8

Kolego, szacunek to można mieć do Raula czy Casillasa, ale na pewno nie będę go miał do nędznego nurka, symulanta i oszusta który uderza piłką w plecy obrońcy i krzyczy o rzut karny. Takie zachowania trzeba jak najbardziej piętnować i o nich mówić, a nie silić się na sztuczny obiektywizm i szacunek ;)

68

Cristiano goli się na rekord, żeby mieć bardziej opływowy kształt, podczas pewnej czynności na boisku to bardzo ważne ;)

58

Bardzo się cieszę, że Redaktorzy oceniający nie dali się zasugerować przez masę negatywnych i często niesprawiedliwych komentarzy.

Czytałem po meczu, że np. Sergi Roberto zupełnie nie nadaje się do środka pola - miałem dokładnie przeciwne odczucia po meczu z Celtą, widać że ogranie na pozycji prawego obrońcy przysporzyło naszemu wychowankowi więcej odwagi i pewności siebie, przez co całkiem nieźle konstruował akcje ofensywne, a i w defensywie nie było źle. Mecz na pewno na plus. Ponadto standardowy hejt na Iniestę - w mojej opinii zagrał co najmniej przyzwoicie i przy normalnej skuteczności kolegów powinien zakończyć mecz z minimum dwoma asystami na koncie. Brawa również za chłodną ocenę ter Stegena - pomimo wpuszczenia 4 bramek nie miał szans przy żadnej z nich, o ile portero Barcy powinien umieć wyjąć od czasu do czasu jakąś setkę, o tyle Marc na pewno nie zasłużył na ocenę 2.5.

Spoglądając na pomeczowe oceny użytkowników śmiałem się w głos :) żaden piłkarz nie otrzymał noty wyższej niż przeciętna, a zaledwie dwóch (Messi i Neymar, dlaczego mnie to nie dziwi?) zostało ocenionych powyżej 3.0. Ja wiem, że oceny to tylko zabawa, ale one naprawdę nie służą do wyładowywania frustracji po przegranym meczu - jak ktoś ma problem z pohamowaniem emocji, to niech zaczeka do dnia następnego i wówczas je wystawi :)

28

Dziwnie mi się to pisze, ale mnie jakoś ta porażka mocno nie zabolała. Bardziej przeżywałem klęski takie jak z Malagą na Camp Nou w ubiegłym sezonie, gdzie Barca cały mecz gniotła, a mimo to i tak rezultat był negatywny. Wczoraj przegraliśmy dlatego, że najzwyczajniej w świecie byliśmy gorsi - ale też nie czyniłbym z tego jakiejś wielkiej tragedii, bo graliśmy ze świetnym rywalem, a pewność z jaką poczynali sobie pod naszym polem karnym momentami wprawiała mnie w osłupienie. Dobrze rzekł wczoraj jeden z polskich komentatorów - patrząc na grę Nolito, Aspasa i Orellany ciężko uwierzyć, że ta trójka gra w Celcie Vigo, a nie jednym z europejskich gigantów.

Czego zabrakło? Na pewno intensywności (choć w Neymara po trzeciej bramce jakby coś wstąpiło, szkoda że tak późno), można to po części tłumaczyć trzecim meczem w ciągu tygodnia, a Celta w europejskich pucharach nie gra. Do tego dochodzą standardowe sprawy jak brak skuteczności - Neymar powinien wykorzystać co najmniej jedną z dwóch setek w pierwszej połowie, a gdyby Messi nie trafił w słupek tylko do bramki to mielibyśmy wynik 2:1 zamiast 3:0 - oraz katastrofalne błędy indywidualne w defensywie. Pierwsze babole Mascherano dzielnie naprawiał Pique, ale potem i on dostosował się "poziomem" do kolegów z formacji obronnej.

