payn100
Dołączył/a: maj 2014
4 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Trener może zmienić nastawienie piłkarzy gdy do przerwy przegrywają z Leganes a nie w ćwierćfinale LM, tu nie ma słabych drużyn, a każdy najmniejszy błąd decyduje o końcowym wyniku
0
skoro nie przegrał ani razu, to znaczy że błędu nie popełnił, jeżeli błędem nazywamy złą taktykę. Spójrz na wypowiedź Pluszka poniżej. 10minut na Rome to za mało. Bez zmiany taktyki po 3 bramce zaczęli się bardziej starać. Przecież to od początku było widać że mieli wywalone na tą "małą" Rome, że przejdą ich grając na 20%
2
Jeżeli jest to prawdą to chyba można powiedzieć że Messi jest ponad klubem. Gdyby odwrócić sytuację i Messi nie strzeliłby decydującego o awansie przykładowo karnego, czy trener ma prawo robić wyrzuty za niestrzelenie karnego? Trener tak samo jak i piłkarze, to człowiek, a człowiek popełnia błędy. Jeżeli spojrzeć na to tak że tylko trener jest odpowiedzialny za wyniki to Valverde w tym sezonie pomylił się tylko raz, dwa dni temu (może jeszcze w pucharze raz ale tam finalnie wyszliśmy z dwumeczu jako całość zwycięsko). Ile razy w tym sezonie pomylił się Messi, Suarez, Umtitti, Semedo, Alba itd ?
W tym meczu poza błędęm w taktyce zauważyłem też nieco lekceważące podejście do rywala, myślami byli już przy piątkowym losowaniu, po pierwszej bramce być może pomyśleli "stało się, trudno, przecież dalej jest 4-2", a po drugiej to Roma była już tak nakręcona że gdyby musiała to strzeliłaby może jeszcze ze 3 bramki gdyby musiała.
Przypomina mi się taka sytuacja w Realu kilkanaście lat temu, gdy trenerem był Capello. Mimo mistrzostwa został zwolniony bo drużyna grała zbyt defensywnie.
Walczymy jeszcze na dwóch frontach, przed nami duża szansa na mistrzostwo i puchar ale już trzeba myśleć o zmianie trenera i wymianie połowy składu bo nie udało się w LM.
W Barcelonie od wielu już lat potwierdza się taka niestety mająca czasem przełożenie na rzeczywistość teoria "jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz".
Czasami mam wrażenie że ludzie bardziej wybaczyli brak mistrzostwa niż brak LM. Czy ta LM jest jakimś wyznacznikiem? Przecież po pierwsze jak drużyna może być najlepsza w Europie nie będąc najlepsza u siebie w kraju? Po drugie to na pewnym etapie rozgrywek takich jak LM liczy się tylko aktualna forma oraz mniejsza liczba popełnionych błędów w meczu. W tym meczu błąd popełnił trener i więszkość ludzi już go wyrzuca, nie mówiąc o tym co obrażają.
Czy gdyby we wtorek błąd decydujący o braku awansu popełnił np Ter Stegen to też byście go już sprzedawali?
1
z tej jedenastki na zdjęciu tylko jeden ściągnięty za jakieś większe pieniądze (Henry 24mln)
0
głos rozsądku w morzu negatywnych i niepotrzebnych emocji. Niestety Barcelona ma kibiców których cechują dwie rzeczy : Rozpieszczenie czasami Pepa i potwierdzająca się teoria jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. Napisałem to jakiś czas temu - pieniądze nie wygrywają na pewnym etapie rozgrywek. Liczy się forma dnia/dni , szczęście i zaangażowanie. Ograła nas drużyna która na wszystkich piłkarzy w ostatnim okienku nie wiem czy wydała więcej niż my na jednego, trafili z formą dnia, dużo im wychodziło, zagrali z pasją, zobaczcie jak się cieszyli z awansu, u nas takiego szczęścia nie byłoby nawet po wygraniu LM. LM wygra drużyna (która by nie wygrała) która nie wydała takich pieniędzy jak my. Ludzie myślą że przyjdzie Griezmann i się wszystko zmieni, a tak nie będzie. Odszedł Neymar i ludzie pisali że jak nie przyjdzie Dembele to będziemy się bić o miejsca 3-4 a o dziwo bez większość sezonu bez Francuza nie zaliczyliśmy porażki. Paulinho miał być porażką, potem był cichym bohaterem a teraz znowu jest beee. Czego oczekujesz jak 3/4 ludzi nie zna się na piłce, tylko im się tak wydaje
0
skład nie ma największego znaczenia w kontekście gry w finale LM. Na poziomie ćwierćfinałów i dalej często liczy się już forma, dyspozycja dnia i też "szczęście". Barca wygrywała wszystko w sezonie mając gorszy atak niż w tym momencie. Inaczej mówiąc kupując Griezmanna nie ma gwarancji że za rok będziemy oglądać Barce w finale
8
Teraz dałbym Ci 100 minusów bo tyle jest warta Twoja wypowiedź. Pieniądze nie grają czego przykład masz dzisiaj. Ile jest warta 11stka Barcy a ile Las Palmas? Myślisz że 300mln więcej na boisku i będzie lepszy wynik? Drużynę i trenera rozlicza się na koniec sezonu a gramy nadal na 3 frontach, zero porażek w lidze. Ochłoń
2
Jest takie powiedzenie które bardzo sprawdza się na tym forum "jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz", a czytając komentarze pod meczem z Chelsea mógłbym nawet to zmodyfikować na potrzeby większości użytkowników na "jesteś tak dobry jak ostatnie 10min". Jak przegrywali było źle, sezon przegrany, Ernesto out, jak strzeliliśmy to że ciężki mecz więc remis to dobry wynik.
