pax

2

Był wspaniały, szkoda, że w Barcelonie nie potrafił pokazać tego co robił w Valenci czy reprezentacji.

pax

1

"niby jest 18h, ale fakt faktem od 7 do 15 nie ma takiej osoby w domu".
Czyli wychodzi 40 godzin, jednak dając dojazd to powiedzmy 5X7 to 35 godzin tygodniowo, w domu w zależności od przedmiotu - na sprawdzaniu klasówek, wypracowań, testów, rozprawek spędza się kilka godzin tygodniowo. Twoja mama nie ma konferencji, zebrań, konsultacji ?

pax

3

9 dni różnicy w terminie narzuconym, w najdroższym terminie wakacyjnym.
Dodatkowo w wielu miejscach w handlu, usługach czy produkcji istnieje mozliwość wyrobienia odpowiedniej ilości godzin nadliczbowych by następnie wybrac je jako dni wolne. W szkolnictwie nie jest to możliwe.
Ja znam nauczycielkę która nigdzie nie wyjeżdża bo jej nie stać. Więc przykład taki jak Twój.

pax

2

7 tygodni to 35 dni w terminie do którego pracownik jest zmuszony.
Zgadzam się, że zajęcia sa prowadzone w dużej części na świetlicy, ale bardzo czesto w tych terminach robione sa szkolenia, czy prace zespoów przedmiotowych.

pax

3

Pewnie masz rację wiedząc na czym polega praca nauczyciela, mimo że:
- nigdy nieuczycielem nie byłeś
- nie przeprowadziles lekcji
- nie byłes nigdy na wielogodzinnej konferencji
- nigdy nie pisałes prawozdania z pracy zespołu przedmiotowego
- nigdy nie zostawałes po lekcjach uczac dzieci do konkursów
- nigdy nie zostawałes prowadząc zajęcia wyrównawcze
- niegdy nie byłeś robić po 2-3 dodatkowe studia podyplomowe by nie ma etatu dla Ciebie
- nigdy nie miałes wychowawstwa i nie wiesz ile jest przy tym wypełaninia
- nie wiesz co to znaczy uczyc w miejscowości w której się mieszka, aby w sklepie, w parku nie podchodzili do Ciebie rodzice i nie chcieli odpowiedzi o szkole
- nie wiesz co tzn. przeprowadzenie i przygotowanie egzaminow i ich ewaluacja.
- nigdy nie pilnowałeś przez kilka dni dzieci na wycieczce
- nigdy nie musiałes wysłuchiwac pretensji rodzica bo ich zdaniem maja wybitne dziecko
po prostu nie masz szacunku do swojej rodziny i jak sądzę, nie chodzi tu o zawód nauczyciela.

pax

3

dodatkowo?? tzn. dodatkowo do urlopu mieli by mieć 2 miesiące ??
W wakacje musza być tydzień wcześniej - 2 konferencje, poprawki, plany, praca zespołów przedmiotowych, przygotowanie do rozpoczęcia roku szkolnego itd...
wakacje jest zmuszeniem nauczyciela do przymusowego urlopu, w ciągu roku nauczyciel nie ma ANI JEDNEGO dnia urlopu. Nawet jesli są dni wolne w tzw. długie weekendy to szkoła pracuje swiadczac zającia opiekuńczo-wychowawcze.

pax

0

Pracujesz w zawodzie ??

pax

1

18 godzin czego ??
Wymieniłem Ci elementy pracy nauczyciela - na 18 godzin DYDAKTYCZNYCH, reszta to ponad 20 godzin które wymieniłem.
Nie znam nauczyciela który nie chciałby przejść na 8 godzinny dzień pracy, od 7.30 do 15.30 w pracy i do domu niczym się nie zajmując więcej związanym z szkołą.

pax

4

Nic nie wiesz o tej grupie jak widzę. Posługujesz się hasłami zasłuszanymi na forach. Nic nie piszeszesz w temacie a jedyny argument to podajesz jakąs kwotę, która z rzeczywistościa ma niewiele wspólnego. Nigdzie nie ma zarobków w pełni uznaniowych, chociażby przez najniższa krajową. Sektor prywatny to nie budżetówka i porównywanie jest bez sensu. możesz chciec sprywatyzowac oświatę, ale to co innego.

