2

Snujesz taką defetystyczną wizję, a mnie nazywasz ponurakiem - gdzie tu logika, to nie wiem.

Sam lubię żartować, ale to nie są żarty tylko wyśmiewanie się. Poza tym tyle osób to pisze, że jest to mniej więcej tak samo śmieszne jak żartowanie na temat Suareza i jego gryzienia - czyli jest to po prostu nudne i męczące.

Młodzież umie niewiele? Grimaldo jest strzelcem wyborowym, Samper jak na ten wiek jest świetny na swojej pozycji (sam fakt, że Arsenal chciał go kupić w sierpniu wykładając na stół 12 mln euro o czymś świadczy), do tego Munir i Sandro którzy potrafią czasem błysnąć formą tylko potrzebują jeszcze ogrania. Nie wspominam już o nieco starszej młodzieży, jak np. Rafinha który odebrał nagrodę LFP za objawienie zeszłego sezonu czy też Bartra grający w większości meczów jak profesor.

Poza tym wszystkim nie mamy bana na 10 lat, a na rok. Tacy zawodnicy jak Neymar, Messi, Suarez, Rakitić, Rafinha, Mascherano, Busquets itd. nie są u schyłku swoich karier i są zawodnikami na lata. Nie ma co lamentować.

4

Oczywiście wczorajszy mecz był o pietruszkę, bo takiego trofeum chyba nikt nie traktuje poważnie (przy okazji - żarty o trypletach, pucharach Gampera i statkach są tak samo śmieszne jak o gryzieniu Suareza jeśli o tym nie wiecie), ale bardzo cieszy fakt, że Urugwajczyk rozegrał kolejny dobry mecz popisując się zagraniami, jakich już dawno nie widziałem u zawodnika w koszulce Barcelony. Będziemy mieli z niego dużo dobrych rzeczy, przydadzą nam się Suarez i Neymar w formie, żeby ciągnęli grę drużyny razem z Messim wobec indolencji naszej pomocy.

A jak już tak chwalę, to jeszcze chciałbym dodać że ogromne wrażenie wywarł na mnie wczoraj Sergi Samper. Mimo młodego wieku jest bardzo inteligentny w swojej grze, a także zaprezentował wczoraj kilka zagrań z poziomu klasy światowej. Samper kilka razy mówił, że jego idolem jest Sergio Busquets i powiem jedno - widać to gołym okiem :)

3

Gdyby przegrali - lament. Wygrali - lawina kpin. Po ilości rekomendacji tego komentarza oceniam, ze 3/4 tej strony ma mniej więcej takie głupkowate podejście. Może teraz zawodnicy powinni przeprosić, że wygrali ten Superpuchar?

1

No cóż, na razie Messi na tyle zlewa sobie sezon że ma 8 bramek i 7 asyst w samej La Liga, czyli w 9 meczach. Jak dla mnie to sobie może chodzić cały mecz, jeśli będzie utrzymywał takie statystyki. Liczby go dostatecznie bronią przed hejtami, mnie w ogóle rozwala że ktoś jest jeszcze w stanie wypisywać że Messi nie biega, jest słaby i w ogóle :D oj, rozpasane te kibicowskie tyłki przez ostatnie lata :)

0

No dobrze, ale wskaż mi zawodnika na świecie który nie zalicza słabszych meczów. Ronaldo też niczego nie pokazał, śmiem twierdzić że zagrał słabiej niż Messi nawet.

1

Z prawie wszystkim się zgadzam, ale nie z ostatnim. Messi jest nie do zastąpienia, nikt nie ma takiej dynamiki jak on i nikt nie ma tak wysokiego procentu trafności podejmowanych decyzji jak on. Suarez jest świetny i jak najbardziej może wziąć część ciężaru gry na siebie, ale Messiego po prostu się nie da usunąć w cień. Wielu już próbowało i nie dało rady :)

0

O co chodzi z tym kibicem jeśli można wiedzieć? :)

16

Przypomnę tylko, że Rafinha który odebrał wczoraj nagrodę LFP w kategorii objawienia zeszłego sezonu tak naprawdę jeszcze nie zagrał u nas poważnego meczu (przez kontuzje lub po prostu trener go nie wystawił). Dlatego nie oczekiwałbym po Denisie Suarezie nie wiadomo jakich cudów jeśli do nas wróci, oczywiście zakładając że utrzyma tę formę jaką ma w Sevilli.

