Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
http://www.patshop.pl/pl_PL/producer/GANJA-MAFIA/5
6
Mówisz i masz, czyli dziękować za linka odnośnie jakże czaderskiego i zajebiaszczego zagrania na stadionie Wembley... Higuity :)
8
A dlaczegóż to? Ospina - kolejna zwierzyna łowna do ustrzelenia przez Lionela, jego rogi będą wisiały nad kominkiem na chawirze państwa Mes6ich, przecie Ospina to nie ta sama jakość i kaliber, co jego słynny i legendarny pobratymiec, czyli szajbus nad szajbusami - René "Scorpion kick" Higuita. Jeno kolumbijski portero doświadczy i zasmakuje bólu cierpienia, niech dane mu będzie skosztować prawdziwej rozpaczy, gdy naprzeciwko niemu /niego stanie magiczne Tridente i nie tylko, na dodatek w świątyni futbolu, tylko gra w pampersie może go z deczka uratować! Ale zgadzam się z Tobą, że sympatycznemu Pepiczkowi to należałoby pyknąć jeszcze parę goli, a choćby za to, iż dotkliwie i do żywego pozbawił nas złudzeń co do występu w finale LM na Allianz Arena.
10
Okładka "Sportu". Nie to, żebym był złośliwy i dokuczliwy, ale gdybym nie widział /wiedział, że jest to ujęcie z wczorajszego meczora Barçy, to bym pomyślał że bramkarz Rayo przyjmuje komunię świętą...albo że uprawiają miłość francuską :)
6
Czizas Krajst, naprawdę nie zauważyłem tego, że Ci się przytrafił babol i gil, że się tak potocznie wyrażę, zresztą ja nie jestem jakimś big humanitas, żeby komukolwiek zwracać uwagę na temat pisowni, a poza tym to była późna noc/pora, tak więc opony mózgowe nie działają tak jak powinny działać, po prostu zmęczenie daje się we znaki. To nie jest przytyk i werbalna szpilka w Twoim kierunku (broń Boże), po prostu spodobały mi się Twoje spostrzeżenia, dlatego się podpiąłem pod Twoje comento, i to by było na tyle w tym temacie. Pzdr :)
6
Na zboczku, sry - jajęcznica na boczku, ech, te moje fantazje erotyczne :)
12
Piękne comento!Jak jeszcze raz Leoś odda karniszonka to albo się pochlastam szarym mydłem po piętach, albo popełnię harakiri tudzież seppuku! Co człowiekowi w życiu się ostało, nie dość, że moja ślubna przyprawiła mi takie rogi, że nie mogę przejść pod liniami wysokiego napięcia, żeby nie zahaczyć swym czerepem,człek za łosia robi na swoim łosiedlu to na dodatek Leo robi za wolontariusza, jprdl! :)Leo ładnie sypnął karniaki przeciwko ekipom ISISpanyol'u oraz Moździerzom, czyli nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka odnośnie tych przeputanych karniaków, chociaż statystyka powoduje u mnie palpitacje i kołatanie pikawy oraz wzrost ciśnienia wewnątrzczaszkowego, czyli czacha dymi - mózg pulsuje,koniecznie z tego powodu trza zalać pałę, czyli już jest powód do tego, żeby skoczyć do monopolowego, Y'aaa!
10
Otóż to, trafne spostrzeżenie! Jahwe futbolu ma najlepiej ułożoną nogę na globie, a że jest Prezesem Akcji Humanitarnej:- Pomóżmy Luisito oraz że zachowuje się niczym Matka Teresa z Kalkuty (tak poza nawiasem, to gdzie się podziała fortuna Matki Teresy, trza chyba o to spytać Wołoszańskiego,czyli TW "Lolek"), bo takie ma kaprycho Ojciec Niebieski współczesnej cywilizacji i światowego futbolu oraz dziedzictwa UNESCO - Mes6i... i wszystkim gunwo do tego, ot co! Przyjdzie odpowiednia chwila, wówczas to Leoś nie zawiedzie nas na linii jedenastu metrów, zresztą - co by nie mówić i co by nie pisać - to karniszonki niczym loteria PZU czy paragonowa!
