seb1291
Dołączył/a: listopad 2016
Krakow
0 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Jeżeli to się potwierdzi, to Wawrzyk jest totalnym imbecylem. Na wygraną i tak praktycznie nie miałby szans, wiec po co ten doping. Teraz bedzie sobie pluł w brodę, bo przejdzie mu koło nosa wyplata życia.
2
Kolejne zwyciestwo Wizards. To już 14 wygranych z rzędu na własnym parkiecie. Z taką grą mogą walczyć nawet o pozycje 3, albo i 2 na wschodzie. I dobrze, jak w NBA gra tylko jeden polak to przynajmniej w całkiem dobrej drużynie :).
0
Zależy jak trafią z formą na playoff, ale jeżeli obie w najlepszej dyspozycji to Warriors chyba górą. W tej chwili grają naprawdę ładną, zespołową koszykówkę i nigdy nie wiadomo na kryciu którego zawodnika od nich należy skoncentrować obronę, bo z czwórki Durant, Curry, Thompson i Green każdy może być wiodącą postacią. A co do Cleveland ich szansą na wygranie z Warriors jest chyba jak największe spowalnianie gry, bo w szybkiej grze nie mają najmniejszych szans.
0
Nie jest taka sama.
1
Świeżak, bo każdy szanujacy się student miałby już ksero od kilku osób chodzących na wykłady ;)
0
Nie pamietam dokladnie ale u mnie w bibliotece to bylo jakieś 3-5 zł za dwa i pół tygodnia. Dokladnie nie pamietam bo to dawno było. Ale najpierw zadzwoń i wytlumacz że zapodziala ci sie gdzieś. U mnie to czasami działało i niby przedluzali za darmo :)
0
Jakieś drobne. Tak przynajmniej jest u mnie.
0
Świetny występ sędziego. Oby takich było więcej.
0
Bedzie Atletico 2.0 :)
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Szkoda straty punktów z naszej strony, ale trzeba oddać Sevilli,że zagrali na ogromnej intensywności i zasłużyli żeby wygrać. Liga nabiera rumieńców i co tu wiecej dodać. Liczę na emocjonującą rywalizację w dalszej części sezonu.
Ps.
Uwaga na Sevillie. Jak Sampaoli ich nie zajedzie fizycznie, to zapowiada się rywalizacja nie tylko pomiedzy Realem i Barceloną.
0
I właśnie w tym problem. Nie denerwuj się. Podejdź normalnie zagadaj, poproś o numer telefonu, albo zaproś na randkę. Jak się nie uda to bedzie nastepna okazja i tyle. Nie przejmuj się niepowodzeniami. Popatrz na to raczej z tej strony, że jak się nie udaje, to każda kolejna odmowa od dziewczyny zbliża Cię do momentu aż poznasz jakąś miłą, ładna dziewczynę, która sie zgodzi z Tobą umówić. Bądź optymistą i patrz na pozytywy, bo to pomaga w życiu :) Powodzenia
0
Nigdy w życiu nie miałem deja vu, tak wiec tyle w moim przypadku odnośnie tej teorii ;)
0
SPOILERY
Według mnie Obecność jest sporo lepsza. Dla mnie w horrorze nie liczy się samo straszenie, ale też pewnego rodzaju budowanie więzi z postaciami. W Obecności pod koniec filmu czekało się z napieciem jak to się skończy i miało się nadzieję że jednak ta rodzina to przetrwa, wrecz się im "kibicowało". W tym filmie w momencie kiedy syn zabijał ojca trochę tak to po mnie spłyneło, nie czuło się takiego żalu czy smutku z powodu losu tej postaci, nie było tej więzi, która sprawia, że utożsamiasz się z bohaterem. Dlatego uważam film Obecność za bardzo dobry, a Autopsję Jane Doe jedynie za dobry.
