cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
33
Pomijając podróże i mecze co 3 dni świeżo po poważniej kontuzji, to patrząc na przeciwników Argentyny nie sposób zachować spokój. Chyba nie ma większych rzeźników w Ameryce Południowej niż Kolumbia, więc spotkanie z nimi może się zakończyć dla Leo bardzo smutno. Liczę, że podejmie on roztropną decyzję i zostanie w Barcelonie przygotowując się do Klasyku.
A reprezentacja niech radzi sobie sama. Kibice i dziennikarze o mało co nie ukrzyżowali Messiego po Copa America, a teraz wracają z podkulonymi ogonami. Swoją drogą to zabawne - Argentyna ma tylu ofensywnych zawodników wysokiej klasy, że mogłaby nimi obdzielić 2-3 drużyny, a tymczasem bez tego magicznego spoiwa jakim jest Leo nie potrafią zrobić nic. Okrągłe zero bramek w dwóch meczach mówi samo za siebie.
1
Oczywiście, że nie wszystko zawdzięczamy Robertowi, ale jakby nie patrzeć to w ostatnich dwóch bardzo ważnych meczach strzelił 3 bramki z czterech i miał walny udział w awansie na Euro. W futbolu (i nie tylko) to normalne, że zawodników ofensywnych wyróżnia się bardziej, bo to oni wykańczają akcje i bezpośrednio zdobywają gole, natomiast reszta drużyny, która ciężko na te akcje haruje, pozostaje w cieniu. Czy na Mundialu/Copa America nie było przypadkiem tak, że ludzie na tej stronie wyolbrzymiali zasługi Messiego, a umniejszali reszcie drużyny? :)
Pisanie o Złotej Piłce dla Lewego to faktycznie bzdury, ale w tej reprezentacji odkąd pamiętam nie mieliśmy piłkarza ofensywnego o choćby zbliżonym poziomie do Roberta. Aktualnie nasz napastnik to absolutny światowy top i nie ma co się dziwić że ludzie za nim szaleją, czekaliśmy wiele lat (dekad?) na takiego zawodnika i w końcu się doczekaliśmy. Ja jestem bardzo dumny z tego że mamy piłkarza o takim poziomie w reprezentacji narodowej, nie ma co udawać znudzonego lorda tylko trzeba się cieszyć póki gra i ma taką formę ;)
1
Generalnie masz rację, ale tego Grosickiego to bym się doczepił. Gość pokazał że nieprzypadkowo nie przebił się do żadnego dobrego europejskiego klubu, bo jest typowym jeźdźcem bez głowy. Przede wszystkim zero myślenia na boisku, głowa w dół i do przodu, mnóstwo strat (czasem niebezpiecznych, jak przy golu na 2:1 w Szkocji) do tego mógłbym dorzucić marnowanie sytuacji które na poziomie Euro trzeba wykorzystywać jeśli chce się myśleć o wyjściu z grupy... Mnie osobiście Kamil bardzo zawiódł. Reszta nazwisk na plus, tak jak napisałeś - zwłaszcza Pazdan, który w sumie pojawił się nagle a z Glikiem stworzył całkiem zgrany duet. To dobry prognostyk przed Euro, bo na turniejach reprezentacyjnych liczy się przede wszystkim solidna defensywa.
27
Ja mam tylko nadzieję, że gwizdy na meczu z Bayerem to był wypadek przy pracy, albo ci gwiżdżący to byli jacyś turyści, niezadowoleni z tego że przyszli zobaczyć manitę a tu się Barca męczy. Kibice innych europejskich drużyn daliby się pokroić za to wszystko co Blaugrana osiągała w ostatnich latach i nadal osiąga, a tymczasem niektórzy "fani" na Camp Nou najwyraźniej mają już muchy w nosie i Barcelonie nie wolno zagrać słabszego meczu. Jak można gwizdać na drużynę która przecież walczy ile tchu w piersi (bo wcale nie był tak że ktoś chodził po boisku i olewał wynik, wszyscy dawali z siebie wszystko), która właśnie wtedy potrzebuje wsparcia, tego dwunastego zawodnika niosącego ją do boju gromkimi okrzykami... A potem ci sami gwiżdżący nagle się budzą do radosnego śpiewania jak jest już 2:1 i o wiele za późno.
