cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
14
Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Świetny artykuł.
1
Uważam, że nie ma to większego znaczenia, bo takie spotkania są znakomitą okazją do pokazania się trenerowi pierwszej drużyny, dlatego rezerwowi zawodnicy będą na pewno dawali z siebie wszystko.
2
Pomijając to, że nie rozumiem jak to się odnosi do mojego komentarza - na polskiej stronie Realu jest dokładnie to samo w drugą stronę, tak że nie wiem po co szukać sensacji.
8
Nie uważam, żeby to było jakieś dziwne zjawisko. Z jednej strony mamy rewanż Barcelony z Elche, gdzie Barca ma pięciobramkową zaliczkę - z całym szacunkiem dla Elche, ale dzisiejsze spotkanie będzie raczej tylko formalnością. Z drugiej strony natomiast mamy prawdziwe starcie tytanów, w którym tak naprawdę niczego nie wiadomo - Real jest w stanie nadrobić dwubramkową przewagę, a Atletico jest w stanie ją utrzymać. Każdy normalny kibic będzie zainteresowany tym drugim meczem, dlatego nie rozumiem, czego tutaj można nie pojmować.
8
Śmieszny tytuł Mundo Deportivo : "Nowy Messi". Leo jest cały czas taki sam, tylko brukowce próbują zrobić z niego kogoś, kim tak naprawdę nie jest. Wymyślają konflikty. A ludzie za tym idą, wierząc prasie zamiast samym zawodnikom...
3
To pewne, ale z drugiej strony ja się cieszę, że klub zaczyna być obsiewany ludźmi, którzy mają w sercu Barcę, a nie własne interesy i portfele. Wybory już w tym roku, więc nie sądzę żeby twarze Puyola i Abidala pomogły Bartomeu i spółce zamieść pod dywan wszystkie swoje grzechy.
7
Kolejny były zawodnik Barcelony (w sumie to już przestałem ich liczyć), który mówi to samo - Leo nikim nie rządził, nie wtrącał się ani nie narzucał swojego zdania. Oni naprawdę nie mają żadnego interesu w tym, żeby posłodzić Messiemu. A najśmieszniejsze jest to, że jak prasa wypuści o nim kolejną plotkę, to i tak wielu "kibiców" w to uwierzy bez mrugnięcia okiem...
2
No dobrze, ale na pewnym poziomie sportowym obowiązuje jakaś kultura słowa. Spójrz na zawodników nagradzanych Złotymi Piłkami przed epoką Messiego i Ronaldo - Kaka, Ronaldinho, Cannavaro, Szewczenko, Nedved, Brazylijczyk Ronaldo... klasa sama w sobie, nie tylko na boisku, lecz także poza nim, zawsze pozytywni i dobrze wypowiadający się o przeciwnikach. To jest częsta cecha najlepszych sportowców - są wzorami do naśladowania nie tylko w dyscyplinie, którą wykonują, ale też jako ludzie.
A jak już jesteśmy przy Mundialu, to nawet jeśli nie zgadzasz się z tym co napisałem powyżej - trzeba sobie powiedzieć wyraźnie, że Ronaldo jest ostatnią osobą, która może oceniać piłkarzy występujących na tym turnieju. Najostatniejszą z ostatnich.
3
Każdy wiedział, że Ronaldo dostanie tę nagrodę, więc on sam by o tym nie wiedział? Bez przesady ;) wynik głosowania mówi sam za siebie.
Poza tym mówię nie tylko o wczorajszej gali, ale ogólnie o okresie, w którym Ronaldo wreszcie doścignął Messiego na poziomie indywidualnym, a nawet znalazł się minimalnie przed nim. Wcześniej był wiecznie drugi, chwilami zaledwie wzbijając się do pułapu Argentyńczyka, ale na pewno nie rywalizował z nim jak równy z równym. To musiało być bardzo frustrujące, zwłaszcza dla osoby z tak wybujałym ego.
4
Nie chcę nikogo prowokować bo bardzo miło się ogląda ten film i sam się uśmiechnąłem, ale warto zwrócić uwagę, że Ronaldo stać na takie fajne zachowania dopiero wtedy, gdy to on jest na pierwszym miejscu. Jakoś gdy Messi wygrywał czwartą Złotą Piłkę, to nie słyszeliśmy ciepłych słów od Ronaldo pod adresem Argentyńczyka, za to było trochę zgryźliwych plus odgrażanie się, że nie przybędzie na następną galę.