Zaczekaj do meczu z Atletico, wygramy 3-0 i znowu będzie cacy, takie to chorągiewki.. przepraszam miałem na myśli FANI
0
Ma to sens. A oglądałeś może jakieś mecze ich ligi? Serio takie ogórki że nie mają szans na piłkarza nawet na jakimś nazwijmy to "europejskim" poziomie?
0
Tak poza tematem.
Oglądałem na fb Barcy takie promo Rakuten gdzie ujęcia dzieci japońskich są przeplecione ujęciami piłkarzy Barcelony.
Czy zastanawialiście się lub może znacie jakąś teorię (wytłumaczenie) czemu z tych czołowych krajów Azjatyckim ( w sensie najlepiej rozwiniętych gospodarczo) jak Japonia, Chiny jest tak mało dobrych piłkarzy. Jeszcze z Japonii na jakimś poziomie są np Kagawa, Honda, kiedyś Nakata, ale Chiny? prawie 1,5mld ludzi
1
nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. tylko hipokryci wg mnie myślą inaczej.
gol z wolnego po wcześniejszym spalonym plus karny
0
Ile spotkań Sportingu w tym sezonie widziałeś?
0
Jest takim pilkarzem bo ma talent, profesjonalne podejście i dobrze się prowadzi. Reklamowanie tej trucizny przez piłkarza który jest wzorem do naśladowania dla tysięcy dzieciaków jest po prostu niestosowne i nawet nie podlega dyskusji
0
Po przemyśleniu faktycznie ten przykład o głodujących był z dupy. Chciałem dać tylko do zrozumienia, jak ludzie przestali szanować pieniądze. 10mln w tą czy tamtą nie ma znaczenia i zrobiłem to w nieumiejetny sposób, mój błąd.
Mam kilka vhsow i czasem rzeczywiście sobie wlaczam.
Moje zdanie też się nie liczy tak jak i niektóre wartości w obecnych czasach.
Nie mniej dobrze mi się z tobą dyskutowało, różnica zdań ale merytoryczna.
Pozdrawiam
0
A Ty nie wrzuciłeś do jednego worka porównując ligę hiszpańską do polskiej?
Widzisz to jest tak, że nie muszę nikomu kibicować. Generalnie to od kilku lat piłka mi trochę zbrzydła widząc w jakim kierunku to idzie, jak wielki biznes się z tego zrobił. Poczytaj komentarze z przełomu sierpnia i września kiedy ludzie rzucali tu milionami jak groszami : "KUPIŁBYM DEMBELE ZA 150, COUTINHO ZA 120", "JUŻ MOGLIBY DAĆ WIĘCEJ 30MLN ZA COUTINHO I PROBLEM Z GŁOWY" gdy okazało się że Coutinho raczej nie przyjdzie to pisali "TO WEŹMY LEMARA ZA 100 I DYBALE ZA 120" Rzucali tymi kwotami i nazwiskami jak za warzywa na bazarze. Wiesz że dziennie na świecie umiera z głodu prawie 5tys ludzi? Barcelona nie musi sprzedawać nazwy stadionu, będzie funkcjonowała bez tego, może "biedniej", sukcesy byłyby rzadziej ale smakowałyby lepiej. Po to właśnie żeby zaspokoić taką gawiedź o jakiej Ci napisałem trzeba gonić za pieniędzmi, bo bez pieniędzy nie przyjdą gwiazdy a jak nie będzie gwiazd nie będzie show i lud będzie nieszczęśliwy.