10
Ma i to większego ode mnie, niestety, ale nie ma co się żalić i ubolewać nad sobą, bowiem kobiety mówią na mnie:- Mistrz patelni - Złota Wara lub Mikuri Patelajnen! :)
15
Aha! Czyli kolejny genialny pomysł Dumnych Synów Albionu, pójdźmy jeszcze dalej w tym temacie, przecie Angole zawsze chełpią się i szczycą tym, że są kolebką prawdziwej piłki nożnej!No i co z tego, wszak zawsze jadą na turniej mistrzowski w roli bitego faworyta, po czym jak zwykle blamaż, totalna obsuwa i obciach na całe stringi Cerekwickiej, za każdym razem totalny EUROwpierdol! Propozycja dla Angoli żeby sobie podnieśli swoje morale i nastroik, otóż niechże utworzą sobie odrębne ME, w których to będą grały takie mocarne reprezentacje jak choćby San Marino, Liechtenstein, Wyspy Owcze, Gibraltar, Malta czy Watykan! Ileż razy można dostać omłot i wpierdol, tym bardziej, że tytuł majstra Europy zdobywały takie herkulesowe ekipy jak Pepiczki, Grecja, Dania, Sowieci nie mówiąc już o ekipach Deutschland czy La Furia Roja. Ba! Reprezentacji England to nie było nawet w finale owych dżamprezek, najbliżej byli wtedy kiedy mistrzostwa odbywały się na ziemi ojczystej Jasia Fasolki, ale na przeszkodzie stanęła Luftwaffe, prawdę mówiąc to byłem za reprą England, jeszcze ten niesamowity grymas bólu i cierpienia na twarzy Southgate'a,kiedy to przeputał decydującego karniszonka. Znając życie to i tak Angole skrewiliby turniej, kuźwa, nowy trawnik na dyńce Rooneya więcej kosztował niż przygotowania repry Kostaryki do MŚ na plażach Copacabany, i co z tego jak Angole zanotowali jakże haniebny remisik z Kostarykanami, dać im jeszcze większe tygodniówki, bo chłopaki bidę klepią! :)
12
Manfred Kaltz? Taki Niemiaszek,siepacz i rzeźnik nie z tej ziemi, bowiem jego motto brzmiało:- Piłka zawsze mnie może przejść, ale zawodnik - Never! Duet Modern Talking, czyli Manfred Kaltz und Hans-Peter Briegel - rzeźnia na szynach! Ale gdy stanął do wykonywania rzutów z wapna, to na siedemdziesiąt prób, popełnił tylko dwa błędy, jebańczyk :)
14
Co Ty pitolisz odnośnie tego, że Ex Machina jest mistrz nad mistrze i asior nad asiorami w grzmoceniu rzutów z wapna, to nie sztuka zabić kruka ani sowę walnąć w głowę... Ale sztuka jest nad sztuką zabić jeża gołą dupą! Kumasz? W ubiegłym sezonie to Ceerek przeputał arcyważnego karniszonka przeciwko ekipie Los Ches, bo gdyby Blancos wygrali ów meczor, wówczas to Barça musiałaby wygrać na Vicente Calderon z lateksowymi materacami, a wiadomo - jak ciężko gra się pod presją i przymusem, a dzięki temu że Cris przeputał karniszonka to Barça w razie wtopy z Atléti, to miała w zanadrzu meczor z Deportivo, podobnie jest w tymże sezonie, czyli Cris znowuż dał dupy na full wypas, bowiem zaś przeputał arcyważnego karniszonka w meczorze przeciwko Maladze tiki-taken i kasztanki. Tak więc kolejny mit został obalony, że Ceerek to jakiś Terminator co się tyczy jego stuprocentowej skuteczności rzutów z wapna. Co innego dupnąć cherlaków i wypierdków mamuta, gdy się prowadzi 4 do nula, a co innego sypnąć karniaka, gdy się przegrywa albo wynik jest na styku, oczywicha, że Ceerek nie jest bezużytecznym i przeciętnym grajkiem gdy staje na linii jedenastu metrów, co to - to nie, przecie ma nawet niezłą średnią krajową i procentową, zawsze ma niesamowitą chrapkę i ochotę na grzmocenie karniaków, ale chociażby do Manfreda Kaltza... to mu dużo brakuje, oj dużo- stanowczo za dużo!
