2

Że co? Busquets nie nadąża za akcjami? Jeśli chodzi o szybkość reakcji na boiskowe wydarzenia, to Sergio jest jednym z najlepszych piłkarzy w Barcelonie pod tym względem. On kasuje już w zarodku większość ofensywnych zapędów przeciwnika.

85

Myślę, że wczorajszy mecz jest swego rodzaju kontrargumentem na większość propagandy jaka panuje na tej stronie, głównie na linii Busquets-Mascherano.

Ile się tutaj naczytałem jak to Javier jest pokrzywdzony, dlaczego gra Busquets a nie on - pisałem wiele razy, że w barcelońskim modelu gry Busi jest dużo lepszym zawodnikiem, i wczoraj chyba było bardzo wyraźnie widać, dlaczego. Takich dziur na dwudziestym metrze jak podczas akcji Realu nie widziałem już dawno w meczu Barcy. Masche nie nadążał za grą, odpuścił też krycie Ronaldo przy bramce Portugalczyka co mogło być brzemienne w skutkach, bo Real od tamtego gola poczuł krew i aż do przerwy gniótł nas niemiłosiernie. Kolejną sprawą na liście grzechów Szefunia jest brak kontroli gry do jakiej przyzwyczaiła nas Barca, mieliśmy ogromne trudności ze skonstruowaniem dłuższej akcji w pierwszej połowie, a przez ostatnie 20 minut przed przerwą to już nawet z wyprowadzeniem piłki był problem. Wystarczy porównać grę Barcy przed i po wejściu Busquetsa - Katalończyk uspokoił ten chaos, nadał rytm naszej grze i pewnie utrzymaliśmy korzystny wynik. Żeby nie było - lubię i szanuję Javiera, ale wczorajszy mecz był papierkiem lakmusowym jego wszystkich słabości na pozycji DMa i trudno o bardziej jaskrawy przykład wyższości Busquetsa nad Mascherano.

I warto zakończyć pozytywnym akcentem - też wiele razy tutaj czytałem komentarze o Bravo, że jest dobry ale pewnego poziomu nie przeskoczy i że przyszły sezon należy do ter Stegena. No cóż, jak dla mnie to wczorajsze interwencje Chilijczyka były z poziomu absolutnego world class, w mojej opinii ma spory udział w tym że straciliśmy tylko 1 gola. Nawet przy tej poprzeczce w pierwszej połowie miałem wrażenie, że gdyby piłka leciała w światło bramki to Claudio by ją wybił. Świetny mecz naszego bramkarza, ewidentnie stanął na wysokości zadania :)

4

Miałem Ci nie odpisywać, ale zrobię to ostatni raz - to nie jest kwestia lubienia czy nielubienia, personalnie nie mam nic do Ciebie ani do paxa, ale zauważ że jesteście praktycznie jedynymi osobami na fcbarca.com które notorycznie szukają (często z powodzeniem) spiny z Redakcją, pod większością artykułów ocenowych pax ryczy jak zraniony wół że Redakcja go nie słucha i w ogóle jest biedny i uciśniony.

Ta strona jest całkowicie darmowa, mimo to redaktorzy wykonują kawał dobrej roboty, czego chyba tutaj przedstawiać ani argumentować nie muszę, to wszystko robią w czynie społecznym, a mimo to zawsze pojawią się ludzie którzy będą wiecznie narzekali i to mnie najbardziej irytuje. Jestem (i chyba nie tylko ja) już zmęczony tym, że pod większością artykułów ocenowych pojawia się burza wywołana komentarzami paxa, co jakiś czas okraszanymi Twoimi zaczepnymi uwagami pod adresem Redakcji. Dlatego to co zaproponował Radek jest dość ciekawym pomysłem - załóżcie sobie własną stronę, tam prowadźcie bijatyki słowne z kim popadnie i wtedy zobaczycie jak to świetnie smakuje - stąd zarekomendowałem jego pomysł.

