1

Z tą kanadyjką to jednak wątpię, bo dużą część goli będzie strzelał po podaniach Messiego, tym samym nabijając mu asysty. Ale Pichichi jak najbardziej jest w jego zasięgu ;)

32

Odchodząc na chwilę od jakże związanego z Barceloną tematu pożegnania Ikera Casillasa, muszę powiedzieć że jestem bardzo ciekaw, jak w nadchodzącym sezonie wypadnie Luis Suarez. Teraz już nie będzie wchodził do gry od połowy sezonu, przepracuje solidnie okres przygotowawczy i już od sierpnia będzie mógł cieszyć nasze oczy swoją grą. W ubiegłym sezonie strzelił 16 goli i zanotował 14 asyst (w samej La Liga!), grając od listopada, a należy jeszcze wspomnieć o tym że początki były trudne ponieważ potrzebował kilkunastu tygodni, aby złapać "chemię" z zespołem. Czuję, że teraz Messi i Ronaldo będą mieli trzeciego konkurenta w walce o Złotego Buta :)

10

Może i Maradona miałby trochę racji, ale tekstem "... po czym przyjeżdża tutaj i nie dotyka piłki" sprawił, że uznałem jego wypowiedź za brednie. Poleciłbym mu zapoznać się z obszernymi skrótami występów Leo na Copa America, albo chociaż tym filmikiem który niedawno był tu wrzucany.

3

A butę i pyszałkowatość zabierze ze sobą kiedyś pewien Portugalczyk, zresztą część tego bagażu przypadła już na jego rodaka 2 lata temu. Jak to mówili, panta rhei ;)

7

Sam się doigrałeś, bo jakby poszperać w Twoich komentarzach to można znaleźć całkiem ciekawe rzeczy... jak np. to :


http://scr.hu/1qoy/8qclh

Ze zwróceniem uwagi na ostatnie zdanie. I Ty nie wyrzucałeś Xaviego, wcale a wcale :) mam dać więcej przykładów?

4

Jeśli zaczęlibyśmy zdobywać tyle trofeów co Real w ostatnich latach, to bądź spokojny że Leo byłby pierwszym do odstrzału. I bynajmniej nie mówię tutaj o zarządzie ;)

10

Nie będę teraz przeglądał historii komentarzy każdego użytkownika, ale jestem przekonany że znalazłbym niejedną taką osobę z podwójną moralnością. Przykład z mojej pamięci - swego czasu był tu ktoś o nicku "LOL LOL", który pod każdym artykułem musiał umieścić swój komentarz, często rzucał żarcikami na poziomie mentalnej gimbazy, prowadził nagonkę na zawodników, a jak szło dobrze to pisał oklepane banały w stylu "Barca na dobre i na złe". Kiedyś go nawet zgasiłem żeby się nie popisywał bo sam nie potrafi być z drużyną, jak masz parę godzin wolnego czasu to możesz przekopać moje komentarze ;)

Pisząc w taki sposób mam na myśl mentalność tutejszej społeczności, którą idealnie obrazuje biblijny cytat : "drzazgę w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz". Zresztą kolega Kwestionariusz powyżej też wtrącił słuszne uwagi.

@destro : a niby dlaczego miałbym mówić o Tobie? Uderz w stół, a nożyce się odezwą...

30

Ale zabawne jest to święte oburzenie, że Iker nie został odpowiednio pożegnany i uszanowany. Już zapomnieliście, jak rok temu po nieudanym sezonie nazywaliście Xaviego dziadkiem, spowalniaczem gry i życzyliście mu jak najszybszego odejścia? Potem ci sami użytkownicy pisali, jaka to wielka legenda od nas odchodzi, dziwnym trafem akurat wtedy jak zdobyliśmy tryplet. Tutaj jest taka sama dzieciarnia jak na rm.pl, tylko teraz tego aż tak nie widać bo Barca przeżywa aktualnie dobry okres. Cały czas będę powtarzał słowa Luisa Enrique - "gdy zawiedziemy, napięcie powróci".