No ale nic, najważniejsze że jest to strzał między oczy hejterom, którzy uważają że Messi i Ronaldo to śmiertelni wrogowie :)
1
Ja nie widzę sensu w wystawianiu Messiego do pierwszego składu, lepiej żeby zachował siły na Deportivo i znowu dał taki koncert, jak w meczu z Atletico :)
2
Stosując zdrową logikę, na mecz z Elche powinien pojechać mocno rezerwowy skład, aby najważniejsi zawodnicy wypoczęli na wyjazdowy mecz z Deportivo. Mam nadzieję, że Luis Enrique tym razem nie podejmie dziwnych decyzji personalnych.
6
Ronaldo rok temu płakał, wczoraj krzyczał, to chyba w przyszłym roku ludzie będą się bali na niego głosować ;)
1
No tak, Złota Piłka to plebiscyt popularności, w którym tak naprawdę decydują kapitanowie, trenerowie i dziennikarze z krajów, które nie są w żaden sposób powiązane z finalistami. Taki urok, nic nie poradzisz :)
44
Podziwiam Leo Messiego nie tylko jako piłkarza, ale też jako człowieka. Niedość, że wytrzymuje tę całą nagonkę medialną psychicznie, to jeszcze potrafi pochwalić rywala, który zwyciężył w plebiscycie. Do tego głosuje na trenera, którego chyba nie muszę tutaj przedstawiać. Świetny gość o żelaznym umyśle, naprawdę.
2
"Klubu ze 115-letnią historią, który w ostatnich dniach został upokorzony, oczerniony i przeczołgany przez wszystko i wszystkich, łącznie z tymi, którzy śmią nazywać się culés (to temat na oddzielną rozprawę)."
Absolutna prawda. Ubiegły tydzień oddzielił ziarno od plew, czyli kibiców Barcelony od kibiców sukcesów Barcelony. I chętnie przeczytałbym osobny felieton na ten temat, bo jest o czym pisać.
2
Abstrahując od zachowań Ronaldo, możemy się tylko cieszyć, że nasza gwiazda na pewno nam dzisiaj wstydu nie przyniesie :)
41
Zawczasu apeluję do użytkowników tej strony, żeby nie przynieśli kibicom Barcelony wstydu, gdy dziś wieczorem poznamy oficjalnie nazwisko zwycięzcy.
1
Też uważam, że trenera roku powinien dostać Simeone, ale na pewno dostanie go Loew. Czuję, że mistrzostwo świata z maszyną naszpikowaną gwiazdami będzie ważniejsze dla głosujących, niż mistrzostwo Hiszpanii i finał Ligi Mistrzów z drużyną zawodników średniej klasy z domieszką 2-3 gwiazd.
30
"Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, ważne jest, byśmy byli zjednoczeni, ponieważ nadchodzą ważne rzeczy. Jestem zmęczony słuchaniem wielu rzeczy na mój temat. Przypisują mi rządzenie klubem, podczas gdy jestem tylko kolejnym piłkarzem."
Cytat tygodnia, jeśli nie miesiąca. Wnioskuję do Redakcji o umieszczenie go na dole strony, albo chociaż pierwszego zdania tej wypowiedzi ;)
5
Ciekawe, ile jeszcze razy ludzie napiszą, żebyś zmienił avatar. Najwidoczniej bardzo trudno im się czyta ze zrozumieniem.
8
Odniosę się tylko do Suareza - wielokrotnie pisałem na tej stronie, że Neymar potrzebował roku na aklimatyzację (a on i Suarez to mniej więcej ta sama półka). Jako, że Urugwajczyk już grał w Europie przed transferem do Barcy, to przewidywałem że odpali trochę szybciej niż Ney, i stawiałem okres luty-marzec jako czas rozwinięcia pełnej formy przez Suareza. Na razie idzie tak, jak przewidywałem, bo Luis rozpędza się coraz bardziej, obym nie zapeszył ;)
1
To nie jest ich drużyna, jeśli mogę Cię prosić to nie utożsamiaj kibiców sukcesów Barcelony z kibicami Barcelony, bo ci pierwsi przynoszą tylko wstyd tym drugim.
Swoją drogą, przeglądając wczoraj komentarze na rm.pl w artykule o meczu Barcelony z Atletico, zdziwił mnie ich wysoki poziom, a także obiektywizm wydarzeń w redakcyjnym opisie. Nieźle Wam lokalni rywale dali popalić, skoro Barca ich ograła i Was to cieszy ;)
4
1. Messi na prawym skrzydle - sam sobie ustalił tę pozycję,
2. Suarez na szpicy - Messi go tam wystawił,
3. Wysoki pressing - tak się akurat chciało naszym piłkarzom,
4. Solidna obrona stałych fragmentów gry - tak sobie ustalili jak się rozgrzewali przed meczem.
Oczywiście, pomysłu trenera w tym było "0", tak jak piszesz.