21
Oto logika, dojrzałość i racjonalizm włodarzy z Santiago Bernabéu odnośnie godnego traktowania trenerów, czyli trza mieć naprawdę tęgi łeb i szerokie horyzonty, żeby tak traktować trenerów, a nie inaczej!Weźmy pod lupę pierwszy przykład/ przykłady z brzegu, czyli - co doświadczyli i zasmakowali na SB tacy wybitni specjaliści od trenerki jak m.in.Capello, Vi(n)cente Cassel alias del Boski czy Heynckes? Capello czy Sfinks zdobywają tytuł majstra Hiszpanii, po czym w podzięce są wyautowani z Madrytu, ale najlepszy dowcipek to był z Heynckesem, wszakże zdobył z ekipą Blancos tytuł LM, wówczas była to pierwsza wygrana Blancos w Pucharze Mistrzów... od 1966 r.Oczywicha, iż żartownisie i dowcipasy wykopsali Juppa z Madrytu, a dlaczegóż to ch.jki madryckie tak uczynili? Bo mieli takie kaprycho i wielgaśne chciejstwo, tak więc legendarny treneiro Chicago Bulls und "Jeziorowców" jest do wzięcia, co się będzie byczył i sweet dolce far niente - Phil Jackson! No, po wczorajszym Tomahawku i rakiecie SS-20 wypuszczonej z feerycznych giczołów najlepszego gracza wszech czasów, czyli Leosia diCaprio, gdzie portero Sevilli nawet nie widział tej zjawy, bowiem stał jak dupa wołowa, podobnie jak onegdaj Abiatti, to kategorycznie stwierdzam, że Lijoł może stanąć bez żadnych kompleksów obok taki tuzów i asiorów nad asiorami odnośnie rzutów wolnych jak m.in. Pernambucano, Mihajlović, Becks, Koeman, Hooijdonk czy El Pelusa, oczywicha, iż każdy z wymienionych przeze mnie graczy to z deczka inaczej wykonywał rzuty wolne, ale po kiego się rozwodzić w tym temacie, wszak co kraj - to obyczaj,zresztą El Diez to i tak zapoda, że Leo nie kropi z rzutów wolnych takich pięknych goli... jakie On kiedyś grzmocił czy to pod Wezuwiuszem, czy w reprze Albicelestes,Czizas Krajst, ależ Leo mnie dotlenia swoją nieziemską grą :)
13
Zgadza się, ale ja tylko napisałem, że jest to filmosław dotyczący dziennikarstwa śledczego, nie ma w nim efektów specjalnych czy pościgów policyjnych, ów filmosław porusza bardzo drażliwy /drastyczny tematos, ponieważ nareszcie ktoś się dobrał do dupy księżom, za co wszystkim dziennikarzom, którzy to uczestniczyli w tym śledztwie należy się - Chapeau Bas i klękajcie narody! No widzisz, już Spotlight zgarnął pierwszą statuetkę :)Powiem Ci szczerze, że po owym filmosławie to załapałem ogromnego bulwersa, emocjonalny i eksplozywny filmosław, Y'aaa!