1

Ok, bardziej mi chodzi o to że ludzie w komentarzach do tego artykułu bardziej skupiają się na tym, niż na wartości piłkarskiej zawodnika.

2

Dla mnie kompletnie nie ma znaczenia, czy te wypowiedzi o Leo są pod publiczkę czy nie - jeśli Arda będzie dawał z siebie wszystko na boisku dla Barcy tak jak zapowiada, to to będzie najważniejsze.

5

Jeśli będziemy opierali swój styl gry tylko na graczach ze szkolki, to co roku będziemy mieli coś na kształt sezonu 2013/2014 - bezjajeczne bicie głową w mur, brak planu B i zdobywanie punktów ligowych w straszliwych męczarniach. Futbol ewoluował i styl który kiedyś był nie do podrobienia ani powstrzymania, jest już przeżytkiem. Świat nauczył się jak grać przeciw Barcelonie, dlatego La Masia jest obecnie dobrą bazą, ale potrzeba większych umiejętności aby pasować do układanki Luisa Enrique.

2

Fakt, dzięki za sprostowanie! Ale Sandro wszedł i po chwili zamknął nam mecz, bo to 2:1 było takie niepewne ;)

3

Trio MSN jest aktualnie nie do wygryzienia, dlatego włączanie do pierwszego składu wychowanków jako zmienników wielkiego tridente wydaje się być dobrym rozwiązaniem. Mam tylko nadzieję, że tym razem Sandro nie będzie spychany na boczny tor kosztem Munira, tak jak to było w ubiegłym sezonie. Munir nie pokazał kompletnie nic poza inauguracyjnym meczem z Elche, natomiast Sandro dostawał o wiele mniej czasu na boisku, często wchodził na końcowe minuty, za to wykorzystał je znacznie bardziej efektywnie - dał nam 3 punkty z Villarrealem, a także strzelił gola w Lidze Mistrzów z Ajaxem (który notabene również dał nam zwycięstwo, bo mecz zakończył się wynikiem 2:1). Sandro ma instynkt snajperski oraz wiele innych cech typowej "dziewiątki" i widziałbym go w roli zmiennika Luisa Suareza :)

7

Nie do końca pasował mi transfer Ardy ze względów sportowych oraz pozasportowych (jakoś nie mam ochoty na drugiego Albę za którego trzeba będzie się wstydzić bo mu nerwy puściły), ale jeśli już oficjalnie został naszym piłkarzem to należy go wspierać i liczyć na to, że szybko się zaaklimatyzuje. Oby te jego zachwalane umiejętności techniczne oraz waleczność zostały przekute na wymierne korzyści dla Barcy, mam nadzieję że będzie dawał z siebie wszystko na boisku.

Przy okazji, jestem w pełni zadowolony z pracy komisji sportowej nad transferami i uważam, że mamy kompletny skład. Nic, tylko czekać do sierpnia :)

10

2/2

Kolejna sprawa to niesamowita presja, jaka spoczywa na Leo w reprezentacji. U nas jest Neymar czy Suarez którzy potrafią wziąć na siebie ciężar gry gdy Messiemu nie idzie (ćwierćfinał z PSG czy ligowy wyjazd z Almerią to pierwsze przykłady z brzegu), dlatego gdy Barca przegrywa to nasze głowy nie kierują się tylko w stronę Argentyńczyka - stąd Leo nie jest tak zestresowany i zdenerwowany na zasadzie "jak czegoś nie zrobię, to znów wszystko będzie na mnie". To dlatego w tym sezonie było tak niewiele spotkań obok których "przeszedł", a tak wiele które rozstrzygnął "sam", czarując nas wszystkich przepiękną grą. Zwróć uwagę na poprzedni sezon, kiedy był obrzucany błotem za słabą grę po kontuzjach i wtedy faktycznie był przygaszony i nieobecny. Leo bardzo źle znosi krytykę i to jest drugi powód dla którego bywa apatyczny na boisku.