Zaraz powiesz, że gloryfikuję Redakcję, że przecież wolno kogoś skrytykować -owszem, wolno, sam to robiłem niejednokrotnie bo każdy jest tylko człowiekiem i się myli, też mam parę rzeczy do zarzucenia oceniającym ale częstotliwość z jaką robicie to Ty i pax jest (delikatnie ujmując) mocno irytująca. Zwłaszcza, że Ty też alfą i omegą nie jesteś, bo strasznie się wygłupiłeś tym komentarzem porównującym Albę i Alvesa, szczerze mówiąc to zaskoczyło mnie że Twoja wypowiedź stała na tak niskim poziomie merytorycznym.

Podsumowując - dajcie trochę spokoju Redakcji która i tak ma dosyć problemów, nie wojujcie z nimi za wszelką cenę pod każdym artykułem bo jesteście tak kłótliwi że głowa mała... To się robi naprawdę męczące.

3

Podam argument który powinien zakończyć tę dyskusję - to piłkarze wybierają sobie kapitana, tak że oni wiedzą najlepiej kto ma ich reprezentować i za kim chcą iść po zwycięstwa.

4

Jak już jesteśmy przy takich statystykach, to podam że Xavi łącznie z reprezentacją rozegrał 875 oficjalnych spotkań. Byłoby pięknie, gdyby udało mu się dobić do okrągłego tysiąca :)

5

W rozegraniu piłki na pewno. Nietrudno to zauważyć, obserwując obu zawodników w akcji.

1

Twoim zdaniem ponad którym kapitanem z czterech aktualnych powinien być?

16

Oczywiście, że Busquets jest lepszym DMem w barcelońskim systemie gry, choć na tej stronie panuje propaganda w odwrotną stronę. Jest szybszy i lepiej przewiduje boiskowe zdarzenia, to zawodnik wprost urodzony do tiki-taki. Tak jak Masche powiedział, nie jest w stanie robić tego co on, bo ma inne cechy. Ale mimo wszystko wolałbym Javiera w wyjściowym składzie na Real, to będzie trudny fizycznie mecz i Busi mógłby nie podołać świeżo po urazie. Choć ostateczna decyzja należy rzecz jasna do klubowych lekarzy.

5

Patrząc na zestawienie największej liczby podań dla zespołów, pojedynek Barcy z Bayernem byłby z obiektywnego punktu widzenia niesamowitym widowiskiem. Aż trudno mi sobie wyobrazić, co by się działo na boisku - dwie drużyny zainteresowane tylko zwycięstwem, wymieniające dziesiątki podań, stosujące wysoki pressing, napierające do przodu ile się da... Istna masakra pozycyjno-taktyczna :)

6

Dokładnie. Gdyby nie słupki, poprzeczka i forma życia Harta, to ten mecz skończyłby się spokojnie na poziomie wyniku 5:0. Totalna deklasacja, Manchester City nawet nie pisnął. Ten mecz dał odpowiedź w którym miejscu jest aktualnie liga angielska jeśli chodzi o europejski poziom.

5

No wiesz, jednak bramkarz też musi wiedzieć kiedy wyjść, jak skrócić kąt, czy rzucać się pod nogi czy wyczekać napastnika - i Hart wszystko wczoraj robił tak jak należy, za co należą mu się gromkie brawa. Pierwsza z brzegu sytuacja - kiedy Suarez "pyknął" obok niego w sytuacji sam na sam, a Demichelis gonił piłkę która ostatecznie uderzyła w słupek - na powtórce dobrze widać, że Hart tak skraca pole manewru strzelającemu Suarezowi, że Urugwajczyk musiałby popisać się chirurgiczną precyzją żeby trafić do bramki. Oczywiście to nie zmienia faktu że mógł wybrać inne rozwiązanie, np. zamarkować strzał i minąć angielskiego bramkarza, ale to co Hart mógł zrobić, robił wyśmienicie.

