2

Sformułowanie "w nagrodę" brzmi tak, jak napisałem. Bez przesady, to jest zbyt wysoki poziom sportowy, żeby zawodnicy musieli prosić o grę na danej pozycji. Oni doskonale wiedzą, że skoro trener ich gdzieś wystawia, to tam są w stanie najbardziej pomóc drużynie.

A ogólnie to się chyba nie zrozumieliśmy. Mi chodzi o to, że większość strony narzeka, jak to "kolejny" zawodnik jest marnowany na prawym skrzydle, mowa tu oczywiście o Alexisie i Suarezie. Podstawowa różnica - widział ktoś Alexisa na środku ataku, gdy Messi był na boisku? A Suareza widzieliśmy.

Podsumowując - Suarez GRYWA na prawym skrzydle, ale nie można powiedzieć że tam gra, skoro ponad połowę meczu z Ajaxem spędził na pozycji środkowego napastnika.

4

Pokuszę się o odpowiedź do Twoich "refleksji", choć diagnozuję tutaj ciężki przypadek.

1/ w takim razie ci "sympatycy Barcy" byli skończonymi idiotami skoro ocenili Mathieu najgorzej w całym spotkaniu, nie zauważając katastrofy w wykonaniu Busquetsa,
2/ prawda,
3/ skoro wyznacznikiem oceny naszej obrony jest dla Ciebie opinia Twojego 10-letniego syna, to gratuluję/Benatia to frajer który chciał oszukać własny klub i wprowadzał mnóstwo kwasu w szatni, do tego to że Bayern go kupił za 26 mln nie oznacza, że Barcelona by za tyle go kupiła, bo dla nas cena wynosiła 2 razy tyle

Co do ostatnich słów - skoro wszystko będzie tak źle i nikt tu nie pomoże, to po co kibicujesz?

2

"W nagrodę" wchodzi na środek ataku? Czy Ty widzisz, co piszesz? Czyli co, trener stosuje system kar i nagród, jak ktoś nie biega to będzie stał za karę na gorszej pozycji, co tam, nie liczy się wynik drużyny, ważne żeby pokazać kto rządzi - zszokowałeś mnie tym sformułowaniem.

Wymienność pozycji nie polega na tym, że ktoś w nagrodę zajmuje czyjeś miejsce. Polega na tym, że obrońcy muszą być przygotowani na kilka wariantów ustawienia, co nie zawsze się udaje i nie zawsze są w stanie odpowiednio zewrzeć szyki. Suarez został sprowadzony właśnie dlatego, że w Liverpoolu grywał na kilku pozycjach, nie był zawodnikiem jednowymiarowym.

21

Ta akcja, w której Bartra zaliczył asystę do Messiego, mogłaby być jego wizytówką - walka do końca, nie ma straconych piłek, to że ktoś jest stoperem to nie znaczy że nie może powalczyć o bramkę dla swojej drużyny.

3

Generalnie dobry tekst, ale z tym chorwackim geniuszem to trochę poleciałeś ;)

I największa rzecz, do której mogę i muszę się przyczepić - Suarez NIE JEST wystawiany na skrzydle. Błagam, nie wypisujcie tych bzdur bo zaraz wszyscy zaczną w to wierzyć. Wystarczy obejrzeć mecz z Ajaxem żeby zobaczyć, jak Messi z Suarezem zamieniali się pozycjami. Nie mam w ręku statystyk, ale obstawiam że przynajmniej połowę meczu Urugwajczyk spędził na pozycji środkowego napastnika.

2

Kto jest lepszy w przekroju całej kariery, to moim zdaniem nie podlega dyskusji. Jeśli ktoś jeszcze uważa że Ronaldo, to niech zaczeka 10 lat i usłyszy, jak Argentyńczyka oceniła historia.

Co do aktualnej formy - uważam, że minimalnie Messi jest lepszy, ponieważ dysponuje bardziej nieprzewidywalnymi zagraniami niż Ronaldo, który biega, skacze i strzela wręcz perfekcyjnie, ale nie ma czarodziejskiej różdżki którą czasem La Pulga wyciąga spod pachy.

Niemniej jednak trzeba powiedzieć, różnica między tymi dwoma zawodnikami znacznie się zmniejszyła na przestrzeni 2 ostatnich lat. Po części to drobne obniżenie lotów przez Leo, który z piłkarskiego nadczłowieka stał się "tylko" geniuszem, a po części przez tytaniczną pracę wykonaną przez Ronaldo, dzięki czemu jeszcze bardziej zwiększył swoje umiejętności. Obaj piłkarze są na pułapie, którego na razie żaden inny nie jest w stanie osiągnąć.

2

Ter Stegen bardzo mi przypomina Neuera pod tym względem, czyżby to była jakaś niemiecka szkoła?

