cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Oczywiście, że piłkarze chcą zawsze wygrywać wszystko, nieporównywalnie bardziej niż kibice. Gdyby nie mieli tej niepohamowanej żądzy zwycięstwa to nie doszliby do takiego poziomu, na jakim są. Ale jakoś w tym sezonie te chęci widać bardziej - w każdym meczu nasi zawodnicy dają z siebie wszystko, walczą jak lwy, potrafią odpowiedzieć na straconego gola w ciągu minuty czy dwóch... Teraz ta drużyna ma charakter, jakiego oczekiwali wszyscy cules, co jest bardzo dobrym prognostykiem na przyszłość :)
1
Nikt tu się nie zdenerwował, mój wpis był bardzo spokojny. Pomyłka się każdemu zdarza.
76
Vermaelen jest powodem ogólnej wesołości wśród kibiców Barcy, ale jeśli udałoby mu się wrócić do formy sprzed kontuzji (czego życzę mu z całego serca), to mielibyśmy niezłe wzmocnienie na pozycji stopera.
24
PR to skrót od Public Relations, nie naskakuj na kogoś jeśli nie rozumiesz co napisał.
1
Nie, po prostu uznałem mecz za praktycznie zakończony i nie było sensu go dalej oglądać, bo przy 1-0 Deportivo jeszcze miało szansę na wyrównanie. Nie denerwuję się zwycięstwami Realu nad zespołami gorszymi o kilka klas, dziwne by było gdyby nie wygrywali - rzadko patrzę na ich mecze, a samo spotkanie z Deportivo obejrzałem z ciekawości, czy będą grali tak jak z Atletico, czy jednak coś się zmieni. Na szczęście niewiele się zmieniło od derbów Madrytu, co mnie jako kibica Barcelony bardzo cieszy :)
Ludzie chcą widzą co chcą widzieć, a nie to na co patrzą? Jeśli sądzisz, że Real wczoraj zagrał mecz na dobrym poziomie, to winszuję poziomu znajomości piłki nożnej, a jednocześnie radzę zaopatrzyć się w poduszki, co by upadek z wysokiego konia nie bolał zanadto ;)
39
Oglądałem wczorajszy mecz Realu do stanu 2-0 i muszę powiedzieć, że obraz gry był zadowalający z punktu widzenia Barcelony - Real nadal nie rozwiązał swoich największych problemów i po lichej grze wymęczył zwycięstwo z jedną z najsłabszych drużyn La Liga. To, że madryckie gazety tak lakonicznie piszą o tym spotkaniu, tylko potwierdza moje słowa.
Jeśli obecna forma Barcy i Realu się nie zmieni, to mogę zaryzykować przypuszczenie, że do Gran Derbi to my będziemy na fotelu lidera :)
5
Oczywiście, że Levante zagra autobusem, i szczerze mówiąc inne rozwiązanie w ich wykonaniu uznałbym za objaw skrajnego debilizmu trenera - dlatego nie rozumiem, skąd te ciągłe narzekania i obśmiewanie kolejnych drużyn, skoro to jest jedyna taktyka pozwalająca nie dostać od Barcy pięciu bramek w jednej połowie. To my jesteśmy lepsi na papierze, to my chcemy wygrać i to my musimy udowodnić, że potrafimy przedrzeć się przez najbardziej gęste zasieki rywala.
14
"Większość ludzi nie zatrzymuje się, by przeanalizować grę, nie interesuje ich to. Mówią: „Co Barça zrobiła”, „przegrała”, „co za katastrofa, do niczego się nie nadają, trzeba wszystkich zmienić: prezydenta, trenera, zawodników”. "
Mistrzowska wypowiedź, podoba mi się że Xavi bez ogródek wytyka kibicom sukcesu ich nieogarnięte podejście. Oj, jak znajomo to wszystko brzmi w stosunku do niektórych użytkowników fcbarca.com...
1
Ja to nie odczytałem jako zarzutu w stronę Messiego, że ma gorsze przyspieszenie, tylko że to samo przyspieszenie nie pozwala mu się na uwolnienie od obrońców z taką łatwością jak kiedyś, bo oni już po prostu wiedzą na co go stać i odpada element zaskoczenia :)
6
Jednym z boiskowych przezwisk Mascherano jest Pracownik - i trudno o lepszą ksywkę dla niego, bo ona idealnie go opisuje ;)
11
O, to tym razem cyrk sędziowski mamy w meczu Cordoby z Valencią. Odetchnąłem z ulgą :)
5
Może nie tyle sam producent ma duży udział, co koszta produkcji i transportu, a także podatki. Żeby być precyzyjnym - z każdej koszulki ok. 12-13 Euro trafia na konto Barcelony. Jeśli nie będzie sponsora na koszulce (w tym przypadku Qatar Airways, z od którego Barca dostaje jakieś 30mln euro rocznie), to z prostych wyliczeń wynika, że koszulkę musiałoby kupić ponad 2 miliony ludzi więcej, żeby zapełnić tę dziurę budżetową.
