1

Bardzo przyjemnie się czytało, dzięki za zaprezentowanie jednego ze stadionów Primiera Division. Odnośnie fragmentu w którym piszesz o tym, że wszystko było świetnie widać - sam się jakiś czas temu zastanawiałem czy mojego następnego meczu Barcy na żywo nie obejrzeć jako wyjazdowego w La Liga ze słabszym rywalem. Raz że bilety tańsze, dwa - widok lepszy ze względu na małe gabaryty stadionu, a po trzecie paradoksalnie dopinguje się lepiej niż na Camp Nou gdzie ze świecą szukać ludzi zaangażowanych we wspieranie Barcy przez cały mecz (poza sektorem za jedną z bramek, gdzie regularnie zbiera się grupa dopingująca). Twój reportaż tylko mnie upewnił w tych zamiarach :) a hymn czy przyśpiewki o których piszesz było słychać nawet w telewizji!

P.S. Co zdarzyło się 10. maja 2007r.? Moją pierwszą myślą był fantastyczny gol Leo Messiego z Getafe, ale po szybkim sprawdzeniu wyszło że pomyliłem się o prawie 2 tygodnie :)

3

Jeśli chodzi o mecz z BATE to myślę że będzie łatwiej niż było na Białorusi. Po pierwsze gramy u siebie a po drugie w pierwszym spotkaniu wybiliśmy rywalom futbol z głowy i choć wynik 0-2 nie jest jakimś pogromem to mieliśmy ten mecz pod kontrolą od pierwszej do ostatniej minuty - to zawsze zostaje w głowach, że nie mieli najmniejszych szans na korzystny rezultat. Jeśli BATE miało o coś walczyć to bardziej musieli to zrobić w poprzednim meczu niż teraz.

Co do obrony... Fakt że cudów wczoraj nie było, ale trzeba się cieszyć z takich małych sukcesów jakim jest kolejne czyste konto. Błędów indywidualnych było już mniej, taktycznych w zasadzie w ogóle. Wiadomo że Pique jest pod formą, natomiast nie rozumiem trochę tej krytyki pod adresem Mathieu, uważam że Francuz jest bardzo solidny i popełnia najmniej "baboli" ze wszystkich. Wczoraj z Getafe miał kilka dobrych interwencji, między innymi ta w której powstrzymał napastnika rywali w pojedynku biegowym 1 na 1, nie wiem czy Pique/Bartra zrobiliby to samo na jego miejscu.

2

Uważam, że miał kilka niewypałów, czym dał hejterom mnóstwo pożywki. Tak jak napisałem, jeśli jemu coś nie wyjdzie pod tym względem to od razu dostaje zjazd od nich, u innych zawodników tak nie jest.

1

Czy nie miał żaden inny zawodnik... nie ma co się tutaj przekrzykiwać, ale wydaje mi się że np. Sergi Roberto to był niesamowicie ciśnięty przez tutejszą społeczność. Ciągłe teksty o tym że się nie nadaje, żeby wypier*alał z klubu, że słabiak, "wieczny talent" z ironią - przecież to wszystko trwało miesiącami. a teraz cisza jak makiem zasiał tylko ci co najbardziej go wyzywali próbują zagłuszyć wyrzuty sumienia pisząc, że "zaskoczył wszystkich" ;)

A co do oceny Alba/Alves, błędy tego pierwszego nie są aż tak widoczne jak tego drugiego, poza tym do Alvesa już przylgnęła pewna łatka i jeśli teraz źle dośrodkuje to już jest jechany od góry do dołu podczas gdy reszcie zawodników jest to mniej lub bardziej wybaczane - no a dzisiejszym meczem Alves dał hejterom mnóstwo pożywki pod tym względem.

45

To samo było w meczu z Eibar, kiedy błyskawicznie (instynktownie?) świetnym prostopadłym podaniem wyłożył Rakiticiowi patelnię. Bardzo dobrze widzieć, że Sergi ma automatyzmy tak wysokiej klasy, to znakomicie wróży na przyszłość :)

20

"Może dlatego, że jest czarny" - że tak spytam, co Ty bredzisz teraz? Aż to niepodobne do tak inteligentnego gościa :) ostatnia rzecz o jaką użytkownicy mogliby hejtować Alvesa to kolor jego skóry. Teraz to Ty przesadzasz w drugą stronę bo doszukujesz się czegoś, czego w ogóle nie ma.