Ogólnie to nasz bramkarz z jedynką na plecach miał bardzo pechowy początek sezonu. Najpierw ta kontuzja, a potem wyrzucony na głęboką wodę z PSG. Niemniej jednak teraz widać, że poczyna sobie coraz pewniej - to bardzo dobrze w kontekście rywalizacji z Bravo o pierwszy skład, bo obaj zawodnicy będą trenowali jak najwięcej, żeby nie być gorszym od kolegi po fachu.

9

Xavi : "no dobra, kto tu jest odpowiedzialny za cały ten syf?"

2

Alves to nasz najlepszy prawy obrońca (i nie żartuję teraz), co jest smutnym faktem. Tak się kończy wysyłanie obiecujących wychowanków na trybuny i kupowanie noname'ów.

10

Adriano nie, ale mamy innego brazylijskiego obrońcę którego można by było sprzedać, kosztował całe 4 miliony ;)

6

18. listopada : Chile - Urugwaj i Argentyna - Portugalia. To dopiero będą starcia :)

1

Bardzo trafne spostrzeżenia, ja uważam dokładnie tak samo - dosłownie centymetry dzieliły Real od utraty Pucharu Europy, a Argentynę od zdobycia Pucharu Świata. Pytanie, co pan Stanowski chce przekazać.

1

Ja tych komentarzy właśnie nie rozumiałem, bo moim zdaniem gra była o wiele lepsza i płynniejsza niż w poprzednich meczach. Fakt że w pierwszej połowie trochę zgrzytało, ale na pewno nie nazwałbym tego "koszmarem". Za to w drugiej połowie było już bardzo dobrze, polecam obejrzeć.

1

No dobrze, może to słówko "klasowy" było przesadzone, ale generalnie chodziło mi o to, że Ajax u siebie jest naprawdę dobry. Jeśli widziałeś ich mecz z PSG, albo chociaż skróty, to na pewno wiesz że paryżanie mieli o wiele większe kłopoty niż my i wywieźli zaledwie jedno oczko z Amsterdamu, a przecież są w grupie przed nami.

Co do Lecha... No to chyba nie ma w ogóle czego porównywać z Barceloną, z oczywistych względów. W polskiej Ekstraklapie ze świecą szukać klubu, który jest w stanie wymienić kilka podań i skonstruować ładną, składną akcję (no, może poza Legią). Ale wiem co masz na myśli - Twoim zdaniem trener źle prowadzi drużynę, a zarząd temu przyklaskuje puszczając mrzonki o niepodważalnym stylu.

Na koniec zapytam o jedno - naprawdę uważasz, że wczoraj to było "klepanie w poprzek, wolno, statycznie i przewidywalnie" ?

2

Nie wiem czym prowokuję. Bardziej staram się podnieść jakość komentarzy na tej stronie, bo myślę że ludzie wolą czytać takie komentarze jak mój niż "Alves jaki frajer, pakuj się", "znowu ta ciota Busquets na DMie", "Xavi w pierwszym składzie, to znowu mamy klepanie bez sensu", "Messi wyprzedził Ronaldo, super!" i jeszcze mógłbym tu z 10 przykładów mentalnej gimbazy dorzucić. Ja wolę podyskutować z ogarniętymi użytkownikami.

Wiem o co Ci chodzi, mi tak naprawdę też. Pisałem w pierwszym komentarzu, że nie chcę popadać w hurraoptymizm po jednym wygranym meczu, ale z drugiej strony warto się cieszyć tym, że nasi zawodnicy pokazali pazur w grze i się odkuli. Nie liczę na to, że po jednym meczu nastąpi cudowna zmiana i po serii meczów z zerową kreacją drugiej linii plus liczeniem na umiejętności Messiego, nastąpi nagle zwrot o 180 stopni i zaczniemy wszystkich tłuc jak za Pepa. Takie zmiany nie przebiegają w kilka dni czy tygodni.

Podsumowując - fajnie, że się coś ruszyło, ale bądźmy czujni jako kibice i miejmy nadzieję, że to nie był jednorazowy przypadek i nie wrócimy zaraz do starego obrazu gry, gdzie obżarci sukcesami królewicze grają od niechcenia i bez werwy. Cieszę się chwilą, ale też jestem uważnym obserwatorem i zwycięstwa drużyny nie zaciemniają mi problemów, z jakimi nadal się ona boryka. Dlatego też napisałem o Alvesie i o tym, że to nam się jeszcze odbije czkawką.

2

Alves poprawił się w drugiej połowie na tyle, że nie szkodził drużynie, widocznie w przerwie dostał ochrzan. Ale w tej pierwszej to momentami już się bałem jak miał piłkę przy nodze, żeby znowu nie sprokurował jakiejś groźnej straty.

