pomocnika a mimo to w Barcelonie grywa tam dość rzadko.
Szkoda by było zmarnować tak utalentowanego zawodnika jakim jest Samper, ale konkurencję to on ma nieziemsko ciężką do pokonania...
9
Kurczę, ale niesprawiedliwy ranking. Przecież "najsilniejsza liga świata" ma w nim tylko 2 zespoły w pierwszej dziesiątce!