Wyzywają go, bo jest irytujący w swojej bezproduktywności i w tym, że po jego centrach maksimum co Barca może wyciągnąć to rzut rożny. Nie twierdzę że to również moje zdanie (choć dzisiaj Alves zagrał dość słabo niestety), żeby nie było że prezentuję ten sam hejt. A jeśli się zastanawiasz skąd to się bierze to tutaj jest to norma i nie dotyczy tylko Brazylijczyka - każdy piłkarz któremu dość długo nie idzie gra jest wyzywany i mieszany z błotem, a następnie gdy wraca mu forma to nagle wszyscy hejterzy znikają i się zarzekają że przecież oni tylko krytykowali :)

6

Przed każdym meczem Ligi Mistrzów jesteśmy wręcz katowani kampanią UEFA o nazwie "No to racism" : napis ten znajduje się na wszelkiej maści proporcach i banerach, a w trakcie przerwy puszczana jest reklama promująca tę akcję. Zabawne, że tak "tolerancyjna" organizacja karze ludzi za manifestowanie swojej przynależności etnicznej... Hipokryzja w czystej postaci.

3

Kolega Suchy zapomniał jeszcze o Suarezie, który jest naszym najlepszym napastnikiem od czasów Eto'o i zaryzykuję stwierdzenie, że jednym z najlepszych transferów ostatniej dekady.

"Po sezonie totalnie stracili formę" - wzrok mnie myli, czy Ty obwiniasz dyrektora sportowego o formę piłkarzy? :D aż mnie rozbawiłeś, to tak jakbyś zarzucił dostawcy warzyw w restauracji że kucharz przyrządził niesmaczną potrawę. Forma zawodników jest TYLKO I WYŁĄCZNIE sprawą ich samych oraz trenera.

"Znów trzeba będzie kupić nowego bramkarza" - nie wiem czy wiesz, ale bramkarze zazwyczaj później kończą kariery niż piłkarze z pola. Bravo ma 32 lata i gdyby grał w polu to jeszcze bym się zgodził z tym końcem kariery ale tutaj to bzdura, Claudio spokojnie jeszcze pogra 3-4 sezony. Przykłady - Pinto odchodząc od nas miał 38 lat, Buffon ma 37 i jest w absolutnym światowym topie.

Ja wiem że hejt na Zubiego jest bardzo modny, ale otwórz oczy i spróbuj trzeźwo ocenić sytuację. Nie twierdzę że był najlepszym dyrektorem sportowym na świecie, ale za jego transfery spokojnie można wystawić ocenę dobrą.

3

Ja Real Ancelottiego uważam za najlepszy od czasów Galacticos i jako kibic Barcy z radością powitałem decyzję Pereza o zwolnieniu tego trenera. Tutaj nie chodzi o osobę samego Beniteza jako nowego pracownika na tym stanowisku (bo niektórzy komentowali ten wybór z ironiczną uciechą, jakby nie pamiętali początków Enrique), tylko o to że Carlo poszedł w dobrym kierunku, zmaksymalizował potencjał ofensywny Realu, a do tego wprowadził spokój którego brakowało za czasów sfrustrowanego Mourinho. Ancelotti zbudował już całkiem niezłą ekipę, no ale przyszedł pan prezes, zburzył klocki i nowy trener musi budować wszystko od nowa ;)

