pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Chłopaki dzwonią do mnie i mówią kiedy strzelili czy za asystowali, przecież bym nie spamiętał.
1
13 spotkań ligowych - w tym czasie jedna asysta z Villareal, 0 bramek
3 ostatnie spotkania w PK - 0 asyst 0 bramek
4 spotkania w lidze mistrzów - 0 bramek, 0 asyst
1
Fabregas na wiosnę, od połowy lutego uzbierał w 18 spotkaniach tylko 1 asystę. Gral fatalnie na wiosnę.
2
Znowu głupoty, bzdury i brak czytania tekstu ze zrozumieniem. Znowu sie wygłupiłeś.
pax
"nie napisałem że nie było reki, ani że nie mógłby byc błąd Alvesa że nie schował reki"
destro
"Człowieku RĘKA to RĘKA i to tak oczywista. LITOŚCI JAK MOŻNA BYĆ TAK ZAŚLEPIONY!?"
- brak umiejetności czytania ze zroumieniem - Twój krzykliwy komentarz tylko potwierdził to co ja napisalem.
destro
"Dajesz do zrozumienia, że karny się nie należał dla Getafe".
- kłamstwo, gdzie daje to do zrozumienia? brak umiejetności czytania ze zrozumieniem.
destro
"Bronisz go oczywiście po raz kolejny, jakimś durnym argumentem...."
-gdzie go bronię? Piszę że ręka nie była intencyjna, tylko że zrobił błąd nie trzymając rąk przy sobie, że nie było umyślności w działaniu, ty nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu.
"3ym się bo mi się nie chce gadać z kims, kogo nie interesuje zdanie innych poza oczywiście swoim."
Ciebie za to interesuje zdanie tylko innych, bo nie masz sam nic do powiedzenia, albo powtarzasz po innych, albo wymyslasz gdy coś Ci nie pasuje.
A że piszesz pod każdym tekstem o nim wszyscy wiedzą,
destro
"Przejrzyj do cholery na oczy".
Czego w tej sytuacji nie dostrzegłem - widziałem wszystko, czego w tej dyskusji nie dostrzegłem - zrozumienia prostego tekstu przez Ciebie.
Zadałem jedno pytanie - Ty napisałeś dwa komentarze, w żadnym na pytanie nie odpowiedziałeś za to poszły teksty o zaślepieniu, przejrzeniu na oczy itd... Napisz raz coś z sensem, merytorycznie bo na razie raczej się ośmieszasz.
3
Tiki taka jest nieosiągalna obecnie o czym napisałem 4 tygodnie temu w felietonie wysłanym do redakcji, poczekam jeszcze 6 miesięcy i sam go znowu "puszczę" na forum :-)
Tu masz fragment:
Taktyka wprowadzana od czasów Cruyffa wymuszała kreatywność pomocników z większą lub mniejszą porównywalnością kontynuowana była przez Van Gall’a, Rijkarda czy Guardiolę. Taktyka Barcelony opierała się na grze genialnych pomocników do których kierowane były wszystkie piłki. Blaugrana rzadko decydowała się na grę z pominięciem drugiej linii w ramach przerzutu obrona – atak. Dzisiaj ta taktyka jest krytykowana, jako zabijająca szybki kontratak, tylko dziś wielcy kreatorzy sprzed lat nie mają nic wspólnego z kreacją wydarzeń boiskowych, w ich grze widać jedynie cień lat świetności. Ktoś kto nie oglądał prawdziwej tiki-taki (z pierwszych trzech sezonów Guardioli) nie do końca rozumie jej filozofię, tiki-taka to nie było tylko szanowanie piłki i gra na małych przestrzeniach, ale szybkie przesuwanie się formacji do przodu, wymienność pozycji i wielość rozwiązań ofensywnych z łamaniem linii ataku przez pomocników i bocznych obrońców. W tym wszystkich odnajdywać mogli się tylko zawodnicy nieszablonowi, kreatywni, którzy potrafili zaskoczyć przeciwnika prostopadłym podaniem, przyśpieszeniem, zrobieniem przewagi w poszczególnych sektorach boiska. [...] Pozycja rozgrywającego rosła, w Barcelonie nie był to tylko łącznik między formacją obrony i ataku, to przede wszystkim osoba dostrzegająca najmniejszą lukę w zasiekach obronnych przeciwnika i bezlitośnie ją wykorzystująca - to był pierwszy element ofensywy. Tiki-taka z tymi zawodnikami dawała sytuacje, iż każdy mógł być rozgrywającym i egzekutorem.[...]
