2

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ sam tego nie rozumiem.

4

Potrafię zrozumieć Twoje stanowisko (mam odmienne zdanie co do zasadności pobytu Iniesty na liście nominowanych, ale teraz mniejsza z tym), po prostu nie mogę nie zareagować jak jakiś przebieraniec mi tu porównuje rok Iniesty do roku Bale'a :)

6

Np. za zdobycie trypletu (drugiego, jako pierwsza drużyna w historii futbolu), ale racja - w sumie co to takiego, Bale może się pochwalić lepszymi osiągnięciami :)

21

O, dzisiaj specjalna uroczystość dla Ronaldo, pojawi się cała drużyna, władze klubu, media i rodzina zainteresowanego. Błysk fleszy, specjalny prezent od Florentino... jak pięknie się na to patrzy w kontekście niedzielnych derbów i tego, że w tym samym czasie Atletico ciężko haruje na treningach :)

131

Brak Sergio Busquetsa na tej liście to jakiś niesmaczny żart? Defensywny pomocnik jest chyba najbardziej niedocenianą pozycją w piłce nożnej...

2

Trudno opisać wszystkie szczegóły w jednym komentarzu, ale masz np. poradnik na tej stronie (zakładka Strefa Cules->Wyjazd do Barcelony). Wiadomo, że nie jest prosto zorganizować sobie wyjazd na własną rękę, ale ja tak zrobiłem i nie żałuję - to łatwiejsze niż się wydaje, a przynajmniej nie musisz płacić jakimś ludziom żeby robili to za Ciebie i narzucali Ci gdzie masz spać i co masz robić w ciągu dnia ;)

1

Nie wiem jak to obliczyłeś, ale 5 nie stanowi 3.75% liczby 150 ;) co do części merytorycznej, wystarczy że poleci parę banów i szybko będzie porządek.

1

Hm, czy nic nie wynika z dryblingów Neymara... Tutaj np. w ostatnim meczu ligowym stworzył sytuację dla kolegi w sposób godny samego Leo Messiego :)



Generalnie cały mecz zagrał wówczas w podobnym stylu i mam nadzieję, że nie był to jednorazowy przypadek. Fakty są takie, że Neymar podobnie jak Messi zaczyna większość akcji z głębi pola i najczęściej schodzi do środka, wiadomo że nie wychodzi mu to jeszcze tak jak Argentyńczykowi ale bądźmy dobrej myśli ;)

11

Z punktem nr 2 w ogóle się nie zgadzam - w każdym społeczeństwie zasady jakieś muszą być, a nie że każdy sobie pisze gdzie chce i co chce. Ja np. włączając główny artykuł chciałbym czasem podyskutować o meczu (co jest niemożliwe ze względu na tzw. gównoburzę, ale o tym zaraz) albo chociaż poczytać komentarze, co również jest bardzo trudne bo trzeba się najpierw przebić przez kilka stron pierdół o serialach, polityce i rozważaniu wszelkiej maści mniej lub bardziej nierealnych transferów. Cieszę się, że ten problem został rozwiązany przez La Ramblę.

Druga sprawa - fakt, każdego mają prawo czasem ponieść emocje, ale niech wówczas taki człowiek nie siada do komputera tylko niech się przejdzie na jakiś spacer, ochłonie czy coś w tym stylu :) inaczej pojawia się gównoburza o której wyżej wspomniałem i jakikolwiek sensowny komentarz znika pod kilkudziesięcioma innymi zawierającymi najczęściej bluzgi i nieprzemyślane "wnioski". Ponadto pisanie komentarzy pod wpływem emocji (najczęściej negatywnych, obaj wiemy o jakich przypadkach mowa) szkodzi reputacji strony i potem na różnych internetowych forach i fanpage'ach można znaleźć screeny, jacy to ci kibice Barcelony są głupi i śmieszni. Mi to np. przeszkadza, nie wiem jak Tobie.

