33

Fajnie by było, gdyby Suarez zdobył jakąś bramkę w tym spotkaniu. Mógłby to być mecz na przełamanie, bo potrzebujemy Luisa w formie zarówno na rewanż z Atletico, jak i całą resztę sezonu.

19

Tutaj Luis Enrique pokazuje swoje "cojones", wywierając nacisk na odwołanie meczu w Katarze. Jestem bardzo zadowolony, że tak się stało, a trzeba powiedzieć że nie każdy trener potrafiłby to zrobić.

0

O co chodzi? Przecież Alexis nie strzelił gola City, które notabene jest w słabszej formie niż rok temu. Chyba nie zrozumiałeś, co napisałem.

2

Dokładnie. Niestety tutaj podejście jest takie, że zawsze musi być ktoś, po kim będzie można jeździć jak po łysej kobyle. Przejechano już chyba każdego prócz bramkarzy i Neymara z Messim. Co do Alexisa, grał bardzo dobrze w ostatnim sezonie i się nieźle zapowiadał na następny, ale to nie zmienia faktu że Suarez jest od niego po prostu lepszy.



Gdyby Suarez zrobił to, co choćby jest na 0:20 w tym filmiku, to ludzie tutaj pożarliby go żywcem. Ale teraz już nikt nie pamięta kuriozalnych popisów Alexisa, bo ciągnie całą grę Arsenalu i nastrzelał bramek drewnianym kołkom (co dziwne nie jest, bo Suarez w Liverpoolu też był gwiazdą, i to chyba nawet większego formatu niż teraz Alexis w Arsenalu).

1

Na pewno znacznie większa niż za Taty Martino, który stylu nie zmienił ani o milimetr, a jedynym nowym zawodnikiem był Neymar.

2

Jasne, ja też wyrażam pod jego adresem krytykę, ale też nie należy wieszać na nim psów. Wiadomo, że dzieciaki muszą mieć jakiś worek treningowy do obrażania i wyżywania się za złe wyniki (najpierw Alves, potem Busquets, następnie Rakitić, a teraz Suarez), więc trzeba tworzyć jakąś przeciwwagę, żeby tej strony nie zalewała fala notorycznych hejtów.

2

Ale ja nie twierdzę, że Suareza nie wolno posadzić na ławce bo się obrazi, tylko są zawodnicy którzy siadając na ławce rezerwowych poprawiają swoją grę (jak np. Pique), a Suarez np. mógłby odebrać to jako utratę zaufania trenera i się tym podłamać. Poza tym i tak uważam, że nawet będąc pod formą daje więcej w ataku niż Pedro.

9

Nie próbuj być trenerem, każdy ma swoją psychikę i może jemu ławka by akurat zaszkodziła. Jak się odblokuje, to będziecie wszyscy krzyczeli że zawsze w niego wierzyliście itd., dlatego mam niesamowitą bekę z hejtów które aktualnie lecą na Suareza ;)

10

Suarez teraz potrzebuje wsparcia, a nie krytyki. Wystarczająco jest wściekły sam na siebie za marnowane sytuacje, co widać po jego wybuchach złości na boisku. Ruben Sosa ma rację, że niepokój zaczyna powoli zjadać Luisa, a tego byśmy nie chcieli. Ja głęboko wierzę, że El Pistolero nam odpali i to jeszcze w tym sezonie.

A narzekaczom i malkontentom daję przykład z wczorajszego spotkania - gdy Suarez zmarnował tę dwusetkę po genialnym podaniu Rakiticia, cały stadion zaczął skandować jego nazwisko, aby dodać mu otuchy, zamiast wygwizdać czy wybuczeć. Uczcie się od katalońskich cules.

2

Wiadomo, że gazety teraz będą wyjmowały słowa z kontekstu i rozpuszczały plotki o zmianie trenera, bo Luis Enrique ich butuje na konferencjach i nie chce tak współpracować, jak Tata Martino.

Lucho poprawił kilka rzeczy i pomimo irytująco dużej ilości rotacji jest w moim odczuciu porządnym trenerem, choć to na razie tylko odczucia a nie twarde zdanie, które sobie wyrobię najwcześniej po zakończeniu tego sezonu. Tak czy siak, trenera po roku się nie zwalnia,zwłaszcza gdy drużyna jest w fazie głębokiej przebudowy (a Barca jest), bo to tak jakby np. przerwać budowę domu w połowie i zmienić wykonawcę robót.

6

2

Ja żyję nadzieją, że Suarez odpali w tym sezonie. Precyzując - za kilka tygodni maksymalnie. Prognozowałem na początku stycznia, że jak Rakitić zacznie porządnie grać, to hejty z niego przeniosą się na Suareza (bo narzekać na kogoś trzeba zawsze - pierwsza zasada użytkownika fcbarca.com), dlatego nie jestem zaskoczony takimi komentarzami jak Twój.