Z jednym się zgadzam.
"Wypowiadasz się na tematy o których zwyczajnie pojęcia nie mam".

pax

2

Przecież miałes uzupełnić, więc czekam na uzupełnienie.
Musił bardzo mało wiedziec o zawodzie nauczyciele skoro twierdzisz, że wycieczki to jest taka bardzo fajna sprawa, nauczyciel najpierw poświęca mase czasu na przygotowanie wycieczki, załatwienie autokaru, noclegu, wejściówek jesli będzie zwiedzanie, ewentualnie policji na sprawdzenie autokaru i wiele innych kwestii. Na wycieczce pracuje. Spędza z nie swoimi dziećmi (majac swoje w domu) kilkla do kilkunastu dni, jest za nie odpowiedzialny, musi pilnowac wszystkiego, nikt nie może się zgubić, pracuje od rana do nocyu a w nocy w razie potrzeby również musi interweniować. Wycieczki fajna sprawa , ale głównie tylko dla uczniów.

pax

3

W porządku poczekam. Może sam je wymienie abyś mógl jedynie się odnieść do nich, lub je uzupełnić.
0 dni możliwości urlopu poza z góry narzucanymi terminami. Nauczyciel ma 8 tygodni w lipiec-sierpień i 2 tygodnie w ferie ziomowe, sa to z góry narzucone terminy i chcąc wyjechać na wczasy w terminach gdy ceny są niższe (wrzesień) nie może tego zrobić.
18 godzin dydaktycznych jako pensum (pełen etat) (jest to godzinowa kwestia gdyz wchodzą w to dyzury szkolne które trwają od 10 do 25 minut i na których nauczyciel pracuje i ponosi odpowiedzialność gdyby tego nie robił, dodam że pracuje w warunkach szkodliwych dlatego badania okresowe obejmują badania słuchu). Do pensum nie wliczane są - wywiadówki, zebrania, rajdy, wycieczki tematyczne, wycieczki kilkudniowe, zielone szkoly, szkolenia, warsztaty, konferencje . Na każdej wycieczce nauczyciel odpowiada za uczniów, pracuje wtedy średnio 18 godzin dziennie plus 6 godzin jest w gotowości do pracy (co jak o 3.00 rano dziecko zwymiotuje albo cos innego się stanie - musi robić swoje). Do tego przygotowanie się do zajęć jak i sprawdzanie testów, sprawdzianów, egzaminow próbnych, klasówek, wypracowań itd...
Dodatek motywacyjny - w zalezności od szkoły przyznawany przez dyrektora od 50 do 300 zł, przeważnie w granicach 50-130zł - za dodatkowe nie uwzględnione w pensum prace np. opracowanoie programów, ewaluacji, harmonogramów dyżurów, planów lekcyjnych, praca z uczniem z zdolnościami i słabym poza godzinami płatnymi, osiagnięcia uczniów w konkursach itd...)

pax

4

Pracowałem w różnych miejscach w budowlance dostawało sie po godzinach i dostawało się za nadgodziny, to samo w handlu czy przy taśmie, nauczyciele za prace typu wywiadówki, zabrania, konferencje, zebrania zespółów przedmiotowych, wycieczki nie dostają ani grosza.

pax

1

"To samo z "pani profesor", która nawet magistra nie miała" - to rzeczywiście piszesz o bardzo odległych czasach.

pax

3

Wymień te PRZYWILEJE

pax

3

To po prostu trafiła na taką nauczycielkę. Strajk jest nie tylko dla nauczycieli ale równiez dla pracowników oświaty. Jednak jest inny problem - nauczyciele sa finansowani z budżetu państwa więc rozmawiaja z rządem, obsługa (sprzataczki, kucharki itd...) z budżetu gminy.

