cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Osobiście mnie to cieszy, zawsze po cichu kibicuję takim Kopciuszkom, a Eibar niejednokrotnie pokazał w tym sezonie baskijską odwagę i walkę do samego końca - to się ceni. Fajnie, bo co prawda ekonomicznie są daleko w tyle za wszystkimi (ich stadion ma bodajże z 5000 miejsc), ale udowadniają, że pieniądze to nie wszystko :)
3
Prawdopodobnie więcej miałem do czynienia z trygonometrią, niż Ty z całą matematyką. Obrażać mnie nie musisz, zwłaszcza, że nie wiesz co mam na myśli - chodzi mi o formę przedstawienia tejże zależności, dlaczego akurat w taki sposób żeby liczba meczów wyglądała na kolosalnie mniejszą? Okej, mogłeś nie wiedzieć że o to mi chodzi, ale jakoś kolega powyżej Ciebie potrafił się grzeczniej odezwać - bierz przykład! ;)
6
Moi Państwo, na obrazku macie przykład klasycznej manipulacji medialnej - pasek z liczbą 20 spotkań jest 6-7 razy mniejszy od paska z liczbą 41, podczas gdy proporcje w golach są zachowane ;)
Ale oczywiście zasług Neymara nie umniejszam, w zasadzie od początku sezonu pokazuje, że będzie jednym z decydujących zawodników w składzie Barcelony. Rok na aklimatyzację wystarczył mu w zupełności, Brazylijczyk zgrał się z Messim, dojrzał piłkarsko (nie symuluje tak jak w zeszłym sezonie i znacznie częściej podejmuje odważne decyzje) i myślę, że będziemy mieć z niego wiele radości :)
3
Xavi jest beznadziejny? Brawo, to najgłupszy komentarz jaki tu przeczytałem w ciągu ostatnich kilku tygodni, a miałeś całkiem niezłą konkurencję. Aż mi mowę odjęło, że można napisać taki idiotyzm, więc w sumie szerzej tego nie skomentuję. Ręce opadają, pozdrawiam.
2
Agresję słowną schowaj sobie do kieszeni albo zostaw na dyskusje z gimbazą, jeśli chcesz żebym Ci odpowiedział. Mam jedną zasadę kolego - z internetowymi napinaczami nie dyskutuję.
Posługując się Twoim stylem wypowiedzi, mógłbym napisać żebyś najpierw nauczył się czytać ze zrozumieniem, ale po co mam to robić? Tylko niepotrzebna spina z tego wyniknie i nic więcej. Ale czytać dokładnie mógłbyś, bo napisałem "oczywiście nie mam mu za złe, że odszedł" - a nie mam, bo mnie to nie zdziwiło w najmniejszym stopniu. I chyba właśnie to, że mnie to nie zdziwiło, uświadomiło mi że ten zawodnik zawsze był mi obojętny. Tak jak my jemu.
Nie porównuję poziomów sportowych Fabregasa i Bartry bo tutaj akurat nie ma czego porównywać, ale już mniejsza z tym. O decyzje personalne trenera mnie nie obwiniaj, osobiście na miejscu Taty Martino stawiałbym na Fabregasa na pozycji rozgrywającego sadzając Xaviego na ławce rezerwowych, ale to nie ja tutaj zarabiam grube miliony z piłki nożnej ;)
1
Nigdzie nie napisałem,że nie lubię Fabregasa. Czyli jeśli nigdy nie odczuwałem wielkiej sympatii w jego kierunku, to musiałem odczuwać niechęć? Nie bądź taki zerojedynkowy ;)
1
Uważam - przecież Messi gra na znakomitym poziomie w Barcelonie, a na bardzo dobrym w reprezentacji Argentyny, a chyba nie możemy porównywać systemów gry obu drużyn.
5
Dla mnie zawodnik, pod którego trzeba ustawiać system gry drużyny, nie jest dobrym zawodnikiem. Skoro Fabregas potrafi bardzo dobrze grać tylko wtedy, gdy ma hektary wolnego boiska przed sobą, to nazywanie go "wielkim" jest delikatnie przesadzone.
