cosinus90
Dołączył/a: czerwiec 2013
56 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Poprawka : Messi rozegrał akcję z Pedro, a nie z Neymarem, jak to jest napisane w streszczeniu meczu ;) jak widać, nasz Pedrito też coś potrafi.
61
Śmiejecie się z tego Pedro, a jak strzeli gola to ja będę śmiał się z Was. Trzeba wspierać zawodników będących pod formą, a nie rzucać kąśliwe żarciki pod jego adresem, które już się robią nudne tak na marginesie mówiąc.
7
Wiesz co, wbrew pozorom to nie jest stricte wina kibiców Barcy. Na mecze "z ogórkami" przychodzi dużo turystów, głównie z Azji, którzy chcą sobie porobić zdjęcia i pochwalić się że byli na Camp Nou, a sam mecz bardziej traktują jak coś fajnego do obejrzenia niż okazję do dopingowania Barcy.
Na spotkania wagi ciężkiej, jak Liga Mistrzów czy Real/Atletico/Valencia/Sevilla w lidze, biletów brakuje już na kilka dni/tygodni przed meczem, wtedy 90% ludzi na trybunach to wierni kibice którzy non stop wspierają głośno drużynę. Zwróć uwagę jaki doping był na Bayernie, praktycznie nie ustawał.
Jak to zmienić? Moim zdaniem dobrze by było, gdyby zarząd Barcy pomyślał o rozszerzeniu sektora dla tzw. "kotła", bo aktualnie to jest zaledwie kilkadziesiąt osób i siłą rzeczy nie są w stanie krzyczeć odpowiednio głośno. Gdyby takich sektorów było kilka albo kilkanaście w różnych miejscach stadionu, to mielibyśmy przepiękny doping ;)
4
Nie no, wiadomo że coś się wydarzyło na pewno, przecież nie jest tak, że przez cały sezon wszyscy się tam ściskają i kochają. Ale takie rzeczy się zdarzają że ktoś na kogoś warknie na treningu (zwłaszcza jak nastroje są gorsze bo drużynie nie idzie - piłkarze to tacy sami ludzie jak my) i nie ma sensu robić z tego burzy jakby nie wiadomo co się stało ;) a dziennikarze najwyraźniej próbują z tego zrobić jakąś pikantną historię jak to Messi walnął focha a potem okazał łaskę wysyłając kolegom z drużyny wiadomość na telefonie i w sumie to dzięki temu walczymy o 3 trofea :D
6
Żaden konflikt, Mathieu powiedział tylko że doszło do sprzeczki. Każdy kto kiedykolwiek uprawiał jakiś drużynowy sport wie, że takie rzeczy są normalne na treningach, zarówno na poziomie półamatorskim jak i klasy światowej. Tyle że różnica polega na tym, że na poziomie światowym media strasznie rozdmuchują takie rzeczy, aby mieć oglądalność i poczytność, bo ludzie chłoną jak gąbka. Potem taka błahostka urasta do rangi nie wiadomo jakiej sprawy i wielka afera gotowa ;) ech, ci dziennikarze...
79
Moim zdaniem to stek bzdur i nic więcej, Leo powiedział że gazety chcą zrobić z niego dyktatora i obrzucają go błotem, a ja jako kibic wierzę jemu zamiast tabloidom - to samo polecam pozostałym.
16
A co miał powiedzieć? "Tak, boimy się Barcelony, w ogóle to najchętniej nie wychodziłbym na boisko"? W dalszej części wypowiedzi Oblak mówi o nas z dużym szacunkiem, ale jak widać po komentarzach, niektórzy czytają tylko tytuł.
5
Ale bez przesady że krzyczy jak jakiś kibol pod budką z piwem, jakaś etyka piłkarska obowiązuje, zwłaszcza powinniśmy tego wymagać od zawodników Barcy. Złośliwe docinki pod adresem rywala to bardziej domena Realu, ja nie lubię zniżać się do ich poziomu. No, ale Eto'o zawsze sprawiał problemy dyscyplinarne ;)
9
Dla mnie to było wysoce nieprofesjonalne zachowanie i osobiście nie chcę o tym pamiętać. Piłkarze powinni się izolować od tej całej wojenki, a poza tym wygrywać trzeba umieć z klasą, czyli uszanować rywala i nie dogryzać mu dlatego, że przegrał.