1
Strata kontroli w środku pola to strata piłki, strata piłki to sytuacja w której przeciwnik ma piłkę, gdy przeciwnik ma piłke on atakuje, jak atakuje to stwarza zagrożenie. Czy lepiej narazić sie na zagrożenie własnej piłki bo przy odbiorze można przeprowadzić szybszy atak?
Ci zawodnicy których mamy nie są w stanie zmienić przyzwyczajeń i oddać piłkę przeciwnikowi. Dla mnie tiki-taka była doskonalością, która trudno jest powtórzyć, ale przy tiki-tace nie straszne były autobusy, krycie indywidualne i strefowe.
Jak na razie główny problem to słaba taktyka Lucho - nic nie wyszło z górnolotnego hasła lansowanego przez całe lato - GRA WERTYKALNA.
Pomoc jest strasznie słaba i to jest główny problem - ja bym sie obawiał oddania piłki przeciwnikowi - Iniesta i Xavi bronic nie umieją, Messi raczej nie wraca, masche i Bartra robi proste błędy, Alves i Alba nie zawsze sa w stanie zamknąc swoje strefy, Pique mecze kapitalne przeplata babolami, więc nie jest tak dobrze przy oddaniu piłki.
Brakuje jednego zawodnika w pomocy ale kreatywnego który zaryzykuje strata przy próbie prostopadłej piłki (np. Koke) ale nie bedzie sie bał szybkiego przejścia z pomocy do ataku robiac przewagę w sektorze boiska (np. Reus).
3
Odpowiedz mi na pytanie - czy był ruch ręką w kierunku lecącej piłki, czy Alves starał się powstrzymać dośrodkowanie przez ruch ręką.
Paranoja jest, że pod każdym newsem o Alvesu ty wypisujesz swoje brednie, pod każdym, nawet ja tego nie robię, nie ma od początku sezonu newsa o Alvesie abyś nie zaatakował tego zawodnika Fc Barcelony. Nawet ja tak nie bronię Alvesa jak ty atakujesz. Mi zaćmił Alves oczy? Reka wysunięta do przodu? Chyba inny mecz oglądałeś, ręka jest wysunięta do boku, a nie przed siebie. Zacznij komentować coś z sensem.
Zacznij czytać ze zrozumieniem, nie napisałem że nie było reki, ani że nie mógłby byc błąd Alvesa że nie schował reki, ale jedynie odniosłem się że nie było to celowe zagranie, naprawdę weź głęboki oddech przeczytaj jeszcze raz co ktos napisze, policz do dziesięciu i dopiero zacznij komentować
2
Nie jestem pewny co do Realu, dobrze by było, ale tak samo w zeszłym była mowa że Athletico sie zatnie a ciągnęło do końca, zdobyło mistrza i było o 3 minuty od tryumfu w LM. Real ma dość długą ławkę w porównaniu do Barcelony więc zobaczymy. O samej tiki-tace napisałem inny felieton, jest w redakcji od miesiąca, ale napisali że muszę go skrócić, mimo że inne publikowane byłyby z 4 razy dłuższe. Posiadanie nie ejst złe samo w sobie - jeśli Ty masz piłkę to przeciwnik jej nie ma. Gra jest zbyt wolna i to jest wina Rakiticia i Iniesty - powinni robić przewage z przodu, a nic nie robią. Iniesta gra bardzo słabo, brak dryblingów, penetracji pola karnego, kluczowych podań, asyst, Iniesta nie stanowi zagrożenia dla przeciwnika bo wycofał się zbyt głęboko i gra bez polotu, asekurancko. Rakitić sie nie wpasował w drużynę - nie pamietam czy widziałem więcej niż 2 dobre podania Rakiticia od początku sezonu. Tiki taka to była doskonałość nieosiągalna nawet dla tych samych zawodników, gdy są bez formy. Pomoc jest najsłabszą formacją od wielu miesięcy. Recepta? Kolejna wymiana pomocy? (Iniesta i Xavi) zmiana stylu (niemożliwa) odzyskanie formy (raczej mało prawdopodobne). trzęsienia ziemi nie będzie, więc tylko taktyka Lucho może coś zmienić, mi sie podobał pomysł z ustawieniem Pedro w pomocy - gra była szybsza. Warto wzmocnić siłę ataku, bo i tak atak cofa się do pomocy po piłkę.
