cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
W trakcie oglądania meczu też miałem takie wrażenie, ale potem rozpatrzyłem sprawę na spokojnie i trzeba by było dużej zawziętości żeby ukarać Albę za tamto zachowanie. Mimo wszystko przy obu kopnięciach był zainteresowany piłką, a wyglądało to źle, bo inaczej się patrzy na kopnięcie w nogę zasłaniającą piłkę, a inaczej na kopnięcie w plecy leżącego. To nie była oczywista sytuacja typu uderzenie kogoś pięścią w twarz czy kopnięcie bez piłki, jak to czynił Ronaldo.
3
Widać, że jak kibice chcą i rywal jest trudny, to potrafią się spiąć i przyjść (najwyższa frekwencja z Atletico czy z Bilbao). Żeby tylko taki doping był w każdym meczu...
1
Dlaczego, mi się miło patrzy na taki mecz ;) i to wcale nie dlatego, że wygrywamy wysoko, a dlatego, że przy otwartej grze możemy oglądać naprawdę piękny futbol.
32
"Nie można zmieniać swojego stylu tylko dlatego, że gra się przeciwko Barcelonie"
No cóż, szacunek za odwagę dla tego pana i jego drużyny... ale jednocześnie za to nieustraszone podejście mogą nieźle oberwać ;)
1
Pięknie się patrzy na tę statystykę : https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10257816_10152877864687701_6424892440181832664_n.jpg?oh=ff3e5d5347ac7c10f94bba0ac5614898
25
Bardzo dobrze by się stało, gdyby wniosek Walencji został rozpatrzony pozytywnie. Stadion dość pojemny, murawa w porządku (co jest ważne w kontekście gry naszych piłkarzy, którzy preferują szybką grę po ziemi), atmosfera dużo lepsza niż byłaby na Bernabeu, no i unikniemy nużącej przepychanki o stadion Realu.
1
Dzięki - nie znam za bardzo hiszpańskiego, więc niestety będę musiał przeczytać okrojoną, angielską wersję ;)
Jeśli chodzi o Marcę, to nie zapominajmy o takich brudnych sprawach jak fałszowanie wyników głosowania kibiców na to, kto ma być pierwszym bramkarzem Realu (Casillas/Navas), jak notoryczne niezaliczanie tego jednego gola Messiego z Bilbao, jak wycinanie obrońcy ze zdjęcia żeby wyszło że Alves strzelił gola ze spalonego (wtedy Barca wygrała i przypieczętowała tym zwycięstwo w lidze) i wiele innych. Może i mają szerszy zasięg, może potrafią napisać więcej ciepłych słów o Messim niż katalońskie gazety o Ronaldo (choć tutaj akurat im się nie dziwię, bo buńczuczny image Portugalczyka jest o wiele bardziej odpychający niż obraz łagodnego Messiego), ale to nie zmienia faktu, że wysokiego poziomu to oni nie prezentują.
0
Mógłbyś podrzucić link do tego artykułu? I czy jest tylko w języku hiszpańskim, czy w angielskim też?
5
Co do pierwszego zdania, to wiadomo - ja tak samo. Podałem jedynie przykład. Bale w Realu grał w zeszłym sezonie tak sobie, ale strzelił gola w finale Copa del Rey i w finale Ligi Mistrzów, to go wszyscy nosili na rękach i tutaj mogłoby być to samo ;)
20
Chciałbym widzieć minę tych wszystkich malkontentów hejtujących Iniestę, gdy ten strzeli gola np. w finale Ligi Mistrzów na wagę zwycięstwa. Andres ma dar do zdobywania ważnych bramek, więc taki scenariusz nie jest wykluczony ;)
1
Pan w avatarze kolegi o nicku hen0x to Nikola Tesla, największy umysł w historii ludzkości, jakże niedoceniany i zapomniany, zwłaszcza przez podręczniki szkolne. Z wykształcenia był inżynierem elektrykiem, więc jest moim kolegą po fachu i skądinąd dlatego tyle o nim wiem, choć oczywiście nawet nie śmiem się porównywać. Ale masz Internet, to co ja Ci będę opowiadał, sam możesz wgłębić się w temat jeśli Cię to ciekawi ;)
56
Facet rozwala Busquetsowi kostkę, potem wykonuje wślizg w tył nóg Neymara bez żadnego zainteresowania piłką (dobrze, że to się nie skończyło kolejną kontuzją), a na koniec jeszcze mówi, że nie powinien zostać wyrzucony z boiska. To może powinien zostać, żeby jeszcze komuś przetrącić nogę? Bezczelność tego zawodnika nie ma granic, powinien się cieszyć że to się nie skończyło jakimś zawieszeniem.