3
Dla Realu być może odbyłoby się to z korzyścią - zarobiliby furę pieniędzy którą mogliby wydać na perspektywicznych zawodników (czy akurat Aguero, to nie wiem), bo lepszego momentu na sprzedaż Ronaldo już nie będzie. Ale piszę jak to wygląda od strony Portugalczyka, on na pewno będzie chciał zostać do końca swojego kontraktu bo tylko w Realu może podejmować próby rywalizacji z Messim ;)
29
Co do możliwego transferu Ronaldo, ja jestem pewien że Portugalczyk będzie się trzymał Realu rękami i nogami. W żadnym innym klubie na świecie nie będzie miał lepszej okazji do pobijania rekordów indywidualnych (no, może tylko w Barcelonie, ale z przyczyn oczywistych nie biorę tego pod uwagę), żaden inny klub na świecie nie posiada tak błyskotliwej linii pomocy dzięki której CR7 ładuje tyle goli w sezonie i chociaż na tym polu może rywalizować z Messim. W Manchesterze United przestałby zdobywać Złote Buty, nie liczyłby się w walce o Złotą Piłkę - on na pewno na to nie pójdzie ;)
2
No cóż, takie podejście do zawodników będących pod formą to standard na tej stronie. Wystarczy sobie przypomnieć stosunek do Alvesa lub Messiego sprzed roku, Suareza jesienią czy Rakiticia zimą. Krytyka to jedno, ale wyzwiska i chamskie docinki to drugie. Plucie na naszych zawodników nie jest tutaj nowością, ale ja tych ludzi nie zaliczam do cules więc nie ma co się nimi przejmować ;)
21
Ja bym wypróbował ustawienia z Pedro na swoim nominalnym lewym skrzydle i Neymarem na dziewiątce. Myślę, że Brazylijczyk bez problemu poradziłby sobie na tej pozycji, no i byłby bliżej Messiego z którym jest znakomicie zgrany. Bo to, że nie ma sensu ryzykować zdrowia Suareza, jest chyba oczywiste.
34
"Messi obecnie strzela gole, ale zabija swój styl. On cały czas poszukuje swojego sposobu na grę. Myślę, że wkrótce go znajdzie"
Ale Messi nie musi szukać swojego stylu - właśnie to, że go nie posiada, sprawia że jest tak kosmicznym zawodnikiem. Potrafi zrobić wszystko :
- w kwestii strzelania bramek : posłać bombę w okienko bramki, strzelić "szczura" a'la Thierry Henry, uderzyć precyzyjnie głową czy prawą nogą, posłać loba nad bramkarzem;
- w kwestii podań : przeciąć defensywę rywala mocnym prostopadłym podaniem po ziemi, posłać długiego crossa "na nos", zagrać kilka podań z klepki w gąszczu zawodników, delikatnie przelobować obrońcę zza którego pleców wybiega kolega z drużyny;
W kwestii dryblingu to nawet nie będę wypisywał, bo nie ma drugiego takiego dryblera na świecie jak Messi i statystyki miażdżąco to pokazują. Może i Maradona strzelał swoje "stylowe" gole, ale nie potrafił robić tego w inny sposób, za to Messi ma mnóstwo sposobów i styli, aby zrealizować jeden cel. Niech "boski Diego" pokaże mi drugiego tak kompletnego piłkarza.
2
Jeśli naprawdę uda nam się wygrać tryplet, to całkiem możliwa jest powtórka z 2011 roku, kiedy na podium Złotej Piłki znalazło się trzech zawodników Barcelony. Tym razem mogliby to być Messi, Neymar i Suarez ;)
2
Trudno sobie wyobrazić lepszy występ ter Stegena, bo przy pierwszym golu chyba nie miał szans, a przy dwóch kolejnych to już na pewno. Wyciągnął za to kilka strzałów które były niesamowicie trudne do obrony, jak choćby główka Mullera w pierwszej połowie, kiedy piłka szybowała idealnie w okienko bramki. Można śmiało powiedzieć, że ter Stegen uratował nam wynik.