A poza kwestiami sportowymi... Jakoś nigdy nie żywiłem do Cesca szczególnej sympatii, więc jego odejście mnie nie zabolało. Oczywiście nie mam mu za złe że odszedł, skoro nie grał tam gdzie chciał i tak jak chciał, choć prawdziwy barcelonista z krwi i kości będzie cały czas czekał na swoją szansę - przykład to Bartra chociażby. Ale trudno nazwać barcelonistą człowieka, który miesiąc po transferze do Chelsea całuje jej herb.
2
Messi po swoim wczorajszym golu wykonał gest, po którym wiem już na pewno, że ani myśli odchodzić z Barcy ;) naprawdę, zadziwiający jest upór z jakim gazety próbują go wcisnąć w jakiś transfer :)
1
Wydaje mi się, że ustawienie w linii pomocy zawodnika, który od kilku lat strzela powyżej 50 bramek rocznie, jest marnotrawstwem jego umiejętności. Poza tym to rozwiązanie doraźne, bo pomocnikom nie przybędzie umiejętności od tego, że nie będą grali - a mnie interesują rozwiązania długofalowe zamiast tych pierwszych ;)
5
Zwłaszcza, że pozycja pomocnika w Barcelonie jest najtrudniejsza. To prawda, że Rakitić zagrał wczoraj bardzo słabo, ale ja w niego wierzę. Poza tym cała pomoc mocno obniżyła loty w tym sezonie, więc w pierwszej kolejności powinniśmy wymagać od starych wyjadaczy (np. Iniesty), a potem od nowych zawodników.
3
Normalnie powiedziałbym, że dziwi mnie obsesja mediów na tym punkcie, ale temat jest ostatnio jednym z poczytniejszych - no a takich się najłatwiej zarabia ;) bzdury straszne wypisują te dzienniki, mogę od ręki podać kilka powodów dla których Messi się stąd nie ruszy i żaden z nich nie jest związany ze sprawami boiskowymi ;)
2
Z jednej strony masz rację, że to trener rządzi a zawodnicy mają grać, a nie podskakiwać. Z drugiej jednak patrząc, dawno nie było przypadku żeby były aż takie narzekania na pracę szkoleniowca (jeśli doniesienia mediów są prawdziwe), to też o czymś świadczy.
1
Ostatnie zdanie felietonu jest kluczowe. Co prawda trudno sobie wyobrazić, aby zarząd Rosella/Bartomeu został ponownie wybrany, ale z podsumowaniami ich pracy jeszcze bym się wstrzymał. Tak po prostu, żeby nie zapeszyć ;)
2
Fajnie by było, gdyby przed niedzielnym starciem z Atletico odpoczął choć jeden zawodnik z trójki Suarez-Messi-Neymar. O zgadnięcie składu nawet się nie pokuszę, bo w przypadku Luisa Enrique możemy zastać na boisku dosłownie wszystko.
3
A dlaczego Leo miałby się określać? Nie powiedział ani słowa o tym, że myśli o odejściu z Barcelony, za to zawsze powtarzał, że chce tu grać. To od teraz na każde medialne plotki ma reagować i się do nich ustosunkowywać? Może jutro Mundo Deportivo napisze, że Messi ma 5 trupów w piwnicy, to też będzie musiał się tłumaczyć? Nie dajmy się zwariować.
3
Ja w ogóle odnoszę wrażenie, że większości "kibiców" obecnych na tej stronie wręcz pasuje taki stan rzeczy, że jest mnóstwo negatywnych plotek, bo mogą sobie bez problemu pojeździć po trenerze i zawodnikach. No i codziennie świeża dawka emocji ;)
8
Zastanawiam się, co musiałby powiedzieć Luis Enrique na konferencji, żeby nie zostać zrównanym z ziemią przez komentujących na fcbarca.com. Nie żebym go bronił, ale znacznie bardziej od jego wypowiedzi irytujący jest wysyp komentarzy hejtujących go, że lanie wody, że pierdu pierdu itd.