Ale - jak rzekł wczoraj Masche - nie ma co szukać wymówek czy się załamywać, trzeba podnieść głowę i iść dalej. Mam nadzieję że Luis Enrique wyciągnie odpowiednie wnioski i piłkarze wreszcie złapią trochę formy. W sobotę mecz z Las Palmas, tak że będzie okazja do odkucia się i poprawy nastrojów wśród kibiców :)

0

Zabawne, że w tym Twoim " (...) " pominąłeś dokładnie to, co wypacza sens przytoczonej przez Ciebie wypowiedzi. Z Levante akurat wygraliśmy pomimo "niezbyt porywającej gry". Znów wyciągasz moje wypowiedzi z kontekstu, budujesz nieprawdziwe opinie i - wybacz- pierdzielisz straszne głupoty. Nic się nie zmieniłeś, więc ja również nie zmieniam strategii wobec Ciebie. Szkoda mi czasu na bzdurne dyskusje których by nie było, gdybyś umiał czytać i przetwarzać czytany tekst. Bez odbioru.

0

Nie odpowiedziałem Ci przez 3 godziny, a Ty już siejesz ferment - co z kolei jest częstym zjawiskiem u Ciebie (sianie fermentu, żeby nie było). Nie spędzam na tej stronie dwudziestu czterech godzin dziennie.

To żaden mit. Nie twierdzę, że "ktoś" jest przeciw nam, jedynie stwierdzam fakt - że trudno było wygrać wspomniane mecze ze względu na słabszą formę, plagę kontuzji i nieprzychylność sędziów. Zdanie to oznacza, iż od czasu do czasu sędziowie utrudniali nam wygranie spotkania, jak np. mecz z Atletico czy z Malagą, w obydwu powinniśmy mieć co najmniej jednego karnego. Do meczu z Levante nie odniosłem się w żaden sposób. Przydałoby się czasem przeczytać dokładnie co napisałem, zamiast czepiać się słówek, wyciągać pochopne wnioski bez pokrycia i oskarżać mnie o głoszenie jakichś "wizji". Endless już Ci kiedyś coś powiedział na ten temat, widzę że nadal robisz to samo - dlatego nie dziw się potem, że ktoś (w tym ja) najczęściej nie ma ochoty wszczynać z Tobą dyskusji.

Jak udowodnił poprzedni sezon, Celta jest dla nas trudnym rywalem, dlatego nie będę załamywał rąk jeśli dzisiaj np. zremisujemy. I jeszcze raz, żebyś zrozumiał : to nie oznacza, że nastawiam się na remis ponieważ zawsze chcę wygrywać, stwierdzam jedynie że nie będę płakał jeśli taki wynik padnie. Owszem, poprzednie zwycięstwa nie dają nam prawa do gubienia punktów, ale nie wiem gdzie ja coś takiego zasugerowałem - powiedziałem, że my trudne spotkania mamy za sobą, a Real nie, co stawia nas w całkiem komfortowej sytuacji. Pozdro!

4

Niestety, ale normalni stanowią mniejszość wśród kibiców Barcy. Przeciętny fan Blaugrany wymaga aby Messi strzelał hat-tricka w każdym spotkaniu a Ronaldo nie trafiał w ogóle, narzeka na pół składu po każdym niewygranym meczu, po małym kryzysie obwieszcza brak trofeów na koniec sezonu itd. Zresztą wystarczy tu wejść i poczytać komentarze w słabszym okresie dla Barcy, boki zrywać ze śmiechu i załamywać ręce na przemian ;)

2

Też uważam, że są na to całkiem niezłe szanse. Bilbao ostatni mecz z Villarrealem grało z dwoma rezerwowymi pomocnikami i Adurizem na ławce, co pozwala sądzić ze chcieli trochę się oszczędzić przed dzisiejszym starciem. Ponadto Baskowie słyną z intensywności, a Real już z Granadą wyglądał tak sobie pod względem fizycznym - dzisiaj raczej lepiej nie będzie, a ostatnio boleśnie się przekonaliśmy o tym, co potrafi zrobić Bilbao z przeciwnikiem który jest w słabej kondycji. Póki co trzeba wygrać z Celtą, a potem będziemy mogli wygodnie oglądać się na rywali ;)

11

"Prawdziwych mężczyzn poznaje się jednak nie po tym jak zaczynają, a jak kończą. Warto zatem chwilowo wstrzymać się z przesadną krytyką wydarzeń na Camp Nou."