Neymar strzelił 2 bramki które dały nam spokój, to prawda - ale po pierwsze, przy obydwu golach więcej roboty zrobili koledzy z drużyny niż on sam, a po drugie to niewiele pokazał poza zdobyczami bramkowymi. Oczywiście nie twierdzę że zagrał słabo, ale Marc zanotował wręcz olśniewający występ.
No cóż, tak to jest w piłce nożnej (i nie tylko w tym sporcie), że zawodnicy defensywni są znacznie mniej doceniani niż ofensywni. Obrońca czy bramkarz może zagrać świetny mecz, ale popełni jeden poważny błąd skutkujący utratą bramki i wówczas tylko z tego będzie rozliczany. Z drugiej strony, napastnik może snuć się po boisku przez połowę spotkania, ale jeśli zdobędzie gola na wagę wyniku, to mało kto będzie pamiętał o jego wcześniejszej grze ;)
2
Genialny to jest Messi, Ronaldo jest znakomitym zawodnikiem ale na pewno nie można użyć przy nim takiego słowa.
Co do reszty Twojej wypowiedzi - zwracasz uwagę na kwestię, którą wielu fanów Realu pomija milczeniem. Jak w lutym nie było Modricia i Ramosa, to Real notował całą serię słabych spotkań zwieńczonych porażką 4:0 z Atletico. Warto dodać, że Ronaldo w tym okresie również zbyt wiele nie pokazał. Prawdziwa siła Realu tkwi w błyskotliwej linii pomocy, CR7 ma niemal perfekcyjne wykończenie ale bez świetnych podań kolegów jest zwykłym napastnikiem, o czym pisałem w poprzednim zdaniu. Poza tym nie pamiętam finału czy chociaż ważnego meczu Realu, w którym Ronaldo zadecydował o wyniku, za to w przypadku Messiego mogę takie wymieniać jednym tchem.
39
"Sceptycy deprecjonują rolę trenera głosząc, że zarówno Barça Pepa, jak i aktualny zespół to głównie zasługa geniuszu Leo Messiego, który będąc w formie prowadzi drużynę do największych triumfów. Warto jednak wziąć pod uwagę chociażby poprzedni sezon pod wodzą Gerardo Martino, by zauważyć, że nawet najlepsi piłkarze sami nie stworzą kolektywu bez lidera, jakim jest odpowiedni trener."
Otóż to. Wielcy piłkarze w składzie to nie wszystko, trzeba jeszcze umieć ich zmotywować oraz wykorzystać ich nieprzeciętny potencjał. To właśnie Luis Enrique jako pierwszy trener od czasów Guardioli przesunął Messiego na skrzydło, co zaowocowało większą ilością miejsca dla Argentyńczyka i w konsekwencji lepszymi występami z jego strony.
W dodatku posiadanie takiego tridente jak Messi-Neymar-Suarez jest wielką korzyścią, ale i też odpowiedzialnością. Niejeden trener miałby prawdziwy ból głowy myśląc nad tym, jak sprawić, żeby cała trójka wykorzystywała maksimum swoich umiejętności. Sam Johan Cruyff przed przyjściem Neymara do Barcelony sugerował sprzedaż Messiego, twierdząc że nie ma w tym klubie miejsca dla "dwóch kogutów". Tymczasem mamy trzy takie koguty i mimo to wszystko śmiga jak należy, za co również ogromny plus wędruje na konto Lucho.
7
Co do dwóch pierwszych akapitów Twojej wypowiedzi, zamierzam na ten temat napisać szerszy komentarz po zakończeniu sezonu - niestety, ale większość tutejszych użytkowników przez całą jesień i połowę zimy dawała pokaz tego wszystkiego, co tak piętnują u kibiców Realu wypowiadających się na ich stronie. Teraz oczywiście jest już fajnie i pięknie, bo Barcelona gra dobrą piłkę, ale ta garstka cules, (w tym ja) która broniła drużyny w najgorszym okresie, nie zapomina o takich "kibicach".