15
Spodoba Ci się bez cienia wątpliwości, bowiem jest to filmosław skrojony coś a'la "Wszyscy ludzie prezydenta", "Informator" czy "Tajemnica Filomeny", chodzi mi o dziennikarstwo śledcze, na samym końcu owego genialnego filmosława jest takie lufa pytanko:- kiedy Polska będzie miała swój Spotlight? Ksiądz Gil-Pedofil to stanowczo za mało - IMO, ale dobiorą się do niektórych księży, tak jak niektórzy księża dobierali /dobierają się do zwieraczy młodych ludzi - OMG i WTF und ja jebie! Kolejna świetna rola Marka Ruffalo, ale - prawdę mówiąc - to lepiej mi się podobał w świetnym filmosławie o początkach HIV w Nowym Jorku, czyli "Odruch serca", rola Schreibera również przykuwa uwagę! :)
17
Drodzy Bracia polscy tudzież aryjscy, Culés i Barcelonismo cosika Wam zapodam, a mianowicie to, że moją ulubioną ofiarą losu jest Cris, czczę i hołubię go jak nie wiem co, dlatego pisać cośkolwiek na temat Gutiego to po prostu jest bezcelowe i pozbawione sensu, bo kimże był Guti, choćby w porównaniu do Crisa? Zwykłym leszczem i pajhołem, rżnie głupa, chce na bezczela i chamiora przerobić i przeistoczyć się w drugiego Stoiczkowa, tylko spójrzcie na niebywałe curriculum vitae Christo i porównajcie do curriculum vitae Gutiego, gdzie przy nagrodach indywidualnych odnośnie Gutiego widnieje ZERO!Czy owym wpisem rozłożył nas na łopatki czy zapędził w kozi róg, otóż nie, po prostu czysta forma prowokacji i intryżki, no i oczywicha, że promocja i autoreklama swojej żałosne powłoki cielesnej. Ja tylko czekam na to, kiedy jakiś numer odwali figo-fago, wówczas to serwer pęknie na tej zacnej stronie, będzie tak pi razy oko ok.10 tysi nieprzychylnych komentarzy, a moderacja natenczas będzie zmuszona do zatrudnienia na pół etatu jakiegoś gostka, który to będzie sadził bany na lewo i prawo, bo rzucanie mięsem oraz bluzgi przekroczą barierę dźwięku niczym Chuck Yeager! Guti-Frutti di mare - cienki bolek i cienki jak kupa węża, trza tylko cieszyć bułe z tej jego jakże bezsensownej wypowiedzi! :)
6
Niby tak, a tak po prawdzie to zamieszkuję na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, Ślązacy mawiają na nas "Gorole".
13
Luzior odnośnie mojej ukochanej teściowej :)Małpiarstwo i naśladownictwo to może jest objawem słabego charakteru - nie przeczę, ale niektórzy sportowcy tudzież ludzie ze świecznika to oddziałują i są inspiracją dla ludzi, bo cosika Ci zapodam? Chodzi mi o tzw. efekty specjalne, był na topie Ali, tak więc cała ówczesna młodzież waliła się po czerepach, był na topie Szurkowski, Mytnik czy Śp.Szozda, tak więc cała Polska pedałowała, w ogóle to Szurkowski był cudownym dzieckiem dwóch pedałów, był na topie Fibak, tak więc sadziło się rakietą na kortach tenisowych (czyt. na asfalcie), był na topie Filipowski, otóż waliło się na lodzie podwójnego Axla czy potrójnego tulupa ew.kręciło się piruety, tak się człek zakręcił w tych piruetach, że się zazwyczaj lądowało na izbie wytrzeźwień w hokejówkach, był efekt Jacka Wszoły czy Małysza, tak więc człek skakał do monopolowego, gdzie się lądowało na buli z obitym ryjokiem... jeszcze można zapodać efekty Grubby, Kucharskiego, Woronina,Szewińskiej, Wojdata, "Papy" Stamma czy Jerzego Pawłowskiego, już nie wspominając o piłkarzach... to się rozumie samo przez się! Pzdr :)
30