A tak zupełnie poważnie - nie wstyd Ci tak bezmyślnie hejtować, nawet po bardzo dobrym meczu i zasłużonej wygranej? Ja rozumiem, że dostaniesz za to plusiki od nieogarniętych dzieciaków, ale bez przesady żeby walić takie teksty, bo to jest tak niesprawiedliwe że aż woła o pomstę do nieba.
0
Pokaż mi, gdzie napisałem, że wkurzała mnie krytyka. Niekonsekwencji to mi nie zarzucaj, skoro wkładasz mi w usta słowa, których nie wypowiedziałem.
7
Czyli uważam, że jak Barca przegrywa ważny mecz przez idiotyczne decyzje trenera, to można o tym powiedzieć (co sam uczyniłem po meczu z Sociedad), ale teksty typu "leczo, wuefista, jest popier*olony" połączone z otwarcie wyrażanymi życzeniami porażki w formie "niech nas to Atletico ogra, to go wywalą w końcu" jest taką krytyką, jak Undiano Mallenco dobrym arbitrem. Jeśli tego nie odróżniasz, to prościej już nie wyjaśnię.
38
Barca odnosi dzisiaj zasłużone zwycięstwo, a ja mógłbym zapytać wszystkie głupkowate dzieciaki na tej stronie - i co, łyso Wam teraz? A mówiąc nieco grzeczniej, przekazuję oficjalnie krótki komunikat - ta wygrana nie jest Wasza nawet w ułamku procenta, nie macie prawa się z niej cieszyć, bo przez ostatnie dni jedyne co potrafiliście robić, to narzekać, krytykować i obrażać zawodników z trenerem na czele.
Tacy z Was właśnie "kibice", a drużyna pokazała, jak się odpowiada na krytykę. Wszystkich wymieniać z nicków nie będę, bo przekroczyłbym 2000 znaków, ale wielu bardzo znanych użytkowników zaprezentowało w ostatnim okresie, że tak naprawdę nie kibicują FC Barcelonie, a tylko jej sukcesom. Chciałbym teraz widzieć Wasze miny, bo aż mnie rozpiera mściwa radość, że Barca nie przegrała tak, jak tego chcieliście. Pozdrawiam!
4
Mi się nie wydaje, żeby Messi zaliczył rękę przy akcji na 2:0. Piłka uderzyła go minimalnie powyżej bicepsa, a o ile wiem, ten obszar ciała nie wlicza się do nieczystego zagrania.
1
Kolego, teraz do nikogo nie trafisz z takimi słowami, bo głupkowate dzieciaki opanowały stronę. Bierz przykład z nas, normalnych kibiców, i wspieraj Barcę przed telewizorem/komputerem, bo tutaj 90% użytkowników nie nadaje się, żeby z nimi dyskutować. Pozdrawiam!
17
Możecie mnie nazywać wariatem, ale jak dzisiaj wygramy z Atletico to malkontentom i marudom opadną kopary ze zdziwienia. To prawda, że Barca ma problemy wewnętrzne, ale na takie mecze piłkarzom nie trzeba motywacji. Przykład - Real Sociedad, ograł u siebie całą wielką trójkę, a okupuje miejsce w drugiej połowie tabeli.
W dodatku Camp Nou jest prawdziwą twierdzą, ostatni mecz z poważnym przeciwnikiem (Celty Vigo nie liczę, bo to był jakiś festiwal pecha) przegraliśmy prawie rok temu z Valencią. Przypomnę, że w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Atletico ledwo wywiozło stąd remis (gdzie Barca była w naprawdę słabej formie), a tak ściśniętych Rojiblancos jak w ostatnich 20 minutach tamtego meczu nie widziałem przez cały sezon.
Do przewagi własnego stadionu dochodzi jego jakość, nasi piłkarze mają tutaj swoją ulubioną murawę, która jest idealna do naszego stylu gry. Widać to zwłaszcza w tym sezonie - na wyjazdach męczymy się niemiłosierne, natomiast z Camp Nou ostatnio przeciwnicy wywożą same manity. Ja wierzę w naszą drużynę i na to, że wezmą odwet na Atletico za ostatni mecz ;)