Ostatnia kwestia - "teraz będziemy przechodzić ścieżkę odwołań, rozpatrzeń, pism... Nie tędy droga!" - w takim razie którędy? Bo co jakiś czas widzę pełne pretensji komentarze, że ktoś dostał bana "za nic", a Redakcja nie odpowiada na próby wyjaśnienia sprawy przez użytkownika. Teraz chcą to zmienić i ulepszyć, to też źle? :)

6

Różnica między Neymarem a Suarezem jest mniej więcej taka, jak między Messim a Ronaldo - ten pierwszy prócz strzelania goli inicjuje także akcje ofensywne, potrafi minąć kilku rywali w głębi pola i dograć koledze świetną piłkę, natomiast ten drugi bardzo rzadko uczestniczy w początkowej fazie akcji i najczęściej zaznacza swój udział w jej zaawansowanej fazie lub po prostu ją wykańcza. Dlatego Neymar jeśli zmarnuje dogodną sytuację to zaraz "zrehabilituje się" efektownym dryblingiem czy dwójkową akcją z Messim/Albą/Iniestą, a Suarez najczęściej musi czekać na kolejną okazję i być może dlatego bardziej irytuje złymi zagraniami. Oczywiście nie porównuję teraz poziomów poszczególnych piłkarzy, a bardziej ich role na boisku :)

Inna sprawa, że Suarez jest bardziej chimerycznym i niestabilnym graczem niż Neymar, ale jest w tym coś niesamowitego. Luis potrafi krzywo podać na 2 metry, żeby za chwilę przerzucić słabszą nogą piłkę przez pół szerokości boiska, albo strzelić głową z bliskiej odległości prosto w bramkarza, żeby zaraz pokonać go strzałem zza pola karnego. Tak samo było z Bayerem - grał totalną kaszanę przez 80 minut, po czym władował gola z pierwszej piłki prosto w okienko... Co to jest za zawodnik to ja nie wiem, ale jest genialny na swój sposób :)

2

Fajny reportaż, przyjemnie się czytało. Co do samego kibicowania, jak usłyszałem wczoraj jakieś gwizdy to myślałem że się przesłyszałem albo że sędzia podjął jakąś kontrowersyjną decyzję, ale potem się okazało że prawda jest jednak dużo smutniejsza. Nie ma to jak siedzieć cicho jak w teatrze przez cały mecz i nic nie dawać od siebie, a potem gwizdać i wręcz żądać dobrego występu. Doping na Camp Nou jest żenujący już od wielu lat, szkoda że prezydent nie chce jakoś popchnąć tej sprawy do przodu, bo potencjał jest - np. za jedną z bramek regularnie zbiera się grupa kibiców z flagami prowadzących doping przez całe spotkanie, ale niestety pozostałe 99% stadionu to turyści i ofermy którym się nie chce nawet ust otworzyć a wymagają cudownej gry.

10

Uderzyłeś w samo sedno - większość polskich "kibiców" Barcy to mentalne dzieciaki, którym zwyczajnie się w tyłkach poprzewracało od sukcesów. Barca dokonuje prawie niemożliwego jeśli chodzi o liczbę zdobywanych trofeów na przestrzeni ostatnich lat, a niektórzy najwidoczniej uznali to już za normalny stan rzeczy. Już pomijam brak trofeów, ale teraz nawet kilka słabszych meczów (!) to powód do nieustających narzekań i robienia tragedii tam, gdzie jej nie ma. Mam wielu znajomych którzy kibicują różnym klubom, takim jak np. Inter czy Arsenal i dla nich zdobycie jakiegokolwiek trofeum to wielka radość i okazja do świętowania przez kilka dni, a dla takich kibiców sukcesu to przecież normalka i kolejny puchar do odhaczenia. Nóż się w kieszeni otwiera jak się patrzy na takich ludzi i te wszystkie bzdury które wypisują, zresztą kolega rad bardzo dobrze wszystko opisał.

1

W kwestii kontuzji odsyłam do mojej odpowiedzi do użytkownika Geble. Myślałem, że wyraziłem się jasno - zły okres przygotowawczy w mojej opinii odpowiada za braki kondycyjne i słabą formę u niektórych piłkarzy, a kontuzje są efektem morderczego maratonu meczowego i pecha, co dopisałem w w/w odpowiedzi ;)

7

A ja wcale nie napisałem, że kontuzje są wynikiem braku przepracowania okresu przygotowawczego, bo wiem że nie są - napisałem tylko, że należało się spodziewać że niektórzy piłkarze nie wytrzymają takiego natężenia trudnych meczów w tak krótkim czasie. Oczywiście takie kontuzje jak Rafy czy Messiego są wynikiem pecha, tu się zgadzam.