Już z samego ranća śmichy-chichy i polewka z Crisa, a ja Ci powiem, że cierpię na tzw. Efekt Crisa, przecie jest lub raczej był Efekt Zidane'a albo nie ma takiego drugiego gracza na globie jak Lukita, co nie? Na czym polega "Efekt Crisa", otóż wstaję rano z hamaka,po czym robię 14 tysi brzuszków, 16 tysi pompek oraz 20 tysi przysiadów, by następnie wstrzyknąć sobie porcję Syntholu,która to substancja powoduje wzrost obwodu mięśni, od razu zaznaczam, że nie jest to steryd (wg kibiców Blancos - Leo) anaboliczno-androgenny, przecie nie chcę nalotu na moją chawirkę gostków z kontroli antydopingowej, co to - nie! Następnie udaję się do klopa, gdzie smaruję się olejkiem nie do smarowania krocza przed porodem, lecz samoopalaczem tzw. bronzer, który to ów specyfik daje efekt opalenizny podkreślający definicję mięśni, gdy już jestem cały wysmarowany bronzerem to staję przed lustrem, czyli że robię szkatułę, pozycję swobodną, najszerszy grzbietu przodem, podwójny biceps tyłem czy najszerszy tyłem, nie muszę chyba udobitniać i podawać do ogólnej wiadomości, iż nie są to pozycje z Kamasutry, lecz kulturystyczne! Wtem ni stego, ni zowego do moich drzwi wali teściowa i drze koparę wniebogłosy, że jej się srać chce! Oczywicha, iż jej odpowiadam:- Paszła mi won na górę, bo majty stargam!Ale że mam odruch serca i gołębie serce, tak więc wpuszczm ją do hajzla, jeno zapodaję do niej, żeby szybko zrobiła swą potrzebę fizjologiczną, bo mi szybko mięśnie stygną, wszak cały czas dążę do samodoskonałości i samozachwytu nad swoim - bądź co bądź - pięknym ciałem niczym CR7!Jest Efekt Crisa? :)
9
Dawajże filmosław i nie pitol wierszy, bo dziś nie pierwszy, tym bardziej, iż mam obsesję i fiksację na punkcie Żelosława :)
8
Prowokacje! Szukaj miejsca gdzie indziej!Mniemam, iż masz na myśli tego prawdziwego Ronaldo, czyli Nazário, fakt faktem, iż grał u śmietankowych, ale trochę Mu trza to wybaczyć, bowiem trafił na SB drogą okrężną, a poza tym to transfer Ronaldo do Interu, to w sposób pornograficzny i okrutny spitolił ówczesny włodarz Barçy - Núñez! Ale trza dziadkowi z deczka odpuścić, bo nie dość, iż pierdział w pasiaki to - bądź co bądź - walnie przyczynił się do otwarcia najsłynniejszej szkółki piłkarskiej na globie - La Masia. Nie zaczepiaj mnie odnośnie Żelko(pisa) ponieważ jestem w doskonałym humorze po meczorze Barçy przeciwko Moździerzom :)
8
Tu masz symulkę stulecia, tak więc symulka w wykonaniu Alby to mały pikuś (Pan Pikuś - żeby nie było) naprzeciwko tego, co za manianę i lambadę odwalił bezzębny Geniusz z faweli Recife - Rivaldo! Ta symulka w wykonaniu Brazola to prawdziwy majstersztyk i koh-i-noor und biały kruk w historii bala, wpierw myślałem, iż Rivaldo naprawdę dostał piękną hekatombę w dziąsło od przedstawiciela repry Turkish Airlines, ale powtórka pozbawiła mnie złudzeń, było to dość przykre i boleściwe wydarzenie zważywszy na to, jakim szacunkiem darzyłem Rivaldo, zresztą było-minęło... wszak geniuszom wybacza się wszystko, no - prawie wszystko :)
10
Miło było Cię poznać, naprawdę należy Ci się wielgaśny szacun odnośnie wiedzy na temat futbolu, a zwłaszcza staroświecczyzny, że się tak potocznie wyrażę! Jeszcze nie raz, nie dwa to strzelimy strzemiennego i bajerkę! Czim się i do zobaczenia przy następnej rundzie naszej konwersacji :)Zdrówka życzę!!!
