pax

1

Strajk polityczny bo....
1. postulaty są polityczne?
2. wpływ na postulaty miała opozycja polityczna?
3. Większość strajkujących nie jest zrzeszona w jakimkolwiek związku zawodowym, ale dała się zmanipulować?
4. Strajk został ogłoszony nagle aby nie pozostawic rządowi czasu na rozładowanie napięcia?

pax

0

A czy ja tak napisałem? Nie wmaiaj mi czegos czego nie napisalem.

pax

0

Robiąc doktorat nie możesz być adiunktem bo nie masz tytułu doktora, ale gdy zrobisz doktorat to możesz wziąć udział w konkursie rozpisanym przez uczelnie i zostac adiunktem. Po uzyskaniu doktoratu aby wygrać konkurs powinieneś się czymś wykazac, czyli głównie publikacjami, grantami itd... to normalne. Więc powiedzmy przez rok starasz się na asystencie i potem majac jakis dorobek startujesz na adiunkta.

Gdzie nauczyciel rościł sobie płacę jak podałeś w stosunku do profesora kierującego katedrą ? Czyli minimum 6-8 tysięcy? takie dane podałeś. Związki swoją maksymalną kwotę określiły na 3483 plus 1000 czyli 4483. Czyli nawet po podwyżce dyplomowany by zarabiał mniej od profesora, nawet bez jego dodatku za kierownie katedrą. Po co pisac coś i dawać linka bez sprawdzenia?

pax

0

Ma mniej asyst....

pax

39

Kilka uwag co do strajku



Strajk polityczny? To jedyna odpowiedź rządu. Większość strajkujących nauczycieli nie jest zrzeszona w związkach zawodowych, nie są związani z partiami politycznymi. Chcą godnych zarobków, zarobków który wystarczą aby móc żyć i rozwijać się. Nie ma postulatów politycznych, ale trzeba kolejną grupę społeczną zohydzić społeczeństwu, bo jest to grupa wykształcona, która jest nie po drodze obecnej władzy. Za rządów PO było pogotowie strajkowe i nauczyciele wywalczyli w pierwszej kadencji podwyżki i dzięki słabej inflacji i recesji poziom w pewien sposób w późniejszych czasach się nie zmieniał. Obecnie mamy wysoką inflację, podniesioną pensję minimalną i średnie zarobki, pensja nauczycielska uległa głębokiej degradacji.



Pytanie dlaczego rząd zrobił ze słusznego protestu nauczycieli problem polityczny? Podobnie jak z sędziami czy innymi grupami inteligenckimi? Odpowiedź jest banalnie prosta, to nie jest grupa wyborcza obecnej partii. Rząd inwestuje tylko i wyłącznie w grupy, które dadzą jej głosy w wyborach. To jest jedyny powód braku inwestycji w oświatę. Jak każdy system totalny, najpierw uderza się w inteligencję, ograniczając oświatę i rozwój edukacji. Od trzech lat związki prowadziły rozmowę z minister Zalewską na temat reformy oświaty bez skutków. Od ubiegłego roku wisiało widmo strajków – rząd był głuchy na inicjatywy porozumienia z nauczycielami. W lutym była decyzja o strajku a w marcu przeprowadzono referenda strajkowe – gdzie wtedy była minister Zalewska czy premier Szydło? Rząd rozgrywał politycznie spór na nauczycielami – bo tak łatwiej jest wytłumaczyć fiasko porozumienia. Rozmowy zaczęły się 1 kwietnia, z winy związków czy rządu tak późno?



Premier mógł od miesięcy zakończyć całą sytuację, jednak na rękę było szczucie społeczeństwa na nauczycieli, utopijne propozycje i ustawiane porozumienia z partyjnym związkiem. To samo było z łapówkarzami lekarzami, kastą prawników a teraz z nierobami nauczycielami. Wiele osób kupiło bajkę o politycznym strajku, mimo, że nie było ani jednego postulatu politycznego, żadna partia nie uczestniczyła w rozmowach ze związkowcami, a sam spór apogeum osiągnął po miesiącach i latach domagania się godności przez nauczycieli. Jedyny związkowiec który jest politykiem był członek PiSu. Nie było takiego szczucia za czasów strajku policjantów, nie było aż takiego szczucia, gdy lekarze odchodzili od łózek, przesuwano operacje planowane, a przychodnie były zamknięte. Była też uruchomiona machina propagandy i zakłamania ale nie do tego stopnia.