Barcelona sprzedaje ok. 1,2mln koszulek rocznie, co oznacza, że musiałaby sprzedać ich mniej więcej 3,5mln żeby zrekompensować stratę wynikającą z braku sponsora - czyli musiałaby sprzedać jakieś 3 razy więcej koszulek, niż normalnie. Wierzysz, że to możliwe? Bo dla mnie to czysta fantastyka.
Ponadto trzeba też dodać dwie kwestie : po pierwsze, mówimy o WYRÓWNANIU strat, a żeby wyjść na plus to liczba sprzedanych koszulek musiałaby się jeszcze zwiększyć. Po drugie, duża część kupujących to turyści z Azji, którzy tę koszulkę kupią bez względu na to, co się na niej znajduje, byleby była kolorowa.
Podsumowując - sponsor na koszulce musi być, jeśli nie chcemy stracić grubych milionów z klubowej kasy.
5
Chłopie, a Ty masz pojęcie jaka część ceny koszulki idzie do skarbca Barcelony, a jaka wpływa na konto Nike? Bo po pierwszej części Twojej wypowiedzi wyczuwam, że nie wiesz. Co do drugiego fragmentu, to tutaj się zgodzę - taki klub jak Barca mógłby wynegocjować znacznie wyższy kontrakt ze sponsorem.
12
A najśmieszniejsze, że Laporta przebąkiwał coś o przywróceniu "czystych" koszulek i tacy ludzie traktują to jako plus - w takim razie ciekawi mnie, w jaki sposób on zamierza pozyskać pieniądze dla klubu?
Osobiście nie przeszkadza mi logo sponsora na koszulce, ale chciałbym żeby to nie był Qatar Airways. Po pierwsze nie lubię szejków i ich podejścia, że za pieniądze można kupić wszystko (czego dowodem były ostatnie MŚ w piłce ręcznej), bo wtedy czuję jakby Barca była kobietą lekkich obyczajów pod względem finansów. A po drugie to po prostu nie chcę, żeby sponsorem mojego klubu byli ludzie, którzy są silnie powiązywani z różnymi islamskimi organizacjami terrorystycznymi i którzy prawdopodobnie oprócz Blaugrany sponsorują też rozlew krwi niewinnych ludzi.
2
Oddzielnie ;)
"także" - oznacza "też", natomiast "tak że" oznacza "więc". Dobrze napisałeś w pierwszym komentarzu.
56
Zabawne, jak rzeczywistość potrafi się szybko odwrócić o 180 stopni. Jeszcze niedawno Real notował passę zwycięstw zbliżającą go do pobicia rekordu Guinessa, wydawało się że nikt ich nie zatrzyma, natomiast Barca grała bardzo słabo i media spekulowały o wewnętrznym konflikcie - wyglądało, że gorzej być nie może. Tymczasem po kilku tygodniach to Blaugranie daje się dość duże szanse na tryplet, drużyna wreszcie zatrybiła i wszyscy są w świetnych humorach, podczas gdy Królewscy grają fatalnie, a tym razem media mówią o konflikcie w ich szatni.
Po co to wszystko piszę? Ano po to, żeby nie obśmiewać zanadto Realu (w myśl zasady, że leżącego się nie kopie), bo jeszcze niedawno to my byliśmy w ich sytuacji. Kibice sukcesu na tej stronie zebrali solidną lekcję pokory, a aktualnie dostają ją ci po przeciwnej stronie barykady.
7
U nas Bartomeu jest nie lepszy - na jesieni wyskoczył z tekstem "z Xavim, Iniestą i Busquetsem mamy najlepszy środek pola na świecie".
18
Co do Carlesa Rexacha, warto tu dodać (bo nie jest to napisane w artykule), że to jest człowiek który najbardziej przyczynił się do ściągnięcia Leo Messiego do Barcelony, gdy ten był jeszcze nastolatkiem. Z czystym sumieniem możemy zatem powiedzieć, że dzięki Rexachowi możemy w naszym klubie oglądać jednego z najlepszych piłkarzy w historii futbolu :)
12
Na szczęście takiego jugadorazo mamy w swoim składzie, w przytoczonym przez Ciebie zdaniu wystarczy zamienić drugie słowo i ten opis będzie idealnie pasował do innego Argentyńczyka ;)
3
Brak argumentacji to jest pół biedy, ale wystawianie ocen za nazwiska to jest nagminna niesprawiedliwość u tutejszych użytkowników. Neymar fatalny mecz - średnia userów to 5.0, gdyby Pedro taki zagrał to miałby 3.0 spokojnie ;) w drugą stronę Pique kompletnie spotkanie okraszone golem - średnia userów 7.0, zasłużył na minimum 8.0 w mojej opinii. Ale to Pique, gdyby tak zagrał np. Bartra to miałby i 9.0 podejrzewam :)
1
Ja mu wystawiłem właśnie 4.5. Te dwie sytuacje się równoważą, więc zostajemy przy 5.0, ale chyba zapominasz o tej fatalnej interwencji kiedy próbował strącić piłkę z głowy dos Santosa ale mu się to nie udało i futbolówka minęła o centymetry słupek naszej bramki - gdyby to wpadło, to byłby kolejny babol, więc za takie zachowanie obniżam mu ocenę o 1. Na plus jak zawsze świetna gra nogami, co daje ostatecznie ocenę 4.5.