11
Chapeau Bas i chylę czółko za kapitalne Twoje skojarzenia zarówno jeśli chodzi o Rossiego, jak i klan Smolarków!À propos naszych katów i oprawców to również należałoby napomnknąć o takim wielgachnym megacracku rodem z Arhentiny, mam na myśli Mario Kempesa, który to zaaplikował nam dwie bramki podczas słynnego meczora na MŚ w '78, co ciekawe, ale ówczesny treneiro repry Albicelestes, czyli "El Flaco" Menotti to zapodał, iż meczor przeciwko reprze Polski był najtrudniejszym spotkaniem dla repry Albicelestes podczas całego turnieju, naprawdę, ale wówczas zagraliśmy w dechę i na tip-top, nawet mieliśmy rzut z wapna, ale niestety Śp. Kaziu Deyna przeputał karniszonka, bowiem walnął w sam środek bramki bronionej przez spektakularnego portero - Ubaldo Fillola. Doprawdy, ale bardzo ładny ukłon Menottiego pod adresem naszej repry, chociaż - prawdę powiedziawszy - to repra Albicelestes cudem zdobyła tytuł majstra, przecie w 90.minucie meczora finałowego przeciwko reprze Tulipanków, to Rensenbrink miał piłkę meczową, albowiem po wrzutce Krola sypnął w słupek, czyli że repra Tulipanków była o centymetry od zdobycia tytułu majstra świata... ale później w dogrywce to trzeci bieg włączył Kempes i było pozamiatane! Słupek Rensenbrinka jest holenderską traumą i wstrząsem dziejowym, no cóż, cudowne pokolenie Tulipanków dwa razy z rzędu przegrało w wielkim finale MŚ ('74, '78).Pozdrawiam :)
13
Pamiętaju jak wówczas uaktywnił się kat i oprawca naszej repry, czyli Gary Lineker, który to dupnął przeciwko nam cudownego hat-tricka, w gwoli ścisłości to Lineker strzelił przeciwko Polsce bodajże 6 bramek. Kiedyś inny Angol zaaplikował nam hat-tricka, a ów grajek zwał się Paul "Cfaniaczek" Scholes, akuratnie rozegrał swój meczor życia przeciwko reprze Polski, a ów meczor odbył się w ramach eliminacji do ME, co ciekawe, ale wówczas w napadzie Angoli grali takie megacracki jak Cole, a zwłaszcza Shearer, niestety, ale dzień konia miał "uroczy" rudzielec, oczywicha, iz meczor życia w wykonaniu Scholesa to mam na myśli tylko i wyłącznie odnośnie jego występów w reprze England, bo takich meczorów w barwach ManU - miał po prostu multum i mrowie. Innym katem naszej repry był pewien Portugalec, a zwał się Pedro Pauleta,ale to już temat na inny dyskurs. No cóż, na MŚ w Meksyku to zdobyliśmy tylko jedną bramkę, którą to grzmotnął po kapitalnej asyście Dziekana - Śp.Włodzimierz Smolarek, a było to w meczorze o życie przeciwko reprze Portugalii, później trza było czekać aż 16 latek, żeby luknąć na to, gdy zawodnik z orłem na klacie wali bramkę na MŚ. Również pamiętam jakie problemy mieli organizatorzy owej dżamprezki, bowiem rok wcześniej to stolicę Meksyku nawiedziło potężne trzęsienie ziemi, które to pochłonęło ponad 15 tyś. ofiar! W ogóle to pierwotnie MŚ miały się odbyć na ziemi ojczystej Pablo Escobara, ale federacja kolumbijska nie grzeszyła grosiwem, tak więc mistrzostwa zostały przeniesione na terytorium Guadalajara Cartel! Dobra, tak czy siak owe mistrzostwa przeszły do historii, jako mistrzostwa jednego anielskiego i fascynującego piłkarza - El Pelusy, cześć pieśni!Również serdecznie pozdrawiam :)
20
Pamiętaju, pamiętaju ten wspaniały futbol reprezentowany przez reprę Canarinhos pod dowództwem Tele Santany, ów futbol przeszedł do historii jako tzw. Yoyous Football. Psia mać, ale najbardziej zapamiętałem Zico "Biały Pelé" wtedy, kiedy to przeputał karniszonka na MŚ w '86 w ćwierćfinale owych mistrzostw przeciwko reprze Les Bleus, ależ wtedy były jaja jak balony, bowiem Zico wszedł z ławki rezerwowych, po czym Canarinhos dostali rzut z wapna, wpierw do karniszonka miał podejść etatowy wykonawca, czyli Sócrates, nosz kuźwa, ale kibice Canarinhos ocipieli i oszaleli, bo zaczęli drzeć japy wniebogłosy: Zico! Zico! Zico! Sócrates się ugiął pod naciskiem kibiców, po czym oddał karniszonka Zico, co zaowocowało tym, że Zico-Frico przedupcył w sposób artystyczny i kunsztowny tak arcyważnego dla losów spotkania, ba!,nawet dalszego uczestnictwa repry Canarinhos na MŚ, przecie Canarinhos odpadli z turnieju, fakt faktem, iż w konkursie rzutów karnych to Sócrates przeputał rzut z wapna, podobnie jak Platini czy Ciulio Cesar, ech dawnych wspomnień czar :)Dlatego zawsze tu pitolę wszem i wobec, że żaden grajek nie ma patentu i recepty na wykorzystywanie rzutów z wapna gaszonego... oprócz Manfreda Kaltza!
