cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
I tak już jest ogromna wygoda w porównaniu do wcześniejszej wersji mobilnej, a także w porównaniu do innych portali internetowych o drużynach piłkarskich. Nie ma co być zbyt zachłannym, administracja techniczna wykonuje kawał naprawdę solidnej i dobrej roboty :)
1
Dlaczego, mi to się akurat podoba. Czasem jest tak że czytam komentarze aż do końca strony i potem nie chce mi się znowu podjeżdżać żeby przełączyć widok komentarzy - i tutaj z pomocą przychodzi pojawiający się pasek z widokami :) wydaje mi się, że nie jest to jakieś bardzo przeszkadzające, można się przyzwyczaić.
3
Moim zdaniem Alves jest trzecim najważniejszym piłkarzem w drużynie Luisa Enrique, zaraz po Leo Messim i Neymarze. Jeśli Zarząd nadal będzie tak olewczo podchodził do sprawy i pozwoli mu odejść, to będzie dla nich przysłowiowy gwóźdź do trumny w kontekście wyborów.
1
Leo, nie całe życie, a zaledwie 3.5 roku :)
Mimo że z całego serca życzyłem Messiemu i Argentynie zwycięstwa na Mundialu, to kto wie czy ta porażka z finale nie dała La Puldze bodźca, jakiego brakowało mu przez cały poprzedni sezon. Być może wyładowuje sportową złość na boisku, dzięki czemu zaczyna swoją grą przewyższać swoją najlepszą wersję z czasów Guardioli. Kto wie... ;)
0
No no... nie wiem czy wszyscy zauważyli, ale nastąpiła zmiana zdjęcia tygodnia i cytatu tygodnia!
3
Zgadza się, liga brazylijska a angielska to bez porównania. Natomiast w reprezentacji Neymar niszczy Ronaldo statystykami.
1
Fajnie że nasi piłkarze sobie wypoczęli po morderczym tempie w styczniu, mam nadzieję że się zregenerowali i przystąpią do meczu z Bilbao w pełni sił. Pomimo tego, że Baskowie są w tym sezonie bez formy, na San Mames zawsze byli bardzo groźnym przeciwnikiem, dlatego nawet z jednobramkowego zwycięstwa będę zadowolony - zwłaszcza, że to pozwoli nadgonić Real, bo nie chce mi się wierzyć żeby wygrali w sobotę z Atletico.
2
Ja w październiku byłem na GD z grupą cules w jednym ze sportowych barów w Poznaniu, i widziałem odwrotny obrazek - dzieciaków w wieku 18-20 lat w koszulkach Realu (bez patrzenia wiedziałem, że CR7 na plecach, potem spojrzałem i się upewniłem) na cały głos szykanujących każdą, dosłownie każdą akcję Barcelony. Sformułowania typu "no, i teraz będą klepali w nieskończoność, cała Barcelonka, żenada" , "Boże Alves co za nędzny symulant" , po zmarnowanej setce Messiego "haha, steryd jaki frajer" i tak w kółko przez 90 minut. Chyba sobie nie zdawali sprawy, jak łatwo mogą dostać w mordę bo nas było naprawdę dużo, ale na ich szczęście dzieci nie bijemy bo to nie ten poziom.
Obok siedziała inna grupka kibiców Realu (znacznie starszych, widziałem też koszulki Raula czy brazylijskiego Ronaldo, generalnie po tym jest dość łatwo poznać poziom kibica) i byli spokojni, kibicowali Realowi a nie przeciw Barcelonie, a powyżej opisanym zachowaniem durniów byli wyraźnie zażenowani. My się do takiej mentalnej gimbazy nie przyznajemy, tak że nie oceniaj wszystkich przez pryzmat kilku osób.
1
Nie myślałem, że tak szybko polubię Neymara. Przyznam, że byłem do niego sceptycznie nastawiony gdy do nas przychodził, wydawał mi się przereklamowanym dzieciakiem który nastrzelał goli półamatorom w Brazylii, a europejski futbol będzie mu trudno udźwignąć. Do tego te symulki i żenujące zachowanie na boisku.