5
W ataku pozycyjnym przeciwnika Leo też nie zapuszcza się bliżej niż na 30-40 metr od własnej bramki – bo taka jest rola typowego napastnika, aby czekać na przechwyt i być gotowym na prostopadłe podanie na połowie przeciwnika. Ostatnio widać, że coś w grze Messiego nie funkcjonuje, jednak nie zaangażowanie, nie brak chęci do wygrywania, ale głównie brak przestrzeni. Messi jest jak Charles Barkley za najlepszych czasów, jak walec zostawia przeciwników za sobą, ale tylko wtedy gdy ma szanse zagrać taką akcję. Na spadek intensywności w grze Messiego złożyło się wiele czynników, przez ostatnie 5 sezonów on ciągnął Barcelonę, teraz gdy gra nie idzie większości zawodnikom, nie widać nikogo kto mógłby oprócz niego zrobić różnicę – Neymar, Fabregas, Alexis, Iniesta, nie kwapią się do tego. Messidependencja – tak była, teraz już jej nie widać, tak jak Barcelony na najwyższym poziomie również.
(tekst wysłany do redakcji w maju, postanowiłem go po 7 miesiącach sam "puścić")
5
Więc przeważnie czeka na podanie na 20 metrze, które rzadko otrzymuje a jak otrzyma to przy tak zmasowanej obronie i tyłem do bramki nie wiele jest w stanie nic zrobić. Nie mam pretensji do Cesca, on jest świetnym zawodnikiem, pewnie przyszłością Barcelony, jednak to sprowadzenie bez wyznaczonej wizji jego gry było naznaczone dużym ryzykiem. Nie chodzi o to, że Cesc nie rozumie gry Barcelony, rozumie bardzo dobrze, wiele jego meczów z Messim było doskonałych, rozumieli się jakby nigdy nie było przerwy w ich grze od czasów La Masii. Cesc świetnie gra z Messim, Iniesta świetnie gra z Messim, Messi z Xavim, Iniesta z Cesciem , Xavi z Iniestą, itd…, problem rodzi się wtedy, gdy w jednym meczu wszyscy grają ze sobą. Oczywiście są mecze gdy taka gra funkcjonuje, jednak generalnie nie przynosi ona nic dobrego dla zespołu, który traci szybkość i kreatywność, a przede wszystkim cementuje stateczność w ataku. Gdzie dzisiaj gra Cesc ?? Hmmm i to jest pytanie – lewy pomocnik (Villareal) lewy skrzydłowy (Real), cofnięta „9” (Celta), środkowy pomocnik (Elche) czy tak jak w meczu z Grenadą defensywny pomocnik wraz z Songiem! Messi słabo biega w ofensywie? Tak, pełna zgoda, tylko która typowa „9” biega od jednego pola karnego do drugiego? Tu też przeanalizujmy grę przeciwników, która w 9 na 10 przypadków jest nastawiona na kontry. Przeciwnik w większości przypadków przy posiadaniu piłki około 30 procent nie wykazuje zainteresowania atakiem pozycyjnym. Kontra jest najczęściej szybkim przejściem za pomocą 2-3 podań z obrony do ataku po udanym przechwycie piłki. To gdzie Messi ma biec do obrony, skoro czekał na 20 metrze od bramki przeciwnika na podanie? W takim przypadku piłka jest poza zasięgiem Leo, jednak jeśli jest w stanie coś zrobić to to robi (np. zachowanie przy drugiej bramce dla Realu w CdR).