pax

7

Więc przeanalizujemy co napisałeś.
Masz pretensje do nauczycieli bo.. rozmawiają w domu o szkole (czyli zabieraja pracę, czy emocje z pracy do domu)
Krytykuja każdą zmianę - dlaczego? Zmianę podstawy programowej? zmiane polityczną, zmianę w ogólnej formie reformy szkolnictwa?
To, że ktos kogos obgaduje za plecami to kwestia charakteru, a nie zawodu, fakt że jest to dośc sfeminizowany zawód i jak jest 40 kobiet to zawsze cos komuś lub ktos nie pasuje.
NIe pcha się dużo ludzi na pedagogikę, (sama pedagogika nie daje zawodu nauczyciela- chyba pedagoga szkolnego), jest obecnie mało nauczycieli bo zarobki sa marne, praca jest wypalajaca, bardzo męcząca, dzieciaki to jedno ale roszczeniowi rodzice, itd...
pensje według uznania rozdzielane przez dyrektora? bez sensu pomysł, typowo utopijny, jak w każdej pracy byłyby przypadki że kogos sie lubi bardziej a kogos mniej i nie zawsze brano by pod uwagę rzeczywisty wkąłd pracy. Uznaniowa wypłata. Do tego co mówisz słuzy tzw. dodatek motywacyjny.

pax

28

Jasne, bo chcą godnie pracować i zarabić godne pieniądze? To to rzeczywiście w dupie sie poprzewracało bo chcą godności.
Pisz konkrety bo piszesz głupoty. Nie przepracowuja pełnego etatu?? Każdy nauczyciel przedmiotowy poświęca pracy ponad 40 godzin tygodniowo. Nie wliczajac zebrań, szkoleń, dni otwrtych, konferencji, wycieczek, zielonych szkół itd...
Argument, że mogą dorabiac na korkach? To argument dla budowlańca, jak Ci szef mało pracy to po pracy dorabiaj na fuchach.

pax

0

O co chodzi ?? MOżesz wyjaśnić ??

pax

0

Przecież niewiadomo czy będzie, pewnie nie będzie. Jak będzie trwał to max kilka dni.

pax

4

Czekam, aż komentujący przestaną czytać w kolejności wpisy z Rambli na antenie i powiedzą coś własnego.

pax

2

Hmmm, jeszcze nie był spóźniony, zawsze wraca, dwie asysty drugiego stopnia, typowy wahadłowy box to box. Nie miał błędów w obronie jak pozostała trójka obrońców.

pax

0

Problem jest taki, ze Semedo prawie zawsze dostaje zawyżone oceny a to jak jest objeżdżany nie jest uwzględniane przez redakcje. Akcja poszła stroną Roberto, ale on był w ataku i pokazalem że to Ivan był odpowiedzialny razem z Pique za tą strone w tym przypadku. To jest taktyka Barcelony i nie jest to wina bocznych obrońców. Co do Nelsona to był on kilka razy objechany, kilka akcji poszło jego stroną, gdy on krył zawodnika i redakcja jak to ma w zwyczaju nic o tym nie wspomina, tylko go gloryfikuje. Mogę podać przykłady i rozpisać minuty.
Jesli boczny obrońca jest zaangazowany w akcję ofensywna a akcja przeciwników wynika ze straty i idzie kontra to wtedy strona jest asekurowana. Nigdy Alba czy Roberto czy Semedo jak uczestniczą w akcji ofenswnej jako wahadłowi nie są nieasekurowani.
Jakby to był Semedo to nie tyle nie dostałby minusa, ale komentarz że nie popełnił błędu. Nie rozumiem szukania na siłę błędu Roberto? Nie on stracił, nie on żle asekurował, nie on miał fatalną interwencję z podaniem do przeciwnika, nie on przegrał pojedynek i dał dośrodkować. Wytłumacz mi co złego zrobił Roberto, oprócz tego że wychodził do podania wertykalnego na skrzydle, gdy stratę zaliczył suarez ?

pax

0

Oceny to jedno a opisy drugie, w statystykach jest dodane bo statystyki nie sa tworzone przez redakcje a przez whoscored, więc tu nie da się nagiąć rzeczywistości (choć wiele w życiu tu czytałem). Po prostu akurat te opisy dodane w ten sam wieczór co mecz, widać że były robione na kolanie - bez przyłożenia się. Pokazałem kilka przykładów, a tych przykładów było kilkanascie jak nie więcej. Opisami mozna zdissowac lub wyhejpować każdego zawodnika, wystarczy o czymś nie wspomniać, a coś przejaskrawić i już można podnieść ocenę. Dlatego tak zwracam baczną uwagę na opisy, aby były rzetelne i równo traktowały każdego zawodnika, a o to czasem niestety trudno.