Tymczasem w rok Ney stał się jednym z najlepszych napastników/skrzydłowych w Europie, obrońców w lidze hiszpańskiej wkręca w ziemię tak samo jak wkręcał tych w brazylijskiej, do tego przestał idiotycznie symulować i dorósł jako piłkarz. Możemy tylko z uśmiechem na ustach obserwować rozwój tego niesamowitego Brazylijczyka, jestem pewien że pokaże nam o wiele więcej niż pokazał do tej pory :)
1
Bóg futbolu jest tylko jeden, ci dwaj to zwykli piłkarze, choć o niesamowitych zdolnościach ;)
1
Którego argumentu użyłem wybiórczo? Sam napisałeś w jednym zdaniu o jakości defensywnej Alvesa i Alby, a następnie rzuciłeś temat kontraktu.
Porównanie kompletnie nietrafione, bo Messi a Munir to różnica kilku klas, twierdzisz że Alves też się różni od Alby też o kilka klas? Słabo Ci to wyszło.
1
Ja aż tak szczegółowo nie przeanalizowałem tego meczu, aby po 10 miesiącach wchodzić w taką drobiazgową polemikę. Tak jak napisałem, cała drużyna zagrała wtedy słabo - Alves też się nie wyróżniał - ale to on zebrał hejty od użytkowników i redaktorów oceniających, bo wtedy była na to moda. To jest dość częste zjawisko na tej stronie, że za porażkę która jest winą całego zespołu pretensje zgarnia aktualnie najbardziej nielubiany zawodnik.
2
Co do pierwszych dwóch zdań Twojej wypowiedzi, to myślę identycznie na ten temat. To jest na tej samej zasadzie co Villa był kozakiem a my go oddaliśmy (co z tego że jak marnował patelnie to był tu mieszany z błotem od stóp do głów), że Fabregas to był genialny zawodnik (gdy grał jeszcze u nas to hejty leciały na niego non stop, wystarczy w archiwum poczytać), albo że Tata Martino to jednak był bardzo dobry trener (tu już bez komentarza nawet). Tak samo będzie, że Alves to był jednak świetny obrońca, ale musi odejść żeby dzieciaki to zrozumiały.
Co do Grimaldo... Wydaje mi się, że jednak powinien pozostać przy lewej obronie. Jest lewonożny, szybki i dobry technicznie, nawet trochę podobny do Alby. To prawda, że na razie sobie nie pogra, ale np. Bartra siedzi na ławce już trzeci sezon i jakoś nie narzeka dalej czekając na swoją szansę. A dobry rezerwowy na LO by się przydał, bo Adriano to już półemeryt i gra coraz gorzej.
To co napisałeś w post scriptum, można podsumować tak : "grał słabo, bo grał słabo" ;)
1
W moim odczuciu zagrał po prostu słabo - to on stracił piłkę przy kontrze Realu na 1-0, często spóźniał się z powrotem pod własną bramkę itd., ale wtedy cała drużyna wyglądała źle więc nie można też na niego zwalać winy za porażkę.
2
Aha, to teraz ocena i poziom gry zawodnika ma zależeć od wysokości kontraktu? :D pytanie jest tak bardzo z czterech liter, że aż mnie zatkało ze zdumienia, jak w ogóle można wiązać ze sobą takie rzeczy :D
2
"Grał słabo ponieważ w ogóle nie było go w obronie" - przyznam, że tu mnie ubawiłeś :D
W sezonie 2013/14 miał lepsze statystyki defensywne od wychwalanego Alby (konkretnie : 43% odbiorów do 39% Alby, 48% przechwytów do 32% Alby), tak że sformułowanie "nie było go w obronie" jest tu co najmniej nietrafione, delikatnie mówiąc.