Duże brawa dla autora artykułu za te słowa. Barca nawet pomimo niezbyt porywającej gry, plagi kontuzji i - delikatnie mówiąc - nieprzychylności sędziów, potrafiła wygrać wszystkie dotychczasowe mecze. I to nie z byle kim, bo zwycięstwa na San Mames czy Vicente Calderon to niesamowicie ważne punkty, nie wspominając o pokonaniu bardzo solidnej defensywnie Malagi.

Poza tym przypominam, że nasz główny rywal nie zagrał jeszcze żadnego z tych meczów, a coś mi mówi, że kompletu punktów nie uzbierają. Dlatego nawet jeśli dzisiaj nie wygramy z błyskotliwą Celtą, to i tak sytuacja będzie całkiem zadowalająca, bo kilku niewygodnych przeciwników będziemy mieli za sobą. Niedługo to my zaczniemy nabijać punkty z ligowymi ogórkami, a to Real będzie musiał się pocić z wymagającymi rywalami :)

10

No dobrze, ale z kim my graliśmy - stadionów takich jak San Mames czy Vicente Calderon chyba nikomu specjalnie nie trzeba przedstawiać, a Malaga to jedyna drużyna której nie udało się nam pokonać w zeszłym sezonie, czy nawet strzelić gola. W takiej sytuacji ja jestem uradowany kompletem punktów, bez względu na to kiedy padały bramki, to żaden niepokojący sygnał czy coś w tym rodzaju.

11

Że tak zapytam - człowieku, co Ty bredzisz? Jego "słaba" gra nogami to 94% celności podań, takie liczby śrubują pomocnicy a nie bramkarze. Wybić piłki poza obręb boiska nie było żadnych, więc tutaj już nie bredzisz, a po prostu kłamiesz i fałszujesz rzeczywistość. Odpuszczenie trofeów na 3-4 sezony? No, przyznaję że tutaj to już mnie ubawiłeś po pachy, z pewnością nic byśmy nie wygrali przez tak długi czas mając ter Stegena w bramce. Kolosalna kasa? Marc kosztował ledwo 10 milionów, jeśli Ty to nazywasz "kolosalną kasą" to pozdrawiam z podłogi, ciekawe co w takim razie byś powiedział o sumie wykładanej przez Real za de Geę.

Ja natomiast apeluję, aby po jednym błędzie nie skreślać młodego zawodnika, pisać że jest słaby i że co chwila robi klopsy. OK, o błędach należy mówić, ale popadacie ze skrajności w skrajność, jeszcze niedawno ter Stegen to był tutaj największy bramkarski talent na świecie, a teraz połowa tej strony jedzie po nim jak po łysej kobyle.

27

Tak pół żartem pół serio, może zawodnicy rezerw się tym razem bardziej postarali bo zobaczyli, że jest szansa na wejście do pierwszej drużyny ;)

21

"Tyle" błędów? To znaczy ile? Bo ja póki co naliczyłem dwa, jeden z Bilbao w pierwszym meczu Superpucharu Hiszpanii (choć tam też Marc miał sporego pecha, że akurat piłka spadła pod nogi rywala i nikt nie blokował strzału), a drugi dzisiaj. Oczywiście, zgadzam się z tym że Bravo jest bramkarzem pewniejszym - i nic dziwnego, w końcu jest starszy i dużo bardziej doświadczony w La Liga - ale nie siejcie propagandy, że ter Stegen to jakiś słabeusz. Zabawne jest to, jak szybko stracił wszystkie notowania jakie miał na tej stronie.

17

Nie skreślajmy jeszcze Sergiego Roberto na pozycji pomocnika. Faktem jest że nie błyszczał w tej strefie boiska dostając - rzadkie, bo rzadkie - szanse od Luisa Enrique, ale jego asekurancka gra mogła wynikać z niewielkiej liczby otrzymywanych minut i strachu przed popełnieniem błędu. Teraz gra na pozycji prawego obrońcy mogła dodać Sergiemu pewności siebie i sprawić, że będzie lepiej kreował akcje ofensywne. Najpierw niech tam wystąpi, a potem go ocenimy.