40

I tak tego głosowania nie wygra faktycznie najładniejsza bramka, tylko bramka zawodnika który ma najwięcej fanów. Ogólnie to przerzucanie się kto strzelił najładniejszego gola jest niczego niewarte, każdy ma inne poczucie futbolowego piękna. Dla jednego atomowe uderzenie z dystansu w okienko bramki będzie najlepsze, dla drugiego zwykły gol po świetnej zespołowej akcji na jeden kontakt, a dla trzeciego przedryblowanie kilku zawodników i strzelenie bramki.

11

Z taką budową ciała jak na lewym zdjęciu to nie dziwota, że odbijał się od europejskich obrońców jak piłka. Na pewno przyda mu się te dodatkowe parę kilogramów, zresztą już teraz widać zmianę w stosunku do poprzedniego sezonu.

0

No cóż, nie wszyscy potrafią czysto wygrywać.

2

Tak samo u Was na stronie można znaleźć takich, którzy go rok temu wyzywali, a teraz mu przyklaskują. Ogarnięci ludzie (bez względu na klub, któremu kibicują) wiedzą, że takie zachowanie jak rok temu czy takie słowa jak teraz nie przystoją prezydentowi organizacji przyznającej tę nagrodę.

1

Moim zdaniem problem nie leży w utrzymywaniu stylu, który z założenia jest dobry, bo nikt mi nie powie że w piłce nożnej większe posiadanie piłki jest czymś złym - przecież to paradoks. Bardziej chodzi o zaangażowanie piłkarzy w mecz, dlatego potrzebne są zmiany personalne w składzie, a nie zmiany w stylu. Mam tutaj na myśli Bartrę który biega cały mecz jakby walczył o życie, silnego fizycznie Rakiticia zamiast Xaviego który odpuszcza pressing i sprawy defensywne, a także Mascherano którego chyba przedstawiać nie trzeba, bo jest przeciwnością słabego fizycznie jak dziecko Busquetsa.

3

Ja w ogóle jestem w szoku, że tyle osób zarekomendowało jego komentarz, oczywiście wiadomo że część z nich to kryptokibice Realu ale widzę też "naszych". To tylko dowodzi tego, że wystarczy napisać zdanie niepoparte żadnymi argumentami, ważne żeby było takie jak większości, a wtedy masz taaakie poparcie...

1

Poziom niżej? No to poszalałeś. W kreacji gry Messi nakrywa wszystkich czapką, z Ronaldo na czele. To jest geniusz przetwarzający boiskowe informacje z nieprawdopodobną prędkością, robi rzeczy jak z gry komputerowej, ja na każdy mecz z jego udziałem cieszę się jak dziecko. W statystykach Messi udowodnił już co miał udowodnić, niech się Ronaldo stara żeby mu chociaż dorównać. Nie wiem, jak można napisać taką bzdurę że Messi jest poziom niżej...

3

Świetny artykuł i wreszcie taki, który nie był napisany przez brukowca :)

Jest jednak druga strona medalu. Starsi kibice na pewno pamiętają pojedynki z Realem gdzie grali Raul, Ronaldo, Beckham, Zidane czy nawet ten nieszczęsny Figo. Jak myślę o tamtym składzie Królewskich to nie odczuwam do nich żadnej niechęci, wspomnienie tych Klasyków wywołuje u mnie rozmarzony uśmiech na twarzy. Co się więc zmieniło?

Sądzę, że ta rywalizacja na linii Messi-Ronaldo oraz przyjście Mourinho w tym czasie gdy Barca wygrywała wszystko bardzo, ale to bardzo zepsuły stosunki między klubami. Nieumiejętność pogodzenia się z porażkami przez obu Portugalczyków sprawiła, że narosła ogromna zazdrość i nienawiść ze strony Realu. Nawet młodsi kibice powinni pamiętać te wszystkie pomówienia o nadmierne aktorstwo, protekcję UEFA, Platiniego czy "kupowanie" sędziów i Złotych Piłek. Doszło nawet do tego, że w zeszłym roku prezesi naszych klubów nie chcieli zjeść ze sobą obiadu przed meczem. Zawiść to chyba najgorsza ludzka cecha... No, a naturalnym mechanizmem jest to, że człowiek się broni przed atakami, więc po pewnym czasie ta niezdrowa wrogość stała się obustronna. Oczywiście, nie chcę demonizować Realu ani nie wybielam tutaj Barcy bo z naszej strony też pojawiło się kilka incydentów, mówię jedynie o początkach tego wszystkiego.

