A moim zdaniem o ile dla Mascherano ocena powiedzmy, że dobra to już w komentarzu zapomnieliście napisać, że praktycznie najlepszą okazję dla Mallorki sprokurował nieodpowiedzialną główką. I o ile przy całokształcie dobrego występu i braku konsekwencji tego zagrania, nie powinno ono wpływać na ocenę, to jeśli czegoś takiego dopuścił by się Sergio na pewno byście mu to wytknęli.
Mecz bez szału, porywający nie był, ale jestem tak spragniony Barcy że i tak mi się podobał. Sporo rzeczy można by poprawić, ale znów na 0 z tyłu, dwie bramki strzelone, dobrze że właśnie przez tych zawodników. Tylko Leo szkoda. Nie powiedział bym, że nie miał swojego dnia, aż tak tego powiedzieć nie można bo kilka razy fajnie szarpnął, a te klepki z Iniestą i Alvesem to totalna wirtuozeria. Ale też parokrotnie głupio tracił piłkę albo podejmował złe decyzje. Jednak szkoda mi Go bo był autentycznie smutny, że nie strzelił tej swojej bramki. Może za bardzo chciał i trochę się za bardzo spiął żeby koniecznie strzelić.
No i znowu się Leonidas pokłócimy, w kolejnym temacie. Bo prezentujesz myślenie takie jak zarząd które jest tak maksymalnie dwulicowe, że aż nie wiem jak można tego nie zauważyć.
Po 1 zarząd w postaci prezesa mówi, że super QF da nam 1/3 długu, będzie można ją spłacić i fajnie.
Po 2 zarząd mówi, że jak to dobrze, że mam kasę z QF to będzie można sobie pokupować zawodników z najwyższej półki...
Nie widzicie tutaj jakiegoś paradoksu ? Jeśli umowa jest potrzebna bo trzeba oszczędzać to nie kupować. Jeśli jest potrzebna tylko na transfery to rozwiązać natychmiast! A jeśli to jest tylko przykrywka, a prawdziwe oszczędności robi się na innych sekcjach to należy odwołać Rosella bo to jest skandal.
Pisze to student, którego nauczono na pewno tego żeby na każdy temat mieć swoją opinię i ją wyrażać. I właśnie za to spotykam się na tym forum z jakąś wydaje mi się formą nienawiści. Ale mniejsza o to.
Wiesz mi, że w "realu" jeszcze bardziej ;) Już na tej stronie kilkukrotnie ktoś się ocierał o groźbę karalną w stosunku do mnie, jakoś jestem cały i zdrowy i dalej bronię swoich poglądów. Może jest mi łatwiej bo walczę na słowa a nie na pięści bo tak walczą tchórze, którzy swoją głupotę przelewają w fizyczną agresję.
Skoro w 1988 byłeś już na meczu to teraz masz minimum z trzydziestkę na karku i niby 30latek nazywa gościa na forum piknikiem za to że prezentuje inne poglądy ? :D Albo się mijasz z prawdą w tym co piszesz albo jesteś wyjątkowo zidiociałym gościem w średnim wieku
Chyba nie zrozumiałeś co napisał WiernyCule. Barca jest pod każdym względem wyjątkowa i tak powinno pozostać. Dlatego mam nadzieję, że socios compromisarios cofną reklamy na koszulkach ;)
Może o "dopingowaniu" na polskich stadionach nie wiem za wiele, a z własnego doświadczenia nic, ale kibicowania w Katalonii doświadczyłem dużo więcej od Ciebie ;) A Ty jakie masz doświadczenie ? Pochwal się ilością ustawek albo zamaczetowanych kibiców drużyn przeciwnych! O to będzie hit!
Ale sam zauważasz, że cisza jest neutralna. Dlaczego 80tysięcy ludzi ma ulegać 10 tysiącom ? Nie uważasz, że bardziej naturalną sytuacją jest gdy 10 tysięcy ulega 80 ?
Ja po prostu wyrażam opinię, że takie Camp Nou jest przyjemniejsze dla ludzi i myślę, że dla piłkarzy również bo nie mają na głowie kibiców, którzy w każdej chwili mogą coś "odwalić".
Nie macie pojęcia o kulturze dopingowania w Hiszpanii. Poza tym w Barcelonie atmosferę robi sam stadion i ilość ludzi, która tam przychodzi. Przeciwnicy i kibice drużyn przeciwnych mają się bać samej Barcy i Camp Nou a nie tego, że zostaną obrzuceni wyzwiskami (najłagodniejsza opcja) lub mecz zostanie przerwany z powodu zamieszek.