pax

0

Nie, ma napisane jako PRÓBA dogrania a nie jako udane dogranie, chociaż dogranie było idealne - kluczowe podanie, które prawie było asystą. Przykładowo (znowu powiedzą że jestem anty Semedo choć nie jestem) Nelsonowi poswięcili zachwyty nad nieudanym dograniem w pole karne które przejął Alba mimo ze do niego nie było adresowane.
To dogranie do Malcoma było świetne, w tempo i w odpowiednie miejsce, strzał też był niezły, szczęsliwie bramkarze sparował piłkę, która minęła minimalnie minęła słupek, ale o tym nie ma wzmianki.

pax

4

Szkoda, że redakcja nie pokusiła się na bardziej szczegółowa analizę, tylko ogólniki i zdawkowe oklapane komentarze. Lenglet z jednej strony świetne interwencje z drugiej dośc często łamal linię spalonego, Semedo to kluczowe podanie to było zle dośrodkowanie do Suareza a nie przeciagnięte do Alby, (nie wiem skąd taki pomysł?), w obronie kilka razy objechany, chociażby w 6' gdzie przegrywa pojedynek biegowy na skrzydle i Pique ratuje sytuacje na linii pola karnego, co do Nelsona raczej na uwagę zasluguje fajne wstrzelenie piłlki po ziemii w pole karne z której bliski skorzystanie był Coutinho, Ivan natomiast fatalnie interweniował dając możliwość wejście na skrzydło zawodnikowi z widowiskową interwencją Lengleta, i tak można by wymieniac wiele ważnych interwencji i zachowań, piłkarzy które nie zostały uwzględnione. Cou nie miał PRÓBY dograń prostopadłych, ale miał dogrania prostopadłe i piłka do Malcoma (62') byla świetna i prawie zakończyła się asystą i tak mozna by wymieniać i wymieniać. ehhh

pax

0

Arthur w prawie każdym meczu tak gra. Bardzo asekuracyjnie i mało kreatywnie. Jest chwalony za celność podań, mała ilośc strat i umiejetność utrzymywania się przy piłce. Jednak jak narazie niewiele wnosi do gry. trzeba mieć nadzieję, że z doświadczeniem nabierze pewności. Tutaj moim zdaniem ocena jest adekwatna do jego gry.

pax

1

Tu nie było winy Roberto. Sergi w tej akcji był wahadłowym i był najbardziej wysunietym z przodu zawodnikiem Barcelony. Stratę miał Suarez i poszła kontra, Ivan źle asekurował, dodatkowo fatalnie odbił piłkę do której dopadł zawodnik Espanyolu, a do dośrodkowania dopuścił Pique.

pax

41

Podobnie jak po meczu z Realem (CdR na SB), jeden oceniajacy to troche mało - wtedy były duże pomyłki i błędy w opisach. Szczególnie opisy moim zdaniem zbyt szybko napisane, niedopracowane jak wtedy. Nie lepiej usiąść i zrobic to troszke lepiej. Brak analizy, jakiejś głębszej oceny zawodników, ruchu z piłka i bez piłki. Jedno-dwuzdaniowy opis, głównie na podstawie statystyk, trochę pisane na kolanie. Trzymajmy poziom :)

pax

0

Obydwaj prawi obrońcy to obecnie nie jest poziom Barcelony. Nie mówię konkretnie o Niemcu, ale jednak ta pozycja wymagałaby klasowego zawodnika. Obaj obecni PO to po prostu nic ponad pewien przeciętny poziom.

pax

0

No nie wiem. Moze lepszym wyjściem byłoby aby Arthur rozwijał sie czy Inieście. Jeden sezon gdy Iniesta dalby wiele wskazówek młodszemu zawodnikowi.
Jak narazie Arthur za wiele nie pokazuje. Jest młody i wiele z niego bedzie dobrego. Jednak narazie to oprócz umiejętności utrzymywania sie przy piłce i podań 50 metrów od bramki przeciwnika niewiele więcej daje. Musi nabrać doświadczenia i pewności. Arthurowi do Iniesty i Xaviego brakuje jeszcze bardzo bardzo dużo, ale ma papiery na świetną grę.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?