Di Maria w GD na Bernabeu przechodził jego stroną dlatego, że Alves miał na głowie jego i Ronaldo naraz, stoperzy spóźniali się z asekuracją prawej strony i tutaj ogromny minus na konto Taty Martino, bo widać było że taktycznie nie był przygotowany na tę opcję. Żaden obrońca świata by sobie nie dał rady w tamtej sytuacji.
Finał Pucharu Króla Alves zagrał faktycznie słabo, ale tak jak pisałem wyżej, pojedyncze mecze nie mogą decydować o ostatecznej ocenie zawodnika, bo na każdego Ci znajdę słabe spotkanie.
0
Ale na czym wg Ciebie polegała jego słaba gra? Tylko nie przypominaj pojedynczych spotkań, bo w takim rozumieniu to każdy będzie słabym zawodnikiem. Co konkretnie Alves robił źle przez 2 sezony, słucham.
37
Zabawne, że dopiero teraz Alves jest doceniany, gdy nieco zmieniła się taktyka drużyny. Teraz Brazylijczyk nie musi dośrodkowywać w pole karne do znudzenia (jak to było za Taty Martino), za co często był tutaj obrażany przez ludzi, którzy nie ogarniają że zawodnik sam nie decyduje o tym, co ma robić na boisku.
Alves ma nadal tę samą technikę, drybling, celność podań, umiejętność wychodzenia spod pressingu i - co ważne w Barcelonie - świetnie rozumie się z Messim. Nic się pod tymi względami nie zmieniło w ciągu ostatniego roku czy dwóch, ale gra drużyny inaczej wygląda to i kibice sukcesu przejrzeli na oczy.
1
Ale ja nie twierdzę, że Barca jest święta i że wszystko jest krystalicznie czyste. W każdym klubie są wałki i wałeczki na różnych szczeblach i różnych rozmiarów, ale nie są aż tak dokładnie kontrolowane. Tutaj trudno nie mieć wrażenia, że Barcelona jest nadmiernie obserwowana przez władze Hiszpanii.
1
Daruj sobie te uszczypliwości, bo prawdopodobnie jestem starszy od Ciebie. Nie, nie myślę tak - ale zadziwiająca jest upierdliwość prokuratury, skoro ta sprawa ciągnie się już tyle czasu bez żadnych konkretnych wniosków. Tak samo jak zadziwiające jest to, że zawsze takie sprawy się nasilają wtedy, gdy Barcelonie idzie dobrze pod względem sportowym.
1
Abstrahując od tego czy ten socio miał dobre czy złe intencje, chodzi o to że on już wycofał swój pozew, a sprawa nadal trwa i się ciągnie. Z jakiejś przyczyny tak musi być.
1
Ja tylko chciałbym, aby te wszystkie afery nie wpłynęły na postawę drużyny, a zwłaszcza Neymara. Na szczęście Brazylijczyk ma żelazną psychikę i wydaje się być całkowicie odporny na te zawirowania wokół niego, co bardzo cieszy. Niech odpowiada na boisku :)
4
Jak sam Bartomeu powiedział, jest różnica między byciem oskarżonym a skazanym - dlatego nie powiem że to oszust, dopóki nie zapadnie ostateczny wyrok. Zapewne były jakieś przewały przy transferze Neymara, ale widać też że komuś usilnie zależy na uwaleniu prezydenta Barcy, dlatego wolę stać po jego stronie barykady niż po stronie... no, niech każdy sobie dopowie czyjej.
8
Abstrahując od stosunków na linii Enrique-Messi, bardzo ciekawe jest to zdanie :
"Katalończyk z Santpedor żartobliwie opowiadał o tym, że widząc, w jaki sposób biega i walczy najlepszy piłkarz świata, nikt nie może stać z założonymi rękami."
To coś dla tych, którzy nie rozumieją dlaczego Messi jest pierwszym kapitanem reprezentacji Argentyny i trzecim kapitanem Barcy. Tu charakter krzykacza lub jego brak ma niewielkie znaczenie, po prostu przy takim piłkarzu inni chcą się gromadzić, nim się inspirują, za nim chcą kroczyć po zwycięstwo i to z nim walka na boisku jest łatwiejsza.