Chyba w postrzeganiu tego problemu największe znaczenie ma wiek i "status społeczny". Tak mi się wydaje. Nie wierzę żeby inteligentny człowiek, po studiach interesujący się piłką nożną chciał takiego chamstwa na stadionie, w miejscu gdzie liczy się tylko piękno futbolu. Nie przenoście polskich realiów na Katalonię. Nie twierdzę, że w Polsce większość kibiców to chamstwo i kryminał, ale zachowania bardziej agresywne i bardziej żywiołowe (race itp.) jest przez niemal większość akceptowane. Natomiast jak widzimy w Katalonii postawa jest zgoła inna i takiego właśnie dopingu domaga się zdecydowana mniejszość.
Jestem stanowczo za utrzymaniem zakazów wprowadzonych przez Laportę! Precz z durnymi pomysłami Rosella!.
To się na szczęście zdarzyć nie może bo klub nie jest własnością ani Rosella, ani zarządu, ani nigdy nie będzie! I jak ktoś będzie chciał to zmienić to sam jadę protestować. Klub tradycyjnie należy do kibiców i tak pozostanie ;)
100% zgoda, wszystkie Jego wypowiedzi na maxa są nacechowane osobistymi pobudkami. Może łatwo mi się z Nim zgadzać bo duża bliższa jest mi właśnie taka filozofia i takie postrzeganie świata i piłki. Co prawda z wiekiem poglądy lekko się korygują i to pozwala mi znajdywać plusy umowy z QF i jeśli zostanie ona zachowana nie będę załamany, ale nadal uważam, że jest to drugie najlepsze wyjście ;)
Źle mnie zrozumiałeś constantine, a może ja się niedokładnie wypowiedziałem. Ja jakoś szczególnie zarządu nie krytykuję, mimo że byłem w czasie wyborów gorącym przeciwnikiem Rosella. Oczywiście, że w niektórych wypowiedziach Cruyff przesadza, czasami nawet ociera się o granicę przyzwoitości. Chodzi mi tylko o to, że jestem pewien, w 100%, że Cruyff jest socio z krwi i kości i mimo że się na finansach nie zna zbyt dobrze (co sam przyznawał) to zawsze chce dla klubu jak najlepiej. Nie musi mieć racji i sam przyznaje, że nie wie czy ma rację, ale wszystko co mówi jest podyktowane miłością do klubu! I jak sam mówi, nawet jak ktoś nie jest zwolennikiem spiskowych teorii to niewiadome rodzą podejrzenia. Bo jeśli Rosell jest takim biznesmenem za jakiego się go uważa (i pewnie słusznie) to skąd pewność, że tego audytu nie przeprowadzali jacyś Jego bliscy lub dalecy znajomi ? To może być totalna fikcja ale czy nie warto się nad tym zastanowić ? Przede wszystkim nad tym, że może i Rosell chce dobrze, ale z biznesowego punktu widzenia, a Cruyff chce dobra klubu i wbrew pozorom te dwie postawy mogą się bardzo rozmijać.
Nie mówię, że się kompletnie nie liczą bo wszędzie grają bardzo dużą rolę, ale są kluby (nie twierdzę, że tylko Barca) w których liczą się trochę mniej. Mam nadzieję, że socio będą w stanie ze swojej strony trochę dołożyć. Ja jako członek FCBP płacę coroczną składkę a właściwie nie daje mi ona profitów (chociaż mogła by i pewnie będzie w przyszłości). Byłbym w stanie się zgodzić na podwyższenie kwoty składki jeśli ta "górka" miała by iść dla klubu. Zgaduje, że jest sporo osób na całym świecie, w wielu fan clubach, którym taka postawa nie byłaby obca ;) No, ale chwilowo pozostaje nam czekać na decyzję.