Co do wklejonego komentarza... Jest w tym racja, ale pokaż mi drużynę która nie oparłaby się na Messim w identyczny sposób. Poza tym ten madrytczyk zapomina, że mamy innych decydujących piłkarzy w drużynie. No, a że większość z nich przy Leo wypada średnio, to nic dziwnego - przy Argentyńczyku w takiej formie każdy wygląda na byle trampkarza ;)

26

„Jeśli chwilę temu grałem katastrofalnie... Nie przejdę od tragicznej gry do mojego najlepszego momentu”.

O ile dobrze rozumiem, to Leo sugeruje że to nie jest jeszcze jego najlepszy moment i stać go na więcej ;)

13

Po takich meczach jak wczorajszy duma aż rozpiera kibica. Zdeklasowaliśmy rywala jeszcze bardziej niż w pierwszym spotkaniu, myślę że nikt tutaj nie posądzi mnie o megalomanię jeśli powiem, że Hart uratował Manchester City od pogromu w okolicach manity. I właśnie ten poziom gry Barcy ogromnie cieszy, bo jeśli utrzymają tę formę przez najbliższe 10 tygodni to puchar Ligi Mistrzów jest jak najbardziej w naszym zasięgu :)

O Messim powiedziano i napisano już chyba wszystko, co można więcej rzec... Każdego dnia trzeba dziękować, że los skierował kroki tego piłkarskiego nadczłowieka akurat na Camp Nou. I jak pomyślę, ilu ludzi na tej stronie skreślało Leo jeszcze rok temu, że się wypalił, że jego najlepsza wersja już przeminęła i nigdy nie wróci... Opłacało się trwać przy nim i wierzyć w jego możliwości, a malkontenci dostali kolejnego prztyczka w nos. Z Argentyńczykiem w takiej dyspozycji wszystko jest możliwe - i to jest piękne :)

Teraz już czas na Real. Oby ta wczorajsza nieskuteczność zwróciła się w Klasyku, a będziemy świadkami niesamowitego meczu. Niedzielny wieczorze, przychodź jak najprędzej! :)

3

Wydaje mi się, że to nie tyle sam brak Pepa to spowodował, co nieudolne próby kontynuowania jego pracy. Wielcy trenerzy mają to do siebie, że mają swój własny, unikalny i niepodrabialny styl, a reszta która próbuje tego samego dostaje w rezultacie karykaturę drużyny. Zobacz, że zaczęliśmy grać naprawdę dobrze dopiero przy Luisie Enrique, który ma swoje pomysły i własną wizję gry.

A z tym ukrywaniem radości to pomyślałem tak samo ;)

4

Szczerze mówiąc to może i nawet dobrze, że Alves się wykartkował. Lepiej teraz niż później, kiedy przyjdą znacznie trudniejsze mecze fazy pucharowej i wówczas brak Alvesa może być decydującym czynnikiem, bo w starciach na najwyższym poziomie kluczowy jest każdy szczegół. Myślę, że Daniego na ten jeden mecz może zastąpić z powodzeniem Adriano, który ostatnio prezentuje się całkiem nieźle, a na rewanż wyjdziemy już z tym właściwym Brazylijczykiem po prawej stronie :)

1

Masz rację, że nie należy popadać w samouwielbienie i skazywać Anglików na pewną porażkę. Ale przykłady, które podajesz, są nieadekwatne do dzisiejszego spotkania. Barca przegrywała na Camp Nou z drużynami, które rozpaczliwie broniły się przez cały mecz, dzięki furze szczęścia strzeliły bramkę na 0:1 i dowiozły ten wynik do końca.

Manchester City nie może sobie pozwolić na taką grę, bo po prostu nie awansują. A ulubionym daniem Barcy są przeciwnicy którzy muszą wygrać i grają agresywnie do przodu, dlatego większość kibiców patrzy optymistycznie na dzisiejszy wieczór ;)

16

Niby dlaczego? Spokojnie, na Camp Nou nie ma takiego bydła jak tutaj ;)

22

Przytoczę jeszcze wczorajszą wypowiedź Iniesty z konferencji prasowej :

„Nie możemy grać, patrząc na wynik. Kiedy wahasz się, czy atakować, czy może wstrzymać się od tego, mogą pojawić się wątpliwości. Musimy wyjść na boisko, aby wygrać to spotkanie, i zobaczymy, co się wydarzy. Owszem, kiedy masz przewagę, podejmujesz mniejsze ryzyko, ale trzeba zaatakować od początku meczu. Jedno zagranie może zmienić całą naszą sytuację".