6
Cesc przychodził do Barcelony jako osoba która w najbliższym czasie miała zastąpić Generała. Za 3 miesiące rozpocznie się 4 sezon Cesca w Barcelonie a Xavi ma 34 i wciąż gra na światowym poziomie, więc nie sposób wymusić na nim przejście na emeryturę czy zmianę otoczenia, jest przecież żywą legendą Barcelony. Dodatkowo w wielu spotkaniach gra lepiej od Cesca. W takiej sytuacji aby pomieścić ich wszystkich na boisku Leo niejako z musu został przesunięty na szpicę. Leo jako typowa „9” się nie sprawdza i nie sprawdzi, nie chodzi tylko o warunki fizyczne, Leo podobnie jak Ronaldinho gra słabo tyłem do bramki. Niestety jest tak od miesięcy ustawiany przez Martino. Przeanalizujmy więc tą pozycję boiskową w kontekście Barcelony. Blaugrana utrzymuje posiadanie piłki średnio w meczu przez 70-75 procent spotkania, są to przeważnie podania w poprzek boiska w okolicach środka pola wykonywane przez Xaviego, Busquetsa, Iniestę. Przeciwnicy zdali sobie sprawę, że jedyną taktyką na Barcelone jest obrona całym zespołem w 3 formacjach (przeważnie 5-4-1 lub 4-4-2), jeśli popatrzymy na ustawienie tych formacji pierwsza na 20 metrze druga na 27 trzecia 35) to zdamy sobie sprawę, że Messi grając na szpicy ma obok siebie 4 przeciwników, przed sobą kolejnych 4, przeważnie stoi on na środku kwadratu lub pentagramu złożonego z obrońców przeciwnika. Zagęszczenie przeciwnika w tej strefie boiska zmniejsza możliwości uzyskania prostopadłej piłki i wyjścia na pozycję. W takiej sytuacji Messi wraca się na środek pola tam rozgrywa albo próbuje dryblingu. Jednak ilość powrotów do pomocy i prób tam rozpoczęcia akcji się zmniejszyła w tym sezonie ze względu na zagęszczenie tego terenu przez zawodników Barcelony, dubluje wtedy pozycje Iniesty lub Fabregasa.
6
W sezonach 2011/12 i 2012/13 gwiazdy Barcelony – Xavi – Iniesta – Fabregas – Messi grały rzadko ze sobą, czy to z powodu kontuzji czy rotacji w składzie, któryś z tych zawodników przeważnie był nie obecny. W sezonie 2011/2012 Xavi opuścił kolejno 7 i 12 ligowych spotkań, Iniesta 11 i 12 ligowych spotkań, Fabregas 10 i 13 ligowych spotkań, bywało nawet, że grali w tych samych spotkaniach, jednak jeden drugiego zastępował. W drugiej części obecnego sezonu wszyscy grają w prawie każdym meczu, (we wszystkich najważniejszych) i jest problem. Mimo, że stare porzekadło mówi: „Od przybytku głowa nie boli”, w tym przypadku, jednak patrząc na grę Barcelony głowa zaczyna boleć. Zbyt duża waga przypisana dominacji w środku boiska sprawiła zaniedbania na pozostałych pozycjach. Jeżeli mamy w środku boiska Busquetsa, Xaviego, Cesca i Iniestę, dokładając do tego często Alvesa i Albę którzy opuszczają obronę wspierając ofensywę, Alexisa i Neymara którzy też niejednokrotnie, aby skrobnąć piłkę schodzą poniżej swoich nominalnych pozycji i na koniec tego nieszczęsnego Messiego, który przy braku podań sam cofa się na środek po piłkę, to jest coś nie tak. Kończy się to wtedy dziesiątkami podań na 40-50 metrze od bramki przeciwnika pomiędzy trzema, czterema, pięcioma zawodnikami Blaugrany, długim utrzymywaniem się przy piłce i brakiem kreacji sytuacji podbramkowych. Nie udała się gra (Busquetsem), Xavim, Iniestą i Fabregasem w środku pola więc Cesc zastąpił na pozycji cofniętej „9” czy też „wolnego elektrona” Messiego., bo trzeba było znaleźć mu na boisku jakąś pozycję.