Co by nie mówić w kwestii dobra klubu Cruyff jest dla mnie dużo większym autorytetem niż Rosell. Niestety, trzeba zrozumieć, że w Katalonii liczą się nie tylko słupki i tabelki, czy się tego chce czy nie. Mam nadzieję, że zgromadzenie socios, biorąc pod uwagę wszystkie wady tego rozwiązania, odrzuci umowę z QF
Powiedział bym, że nawet nie moralnie. Wszedł Villa i przestało funkcjonować wychodzenie do prostopadłych piłek! Aż mi było smutno patrzeć bo pierwsze 15 minut zapowiadało piękne cieszenie się grą i nokaut. A stało się jak się stało. David widać było, że po sprokurowanej drugiej bramce chodził na boisku załamany (kilka razy pięknie to realizatorzy uchwycili - chociażby po akcji Alves-Pedro gdzie ten drugi strasznie przestrzelił - Villa wiedział, że jego niefrasobliwe podanie zabierze 2 punkty drużynie). W ogóle zmiany w tym meczu to inna historia. Niby Messi i Iniesta dużo czasu nie mieli ale to bądź co bądź dwóch z czterech najlepszych zawodników na świecie.
Kontuzja bardzo pokrzyżuje nam plany bo Affelay właściwie jest niewiadomą. Jedyny plus może być taki, że Villa weźmie się w garść i pokaże najlepszego siebie. Na to liczę ;)
A Ty stary łykasz wszystko jak młody pelikan. Gościu szuka chwili słaby i chce się ogrzać w ciepełku reflektorów okienka transferowego to wszystko. To co powiedział jest na tyle głupie że nie wiem jak ktoś mógł w to uwierzyć.
Zwróć uwagę, że Leo sam jeszcze Guardiolę prosi o to żeby mógł grać jak najwięcej, nie znosi pauzować. Póki cieszy się piłką niech gra jak najwięcej. To taki offtop.
Co do transferów to jest to dla mnie zawsze najgorszy okres w roku, gdzie nawet nie bardzo mi się chce wchodzić na tak dobrą stronkę jaką jest fcbarca.com Wiem, że to ludzi pasjonuje, ale co drugi news jest o plotkach transferowych i nie ma zbytnio co poczytać i o czym podyskutować. Moje zdanie jest takie że gówno wiemy. Jak klub dokona transferów to możemy sobie o nich dyskutować. A teraz co my tak na prawdę wiemy ? Jak często oglądacie te mecze Udine czy Villareal ? Wnioskujecie o umiejętnościach piłkarzy po grze w Managera ? Najbardziej mnie śmieszą tacy znawcy piłki z Managerów piłkarskich. Pożyjemy, zobaczymy, cieszmy się przerwą od nieustających sezonowych emocji i regenerujmy siły na przyszły, prawdopodobnie jeszcze cięższy sezon.
No ja nie od '88 bo mnie jeszcze na świecie nie było. Ale dalej nie wiem czemu nie przyjmujesz do wiadomości, że Madryt w historii wyrządził Barcy tyle krzywd, że nie ma niczego dziwnego w antypatii tudzież nienawiści do tego klubu. Jednocześnie nie mówię tutaj o nie szanowaniu kibiców bo o tym trzeba pamiętać zawsze. Jednak brak szacunku a ostre nie zgadzanie się, polemizowanie, kłócenie to dwie różne rzeczy.
Z całym szacunkiem dla Was bo staracie się nie napinać i normalnie dyskutować, ale kompletnie się nie zgadzam. Nawet nie chodzi mi już o sprawy związane z ostatnimi Gran Derbi tj aktorstwo, doping, JM etc.
Chodzi mi o to, że jeśli jesteście kibicami Barcy i do tego tak jak ja (i wielu innych ludzi) fascynuje Was kultura i region Katalonii oraz jego dążenia do niepodległości to powinniście wiedzieć, że bardzo, bardzo wielu kibiców Barcy ma podstawy aby nienawidzić Blancos, a już na 100% do tego by ich krytykować. Przepraszam, ale uważam się za bardzo wiernego kibica Barcy, oddanego klubowi od kiedy jestem w stanie realnie fascynować się futbolem (chodzi mi o wiek jakby minimalny) i nienawidzę Madrytu. Za to co BYŁO, JEST i prawdopodobnie będzie. Pisałem kilka prac na temat niepodległości na tle konfliktu dwu klubów, zapoznawałem się z danymi, wykresami, badaniami społecznymi, przeprowadziłem kilka wywiadów i wiem że w swoim myśleniu nie jestem osamotniony.
Zmierzam do tego, że nie można klasyfikować prawdziwości kibiców Barcy po tym czy krytykują Real czy nie. Do tego dochodzą pomówienia o plamienie honoru dobrego imienia socio i cule. Są one jak najbardziej nie na miejscu.