Takie podejście jak Ty ma większość ludzi, to zjawisko nazywa konformizmem, czyli jest dobrze jak jest. Jak sprzedadzą nazwę stadionu ok, jak sprzedadzą nazwę klubu "szkoda no ale bez tego nie kupimy kolejnych Neymarów, Dembele itp, więc akceptuję". Większość ludzi zaakceptuje takie zmiany, to na co się nie zgodzi to brak show.
Popatrz na komentarze na początku sezonu jak było wiadomo że nie będzie Neymara. Jeden koleś wmawiał mi że Barca w tym sezonie będzie biła się o miejsca 3-4. Nie ma Neymara, Dembele też nic nie grał przed kontuzją i okazuje się że jest komplet zwycięstw, a najlepsze transfery to ci których przeważnie ludzie tu nie chcieli.
0
Wiele ze stadionów które wymieniłeś to są zupełnie nowe stadiony i wydaje mi się że w ten sposób częściowo spłaca się ich powstanie.
Nie odpowiedziales mi na pytanie. Jestem ciekawy gdzie jest Twoja granica, czy zmiana nazwy klubu też byłaby ok?
0
No to zadaje Ci pytanie : czy skoro uważasz że zmiana nazwy stadionu jest ok, to czy nazwa zmiany klubu też jest ok? Z tego co napisales i tak wszyscy uzywaliby starej nazwy.
Kibicowanie konkretnemu klubowi ma dla mnie znaczenie co możesz wywnioskować po stażu. Nie zauroczyłem się w tej drużynie w momencie kiedy odnosili największe sukcesy, wręcz przeciwnie. W latach 90 bywałem w Barcelonie, i doświadczyłem w rozmowach czym dla ludzi tam związanych z tym klubem są wartości wyższe od pieniędzy, przywiązanie do tradycji itp
0
To dlaczego nie jest to wszechobecną praktyką? Dlaczego Old Trafford nie ma w nazwie firmy? Anfield? Są to tak medialne kluby że spokojnie znalazłby się sponsor stadionu. Stadiony we Włoszech, Francji? Polski bym tu nie liczył bo u nas jeden klub przejmuje drugi (Amica Lecha, czy Groclin Polonię) i kbice przechodzą z tym do porządku dziennego. Poza tym Ekstraklasa musi podnosić jakoś swoją wartość, kupują piłkarzy max za 1mln euro.
1
Idąc Twoim tokiem myślenia, jeżeli teraz nazwa stadionu zmienia się na PEPSI CAMP NOU, w herbie zamiast krzyża logo gazpromu, a nazwa klubu to RAKUTEN BARCELONA, a w zamian 500mln rocznie to jest dalej wszystko ok? Taki jest teraz świat? Ja się zastanowie nad kibicowaniem temu klubowi a Ty przedifiniuj sobie życiowe wartości bo wychodzi na to że tylko kasa się liczy
3
Jestem kibicem klubu jako ogółu pod nazwą FC Barcelona. To co Ty napisałeś chyba miało brzmieć drużyny czy stadionu? Nie jestem kibicem tylko drużyny, na pierwszą ligę mistrzów czekałem ponad 10 lat, połowa ludzi tutaj gdyby wiedziała że następna liga mistrzów będzie za 10 lat to już by ich tu nie było. Barcelona to też stadion który jest jej historią, zarząd, trenerzy, La Masia itd. To co mnie w tym klubie na początku zauroczylo to były niejako wartości często niezauważalne w innych klubach. Gdy Barcelona kilka lat temu zdobywała LM to z dumą patrzyłem na to że w składzie jest tylu wychowanków, inaczej smakuje sukces gdy jest wynik długofalowych planów a inaczej gdy buduje się w jednym sezonie drużynę za pół miliarda. Dlatego od jakiegoś czasu nie szanuje PSG, City, wcześniej np. Chelsea. Reklamę na koszulkach zrozumiałem bo tak wygląda teraz rynek, większość klubów posiada takiego sponsora, ale stadionu? Chyba tylko w Niemczech to wprowadzili żeby mieć kasę na promocję ligi? Po co Barcelonie dodatkowych 200mln ze stadionu skoro bez sensu wydają 150mln? Zobacz jak ludzie plakali miesiąc temu że nie ma Coutinho, że Barca nie wydała kolejnych 100mln, zamiast dać szansy D.Suarezowi.