Jeśli natomiast chodzi o sam Real, to uważam podobnie. Dlatego trzeba trzymać kciuki za to, żeby w porywie złości spowodowanej brakiem trofeów wyrzucili Ancelottiego, a wtedy powróci stara bajka ze zmienianiem trenerów jak rękawiczki ;)
1
Oczywiście, pomoc słabo sobie radziła z destrukcją - być może nieprecyzyjnie się wyraziłem, chodziło mi o to że na dwudziestym metrze zawodnicy Bayernu klepali sobie między sobą i wchodzili w pole karne jak w masło, a nasi obrońcy nie dostosowywali się do tempa akcji i często nie potrafili jej przerwać.
Skąd wziąłeś tak rozbujane statystyki? Na whoscored.com Mascherano ma 9 odbiorów, Alves 4, Pique 2 i Alba 1.
Z Mathieu istotnie była to bardzo dobra zmiana, należało wzmocnić blok obronny i przesunąć Mascherano do pomocy, bo Javier w destrukcji jest znakomity. Jak było widać po dalszym przebiegu meczu, ta zmiana ustawienia trochę przystopowała Bayern.
13
Żółty to defensywa. Wczoraj od początku akcje Bayernu z zadziwiającą łatwością przechodziły pod naszą bramkę i gdyby nie świetna forma ter Stegena, to na przerwę schodzilibyśmy przegrywając. Gubienie krycia podczas stałych fragmentów, przegrywanie pojedynków 1 na 1 blisko pola karnego i ogólne rozprężenie - to był najgorszy mecz barcelońskiej defensywy jaki widziałem w tym roku.
Składam to na karb nie tyle braku umiejętności, co po prostu złego nastawienia. Widać było, że piłkarze głowami są już w finale i mogło to skończyć się tragicznie, bo po golu Benatii na 1-0 atmosfera znacznie zgęstniała. Ale wiem, że w finale to na pewno nie będzie miało miejsca i powinniśmy zobaczyć Barcę z pierwszego meczu z Bayernem :)
5
Myślę, że Argentyna ma całkiem spore szanse na zwycięstwo w tym turnieju. Rok temu na Mundialu Albicelestes udowodnili, że defensywę mają iście żelazną, a całej formacji dowodzi nieoceniony w destrukcji Javier Mascherano. Z przodu jak zwykle cała plejada gwiazd, w której najjaśniejszą jest nasz Leo Messi. Do tego trener poszedł po rozum do głowy i powołał do reprezentacji prawdziwego killera, jakim jest Carlos Tevez. Będzie się działo!
1
W futbolu wszystko jest możliwe, jeśli się tylko wierzy w sukces - a po tej i innych wypowiedziach ludzi związanych z Bayernem widzę, że oni w ogóle nie biorą pod uwagę, że mogą jeszcze awansować do finału. Bardzo dobrze, im łatwiej będzie w Monachium, tym bardziej nasza ekipa odpocznie przed starciem z Atletico ;)
2
Na początku pewnie nie. Nie da się od ręki zmienić takich dysproporcji medialnych i ekonomicznych jakie aktualnie panują w La Liga, potrzeba na to kilku sezonów. Ale pomimo tego, że Barcelona straciłaby finansowo na nowym systemie, to chciałbym żeby wszedł on w życie - powoli mam dosyć tego, że co roku o mistrza biją się tylko Barca z Realem, a jeśli jedna z tych drużyn odjedzie na kilka punktów to rzadko trafia się ktoś, kto jest w stanie urwać im punkty. Byłoby znacznie ciekawiej, a i mistrzostwo smakowałoby lepiej ;)
3
"Z taką pomocą Barça nie miała typowej dla siebie kontroli nad meczem i konieczne było wprowadzenie na boisko w drugiej połowie Sergio Busquetsa i Andrésa Iniesty, by odzyskać panowanie nad futbolówką."
W moim odczuciu wystarczyło samo wejście Busquetsa, Iniesta daje mniej więcej taką samą kontrolę nad piłką w środku pola jak Xavi.
A żółty to powinna być skuteczność. Kolejny raz mamy mecz, w którym Messi przez pierwsze 20-30 minut powinien uzbierać 2-3 asysty, i kolejny raz koledzy partolą wszystkie jego genialne piłki. Zawodnicy uznawani za najlepszych na świecie takie sytuacje powinni wykorzystywać z zamkniętymi oczami, wówczas mecz byłby rozstrzygnięty dużo wcześniej.