To co on ma powiedzieć? "Tak, mamy problem z Messim" , "tak, mamy kłopoty w szatni ale pracujemy nad nimi" , "z Elche zagramy ustawieniem takim i takim, a tego i tego posadzę na ławce" ? Media pożarłyby go żywcem po takich wypowiedziach, skoro bez żadnego jego słowa budują tak daleko idące teorie spiskowe, że dałoby się z nich napisać spory kryminał. Już nie wspominając o tym, że zostałby wyrzucony z posady.
Mówiąc krócej - Lucho byłby zwykłym idiotą, gdyby nie lał wody na konferencjach. Każdy tak robi, może z wyjątkiem chimerycznego Mou, któremu wszyscy jedzą z ręki. Ale co tam, kolejny powód do zwyzywania trenera, to warto skorzystać - gratuluję inteligencji.
1
Cały ten artykuł to jedna wielka bzdura, ale zdanie "Psycholog drużyny jest dla Luisa Enrique istotną postacią w klubie, jednak wielu piłkarzy nie ufa tej osobie i sądzi, że służy ona bardziej samemu trenerowi, aniżeli zawodnikom." najbardziej niszczy ;)
6
Ja nie jestem za zmianą trenera nawet po całym sezonie, a co dopiero po połowie. Jednak jeśli Luis Enrique faktycznie popadł w konflikt z Messim, za którym stoi wielu zawodników, to niestety będzie musiał odejść. Nie da się dobrze grać w piłkę, jeśli w szatni jest kwas.
2
Niezłe jaja, kibic Barcelony obraża Messiego i ma klapki na oczach, a kibic Realu go broni i mu sugeruje, jak jest naprawdę :D
3
Generalnie pomysłów na nowego trenera jest tyle, co komentujących, ale Tobie akurat odpisuję bo Twoje są jednymi z najbardziej popularnych.
Simeone ani trochę nie nadaje się do Barcelony. Co prawda potrafi utrzymać w ryzach swoje wojsko, ale sposób gry jaki preferuje jest dokładnie odwrotny, niż styl Barcy - mniejsze posiadanie piłki, dużo walki fizycznej, opieranie ciężaru zdobywania bramek na stałych fragmentach gry, żelazna defensywa. Nie wiem ile masz lat, ale jeśli pamiętasz Diego z czasów gdy był piłkarzem, to Atletico gra właśnie tak, jak grał Simeone na boisku.
Klopp - tu akurat sytuacja jest odwrotna, bo o ile taktykiem jest wyśmienitym, to wątpię żeby miał autorytet u piłkarzy. Szczerze mówiąc, zanim Borussia wystrzeliła w sezonie 2012/2013, to ja nawet nie wiedziałem że istnieje taki trener. I myślę, że na piłkarzach w naszej drużynie nie będzie w stanie wywrzeć żadnego posłuchu.
6
Ja mam takie pytanie. Dlaczego głosy o zrobieniu ocen również dla trenera pojawiają się tylko wtedy, gdy domniemana ocena byłaby bardzo niska? Czyżbyście chcieli wyładowywać w ten sposób swoją frustrację i złość po porażce? Dość już siejecie fermentu w komentarzach, więc zostawcie tę kwestię raz na zawsze.
2
Beznadziejny? Chłopie, jak to jest beznadziejny występ to nie wiem co Iniesta musiałby zrobić żebyś powiedział, że był dobry :) tak czy inaczej, tekst "przegrywa każdy pojedynek z rywalem" ma się do tego co jest na filmie jak świnia do karety. Powtórzę - rozumiem rozgoryczenie, ale fikcji dziennikarskiej proszę mi tu nie uprawiać.
34
"Bardzo słaby występ. Andres zawsze nie był zbyt silny fizycznie, ale to co się dzieje obecnie przechodzi ludzkie pojęcie - on przegrywa każdy pojedynek z rywalem."