6
Messi nigdy nie był zawodnikiem który przebiegał 14 kilometrów w czasie meczu, jego statystyki oscylowały w zależności od spotkania między 8 a 12 kilometrów, dzisiaj jest to 6 a 9 kilometrów. Dopiero w tym sezonie, jest zarzut o małą ilość przebiegniętych kilometrów. Czy był ten problem wcześniej – nie, mimo, że Messi biegał trochę mniej od pozostałych, mając jednak największą ilość sprintów. Problemem jest moim zdaniem Cesc Fabregas i Xavi Hernandez Na forach trwały długotrwałe dyskusje jak ustawić Xaviego, Inieste i Fabregasa na boisku, czy jest to w ogóle możliwe, aby grali wspólnie. Messi za Rijkaarda operował na prawym skrzydle mając wolną przestrzeń do schodzenia na środek pola karnego. Początkowo za Guardioli pozycja Leo była trudna do zdefiniowania – wielu mówiło o nim jako wolnym elektronie poruszającym się między formacjami obronnymi przeciwnika, bez przypisanej pozycji boiskowej. Nie sądzę, nawet że Messi wygryzł z „9” Zlatana, gdyż on w większości spotkań grał cofniętą „9” a Barcelona grała przez pewien czas (koniec sezonu 2010/2011 i kolejne) bez typowego napastnika (Zlatan nie grał bo miał konflikt z Guardiolą a nie z Messim). Wiedząc, że człon reprezentacji Hiszpanii w kreacji gry, składa się z zawodników Barcelony del Bosque zastosował ten sam wariant gry bez napastnika w niektórych meczach na Euro 2012 – w tym w finale (Fabregas grał jako cofnięta „9” a brak było w składzie Fernando Torresa – wszedł dopiero na ostatnie 15 minut). Podobnie Barcelona grała od lat, Leo wchodził z drugiej linii do dośrodkowań skrzydłowych czy bocznych obrońców głęboko zapuszczających się pod bramkę przeciwnika, lub sam rajdem rozpoczętym na 30-40 metrze kończył dzieło.
5
Słabszy Messi ? – Jak grał Messi i Barcelona na wiosnę, czyli problem Fabregasa.
Czy Barcelona jest samonapędzającą się maszynka do wygrywania, która nie potrzebuje trenera, jak jeszcze niedawno sądzili co poniektórzy ? Nie i nigdy tak nie było. To nie zawodnicy wyznaczają taktykę, pozycje boiskowe, sposób gry zespołu, mimo że schematy gry na ograniczonych przestrzeniach i utrzymywanie się przy piłce się są dominujące w Barcelonie od wielu lat. W tej taktyce świetnie przez lata odnajdywał się Leo Messi, którego szybkość, przegląd pola i drybling stawiały go na uprzywilejowanej pozycji wobec przeciwników. Obecny zarzut o jego grę nie dotyczy skuteczności, nie dotyczy egoizmu boiskowego a jedynie tego, że zbyt mało porusza się na boisku. Pytanie nasuwa się jedno – co się zmieniło. Czy to zmienił się Leo, dotąd bożyszcze piłkarskiego świata (najszybszy zawodnik świata z piłka przy nodze) a teraz leniwy gracz myślący bardziej o Mistrzostwach Świata niż grze w Azulgranie? Czy niedawna kontuzja mogła mieć wpływ na jego grę? Czy może to wypalenie zawodnika który w klubowej piłce osiągnął wszystko co było do zdobycia? A może to nasze przyzwyczajenie do niebotycznych osiągnięć i zagrań Leo, który potrafił biec przez kilkanaście metrów z piłką, mijając przeciwników balansem ciała, by następnie asystować czy strzelić bramkę i tak w każdym spotkaniu. Przecież wszyscy wiemy, że to zawodnik który zawsze walczy o zwycięstwo, mega ambitny, dla którego piłka jest wszystkim. Więc, może problem nie tyle słabszej dyspozycji Messiego, leży gdzieś indziej, w zmianie taktyki Barcelony, a może w sprawach poza boiskowych? Wątpię, aby to były kwestie poza boiskowe i o nich tu się rozwlekać nie będę.