I o to chodzi - Barca zawsze kroczy z podniesionym czołem po zwycięstwo, bez względu na to z kim gra i jaką ma zaliczkę bramkową. Nie ma kalkulacji, cwaniakowania czy tchórzowskiej gry na czas, jak to robił Mourinho z PSG i zasłużenie dostał po uszach. Za to wszystko właśnie uwielbiam tę drużynę :)

6

Jeśli ktoś przy każdej możliwej okazji pisze, że jest olewany, to najwidoczniej bardzo pragnie kontaktu z osobami olewającymi, to dość nietrudne do zgadnięcia, wystarczy użyć tego co ma się pod czaszką :)

5

Jeśli mowa o piłkarzach w kontekście trendów na jechanie kogoś na forum , to tego nie zmienisz na fcbarca.com - tutaj przeciętny wiek użytkowników jest dość niski, więc i poziom merytoryczny również. Idealnym przykładem w meczu z Eibar może być Sergi Roberto - chłopak otrzymuje jeszcze mniej minut niż beznadziejny Montoya, dostaje miejsce w pierwszym składzie na jednej z najtrudniejszych pozycji w drużynie Barcy i (o dziwo) radzi sobie co najmniej poprawnie, co świadczy o jego niebywałej pojętności barcelońskiego systemu gry. A tutaj jedyne co może dostać to fala krytyki i drwin, bo już przypięto mu łatkę tego najgorszego który zawsze grzeje ławę i do niczego się nie nadaje - nic na to nie poradzisz ;)

1

Wiem że napisałem to samo co Ty, ale Ty swój komentarz napisałeś pretensjonalnym tonem - tak, wiem ze zaraz się tego wyprzesz bo tonu przez Internet nie można zagwarantować, ale piszesz to za każdym razem gdy ktoś Cię zagadnie o Twoje oceny, więc masz o to potężny żal. Piszesz to tak jakby to była jakaś niesprawiedliwość czy złe zachowanie ze strony Redakcji że Ci nie odpisują - a ja Ci wyjaśniłem, dlaczego tak jest.

3

Pozwól, że przytoczę punkt 5. z paragrafu nr 9 regulaminu oceniania :

"5. Noty wystawione przez użytkowników oraz wybór Zawodnika Meczu wg czytelników FCBarca.com są niezależną, lecz tak samo istotną formą oceniania jak noty oraz wybór Zawodnika Meczu wg Redakcji FCBarca.com, która w związku z tym nie przewiduje zmiany publikowanych przez siebie not."

Dlatego właśnie Redakcja nie podejmuje z Tobą żadnej polemiki - oni pod Twoimi ocenami nie wypisują co im się nie podoba i z czym się nie zgadzają, a w zamian za to oczekują tego samego, bo i tak nie zmienią swoich ocen. Mógłbyś postarać się to uszanować, bo właśnie po to zostały wprowadzone oceny użytkowników, żeby nie było wiecznego jęczenia pod artykułami ocenowymi. Każdy ocenia po swojemu i koniec, kropka.

9

Weź pod uwagę, że taki Real również może na nich trafić, i coś mi mówi że silnej drużyny nie wylosują w ćwierćfinale. Dlatego lepiej żeby awansowało jak najwięcej tych teoretycznie lepszych, żeby mieli wąskie pole manewru ;) bo Barca raczej dostanie kogoś dobrego, ale w tej formie jaką prezentują to nie obawiam się nikogo.

0

Mamy cholerne szczęście, że gra akurat w naszej drużynie ;)

14

Messi, Mascherano i Pique - każdy z tych zawodników jest kluczowy w swojej formacji (Masche w obliczu nieobecności Busquetsa). Bardzo cieszy fakt, że chcą być w maksymalnej dyspozycji na zbliżający się tydzień.