2
Jakby reklamował podpaski to pół biedy, chodzi mi Coca cole, kiedy razem z żoną na codzień promują zdrowy tryb życia.
Tylko ludzie generalnie tego nie zauważają, z tego co czytam to ty też nie.
4
No właśnie nie wszystko, ludzie tak sobie wmawiają, to jest pójście na łatwiznę. Pewne wartości nie powinny być na sprzedaż. Spójrz na przykład Lewandowskiego, sportowiec, przykladny tryb życia i reklamuje artykuły które nijak się z tym nie kojarzą. Dla mnie on już stracił wiarygodność. Mało mu pieniędzy? Jego wnuki są już ustawione. I to nie jest zawiść. W życiu trzeba żyć fair w stosunku do siebie i do innych.
Ja bym wolał żeby Barca nie miała loga na koszulkach, ani tytularnego sponsora stadionu i mistrzostwo zdobywała raz na 5 lat a ligę mistrzów raz na 10. Wartości są ważniejsze od pieniędzy i tytułów, jeżeli uważasz inaczej to zastanów się czy zrobiłbyś wszystko dla pieniędzy, a jeżeli odpowiedź brzmi NIE, to dlaczego?
Jak widzisz po obecnym sezonie, jest duże prawdopodobieństwo że do walki o mistrzostwo można było się włączyć bez wydawania 150mln (Dembele). Może duże pieniądze dają dobrych piłkarzy ale nie dają gwarancji sukcesu
1
Mam nadzieję że z tym Pepsi Camp Nou to sarkazm?
Jeżeli Camp Nou będzie miało w tytule jakąś firmę po 27 latach przestaje kibicować temu klubowi. Logo na koszulkach zrozumiałem..
0
A po co tam wchodzisz?
1
3-0 z wicemistrzem Europy to gra bez fajerwerków?Barcelona zagrała bardzo dobrze bo na zero z tylu i skutecznie z przodu, pół roku temu to oni jechali z nami równo. Czego wy oczekujecie, że w każdym meczu będą mieli tyle sytuacji i posiadania piłki co z całym szacunkiem np Getafe? Mam wrażenie że dla niektórych ludzi bardziej liczy się show niż sam wynik. Jak chcecie show to idźcie do cyrku albo na mecz harlem globetrotters
3
Ponawiam moje pytanie. Gdzie ukrył się użytkownik który tydzień temu wmawiał mi ze bez Coutinho będziemy się bić max o 4 miejsce w lidze?
2
Pytam gdzie jest teraz ten użytkownik który tydzień temu mi wmawiał że Barca w tym roku będzie walczyć o miejsca 3-4 ? I reszta płaczków którzy mówili że bez Coutinho to koniec tego sezonu już ?
1
Brawo! Głos rozsądku. I do tego mój ulubiony piłkarz na profilowym ;) ostatnie lata tak rozpieściły niektórych, że teraz sezon TYLKO Z PUCHAREM KRÓLA to sezon stracony. Plus jest taki że jak będzie następny sezon "słabszy " to będzie tu mniej płaczków. Zobacz jak oni czasami kwotami rzucają 100mln tu, 80mln tam, jakby ziemniaki na bazarze kupowali za drobne..
0
Nie będę miał pretensji. Kibicuje Barcelonie od lat 90 , na pierwszą LM czekałem ponad 10 lat, kibicowałem, przeżyłem wielu prezesow, trenerów i piłkarzy. Byłem akurat w Hiszpanii w 2008r kiedy do drużyny wchodził Pedro, ludzie w kawiarniach byli sceptyczni, do tego trener bez doświadczenia. Jak się skończyło może pamiętasz. W pierwszym sezonie Enrique pamiętam że byłem tu jednym z nielicznych którzy nie chcieli jego zwolnienia po kilku kiepskich meczach, jak się skończyło może pamiętasz. Czasem się wsciekam, denerwuje, ale nie mam pretensji. W końcu zmieni się prezes, trener, odejdzie Messi a ja dalej bede z tym klubem, nawet jak przez 10 lat nic nie wygrają. Więcej wiary Ci życzę i troche dystansu..
1
Brawo za podejście!