14

Moim zdaniem oczekiwanie na styczeń jak na zbawienie jest nieco naiwne. Po pierwsze to szmat czasu, a w trakcie tego okresu będziemy musieli poradzić sobie z trudnymi meczami tak czy siak - wyjazdy do Sevilli i Valencii, Gran Derbi na Bernabeu. Drugą sprawą jest aklimatyzacja nowych zawodników. Nawet tak utalentowany piłkarz jak Luis Suarez potrzebował kilku miesięcy aby wdrożyć się do systemu gry Barcy (przypomnę, że niektórzy tutaj już wypisywali, że to drewno i błędny transfer), Rakitić do dzisiaj jeszcze nie do końca ogarnia, a Wy oczekujecie że taki Gundogan czy inny piłkarz z miejsca zacznie grać jak z nut?

Transfery w styczniu to nie jest rozwiązanie problemów kadrowych. Jestem ciekaw, jak to wszystko rozwiąże Luis Enrique, bo sprawa jest dość złożona. Niemniej jednak wydaje się nieuchronne sięgnięcie po zawodników rezerw.

4

To też się zgadza co piszesz, ale Ronaldo dostatecznie długo uprawia kuriozalną sztukę teatralną na boisku, aby sędziowie nie wiedzieli że ma skłonności do nadmiernego padania w polu karnym. Z drugiej strony też nie jest taki bezkarny ten nasz nurek, wystarczy sobie przypomnieć mecz Rayo-Real z zeszłego sezonu, kiedy Ronaldo został wycięty równo z trawą a mimo to jego ulubiony stały fragment gry nie został odgwizdany. Tak że niech sobie zarabia karne z Szachtarem czy Espanyolem, które nie mają zbyt dużego wpływu na wynik, ale mam dziwne przeczucie że tego najważniejszego nie dostanie :)

39

Być może zaraz zostanę zlinczowany, ale muszę to powiedzieć - winy ter Stegena w straconym golu nie było zbyt wiele. Każdy bramkarz Barcy gra ustawiony dość wysoko, zresztą też nie było tak że Marc wyszedł nie wiadomo jak daleko, to nie było żadne "nojerowanie" jak tu niektórzy piszą. Strzelec miał duże szczęście, piłka wpadła od słupka, Rakitić nie zdążył zablokować strzału i tyle. Przypomnę, że podobna sytuacja miała miejsce w meczu z Malagą, kiedy Bravo został prawie przelobowany po stracie jednego z zawodników Barcy w środku pola.

A tak poza tym to zabawna jest prędkość, z jaką ter Stegen stracił notowania na tej stronie. Jeszcze niedawno większość krzyczała, że to on powinien być pierwszym bramkarzem, że jest młodszy i bardziej utalentowany, a teraz po jednej wpadce z Bilbao przypisuje mu się kolejny błąd (niesprawiedliwie). Co śmielsi nawet pytają, kiedy Bravo wróci. Pewnie za jakiś czas role znów się odwrócą, no ale cóż - życie toczy się dalej :)

1

Ronaldo - 3 Złote Piłki, bożyszcze wielu kibiców na całym świecie, bardzo medialny, w dodatku gra w klubie który dziwnie często dostaje pomoc pozasportową.

Suarez - kilkakrotnie banowany za ugryzienia i inne występki, nie był nawet uwzględniony do nagrody najlepszego gracza Europy w ubiegłym roku, ostatnio wyszedł na prostą ale dalej jest na cenzurowanym.

Porównaj sobie opisy tych dwóch zawodników i zastanów się, kto będzie miał większe "chody" u sędziów.

1

Moją odpowiedź również kieruję do kolegi nelson25. Jeśli nie dostrzegacie różnicy między Suarezem a Ronaldo oraz traktowaniu symulek jednego i drugiego, to mało wiecie o mechanizmach w dzisiejszej piłce nożnej ;) choć wierzę, że jesteście inteligentnymi ludźmi i wiecie o czym mówię.