Popatrz na sezony i wydarzenia o których pisałeś - czy sezon 2013/14 w barwach Barcelony, Mundial i tegoroczne Copa America nie pasują Ci do tego, o czym napisałem? Mi się wydaje, że gdyby taka presja nie spoczywała na Messim, to wyglądałby w tej reprezentacji znacznie lepiej. Inny przykład ze świata piłki na najwyższym poziomie to choćby Real Madryt - tam balonik jest napompowany do granic możliwości i choć piłkarzy mają znakomitych, to trofeów nadal jak na lekarstwo.

11

1/2

Choć do Twojej teorii o złym wpływie trenera "bez jaj" na Messiego faktycznie pasują ubiegłe sezony, to ja bym upatrywał przyczyny jego słabszej dyspozycji w finale Copa America w innych sprawach.

Było widać na tym turnieju, że Leo jest bardzo zmęczony. Zdarzały się mecze, że grał nawet nie na pół gwizdka, co na ćwierć (Jamajka) i bynajmniej nie było to spowodowane lekceważeniem przeciwnika, a bardziej oszczędzaniem sił na kolejne mecze. W fazie pucharowej trzeba było dawać z siebie wszystko w każdym spotkaniu bo nie wiadomo było czy przejdzie się dalej, i tak mieliśmy ćwierćfinał w którym Argentyna zmiażdżyła pozycyjnie Kolumbię (tylko wielkie szczęście oraz fenomenalna dyspozycja Ospiny sprawiła, że James i spółka nie pojechali do domu z ciężkim bagażem bramek) oraz półfinał który wg mnie był recitalem Messiego, gdzie słusznie dostał nagrodę MVP (jak widać, jednak pod wodzą tego niby rozmemłanego trenera potrafił rozegrać świetne spotkanie). Na finał zwyczajnie nie wystarczyło mu pary, Leo miał w nogach ponad 60 spotkań i choć wiele razy mówimy że La Pulga jest nie z tej ziemi, to organizm ma przecież ludzki i nie wytrzymał trudów spotkania (trzeba też przyznać, że Chilijczycy bardzo umiejętnie wyłączali go z gry).

3

No ale pytanie, czy zawodnicy chcą kroczyć za osobą która na nich pokrzykuje, czy za osobą która jest obdarzona niesamowitymi umiejętnościami piłkarskimi i to ich motywuje oraz sprawia, że dają z siebie wszystko. To jest decyzja piłkarzy, przecież to oni sobie wybierają tego kapitana :)

A co do głównej myśli jaką chciałeś przekazać, to pomimo koncentracji autora tekstu na kwestii opaski kapitańskiej trudno nie odnieść wrażenia, że cały artykuł jest jedną wielką pretensją w stronę Messiego za porażkę odniesioną w finale. Gdybym nie znał wyniku ani przebiegu meczu, to pomyślałbym że Argentyna wtopiła to spotkanie w regulaminowym czasie na poziomie 3:0. Tymczasem mecz był bardzo wyrównany, spotkało się dwóch godnych siebie rywali i potrzeba było rzutów karnych (które są swego rodzaju loterią), aby wyłonić zwycięzcę. Nie sądzę, żeby to była kwestia braku odpowiednich zachowań Leo, zabrakło szczęścia i tyle, ciekawe czy ten argentyński dziennikarz napisałby to samo gdyby to Albicelestes okazali się lepsi w rzutach karnych. To jest takie typowe wylewanie żali na głowę osoby, która jest najbardziej pod ręką. Pisać trzeba dopiero wtedy jak emocje opadną, co np. ja czynię - po sobotnim wieczorze byłem gotów udusić Higuaina gołymi rękoma (choć wiadomo, że nie można go obarczać całą winą za przegrany puchar), ale odzywam się dopiero teraz.

5

Odpowiem słowami Javiera Mascherano, którego cytowałem na tej stronie już kilka razy, gdy wypływał temat opaski kapitańskiej dla Messiego :

"Leo to wielki ambasador argentyńskiego futbolu; mam pewność, że jest dobrym wyborem do przejęcia opaski kapitańskiej. (...) Jest typem faceta, z którym można pogadać o wszystkim. Nigdy nie wynosił się ponad innych. Inspiruje pewnością siebie, bo jeśli jest Twoim kolegą z drużyny, oznacza to że z marszu masz przewagę nad rywalami. Potrafi robić niezwykłe rzeczy, jest w stanie rozstrzygnąć losy meczu, ale należy mu w tym pomagać. Trzeba budować drużynę wokół niego (...). To wytrawny wojownik, nie tylko na murawie."