Co do Alexisa - mam Ci przypomnieć, jakie patelnie potrafił marnować choćby w zeszłym sezonie? Jak w meczu ligowym z 3 metrów nie trafił do pustej bramki? Babole zdarzają się każdemu i nie ma co się nad tym rozwodzić. Sprzedaliśmy bardzo dobrego zawodnika, a kupiliśmy jeszcze lepszego, kwestia czasu kiedy dołączy poziomem do duetu Messi-Neymar, póki co ma przebłyski i pokazuje ogromny potencjał. Kto nam uratował mecz z Almerią? Żaden z wyżej wymienionej dwójki. Argumentów mógłbym wytoczyć jeszcze wiele, ale prawdopodobnie i tak nie dotrze. Jak Suarez odpali na dobre, to wszyscy będą pisali że zawsze w niego wierzyli, prawdopodobnie z Tobą na czele.

2

Z tymi stałymi fragmentami gry to jest jak z pracą arbitra - gdy jest dobrze, to mało kto to zauważa, a gdy jest źle, to wszyscy o tym krzyczą. Pomijając świetne statystyki, o solidności naszej obrony podczas dośrodkowań niech poświadczy fakt, że Atletico wczoraj wykonało rzut rożny krótkim podaniem, nie próbując zwyczajowego dośrodkowania.

P.S. Cierpliwość to jest najrzadziej spotykana cecha u kibiców, nie wymagaj od nich tak wiele ;)

53

Nie wiem skąd się miejscami biorą ponure nastroje po wczorajszym meczu. Wygraliśmy po raz drugi z rzędu z drużyną, z którą wygrać nie potrafiliśmy w sześciu podejściach za kadencji Taty Martino. Wtedy tak naprawdę w żadnym meczu nie tworzyliśmy realnego zagrożenia pod bramką Atletico, a teraz było kilka okazji - oczywiście mniej, niż 11.stycznia, bo Diego Simeone to wytrawny strateg i odrobił zadanie domowe. Mimo to gra się "kleiła" i Barca zwyciężyła zasłużenie. Za to ogromny plus wędruje na konto Luisa Enrique, może malkontenci zrozumieją, że Lucho coś tam jednak potrafi.

Jeśli chodzi o rewanż, to ja jestem dobrej myśli. Atletico w żadnym z dwóch ostatnich spotkań nie wypracowało sobie choćby pół okazji. Można śmiało powiedzieć, że w ofensywie nie istnieli, dlatego bardzo chętnie zobaczę, jak będą się zabierali za odrobienie wyniku. Każdy remis nam pasuje, a strzelony gol prawdopodobnie zakończy dwumecz, bo trzech bramek raczej nie stracimy. W dodatku Atletico zagra bez Godina, co redukuje ich możliwości defensywne, a także znacznie zmniejsza zagrożenie podczas dośrodkowań w pole karne Barcelony. Oby tylko piłkarze nie połapali teraz jakichś urazów i za tydzień będzie dobrze :)

2

Sam nie lubię wklejania tych komentarzy, bo faktycznie - skoro to olewają i się tym nie przejmują, to po co je tutaj dają? Ale z drugiej strony przyznasz, że taki tekst człowieka który ma Ronaldo w swoim zespole, jest co najmniej... nie na miejscu, delikatnie mówiąc. I taka hipokryzja aż woła o pomstę do nieba.

A najśmieszniejsze jest to, że tam był normalny faul, bo Busquets dostał kopniaka który uniemożliwił mu oddanie strzału. Gdyby to jeszcze była jakaś sporna sytuacja...

1

Poza tym co napisał kolega powyżej, to trzeba być naprawdę ograniczonym, żeby nie rozumieć, że ta sytuacja nie miała żadnego wpływu na gola, bo to się stało w połowie boiska, skąd Messi miał jeszcze całą akcję do przeprowadzenia. Ponadto porównywanie bardzo spornej sytuacji z karnym z powietrza (nawet na realmadryt.pl napisano, że Mallenco po prostu sobie go wymyślił) jest jak porównywanie malucha z Porsche. No ale rozumiem, boli że Twoja drużyna nie umiała wygrać z Atletico w ciągu trzech meczów :)

12

Ja wynik 1:0 uważam za co najmniej dobry. Oznacza to, że Atletico musi wygrać mecz u siebie, żeby awansować dalej - czyli będą zmuszeni do ataku, a jak to się kończy, to widzieliśmy 10 dni temu, kiedy dostali 3 bramki nie strzelając żadnej (karnego wysnutego z czterech liter przez Undiano Mallenco nie liczę). Poza tym, dziś nie mieli praktycznie żadnej okazji strzeleckiej, co pozwala z optymizmem patrzeć na mecz rewanżowy.

14

Czego brakuje wielu "kibicom" na tej stronie, warto dodać.

59

I po co cwaniakujecie z tym Realem? Jak dzisiaj przegramy (odpukać), to oni będą się z Was śmiali 2 razy bardziej. Pokory trochę, dzieciaki.

14

"Przyczyny kroku nie są znane"

Tu bym polemizował, bo najprawdopodobniej to Luis Enrique miał wpływ na tę decyzję. A jeśli to prawda, to trzeba przyznać mu kolejny plus na konto. Nie wiem czy media specjalnie o tym nie powiedziały, żeby móc dalej prowadzić na niego nagonkę...