Podoba mi się ta nuta mądrości Jody w Twojej wypowiedzi :) Generalnie apelował bym o to samo mimo że sprawa wzbudza niesłychane kontrowersje, nawet jak na relację między Barcy, a Realem. Wina leży po stronie najbardziej znienawidzonego przeze mnie człowieka w futbolu. A teraz nie dość, że zostaje On w Madrycie na kolejny sezon to jeszcze z klubu wyrzuca się ludzi, którym nie podoba się to co JM robi. To dobitnie pokazuje, że włodarzom Realu Madryt podoba się obecna sytuacja i nie mają prawa do mówienia o podtrzymywaniu współpracy bo jest Ona niemożliwa do czasu dopóki JM przestanie być trenerem stołecznej drużyny.
Mimo mojej cały czas jednak niechęci do Rosella to oświadczenie ma więcej pozytywów niż negatywów. Prezes powinien bronić klubu i dobrze zrobił, że wystosował taki list, dobry jest też termin - po sezonie, kiedy piłkarsko wszystko się wyjaśniło. Wszyscy z komentarzami powinni poczekać na koniec sezonu, jednak tylko Sadro wykazał się w tej kwestii rozsądkiem, za co brawa.
Natomiast niestety to oświadczenie na nowo rozogni atmosferę między Barcy i Realem co nie jest dobre. Wiadomym jest, że dopóki Mourinho będzie w Realu cały czas będziemy mieli podwyższone napięcie, ale takie oświadczenie dodatkowo nie pozwala zapomnieć o konflikcie.
Suma summarum uważam, że jest to jednak dobry, przemyślany ruch i w odpowiednim czasie.
0
A moim zdaniem o ile dla Mascherano ocena powiedzmy, że dobra to już w komentarzu zapomnieliście napisać, że praktycznie najlepszą okazję dla Mallorki sprokurował nieodpowiedzialną główką. I o ile przy całokształcie dobrego występu i braku konsekwencji tego zagrania, nie powinno ono wpływać na ocenę, to jeśli czegoś takiego dopuścił by się Sergio na pewno byście mu to wytknęli.
0
Sorry za spam ale jeszcze jeden błąd w tekście w ilości punktów Espanyolu ;)
0
Drobny błąd. W tekście w nawiasie odnośnie Barcy B jest 9 punktów, zamiast 19 ;)
Ogólnie jest to powód do zadowolenia zdecydowanie.
0
Mecz bez szału, porywający nie był, ale jestem tak spragniony Barcy że i tak mi się podobał. Sporo rzeczy można by poprawić, ale znów na 0 z tyłu, dwie bramki strzelone, dobrze że właśnie przez tych zawodników. Tylko Leo szkoda. Nie powiedział bym, że nie miał swojego dnia, aż tak tego powiedzieć nie można bo kilka razy fajnie szarpnął, a te klepki z Iniestą i Alvesem to totalna wirtuozeria. Ale też parokrotnie głupio tracił piłkę albo podejmował złe decyzje. Jednak szkoda mi Go bo był autentycznie smutny, że nie strzelił tej swojej bramki. Może za bardzo chciał i trochę się za bardzo spiął żeby koniecznie strzelić.
0
No i znowu się Leonidas pokłócimy, w kolejnym temacie. Bo prezentujesz myślenie takie jak zarząd które jest tak maksymalnie dwulicowe, że aż nie wiem jak można tego nie zauważyć.
Po 1 zarząd w postaci prezesa mówi, że super QF da nam 1/3 długu, będzie można ją spłacić i fajnie.
Po 2 zarząd mówi, że jak to dobrze, że mam kasę z QF to będzie można sobie pokupować zawodników z najwyższej półki...
Nie widzicie tutaj jakiegoś paradoksu ? Jeśli umowa jest potrzebna bo trzeba oszczędzać to nie kupować. Jeśli jest potrzebna tylko na transfery to rozwiązać natychmiast! A jeśli to jest tylko przykrywka, a prawdziwe oszczędności robi się na innych sekcjach to należy odwołać Rosella bo to jest skandal.
0
Pisze to student, którego nauczono na pewno tego żeby na każdy temat mieć swoją opinię i ją wyrażać. I właśnie za to spotykam się na tym forum z jakąś wydaje mi się formą nienawiści. Ale mniejsza o to.
1O
Z kim Ty mi tu wywiad wklejasz ? Haha :D
0
Ajajaj szkoda, że nie mogę głosować bo we wszystkim zagłosował bym inaczej niż prezes.