7
No cóż, możemy tylko podziękować dyrekcji sportowej za taki stan rzeczy (uprzedzając hejty - nie tylko Zubiemu, bo jeden człowiek nie odpowiada za cały ten bajzel). Wiadomo było już przed sezonem, że Alves może odejść za rok i nie zrobiono nic, aby przygotować opcję na sezon kolejny. Montoya jest ewidentnie za słaby i nie daje nawet połowy tego co Alves, a Douglasa nawet nie liczę bo to już był chyba taki żart transferowy na koniec kadencji, żeby kupować nikomu nieznanego zawodnika na najbardziej newralgiczną pozycję w jednym z najlepszych klubów świata.
Na ten moment Alves jest wg mnie trzecim najważniejszym piłkarzem Barcy, zaraz po Leo Messim i Neymarze. Nie mamy na jego miejsce żadnej sensownej alternatywy, dlatego przedłużenie kontraktu wydaje się być jedynym słusznym rozwiązaniem.
2
Dokładnie, Suarez robi mnóstwo dla drużyny, daje o wiele więcej w grze niż jego zmiennicy (Pedro, względnie Munir). Bardziej bym się martwił, gdyby nie dochodził do sytuacji bramkowych - a tak to jeśli ma okazje do zdobycia gola, tylko brakuje wykończenia, to jestem spokojny bo wiem, że ten element wkrótce ulegnie poprawie :)
3
Większość komentarzy jest o Neymarze, więc ja napiszę o jego partnerze z ataku. Kiedy Leo był pod wpływem niemocy strzeleckiej mniej więcej w październiku ubiegłego roku, to wielu twierdziło, że Argentyńczyk najlepsze lata swojej kariery ma już za sobą. Co śmielsi proponowali nawet sprzedanie Messiego, aby wykorzystać jego wysoką cenę, która w domyśle miałaby się zmniejszać w najbliższym czasie.
Ja wtedy pisałem (łatwo sprawdzić w archiwum), że moim zdaniem La Pulga jeszcze nie osiągnął maksimum swoich umiejętności i pokaże nam formę, której nie miał nigdy dotąd - i proszę, powoli zaczyna się to sprawdzać :) myślę, że pomalutku można zacząć mówić o jego nowej, lepszej i bardziej kompletnej wersji. W stosunku do swoich najlepszych sezonów z czasów Pepa Guardioli Messi jeszcze bardziej poprawił przegląd pola (w ciągu jednego spotkania jest w stanie zagrać więcej prostopadłych/otwierających podań, niż najlepsi pomocnicy na świecie), a także ulepszył grę prawą nogą, o czym najlepiej świadczy procent zdobytych goli słabszą nogą.
Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że Lionel Messi to aktualnie najlepszy rozgrywający, najlepszy mediapunta, najlepszy skrzydłowy i najlepszy napastnik świata w jednym. Jeśli utrzyma tę formę przez cały rok, to możemy być świadkami kosmicznych statystyk Argentyńczyka, czego życzę mu z całego serca.
9
"Ja wiem, że jestem dobrym piłkarzem, kiedy wszystko mi wychodzi i kiedy czuję się dobrze."
Nawet sam Fabregas przyznaje, co jest jego największą wadą. W Barcelonie potrzeba zawodników, którzy mając cały świat przeciw sobie, będąc pod formą i grając źle, potrafią się podnieść i zagrać świetny mecz. Cesc takiej umiejętności nie ma, po jednym lub kilku słabych spotkaniach spadała na niego krytyka i on się w niej topił, spisując się coraz gorzej - niczym na równi pochyłej. Z tego względu nie żałuję, że odszedł.
8
I to jest profesjonalne podejście, atmosfera w szatni jest o wiele ważniejsza niż głupi wybryk jednego zawodnika.
7
A te asysty z Almerią gdzie wyłożył patelnie Albie i Neymarowi (którzy mieli i tak problemy z umieszczeniem piłki w siatce) to były tak przypadkowe, że aż uratowały nam 3 punkty.