Reforma oświaty jest potrzebna, od niej nauczyciele nie uciekają. Jednak traktowanie oświaty jako zło konieczne, a nauczycieli gorzej od bydła i trzody pokazuje jedynie polityczny cel partii rządzącej. Znam systemy szkolnictwa w różnych państwach i nigdzie nie ma takich wymagań wobec nauczyciela jak w Polsce, nie tylko studia, kursy pedagogiczne, metodologiczne, studia podyplomowe, certyfikaty, uprawnienia. Nauczyciele nie domagają się zarobków jak w Niemczech na poziomie 4-5 tysięcy euro, poza tym można więcej pracować. Ostatnimi latami nauczyciel miał obowiązek mieć dwie godziny dodatkowe tzw. karciane – obowiązkowe i bezpłatne. Teraz tego nie ma, ale było i jakoś się to robiło.



Tylko zwiększenie pensum powinno polegać na zwiększeniu ilości godzin w szkole. Jak nauczyciel ma więcej pracować w szkole jeśli np. w liceum są 2 godziny historii i mając nawet 8 klas nie ma się etatu. Zwiększenie pensum powinno być przeprowadzone ze zwiększeniem ilości godzin przedmiotów – czy rodzice się zgodzą? Wątpię. Na Zachodzie nauczyciele spędzają więcej czasu w szkole, prowadząc zajęcia dodatkowe, czasem jest to forma zajęć opiekuńczych. Niepotrzebne byłyby korepetycje, gdyby nauczyciel pracował dodatkowo z uczniem te 2-4 godziny tygodniowo zamiast „gonić” podstawę programową, narzuconą przez ministerstwo. Zwiększenie pensum powinno się wiązać ze zwiększeniem ilości godzin. W przeciwnym przypadku nauczyciel będzie szukał godzin w 2-4 szkołach, co będzie katastrofa dla poziomu kształcenia. I czy wtedy tez będzie to problem polityczny?

pax

9

To po co się do niego odnosić, skoro nie jest na poważnie?
W sumie dobry pomysł, lepszy byłby gdyby nauczyciele placili za prace w szkole, przecież robią to z powołania i mają misję.

pax

1

Szkoda.
Semedo jest szybszy co nie oznacza, że to wykorzystuje, jest mniej zwrotny i ma momenty zawieszenia. Brakuje mu pewnego automatyzmu, po dwóch sezonach juz powinien sie tego nauczyć - od której strony kryć, jak przejmować, jak sie ustawiać.
Szybkośc Semedo widać głównie w próbach wyjścia na skrzydle po dograniach Dembele. Wtedy jest wow, ale on zapiernicza, potem widzisz, jak truchta w obronie lub olewa obronę.

pax

0

Ale nie podałeś mi przykładów marksizmu w programie Razem.
Co do podatków, to ile powinien wynosić? Jasne, że najlepiej mmniej.
Czy 50% w Hiszpanii dla Leo to już komunizm czy tylko socjalizm?

pax

0

Przeczytałem :) thx

pax

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

pax

0

Kochany kolego Wyrek

Podałem kilka determinantów które by wskazywały na propagowanie komunizmu. NIe odniosłeś się do nich. Podałes przyklad opodatkowania najbogatszych aby z ich pieniędzy sfinansować pomoc dla najbiedniejszych. To najwyżej może byc podciagnięte pod socjalizm, bo do komunizmu droga daleka :)

pax

0

Tylko asystentem ile się jest? Rok lub maksymalnie w trakcie robienie doktoratu, potem jest konkurs na adiunkta.

Tu nie chodzi o proporcje i czy zwiększyć liczbe godzin nauczycielom czy nie? Były tzw. "godziny karciane" niepłatne obowiązkowe 2 godziny i jakoś nauczyciele to robili. Problem jest w ogólnej liczbie godzin. Nie da się wyrabiac przez nauczyciela dodatkowych godzin nawet gdyby chciał jeśli ich nie ma w szkole. Jak jestes przedmiotowcem to aby robic swój przedmiot to bys pracował w 2-3 szkołach. Tu jest problem, nie w czasie pracy nauczyciela ale w podazy godzin. W szkołach wiejskich będzie jeszcze gorzej.