0
Wiesz mi, że w "realu" jeszcze bardziej ;) Już na tej stronie kilkukrotnie ktoś się ocierał o groźbę karalną w stosunku do mnie, jakoś jestem cały i zdrowy i dalej bronię swoich poglądów. Może jest mi łatwiej bo walczę na słowa a nie na pięści bo tak walczą tchórze, którzy swoją głupotę przelewają w fizyczną agresję.
0
Skoro w 1988 byłeś już na meczu to teraz masz minimum z trzydziestkę na karku i niby 30latek nazywa gościa na forum piknikiem za to że prezentuje inne poglądy ? :D Albo się mijasz z prawdą w tym co piszesz albo jesteś wyjątkowo zidiociałym gościem w średnim wieku
0
Chyba nie zrozumiałeś co napisał WiernyCule. Barca jest pod każdym względem wyjątkowa i tak powinno pozostać. Dlatego mam nadzieję, że socios compromisarios cofną reklamy na koszulkach ;)
0
lewan
Może o "dopingowaniu" na polskich stadionach nie wiem za wiele, a z własnego doświadczenia nic, ale kibicowania w Katalonii doświadczyłem dużo więcej od Ciebie ;) A Ty jakie masz doświadczenie ? Pochwal się ilością ustawek albo zamaczetowanych kibiców drużyn przeciwnych! O to będzie hit!
0
Ale sam zauważasz, że cisza jest neutralna. Dlaczego 80tysięcy ludzi ma ulegać 10 tysiącom ? Nie uważasz, że bardziej naturalną sytuacją jest gdy 10 tysięcy ulega 80 ?
0
Przepraszam za wrzucanie linków, ale dodam tutaj jeszcze materiał ze słodką przyśpiewką polskich kulturalnych kibiców na wyjeździe.
http://www.joemonster.org/filmy/38171/Kibice_Legii_w_Eindhoven
0
No najlepszym tego przykładem są maczety w Krakowie czy ustawki na setki osób w Łodzi ;)
0
Ja po prostu wyrażam opinię, że takie Camp Nou jest przyjemniejsze dla ludzi i myślę, że dla piłkarzy również bo nie mają na głowie kibiców, którzy w każdej chwili mogą coś "odwalić".
0
Nie macie pojęcia o kulturze dopingowania w Hiszpanii. Poza tym w Barcelonie atmosferę robi sam stadion i ilość ludzi, która tam przychodzi. Przeciwnicy i kibice drużyn przeciwnych mają się bać samej Barcy i Camp Nou a nie tego, że zostaną obrzuceni wyzwiskami (najłagodniejsza opcja) lub mecz zostanie przerwany z powodu zamieszek.
0
Chyba w postrzeganiu tego problemu największe znaczenie ma wiek i "status społeczny". Tak mi się wydaje. Nie wierzę żeby inteligentny człowiek, po studiach interesujący się piłką nożną chciał takiego chamstwa na stadionie, w miejscu gdzie liczy się tylko piękno futbolu. Nie przenoście polskich realiów na Katalonię. Nie twierdzę, że w Polsce większość kibiców to chamstwo i kryminał, ale zachowania bardziej agresywne i bardziej żywiołowe (race itp.) jest przez niemal większość akceptowane. Natomiast jak widzimy w Katalonii postawa jest zgoła inna i takiego właśnie dopingu domaga się zdecydowana mniejszość.
Jestem stanowczo za utrzymaniem zakazów wprowadzonych przez Laportę! Precz z durnymi pomysłami Rosella!.