1

Przecież u nas jest to samo jeśli chodzi o trenera. Już nie pamiętasz Lucho wuefisty? ;)

2

Mou przede wszystkim znalazł sposób na zneutralizowanie Messiego (bo w bronieniu i hamowaniu zapędów rywala jest prawdopodobnie najlepszy na świecie, w ofensywie już niekoniecznie), co szerzej było opisywane jakiś czas temu na łamach tego portalu. Spodobało mi się użyte tam określenie, że obrońcy Realu przekazują sobie Leo oplatając go niczym rafa koralowa ;) w tym tkwił sukces ich drużyny.

Simeone nigdy nie przyjdzie do Realu, to raczej science-fiction... Oni się z nimi nie znoszą prawie tak jak my z Realem, jeszcze dochodzi wzajemne zabieranie sobie trofeów (CdR w 2013r. , Superpuchar Hiszpanii i Liga Mistrzów zeszłym roku), nie wierzę że Simeone mógłby do nich przejść.

3

Ale ja nie porównuję Barcy Pepa która rządziła w Europie przez 3-4 sezony do Realu Ancelottiego z zaledwie kilkumiesięcznym okresem chwały. Bardziej mówiłem o stylu gry, stopniu w jakim rozbijali każdego przeciwnika w lidze w rundzie jesiennej (poza tym feralnym startem oczywiście). Grali ładną dla oka piłkę, na pewno o wiele lepszą niż za kadencji Mourinho który nawet z tak ofensywnej drużyny jak Real potrafił zrobić drwali grających antyfutbol.

Co do poprzedniego roku... Z mistrzostwem to wiadomo, wypuścili w ostatnim momencie gubiąc punkty z ogórkami, zresztą mieli tyle samo oczek w końcowej tabeli co my, więc to trzecie miejsce nie było aż taką porażką. Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, to fakt - większe szczęście miała chyba tylko Chelsea prowadzona przez di Matteo, gdzie była najsłabszą drużyną w pierwszej ósemce a mimo to sięgnęła po puchar na kosmicznym farcie. Ale mimo dopisującej fortuny trzeba oddać Realowi że Bayern rozbili w imponującym stylu.

Tak można jeszcze się przerzucać i przerzucać, wg mnie Ancelotti wykonuje tam dobrą robotę (słowa "geniusz" bym tu nie nadużywał, po prostu ma wysokie kompetencje) i zwolnienie go pogorszy grę Realu, co oczywiście będzie nam na rękę. A tak jak pisałem w poprzednim komentarzu, aktualnie nie widzę trenera który mógłby ich poprowadzić lepiej niż Carlo, no chyba że Ty takowego znajdujesz.

7

Jeśli zwolnią Ancelottiego, to ja będę skakał z radości - to najlepszy trener jakiego mieli od wielu sezonów i szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy Real grał lepszą piłkę niż właśnie za kadencji Włocha. Oczywiście nie mówię o aktualnej formie, ale przypomnij sobie jak miażdżyli każdego przeciwnika jeszcze 3 miesiące temu. Lepszy futbol grała chyba tylko Barca Pepa i ewentualnie Bayern Heynckesa. Ponadto oprócz jakości piłkarskiej Ancelotti wprowadził też niezbędny spokój i opanowanie do szatni, które w mojej opinii było kluczowe do zdobycia przez nich Ligi Mistrzów. Wcześniej z frustratem Mourinho palili się psychicznie.

Poza tym, to nie jest wina trenera że dostaje skład który nie do końca chciał mieć, a prezes klubu mu nawciskał opłacalnych marketingowo zawodników, jednocześnie sprzedając tych, którzy wnosili wiele do drużyny - co poskutkowało zajechaniem pierwszego składu i zauważalnym spadkiem kondycji oraz intensywności drużyny. Aktualnie nie widzę lepszego trenera dla Realu niż Carlo Ancelotti, więc jego zwolnienie powitam z dużym zadowoleniem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?