pax

2

W porządku, bo już chciałem dać przykłady :)
pozdrawiam

pax

2

Jest mniej wydolny?? Semedo w każdym meczu nie wraca do obrony. Zostaje na polowie i nie chce mu się wracać, albo wraca w tak ślamazarnym tempie, że dziecko z podstawówki by go przegoniło. Moge podać przykłady. Roberto nie jest świetnym obrońcą, ale narazie jest lepszy od Nelsona i Valverde to widzi. Nelson prawie nic nie daje w ofensywie, a w defensywie popełnia duże błędy. Słabo kryje i sie żle ustawia, chociaż juz troszkę tutaj sie polepszył. Jednak jest najwolniej wracajacym zawodnikiem barcelony, nawet Busi ma szybsze powroty.

pax

2

Roberto dobrze asekurował, po prostu Semedo przegrywał w tym meczu prawie każdy pojedynek 1 na 1. Źle się ustawiał i nie nadążał. Roberto lepiej wraca i sie lepiej ustawia. Bardzo często przeciwnicy robia przewage na bokach z Realem robił to Benzem i Kroos, więc który by obrońca nie był, nie miał komfortowej sytuacji, bo nie zawsze Pique przejmował uciekajacych skrzydłowych lub dochodziło do zmiany krycia. Po tym meczu ja interweniowałem u redakcji że ocena 1,5 była zbyt ostra dla Semedo, ale i tak zagrał katastrofalnie.

pax

4

Przecież większa zostawia Semedo? Jest mijany i nie nadąża. Zobaczymy który zagra, ale mecz z Realem zweryfikował jednego i drugiego, gdy mieli na przeciwko siebie takiego Viniciusa

pax

0

Hmmm, dziwne. Na uczelniach na których pracowałem, zawsze przydział godzin był raz do roku i każdy wiedzial ile ma godzin czy godzin ponadwymiarowych, a nie że nagle jest stała potrzeba wyrabiania nadgodzin. Przydział był robiony wiedząc jakie przedmioty sie prowadzi, ilośc studentów i grup a nie, że nagle pojawiają się godziny które trzeba wyrobić. NIe ma czegos takiego. Możesz mieć nadgodziny ale wiesz o nich od poczatku roku akademickiego.
Nie napisałem wykładowca, tylko że wykładasz przedmiot. Chyba, że u Was sie adiunktuje przedmioty :) Ale co uczelnia to ma wlasną terminologie, nie wnikam.

Dalej uważam, że nie rozumiesz oświaty. Uczelnie wyższe a szkolnictwo np. podstawowe to zupełnie inne sprawy, pomijajac ministerstwa. Jak jest za duża podaż nauczycieli na rynku to należy obniżać im płacę? Przecież zawsze się znajdzie ktoś kto za głodowe stawki będzie pracował bo lepiej pracowac niż być bezrobotnym? O to chodzi? Prawo rynku.
Nie odpowiadasz na merytoryczne argumenty, a jedyny argument to jak im nie pasuje to niech zmienią pracę.

pax

3

Będą objeżdżać tak jak z Realem :))
Dobrze, że w MU nie ma Viniciusa....

pax

0

Jak bierzesz nadgodziny idziesz do dziekana lub dyrektora instytutu i mówisz że chętnie w tym miesiącu weźmiesz nadgodziny? Albo zostajesz na uczelni i wyrabiasz nadgodziny?

pax

0

Hmmm, ....pi***sz jak mały Jasiek .
Pełna kultura jak widzę.........nauczyciel akademicki, hihihihi
NIe wiesz o czym mówisz. Napisz coś merytorycznie, bo piszesz głupoty. Zarowno pod katem oświaty jak i szkolnictwa wyższego.
Pozwól że zapytam jak przedmiot wykładasz?

pax

0

"No tak wszystko możesz sobie wybrać sam szkoda, że masz do tego prawo od 18 lat, ale wróćmy do tematu".
Rozumiem, że szkołę podstawową, gimnazjum i srednią ktoś Ci narzucil. Sądzę, że rodzice chcieli byTwojego dobra i wybraliby dla Ciebie jak najlepszą, więc to pewnie nie oni. Więc kto nie pozwolił Ci iść do szkoły z lepszą opinią, lepszą jakością?
Skąd wiesz, że nauczyciele nie zasługują? Dajesz przykłady z autopsji, że jedni zaslugują a inni Twoimi zdaniem nie. Akurat wartość wypłaty nauczycielskiej spadla bardzo ze względu na inflację i najniższą krajową. To co piszesz istnieje, choć nie w tak rozbuodwanej formie, jest dodatek motywacyjny - dla mniej lub bardziej starających się (robiących gro dodatkowych rzeczy).



pax

2

Połączenie masz super. Kolejka renfe nad samym morzem. Szybko i na miejsce. Nie ma tam żadnego problemu

pax

0

Sądzisz że rząd się przejmie nieprowadzeniem zajęć ?