0
To się na szczęście zdarzyć nie może bo klub nie jest własnością ani Rosella, ani zarządu, ani nigdy nie będzie! I jak ktoś będzie chciał to zmienić to sam jadę protestować. Klub tradycyjnie należy do kibiców i tak pozostanie ;)
0
100% zgoda, wszystkie Jego wypowiedzi na maxa są nacechowane osobistymi pobudkami. Może łatwo mi się z Nim zgadzać bo duża bliższa jest mi właśnie taka filozofia i takie postrzeganie świata i piłki. Co prawda z wiekiem poglądy lekko się korygują i to pozwala mi znajdywać plusy umowy z QF i jeśli zostanie ona zachowana nie będę załamany, ale nadal uważam, że jest to drugie najlepsze wyjście ;)
0
Źle mnie zrozumiałeś constantine, a może ja się niedokładnie wypowiedziałem. Ja jakoś szczególnie zarządu nie krytykuję, mimo że byłem w czasie wyborów gorącym przeciwnikiem Rosella. Oczywiście, że w niektórych wypowiedziach Cruyff przesadza, czasami nawet ociera się o granicę przyzwoitości. Chodzi mi tylko o to, że jestem pewien, w 100%, że Cruyff jest socio z krwi i kości i mimo że się na finansach nie zna zbyt dobrze (co sam przyznawał) to zawsze chce dla klubu jak najlepiej. Nie musi mieć racji i sam przyznaje, że nie wie czy ma rację, ale wszystko co mówi jest podyktowane miłością do klubu! I jak sam mówi, nawet jak ktoś nie jest zwolennikiem spiskowych teorii to niewiadome rodzą podejrzenia. Bo jeśli Rosell jest takim biznesmenem za jakiego się go uważa (i pewnie słusznie) to skąd pewność, że tego audytu nie przeprowadzali jacyś Jego bliscy lub dalecy znajomi ? To może być totalna fikcja ale czy nie warto się nad tym zastanowić ? Przede wszystkim nad tym, że może i Rosell chce dobrze, ale z biznesowego punktu widzenia, a Cruyff chce dobra klubu i wbrew pozorom te dwie postawy mogą się bardzo rozmijać.
0
Bo mówi prawdę ? ;) Tym tak wkurza?
0
Nie mówię, że się kompletnie nie liczą bo wszędzie grają bardzo dużą rolę, ale są kluby (nie twierdzę, że tylko Barca) w których liczą się trochę mniej. Mam nadzieję, że socio będą w stanie ze swojej strony trochę dołożyć. Ja jako członek FCBP płacę coroczną składkę a właściwie nie daje mi ona profitów (chociaż mogła by i pewnie będzie w przyszłości). Byłbym w stanie się zgodzić na podwyższenie kwoty składki jeśli ta "górka" miała by iść dla klubu. Zgaduje, że jest sporo osób na całym świecie, w wielu fan clubach, którym taka postawa nie byłaby obca ;) No, ale chwilowo pozostaje nam czekać na decyzję.
0
Co by nie mówić w kwestii dobra klubu Cruyff jest dla mnie dużo większym autorytetem niż Rosell. Niestety, trzeba zrozumieć, że w Katalonii liczą się nie tylko słupki i tabelki, czy się tego chce czy nie. Mam nadzieję, że zgromadzenie socios, biorąc pod uwagę wszystkie wady tego rozwiązania, odrzuci umowę z QF
0
Powiedział bym, że nawet nie moralnie. Wszedł Villa i przestało funkcjonować wychodzenie do prostopadłych piłek! Aż mi było smutno patrzeć bo pierwsze 15 minut zapowiadało piękne cieszenie się grą i nokaut. A stało się jak się stało. David widać było, że po sprokurowanej drugiej bramce chodził na boisku załamany (kilka razy pięknie to realizatorzy uchwycili - chociażby po akcji Alves-Pedro gdzie ten drugi strasznie przestrzelił - Villa wiedział, że jego niefrasobliwe podanie zabierze 2 punkty drużynie). W ogóle zmiany w tym meczu to inna historia. Niby Messi i Iniesta dużo czasu nie mieli ale to bądź co bądź dwóch z czterech najlepszych zawodników na świecie.
Kontuzja bardzo pokrzyżuje nam plany bo Affelay właściwie jest niewiadomą. Jedyny plus może być taki, że Villa weźmie się w garść i pokaże najlepszego siebie. Na to liczę ;)
0
bartek2080
A Ty stary łykasz wszystko jak młody pelikan. Gościu szuka chwili słaby i chce się ogrzać w ciepełku reflektorów okienka transferowego to wszystko. To co powiedział jest na tyle głupie że nie wiem jak ktoś mógł w to uwierzyć.
0
endriuuu
Zwróć uwagę, że Leo sam jeszcze Guardiolę prosi o to żeby mógł grać jak najwięcej, nie znosi pauzować. Póki cieszy się piłką niech gra jak najwięcej. To taki offtop.