Ten trzeci sezon Mourinho to moim zdaniem trochę mit. Zauważ że Chelsea już w drugiej części ubiegłego sezonu grała tak sobie, ale miała na tyle przewagi punktowej że utrzymała ją bez problemu. Zresztą kto ich miał tam gonić - Manchester City słabszy o klasę od Barcelony, rozklekotany Manchester United van Gaala czy wiecznie czwarty Arsenal? :) w mojej opinii to kolejny raz to samo - Mourinho nie potrafi sobie poradzić w drużynie pełnej gwiazd i często popada z nimi w konflikty - Casillas/Ronaldo w Realu, Mata/Hazard w Chelsea to tylko przykłady pierwsze z brzegu. Piłkarze z topu rzadko podporządkowują się ślepo trenerowi tak jak robią to ci nieco słabsi, a czego wymaga Mourinho. Łatwiej dowodzić grupą żołnierzy posłusznych w każdym calu niż generałów którzy bardzo lubią liderować - w tym tkwi sekret ;)

4

Prawda jest taka, że Mourinho dobrze radzi sobie z prowadzeniem europejskich drużyn które są w miarę dobre, ale nie są jakimiś potentatami (Porto, Inter). Jeśli dostaje giganta takiego jak Real, to idzie mu niezbyt dobrze i powody mogą być różne. To co napisałeś jest jedną z możliwości, ale moim zdaniem zwyczajnie brakuje mu umiejętności trenerskich. O ile Mou jest mistrzem gierek psychologicznych, budowania presji na sędziach, zdejmowania jej ze swoich zawodników i ogólnie wszystkich aspektów pozaboiskowych, o tyle na piłkarskim rzemiośle zna się tak sobie. Gość nie rozumie że taktykę układa się pod zespół (a nie odwrotnie) i ma jedną receptę na wszystkie drużyny które trenuje : defensywa, defensywa i jeszcze raz defensywa. Być może wynika to z nadmiernego strachu przed porażką (i wtedy pokrywałoby się to z tym o czym napisałeś), bo jak inaczej wytłumaczyć to co miało miejsce w dwumeczu z PSG z ubiegłego sezonu? Prowadzą w spotkaniu rewanżowym 1:0, grają z jednym zawodnikiem więcej przed własną publicznością - Barcelona czy Real Ancelottiego władowaliby jeszcze ze 2-3 bramki i w spokoju świętowali awans, ale nasz "geniusz" postanawia murować wynik, za co słusznie został skarcony. Może i jego pomysły sprawdzają się w klubach które nie są przyzwyczajone do bycia na szczycie, ale drużyny z europejskiego topu które zazwyczaj wygrywają, cierpią nie mogąc wykorzystać swojego potencjału.

5

To nie jest usprawiedliwianie, a głosy rozsądku. Jeśli po sparingu na kartoflisku, przeciw drużynie która nie odstawi nogi w dążeniu do remisu, wywala się ze składu połowę rezerwowych to coś tutaj jest nie tak. Ja wiem że półamatorzy, że Barca powinna wygrać itd, ale nie można przesadzać w drugą stronę. Zabawne, że największe hejty lecą w stronę Sandro i Munira którzy byli jedynymi zawodnikami kreującymi cokolwiek z przodu, którzy praktycznie w ogóle nie dostawali obiecujących podań od pomocników i którzy walczyli ryzykując kontuzją bo przeciwnik nie przebierał w środkach. Któryś z nich będzie uczestniczył w akcji bramkowej dającej zwycięstwo w lidze lub Lidze Mistrzów i zobaczysz, jak nagle te głosy ucichną. Porażająca jest prędkość wydawania zdecydowanych osądów na tej stronie.

15

Proponuję niektórym, żeby dali sobie na wstrzymanie w kwestii wczorajszego meczu. Do najlepszych to on nie należał, fakt - ale trzeba wziąć parę czynników pod uwagę. Dla Barcy to był niepotrzebny wyjazd w środku tygodnia z totalnie niezgranym składem, zawodnikami grającymi na nie swoich pozycjach (Samper, Adriano) i na kartoflisku. Zaraz się odezwą "śmieszki" z tekstami o Xavim, ale dla drużyny operującej szybko piłką stan murawy ma kolosalne znaczenie (bo rywal polegał tylko na stałych fragmentach gry), widać było wczoraj że piłkarze męczą się z konstruowaniem akcji.