21

No cóż, jeśli mam być w miarę obiektywny to właśnie dlatego ten karny nie został odgwizdany, bo Luis ma łatkę symulanta. Gdyby w wielu innych meczach Urugwajczyk nie próbował naciągać arbitrów (nieudolnie zresztą), to może dzisiaj sędzia zauważyłby faul na nim. Karma wraca...

25

Byłem na meczu z którego pochodzi to zdjęcie. Dość niska temperatura, lekka mgła, ryczący stadion (co jak co, ale kibiców Włosi mają porządnych)... Milan wsiadł na nas od razu, zdobył bramkę, mógł nawet prowadzić wyżej, było naprawdę źle - ale na szczęście pojawił się Leo Messi (mimo, że był trochę przygaszony) i wyrównał. Mecz w przewadze pozycyjnej Barcy, ale nic z tego nie wynikało, co było charakterystyczną cechą naszej drużyny za kadencji Taty Martino.

Teraz jest zgoła inaczej. Leo jest w formie, wspierany przez najlepszych napastników świata, w dodatku gramy piłkę żywszą, szybszą i bardziej bezpośrednią. Nie twierdzę że jestem pewien zwycięstwa, ale mam dobre odczucia przed dzisiejszym meczem :)

19

Możesz mi wskazać choć z dwa komentarze, w których jest takie nastawienie? Bo przejrzałem pobieżnie wypowiedzi użytkowników w tym artykule i nie dostrzegam takich słów, prędzej ludzie są nastawieni na zwycięstwo. Wymyśliłeś to sobie żeby móc napisać taki komentarz, czy co?

19

Szanuję opinię takiego piłkarza jak Kluivert, ale się z nią nie do końca zgadzam. Uważam, że Leo chce być po prostu najlepszy, chce ciągle wygrywać, nawet w karty z kolegami, i ten wielki głód zwycięstwa w połączeniu z nieprawdopodobnymi umiejętnościami zaprowadził go na sam szczyt. Mówiąc prościej - Leo nie potrzebuje osoby Cristiano Ronaldo aby być najlepszym, co prawda napędzają go najlepsze drużyny które stają mu na drodze, ale nie wskazywałbym na konkretnych piłkarzy. Przykładowo, jeśli jego przeciwnikami byłaby jedenastka wszechczasów, to zagrałby jeszcze lepiej niż widzieliśmy to do tej pory ;)

1

Abstrahując od ocen pomeczowych, warto powiedzieć że Barca po raz kolejny pokazała charakter, błyskawicznie odrabiajac straty a następnie wygrywając mecz. Atletico po golu Neymara straciło impet w grze, tutaj widać jak ważne jest nastawienie zawodników :)

3

Ja hejterem nie jestem, po prostu jestem przeciwny temu transferowi.

1. Po pierwsze to 30 lat nie jest jakimś starczym wiekiem, Iniesta pogra na tym poziomie spokojnie przez 2-3 sezony, a być może dłużej. Po drugie, na jego pozycję został już zakupiony Arda Turan. Po trzecie - "Pogba już jest na wysokim poziomie" - po czym to stwierdzasz? Bo w ogórkowej włoskiej lidze błyszczy sztuczkami technicznymi i bramkami? Skoro jest tak świetny, to dlaczego nie potrafi być decydujący w meczach Juventusu który ma 1 punkt po 3 kolejkach? Nie jesteś w stanie zagwarantować, czy Pogba będzie reprezentował poziom odpowiedni do najlepszej drużyny świata.

2. Nie, nie trzeba się przyzwyczajać do takich kwot. To, że angielskim klubom zupełnie puściły wodze fantazji i bawią się w Football Managera z nieskończonym budżetem, to nie znaczy że mamy przepłacać za kota w worku. Jakoś można było kupić Rakiticia za 18mln euro czy Ardę (czyli jednego z najlepszych pomocników w La Liga) za 34 mln.