5
Co Mascherano wiesz, że to raczej sensu nie ma,.Tak jak nie ma sensu pisac o Alvesie. Jeden błąd w obronie. W sytuacji z ręką nie było tak że on zagrał ręką (tzn. nie było intencji zawodnika) ale została nabita ręka. Gdybym miał za coś wyróżnić Alvesa to za jego perfekcyjne powroty, w sytuacji z ręką gdy Barcelona straciła piłkę, Alves był 20 metrów od bramki przeciwnika i 7 zawodnikiem Barcelony od własnej bramki, po 40 metrach sprintu był już pierwszym zawodnikiem przy Bravo a jego interwencja z ręką była udana, akcja została zneutralizowana a sędzia karnego nie odgwizdał. Tak jak Ty piszesz o różnicach między Mascherano a Busquetsem to za taki powrót Alba dostałby standing ovation ale to Alves. Pique oczywiście nota wyżej, Alba pół.
3
nie mam :-)
12
No niestety będą pamiętać i karne i styl. To, ze jest wielkim zawodnikiem to nikt tego nie podważa, to że robi z siebie pośmiewisko wymuszaniem karnych również. Niektórym zawodnikom zdarza się wykorzystac sytuację i spróbować oszukać, Ronaldo zrobił z tego swoje firmowe zagranie. Mógłbym się zgodzić "że podjazd na karne" to efekt frustracji, tylko po co dawać w każdym meczu powody do podjazdu?
2
pełna zgoda że bartra ma największe szanse na progres, ale biorąc pod uwagę ilość spotkań i te dwa decydujace błędy to jednak ma trochę do poprawy - z Ajaxem Milik go wkręcił i z chyba Almerią przegrał pojedynek i dal się wyprzedzić. Szybkość musi poprawić i grę tyłem do przeciwnika, gdy ma go na plecach. Dobrze czyta grę i jest zdecydowany w interwencjach. Z Albą w ofensywie jest też różnie - wrzutki ma jak na razie gorsze od Alvesa a wejścia w pole karne to z 5 setek zmarnował sam na sam. Nikt nie jest doskonały :-)
2
PSG nie grał wspaniale, praktycznie prawie każdy jego kontakt z piłką to strata (15 strat). Miał jedno dobre zagranie z asystą do Messiego, bo strzał z 2 metrów do pustej bramki raczej wymagał umiejętności zwykłego kopacza ligi okręgowej, niż wirtuozerii gracza za 80 milionów.
1
A co do Charlesa to serdecznie polecam, mimo że nie znalazł sie w powyższym zestawieniu to uważam że powinien sie znaleźć.
1
Na sancheza patrzyłbym inaczej, Barcelona to była trampolina - jego forma rosła i został sprzedany w chwili największych możliwości co potwierdził na Mś i w Arsenalu, z udinese nie był crackiem i jako cracka Barcelona go ograniczała. Villa grał gorzej przed kontuzja niz po, przyszedl za późno do Barcelony - to był mimo względnie młodego wieku schylek wielkiego Davida.
Problem Alvesa jest nierówna gra, jednak jak na razie jest najlepszym PO którego ma Barcelona - dzisiaj wszedł Adriano i dwa razy w ciągu 10 minut był objechany. Z Alvesem zalezy co od niego wymagasz - jesli ofensywy to zagrał świetnie z Villareal, Granadą czy Eibarem z słabszymi przeciwnikami, ale gorzej z innymi zespołami. Grał świetnie w obronie z Realem czy Valencią ale słabo z PSG. Patrząc na Alvesa musisz go oceniać za grę a nie za to co na forum jest wypisywane, dzisiaj były komentarze o jego wrzutki w dzisiejszym meczu nie miał ani jednej. Dla mnie Alves jest taki jak cała barcelona (pomijając Messiego i Neymara in plus i Inieste in minus) - nierówny, Bartra świetne mecze przeplata fatalnymi błędami ze stratami bramek - Almeria czy Ajax, tak jak Pique, Mascherano.
1
Ibra mial niezły sezon ale konflikt z Guardiolą, któryś musiał odejść - lepiej że odszedł Ibra. Villa jeśli popatrzysz na grę z valencii, Barcy i Athletico statystyki bramkowe ma porównywalne a nawet w Barcelonie lepsze (odejmij bramki po karnych z Walencji). Sanchez miał dużo gorsze statystyki w Udinese, w Barcelonie osiągnął w ostatnim sezonie dopiero dobry poziom i po udanych mistrzostwach został sprzedany jako gwiazda.