Z drugiej strony był przeciwnik dla którego był to mecz życia, z rozentuzjazmowaną publicznością jako dwunastym zawodnikiem i wielkim pragnieniem uzyskania choćby remisu, co zresztą im się udało i czego im szczerze gratuluję. Dla naszej ekipy był to mecz na poziomie sparingu, dla piłkarzy Villanovense wielka przygoda.

Żeby nie było, ja tutaj nikogo nie usprawiedliwiam, sam liczyłem na zwycięstwo i uważam, że zawodnicy najwyższej klasy rozgrywkowej powinni umieć ograć półamatorów. Zwracam tylko uwagę na pewne istotne kwestie, bo czytając wczoraj komentarze po meczu na przemian pękałem ze śmiechu i załamywałem ręce. Przecież każdy wie, że na Camp Nou Barca wygra bez najmniejszych problemów. Jeśli tylko tyle Wam wystarcza do sprzedawania połowy rezerwowych i ogólnego siania defetyzmu, to wolę nie myśleć co by się tutaj działo gdybyśmy wczoraj przegrali 4:0 jak swego czasu pewien inny klub w Hiszpanii :)

3

Jedyny normalny komentarz który przeczytałem w tej lawinie idiotyzmów, moje gratulacje ;)

2

Dokładnie. Słusznie napisano w artykule - "Celem jest to, aby Messi wyleczył się całkowicie, co pozwoli uniknąć problemów w przyszłości. W klubie zdają sobie sprawę, że Klasyk to w końcu jedynie trzy punkty, a sezon jest bardzo długi i bardzo wyczerpujący."

Zresztą Messi jako rezerwowy wchodzący w okolicach 60.minuty może być świetnym jokerem. Tak było z Atletico, gdzie Leo zaraz po pojawieniu się na boisku bardzo rozruszał grę Barcy co ostatecznie zaowocowało zwycięskim golem :)

4

Przeżyjemy. Na pozycji stopera jest względny spokój, z pomocników Iniesta już jest praktycznie zdrowy więc Busi będzie mógł wrócić na pozycję defensywnego pomocnika, a zaraz Sergi Roberto będzie również gotowy do gry. Może nawet te 2 mecze przerwy przydadzą się Javierowi, ostatnio był mocno eksploatowany więc odpocznie fizycznie i może przemyśli sobie pewne sprawy.

A od sędziów oczekuję równie drobiazgowego podejścia do przeciwników Barcy, nie może być tak jak ostatnio że zawodnicy Eibar faulowali jak najęci (czasem brutalnie), a pierwszą żółtą kartkę obejrzeli dopiero w 60.minucie.

1

Ten mecz upewnił mnie w przekonaniu, że to liderowanie Neymara nie jest ani chwilowe, ani przypadkowe. Co prawda nie był w tak świetnej formie jak z Rayo czy BATE, ale można to zrzucić na karb zmęczenia trzecim meczem w ciągu tygodnia. Brazylijczyk jest tym rzadkim typem piłkarza który zmienia dynamikę wydarzeń na boisku, to on w ostatnich trzech spotkaniach był naszym głównym motorem napędowym i bez niego Luis Suarez nie cieszyłby się z pierwszego hat-tricka na Camp Nou. Neymar w tych elementach jest bardzo podobny do Messiego, nie musi strzelać goli czy notować asyst (choć i tak strzela i asystuje) aby mieć znaczący wpływ na grę drużyny. Jeśli nie zmieni sposobu gry po powrocie Leo na boisko to strach pomyśleć co będzie się działo, oczywiście w pozytywnym sensie :)

8

Zależy co masz na myśli pod pojęciem zwiększenia władzy prezydenta. Co do samego in vitro to kwestia poglądów, ale zniesienie dofinansowania uważam za dobry pomysł. Jeśli ktoś chce mieć dziecko w taki sposób to powinien sobie to opłacić, nie widzę powodu dla którego my mielibyśmy się do tego dorzucać. Lepiej pieniądze państwa wydać na dzieci które już żyją, zamiast na te których jeszcze nie ma - bo zasiłki dla rodziców opiekujących się niepełnosprawnymi dziećmi są śmiesznie niskie.