Tu też właśnie chciałem poruszyć kwestię defensywy. Widziałem wczoraj komentarze, że obrona zagrała słabo, a moim zdaniem było wręcz przeciwnie. Mascherano z Bartrą czyścili wszystko co się dało, Alba też nie odpuszczał, tyle że właśnie połowa groźnych okazji Ajaxu miała miejsce po błędach Alvesa. Przypomnę też, że w sytuacji gdzie Milik uderzał głową po słupku, to właśnie Alves nie pokrył Polaka (to było uderzenie "na zamknięcie", więc to była na pewno piłka Daniego), tylko był gdzieś w okolicach szesnastki. Montoya by tych błędów nie popełnił, może nie daje tyle w ofensywie co Alves, ale moim zdaniem obrońca przede wszystkim powinien dobrze bronić dostępu do własnej bramki, a potem można myśleć o ataku.

26

Co do wczorajszego meczu, to wbrew większości komentarzy na tej stronie ja jestem zadowolony. Graliśmy z klasową drużyną i wywieźliśmy 3 punkty z niewygodnego terenu. Narzekacie, że w pierwszej połowie nas gnietli, ale Ajax u siebie jest zupełnie innym zespołem - przypomnę że PSG zremisowało z nimi 1:1. Piszecie, że powinniśmy przegrywać, ale tutaj również przypomnę, że to Alba miał stuprocentową sytuację i jej nie wykorzystał.

Jak przed meczem zobaczyłem Busquetsa na DM-ie, to moja reakcja była taka jak wszystkich, ale mecz pokazał, że trener dobrze zrobił dając mu jeszcze jedną szansę. Busi odkupił część win z wcześniejszych nieudanych spotkań, przede wszystkim był silniejszy fizycznie, wygrywał wiele pojedynków w środku pola i operował szybciej piłką, a także nie notował głupich strat. Nie popadam w hurraoptymizm, ale zawsze u mnie mocno plusuje zawodnik po którym widać, że wziął sobie do serca porażki i się poprawił.

Narzekacie też, że Xavi powolny, że coś tam. Jakby Xavi miał grać tak w każdym meczu jak we wczorajszym, to ja to kupuję w ciemno. Grał szybko, bardziej zdecydowanie, popisał się kilkoma zagraniami ze swoich najlepszych lat (jak w pierwszej połowie, gdy po przyjęciu piłki obrócił się gubiąc za jednym zamachem 2 graczy Ajaxu), i do tego dawno nie widziałem żeby tak się angażował w obronę i pressing. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo dla Generała.

No, ale żeby nie było tak słodko - od początku sezonu powtarzam, że sadzanie Montoyi na trybunach wyjdzie nam bokiem, i wczoraj był tego pierwszy objaw. Alvesowi będą się zdarzały tak tragiczne mecze (w pierwszej połowie tyle razy stracił piłkę, że mogły paść z tego ze 2 bramki) i tego się nie uniknie, dlatego musimy mieć solidnego zmiennika.

3

OK, Alves tragedia, Suarez trochę nie mógł się odnaleźć i zmarnował setkę. Do reszty naprawdę nie wiem o co można się przyczepić.

3

No dobrze, ja rozumiem że Ty i większość kibiców na tej stronie macie rozpasane tyłki i pańskie podniebienia po tiki-tace Guardioli, ale ja potrafię się cieszyć z małych rzeczy bo mam świadomość że ta drużyna już nie jest taka perfekcyjna jak kiedyś.

Pressing był, i to na pewno dużo lepszy niż z Realem czy Celtą, również Busquets obudził się z letargu. No ale okej, zagrali do dupy, w sumie fartem te 3 punkty zdobyli, racja.

9

Ludzie, uspokójcie się z tym hejtowaniem stylu. Styl sam w sobie jest dobry, chyba nie zamierzacie mi powiedzieć że w piłce nożnej przegrywa ten, komu zależy na dłuższym utrzymywaniu się przy piłce?

Dzisiaj widzieliśmy coś na kształt tiki-taki, była szybka gra, było dużo prostopadłych podań (sam Messi powinien mieć 2 asysty po setkach Alby i Suareza), był PRESSING, była walka o każdą piłkę. Jeśli tak będą grać ciągle, to o wiosnę jestem spokojny. Pytanie, czy będą, czy to był jednorazowy przebłysk. Ale nie czepiajcie się tak tego stylu, bo to jego wykonawcy są słabi, a nie on sam.

0

Kumplowi. To był dobry mecz, ale nie można osiadać na laurach.