118

Zastanawiałem się, czy znajdzie się taki idiota który obarczy Messiego winą za porażkę w finale Copa America, no i jednak się znalazł. Oczywiście gdzieżby indziej niż w Argentynie, czyli w kraju w którym Leo jest paradoksalnie najbardziej niedoceniany.

To pochylona głowa Messiego sprawiła, że Aguero strzelił prosto w bramkarza z 3 metrów. To pochylona głowa Messiego sprawiła, że Lavezzi z Higuainem nie skończyli kontry z jednym zawodnikiem więcej. To pochylona głowa Messiego sprawiła, że Higuain strzelił karnego w trybuny, a Banega przed swoim strzałem patrzył w ziemię. Wreszcie to pochylona głowa Messiego zaowocowała trzymaniem na ławce rezerwowych napastnika który grał w tegorocznym finale Ligi Mistrzów i dał reprezentacji awans z Kolumbią. No tak...

Śmieszne, ale najłatwiej zwalić wszystko na najlepszego zawodnika - bo tym razem nie zachwycił, nie objechał w pojedynkę obrony przeciwnika zdobywając gola, nie wyłożył nikomu patelni na pustą bramkę. Za to najtrudniej zrozumieć, że to człowiek który ma w nogach ponad 60 meczów w tym sezonie i może nie dać rady biegać w kolejnym jak pies z wywieszonym jęzorem.

W tym wszystkim mam tylko nadzieję, że Leo się nie załamie i będzie szedł dalej nie zważając na hejterów. Dobrze napisał Gerard Pique - i tak jesteś D10S :)

74

Messi rok temu przyjął nagrodę dla MVP Mundialu - źle, bo nie zasłużył.
Messi teraz nie przyjął nagrody dla MVP Copa America - źle, bo to brak szacunku.

No cóż, to jest jeden z wielu przykładów na to, że jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził. A ja szanuję każdą decyzję jaką Leo podjął i tyle, nie ma co go osądzać jak się nie jest na jego miejscu, zza ekranu komputera wszystko wygląda prosto i łatwo ;)

1

No cóż, logiki tzw. hala dzieci nie zrozumiesz ;) to było takie na siłę, żeby za wszelką cenę stworzyć sobie możliwość dorównania Barcelonie.

1

Wg nich "misja 6 pucharów" to zdobycie kolejno Superpucharu Europy, Superpucharu Hiszpanii, Klubowego Mistrzostwa Świata i dopiero pod koniec sezonu trypletu. Nawet w tak naciągany sposób zatrzymali się już na drugim z tych trofeów ;)

4

Banega za Biglię? Przecież to skazałoby Javiera Mascherano na cierpienie przez cały mecz z dwoma-trzema pomocnikami na karku. Formacja ofensywna ma dostatecznie dużo potencjału żeby jeszcze dodawać kolejnego zawodnika o profilu stricte atakującym, co za dużo to niezdrowo. Zresztą kolega powyżej słusznie wspomniał o zachowaniu równowagi.

2

Real też miał zdobyć gładko 6 pucharów, a stanęli ze swoją misją już na Superpucharze Hiszpanii. Nie bądź niczego pewien - jest takie powiedzenie, że pycha kroczy przed porażką.

3

Eee ale o czym Ty teraz mówisz? Laporta powiedział, że Rosell chciał sprzedać Messiego, a Ty wyjeżdżasz mi z ankietą w gazecie. Co innego głosowanie anonimowych ludzi, a co innego chęć sprzedaży przez samego prezydenta.