22
Patrząc na komentarze, mogę tylko zacytować Adama Mickiewicza - "ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto Cię stracił..."
0
Oceniajcie skład po meczu, a nie przed meczem - taka moja krótka rada.
21
Pomijając względy polityczne i nasze stosunki z Realem, to uważam to za bardzo dobry pomysł. Murawa na Bernabeu jest jedną z lepszych w całej Hiszpanii, co z pewnością będzie sprzyjało naszym zawodnikom i ich stylowi.
Ale póki co, nie ma co dywagować na ten temat, bo mamy dzisiaj rywala do przejścia - zgodnie z porzekadłem, że nie dzieli się skóry na żywym niedźwiedziu ;)
2
Nie wierzę, ale nie zrozumiałeś tego, co napisałem. Jedna bramka praktycznie niczego nie zmienia w kontekście strzelenia nam trzech goli przez przeciwnika, a już na pewno nie zmniejsza drastycznie szans Villarrealu na awans do finału.
2
Nie wiem, dlaczego tylu ludzi pisze, że jedna bramka Barcy zakończy dwumecz. Przecież zarówno przy wyniku 3:0, jak i 3:1 nie przechodzimy do finału, więc tak naprawdę ta jedna bramka niewiele zmienia jeśli Villarreal strzeli nam 3 gole, jedyna różnica jest taka, że w tym drugim przypadku będziemy mogli zagrać dogrywkę. Ale strzelenia tej jednej bramki przez Barcę na pewno nie nazywałbym rozstrzygnięciem całego pojedynku.
13
Abstrahując od długości kontraktu czy wysokości płacy Alvesa (to tylko gazeta tak pisze, więc nie ma co się denerwować w komentarzach) - cieszę się, że sprawa się choć trochę ruszyła, bo mamy marzec i jeszcze parę tygodni ciszy ze strony dyrekcji sportowej a będzie za późno, żeby zatrzymać Daniego. Bo to, że musi zostać, jest chyba oczywiste.
2
To się zgadza, ale wydaje mi się że to bardziej zasługa tego, że Real w końcówce rzucił się rozpaczliwie aby jakoś wpakować tego zwycięskiego gola, niż tego że wszedł Illara za Isco. Ten drugi daje nieporównywalnie więcej w ofensywie. Ja uważam, że Carlo wolał zabetonować trochę środek pola, żeby nie dostać kontry i nie przegrać, bo patrząc po reakcji kibiców i prasy na remis, to przy porażce chyba urwaliby mu głowę ;)
5
Po pierwsze, Tata był zatrudniany "z doskoku" i nawet nie miał zbyt wiele czasu żeby przeanalizować opcje transferowe, a Lucho już wiedział w maju że będzie u nas pracował, więc miał 2-3 miesiące żeby się zdecydować kogo chce w drużynie a kogo nie.
Po drugie, to wydaje mi się, że nawet przy skróconym czasie działania w sprawie transferów Tata po prostu nie umiał się trochę porozpychać łokciami, bo na początku przytłoczyła go wielkość klubu w jakim dostał posadę, a potem było już za późno - Luis Enrique grał tutaj, więc Barca jako gigant europejski nie robi na nim większego wrażenia. Nie wiem, jakoś Argentyńczyk wydawał mi się takim "poczciwym misiem", za to Lucho wygląda na twardego gościa który nie da sobie w kaszę dmuchać, sądzę to choćby po zachowaniach na konferencjach prasowych czy mentalności prowadzonej drużyny. Tak że nie traktowałbym tego na zasadzie, że Martino miał przerąbane, a Lucho wszystko dostał na tacy.
2
Owszem, ale w Realu odpowiednikiem naszej filozofii (zresztą błędnie rozumianej za kadencji Taty) jest wciskanie do składu zawodników, którzy marketingowo są dobrzy, natomiast sportowo już niekoniecznie. Nie sądzę, żeby tak wytrawny trener jak Ancelotti chciał sprzedać Xabiego Alonso czy di Marię, nie sprowadzić DMa światowej klasy którego im brakuje do dnia dzisiejszego, a kupić za 80mln młodego chłopaka który w sumie był kotem w worku bo tylko na Mundialu pokazał się z dobrej strony. Kwintesencją tych decyzji było to, że w zimowym oknie transferowym musieli na gwałt sprowadzać Brazylijczyka o którym w sumie nikt nie słyszał, żeby załatać te dziury w środku pola. Odnoszę dziwne wrażenie, że Carlo ma niewiele do powiedzenia w klubie, na zasadzie "masz ten skład i rób z nim co chcesz, ale macie wygrywać", ale nie śledzę ich spraw aż tak dokładnie żeby wypowiadać się z większą pewnością.