Gdybym miał prawo decydowania w takich sprawach, to ładowałbym takim rozpieszczonym gnidom zakazy stadionowe bez mrugnięcia okiem. Piłkarze mogą grać słabo, mogą przegrywać, ale dopóki wypluwają z siebie płuca na boisku obowiązkiem każdego kibica jest wspieranie ich, a takie gwizdy są dla mnie wyrazem kompletnej demoralizacji i obżarcia sukcesami. Oby to był pierwszy i ostatni raz.
0
Przypominam, że w nadchodzących Mistrzostwach Europy pierwszym stopniem "drabinki" pucharowej jest 1/8 finału. Jeśli wyjdziemy z trzeciego miejsca to bardzo trudno będzie awansować do ćwierćfinału bo dostaniemy kogoś z pierwszego, ale jeśli uda nam się zająć drugą lokatę to kto wie :)
15
Oprócz Pique chciałbym także zobaczyć na ławce/trybunach Sergio Busquetsa. Nasz trzeci kapitan powinien zdecydowanie odpocząć, aktualnie jest naszym najważniejszym zawodnikiem i jakikolwiek uraz byłby bardzo złą wiadomością.
1
Oczywiście, bo przecież jeśli kupimy młodego stopera to z miejsca stanie się wymiataczem w Barcelonie :) tu nie FIFA i taki zawodnik musiałby MIESIĄCAMI zgrywać się ze składem i jednocześnie zabierać miejsce innemu stoperowi, jeśli Ty tego nie rozumiesz to sam się trochę zastanów.
2
Póki co miał jedną kontuzję grając w praktycznie każdym meczu. Dla porównania, Iniesta dość często miewał urazy w zeszłym sezonie a jakoś nikt nie trąbi że jest szklanką ;) ja wiem że do Vermaelena już przylgnęła taka łatka w Internecie ale dajmy mu się wykazać i oceńmy go po dłuższym okresie.
7
Przede wszystkim to nie rozumiem tej ostatniej wrzawy na temat środkowego obrońcy, jaka panuje w ostatnim czasie. Artykuł o ultimatum dla Mathieu potraktowałem jak dziennikarską kaczkę i odłożyłem na półkę między bajki, ale widzę że media się rozhulały w tym temacie.
Jak dla mnie to na pozycji stopera mamy chyba największy przesyt w całej drużynie. Jest Pique który w końcu się "ogarnie", do tego Mascherano, bardzo solidny Vermaelen (wiem że teraz ma kontuzję, ale nie on jeden i myślę, że nie ma sensu zakładać że co chwila będzie doznawał różnych urazów), doświadczony Mathieu (zupełnie nie rozumiem hejtu na jego osobę, z Sevillą zagrał przyzwoicie, na pewno lepiej niż Pique), a na to wszystko jeszcze Bartra wejdzie raz na kilka spotkań i da koncert gry na tej pozycji.
Kupowanie szóstego (!), w założeniu perspektywicznego i młodego stopera moim zdaniem teraz mija się z celem. Kiedy niby on miałby grać?
10
Fajnie, ze potrafisz się do tego przyznać. Niestety większość hejterów albo udaje że wcale nie hejtowali, albo twierdzą że przecież wtedy mieli prawo bo było źle (modelowy przykład - Luis Enrique). O ostatnich słowach Twojej wypowiedzi pamiętaj następnym razem ;)
2
Pisałem wielokrotnie na tej stronie, że Messi poprzez swoje rajdy zużywa ogromne ilości energii w krótkim czasie, dlatego logiczne jest, że potem musi odpocząć (a nie np. wracać do obrony, jak tu co poniektórzy sugerowali). Wiadomo, że teraz hejt trochę przycichł, bo Leo ma za sobą spektakularny sezon, ale pewnie wróci gdy Argentyńczyk będzie w dołku formy. Cieszę się, że ktoś potrafił naukowo i z biologiczno-fizjologicznego punktu widzenia uzasadnić, dlaczego ten niesamowity piłkarz gra tak, a nie inaczej. Będzie się czym podeprzeć za jakiś czas :) gratulacje i oby więcej takich tekstów!