1
ALERT Lekkie spoilery
Film całkiem całkiem, ale arcydzieło to nie jest. Chociażby fakt, że na poczatku ma charakter takiego jakby śledztwa i szukania odpowiedzi i w momencie awarii nagle wszystko się zmienia w sekundę z zagadki kryminalnej w zjawisko paranormalne, tak bez budowania nastroju ( chodzi mi o takie sceny w stylu, że czlowiek widzi coś paranormalnego, ale na poczatku wmawia sobie ze to tylko przywidzenie, albo że da się to jakoś wytłumaczyć). W tym filmie jest awaria i od tego momentu swiat zmienia się w "horror". Trochę to nagłe przejście z jednego nastroju w drugi jest naciągane. Film niezły do obejrzenia ale raczej tylko raz (oczywiscie to jest moje zdanie, bo ktos moze uważać innaczej).
Ps
Mam nadzieję że komuś chciało się to przeczytać :)
0
Może tak być nie przeczę. Ale że w piłce nigdy nic nie wiadomo istnieje też cień szansy że Real zdobędzie mistrzostwo jak kiedyś Arsenal ( narazie nawet ja w to nie wierzę :)), bez porażki. To które przewidywania się sprawdzą dowiemy się dopiero na koniec sezonu. W piłce wszysyko jest możliwe :)
Ps.
Rekord sam w sobie nic mi nie daje. Fajnie że Real nie przegrywa ale nie rekordy się liczą.
0
Na pewno nie jest łatwo zrozumieć styl Barcelony i trzeba na to czasu, ale jest też możliwość że ktoś i tak go nie zrozumie. Nie wszystkie transfery są udane. Na każde kilka bardzo udanych transferów przypada też kilka całkiem nietrafionych. Chociażby u Nas mało kto by się spodziewał, że taki piłkarz jak Kaka nie da sobie rady. Czas jest potrzebny tylko jak poznać ile dany piłkarz go potrzebuje żeby wpasować się w drużynę i czy wogule mu się to uda. Dlatego napisałem o tym drugim decydujacym ( oczywiscie wedlug mnie ) sezonie.
0
Ale dyskusja sie zrobiła. Podoba mi się jak twardo bronisz swojej tezy :)
0
Nie po sezonie. Pierwszy sezon na przetrawienie nowej sytuacji i otoczenia w tak wielkim klubie a drugi do weryfikacji. O to mi chodziło. Jak ktoś przez dwa sezony nie zatrybi w danym klubie, to już raczej ciężko spodziewać sie ogromnej zmiany (choć i takie przypadki się zdarzają, ale niezbyt czesto).
0
W El Clasico bilans mamy prawie równy, wiec równego sobie rywala trzeba szanować szczególnie.
0
Zgadzam się. Modric też nie grał idelanie od poczatku, ale też był wtedy krytykowany. Wedlug mnie rok to wystarczajacy okres żeby sie wpasować w drużynę i jeżeli z tym, a także z krytyką po pierwszym sezonie piłkarz sobie nie poradzi to już raczej się nie nadaje. Także sądzę, że Gomes u Was musi się z tym wszystkim zmierzyć w tym sezonie i jak w nastepnym nie da sobie z tym rady to wątpię, żeby jeszcze później miało to się udać, bo w nieskończoność też nie można czekać.
4
Wygrałeś tym komentarzem :)
3
Dla mnie jako kibica Realu ta seria ma tylko znaczenie z jednego powodu. Nie rekordu, ale faktu że mając serię bez porażki nie tracisz za wiele punktów, a koniec końców to jest najważniejsze.
1
Też tak uważam. Rywalizacja rywalizacją, ale szacunek musi być. Ja zawsze powtarzam, że wielkość klubu zależy także od tego jak silnych i wielkich ma rywali.
1
Ja nie jestem za skreślaniem pilkarzy po pół roku. Owszem należy dać im szansę, ale nie można też mieć pretensji jeżeli ktoś krytykuje ich słabą postawę. Bądź co bądź, ale w takich klubach jak Barcelona czy Real trzeba sie liczyć z krytyką i presją.
0
Komentarz usunięty
0
No waszego to nikt nie pobije. Może najwyżej wyrównać :)
1
Jedni się sprawdzają po pewnym czasie ( Kovacic) a inni nie (Danilo). Reguły nie ma i nigdy nie można być pewnym, że ktoś się sprawdzi. Czas wszystko zweryfikuje.
0
Powiedzialbym, że w Realu przez te rotacje zmiennicy są cały czas w rytmie meczowym. Mecz to jednak mecz a nie trening i potem mają większą pewność na boisku.