42
Dobra, niechże Leo zawiśnie nie na stryczku, lecz w powietrzu, po czym sru i hekatomba na bramkę niczym słynny hang time w wykonaniu największego sportowca wszech czasów, czyli Michaela "Air" Jordana, może wówczas wszyscy będą ukontentowani i przeszczęśliwi, iż będą mieli możliwość bajtlowania, że jakaś akcja /zwód będzie nosiła nazwę imieniem Leo Messiego? Bo tak, a mianowicie, iż prekursorem rabony był przedstawiciel Italo-disco - Giovanni Roccotelli, później z powodzeniem kontynuowali owe zagranie tacy piłkarze jak m.in.Rivelino,Dinho, Rivaldo, Quaresma czy obecnie Lamela. Elastico - ów trik po raz pierwszy tak publicznie zastosował Rivelino, później ów trik unowocześnił Algierczyk Assad, ale najlepszymi przedstawicielami tej magicznej sztuczki byli /są Nazário oraz Ronaldinho. Pierwsze nożyce wykonał słynny Brazol Leônidas, a było to podczas MŚ w '38, wówczas to pałencja w czarnym gajerku nie uznał gola strzelonego przez Leônidasa, bowiem nie czaił z czym się to je, autentyko. Robinsonada - ów żargon w futbolowym światku pochodzi od nazwiska angielskiego golkipera Johna Williama Robinsona, który to fruwał w powietrzu niczym F-16. Scorpion kick, czyli że kapitalne zagranie świra i kolumbijskiego gigusia René Higuity, który urodził się w mieście Koka-coli, czyli Medellin, a skorpiona pokazał na ziemi ojczystej Williama Szekspira, nie ma to jak ośmieszyć Dumnych Synów Albionu :)Dobra, niechaj Leo się zapisze do Harlem Globetrotters i będzie gitareso-ukulele!
15
Jo... McEnroe, Connors, Nastase, Śp. Gerulaitis i Ashe , Borg, Fibak, Okker,Lendl, Edberg,Ivanišević, a nade wszystko Andre Agassi... Navrátilová, Graf, Sabatini, Sánchez Vicario,Hingis czy Seles. Obecnie - to wszyscy gracze, którzy to są wymienieni powyżej!
12
Wiesz co? Z rzadka się zdarzają bramki bezpośrednio z rzutu rożnego, naprawdę, ale jest to taki rzadki widok i rarytas,że czacha dymi - mózg pulsuje, oczywicha, iż od czasu do czasu ktoś zakręci cudownego croissanta, ale to należy do rzadkości i nietuzinkowości, ostatnio cosika mi się obiło o moje telepatrzydła, że Bradley sypnął bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego, ale nie pamiętam w jakim to było meczorze, tak czy siak Deyna był najlepszym graczem posyłający osobliwe croissanty,dlatego zgadzam się Tobą w 100%, iż Kaziu był największym debeściakiem odnośnie produktu zwanego: - rogal /croissant :)
11
Powiem Ci tak, a mianowicie, iż najlepszego croissanta jakie widziały moje telepatrzydła, to był nieprawdopodobny i niepowtarzalny croissant w wykonaniu Roberto Carlosa w towarzyskim meczorze przeciwko reprze Les Bleus, ależ to była hekatomba w jego wykonaniu, również dobrzy piłkarze w te klocki byli m.in.Zico, Zola, Becks, Henry, Baggio, a nade wszystko Dieguito, z polskich piłkarzy to jeszcze Golański potrafił zakręcić takiego croissanta, że ho ho, ale wg mnie Śp.Deyna nie miał sobie równych :)