7
Nie przejmuj się tym hejtem powyżej. Moim zdaniem obaj zawodnicy dają w przybliżeniu tyle samo naszej reprezentacji. Co prawda Lewandowski jest w absolutnym światowym topie i wystarczy mu pół okazji do gola, gra bliżej bramki niż Milik, który pracuje dosłownie na całej długości boiska (wczoraj miał odbiór około naszej szesnastki przy normalnym ataku pozycyjnym Szkotów). Arek w dodatku posiada znakomite umiejętności utrzymywania się przy piłce, ma dobry przegląd pola (asysta wczoraj do Roberta) i całkiem niezłe uderzenie, ma papiery na wybitnego piłkarza. Nie bez powodu ma lepsze statystyki "kanadyjskie" w Ajaxie, niż mieli w jego wieku Suarez i Ibrahimović :)
Mamy naprawdę świetny duet napastników, w dodatku o różnych charakterystykach więc jeden nie przeszkadza drugiemu, tak bym to ujął, bez rozważania kto lepszy - Robert gra bliżej bramki i zdobywa więcej goli, Arek gra dalej i bardzo wiele wnosi na boisku zarówno z przodu, jak i z tyłu :)
3
Powtórzę, bo być może nie przeczytałeś mojej odpowiedzi do kolegi powyżej - nie neguję tego, że ktoś może mieć inne zdanie, za to stanowczo sprzeciwiam się robieniu z Pique jakiegoś muła który nie potrafi wepchnąć piłki do pustej bramki. Zapewniam Cię, że gdyby był pewien że nie jest na spalonym, to wjechałby tam razem z obrońcą Sevilli, niż pozwolił na wybicie piłki, ale mniejsza o to bo nie chce mi się teraz spierać o jego zachowanie - natomiast ironiczne pisanie żeby mu wysłać materiał z golem Lewandowskiego (jak rozumiem w celach szkoleniowych) jest trochę nie na miejscu. I tak ostatnimi czasy spadło na Pique mnóstwo krytyki, nie musisz niepotrzebnie dokładać więcej. Pozdro!
3
Nie krytykuję za posiadanie innego zdania, tylko za sianie negatywnej propagandy na temat piłkarzy Barcy. Na to reaguję bardzo często, co możesz zauważyć śledząc moje wypowiedzi.
12
Po pierwsze, to piszemy "gwoli", a nie jakieś dziwne "w woli", warto znać język kraju w którym się mieszka.
Przechodząc do meritum - Pique wyraźnie powiedział, że myślał że jest na spalonym. Piłka toczyła się po linii bramkowej z dużym prawdopodobieństwem jej przekroczenia, a gdyby Pique faktycznie znajdował się na pozycji spalonej i wepchnął ją do bramki to pewnie byłbyś jednym z pierwszych którzy by krzyczeli jaki to z niego tępak że ją w ogóle dotykał. Poza tym nasz stoper nie siedział wygodnie przed ekranem komputera mając do dyspozycji powtórki, miał zaledwie ułamek sekundy na podjęcie decyzji i moim zdaniem wybrał dobrze, no ale cóż - niektórym ciężko przychodzi zrozumienie pewnych kwestii, oj ciężko...
43
Radzę pohamować hurraoptymizm - Blatter i Platini to tylko wierzchołek góry lodowej, zawieszenie dwóch osób nie sprawi że FIFA czy UEFA będą mniej skorumpowanymi organizacjami. Tych dwóch panów to tylko pionki w grze (pewnie całkiem nieźle na niej zarabiające, ale nadal pionki), natomiast cała machina jest o wiele potężniejsza i o wiele bardziej rozbudowana, a za zamkniętymi drzwiami gabinetów może dochodzić do przewałów o których się nam nie śniło. Rzecz jasna taka informacja jak w artykule jest pewnym światełkiem w tunelu, ale mam dziwne przeczucie że to tylko część zaplanowanego procederu, mającego odwrócić uwagę od FIFY na jakiś czas. Czyżby Mundiale w Rosji i Katarze zaczęły za bardzo śmierdzieć?