Nie przeraża mnie sama osoba Macierewicza, więc jego pewne zwycięstwo również nie. Media tak naprawdę zrobiły z niego szaleńca żeby ludzie nie dociekali prawdy o Smoleńsku (a są poszlaki wskazujące na to, że to nie był wypadek), żeby wyśmiewali każdego kto o tym wspomni, żeby zamieść ten temat pod dywan. Facet może i ma zbyt konserwatywne poglądy, ale w tym kraju zrobiono z niego symbol paranoika z teoriami spiskowymi, co nie jest prawdą.

Skąd ma elektorat? Ano od tych wszystkich starszych ludzi którzy nie mają pojęcia co się dzieje w Polsce i głosują na PiS :) niestety, liczba świadomych wyborców w naszym państwie jest zastraszająco niska.

17

Śmieszne i zarazem nużące jest takie gadanie. Wychodzi na to, że za rządów Platformy w Polsce była kraina mlekiem i miodem płynąca, rząd dawał każdemu obywatelowi 5 tysięcy netto na rękę, szereg świadczeń socjalnych i jeszcze na koniec zapraszał na wódkę, a PiS zdążył to wszystko zrujnować w 24 godziny od zwycięstwa w wyborach. Ja też ich nie lubię, ale daj im szansę człowieku zanim cokolwiek ocenisz. Jak Dudę wybrali na prezydenta to też była fala ucieczkowiczów, a podejrzewam że może 1% z nich w ogóle kupiło jakiś bilet za granicę, bo prawda jest taka że reszta w poniedziałek rano grzecznie wróciła na swoje miejsca przy biurkach w korporacjach albo do studenckich ław w salach wykładowych. Gdzie ta wojna z Rosją i katoland którymi straszyliście w sierpniu?

2

Tyle że w przypadku Pique to było jego słowo przeciw słowu sędziego i można było wierzyć komu się chciało, ale teraz mamy nagranie z telewizji w którym jest twardy dowód że Masche powiedział coś innego. Nie wierzę że sędzia się przesłyszał na tyle, że zmienił słowa w tej wypowiedzi :)

31

"Nagrania z telewizji pokazują, że Argentyńczyk powiedział coś innego, niż zostało zapisane w pomeczowych aktach."

Czyli co, sędzia wymyślił sobie słowa Mascherano czy jak, bo już nie rozumiem? Ciekawą sprawą jest to, że po meczu Atletico (które grało 2 godziny później z Valencią) protokół z ich meczu już był kompletny, natomiast z naszego jeszcze nie. Może jeszcze obradowali co tam wpisać żeby Masche zasługiwał na czerwo :)

1

Zapomniałem dopisać - tak, chodzi mi o sam zwrot pana Schulza. Facet jest przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, nie uważasz że w jego ustach takie słowa brzmią dość niepokojąco?

2

W kwestii samej prywatyzacji uważam, że to dobry pomysł. Wydaje mi się, że to rozwiązałoby problem marnotrawstwa mnóstwa pieniędzy podatników. Słyszałem o kopalni na Śląsku, gdzie dyrektor zrobił specjalnie 5 (!) stanowisk wicedyrektorów, na których usadził swoich kolegów którzy obijali się za wysokie pensje. Gdyby ów dyrektor był właścicielem tej kopalni i musiałby płacić z własnej kieszeni za takie "stołkownictwo", to na pewno czegoś takiego by nie było.

"Doimy Unię z kasy" - doić to np. doiła Grecja która wprowadzała takie kurioza jak dodatek od mycia rąk w pracy, a potem wielkie zdziwienie że pieniędzy zabrakło w kraju. Przypominam, że my wpłacamy całkiem niemałe pieniądze do Unii Europejskiej, więc nie mam problemu z tym że pobieramy to w mniej lub bardziej sensownych dotacjach. Uprzedzając - nie mam pod ręką konkretnych wyliczeń czy jesteśmy tutaj na plus czy na minus, zwracam tylko uwagę na fakt że nie jest to tylko na zasadzie "dojenia".