3. To co w punkcie 1 - nie jesteś w stanie zagwarantować, że Pogba będzie grał odpowiednio. To, że ma rozdmuchane medialnie nazwisko, nie oznacza że da radę. Powiem więcej - jego cechy jako zawodnika nie wskazują, żeby był odpowiednim piłkarzem do barcelońskiego systemu gry. Jednego "fizycznego" Rakiticia już mamy i póki co cudów nie prezentuje.

4. Spoko. Mam tylko nadzieję, że nie będziesz potem w gronie osób które będą narzekały że stajemy się drugim Realem ;)

14

Ogólnie to Messiemu przydałoby się trochę rotacji w tym sezonie. W tym roku grał każdy mecz od pierwszej minuty (prócz styczniowego spotkania na Anoeta) i jego organizm może wkrótce zawołać o przerwę. Z ligowymi słabeuszami Leo mógłby zaczynać na ławce, szkoda marnować jego energii bo jego umiejętności piłkarskie bywają kluczowe w ważnych meczach. Poza tym i tak w te 30 minut potrafi zdobyć gola, wykonać mnóstwo udanych dryblingów i mieć wpływ na wynik :)

92

"Wiem, że to nie jest eleganckie, ale trzeba zerwać z kurtuazją i zawsze dobrze jest mówić to co myślisz."

Myślę, że to jest dobre podsumowanie tej całej sprawy. Już to pisałem wcześniej, ale powtórzę jeszcze raz - fani Realu mieli łatwy cel w osobie Pique, aby móc skanalizować całą frustrację i złość po kolejnym nieudanym sezonie. To, że przenoszą to na reprezentację (która nie jest reprezentacją Realu Madryt, a całej Hiszpanii), to świadczy tylko o nich.

I takie małe pytanie do kibiców Realu... Czy to nie wy przypadkiem broniliście wszystkie chamskie wypowiedzi Ronaldo argumentem, że "potrafi być szczery i mówić wprost to, co myśli"? No to macie teraz swoją szczerość, w czym problem :)

8

To wszystko się zgadza - dobrze, że piszesz że ewentualna porażka nie byłaby wielkim rozczarowaniem, warto powoli przygotowywać młodzież na tej stronie że Barca nie zawsze będzie wygrywała wszędzie i z każdym. Z drugiej jednak strony ja wierzę, że Barca sobie poradzi i z piekielnego kotła na Calderon wywieziemy co najmniej remis. Nasi piłkarze zdają sobie sprawę, że Atletico jest w znakomitej formie, co dodatkowo ich zmotywuje - nie pamiętam, żebyśmy źle zagrali w meczu z przeciwnikiem który budził strach u kibiców. Wraca Neymar, wraca niszczycielski tercet, będzie się działo ;)

Jeszcze co do jesiennych strat, ja jestem póki co bardzo zadowolony - ugraliśmy 3 punkty na San Mames i pokonaliśmy bardzo solidną Malagę. Jeśli nie przegramy z Atletico, to ja będę kontent, bo Real za parę tygodni też będzie musiał przejść przez te mecze a my w tym czasie będziemy już nabijali punkty na ligowych słabeuszach ;)

48

I tutaj właśnie pojawia się plus posiadania dwóch bramkarzy wysokiej klasy - nie drżymy o Bravo tak jak kiedyś o Valdesa (gdzie w perspektywie zastąpienia go był Pinto), bo wiemy że w razie kontuzji z powodzeniem zastąpi go ter Stegen.

13

A mnie z kolei śmieszy porównywanie sportu wyczynowego do pracy fizycznej. To jest zupełnie inna para kaloszy, Ty jak idziesz na budowę to musisz po prostu pracować, nie masz naprzeciwko siebie lustrzanego przeciwnika-budowlańca, który jeśli będzie pracował lepiej od Ciebie to Ty wylecisz, dlatego nie musisz być codziennie w najwyższej możliwej dyspozycji psychofizycznej.

Nie porównuj rzeczy, które są nieporównywalne. Tu wcale nie chodzi o wysiłek wkładany w pracę, a o konkurencyjność sportu.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?