Abstrahując od tych podejrzeń, ja na miejscu władz Barcy nie traciłbym czasu i chwytał byka za rogi w sprawie rejestracji Ardy Turana. Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta, a nuż udałoby się wykorzystać wewnętrzny chaos organizacyjny :)
5
Polska nigdy nie potrafiła sobie radzić z zespołami z Wysp Brytyjskich. Oni często grają nieprzyjemny dla nas siłowy futbol, polegają na stałych fragmentach gry (a polska "myśl" szkoleniowa rzadko zna takie pojęcie jak taktyka w defensywie) i wygrywają dużo pojedynków powietrznych. Często mecze z Anglią/Szkocją/Irlandią są nudne jak flaki z olejem, bo nasi nie potrafią ugryźć rywala z żadnej strony. Byłem 2 lata temu na towarzyskim spotkaniu z Irlandią w Poznaniu, na szczęście z paczką kolegów bo nie wytrzymałbym sam oglądania przez 90 minut takiej "piłki". Takiego też meczu się dzisiaj spodziewam ;) W dodatku zawodnicy na których głównie polegamy (Glik, Krychowiak, Lewandowski, Milik) są eksploatowani w swoich ligach (zwłaszcza Krychowiak) i minęło zaledwie parę dni od ostatniej kolejki, dlatego nie spodziewałbym się dzisiaj dużej intensywności.
Co do remisu, ja go biorę w ciemno niezależnie od tych wszystkich rozważań, bo remis przekreśla szanse Szkocji na awans do turnieju głównego, więc zostanie nam tylko Irlandia z którą zagramy u siebie, a która zetrze się dzisiaj z liderem grupy i ciężko sobie wyobrazić, żeby nie zgubiła punktów. Remis ze Szkocją to będzie świetny wynik patrząc na naszą sytuację w tabeli i ostatnią kolejkę :)
31
Kupno Nolito byłoby typowym transferem Luisa Enrique - sprowadzić zawodnika ogranego, który jest potrzebny na teraz, być może krótkoterminowo. Pytanie, czy Barca powinna iść dalej w tym kierunku, czy jednak konsekwentnie stawiać na młodzież.
Ja (pomimo całej sympatii do Nolito i jego błyskotliwej gry) uważam, że Barca nie powinna go sprowadzać. Nie jest to zawodnik klasowy, tylko z wysoką formą, a to spora różnica - forma raz jest, a raz jej nie ma, i żeby się nie okazało że pożałujemy jeszcze tego transferu. Kolejna kwestia to sprawy Sandro i Munira, których Luis Enrique konsekwentnie od zeszłego sezonu stara się włączać do składu. Wiem że póki co nasi wychowankowie nie prezentują zbyt wiele, ale trzeba cierpliwości, tak jak było to z Sergim Roberto.
Osobiście jestem w stanie zaakceptować gorsze wyniki za cenę ogrania tych dwóch młodzianów w pierwszym składzie, zwłaszcza że ostatnimi czasy były już całkiem niezłe przebłyski - Munir miał duży wpływ na wynik w remontadzie z Bayerem Leverkusen, a Sandro o mały włos zostałby bohaterem spotkania z Sevillą, najpierw "zdobył" karnego strzelając w rękę rywala, a następnie był bliski wyrównania pechowo uderzając w słupek. Do stycznia jeszcze daleko i może nasi wychowankowie rozkręcą się bardziej, póki co innych zmienników tridente nie mamy, więc poczekajmy i zobaczmy :)
2
To jest trochę błędne koło, bo wszyscy w Madrycie zachowują się tak z frustracji, a to powoduje że znowu nic nie wygrywają i spirala się nakręca. Nad mediami czy kibicami nie zapanujesz, ale u nas różnica polega na tym że co by się nie działo to drużyna jest zawsze razem. Kiedy ostatnio był u nas jakiś konflikt między zawodnikami? Oczywiście nie pytam o jakieś bzdury wymyślane przez media typu Messi-Tello, ale o sprawy takie jak między Arbeloą a Ikerem w Realu. Albo wyobrażasz sobie żeby Xavi czy Iniesta publicznie wytknęli trenerowi jakieś błędy? Szatnia Barcy to rodzina, tak jak napisałem - i to ostatecznie jest najważniejsze, bo na boisku masz obok siebie tylko tych 10 kolegów i nikogo więcej.