Co do Alvesa to szkoda że ani Ronaldo, Isco czy Marcelo nie pograli sobie przy nim bo żaden z nich go nie objeżdżał, a co wrzutek nie pisz bzdur, tylko napisz ile bezsensownych wrzutek miał dzisiaj.
1
Jeśli lubisz siłowe wsady to dla mnie tutaj niedoścignionym mistrzem był oczywiście sir Charles Barkley który jak zebrał piłkę pod własnym koszem i sie rozpędził to tylko samobójca mógłby mu stanąć na ofens. Podobały mi się pełne gracji ale wciąż siłowe wsady Otisa Thorpa, dzisiaj siłowe wsady wsady to LeBron, kontuzje też zniszczyły dobrze zapowiadająca sie karierę Larry Johnsona, któremu wróżono karierę jak Barkleyowi.
Kilka skoczków-kurdupli latającymi nad centrami można by wymienić - isiah Rider, nawet teraz - Wade.
nie wiem czemu przy rozmowie o dunkujacych nie ma chociażby Irvinga, Bryanta, Drexlera
Co do Paytona to bardzo mi póxniej jego gre przypominał Ray Allen.
I tak nikt nie pobije króla wsadów Manute Bola - gość wsadzal nie odrywając sie z parkietu nawet MJ tego nie potrafil :-)
3
Ale jednak odwrotnie nie zagrali, więc nie ma co gdybać.
5
Dla mnie 0,5 to granica błędu - więc Pique i Busquets powinni mieć o pół stopnia wyżej a Iniesta 0,5 stopnia niżej, ale to granica błędu więc każdy może inaczej patrzeć na to spotkanie. Jednak ocena Mascherano który oprócz przerzutów zupełnie niczym się nie wyróżniał, a za jego błędy, nie przejęcie zawodnika przy bramce, straty i fatalne ustawienia się Alves by miał już dawno ocenę jeden i to nawet gdyby zaliczył 3 asysty i 10 kluczowych podań. Ile razy można podwyższać ocenę Mascherano za udane mistrzostwa ?? Przesunięty wyżej miał czyścić środek boiska niestety busquets zjadał w każdym aspekcie - 12 odbiorów Busquetsa , 4 Mascherano. Ten mecz był bardzo przeciętny Mascherano, dodając do tego bierna postawę przy stracie bramki to jak można dać mu za mecz ocenę bardzo dobrą? Drugą w kolejności najlepszą w formacji obronnej, był po Mathieu najsłabszym w formacji obronnej patrząc na zadania boiskowe. W ofensywie 0 dryblingów, 0 kluczowych podań, ale co Mascherano to Mascherano. W pierwszym meczu z PSG miał cztery fatalne interwencje w obronie, zawalił przy bramce i dostał ocenę 5, są zawodnicy którzy by ocenę jeden dostali już dawno.
Pique i Busquets w tym meczu byli dużo lepsi od Javiera jednak co potwierdza większość portali piłkarskich.
2
Wolałbym Jordana porównywać do Wilkinsa czy "Penny'ego" przed kontuzjami , a Kempa do Cartrera a z dunkami trochę do Roberta Horry. Wolałem kurdupli jak wsadzają ponad centrami - Robert Pack z Denver czy Starks z NY, później Iverson.
0
Bez komentarza. Nie miałby on sensu.
2
Raczej sporadycznie będę udzielał się na forum jeśli w ogóle, felietony wyśle na inny portal, już bardzo ograniczyłem działalność zapewne ku Twojej uciesze, portalu nie zreformuje, ludzi nie poprawię, ale może Tobie dam do myślenia, może chociaż na jeden dzień, na więcej nie liczę. Czasem warto wziąć głębszy oddech i przemyśleć to co chce się powiedzieć, aby nie powiedzieć kilku słów za dużo. Tak jak pisałem, proszę nie odpisuj.