Co do Syryjczyków... Temat jest bardzo złożony i nie chcę teraz rozciągać tej dyskusji w nieskończoność, w skrócie tylko powiem że to my powinniśmy decydować kogo przyjmujemy do swojego kraju, a nie inni. Mówisz, że nie można odwracać się tyłem i mówić że to nie nasz problem - jestem bardzo ciekaw, dlaczego państwa Unii Europejskiej tak łaskawie nie podzieliły się z Polską korzyściami ekonomicznymi z afrykańskich kolonii, za to problemami dzielą się już bardzo chętnie :) poza tym, jesteś historykiem z tego co wiem więc chyba nie muszę Ci przypominać 1939r. i tego jak Anglia i Francja odwróciły się do nas plecami, o agresji Niemiec już nie wspominając. Nie jesteśmy tym państwom nic winni, nie mamy moralnego obowiązku podawania im ręki, ich nie było gdy ich potrzebowaliśmy więc niech teraz nie wymagają od nas pomocy w drugą stronę.

1

Oficjalnych danych oczywiście nie ma (tu przyznaję Ci rację że się zagalopowałem), ale jestem przekonany że decyzja już zapadła i gdyby PiS nie wygrał wyborów to PO prawdopodobnie dobiłoby targu, tak samo jak chcieli na szybko opchnąć lasy państwowe co na szczęście im się nie udało. Nie twierdzę że Kulczyk miał władzę w UE, ale że np. za sprzedanie górnictwa niemieckiemu kapitałowi politycy Platformy mogliby dostać jakieś stołki w UE. Akurat to że Kulczyk rozmawiał z Sikorskim (politykiem z PO) jest najmniej ważne w tej sprawie, na jego miejscu mógłby być ktokolwiek inny.

Co do systemu emerytalnego to zdanie każdy ma swoje i z tym się nie spieram, ale powtórzę że było to oszustwo i zwyczajna grabież lat życia Polaków, nie powinniśmy usprawiedliwiać tego na zasadzie uszczęśliwiania na siłę pod hasłem "ja wiem lepiej co jest dla kogoś dobre". Pewnie z systemu emerytalnego i tak nic nie zostanie więc to żadna różnica, chciałem tylko zwrócić uwagę na bezczelność Platformy w tej kwestii.

Nie rozumiesz narzucania nam czegoś? Pierwszy przykład z brzegu - przeczytaj sobie choćby to, co powiedział pan Schulz o przyjmowaniu imigrantów z Afryki. Cytuję fragment : "w razie konieczności, to musi być narzucone siłą". To nie jest zmuszanie Twoim zdaniem?

2

Przecież na taśmach jest nagrana rozmowa Kulczyka z Sikorskim gdzie ten pierwszy mówi że górnictwo w Polsce trzeba w ogóle zlikwidować (mniemam że za stołki w Brukseli dla polityków Platformy). Co do wieku emerytalnego to rozumiem kwestie ekonomiczne ale nie uważasz że jest to zmiana reguł gry w jej trakcie? Tak się nie robi bo to nieuczciwe, ludzie rozpoczynając pracę mieli powiedziane że będą pracowali do określonego wieku i tak powinno pozostać. Co masz na myśli mówiąc że z UE jest propaganda w drugą stronę?

10

Wydaje mi się, że przesadzasz w drugą stronę z wybielaniem PO. Kto ukradł Polakom kilka lat życia podwyższając wiek emerytalny? Kto ukradł Polakom miliardy złotych z OFE? Kto rozsprzedał polski przemysł na czele z górnictwem? Kto wypełniał rozkazy niemieckiej Unii Europejskiej mając w głębokim poważaniu interes Polski? Tego nie zrobili lenie "którzy nic nie robili", tylko ludzie którzy podejmowali decyzje szkodzące Polsce i Polakom, nie zapominajmy o tym. Platforma słusznie dostała czerwoną kartkę (należała im się zresztą już od dawna), ale widzę że ich antypisowska propaganda zrobiła swoje. Przecież cała ich kampania wyborcza opierała się na straszeniu Kaczyńskim i Macierewiczem :) PiSu też nie lubię, ale dajmy im się wykazać zamiast narzekać i snuć katastroficzne wizje już na starcie.