10

Świetna wypowiedź, ale hejterom i dzieciakom do rozsądku i tak nie przemówisz. Choć nadzieją napawa fakt, że Twój komentarz jest na razie najwyżej ocenionym w tym artykule.

1

Nie zgadzam się tylko z tym, że Roberto jest lepszy od Iniesty, bo tutaj przesadziłeś w drugą stronę, ale pod całą resztą podpisuję się dwoma rękoma. Niestety na tej stronie jest wielu użytkowników, którzy oceniają piłkarzy po wyrobionej opinii x czasu temu, a nie po tym, co faktycznie sobą reprezentują. Sergi Roberto to tylko wierzchołek góry lodowej, są przecież jeszcze Pedro, Alves czy Busquets, którzy nieważne co pokażą na boisku, zawsze będą pociśnięci - nawet, jak nie będzie się do czego przyczepić, to poleci ironiczna uwaga że wyjątkowo dobry mecz w ich wykonaniu i że to aż dziwne.

No, ale czego się spodziewać po ludziach, którzy zamiast oglądać spotkania Barcy i ogarniać co się tam dzieje, wolą wypisywać w trakcie komentarze na tej stronie i kłócić się z innymi użytkownikami, a wydarzenia boiskowe lecą gdzieś tam w tle.

2

Bo to wynika z tego, że Barcelona, Real i Atletico potrafią zaprezentować stały, wysoki poziom gdy jest taka potrzeba, a nie z tego, że zespoły hiszpańskie są słabsze od angielskich. Skoro w Anglii takie Wigan wygrywa FA Cup, to jak to świadczy o drużynach typu Chelsea, Manchester City/United, Arsenal itd.? Tam jest wyrównany poziom, ale nazwałbym to bardziej równaniem w dół.

3

Nie sądzę, aby ten mecz przebiegał podobnie jak 11.stycznia, kiedy zobaczyliśmy naprawdę wspaniałe widowisko. Wtedy rozmiar zwycięstwa nie miał znaczenia, dlatego przy stanie 1:0 Barca mogła oddać trochę posiadania piłki i wypunktować Atletico w kontrach, co też miało miejsce. Teraz taki wynik nadal będzie zadowalał Diego Simeone i jego bandę, bo jednobramkowa przewaga jest jak najbardziej do odrobienia w rewanżu u siebie.

Prawdopodobnie będzie to nudniejszy mecz niż 10 dni temu, być może bardziej twardy. Choć chciałbym się pomylić i obejrzeć futbolowy spektakl dziś wieczorem :)

2

Wyjaśnienie jest bardzo proste - tacy "kibice" chcą sukcesu za wszelką cenę, dla nich nie byłoby problemu żeby trenerem był Mourinho, stoperem Pepe a skrzydłowym Ronaldo. Ważne, żeby wynik był.

Ja osobiście nie chciałbym Simeone w Barcelonie. Już pomijając to, że nie chcę aby Barca grała tak, jak Atletico (bo momentami to jest bardziej antyfutbol niż futbol), to uważam, że nie dałby rady z taką drużyną, bo ona zwyczajnie nie odpowiada jego profilowi trenera.

1

Ale zauważ, że Busquets takich błędów z lepszymi drużynami raczej nie popełnia. Z przeciwnikami typu Deportivo prawdopodobnie wynika to ze swego rodzaju nonszalancji i lekceważenia przeciwnika. Oczywiście to go nie tłumaczy w żaden sposób, bo profesjonalista powinien grać na 100% z każdym rywalem (ta piętka pod naszym polem karnym to już jakieś żarty były ze strony Busiego), ale też nie popadajmy w skrajność, żeby mu zaraz nie wiadomo jak obniżać ocenę, zwłaszcza że te straty nie przełożyły się na gole.

Suma sumarum Sergio rozegrał kolejne dobre spotkanie, co cieszy, bo jest jednym z najważniejszych elementów barcelońskiej układanki. 90% celnych podań, 7 odbiorów, ładnie czytał grę - to znacznie przebija dwie głupie straty, ale wiadomo że zirytował nimi kibiców, dlatego ocena jest zaniżona. Myślę, że 6.5 byłoby w sam raz, i tak też go oceniłem.

22

Wydaje się, że o Messim powiedziano już każdy komplement, ale jak widać dalej jest możliwe wymyślanie nowych ;)

3

A ja od siebie jeszcze dorzucę, że nie ma żadnego źródła, które potwierdzałoby strzelenie przez Pele tych 1300 bramek, za to jest kilka które bardzo mocno poddają tę liczbę w wątpliwość i szacują jego osiągnięcia na 500-600 strzelonych goli ;) a taki wynik oczywiście Leo może przebić bez problemu.

2

Świetna kolejka dla Barcy. Leo Messi jak za starych, dobrych czasów a krytykowany Ivan Rakitić rozgrywa drugi bardzo dobry mecz z rzędu (moim zdaniem w meczu z Deportivo był najlepszy na boisku zaraz obok La Pulgi). Nasza drużyna zaczyna nabierać wiatru w żagle :)

5

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?