Podsumowując - Mourinho już opuścił Real, więc skala zjawiska trochę zmalała. Stawiam, że gdy Ronaldo również odejdzie, to stosunki na linii Barca-Real mogą zacząć wracać do normalności. Tak że chyba jednak ten portugalski gen miał w tym wszystkim duży udział ;) choć oczywiście nigdy nie zniżyłbym się do poziomu przyśpiewek jakie przytoczono w artykule.

1

No dobrze, ale Suarez ugryzł i ciężko za to zapłacił. Ronaldo bije, drapie po twarzy, kopie - zero reakcji.

1

Nikogo nie pobił? A kto niedawno uderzył Godina pięścią w twarz? Takie przypadki nie są jednorazowe.

2

Nikogo nie uderzył? A kto niedawno uderzył Godina pięścią w twarz? To nie są jednorazowe przypadki.

23

Skoro tak bardzo liczy się zachowanie na boisku, to bardzo mnie ciekawi czy wezmą to pod uwagę przy głosowaniu np. na Ronaldo, który w tym elemencie - delikatnie mówiąc - orłem nie jest.

2

Zwłaszcza, jeśli ostatni mecz był przegrany. Tym bardziej się czeka na kolejne spotkanie, żeby się odkuć.

2

Rafinha pozamiatał swoją wypowiedzią ;)

2

Moim zdaniem zmiany (przynajmniej te personalne) są na wyciągnięcie ręki. Bartra za Pique (ile lat miał Gerard, gdy wymiatał razem z Puyolem w defensywie Barcy?), Mascherano za nieogarniętego fizycznie Busquetsa, dawać więcej szans Rafinhi i Montoyi. Problem w tym, że z niewiadomych powodów Lucho nie chce zrobić ani jednej z tych rzeczy.

6

No cóż, nie ma co się oszukiwać że jeśli Leo myślał jeszcze choć trochę o Złotej Piłce, to wraz z Gran Derbi jakakolwiek nadzieja na tę nagrodę się ulotniła. Ale aktualnie mamy wiele zmartwień na polu drużynowym, dlatego ten cały plebiscyt schodzi na dalszy plan.

1

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... No właśnie ;) resztę dopowiedz sobie sam.

5

Myślę, że brak Messiego w jakiejkolwiek kategorii oraz zwycięstwo Iniesty na pozycji ofensywnego pomocnika wiele mówi o klasie tego plebiscytu,

1

To jest usprawiedliwienie, a nie zarzut. Nie szukaj na siłę jakichś przytyków ;)

1

Dla mnie kolejnym ważnym testem będzie wyjazd do Amsterdamu za tydzień. Ajax u siebie jest dość mocny, rok temu nas ograli, a jeśli chcemy myśleć o sukcesach w europejskich pucharach to takie mecze jak ten trzeba obowiązkowo wygrywać. Zobaczymy, czy Lucho wyciągnie jakieś wnioski z porażek.

1

Widziałem. Z PSG zostaliśmy przeżuci, połknięci i wypluci jeśli chodzi o środek pola. Teraz Real w pierwszej połowie prawie w ogóle nie był w stanie nam zabrać piłki, futbolówka krążyła jak po sznurku i byliśmy po prostu lepsi. W drugiej niestety już była równia pochyła pod tym względem (uważam, że po części zawodnicy spuchli fizycznie, a po części psychicznie po tej główce Pepe na 2:1) i moim skromnym zdaniem to dlatego Real wygrał mecz.

Oczekuję, że Lucho dokona zmian personalnych w obronie, a także posadzi na ławce rezerwowych Busquetsa, który ostatnio nie jest w stanie wytrzymać całego meczu na pełnych obrotach (w przeciwieństwie do Mascherano) i osobiście nie pamiętam spotkania, żeby nie popełnił żadnego babola. Jeśli trener nie zrobi przynajmniej jednej z tych dwóch rzeczy, to będzie pierwszy krok do tego żeby mój kredyt zaufania do niego zaczął topnieć.

1

Proponuję zmienić główny artykuł, bo ilość żali jaka jest aktualnie wylewana przyprawia o zawrót głowy. Gdybym nie wiedział, że graliśmy z Realem w lidze, to pomyślałbym że przegraliśmy finał Ligi Mistrzów.

Do lamentujących - jedna porażka to nie koniec świata, oskarżać trenera o kleskę będziemy mogli dopiero, jak będzie powtarzał te same błędy. Ja mam do niego duże zaufanie póki co i będę obserwował, jakie wnioski będzie wyciągał po przegranych meczach.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?