97

Stwierdziłem, że dość sporą część użytkowników tej strony trzeba uświadomić w pewnej kwestii. Otóż jeśli myślicie, że Barca będzie zmiatała wszystkich tak jak w pierwszej połowie bieżącego roku, to jesteście w błędzie. Powiem więcej - przygotujcie się na to, że spotkanie z Sevillą będzie wyglądało podobnie, a może i nawet gorzej.

Przede wszystkim zawodnicy nie przepracowali porządnie okresu przygotowawczego. Zamiast zaszyć się gdzieś na obozie treningowym tak jak miało to miejsce rok temu, musieli (nie na własne życzenie) uczestniczyć w cyrku objazdowym dookoła świata. Wobec tego nie dziwi fakt, że kondycyjnie drużyna wygląda słabo, a wielu zawodników szuka swojej formy. Do tego dochodzi morderczy maraton (7 meczów w 22 dni), który rozpoczął się zaraz po przerwie reprezentacyjnej wyjazdem do Madrytu, potem była wizyta w rzymskiej rzeźni i inne tego typu "atrakcje". W tej sytuacji niestety należało spodziewać się wszelkiej maści kontuzji, urazów i ogólnego zmęczenia. Piłkarze oddychali wczoraj rękawami, nie dawali już rady fizycznie, a mimo to potrafili tytułową "siłą woli" przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tak żelazny charakter i walka do końca są firmowymi znakami Barcy Luisa Enrique.

Widziałem dzisiaj komentarze na tej stronie (pisane podczas wyniku 0:1) które wytykały zawodnikom brak walki, to nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać. Widziałem też gdzieś jakąś bzdurę, że - uwaga! - gwizdanie jest "świętym prawem kibica". Otóż nie - cholernym obowiązkiem każdego szanującego kibica jest przede wszystkim wspieranie drużyny, zwłaszcza tej wycieńczonej i borykającej się z przeciwnościami losu. Oj, widzę że niektórych ubiegły sezon niczego nie nauczył, kompletnie niczego... A Lucho już nie z takich opresji wychodził obronną ręką, więc wierzę że i tym razem wyjdziemy na prostą :)

0

Cały czas powtarzam, że to nie ter Stegen jest głównym winowajcą straconej bramki (co nie oznacza, że jest całkowicie bez winy). Jeśli to naprawdę taki problem żeby to zrozumieć, to faktycznie ktoś tu się pogubił w tym co napisałem, ale nie ja tylko Ty :) pozdro!

2

Nie, winę głównie ponosi Mathieu za to, że nie zrobił kompletnie nic żeby powstrzymać Papadopoulosa, a ter Stegen jako bramkarz mógł zrobić więcej ale krótki słupek nie był jego działką. Generalnie zrozumienie bloku defensywnego z Niemcem jest gorsze niż z Bravo i tu leży problem, a nie w jego niby-słabej dyspozycji. Słaby bramkarz nie wyciąga takich piłek jak w pierwszej minucie.

2

Ale ja nie oceniam czy zrobił dobrze czy źle, dementuję jedynie nieprawdziwe słowa o tym, że ter Stegen stał w bramce i czekał - otóż nie stał i nie czekał, a o tym czy było to gorsze czy lepsze zachowanie nie napisałem nawet słówka. Nie dorabiaj sobie jakichś dziwnych wniosków.

Ciekawe jak miał złapać tę piłkę, skoro był przyblokowany przez Mathieu i Papadopoulosa. Przeniknąć przez nich ? :) Grek nie miał prawa tam się w ogóle znaleźć i wina za to obciąża konto Mathieu.

Powtórzę - jestem w stanie się zgodzić z tym że ter Stegen mógł zrobić więcej, ale nie godzę się z obwinianiem go w całości za straconą bramkę.