5

A ja właśnie z powodu tych 2 porażek nie mogę się doczekać kolejnego meczu. Jak Barca wygra, to jakoś ten czas do następnego spotkania leci szybciej, za to jak przegra to chciałbym żeby grali już, natychmiast, żeby się odkuli ;)

17

I znowu to pompowanie "rekordowego" balonika... Jak nie rekord Zarry, to rekord Raula, a jak nie rekord Raula, to rekord Zarry.

Nie wiem czy zauważyliście, ale od czasu jak zaczęło się o nich mówić, Messi ma wyraźny problem z realizacją sytuacji strzeleckich, w których wcześniej był bezlitosny. We wrześniu zaczęto rozprawiać o rekordzie Zarry, i dziwnym trafem Leo zaraz po tych wzmiankach przestrzelił mnóstwo okazji w meczu z Rayo, potem z Eibar, wreszcie znakomitą sytuację z Realem po dograniu Suareza, a ostatnio z Celtą. Niech już w końcu przekroczy te bariery bramkowe, a jestem pewien że jego licznik z powrotem się odblokuje.

Co do samego meczu - dla mnie może nawet strzelić ter Stegen. Dzisiaj liczą się tylko 3 punkty i wszelkie rekordy i osiągnięcia indywidualne schodzą na dalszy plan. Dzisiaj trzeba być drużyną która wyszarpie zwycięstwo na niełatwym terenie, a nie zlepkiem gwiazd skupiających się na własnych osiągnięciach.

0

Nie ma na to absolutnie żadnych szans. Zagra Alves i mogę postawić na to wszystkie moje pieniądze. Już pomijając jakieś osobiste sprawy trenera i Montoyi, to wystawienie Martina który praktycznie nie gra w tym sezonie na mecz który po prostu musimy wygrać, byłoby kosmicznym debilizmem.

1

Na jedenastce Redaktora fcbarca.com widnieje nazwisko Busquetsa na grafice, podczas gdy w tekście jest napisane, że ma to być Mascherano ;)

Jeśli faktycznie Masche ma zagrać na DMie, to ja ten skład w pełni popieram.

35

Widzę, że Redakcja mądrze oceniła mecz i nie zasugerowała się hejterstwem pod adresem Messiego, jakie panuje na tej stronie. Pisałem to bezpośrednio po meczu z Celtą i napiszę jeszcze raz - żeby wszyscy zagrali choć w 70% tak jak Messi, to byśmy ich zmiażdżyli co najmniej trzema bramkami, tymczasem dla niektórych tutaj Leo był największym winowajcą. Żałosne.

33

Mnie nie interesuje, kto jutro strzeli - czy Messi wyrówna/pobije rekord Raula, czy Suarez zdobędzie debiutanckiego gola, czy Neymar podtrzyma swoją passę, czy ktoś z pomocników się wreszcie odblokuje - ten mecz po prostu MUSIMY wygrać, nieważne ile i kto będzie zdobywał bramki.

4

Ostatnie zdanie dobrze rokuje na przyszłość Albicelestes. Widząc takie ofermy jak Palacio czy Higuain, zawsze się zastanawiałem o ile lepiej by wypadła Argentyna na Mundialu mając Teveza w składzie, który jest urodzonym killerem...

7

Teoretycznie ma u nas kto strzelać, ale tylko teoretycznie.

Busquets - ma wzrost, ale w pojedynkach główkowych w polu karnym spisuje się bardzo słabo, osobiście nie pamiętam żeby wygrał jakąś główkę przy rzucie rożnym dla nas,

Pique - ma wzrost i dochodzi do dośrodkowań, ale najczęściej strzela niecelnie, "balonikiem" nad bramką,

Bartra - siedzi na ławce, a zdobywał już gole głową, z czego jeden w finale Copa del Rey w ubiegłym sezonie,

Rakitić - też mógłby zdobywać bramki z powietrza, ale czasem to on wykonuje te rzuty rożne (nie wiedzieć czemu, skoro mamy Messiego i Xaviego którzy z wiadomych względów nie są potrzebni w polu karnym)

Zostaje jeszcze Mathieu który najczęściej jest dobrze kryty (i słusznie) i Suarez, może ten ostatni coś ukłuje z rzutu rożnego, ale i tak nie wygląda to za dobrze.

35

Ja wszystko rozumiem, wiem że prezydent klubu musi dbać o jego markę oraz dobre imię w świecie sportu i biznesu, więc dlatego czasem musi ponaginać prawdę. Ale sformułowanie, że z Busquetsem, Xavim i Iniestą mamy bezkonkurencyjny środek pola, jest zwykłym idiotyzmem i obrażaniem myślącej części kibiców. Tak słabej linii pomocy już dawno nie było, a ten wygaduje takie farmazony... To już mógł w ogóle nie poruszać tego tematu, przecież nie było bezpośredniego pytania o nasz środek pola.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?