Co do transferów to jest to dla mnie zawsze najgorszy okres w roku, gdzie nawet nie bardzo mi się chce wchodzić na tak dobrą stronkę jaką jest fcbarca.com Wiem, że to ludzi pasjonuje, ale co drugi news jest o plotkach transferowych i nie ma zbytnio co poczytać i o czym podyskutować. Moje zdanie jest takie że gówno wiemy. Jak klub dokona transferów to możemy sobie o nich dyskutować. A teraz co my tak na prawdę wiemy ? Jak często oglądacie te mecze Udine czy Villareal ? Wnioskujecie o umiejętnościach piłkarzy po grze w Managera ? Najbardziej mnie śmieszą tacy znawcy piłki z Managerów piłkarskich. Pożyjemy, zobaczymy, cieszmy się przerwą od nieustających sezonowych emocji i regenerujmy siły na przyszły, prawdopodobnie jeszcze cięższy sezon.
0
No ja nie od '88 bo mnie jeszcze na świecie nie było. Ale dalej nie wiem czemu nie przyjmujesz do wiadomości, że Madryt w historii wyrządził Barcy tyle krzywd, że nie ma niczego dziwnego w antypatii tudzież nienawiści do tego klubu. Jednocześnie nie mówię tutaj o nie szanowaniu kibiców bo o tym trzeba pamiętać zawsze. Jednak brak szacunku a ostre nie zgadzanie się, polemizowanie, kłócenie to dwie różne rzeczy.
0
Fanblaugrana, Rami
Z całym szacunkiem dla Was bo staracie się nie napinać i normalnie dyskutować, ale kompletnie się nie zgadzam. Nawet nie chodzi mi już o sprawy związane z ostatnimi Gran Derbi tj aktorstwo, doping, JM etc.
Chodzi mi o to, że jeśli jesteście kibicami Barcy i do tego tak jak ja (i wielu innych ludzi) fascynuje Was kultura i region Katalonii oraz jego dążenia do niepodległości to powinniście wiedzieć, że bardzo, bardzo wielu kibiców Barcy ma podstawy aby nienawidzić Blancos, a już na 100% do tego by ich krytykować. Przepraszam, ale uważam się za bardzo wiernego kibica Barcy, oddanego klubowi od kiedy jestem w stanie realnie fascynować się futbolem (chodzi mi o wiek jakby minimalny) i nienawidzę Madrytu. Za to co BYŁO, JEST i prawdopodobnie będzie. Pisałem kilka prac na temat niepodległości na tle konfliktu dwu klubów, zapoznawałem się z danymi, wykresami, badaniami społecznymi, przeprowadziłem kilka wywiadów i wiem że w swoim myśleniu nie jestem osamotniony.
Zmierzam do tego, że nie można klasyfikować prawdziwości kibiców Barcy po tym czy krytykują Real czy nie. Do tego dochodzą pomówienia o plamienie honoru dobrego imienia socio i cule. Są one jak najbardziej nie na miejscu.
0
syngoku1
Podoba mi się ta nuta mądrości Jody w Twojej wypowiedzi :) Generalnie apelował bym o to samo mimo że sprawa wzbudza niesłychane kontrowersje, nawet jak na relację między Barcy, a Realem. Wina leży po stronie najbardziej znienawidzonego przeze mnie człowieka w futbolu. A teraz nie dość, że zostaje On w Madrycie na kolejny sezon to jeszcze z klubu wyrzuca się ludzi, którym nie podoba się to co JM robi. To dobitnie pokazuje, że włodarzom Realu Madryt podoba się obecna sytuacja i nie mają prawa do mówienia o podtrzymywaniu współpracy bo jest Ona niemożliwa do czasu dopóki JM przestanie być trenerem stołecznej drużyny.
0
Mimo mojej cały czas jednak niechęci do Rosella to oświadczenie ma więcej pozytywów niż negatywów. Prezes powinien bronić klubu i dobrze zrobił, że wystosował taki list, dobry jest też termin - po sezonie, kiedy piłkarsko wszystko się wyjaśniło. Wszyscy z komentarzami powinni poczekać na koniec sezonu, jednak tylko Sadro wykazał się w tej kwestii rozsądkiem, za co brawa.
Natomiast niestety to oświadczenie na nowo rozogni atmosferę między Barcy i Realem co nie jest dobre. Wiadomym jest, że dopóki Mourinho będzie w Realu cały czas będziemy mieli podwyższone napięcie, ale takie oświadczenie dodatkowo nie pozwala zapomnieć o konflikcie.
Suma summarum uważam, że jest to jednak dobry, przemyślany ruch i w odpowiednim czasie.
(ale Qatar Foundation Ci nie wybacze!)