2
Serio uważasz, że dla psychofanów Ronaldo uniewinnienie Messiego jest istotne? Na pewno dał w łapę prokuratorowi albo coś w tym stylu, oszust podatkowy jeden :)
5
Daleko szukać nie trzeba, mówisz? To pewnie podasz mi jeszcze jakieś inne kontrprzykłady niż ten jeden :)
Ja się do tych gwiżdżących frajerów nie przyznaję, dla mnie to tacy kibice Barcy jak z polskiego rządu uczciwi ludzie. Poza tym tutaj nie gwizdało pół stadionu jak na Bernabeu, tylko pojedyncze gwizdy przedzierały się przez ogólną piknikową ciszę, jaka zazwyczaj panuje na Camp Nou. To, że Lucho zanegował to zachowanie jest dla mnie jak najbardziej właściwe, podczas gdy np. Iker tłumaczył fanów Realu tym, że mogą okazywać niezadowolenie i trzeba tych gwizdów słuchać - to wiele mówi o tym, jakie są standardy w Madrycie :)
2
Mathieu to - nie ujmując mu umiejętności piłkarskich - taki typ poczciwego, nieco przygłupawego dryblasa, który najpierw coś chlapnie a potem się zastanowi ;) na pewno nie miał nic złego na myśli, nawet potem to prostował w jakimś wywiadzie że media z tego zrobiły nie wiadomo jaką burzę. Poza tym jest różnica między gościem który jest w szatni kilka miesięcy a pierwszym kapitanem drużyny, czyli teoretycznie głosem całej szatni ;)
49
Co odróżnia Real od Barcelony? Sportowo niewiele, natomiast mentalnie prawie wszystko. Gdy idzie dobrze, to wszyscy się tam klepią po plecach, cud miód i orzeszki, natomiast gdy zaczyna iść słabo to w szatni powstają konflikty, "kibice" na Bernabeu wygwizdują swoich piłkarzy a Perez już szuka nowego trenera. W Barcelonie rok temu dosłownie paliło się i waliło, na Luisa Enrique i jego zawodników media wylewały wiadra pomyj, a mimo to wszyscy pozostali zjednoczeni i nie dało się usłyszeć takich wypowiedzi jak aluzja Ramosa przytoczona w Asie. Kibice na Camp Nou podczas okolicznościowego filmu dla Leo Messiego oklaskiwali wszystkich włącznie z trenerem (gwizdali tylko gdy pojawiała się twarz prezydenta), co pokazywało jakie mają nastawienie do drużyny.
Barca to rodzina, Real może i też - ale bardziej taka, z którą dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach. To nie przypadek, że pomimo zbliżonego poziomu piłkarskiego jedna z tych drużyn kosi trofea jak szalona, a druga musi obejść się smakiem prawie każdego sezonu od kilku lat. Prawdziwych mistrzów poznaje się nie po tym jak wygrywają, ale po tym jak reagują na porażki i słabości.
12
Głównym tematem tej strony jest klub piłkarski FC Barcelona, a nie sprawy poza nią. Z tego względu nie uważam, aby Twoja propozycja była przyjęta ;)
15
No tak, powinien powiedzieć że przyjeżdżają na Camp Nou przegrać, najlepiej jak największą ilością bramek. Głupota niektórych malkontentów na tej stronie mnie poraża.