23

Luis Enrique musi zgodnie z obietnicą popracować nad tym, co piłkarze wypowiadają w nerwach na boisku. Wiadomo, że sędziowie bardzo skwapliwie będą rozliczali zawodników Barcy z niecenzuralnych słów (podczas gdy trzymanie się za genitalia i obsceniczne propozycje w kierunku arbitra są jak najbardziej na miejscu), więc nie możemy dawać im pretekstu do czerwonych kartek. Wczoraj o mały włos zostalibyśmy "przedrukowani", ale na szczęście Suarez odpowiedział najlepiej jak mógł.

Swoją drogą, reakcja Lucho na trzeciego gola dla Barcy jasno pokazała, co myśli o sędziowaniu. Mi to przywiodło na myśl słynny gest Kozakiewicza :)

36

Wczorajszy mecz upewnił mnie w przekonaniu, że ten "mur" Beniteza składa się tylko z jednej osoby - Keylora Navasa. Bramkarz Realu miał parę interwencji nie tyle world class, co wręcz niemożliwych. Jeśli uda mu się utrzymać formę do Klasyku to będzie naprawdę ciężko bo aktualnie ten gość wyciąga wszystko co leci w światło bramki, ale też nie ma co tworzyć mitu o świetnej obronie Realu która momentami była niemiłosiernie objeżdżana przez Nolito i spółkę ;)

11

Przyczyny dobrego wyniku z nami należy bardziej upatrywać w bardziej prozaicznych kwestiach. My z Celtą mieliśmy przecież mnóstwo okazji, na pewno więcej niż Real - a strzeliliśmy tylko jednego gola. Przypominam że po słupku Messiego który powinien być golem na 2:1 poszła za chwilę akcja która podwyższyła prowadzenie Celty na 3:0. Brak skuteczności i zwykłego szczęścia, w futbolu na takim poziomie decydują detale. I z drugiej strony - Celta z Realem powinna spokojnie strzelić 3-4 bramki ale zabrakło tego o czym napisałem w poprzednim zdaniu, plus Navas miał świetną formę. Nie ma co się doszukiwać jakichś ogromnych różnic pomiędzy Realem a Barceloną ;)

1

Dlaczego jedynym? Przecież w ostatnim zdaniu mojej powyższej wypowiedzi napisałem że trzeba poczekać bo Ivan na pewno się ogarnie :) spokojnie, jestem jedną z ostatnich osób na tej stronie które tracą wiarę w któregokolwiek zawodnika.

8

To jest jeden z najbardziej zagadkowych zawodników w naszej drużynie. Z jednej strony gra na alibi przez cały mecz, bardzo często podaje do najbliższego albo do tyłu, charakteryzuje go straszne asekuranctwo, a z drugiej potrafi nagle kropnąć z dystansu (1:0 z BATE), wyjść do świetnej piłki (zmarnowana setka z Rayo, 2:0 z BATE) czy samemu obsłużyć kolegę podaniem (parę błyskotliwych asyst w ubiegłym sezonie). Jedni mówią że to normalne bo ma bardziej defensywne zadania, natomiast pax przytacza statystyki z których wynika że wcale ich tak dobrze nie wypełnia.

Jeśli miałbym coś o nim powiedzieć od siebie, to wydaje mi się że jego problem jest czysto psychologiczny - umiejętności techniczne z pewnością ma (co pokazywał niejednokrotnie), prędkość reakcji na boiskowe wydarzenia, uderzenie z dystansu, kondycję i siłę fizyczną również. Słowem - ma wszystko, czego potrzeba nowoczesnemu pomocnikowi w Barcelonie, ale z niewyjaśnionych powodów rzadko podejmuje ryzyko. Normalnie bym powiedział że to z braku minut nie ma pewności siebie, tyle że Ivan bardzo często gości przecież w wyjściowej jedenastce. Trzeba się uzbroić w cierpliwość, sądzę że wkrótce przyjdzie moment w którym będziemy się bardzo cieszyli z jego gry :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?