20
Obecna sytuacja Ancelottiego do złudzenia przypomina mi ubiegły sezon Taty Martino. Drużyna pozbawiona motywacji i iskry w grze, brak planu B w razie niekorzystnego obrazu meczu, dziwne zmiany personalne (bardzo rzadko kwestionuję wybory trenera, ale wprowadzenie Illaramendiego za Isco było - delikatnie mówiąc - mocno dyskusyjne), a w obliczu tego wszystkiego zaczyna mu zaglądać w oczy widmo zwolnienia. Normalnie bym się pośmiał, że rozpasani sukcesami kibice Realu wyrzucają trenera po remisie z Villarrealem... ale przecież tutaj jest to samo.
1
Weź pod uwagę to, jak trudny jest barceloński system gry, a zwłaszcza w środku pola, czego dowodami mogą być Rakitić i Rafinha - pierwszy z nich był kluczowym zawodnikiem Sevilli zdobywającej Ligę Europejską, natomiast drugi został uznany objawieniem sezonu 2013/14 w lidze hiszpańskiej. A w Barcelonie długo nie mogli znaleźć sobie miejsca, Rakitić już zaczyna odpalać (i tak szybciej niż przewidywałem, za co kieruję pod jego adresem ogromne wyrazy uznania), natomiast Rafinha gra w kartkę. Jestem przekonany, że z Pogbą byłoby to samo, zwłaszcza że Juventus gra zupełnie inną piłkę, a wtedy dzieciaki tutaj by płakały jaki to był nietrafiony transfer.
Podsumowując - oddawać środek pola w Barcelonie zupełnemu świeżakowi, nieważne jak bardzo zdolnemu, jest sprawą bardzo ryzykowną i moim zdaniem ustawienie Pogby na rozegraniu byłoby grubym błędem.
1
A ja mam pytanie. Gdzie Twoim zdaniem miałby grać Pogba? To żaden hejt, pytam z ciekawości, bo nie rozumiem tego nadmiernego zainteresowania Francuzem jakie panuje na tej stronie.
2
Ciekawą masz regułę wnioskowania, bo ze statystyki którą przytoczyłeś jasno wynika, że jeżeli Suarez strzela bramkę/bramki, to wygrywamy, a nie "nie przegrywamy" ;)
33
"Mamy przewagę, ponieważ oni muszą strzelać gole. W lidze grali zamknięty futbol, teraz będą musieli się otworzyć i mamy nadzieję to wykorzystać."
Dokładnie tak! I to właśnie sprawia, że jestem dobrej myśli przed środowym rewanżem :)
1
Odnośnie samego wykartkowania się, to nie ma strachu - jeśli wymienieni zawodnicy nie otrzymają żółtych kartek w meczu z Rayo, to Luis Enrique może ich po prostu nie wystawić na Eibar i tyle :)
1
W środę gramy na El Madrigal, a nie na Camp Nou ;)
1
"UEFA powinna cos zrobic z tymi karnymi, bo ten błąd sędziego może kosztować Real mistrzostwa i to byłby skandal. "
A to ciekawe... Kilka karnych z kapelusza gwizdniętych w samej lidze mu nie przeszkadza, mimo że Real między innymi dzięki temu wygrywał mecze, a jeden nieodgwizdany w sytuacji mocno dyskusyjnej (moim zdaniem tam faulu nie było) już uwiera. To się dopiero nazywa niewdzięczność ;)
2
Ale to przecież 2 zupełnie różne taktycznie mecze. Wczoraj Villarreal nastawił się na urwanie jakichkolwiek punktów Realowi, więc uformowali solidny blok defensywny i odgryzali się kontrami. Z Barceloną taka gra skończy się wynikiem 0:0, bo my sobie będziemy spokojnie klepali w środku pola i trzymali ich z dala od naszej bramki.
W środę Villarreal goni wynik, więc musi się otworzyć i próbować ataku pozycyjnego - a jak wszyscy wiemy, taka strategia z Barcą jest bardzo, ale to bardzo ryzykowna ;)