5

Zacznijmy od tego, że ter Stegen nie stał w bramce czekając na strzał, tylko wychodził na przedpole (zrobił krok do przodu a potem od razu się cofnął, na pewno to zauważysz oglądając powtórki), dlatego pisanie że "stał bez jaj" jest co najmniej nie na miejscu. Druga sprawa jest taka, że najprawdopodobniej taki był wariant taktyczny - ter Stegen szybko wychodzi na przedpole łapiąc piłkę i rozpoczynając kontrę Barcy wyrzutem, a jedyną powstającą dziurę (czyli krótki słupek) kryją Suarez i Mathieu, którzy w grze głową są znakomici. Do teraz się zastanawiam jak to jest możliwe, że dwóch rosłych facetów zostało bezproblemowo przepchniętych i oszukanych przez jednego.

Podczas rzutu rożnego żaden golkiper nie pokryje całej bramki, muszą mu pomagać obrońcy no i wczoraj to właśnie zawiodło. Jestem w stanie się zgodzić z tym, że być może Marc mógł zrobić więcej, ale z pewnością wina za straconego gola nie leży po jego stronie. Oczywiście tutaj szybko dokonano sądu, bo teraz Niemiec jest na czarnej liście większości użytkowników, ale proponuję trochę obiektywizmu - zwłaszcza, że gdyby nie on, to przegrywalibyśmy już od pierwszej minuty, a przy stanie 0:1 uratował nas przed bombą Bellarabiego na 0:2.

1

Bardzo się cieszę, że Redakcja wreszcie rozwiązała problem dyskusji nie na temat w głównym artykule :) świetny pomysł i bardzo dobra nazwa!

1

Wiem że żaden portal statystyczny nie zaliczył Ivanowi choćby jednego dryblingu, ale parę razy było tak, że wbiegał z piłką między rywali, jak np.w akcji dwojkowej z Sergim Roberto. Po tej samej akcji otworzył drogę Suarezowi do bramki Las Palmas, tak że musisz trochę odświeżyć swoją pamięć ;)

3

To fakt, sam niejednokrotnie czułem się zażenowany jego zachowaniami, czasem Alba lubi zrobić z igły widły - daleko nie szukać, kompletnie niepotrzebne czerwo z Espanyolem na wyjeździe, gdzie zwyzywał Lahoza co najmniej tak, jakby ten nam ukradł ze 2 gole, a tam chodziło tylko o rzut rożny. Po rzuceniu piłką w twarz Robbena w 2013r. obiecał że się poprawi - póki co nie bardzo widać postępy. No, ale dopóki jest piłkarzem naszego klubu to trzeba go traktować jak syna marnotrawnego, wybaczać kolejne grzechy i może kiedyś się poprawi :)

9

Pomijając płacz powyższych użytkowników - masz rację, Alba jest słaby w ofensywie, jego wykończenie akcji woła o pomstę do nieba (gdyby wykorzystywał choć połowę przepięknych krzyżowych przerzutów od Messiego to ubiegły sezon zakończyłby zapewne z dwucyfrową liczbą bramek na koncie) - ale to nie zmienia faktu, że jest jednym z najlepszych transferów Barcy ostatnich lat. Solidny, rzadko schodzi poniżej pewnego poziomu, z aktualnych spraw - świetne zrozumienie z Neymarem (co mocno wychodzi gdy na jego pozycji gra ktoś inny, wówczas Ney jest osamotniony na skrzydle) i przede wszystkim niesamowita prędkość i kondycja.

Dwie ostatnie cechy są kluczowe u bocznego obrońcy Barcelony, który tak naprawdę jest wahadłowym. Nawet jak ktoś kiwnie Albę (tak jak Alvesa w meczu z Celtą przy golu na 3:0) to i tak najczęściej jest doganiany bo nie ma szans z naszym sprinterem, stąd rywale rzadko wdają się z nim w pojedynki biegowe. W dodatku Jordi lata tą lewą stroną jak opętany przez cały mecz, nie zapomnę gola z Milanem na 4:0 w słynnej remontadzie, gdzie nasz lewy obrońca w doliczonym czasie gry (!) przebiegł prawie całe boisko na ogromnej prędkości (poniżej 11 sekund na "setkę" mu wychodziło z tego co pamiętam) i strzelił bramkę.