31
Z pewnością terminarz będzie teraz łatwiejszy niż był do tej pory, co nie oznacza że będzie łatwy. Warto natomiast zwrócić uwagę na harmonogram meczów naszego największego rywala - przed Klasykiem jadą na gorące Balaidos w Vigo oraz do odżywającej Sevilli, a także czeka ich dwumecz wagi ciężkiej z PSG w Lidze Mistrzów. Wielu pisało, że jeśli do Gran Derbi przystąpimy z minimalną stratą punktową do Realu to będzie dobrze, a tymczasem całkiem możliwe jest, że uda się mieć parę punktów przewagi :)
5
Dobrze jest wzorować się na najlepszych, ale do pewnego czasu - później trzeba iść własną ścieżką, żeby wspiąć się na sam szczyt. Najwybitniejsi piłkarze w historii futbolu mieli swój niepowtarzalny styl i właśnie to czyniło ich tak świetnymi zawodnikami. Neymar nie może być ciągle zafascynowany Messim, Leo jest unikalnym piłkarzem i nikt nie potrafi robić tego co on, dlatego dobrze by było gdyby Brazylijczyk zaczął "grać swoje", tak jak robi to w reprezentacji. Teraz jest do tego okazja, Neymar zamiast wiecznie szukać Messiego na boisku może samodzielnie wziąć drużynę na swoje barki, a potencjał do tego ma odpowiedni - co widzieliśmy z Las Palmas i Sevillą :)
16
Śmiejcie się z Beniteza, śmiejcie. Już przed sezonem była fala złośliwości w jego kierunku - dla mnie niezrozumiała, skoro facet jeszcze nie zdążył niczego pokazać - ale wcale bym się nie zdziwił gdyby Real zakończył ten sezon dużo lepiej, niż się większość spodziewa. Może na razie cudów nie grają ale my też nie, zresztą przypomnę że rok temu Barcelona wyglądała gorzej niż Real teraz. Benitez znacznie poprawił grę w defensywie, oficjalnie skończył z mitem Ronaldo jako skrzydłowego, w miarę rozsądnie rotuje składem bo widział jak wyglądali piłkarze Realu pod koniec minionego sezonu... kto wie, jak to się wszystko zakończy, żebyście potem nie musieli odszczekiwać tych śmiechów-chichów.
22
Skoro mamy braki głównie na pozycjach ofensywnych, to nie dziwi że przy niekorzystnym wyniku Lucho nie wykorzystał kompletu zmian. Wymienionych w tekście piłkarzy wpuszcza się raczej przy pewnym prowadzeniu, aby podstawowi gracze mogli odpocząć chociaż chwilę i zminimalizować ryzyko odniesienia kontuzji. Aktualnie na Neymara i Suareza trzeba chuchać i dmuchać, dobrze że jest ta przerwa reprezentacyjna bo obaj nie mogą grać i zostając w Barcelonie naładują akumulatory :)
6
Świetny post, żałuję że mogę dać Ci tylko jednego plusa. Dzięki, że to wychwyciłeś i powiedziałeś o tym głośno. Niestety niewielu jest użytkowników na tej stronie którzy stają w obronie tych źle grających piłkarzy, gdy krytyka przestaje być krytyką a staje się zwykłym, bezmózgim hejtem. Takie wpadki zdarzają się Redaktorom oceniającym co jakiś czas, w zeszłym sezonie po którymś ze słabych meczów z kolei (nie wiem, czy to nie było przypadkiem po słynnym spotkaniu na Anoeta) była umieszczona ankieta pt. "kto był najgorszym piłkarzem meczu".
O ile można takie rzeczy zignorować u zwykłych userów (w końcu to zwykłe dzieciaki i się wyżywają w Internecie), o tyle przykre jest, gdy jeden z Redaktorów potrafi się zniżyć do takiego poziomu frustracji. No ale cóż, trzeba wybaczać takie rzeczy bo strona jest prowadzona przepięknie i liczyć, że więcej nie będą się zdarzały :)