3
Nie myśl sobie że jakoś udało Ci się mnie podpuścić, albo uzewnętrznić, przemyślałem tą odpowiedz i stwierdziłem, że może więcej pożytku dla Ciebie będzie z niej, niż straty dla mnie. Że Twoje chamskie odzywki, sarkazmy, naśmiewanie się i wyśmiewanie z ludzi, a co dopiero z ich tragedii dadzą Ci do myślenia. Z łatwością oceniasz ludzi, nie znając ich i ich drogi życia jaką przeszli, nie potrafisz uszanować odmienności ich zdania a nawet zwykłej prośby na temat skończenia rozmowy. Nie potrafisz zrozumieć, że czasem są tematy na które ktoś nie ma ochoty rozmawiać i ma do tego prawo, a wymuszanie tego od niego jest zwykłym skurwysyństwem. Kilka razy chciałem skończyć temat, pisałem że mam nadzieję że w tym temacie potrafisz czytać między wierszami, ty się naśmiewałeś ze mnie i z tego tematu. Oceniasz moje zdanie na temat odczuć przy utracie dziecka, kto Ci dał takie prawo? Ile dzieci straciłeś? Ile razy Twoja żona, kobieta, narzeczona poroniła? Co ty kurwa wiesz o życiu? Zarzucasz mi empatię, niezrozumienie cierpienia w obliczu śmierci dziecka, zaczynasz rozmowę na taki temat od sarkazmu, humorystycznych tekścików i ataku, a potem masz o coś pretensje? Rozmawiać możemy na każdy temat, o śmierci, życiu, piłce, koszykówce, ale jeśli ktoś uważa się że pozjadał wszystkie rozumy i może wygłaszać opinie na temat innych to jesteś w błędzie. Niech każdy odpowiada za swoje czyny i słowa a nie interpretuje rzeczy o których nie ma pojęcia. Tak jestem pewien, że dla Iniesty jego córeczka jest nagrodą od życia – tak wynagradza mu wszystko, tylko ktoś kto nigdy nie doświadczył tragedii mógł w tak podły sposób napisać, że wynagradza mu śmierć drugiego dziecka.
Proszę Cię o jedno, nie odpisuj mi w tym wątku więcej, przynajmniej to uszanuj.
3
PAX
-Co raz więcej masz przytyków na mój temat. Widać że redaktor ściach nie potrafi odpuścić mimo że kilka razy próbowałem skończyć dyskusję "Wiem co mówię i to powinno Ci wystarczyć", "Reszty pozwolę sobie nie komentować bo pisałem "i to powinno Ci wystarczyć". Nie potrafisz uszanować mojego zdania i zakończyć dyskusję, która zeszła na temat nie piłkarski. Ciągle w sposób sarkastyczny nawiązujesz do mojego wykształcenia i wielu innych kwestii. Zarzucasz mi brak cierpliwości, piszesz że powinienem ochłonąć, że jestem kłębkiem nerwów. Ja staram się nie pisać osobiście do Ciebie. Pytasz, czy taki "sarkazmik" naprawdę Cię rusza? TAK, RUSZA MNIE. Zinterpretowałeś moje zdanie jak chciałeś. Piszesz: "humorystyczny sposób napisałem, że jedynie Twoja osobista znajomość Andresa mogłaby usprawiedliwić napisanie tego, że "jego 3letnia córka wynagradza mu wszystko". Uważasz że jest to temat do humorystycznego prezentowania swoich sarkastycznych wypowiedzi? Gratuluję. Dla mnie ta rozmowa na ten temat z Tobą jest skończona.
Ściach -
Chciałem się jedynie dowiedzieć co zatem miałeś na myśli pisząc to, co pisałeś o córce Andresa i nadal się nie doczekałem. Wniosek dla mnie jest prosty. Wiesz że palnąłeś faux pas (co nie jest niczym złym - każdemu może się zdarzyć), ale brak Ci cywilnej odwagi do przyznania się do błędu. No chyba że miałeś co innego na myśli, ale jak na razie nie wytłumaczyłeś mi tego, więc nie dziw się, że kontynuuję temat. (ja palnąłem faux pas i nie mam odwagi przyznać się do błędu ? – chyba jako redaktorowi za duże ego Ci urosło i wszystkich próbujesz ustawiać, nie zważając na szacunek dla drugiej osoby. Jak ktoś nie daje Ci odpowiedzi na temat odczuć przy śmierci osoby bliskiej to nie powinieneś sam wymyślać jego odpowiedzi)