21
Ależ ten los jest przewrotny. Ronaldo w tym sezonie strzelał mnóstwo rzutów karnych, prawdopodobnie zapewnią mu one Złotego Buta - ale co z tego, skoro tego najważniejszego nie trafił ;)
1
Miło się czyta takie oceny, może trochę Suarez został zbyt surowo potraktowany ale jestem w stanie to zrozumieć bo gdyby nie Leo Messi to właśnie Urugwajczyk byłby głównym winowajcą "zera" z przodu marnując wyśmienitą setkę w pierwszej połowie. Ogólnie cieszy fakt, że cała drużyna zagrała bardzo dobry mecz jako kolektyw, praktycznie nie mieliśmy słabych punktów. To pozwala patrzyć optymistycznie w przyszłość, a konkretniej na wtorkowy rewanż :)
P.S. W opisie Daniego Alvesa powinno być "usposobiony" ;)
34
http://media2.fcbarcelona.com/media/asset_publics/resources/000/160/545/size_1000x562/pic_2015-05-08_ENTRENO_09-Optimized.v1431080615.JPG
Luis Enrique ma rzeczywiście bardzo chłodne relacje z piłkarzami ;)
2
Wiesz co, mi się wydaje że to ta napompowana medialnie rywalizacja Messiego z Ronaldo tak podzieliła fanów Barcy i Realu. Zobacz ile można tutaj czy na Waszej stronie poczytać komentarzy w trakcie meczów ligowych obydwu tych klubów na temat goli strzelanych przez Leo czy CR7. Co tam, że Real wygrał, najważniejsze że Ronaldo gola nie strzelił ;)
Sądzę, że gdy obaj piłkarze zakończą kariery, to wielu fanboyów odejdzie od Barcy czy Realu i stosunki trochę się oczyszczą. Przypomnij sobie choćby GD 5-6 lat temu, nie było tej całej nienawiści i zazdrości, a Puyol z Raulem obejmowali się na koniec meczu. Wiadomo - nigdy się nie kochaliśmy, ale to była zdrowsza rywalizacja niż jest teraz.
Inną sprawą jest jeszcze to, że image Ronaldo - delikatnie mówiąc - nie pozwala na miłość do niego. Wieczne pretensje do sędziego, nieudolne symulanctwo, nadmierne cieszynki po zdobytych golach, egoizm boiskowy i złość po golach kolegów - to tylko kilka z długiej listy rzeczy, za które można go nie lubić, i nie piszę tego jako cule tylko jako zwykły kibic piłki nożnej. Widać, że ta rywalizacja z Messim co prawda wywindowała go na astronomiczny poziom nabijanych statystyk, ale jednocześnie zniszczyła mu psychikę, bo chyba sam przyznasz że ten piłkarz nie zachowuje się normalnie. Do Leo natomiast praktycznie nie ma o co się przyczepić, rzadko się wypowiada w mediach, zawsze z dużym szacunkiem do rywala, na boisku nie odgrywa teatru min i gestów, wygląda na skromnego i miłego gościa. Najbardziej zawistni hejterzy nie mają na niego nic prócz tego jednego kopnięcia piłką w trybuny przez wszystkie lata kariery. Dlatego Leo i jego grę łatwiej lubić będąc kibicem Realu, niż Ronaldo będąc kibicem Barcy ;)
4
Patrząc w przekroju całego sezonu, to Barcelona miała pod górkę. Ban transferowy, Neymargate, podatki Messiego (obydwie te afery chyba się jeszcze ciągną), przyspieszone wybory na prezydenta klubu, zwolnienie Zubiego itd. Jeśli ktoś miał więcej przeciwności losu do pokonania, to z pewnością była to Barca, a nie Real.
Piszesz, żeby "nie było gadania". Ale gadanie będzie zawsze. Bo mieliśmy lepszy terminarz od Realu, bo oni mieli kontuzje a my nie, bo Atletico się nam podłożyło... niektórzy nigdy nie przyznają, że Barca na coś zasłużyła. Nie warto się tym przejmować, psy szczekają a karawana jedzie dalej ;)