Podsumowując - pomimo swoich wad boiskowych (skuteczność) oraz pozaboiskowych (impulsywny charakter) bardzo niewielu jest obrońców na świecie, na których zamieniłbym Albę.

6

Pewnie to kolejny spisek, żeby Messi miał 2 godziny mniej na rekonwalescencję ;)

5

No cóż, wiadomo że mecze Barcy z Realem generują największe dochody, dlatego władze ligi starają się je zmaksymalizować. Zgadzam się z ostatnim zdaniem, ale to nie jest tak że Europejczycy muszą teraz wstać w środku nocy żeby obejrzeć Klasyk a Azjaci mają wygodniej. Dla nas to niewielka zmiana (pora i tak będzie wieczorna w obu przypadkach) a np. w Chinach to będzie o północy zamiast o 2:00 - przyznasz, że w ich przypadku to już jednak spora różnica.

3

Rakitić : "Reasumując: taki Adriano pomocy, choć tu jego nijakość rzuca się w oczy bardziej niż nijakość Brazylijczyka na lewej obronie"

Tu muszę się przyczepić. Sami wymieniliście sytuacje w których Ivan rozegrał znakomitą akcję, a podsumowujecie go tak jak Adriano, który faktycznie był kompletnie anonimowy. Muszę trochę stanąć w obronie Rakiticia - widać było, że zejście Messiego dało mu pozytywnego kopa i miewał przebłyski takiej gry, jakiej oczekujemy od niego już dłuższy czas. Kilka razy ładnie dryblował czy otwierał drogę kolegom do bramki, spokojnie mógł zakończyć mecz z asystą. Podejrzewam, że to nie był jednorazowy "występek".

P.S. Fajnie, że Neymar został oceniony wysoko. Pomimo braku gola czy asysty był największym motorem napędowym akcji ofensywnych i naturalnie przejął na siebie rolę lidera drużyny. Takiego Brazylijczyka aż chce się oglądać, i nawet przestrzelony rzut karny tego nie zmieni :)

57

"Cieszę się, że nie jestem dziennikarzem i że nie jestem zmuszony pisać nagłówków z oceną absencji Leo".

Lucho jak zawsze w formie na konferencjach ;) cieszę się, że traktuje z góry dziennikarzy i pokazuje kto tu rządzi. Inaczej weszliby mu na głowę tak jak Tacie Martino, który potem musiał wracać do nudnego klepania bo był płacz w mediach że mieliśmy niższe posiadanie piłki z Rayo, a jak to się skończyło to wszyscy wiemy. Z dziennikarzami trzeba krótko, i Luis Enrique to potrafi.

11

Ja nie zamienilbym któregokolwiek piłkarza z naszego tridente na nikogo innego ;)

2

Chciałem dziś napisać mniej więcej to samo ale mnie uprzedziłeś :) zgadza się że organizm Messiego odpocznie w ogólnym sensie - rzecz jasna przerwa od gry nigdy nie jest dobra dla piłkarza, ale mówimy o zawodniku który gra ponad 50 spotkań rocznie i prawie nigdy nie siada na ławce, jego ciało może w końcu powiedzieć "dość". Po drugie, również uważam Neymara za naszego nowego lidera pod nieobecność Leo, widać było już z Las Palmas że zejście La Pulgi podziałało na Brazylijczyka bardzo motywująco i co chwila raczył nas znakomitymi dryblingami i napędzaniem akcji ofensywnych. Tak jak rzekł Luis Enrique, zobaczymy na co stać tę drużynę bez Messiego, a czuję że stać na wiele :)

2

Niech dzisiejszy karny będzie kolejnym kontrprzykładem dla tych, którzy twierdzą że Messi nie powinien ich strzelać. Wydaje mi się, że nie jest to wina jakiegoś konkretnego czynnika, po prostu takiego mamy ostatnio pecha i nie warto nad tym rozprawiać.

A jeśli miałbym wskazać kogoś innego niż Leo do wykorzystywania jedenastek, to byłby to Sergio Busquets. Z jego techniką i celnością raczej nie byłoby pomyłek, uderzałby po ziemi prostym podbiciem w róg bramki i bramkarz nie miałby szans :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?