pax

1

O czym TY piszesz? Chcesz być nauczycielem, cale życie o tym marzysz ale lepiej jak zmienisz się w spawacza albo brukarza bo.... wlaśnie bo?
Nie rozumiesz oświaty bo tu nie ma popytu i podaży, wszystko zależy od ilości godzin. Nie jest ważne czy na rynku pracy są nauczyciele czy ich nie ma - jest z góry narzucona liczba godzin, która jest do zadysponowania. NIe ma przyjęć ponad wymiar.

pax

1

Nie podałeś sposobu domagania się godnych zarobków. Od 3 lat rząd olewa oświatę. Przykład z autobusami słuszny, strajk polegający na przynoszeniu strat przedsiębiorstwu jako forma nacisku, jak maja to zrobić nauczyciele? Skoro nie przynoszą dochodu, a jedynie co przynosza to wiedzę i umiejetności uczniom. Więc strajkują.
Termin, hmmm, był wiadomy od miesięcy. Rząd nic nie zrobił, aby temu zapobiec, ale to winny jest nauczyciel. Co pozostaje pedagogowi albo skulic ogon i przeprosić jak śmiał domagać sie godnego życia, albo strajkować.
Nie rozumiem domagania się kar pieniężnych za strajk, jest to legalna forma protestu zagwarantowana konstytucją, można oczywiście moralnie to różnie przyjmować, bo nauczyciel ma tylko dupę podkładać i nie ma prawa do protestu. Jak mówię rząd wiedział od miesięcy o sytuacji, nic nie zostało zrobione z zaskoczenia albo z pobudek politycznych. Najlepiej zrzucić winę na nauczyciela.
Strajk polega na tym że strajkujący nie podejmuje pracy, a nie że podejmuje tylko wybrane prace a innych nie. Rozumiem kwestię uczniów zdających egzamin, tylko nie rozumiem obarczania winą nauczycieli. Dlaczego ine rozpoczęto negocjacji miesiąc temu?

pax

1

NIe wiem czy mam dyskutować, bo powiesz stereotypy, a na takie dyrdymały odpisywałem juz z 30 razy.
Wakacje płatne?? NIemożliwe, że nauczyciele mają urlop płatny - jedyny zawód w Polsce który ma platny urlop. Niesamowite.

pax

0

Tu nie było na stale włączonych postulatów płacowych, tylko nie było podwyżek w szkolnictwie od kilku lat. W między czasie poszła w górę inflacja, płaca minimalna i średnia zarobków, pensja nauczycielska została zredukowana. Sądzisz, że jakby spełniono postulaty ZNP to po tygodniu związek wysunąłby nowe?

pax

5

To wymyśl inny spsób domagania się godnych zarobów. Doddam, że nauczyciele i związki od trzech lat chciały rozmawiać o zmianach w ooświacie i nic to nie przynosiło. Od grudnia była mowa o strajku, zero reakcji, w lutym była decyzja o strajku i zero reakcji rządu, w marcu były referanda strajkowe i zero reakcji. Rząd tydzień temu sie obudził, ale to wina nauczycieli? Jak lekarze, rezydenci i pielęgniarki odchodzili od łóżek to był słuszny protest w obronie godnych zarobków? jak policjanci nie wypełniali swoich obowiązków było ok. Jednak jak nauczyciele starajkują te jest beee. Wskaż inny sposób zaakcentowania swoich postulatów? Strajk w czasie urlopu?
Obecnie nauczyciel jest gorzej traktowany od bydła.
Jasne, że chodzi, aby uczniom nie stała się krzywda i każdy zdaje sobie z tego sprawę. I uważasz, że za tą sytuację jest winny tylko nauczyciel, który od trzech lat domagał się rozmów w sprawie systemu oświaty?

pax

0

Gdzie ja tu napisałem o 500 czy 300? Ja nawet zadałem Ci pytanie o co chodzi z tym 500 i 300?
To że nie są wykluczeni, nie oznacza, że nie powinni dostawać godne pieniądze za pracę. Wolałbym, aby płaca była lepiej płatna, zamiast programów socjalistycznych. To są dwie odrębne sprawy, problem jest że ten rząd woli finansować programy socjalistyczne niż inwestować w przyszłość swoich obywateli.

pax

0

Nie napisałem o całych poglądach, ale o poglądach o oświacie i nauczycielach. Nie można tu uogólniać

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?