Tak jest, przegrywał każdy pojedynek, dosłownie każdy, co widać na powyższym filmie (zwłaszcza na 0:48). To chyba największa bzdura, jaką przeczytałem w ocenowym dziale w ciągu ostatnich kilku miesięcy, mogę to składać tylko na karb ogromnego rozgoryczenia porażką, bo nie chce mi się wierzyć że oceniający redaktor może mieć aż takie klapki na oczach. Akurat to było jedno z lepszych spotkań Iniesty (a także Xaviego) w tym sezonie, i obaj Panowie bezapelacyjnie zasłużyli na oceny powyżej 5.0. Brak goli był spowodowany brakiem ruchu napastników lub ich nieskutecznością.
1
No i jak wszyscy wiemy, Puyol odszedł więc Bartomeu go już nie zatrudni. Pytanie, czy miał ku temu takie pobudki jak napisał (chęć rozwoju etc.), czy nie chciał brać udziału w tej politycznej szopce która niebawem nastąpi. Coś czuję, że to drugie.
4
Kwestia Taty Martino jest najbardziej zabawna, bo gdyby porównać komentarze na jego temat z maja 2014r. z komentarzami aktualnymi, to różnica byłaby kolosalna - a przecież Argentyńczyk niczego nie zrobił przez ten czas, bo już nie był trenerem Barcy ;)
Inna sprawa, że Luis Enrique wydaje się być bardzo złym trenerem. Często go tutaj broniłem na tej stronie, bo zawsze daję duży kredyt zaufania nowemu szkoleniowcowi, ale kuriozalne decyzje personalne podczas meczu z Sociedad przelały czarę goryczy. I chyba nie tylko moją czarę, skoro piłkarze zaczynają się buntować.
W pół roku Lucho nie przesunął drużyny ani o milimetr jeśli chodzi o rozwój - choć wróciły dobre wersje kilku piłkarzy w porównaniu do poprzedniego sezonu, a także ma miejsce wysoki pressing - tyle, że nie wiem czy to faktycznie zasługa Enrique, czy bardziej piłkarzy którym wróciła ochota do gry po nieudanym sezonie. Nadal nie mamy nawet czegoś co choć trochę przypominałoby pierwszy skład, za to zdążył już zaskarbić sobie ogromną nieprzychylność kibiców oraz wejść w konflikt z szatnią. Trzeba przyznać, że to duże osiągnięcie, niestety w negatywnym znaczeniu.
4
Ja nie twierdzę że Guardiola z Ancelottim są święci. Ale Mourinho ma na pęczki zachowań takich jak te, które teraz przypomniałeś, a które Guardiola ma jednostkowo. To tak samo, jakby porównywać boiskowe zachowania Ronaldo i Messiego - jeden pewne rzeczy robi co drugi mecz, a drugi z nich raz na kilka lat.
Powtórzę, mimo że nie odmawiam Mou znakomitych umiejętności trenerskich, to jednocześnie jest zwykłym prostakiem i chamem, którego nie zdzierżyłbym na ławce trenerskiej w Barcelonie. Może dla Ciebie sukcesy są najważniejsze, ale dla mnie jeszcze istnieje coś takiego jak honor.
2
Do tego co napisał Gaspar dorzucę jeszcze jedną rzecz. Zwolennicy Mourinho często tłumaczą jego burackie zachowania tym, że odstawia spektakl, że chroni zawodników, zdejmuje z nich presję itd. To jak kogoś opluje albo skopie (palec w oku już był), to też się będziecie zachwycali jak to genialnie zrobił? Wybacz, ale nic nie usprawiedliwia takiego chamstwa jakie charakteryzuje Mou, podobnie jak jego hipokryzja. Spójrz na Guardiolę czy Ancelottiego - jakoś potrafią się obyć bez tego typu zachowań, a drużyny prowadzą na pewno nie gorzej niż Mourinho prowadzi Chelsea.
7
Ja w pełni popieram zdanie Gaspara, i dziwi mnie że tak ogarnięty facet jak Ty napisał takie coś. Mourinho to jest ostatnia osoba którą chciałbym widzieć w Barcelonie, nawet jeśli mielibyśmy to przypłacić dekadą bez żadnego trofeum. Ostatnia.