3

Tak jak napisałem, tu już nie chodzi o to czy to prawda czy nie, ale takimi wypowiedziami Laporta wprowadza kwas w Barcelonie. Messi na pewno już usłyszał te plotki i jak ma się teraz czuć? Na pewno mu to nie pomoże w nadchodzącym sezonie, więc Laporta sam sobie przeczy, bo przecież jeszcze niedawno wykrzykiwał hasła że najważniejsza jest Barca i w ogóle. Mógł się powstrzymać od takich nieczystych chwytów.

Co do ankiety to wiadomo że pamiętam, tak samo jak pamiętam to że zaskakująco wielu ludzi odpowiedziało twierdząco. Ale na tej stronie było tak samo, wystarczy poczytać komentarze z początku sezonu 2014/15 o rzekomym wypaleniu się Messiego i konieczności jego sprzedaży póki "jeszcze jest coś wart" - a mówiłem, że Leo jeszcze nie pokazał nam swojej najlepszej wersji przez te wszystkie lata i nie osiągnął "prime" formy piłkarskiej, że cały czas wspina się na coraz wyższy poziom... No, ale tutaj połowa opiniujących to chorągiewki na wietrze bez żadnego przywiązania do Barcy, więc można było się tego spodziewać ;)

8

Bardzo mi się nie podobają takie "rewelacje" jakimi raczy nas Laporta. Abstrahując od tego czy chęć sprzedaży Messiego dla uzyskania pieniędzy na przebudowę stadionu jest prawdą czy nie, to takie sianie fermentu w klubie jest zwyczajnie chamstwem i ciosem poniżej pasa. No, ale przecież "Barca jest najważniejsza". Oj, Joan traci u mnie z każdym kolejnym wystąpieniem w mediach...

5

Porównywanie występów Rakiticia w Sevilli i Barcelonie troszkę nie ma sensu, to są 2 różne drużyny i Chorwat pełnił w nich różne role. Doskonale wiemy że można policzyć na palcach jednej ręki drużyny w La Liga, które nie zamykają się na własnej połowie w meczu z Barcą, stąd np. mniejsza liczba odbiorów, bo w Sevilli Ivan stawiał czoła większej liczbie ataków przeciwnika. Kolejna sprawa to fakt że w swojej poprzedniej drużynie Rakitić grał pierwsze skrzypce i był zawodnikiem przez którego przechodziło mnóstwo akcji (coś jak u nas Messi), więc wiadomo że bramek i asyst także zanotował więcej. I ostatnią kwestią - o której już wspomniałeś - jest to, że to pierwszy sezon Ivana w naszej ekipie, gdzie linia pomocy jest najtrudniejszą formacją. Ja każdemu nowemu zawodnikowi w barcelońskim systemie gry daję rok kredytu zaufania, a pomocnikom zwłaszcza. Rakitić ma wszystko żeby stać się ważną częścią układanki Luisa Enrique i głęboko wierzę, że od kolejnego sezonu będzie nas cieszył swoją grą oraz statystykami. Coś jak Neymar rok temu a teraz ;)

4

Nie ukrywam, że jeśli ta informacja okaże się prawdą, to będę się cieszył. Nie jestem zwolennikiem transferu Pogby z kilku względów, ale najważniejszym jest to że nasza pomoc wymaga stabilizacji, a nie kolejnego zaburzenia nowym zawodnikiem. Ta formacja wykrystalizowała się na dobre dopiero pod koniec sezonu (Busquets-Iniesta-Rakitić) i teraz trzeba systematycznej gry, żeby wszystko ładnie trybiło.

Inną sprawą jest jeszcze fakt, że zapłacilibyśmy grube pieniądze za zawodnika który mógłby zagrać dopiero za rok, co jest dość zabawne. Lepiej poczekać i zrobić transfer na spokojnie i z głową w przyszłym okienku :)

8

Akurat takie statystyki nikogo nie przekonają do zmiany zdania. Nie trzeba argumentować liczbami tej nagrody dla Leo - jeśli ktoś oglądał wczorajszy mecz i ma minimalne pojęcie o futbolu to wie dlaczego to Messi ją dostał, a jeśli kibice pewnej hiszpańskiej drużyny nie potrafią tego znieść i się tylko poniżają to trudno, całego świata nie zbawisz ;)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?