6
Ja również jestem spokojny jeśli chodzi o zaplecze kadrowe, z wyjątkiem właśnie prawej obrony, bo Alves w przeciętnej formie jest i tak o kilka klas lepszy niż Montoya. Co do Vermaelena to fakt, że może być wzmocnieniem po powrocie do zdrowia, ale weź też pod uwagę że ten piłkarz będzie po roku (!) przerwy gry w piłkę. Tak długi okres absencji boiskowej może sprawić, że Belg już nigdy nie wróci do najwyższej dyspozycji, czego bardzo bym nie chciał a co niestety jest możliwe.
Odnośnie Luisa Enrique, to wiadomo - Barca wygrywa, to zasługa Messiego i spółki, Barca przegrywa, to wina trenera "wufeisty" ;) na szczęście Lucho sam o tym wie, na którejś z konferencji nawet powiedział, że "gdy zawiedziemy, wróci napięcie" - słowa idealnie pasujące do przeciętnego kibica Barcelony.
23
Jeszcze odnośnie wczorajszego meczu, bo chyba mało kto zwrócił na to uwagę - Barca kolejny raz zareagowała błyskawicznie na straconego gola, to bardzo cieszy w kontekście walki o najwyższe cele :) mają charakter, czyli coś, co kibic lubi najbardziej :)
5
W ogóle nie możemy sobie pozwolić na wystawienie rezerw, i powiem więcej - nawet jeśli Neymar by strzelił tego karnego, to i tak na Madrigal powinien pojechać pierwszy skład. Villarreal to groźny przeciwnik i nie wolno go lekceważyć, na pewno nie podda się bez walki.
2
Oczywiście że go oglądałem, strzał po ziemi po niewielkim rykoszecie w zasięgu ręki Valdesa, któremu piłka przetoczyła się pod dłonią. Nie była to jego wina w stu procentach, ale bramkarz Barcelony musi zatrzymywać takie strzały.
Przykład przykładem, ale chodzi tu o coś innego jeśli nie zauważyłeś - hejt po ter Stegenie jest bez sensu bo każdemu się zdarzają takie rzeczy, nawet naszemu wieloletniemu portero.
32
Jeśli chodzi o ter Stegena to tego typu błędy zdarzają się nawet najlepszym, daleko szukać nie trzeba - choćby nasz nieoceniony Victor Valdes od czasu do czasu notował wręcz cyrkowe "interwencje". Pierwszy przykład jaki mi przychodzi do głowy to gol puszczony pod koniec spotkania w Paryżu w pierwszym meczu z PSG w 1/4 Ligi Mistrzów 2 lata temu, który nieomal nie wyrzucił nas z rozgrywek. I tak Marc uchronił nas przed stratą gola w pierwszej połowie, więc można powiedzieć że wyszedł na zero.
2
Zaraz, zaraz, jak to było... "Messi niepewnie strzela karne, mógłby dać je komuś innemu, np.Neymarowi"? Chyba jakoś tak to szło po meczu z Levante w rundzie jesiennej. Mam nadzieję, że takim znawcom piłki nożnej i psychiki Leo Messiego dzisiejsza sytuacja coś uświadomiła.
1
Nie no, porażka musi przyjść prędzej czy później, przecież nie da się non stop wygrywać nawet ze statystycznego punktu widzenia ;) same gazety mnie niewiele interesują, tylko bardziej to że kształtują pewne opinie na tej stronie, a nie trzeba być jasnowidzem żeby wiedzieć co tu będzie się działo jak w końcu przegramy jakiś mecz.
20
Widzę, że gazetom puściły już całkowicie wodze fantazji i co rusz szukają nowych rekordów, pozytywnych pass i statystycznych osiągnięć. Żeby tylko ten nadęty balon nie pękł z głośnym hukiem, gdy przyjdzie pierwsza porażka lub remis ze słabszym przeciwnikiem - a że przyjdzie, to chyba dość oczywiste.
12
Jedna obrona? Jak oglądałeś mecz jednym okiem pisząc tutaj komentarze, to się nie dziwię że widziałeś tylko jedną obronę. Wszystkich świetnych interwencji Bravo wyszukiwał nie będę, bo szkoda na Ciebie czasu, ale możesz sobie W SKUPIENIU obejrzeć całe spotkanie - uwierz, że warto, ja oglądałem i polecam :)